Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ekumenizm czy bahaizm

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
18-10-2007 10:41mamytaliewEkumenizm czy bahaizm
Na podstawie "Deklaracji o stosunku Kościoła do nie-chrześcijan" II Soboru Watykańskiego stwierdzamy, że Kościół przemawia w sposób serdeczny i otwarty do ludzi wierzących i pozdrawia ich jako partnerów wspólnej sprawy. Inne religie zawierają sporą dozę dobra i świętości, i stanowią drogę do zbawienia dla milionów ludzi na świecie. Dokumenty Soboru Watykańskiego II zachęcają nas abyśmy szanowali, uznawali i traktowali przyjaźnie tych, którzy wyznają wiarę inną niż nasza. W tymże właśnie duchu przedstawiamy wam Wiarę Baha'i.

(Wstęp do artykułu pt.: Co to jest Wiara Baha'i? wydanego dla katolików przez Komitet ds. Innych Wyznań Konferencji Biskupów Anglii i Walii)

wlasnie zapraszam zainteresowanych bahaizmem na bahai.blog.onet.pl

pozdrawiam
kusztar)

Patty Matheson (2087 punktów)Odp: ekumenizm czy bahaizm
Bez zastrzeżeń. Mam tylko jedno pytanie: po co budujecie takie wielkie świątynie, jeśli służą one tylko do wspólnego czytania i modlitwy? Czy wielkość i ładna architektura pomaga?

Pozdrawiam.

And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
nieobecny
Ta jest odjazdowa:

Patty Matheson (2087 punktów)
Najnowsza, cacuszko. Widać postępy w architekturze.
Czy nie szlachetniejszym by było jednak, gdyby wyznawcy zbudowali (nie wnikam już nawet w ich wpływy do budżetu, ale korci mnie, żeby zapytać, skąd...) taki sam lub podobny np. dom dziecka czy cuś? W razie nieprzemożnych potrzeb jednoczenia się wyznawców w modlitwie i czytaniu, mogliby po prostu wynająć jakąś powierzchnię halową czy mieszkalną.

Pozdrawiam w nadziei, iż znajdzie się na Forum jakiś bahaista, który odpowie.

And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
nieobecny
Też od razu pomyślałem kto finansuje te wyjątkowe budowle i w ogóle tę nową religię, ale tego pewnie się nie dowiemy.
Nie uderzałbym przy tym w nutę "w Afryce miliony dzieci głoduje, a wy sobie świątynie budujecie", bo to sprawa sumienia sponsora na co kasę marnuje.

Pieniądze, jakie rocznie wpompowywane są w pomoc krajom afrykańskim przekraczają dziesięciokrotnie budżet USA. Jakie są tego efekty? Czy bardzo się pomylę, gdy powiem, iż niezauważalne?

Biedy w Afryce czy gdziekolwiek indziej nie zlikwidują pieniądze rozdawane biedakom w postaci jedzenia, lekarstw, ubrań, tym bardziej nie zlikwidują jej pieniądze zasilające konta afrykańskich kacyków. Z biedą walczy się skutecznie wyłącznie systemowo.
mamytaliev
>Bez zastrzeżeń. Mam tylko jedno pytanie: po co budujecie takie wielkie świątynie, jeśli służą one tylko do wspólnego czytania i modlitwy? Czy wielkość i ładna architektura pomaga?
>Pozdrawiam.
>
And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".


to nie tylko budowla wielkich swiatyn - to poczatek budowli nowej cywilizacji.

kiedy w lonie matki dziecko zaczyna miec ksztalty to widac jej niektore organy - na przykald serce i glowe - wlasnie swiatynie to Serca! A glowe to jest system organizacyjny, ktory jest alternatywa polityce, tylko lepszai bez podzialow.

Finansy - to krew! Ale bahaici nie przyjmuja pieniedzy od niebahaitow - tylko wyznawcy wiary bahai moga ofiarowac. Sprawa pieniedzy jest tak delikatna u nas, nikt nie kontroluje ile dales czy mowi ile trzeba dac. Po prostu kiedy czlowiek zrozumie cele i i zoabcze to co robimy i co nauczamy - to wlasnie tez moze polozyc swoja cegielke w fundament nowego swiata!)
Patty Matheson (2087 punktów)
>to nie tylko budowla wielkich swiatyn - to poczatek budowli nowej cywilizacji.

Eh, wszystkie cywilizacje siebie nawzajem warte. Myślą, że wielkość ich tkwi w wielkości budowli...

>Finansy - to krew! Ale bahaici nie przyjmuja pieniedzy od niebahaitow - tylko wyznawcy wiary bahai moga ofiarowac.

Przynajmniej tyle dobrego. Bogatych macie zatem tych wyznawców...

>Po prostu kiedy czlowiek zrozumie cele i i zoabcze to co robimy i co nauczamy - to wlasnie tez moze polozyc swoja cegielke w fundament nowego swiata!)

I jak na razie fundamentem nowego świata są świątynie i spotkania wyznawców? Bo nie znalazłam informacji o innych osiągnięciach...

Pozdrawiam.


And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
kusztar

>I jak na razie fundamentem nowego świata są świątynie i spotkania wyznawców? Bo nie znalazłam informacji o innych osiągnięciach...

bardzo trudno zauwazyc to osobie ktora prawie nic nie wie o nas mowie prawie bo ty juz wiesz i ta wiedza jest kropla w oceanie wiedzy ktora daje nam wiara baha'i

mamy kursy mamy spotkania mamy rozne rzeczy i kropla za kropla sami bahaici sie dowiaduja o zaletach perelki-wiary!

zachecam poznac sie z nami osobiscie

jestem zwyklym studenten uw
zapraszam cie na nasze spotkania informacyjne)))
Patty Matheson (2087 punktów)
Robicie coś tylko dla współwyznawców czy także dla potrzebujących spoza wspólnoty?

Do Warszawy mi daleko, wiec nieprędko do Was trafię, ale jeśli już, to na pewno nie przyjmę tej wiary. Nie odpowiada mi zakaz picia alkoholu i minimalna, ale jednak, obrzędowość

Pozdrawiam.

And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
kusztar
>Robicie coś tylko dla współwyznawców czy także dla potrzebujących spoza wspólnoty?
>Do Warszawy mi daleko, wiec nieprędko do Was trafię, ale jeśli już, to na pewno nie przyjmę tej wiary. Nie odpowiada mi zakaz picia alkoholu i minimalna, ale jednak, obrzędowość

Na razie w Polsce nasza wspolnota jest bardzo mala zeby cos robic, najpierw trzeba nauczac - rzucac nasiona, a pozniej beda owoce. Ale na calym swiecie bahaici juz prowadza rozne dzialalnosci i darza ku zjednoczeniu wszystkich krajow.

Mi wszystko jedno czy przyjmiesz czy nie, ja za to zlota nie dostaje. Moja rola to informowac ludzi a wybor nalezy tylko i wylacznie od nich.

Dziwnie ze zakaz picia alkoholu to dla ciebie obrzedowosc.
Patty Matheson (2087 punktów)
>Dziwnie ze zakaz picia alkoholu to dla ciebie obrzedowosc.

Spójnik "i" oznaczał, że są to dwie różne rzeczy, które mi się nie podobają

Więcej zainteresowania możecie zyskać nie tyle informując, co zachęcając od razu ludzi różnymi wizjami (np. tego, co zamierzacie zrobić dla pokoju na świecie).


And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
kusztar
>>Dziwnie ze zakaz picia alkoholu to dla ciebie obrzedowosc.
>Spójnik "i" oznaczał, że są to dwie różne rzeczy, które mi się nie podobają
>Więcej zainteresowania możecie zyskać nie tyle informując, co zachęcając od razu ludzi różnymi wizjami (np. tego, co zamierzacie zrobić dla pokoju na świecie).
>
And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".


hhehnie zauwazylemsorry:

mamy juz ta wizje

video.goog(*)cid=-1013954219639641857&hl=en
kusztar
wejdz tu

>video.goog(*)cid=-1013954219639641857&hl=en

a w Warszawie proponujemy poznac sie z nami i zobaczyc co mamy do zaoferowania)))
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ekumenizm czy bahaizm

>wlasnie zapraszam zainteresowanych bahaizmem na
>bahai.blog.onet.pl

Próbowałam się zapoznać. Musiałam przerwać z powodu gwałtownej migreny spowodowanej alternatywną gramatyką języka polskiego, jaką prezentuje ten tekst.

Może jak łyknę jakieś prochy, to się przemogę... brrrr


"Wizards don't believe in gods in the same way that most people
don't find it necessary to believe in, say, tables."
Terry Pratchett "Reaper Man"
nieobecny
>Próbowałam się zapoznać. Musiałam przerwać z powodu gwałtownej migreny spowodowanej alternatywną gramatyką języka polskiego, jaką prezentuje ten tekst.
Może ma to coś wspólnego z faktem, że autor tekstu nie jest Polakiem?
nieobecny
Jedno jest pewne - strona prezentuje się fatalnie, mimo iż zawiera wiele pięknych fotografii. Tak wyglądały amatorskie strony tworzone 10 lat temu.
20-10-2007 18:35 
 Ocena 2 na 2
Głąbiński (3538 punktów)
>Jedno jest pewne - strona prezentuje się fatalnie, ...

"pewne" nie jest, a przynajmniej "nieobecny" nie spróbował uzasadnić swojego apodyktycznego sądu. Historia poucza nas, że w większości przypadków wyrokowania o "prezentacji" jakiegoś zjawiska okazują się chybione. Bardziej niż gołosłowny wyrok skazujący, byłoby ciekawe dla nieuprzedzonego czytelnika (dyskutanta) przedstawienie ujemnych cech kompozycji strony. Odwołanie się do amatorszczyzny sprzed 10-ciu lat miało by sens jedynie w zestawieniu z objaśnieniem, na czym owa "am" polega?

Jeśli zaś chodzi o to, co z kolei dla mnie przedstawia się w tej stronie jako pewne, to trafność założeń tej religii, które w połowie XIX wieku zawarły w sobie ideę jedności ludzkości wyrażoną w sposób, wobec którego podziwiany przez ogół ekumenizm Jana Pawła II (ja w tej kwestii stanowię niechlubny wyjątek sytuujący się poza wspomnianym ogółem) wygląda bardzo wątpliwie.

Zgadzam się natomiast z tymi, którzy dostrzegli fałszywy ton w widocznym przekonaniu o potrzebie wznoszenia ogromnych świątyń. I nie tyle razi w tym niewłaściwe wykorzystanie pieniędzy, co jednoczesne odżegnywanie się od obrzędowości, która wyraża jakąś pierwotną potrzebę ludzką, wspólnego, regulowanego przepisami okazywania swoich przekonań (religijnych, politycznych, artystycznych i in.). Wznoszenie okazałych budowli pozbawionych przeznaczenia na cele użytkowe jest przecież po prostu jedną szczególną tej obrzędowości formą.

Stach M. G.
nieobecny
>>Jedno jest pewne - strona prezentuje się fatalnie, ...
>"pewne" nie jest, a przynajmniej "nieobecny" nie spróbował uzasadnić swojego apodyktycznego sądu.
Stwierdziłem fakt, który nie budzi najmniejszych wątpliwości u nikogo, kto z internetem ma do czynienia od co najmniej kilku lat.
Udowadnianie, że się mylę pozostawię takim jak ty, którzy poddają moją ocenę w wątpliwość.
Patty Matheson (2087 punktów)
Podpiszę sie chętnie pod stwierdzeniem, że strona raczej nie grzeszy urodą, a już na pewno nie stylem.


And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
kusztar
>>wlasnie zapraszam zainteresowanych bahaizmem na
>>bahai.blog.onet.pl
>Próbowałam się zapoznać. Musiałam przerwać z powodu gwałtownej migreny spowodowanej alternatywną gramatyką języka polskiego, jaką prezentuje ten tekst.
>Może jak łyknę jakieś prochy, to się przemogę... brrrr

sorry)
juz niedlugo bedzie lepiej
staram sie.
superkuku (191 punktów)
>Na podstawie "Deklaracji o stosunku Kościoła do
>nie-chrześcijan" II Soboru Watykańskiego stwierdzamy, że
>Kościół przemawia w sposób serdeczny i otwarty do ludzi
>wierzących i pozdrawia ich jako partnerów wspólnej sprawy.
>Inne religie zawierają sporą dozę dobra i świętości, i
>stanowią drogę do zbawienia dla milionów ludzi na świecie.
>Dokumenty Soboru Watykańskiego II zachęcają nas abyśmy
>szanowali, uznawali i traktowali przyjaźnie tych, którzy
>wyznają wiarę inną niż nasza. W tymże właśnie duchu
>przedstawiamy wam Wiarę Baha'i.

Tak. Smutną prawdą jest to, że KK uważa za bliższych sobie np. Bahaitów, niż protestantów.

Na podanej stronie www jest mowa otym, że:

>Wiara Baha'i uczy, że prawda religijna jest postępowa a nie ostateczna. Bóg nazywany przez ludzi różnymi imionami - prowadzi ludzkość za pośrednictwem szeregu Uniwersalnych Nauczycieli, którzy kolejno objawiali swoją misję zgodnie z potrzebami czasu i miejsc, w których nauczali.
>Posłańcy ci - zwani także Prorokami - przynosili nowe nauki, które z biegiem czasu dały podwaliny nowych cywilizacji. Należą do Nich wielcy Założyciele religii świata tacy jak Kriszna, Mojżesz, Zaratustra, Budda, Chrystus czy Mahomet. Bahaici uznają także dwóch nowych Nauczycieli - Baba i Baha'u'llaha, którzy pojawili się w XIX wieku w Iranie.

Dla osoby czytającej Biblię oczywistością jest to, że TYLKO Jezus może być pośrednikiem między człowiekiem i Bogiem. Oczywistością jest też to, że niemożliwe jest pogodzenie buddyjskiej koncepcji o reinkarnacji i uwolnieniu od koła samsary z obietnicą Jezusa o Królestwie Niebieskim i życiu wiecznym. Budda twierdził, że z życiem związane jest cierpienie i dlatego trzeba się uwolnić z kręgu ponownych narodzin i śmierci, a chrześcijanie wierzą, że otrzymają życie wieczne i pragną tego. To jest sprzeczność nie do pogodzenia. Trzeba też powiedzieć, że są to NAJWAŻNIEJSZE przesłania nauczań Jezusa i Buddy.

Czy mógłbym prosić o wyjaśnienie, jak Bahaici tłumaczą tą sprzeczność?

Pozdrawiam.
22-10-2007 14:57 
 Ocena 1 na 1
Głąbiński (3538 punktów)
Niestety, nie potrafię spełnić prośby o wyjaśnienie spraw dotyczących doktryny Bahaitów, gdyż takowej nie znam. Natomiast muszę sprzeciwić się zacytowanym niżej stwierdzeniom:

>... Smutną prawdą jest to, że KK uważa za bliższych sobie np. Bahaitów, niż protestantów.

Nie sądzę, że KK stosuje taką gradację uznania, natomiast jestem przekonany, że w praktyce swego "ekumenizmu" papieże przy każdej okazji wyrażają swoje przeświadczenie o nieosiągalnej dla innych doskonałości własnej doktryny. W stosunku do wyznań chrześcijańskich jest to bardziej widoczne ze względu na częstość i treściwość (dyskusje na terenie wspólnej komisji i in. spory doktrynalne) kontaktów, ale innej różnicy nie ma. Wiara katolików jest prawdziwa, wszyscy inni błądzą, nie dostrzegają nieomylności namiestnika chrystusowego, są tylko nieco lepsi od ludzi całkowicie areligijnych. Ciekawe jest np., że choć JPII w encyklice "półgębkiem" przyznał, że katolicka wiedza o Bogu jest cząstkowa, to w praktyce, urząd nauczycielski KK zawsze stwierdza, że jego stwierdzenia mają charakter absolutny, że każdy pogląd odmienny jest bezwzględnie błędny.

>Dla osoby czytającej Biblię ... niemożliwe jest pogodzenie buddyjskiej koncepcji o reinkarnacji i uwolnieniu od koła samsary z obietnicą Jezusa o Królestwie Niebieskim i życiu wiecznym.

Jest to przykład potwierdzający wyżej wyrażone przeze mnie przekonanie: jeśli - zgodnie z wyobrażeniem wspomnianego królestwa, mówiąc o świecie nadprzyrodzonym mamy do czynienia z rzeczywistością przekraczającą w stopniu "nieskończonym" ludzką zdolność pojmowania, wyrażamy jedynie jakiś niedoskonały sposób umożliwienia naszej wyobraźni stworzenia obrazu, który - taki czy inny - jest błędny, zdecydowanie różny od oryginału. Przy tym, uwzględniając stwierdzaną w doktrynach "nieskończoność" dystansu dzielącego nasz umysł od przedmiotu poznania, staje się oczywiste, że obrazy takie, wytworzone w umysłach poszczególnych ludzi muszą być w skali naszego pojmowania wzajemnie sprzeczne.
Moim zdaniem, z doktryny kościelnej w sposób konieczny wynika, że istotą różnorodności religii jest to, iż Bóg dając poszczególnym ludziom łaskę wiary (a także niewiary) udziela każdemu wiedzy w formie najbardziej korzystnej dla jego rozwoju duchowego.

Stach M. G.
Kushtar Mamytaliev
Witam, ja wlasnie tworze ten blog i przepraszam za moj polski ale staralem sie bardzo...
Mysle ze latwiej byloby jesli by chcieli poczytac literature bahaicka przetlumaczona na polski. Mam sporo ksiazek. Nigdzie - ani w ksiegarniach ani w bibliotekach nie znajdziecie, bo nie ma. Wiec jesli ktos jest zainteresowany teoria religii Baha'i to zapraszam - kontakt znajdziecie na moim blogu
bahai.blog.onet.pl

wiem ze blog jest nie super - ale zrobilem to co moglem.
Mialem na celu tylko powiedziec spolecznosci polskiej ze jestesmy i ze warto nas poznac!!!
Moze w przyszlosci zrobi to ktos o wielu lepiej...
i zrobia jestem pewny!!!

Kushtar
Głąbiński (3538 punktów)
>... Mialem na celu tylko powiedziec spolecznosci polskiej ze jestesmy i ze warto nas poznac!!!
Moze w przyszlosci zrobi to ktos o wielu lepiej...
>i zrobia jestem pewny!!!

Mam nadzieję, że ta pewność nie ziści się. Proroków nawracających na "prawdziwą" wiarę już jest na tym forum nadmiar. Wystarczy więc podany w Twoim poście link do b. ładnej strony, na której można się dowiedzieć dostatecznie dużo o bahaizmie.

Stach M. G.
plodzien (7378 punktów)
>wlasnie zapraszam zainteresowanych bahaizmem na
>bahai.blog.onet.pl>

Uporządkujmy proszę wiedzę o tym bahaizmie.
Rozumiem, że był Baba głoszący nową religię i zapowiadający:
"że w ciągu dzie­więtnastu lat nadejdzie Ten "Którego Bóg objawi" i za­cz­nie nauczać, a także przyniesie ludziom podstawowe prawa i zasady nowej ery. "
Oczywiste więc, że po 19 latach musiał pojawić się ktoś by wypełnić to proroctwo.
Akurat Blask Boga (Baha u Llach).
Lecz początki ruchu omawiasz nieco wybiórczo sprawiając mi zawód. Nie wspomniałeś, że bahaizm pojawił się w 1863 r. w wyniku rozłamu dopiero co powstałej religii. Blask Boga odłączył się od reprezentującego azalityzm-babizm Poranka Wieczności (Mirza Yahya Nuri).
Nic też nie napisałeś, że tuż po podziale czołowi azalici zostali skrytobójczo wymordowani.
Zakładam, że azalici zostali wymordowani zupełnie przypadkowo. Z powodów rabunkowych na przykład? Albo, że zwykli nosić inne brody lub turbany? Albo, że byli jakoś tak bardziej nielubiani przez miejscowy motłoch niż schludnobrodzi bahaici?
Rozumiem, że podejrzenia wysuwane przez ocalałych azalitów w stosunku do bahaitów mogę uważać za wyssane z palca.
Napisałbyś o tym szerzej. Uwielbiam historię.
Poza tym - program bomba!
Zgodność wiedzy z religią!
Ustanowienie wspólnoty ludzkości (rozumiem, że pod przewodnictwem bahaizmu?)
Zakaz okrucieństwa w stosunku do zwierząt (w stosunku do ludzi chyba także i również po objęciu władzy nad wspólnotą?)
Zasmuca mnie tylko zakaz hazardu i spożywania tych napoi. Wiem, wiem - to dla mojego i wszystkich dobra.
Pozdrawiam
kusztar
Uporządkujmy proszę wiedzę o tym bahaizmie.
>Rozumiem, że był Baba głoszący nową religię i zapowiadający:
>"że w ciągu dzie­więtnastu lat nadejdzie Ten "Którego Bóg objawi" i za­cz­nie nauczać, a także przyniesie ludziom podstawowe prawa i zasady nowej ery. "
>Oczywiste więc, że po 19 latach musiał pojawić się ktoś by wypełnić to proroctwo.
>Akurat Blask Boga (Baha u Llach).
>Lecz początki ruchu omawiasz nieco wybiórczo sprawiając mi zawód. Nie wspomniałeś, że bahaizm pojawił się w 1863 r. w wyniku rozłamu dopiero co powstałej religii. Blask Boga odłączył się od reprezentującego azalityzm-babizm Poranka Wieczności (Mirza Yahya Nuri).
>Nic też nie napisałeś, że tuż po podziale czołowi azalici zostali skrytobójczo wymordowani.
>Zakładam, że azalici zostali wymordowani zupełnie przypadkowo. Z powodów rabunkowych na przykład? Albo, że zwykli nosić inne brody lub turbany? Albo, że byli jakoś tak bardziej nielubiani przez miejscowy motłoch niż schludnobrodzi bahaici?
>Rozumiem, że podejrzenia wysuwane przez ocalałych azalitów w stosunku do bahaitów mogę uważać za wyssane z palca.
>Napisałbyś o tym szerzej. Uwielbiam historię.
>Poza tym - program bomba!
>Zgodność wiedzy z religią!
>Ustanowienie wspólnoty ludzkości (rozumiem, że pod przewodnictwem bahaizmu?)
>Zakaz okrucieństwa w stosunku do zwierząt (w stosunku do ludzi chyba także i również po objęciu władzy nad wspólnotą?)
>Zasmuca mnie tylko zakaz hazardu i spożywania tych napoi. Wiem, wiem - to dla mojego i wszystkich dobra.
>Pozdrawiam

Tak byl Bab ( a nie Baba), pozniej Baha'u'llah (czytaj Bahaulla), a co do tych zabojstw - zalozyciel wiary bahai ma tyle co Chrystus do Krzyzakow albo innych glupot.

Jesli naprawde interesujesz sie historia to zapraszam podyskutowac o tym przy herbacie w naszym centrum - prawie co tydzien mamy spotkania informacyjne - nie jest to super oficjalnie - gadamy, dyskutujemy, pijemy herbate)
A nie czytac w internecie czy nie wiem gdzie rozne zrodla, ktore nie zawsze sa prawidlowe.
plodzien (7378 punktów)
>Tak byl Bab ( a nie Baba), pozniej Baha'u'llah (czytaj Bahaulla), a co do tych zabojstw - zalozyciel wiary bahai ma tyle co Chrystus do Krzyzakow albo innych glupot.>
Skąd wiesz? Bo w waszym centrum nie mówili? Pisałem, że są takie poszlaki a Twoja pewność świadczy, że jesz co dają nie wybrzydzając.
>Jesli naprawde interesujesz sie historia to zapraszam podyskutowac o tym przy herbacie w naszym centrum - prawie co tydzien mamy spotkania informacyjne - nie jest to super oficjalnie - gadamy, dyskutujemy, pijemy herbate)>
>A nie czytac w internecie czy nie wiem gdzie rozne zrodla, ktore nie zawsze sa prawidlowe.>

Powinno się korzystać z wszelkich źródeł i próbować wyrobić sobie zdanie o ich prawdziwości lub fałszu.
Co to są źródła prawidłowe przedstawię na przykładzie.
Przez dziesiątki lat w Polsce wiedzę o zbrodni katyńskiej czerpaliśmy ze źródeł prawidłowych.
Były to wyniki dochodzenia komisji radzieckiej ze stycznia 1945 r. Źródła te okazały się - mimo ich prawidłowości - zupełnie fałszywe.
I na odwrót - źródła niemieckiej komisji z 1943 r. - zupełnie nieprawidłowe okazały się jednak jak najbardziej prawdziwe. Pomimo ich - podkreślam - nieprawidłowości.
kusztar
masz racje.
tylko ja nie wierze ze wiara bahai ma zly cele,
nie patrze w przeszlosc - patrze co ona proponuje dzis i co ma na celu.
29-10-2007 11:35 
 Ocena 1 na 1
plodzien (7378 punktów)
>masz racje.>
>tylko ja nie wierze ze wiara bahai ma zly cele,>
>nie patrze w przeszlosc>
A historycy twierdzą, że trzeba patrzeć w przeszłość, żeby się nie powtórzyła.
>- patrze co ona proponuje dzis i co ma na celu.>

Wiara bahai nie ma złych celów.
Każda bez wyjątku religia głosi wyłącznie dobre cele dla swych wyznawców lub dla siebie samej. Powiem więcej. Dopóki nie zdobędzie władzy głosi "dobre cele" dla wszystkich.
W chrześcijaństwie na przykład należało obowiązkowo brzydzić się noszenia miecza. Naruszenie postów powodowało na początku jedynie troskę kleru z powodu psucia uzębienia wyznawców. Dopiero później, gdy chrześcijaństwo stało się religią państwową przyszedł czas na obowiązek wojowania, czy ochrony zębów przed próchnicą metodą najprostszą, acz skuteczną - poprzez ich wybijanie.
Dlatego los azalitów w zestawieniu z ogromnym apetytem bahaizmu (opanowanie całego świata) zmusza do refleksji. Toż takie ambicje znamy już z jednej z większych świeckich religii.
Bój to będzie ostatni
Krwawy skończy się trud
Gdy związek nasz bratni
Ogarnie ludzki ród!
Ech! Kiedy powstanie wiara, której naczelną zasadą będzie przesłanie: Jest jeden (dwóch, trzech) Bóg zostawiający w spokoju tych, którzy w niego nie wierzą?
Pozdrawiam
Patty Matheson (2087 punktów)
>a co do tych zabojstw - zalozyciel wiary bahai ma tyle co Chrystus do Krzyzakow albo innych glupot.

No pewnie, Baha założył religię, spoko materiał, ale myśmy ją trochę przerobili. Co z tego, że nazwa została ta sama i sugeruje, że mamy mnóstwo wspólnego z założycielem, ale nie umieliśmy innej wymyślić; poza tym ciężko jest wprowadzić nową ideologię na rynek dusz, a w sumie to i tak nikt nie zwraca uwagi, ważne że mamy się do kogo modlić. No co, przecież każdy tak robi - chrześcijanie zrobili, to nam nie wolno?

[Czy pozostali Czytelnicy mieli podobne przemyślenia?]

>Jesli naprawde interesujesz sie historia to zapraszam podyskutowac o tym przy herbacie w naszym centrum - prawie co tydzien mamy spotkania informacyjne - nie jest to super oficjalnie - gadamy, dyskutujemy, pijemy herbate)
>A nie czytac w internecie czy nie wiem gdzie rozne zrodla, ktore nie zawsze sa prawidlowe.

Lepiej u nas w siedzibie niż tu na Forum, my mamy książki na ten temat, wiesz - te z Prawdziwą Wersją Wydarzeń.

Wydaje mi się, Kusztar, że Twoja wypowiedź nie była zbyt przemyślana - zostawia za dużo miejsca na dowolne, niekorzystne dla Ciebie interpretacje.

Pozdrawiam.


And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
kusztar
interpretuj jak chcesz.

mialem na celu tylko opowiadac wam tu w Polsce o nas,
wzamian nie dostaje za to cos, tylko umiecie krytykowac i wysmiewac. Az boli mi to w sercu.

myslcie sobie co chcecie. i zyjcie sobie w tym swiecie jaki sobie zbudowaliscie. kazdy ma wolna wole.

Patty Matheson (2087 punktów)
Nie wyśmiewam Cię, zapewniam. Nie zrozumiałeś mojej intencji. (Chciałabym wierzyć, że ludzie, którzy od razu źle oceniają intencje krytyki, jednak mają trochę samokrytyki...)
Dyskusja z racjonalistą jednak zobowiązuje - to człowiek, który zanalizuje Twoje treści. Ja zanalizowałam i choć, będąc sceptyczną wiem, że może nie miałeś na myśli tego, co przedstawiłam italikami, jednak można to tak odebrać, co więcej - może rzucać się w oczy.
Przede wszystkim jednak, zamiast obrażać się w trosce o swoje uczucia religijne, wypadałoby zająć jakąś racjonalną pozycję (nie obrażając naszych uczuć racjonalistycznych...) i ustosunkować się, czyli wyjaśnić, rozwinąć.

Pozdrawiam.

And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
mushroom (3 punktów)
Bahai - kolejny konkurent na światowym rynku dusz, którego celem jest monopol na wiarę.
Bahai proponuje jednoczesny krok do przodu wszystkich narodów pod sztandarem nieudanej fuzji światowych potentatów w dziedzinie religii. Jest to niemożliwe do osiągnięcia w ogóle, dlaczego ? Myślę że sami jesteście w stanie odpowiedzieć na to pytanie, a wystarczą do tego informacje zaczerpnięte z wiki. Można tylko przypuszczać że jak każda inwestycja ta również u kierowana jest na zysk $$ kosztem biednych owieczek.

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365