Racjonalista - Strona głównaDo treści
Karta wstepu...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
31-10-2007 20:58Leszek (260 punktów)Karta wstepu...
"Coraz trudniej jest dostać się na tradycyjne, czwartkowe polskie msze w Grotach Watykańskich, w pobliżu grobu Jana Pawła II. Aby wejść na tę mszę trzeba mieć stałą kartę wstępu. Ze względu na ograniczoną przestrzeń w mszach może uczestniczyć maksimum 80 osób.
Polskie msze w intencji beatyfikacji i kanonizacji papieża odprawiane są w czwartki o godzinie 7 rano. Uczestniczą w nich przedstawiciele polskiego duchowieństwa z Watykanu i Rzymu. Wcześniej dołączali do nich często pielgrzymi, a także kilku dziennikarzy. Obecnie nie jest już to możliwe. Od początku października obowiązują karty wstępu. Nie wystarcza ich dla wszystkich, pragnących uczestniczyć we mszy.

Najbliższa msza w podziemiach bazyliki świętego Piotra odbędzie się w czwartek, w uroczystość Wszystkich Świętych. Będzie miała ona szczególny charakter, gdyż tego dnia przypada 61. rocznica święceń kapłańskich Karola Wojtyły." - znalazłem dziś taki tekst i zastanawiam się nad logiką takich poczynań..właściwie o co chodzi w tym wszystkim? Za życia papieża dostęp do niego mieli naprawdę tylko nieliczni i wybrani, po śmierci jest jeszcze gorzej bo do grobu tylko za przyzwoleniem...po okazaniu skrawka papierka-karty wstępu...pewnie trzeba będzie dostarczyć od swego od proboszcza świadectwo uczęszczania na mszę św., beret wiadomo jaki..., a w ręku mały odbiornik UKF ustawiony na częstotliwość radia ojca dyrektora...paranoja
Pozdrawiam
Leszek
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Pandorra (1289 punktów)
> Za życia papieża dostęp do niego mieli naprawdę tylko nieliczni i wybrani, po śmierci jest jeszcze gorzej bo do grobu tylko za przyzwoleniem...
Uwiera Cie ten fakt? Bo mnie jest akurat wszystko jedno ile osób, kto, na jakie msze itd itp.
Arkady (143 punktów)
hehehe ... trzeba po prostu odczekać z 10 lat, aż przeminie narodowa histeria na puncie polskiej laleczki Barbie pod postacią JP2.


non omnis moriar
JATO (2644 punktów)
Leszku. Jedno pytanie. Czy wizyta w rzeczonych "Grotach" u rzeczonego "Grobu" wraz ze wzięciem udziału w stosownej "Celebrze" jest dla nas jako obywateli RP obowiązkiem prawnym wynikającym np. z Konstytucji?
Jeżeli nie, to problem mówiąc krótko, nie istnieje.
Pozdrawiam.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Leszek (260 punktów)
>Leszku. Jedno pytanie. Czy wizyta w rzeczonych "Grotach" u rzeczonego "Grobu" wraz ze wzięciem udziału w stosownej "Celebrze" jest dla nas jako obywateli RP obowiązkiem prawnym wynikającym np. z Konstytucji?
>Jeżeli nie, to problem mówiąc krótko, nie istnieje.
>Pozdrawiam.
>JATO
>
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.


Hmm..o mały włos mielibyśmy to niebawem zapisane w Konkordacie, jestem o tym głęboko przekonany. A stąd już niedaleko do stosownej wzmianki nawet w Konstytucji.
Całe szczęście, że stało się inaczej...
Pozdrawiam
Leszek
estetka (708 punktów)
czy nie uwazasz, ze ta informacja bylaby pozyteczniejsza ( ze wzgledu na ilosc zainteresowanych osob) na forum katolickim lub chociazby zblizonym ideowo do katolickiego?

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
01-11-2007 20:07 
 Ocena 1 na 1
Leszek (260 punktów)
>czy nie uwazasz, ze ta informacja bylaby pozyteczniejsza ( ze wzgledu na ilosc zainteresowanych osob) na forum katolickim lub chociazby zblizonym ideowo do katolickiego?
>
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu

no..jeśli życzysz mi spalenia na stosie, to chyba zastanowię się nad Twoją sugestią..
pozdrawiam
Leszek
drag1410 (11 punktów)
Pozostawmy katolika to co ich , a my zajmijmy sie tym co nasze...
estetka (708 punktów)
>>czy nie uwazasz, ze ta informacja bylaby pozyteczniejsza ( ze wzgledu na ilosc zainteresowanych osob) na forum katolickim lub chociazby zblizonym ideowo do katolickiego?

>no..jeśli życzysz mi spalenia na stosie, to chyba zastanowię się nad Twoją sugestią..
>pozdrawiam
>Leszek

moja sugestia byla wylacznie formalna. jezeli chcesz tu zamieszczac notorycznie przepisy kulinarne to rowniez napsize, ze moze gdzie indziej przydatniejsze i nawet poszukam nazwy forum gdzie moglbys sie pzrepisem na karpia w sosie greckim podzielic, jezeli zechcesz udzielac informacji o wysatwach psow rasowych to takze podesle sugestie...
xczy teraz stala sie jasniejsza moja wypowiedz?
...mi Cie bardzo zal... jezeli myslisz, ze jako katolik masz zawsze racje a jak ktos grzecznie zwraca uwage, ze niekoniecznie to znaczy, ze wysyla Cie na stos ... nawet jako zart jest tragiko-komiczne

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Leszek (260 punktów)
Droga Estetko, przepraszam Cię najmocniej, ale odnoszę wrażenie, że to chyba Ty starasz się mieć zawsze rację. Wybacz, że swoim pytaniem skazałem Cię na trud czytania. Skoro mój sarkazm tak mocno Cię zasmucił- jest mi przykro. Odnoszę wrażenie, że jesteś "nie z tego świata"...bo on jest właśnie chwilami tragiko-komiczny...
Pozdrawiam
Leszek
04-11-2007 19:38 
 Ocena 1 na 1
estetka (708 punktów)
>Droga Estetko, przepraszam Cię najmocniej, ale odnoszę wrażenie, że to chyba Ty starasz się mieć zawsze rację. Wybacz, że swoim pytaniem skazałem Cię na trud czytania. Skoro mój sarkazm tak mocno Cię zasmucił- jest mi przykro. Odnoszę wrażenie, że jesteś "nie z tego świata"...bo on jest właśnie chwilami tragiko-komiczny...

wybacz,ze nie jestem "droga" i drugie wybacz, ze w podziece za twoja analize nie zpsychoanalizuje Ciebie... i ze nie zgodze sie ani nie zaprzecze...

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Leszek (260 punktów)
Jesteś jednak wielka...i wcale nie jest to sarkazm ani nic w tym stylu. Chylę czoła i dziękuję za pstryczka w nos.
Pozdrawiam
Leszek
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Póki nie robią tego pod moimi oknami bądź w moim pokoju fizycznie mi przeszkadzają, to mogą tam sobie jeszcze gandzię jarać i rozmawiać o nowych krojach sutann (wulg. kol.: WBIJAM W TO).

Pozdrawiam.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
diogenes (42753 punktów)
jakże proste przesłanie miał dla potomnych whiteman...
jeśli zechcecie mnie znowu, poszukajcie mnie pod podeszwą buta...
bez ceremonii, bez pamięci,
po prostu ziemia,
dotyk,
oczywistość...
sztejkat (4743 punktów)
>(...)- znalazłem dziś taki tekst i zastanawiam się nad logiką
>takich poczynań..właściwie o co chodzi w tym wszystkim?

Ja w sumie kolegę nieco rozumiem. Choć nie jestem wierzący, trudno uciec od poczucia profanacji jakiegoś sakrum. W sumie sam mam mieszane uczucia, widząc na przykład pozamykane kościoły - otwarte tylko w godzinach znanych "poddanym". Jakoś tak dziwnie się odbiera mowę o powszechnym kościele, otwartym, oczekującym, a spotyka zamknięte wierzeje.

Wiem, nie moja sprawa. Tylko że przez ostatni rok miałem z tym sporo do czynienia, niejako ze względów społecznych. I stąd taka refleksja.

A o co chodzi? O to że jesteś niewierzący. Bo gdybyś był wierzący, głupio byś nie pytał. Nie dziwiło by cię to, bo to normalne, że przecież jakoś trzeba się podzielić tymi 80-cioma miejscami. A żeby był porządek, to najlepiej właśnie tak. A po co rozdawać karty tym, którzy tylko tak "turystycznie" by poszli? Nie lepiej szczerym wiernym członkom wspólnoty? Tylko tych co z zewnątrz patrzą to dziwi. "Dobro rzadkie" jakim jest JPII trzeba starannie dzielić by nie zmarnować ni kawałka.

Szczerze radzę - zapytaj na forach katolickich, jak radzili moi przedmówcy. Zapytaj tych, którzy szczerze i szeroko uczestniczą w życiu kościoła. Nie sądzę by widzieli w kartach wstępu coś "brzydkiego". Ani w karteczkach do spowiedzi. Ani w potwierdzeniach chrztu. Ani w niczym innym z tego rodzaju.

Tomasz Sztejka
Leszek (260 punktów)
>A o co chodzi? O to że jesteś niewierzący. Bo gdybyś był wierzący, głupio byś nie pytał. Nie dziwiło by cię to, bo to normalne, że przecież jakoś trzeba się podzielić tymi 80-cioma miejscami. A żeby był porządek, to najlepiej właśnie tak. A po co rozdawać karty tym, którzy tylko tak "turystycznie" by poszli? Nie lepiej szczerym wiernym członkom wspólnoty? Tylko tych co z zewnątrz patrzą to dziwi. "Dobro rzadkie" jakim jest JPII trzeba starannie dzielić by nie zmarnować ni kawałka.
Nie wiem, czy to do końca jest tak jak napisałeś. Nie uważam, że należy potępiać tych, którzy udali się tam "turystycznie". Nie uważam, ze dostęp powinni mieć tylko wybrani. Nie uważam, ze właściwe jest wyróżnianie kogokolwiek. Nie uważam, że wyznanie, sposób życia, powinien decydować w takich sprawach. To już tylko krok do decydowania czy masz właściwy kolor skóry, oczu..to nie powinno mieć miejsca i to bez względu na to czy kolejka prowadzi do grobu JPII czy Jana XXIII czy kogokolwiek..Mam w głębokiej pogardzie tych, którzy poprzez karteczkowe nakazy próbują wprowadzać jakiekolwiek porządki a szczególnie niezrozumiałe jest dla mnie to w przypadku kościoła katolickiego, tak prawego i szlachetnego, który po raz kolejny się ośmiesza, podobnie jak było w przypadku jednego z arcybiskupów-kapusiów...

>Szczerze radzę - zapytaj na forach katolickich, jak radzili moi przedmówcy. Zapytaj tych, którzy szczerze i szeroko uczestniczą w życiu kościoła. Nie sądzę by widzieli w kartach wstępu coś "brzydkiego". Ani w karteczkach do spowiedzi. Ani w potwierdzeniach chrztu. Ani w niczym innym z tego rodzaju.

Hmm..skoro wspomniałeś o spowiedzi- wg mnie, jak to ująłeś-
niewierzącego, powinno się tę formę jak najszybciej usunąć...tak samo jak uwielbiane przez Ciebie karteczki- od razu widać, że jesteś ofiarą "tych czasów"...
sztejkat (4743 punktów)

>Nie wiem, czy to do końca jest tak jak napisałeś.

Ja też nie wiem, ale z moich kontaktów wynika że tak, a przynajmniej blisko temu.

> Nie uważam, że należy potępiać tych, którzy udali się tam "turystycznie".

A kto mówi o potępianiu? Ja, osobiście, czułbym się nieswojo zajmując miejsce tym, o których wiem, że przeżywają takie wydarzenia dużo mocniej ode mnie i są dla nich dużo ważniejsze, niemalże kamieniami milowymi życia, podczas gdy dla mnie to turystyka.

> Nie uważam, ze dostęp powinni mieć tylko wybrani. Nie uważam, ze właściwe jest wyróżnianie kogokolwiek. Nie uważam, że wyznanie, sposób życia, powinien decydować w takich sprawach.

A ja uważam, że jest to miejsce dla wierzących i to wyłącznie ich sprawa jak nim zarządzają. Mnie nic do tego - ani mnie tam nie ciągnie, ani nie czuję się zdyskryminowany.

>To już tylko krok do decydowania czy masz właściwy kolor skóry, oczu..(...)

Tej implikacji nie rozumiem. Zresztą, jak wspomniałem - ich miejsce - ich sposób "sortowania". Klub zielonookich ma prawo wpuszczać tylko zielonookich

>(....) niezrozumiałe jest dla mnie to w przypadku kościoła katolickiego, tak prawego i szlachetnego, (....)

I to miałem na myśli, pisząc o wrażeniu profanacji sakrum. Bo takie wrażenie odnosi się patrząc z zewnątrz, z jednej strony na image kościoła, z drugiej na działania. Jednak każde dziecko wie, że jest tak: małe kłamstwo, wielkie kłamstwo, statystyka, marketing A image kościoła to taki swoisty marketing światopoglądu. A realizacja, jak zwykle na tym świecie, szwankuje. Z wewnątrz już tego nie widać - bo z wnętrza nie widać marketingu.

>>Szczerze radzę -(...)
>Hmm..skoro wspomniałeś o spowiedzi- wg mnie, jak to ująłeś-
>niewierzącego, powinno się tę formę jak najszybciej usunąć...tak samo jak uwielbiane przez Ciebie karteczki- od razu widać, że jesteś ofiarą "tych czasów"...

?

Dlaczego ofiarą? I skąd wniosek że uwielbiane? Piszę to, z czym się spotkałem i jakie zdanie mają na ten temat osoby mocno związane z kościołem. Innymi słowy - nie wszystko co jednemu wadzi wadzi też drugiemu. A co dla jednych normalne, dla drugich paskudne. Taki los. I cała nadzieja w tym, żeby na wzajem nie wchrzaniać się w cudze gusta.

Co do spowiedzi: ponownie, co mnie to obchodzi? Nic - jak lubią tak mają. Bylebym ja tak nie MUSIAŁ.

A tak realistycznie: masz lokal na 80 osób. I 200 chętnych, przybywających z daleka. Jak sprawić by ich zadowolić? Jak sprawić by nie było zamieszek? Jak sprawić by nie psioczyli na dupowatego organizatora? By nie stali dniami w kolejce?

Dotychczas zawsze rozwiązywano to wprowadzając bilety. Często w przedsprzedaży. No, ale bilety "na papieża" to by było dopiero, co ? Więc jak nie pieniędzmi to jak rozdzielać miejsca? Masz jakiś dobry pomysł? Może losowania? Ale przez kogo - to kościół zarządza tym miejscem, więc byłoby to losowanie parafialne, a to znowu kwas.

Innymi słowy - rozwiązanie uważam za dobre. Nie idealne, ale dobre.

Pozdrawiam, i sorki za zwłokę w odpowiedzi.



Tomasz Sztejka
08-11-2007 14:18 
 Ocena 1 na 1
Leszek (260 punktów)
Witaj Tomasz...powiem krótko..jesteś wariat...ale w pozytywnym znaczeniu tego określenia ( mam nadzieję, że nie obraziłeś się)
Nie cierpię kartek i biletów...nie cierpię ustawiania w kolejkach,w szeregu..kojarzy mi się to nieodmiennie z jednym..stąd może w tym szaleństwie jest metoda? Niemniej jednak nie ciepię..
Pozdrawiam
Leszek

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365