Racjonalista - Strona głównaDo treści
Gdzie są granice politycznej poprawności?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
08-11-2007 00:17Gosia (9452 punktów)Gdzie są granice politycznej poprawności?
Ocena 3 na 3
Coś tu chyba stoi na głowie.

Uczniowie i nauczyciele ze szkoły podstawowej w Lye w Anglii zostali zmuszeni do przebrania się za muzułmanów i odbycia uroczystego apelu z okazji końca ramadanu
Wśród 257 wychowanków szkoły nie ma żadnego muzułmanina, a w gronie 41-osobowej kadry nauczycielskiej islam wyznają dwie osoby-nauczyciel pracujący na pół etatu i jedna stażystka. Szkoła zorganizowała imprezę, by "promować tolerancję i wielokulturowość społeczeństwa brytyjskiego".
Krewny jednego z nauczycieli twierdzi, że imprezę zorganizowano szantażując opornych członków ciała pedagogicznego. Działało to na zasadzie: jeśli nie włączysz się w organizację apelu, to jesteś rasistą. A za takie oskarżenie można stracić pracę. Nie wszystkim się to podobało, ale cóż, robili, bo musieli - mówi.
Uroczystość zakończenia ramadanu rozpoczęła się porannym zgromadzeniem wszystkich uczniów w auli szkoły, natomiast po południu odbyło się party tylko dla kobiet - żeby przypomnieć zasadę, iż w islamie mężczyźni i kobiety świętują osobno.

Wirtualna Polska za ChristianPost.com.

Mogę zrozumieć pomysłodawców owej przebieranki, w końcu wyznawcy każdej religii dążą do podporządkowania ogółu swoim przekonaniom.
Nie rozumiem natomiast "posłuszeństwa" owego ogółu wobec jawnego szantażu.Oskarżenie o rasizm, bo nie chcą przebierać się za kogoś, kim nie są?
Polityczna poprawność ma przecież granice, choćby zdrowego rozsądku.A może takich granic nie ma? Może będą zawijać się w sari, albo biegać w spódniczkach z trawy, by "promować tolerancję i wielokulturowość społeczeństwa brytyjskiego"?
Tylko czy sami spotkają się z tolerancją wobec własnej kultury?
Ot,zagwozdka...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Gosiu.
   Ilość (może objętość?) rozumu na świecie jest przecież wartością stałą. Z kosmosu przybywają rozmaite rzeczy, ale rozum nie. Z tego względu wraz z rosnącą ludzką populacją zmniejsza się ilość rozumu, przypadająca na jednostkę ludzką. Po prostu ilość nie przechodzi w jakość.

   Cytat: "Możliwości człowieka stanowią sumę jego ograniczeń".

   PS. To już wiesz, czemu ludzkość musi wyginąć?
Bonzo9997 (313 punktów)
>Nie rozumiem natomiast "posłuszeństwa" owego ogółu
>wobec jawnego szantażu.Oskarżenie o rasizm, bo nie chcą
>przebierać się za kogoś, kim nie są?
>Polityczna poprawność ma przecież granice, choćby zdrowego
>rozsądku.A może takich granic nie ma? Może będą zawijać się
>w sari, albo biegać w spódniczkach z trawy, by "promować
>tolerancję i wielokulturowość społeczeństwa
>brytyjskiego"
?
>Tylko czy sami spotkają się z tolerancją wobec własnej
>kultury?
>Ot,zagwozdka...

A ty wiesz Gosiu ze w tym szaleństwie może być metoda? Chodzi mi teraz o sam pomysł i sposób przeprowadzenia takiej imprezy.

Jak widzimy wokół, istnieje poważny problem z islamem wkraczającym do Europy. Nasza kultura, obyczaje i standardy postępowania są obce wyznawcom Allaha i vice versa. Prowadzi to wielokroć do napięć i nieporozumień, co w dalszej kolejności przeradza się często w konflikty. Krócej - nieznane wzbudza w nas lęk, lęk często okazujemy agresją.

A teraz szczerze - widując w dziennikach Arabki w sari czy Arabów w ich prześcieradłach, przeciętny człowiek kojarzy ten widok z treścią przekazywanej wiadomości - zwykle dającej się streścić liczbą trupów.
Ten sam człowiek na widok osoby w burce idącej ulicą obok niego, czego się spodziewa podświadomie? Myślę że to oczywiste - eksplozji, groźby, ataku. Schemat myślowy jest dość prosty - tam widziałem prześcieradła i byli zabici, teraz tu widzę prześcieradła ...i czuję się zagrożony.

Nakłonienie uczniów i nauczycieli do przebrania się w takie same stroje to całkiem niegłupia myśl. Europejczyk po takim doświadczeniu nie pomyśli już na widok muzułmanina w "prześcieradle": co on tam może mieć, sześć rąk, laski dynamitu czy kij do bejsbolu?!

Osoba taka na widok kogoś w burce lub sari pomyśli: Znam to, chodziłem w tym i wiem jak to wygląda, wiem też że pod spodem jest normalny człowiek, taki sam jak ja. Jeśli miałby cokolwiek ukryte pod tym strojem, umiałbym to dojrzeć.

Takie przedsięwzięcie ma wiele zalet: oddemonizuje/uczłowieczy wyznawców islamu w oczach europejczyków, zaznajomi ich z zasadami i obyczajami panującymi w kręgach muzułmańskich. To są same korzyści - łatwiej współżyć z kimś kogo się lepiej rozumie, bo łatwiej go przekonać w razie potrzeby(lub przeciwstawić mu się), szybciej można też zrozumieć jego racje i znaleźć kompromis.

Patrząc tak na ten pomysł byłbym ostrożny z tym szantażem, ciut trąci mi bigoterią chrześcijańską.
Zwrócę ci jeszcze uwagę na wycinek: "Krewny jednego z nauczycieli twierdzi...", u nas to by brzmiało: kolega kolegi, ciotecznego kuzyna syna księgowej. A to już mi się kojarzy z "ktośtam, gdzieśtam", znaczy z bezosobowością.
Przypuszczalnie nauczyciele i uczniowie dokładnie wiedzieli co robią, ale dziennikarze z ChristianPost uparli się znaleźć kogoś kto potwierdzi ich sposób widzenia. Jak sama pewnie wiesz znalezienie dziś kogoś, komu się coś nie podoba to tylko kwestia czasu. Nie wspominam już nawet o wszechobecnej islamo-fobii.

Myślę że mądrze przeprowadzone, takie akcje mogą pomóc nam wszystkim. Po co tracić czas, zdrowie albo i życie na walkę skoro można się poznać, zrozumieć, dogadać? A nawet jeśli nie dojdzie do porozumienia, czyż nie łatwiej zwalczać coś co się zna?

A jak widać po cytowanym przez ciebie artykule, nie tylko w Polsce są konserwatywni, głęboko wierzący purytanie chętnie manipulujący mediami.

Pozdrawiam serdecznie.

Gdzieś tam za firewallem musi być inny, lepszy świat...
Cogito
>Takie przedsięwzięcie ma wiele zalet: oddemonizuje/uczłowieczy wyznawców islamu w oczach europejczyków, zaznajomi ich z zasadami i obyczajami panującymi w kręgach muzułmańskich. To są same korzyści - łatwiej współżyć z kimś kogo się lepiej rozumie, bo łatwiej go przekonać w razie potrzeby(lub przeciwstawić mu się), szybciej można też zrozumieć jego racje i znaleźć kompromis.
>Patrząc tak na ten pomysł byłbym ostrożny z tym szantażem, ciut trąci mi bigoterią chrześcijańską.
>Przypuszczalnie nauczyciele i uczniowie dokładnie wiedzieli co robią, ale dziennikarze z ChristianPost uparli się znaleźć kogoś kto potwierdzi ich sposób widzenia. Jak sama pewnie wiesz znalezienie dziś kogoś, komu się coś nie podoba to tylko kwestia czasu. Nie wspominam już nawet o wszechobecnej islamo-fobii.
>Myślę że mądrze przeprowadzone, takie akcje mogą pomóc nam wszystkim. Po co tracić czas, zdrowie albo i życie na walkę skoro można się poznać, zrozumieć, dogadać? A nawet jeśli nie dojdzie do porozumienia, czyż nie łatwiej zwalczać coś co się zna?

Jest dokładnie odwrotnie. Takie przedsięwzięcia to wykorzystywanie przez islamistów politycznej poprawności do prowadzenia swojej propagandy. Zgadzam się, że należy i powinniśmy poznawać zagrożenia, ale sens ma tylko przekazywanie obiektywnej informacji na temat tych zagrożeń.
W przypadku islamu, każde dziecko niemuzułmańskie powinno otrzymywać prawdziwy przekaz, że islam to ideologia wojny, w której przymus jest podstawą funkcjonowania, człowiek jest sprowadzony do pozycji niewolnika boga, a kobieta podobnie jak niemuzułmanie jest podniewolnikiem. Nie istnieje pojęcie praw obywatelskich, bo nie ma obywateli. Za apostazję podobnie jak i za wiele innych przewinien np. tzw. cudzołóstwo grozi śmierć itd. Koran jest bezpośrednią podstawą postępowania muzułmanów i nie może pod żadnym pozorem być dyskutowany, nie mówiąc już o jego kwestionowaniu. Dlatego sprowadzanie i to pod przymusem "poznawania" islamu do teatru, przebieranek i opowiadaniu o ramadanie jest klasycznym przykładem przedstawiania wilka w owczej skórze, w celu zwiększenia liczby pożytecznych idiotów, którzy mają kupić tezę o rzekomo przyjaznej "religii pokoju".
Podobnie dokładnie odwrotnie jest z rzekomą islamofobią. Powszechna jest islamofilia, niestety bardzo groźna dla naszej cywilizacji.
Bonzo9997 (313 punktów)
>Jest dokładnie odwrotnie. Takie przedsięwzięcia to wykorzystywanie przez islamistów politycznej poprawności do prowadzenia swojej propagandy. Zgadzam się, że należy i powinniśmy poznawać zagrożenia, ale sens ma tylko przekazywanie obiektywnej informacji na temat tych zagrożeń.
Obiektywnych, znaczy - twoich, "jedynie słusznych"?
To już było panie "myślący", pamiętasz do czego doprowadziło to "obiektywne" podżeganie?
Wikipedia - Krucjaty Zwróć proszę uwagę na skutki tych imprez, a zwłaszcza dla kogo one były najkorzystniejsze? Zgadza się, wtedy też Watykan miał monopol na "obiektywne informacje".
Ręczę ci że dołożę wszelkich starań by moja rodzina nie musiała brać w czymś takim udziału.

>W przypadku islamu, każde dziecko niemuzułmańskie powinno otrzymywać prawdziwy przekaz, że islam to ideologia wojny, w której przymus jest podstawą funkcjonowania, człowiek jest sprowadzony do pozycji niewolnika boga, a kobieta podobnie jak niemuzułmanie jest podniewolnikiem.
Zgadzam się, ale z jednym zastrzeżeniem - każde dziecko na świecie powinno dostać taką instrukcję o każdej religii.
Bo każda religia moim zdaniem dąży do podporządkowania swoim celom, upodmiotowienia człowieka.
W innym wypadku pisanie takich rzeczy jak ty piszesz nazywa się - prowokacją, podżeganiem.

>Nie istnieje pojęcie praw obywatelskich, bo nie ma obywateli. Za apostazję podobnie jak i za wiele innych przewinien np. tzw. cudzołóstwo grozi śmierć itd. Koran jest bezpośrednią podstawą postępowania muzułmanów i nie może pod żadnym pozorem być dyskutowany, nie mówiąc już o jego kwestionowaniu.
Europa już się spod tego wyzwoliła, choć nam dokładnie to samo zafundował Watykan. W imię Chrystusa a nie Mahometa. Wyzwoliła się dzięki dokładnie odmiennemu myśleniu niż twoje.

>Dlatego sprowadzanie i to pod przymusem "poznawania" islamu do teatru, przebieranek i opowiadaniu o ramadanie jest klasycznym przykładem przedstawiania wilka w owczej skórze, w celu zwiększenia liczby pożytecznych idiotów, którzy mają kupić tezę o rzekomo przyjaznej "religii pokoju".
Co do tego "przymusu" to mam poważne obiekcje, jakoś z 296 "zaszantażowanych" osób nikt się nie skarży, dziennikarze ChristianPost powołują się na twierdzenia "krewnego jednego z nauczycieli". Umknął mi w mediach jakiś przekaz o przetrzymywaniu w angielskim Lye około trzystu zakładników?
Z drugiej strony usilnie nie zauważyłeś mojego napomknięcia o "bigoterii chrześcijańskiej" i propozycji ostrożności w pisaniu o szantażu. Czyżbyś za wszelką cenę wolał pisać o przymusie jako o pewniku? Mam nadzieję że nie, bo to znany chwyt wszelkiej maści "wyzwolicieli" -prowokatorów.
W dalszej części wypowiedzi negujesz wartości tolerancji, wolności i rzetelnego, uczciwego poznania, które to wartości pozwoliły się wyzwolić Europie spod władzy Kościoła katolickiego. Nazywasz ludzi otwartych i tolerancyjnych "pożytecznymi dla islamu idiotami". Czyżbyś chciał powrotu średniowiecza? Może ta cała demokracja to nie dla ciebie?
W twojej innej wypowiedzi negujesz wartość dyskusji zarzucając Elfir że jest omamiona przez islamistów.
Kto tu próbuje kogo zmusić, omamić i zakrzyczeć? Jak nazwać twoje manipulacje i podżeganie jeśli nie próbą "zwiększenia liczby pożytecznych idiotów, którzy mają kupić" to co chcesz nam wcisnąć?!

>Podobnie dokładnie odwrotnie jest z rzekomą islamofobią. Powszechna jest islamofilia, niestety bardzo groźna dla naszej cywilizacji.
>
No popatrz, bywam w Polsce całkiem często, bywam też w Niemczech, Włoszech, Czechach i Austrii. Teraz też jestem około 1500 km od kraju... i jakoś nie trafiłem na objawy islamofili, za to na dźwięk słowa Allah, islam, Mahomet czy na widok muzułmanina ludzie automatycznie ściszają głos i odwracają wzrok. Powiadasz że to objaw tak wielkiego szacunku i uwielbienia?

Szanowny panie, w pańską wypowiedź wkradł się błąd, napisałeś "naszej cywilizacji" a to nieprawda. Ty żyjesz zasadami sprzed około tysiąca lat i myślisz takimiż kategoriami.


Gdzieś tam za firewallem musi być inny, lepszy świat...
Cogito
>Obiektywnych, znaczy - twoich, "jedynie słusznych"?
>To już było panie "myślący", pamiętasz do czego doprowadziło to "obiektywne" podżeganie?
Jeśli masz na myśli bolszewizm i nazizm to do ich rozkwitu dopuściło rozpowszechnianie przez pożytecznych idiotów pobłażanie lub obrona tych niebezpiecznych ideologii zapobiegające jakimkolwiek ewentualnym próbom zniszczenia ich, gdy były jeszcze względnie slabe, a więc postawa, którą reprezentujesz.

>Wikipedia - Krucjaty Zwróć proszę uwagę na skutki tych imprez, a zwłaszcza dla kogo one były najkorzystniejsze? Zgadza się, wtedy też Watykan miał monopol na "obiektywne informacje".
Bierzesz mnie za kogoś innego niż ci się wydaje, nie jestem chrześcijaninem, a tym bardziej fundamentalistą. Ponadto ulegasz nieprawdziwemu przeświadczeniu, ktore islamiści podrzucają takim jak ty frajerom, jakoby to krucjaty były przyczyną wrogości islamu i Europy. To jest oczywista bzdura, bo islam, ta ideologia wojny zrodzila się na Półwyspie Arabskim i w okresie niecałych 200 lat zawojowała olbrzymie połacie ówczesnego świata łącznie z Półwyspem Pirenejskim i wcale nie miała zamiaru zatrzymywać swojej ekspansji.

>Zgadzam się, ale z jednym zastrzeżeniem - każde dziecko na świecie powinno dostać taką instrukcję o każdej religii.
>Bo każda religia moim zdaniem dąży do podporządkowania swoim celom, upodmiotowienia człowieka.
>W innym wypadku pisanie takich rzeczy jak ty piszesz nazywa się - prowokacją, podżeganiem.

Niestety nic nie wiesz o islamie, jeśli uważasz, że to jest taka sama zwykla religia jak np. chrześcijaństow, buddyzm lub bahaizm
Cogito
Kontynuując nie ma obecnie innego kultu poza muzułmańskim, który by obejmował całe życie czlowieka łącznie z formami seksu, sztuką, gospodarką i polityką opartego na przemocy, usankcjonowanej dyskryminacji kobiet i niemuzułmanów, prowadzącego jawną lub skrywaną politykę wojny.

>Bo każda religia moim zdaniem dąży do podporządkowania swoim celom, upodmiotowienia człowieka.
>W innym wypadku pisanie takich rzeczy jak ty piszesz nazywa się - prowokacją, podżeganiem.

Tylko, że religie nie mające w swoim ręku aparatu przymusu nie mogą nikogo zatrzymać w swoich szponach, a islam może - za apostazję grozi śmierć i ludzie są bezkarnie mordowani nawet tam, gdzie oficjalnie szariat nie obowiązuje.
>>Nie istnieje pojęcie praw obywatelskich, bo nie ma obywateli. Za apostazję podobnie jak i za wiele innych przewinien np. tzw. cudzołóstwo grozi śmierć itd. Koran jest bezpośrednią podstawą postępowania muzułmanów i nie może pod żadnym pozorem być dyskutowany, nie mówiąc już o jego kwestionowaniu.
>Wyzwoliła się dzięki dokładnie odmiennemu myśleniu niż twoje.
Uczysz się od J.Kaczyńskiego, czy brakuje ci argumentów? Europa wyzwolila się dzięki przeciwstawianiu się KK, a ja się właśnie domagam przeciwstawiania islamizmowi, pod każdą postacią.
>Umknął mi w mediach jakiś przekaz o przetrzymywaniu w angielskim Lye około trzystu zakładników?
Gorzej, że umyka ci prosta prawda, że również w GB w szkole rządzi dyrektor.
> Nazywasz ludzi otwartych i tolerancyjnych "pożytecznymi dla islamu idiotami".
Nadal uczysz się od Kaczyńskiego, a nazywanie organizatorów propagandowej islamskiej hucpy ludzmi otwartymi i tolerancyjnymi ma się tak do rzeczywistości jak terror stalinowski do liberalizmu.

>>Podobnie dokładnie odwrotnie jest z rzekomą islamofobią. Powszechna jest islamofilia, niestety bardzo groźna dla naszej cywilizacji.
>No popatrz, bywam w Polsce całkiem często, bywam też w Niemczech, Włoszech, Czechach i Austrii. Teraz też jestem około 1500 km od kraju... i jakoś nie trafiłem na objawy islamofili,
Mówisz o czymś, czego nie ma. Pokaż mi np. te media, które nazywają islamskich terrorystów terrorystami, a nie bojownikami, bandytów bandytami, a nie cywilami, itd itp.

>Szanowny panie, w pańską wypowiedź wkradł się błąd, napisałeś "naszej cywilizacji" a to nieprawda. Ty żyjesz zasadami sprzed około tysiąca lat i myślisz takimiż kategoriami.
Szkoda, że wypisujesz się z naszej cywilizacji, dam ci dobrą radę - posłuchaj Leo Benhakera, ktory nie ma żadnego interesu, żeby źle mówić o własnym kraju, kraju który popełnia błędy, których ty tak zaciekle bronisz:
Dlaczego mieszka pan w Belgii?
Bo Holandia to już nie jest Holandia. Ten kraj zgubił swoją tożsamość. Zawsze byliśmy otwarci na obcokrajowców, wszystkich do siebie zapraszaliśmy i traktowaliśmy z szacunkiem. Teraz jednak obcokrajowcy stanowią więcej niż połowę mieszkańców Amsterdamu i niestety nie chcą już się z nami asymilować. Uważam, że pozwoliliśmy im na zbyt wiele. W Polsce jestem obcy, ale muszę zaakceptować wasze zwyczaje, kulturę i religię. Jakby mi się nie podobało, to bym się stąd wyniósł. A w Holandii przyjezdni zmienili naszą kulturę na swoją. Ostatnio czytałem wywiad z najlepszym holenderskim tenisistą sprzed lat Richardem Krajickiem, który powiedział, że wyprowadza się z Holandii, bo jakby chciał mieszkać w kraju muzułmańskim, toby wybrał inne miejsce na świecie.

Myśl póki nie jest za późno.
09-11-2007 09:01 
 Ocena 2 na 2
elfir (1058 punktów)
>W przypadku islamu, każde dziecko niemuzułmańskie powinno otrzymywać prawdziwy przekaz, że islam to ideologia wojny, w której przymus jest podstawą funkcjonowania, człowiek jest sprowadzony do pozycji niewolnika boga, a kobieta podobnie jak niemuzułmanie jest podniewolnikiem. Nie istnieje pojęcie praw obywatelskich, bo nie ma obywateli. Za apostazję podobnie jak i za wiele innych przewinien np. tzw. cudzołóstwo

Mówiąc szczerze, Stary Testament tez ma podobna wymowę. Cudzołożnice się kamieniuje, a naród wybrany może za pozwoleniem Boga zabijać każdy innych, nawet, jeśli chce tylko zdobyć ich stada i winnice.
W kazdej niemal religii człowiek sprowadzony jest do niewolnika ("Rob co każę, bo inaczej czeka cię potępienie")

Tak samo mozna pisać, że bezpośrednią interpretacją Biblii były masakry heretyków i wyprawy krzyżowe. W wielu krajach chrześcijańskich nakładano dodatkowe podatki na np. Zydów, jak obecnie nakazuje to islam na innowierców.

Faktem jest, ze obecnie islam przeszedł z "renesansu" do "średniowiecza" - odwrotnie niż chrześcijaństwo. Wynika to jednak nie z samej religii, ale uwarunkowań historycznych i politycznych krajów arabskich. Staje się ksenofobiczny i agresywny. Uważam, że Europa sama sobie jest winna: nie da sie w ciągu kilku lat "humanistycznej UE" wymazać faktu, że kraje arabskie traktowane były jak kolonie i pola do prowadzenia wojen, były wykorzystywane ekonomicznie i ponizane.

"Człowiek ich kopie, zniewala, uciska, a oni potem, całkiem bez powodu, zwracaja się przeciwko nam" (Cezar w "Asteriksie")

Zostałam wychowana w kosmopolitycznym śordowisku akademickim. Przyjaciółmi mojej (katolickiej!) rodziny byli Żydzi, Kurdowie (islamscy i chrześcijańscy), muzłumanie z Afryki, Koreańczycy, Chińczycy itd. To byli normalni, sympatyczni ludzie. Zapraszali moich rodziców na przyjęcia z okazji zakończenia Ramadanu i przywozili ze swoich krajów prezenty dla mnie, wówczas dziecka. Niestety, nie potrafię ich znienawidzić i nimi pogardzać.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
To świetny post. Zasługujący na kilka "plusów", ale mogę dać tylko jeden, a szkoda.

Takich przykładów jak Twój z kosmopolitycznym środowiskiem rodzinnym można mnożyć (np. symbioza wielokulturowości na naszych przedwojennych kresach wschodnich, czy obecnie w Bieszczadach lub na Mazurach [z Ziemiami Zachodnimi jest trochę inaczej]).

A jakie z tego można (nie trzeba) wyciągnąć wnioski?
Zapewne bardzo różne, w zależności od potrzeb. Ja proponuję następujące:

1. Każdy krąg kulturowy (np. grupa etniczna czy religijna) musi koncentrować się wokół pewnej nadrzędnej (naczelnej) idei; to warunek istnienia i spójności takiej grupy;
2. Idee mają bardzo mały wpływ na pokonywanie trudności tzw. życia codziennego; tu bardziej liczy się zdolność do kooperacji (stadność jest warunkiem przetrwania naszego gatunku);
3. W życiu codziennym najważniejszym przejawem ideowości staje się obrzędowość;
4. Wielokulturowość jest związana nie tylko z odrębnością obrzędowości, ale i z ich wzajemnym się przenikaniem;
5. Życie w społeczności wielokulturowej w zasadzie nie różni się niczym od życia w monokulturze, a zapewne jest o wiele bogatsze tak w treści jak i w formy;
6. Warunkiem zachowania owej normalności jest nieuleganie ideologicznym (bo nie ideowym) agitatorom.

Jest rzeczą oczywistą, że zawsze pomiędzy takimi społecznościami istnieją mniejsze lub większe antagonizmy natury polityczno-historycznej (z naciskiem na "polityczność"), ale one też nie decydują o codzienności. One stają się bardzo groźne dopiero wtedy, gdy ktoś (najczęściej z zewnątrz) je uwypukli i będzie drążył, aż do osiągnięcia pożądanego skutku.

Społeczności wielokulturowe żyją zazwyczaj w oparciu relacje czysto psychologiczne, międzyludzkich (a nie międzykulturowych) powiązań opartych na sympatii lub antypatii; reagują na takież międzyludzkie konflikty i sukcesy.
Mało tego, społeczności te łączą się między sobą związkami rodzinnymi ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami.

Wracając do tematu.
Pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami jest wiele zaszłości historycznych.
Masz rację twierdząc, że Europa popełniła wiele błędów wobec ludności z Bliskiego Wschodu (bo nie tylko muzułmańskich Arabów, ale i Żydów). Ale Europa błędy popełnia nadal - jak chociażby ten opisany przez Gosię.

Moim zdaniem, z którym nikt nie musi się zgadzać, przejście od roli agresora do roli dobrowolnej ofiary agresji nie jest najlepszym rozwiązaniem tego problemu; a w tym właśnie kierunku Europa zmierza. Ameryka zresztą też, chociaż może na mniejszą skalę.

Podstawą współistnienia jest wzajemne poszanowanie własnych odrębności.

Nie starajmy się na siłę "zdemokratyzować" społeczeństw, które sobie tego nie życzą. Jak powiedział Churchil: demokracja nie jest najlepszym z ustrojów, ale lepszego nie wymyślono. Jeśli są ludzie, a widać że są, którym demokracja nie odpowiada (z różnych względów), to pozwólmy im żyć wg własnych zasad.
Ale stawiajmy też twardo naszą tożsamość na naszym terytorium. Nie może być tak, że reprezentant innej kultury będzie się domagał (skutecznie) podporządkowania naszych reguł własnej wizji świata.
Dlatego też tzw. "poprawność polityczną" w wydaniu amerykańsko-europejskim uważam za całkowity absurd. Absurd zgubny w skutkach.

Jestem skłonny "bekać" na uczcie na moją cześć wydaną w domu azjaty; nie wyobrażam sobie wejścia w butach do świątyni muzułmańskiej, a bez nakrycia głowy do judaistycznej; ale też nie wyobrażam sobie (jako agnostyk) zachowania innego niż powszechnie przyjęte w świątyni katolickiej w swoim własnym kraju.
Bo oprócz kultur lokalnych jest jeszcze coś takiego jak kultura ogólna oparta właśnie na poszanowaniu kultur lokalnych czyli odrębności.

Tylko, że ta ostatnia zasada musi obowiązywać wszystkich bez wyjątku.

Pozdrawiam wielokulturowo.

fides ex necessitate esse non debet
elfir (1058 punktów)
Obawiam się, że cała sytuacja może się unormować dopiero po wyczerpaniu zasobów ropy na Bliskim Wschodzie. Wtedy wielkie zachodnie koncerny stracą zainteresowanie tymi terenami i przestaną naciskać politycznie na wprowadzanie zachodnich norm w krajach arabskich.
08-11-2007 14:25 
 Ocena 1 na 1
plodzien (7378 punktów)
>Nakłonienie uczniów i nauczycieli do przebrania się w takie same stroje to całkiem niegłupia myśl. >
Nakłanianie. Tak. To dobre słowo. Byłbym zachwycony, gdyby mnie mój przełożony nakłaniał (pod groźbą utraty pracy) do noszenia np. spodni opuszczanych do kolan.
>Europejczyk po takim doświadczeniu nie pomyśli już na widok muzułmanina w "prześcieradle": co on tam może mieć, sześć rąk, laski dynamitu czy kij do bejsbolu?!>
Ale dlaczego?
Dlaczego miałbym myśleć, że jak ja te spodnie ubrałem, to koleś na ulicy noszący takie same jest taki jak ja ?

>Osoba taka na widok kogoś w burce lub sari pomyśli: Znam to, chodziłem w tym i wiem jak to wygląda, wiem też że pod spodem jest normalny człowiek, taki sam jak ja. Jeśli miałby cokolwiek ukryte pod tym strojem, umiałbym to dojrzeć.>
Gdybym to powtarzał sobie setki razy, być może bym uwierzył?
>Takie przedsięwzięcie ma wiele zalet: oddemonizuje/uczłowieczy wyznawców islamu w oczach europejczyków, zaznajomi ich z zasadami i obyczajami panującymi w kręgach muzułmańskich. To są same korzyści - łatwiej współżyć z kimś kogo się lepiej rozumie, bo łatwiej go przekonać w razie potrzeby(lub przeciwstawić mu się), szybciej można też zrozumieć jego racje i znaleźć kompromis.>
Nie, nie. Ubranie stroju i zjedzenie arabskiej potrawy to za mało. Bądźmy bardziej konsekwentni i w tym "wczuwaniu się" pójdźmy dalej. Może by sobie tak rzucić jakąś bombką? Choćby taką malutką?
W latach 50 nauczycielka zapytała jak rodziny uczniów uczciły rocznicę rewolucji październikowej.
Ania: mija mamusia ugotowała barszcz ukraiński,
Zosia: a moja ugotowała ruskie pierogi,
Jasiu: a my z tatą odtworzyliśmy przebieg rewolucji!
?????
No tak. Poszliśmy do sąsiadki. Tata ją zgwałcił a ja ukradłem rower.

Pozdrawiam
Bonzo9997 (313 punktów)
Zważ proszę że pisałem te słowa do kobiety, siłą rzeczy piszę wtedy delikatniej i mniej dosadnie a bardziej ogólnikowo, z reguły. Przy takich zabiegach wkradnie się czasem mniejsza precyzyjność. Ale nie przeczę, zbyt ogólnie opisałem pewne sytuacje.

Natomiast my dwaj porozmawialibyśmy inaczej:

>Nie, nie. Ubranie stroju i zjedzenie arabskiej potrawy to za mało. Bądźmy bardziej konsekwentni i w tym "wczuwaniu się" pójdźmy dalej. Może by sobie tak rzucić jakąś bombką? Choćby taką malutką?
>W latach 50 nauczycielka zapytała jak rodziny uczniów uczciły rocznicę rewolucji październikowej.
>Ania: mija mamusia ugotowała barszcz ukraiński,
>Zosia: a moja ugotowała ruskie pierogi,
>Jasiu: a my z tatą odtworzyliśmy przebieg rewolucji!
>?????
>No tak. Poszliśmy do sąsiadki. Tata ją zgwałcił a ja ukradłem rower.
>Pozdrawiam

Wielokrotnie zastanawiałem się nad umysłami ludzi którzy szkolą obklejonych dynamitem wyznawców Allaha idących potem w tłumne miejsca by zdetonować te ładunki, zabijając często setki osób. Dzięki swej "otwartości", "tolerancji" i chęci zrozumienia, znacznie przybliżyłeś mi obraz psychiki tych osobników: Klapki na oczach, bo liczy się tylko własny tyłek.



Gdzieś tam za firewallem musi być inny, lepszy świat...
plodzien (7378 punktów)
>Zważ proszę że pisałem te słowa do kobiety, siłą rzeczy piszę wtedy delikatniej i mniej dosadnie a bardziej ogólnikowo, z reguły.>
To zrozumiałe u dżentelmena. Twoje wypowiedzi jednak w tym wypadku były dodatkowo nielogiczne.
>Wielokrotnie zastanawiałem się nad umysłami ludzi którzy szkolą obklejonych dynamitem wyznawców Allaha idących potem w tłumne miejsca by zdetonować te ładunki, zabijając często setki osób.>
I doszedłeś do wniosku, że mówią im:
- iddzcie śmiało! To łatwa robota, bo oni ustąpią wam we wszystkim?,
- sami nakłaniają swoich obywateli do niespotykanej miękkości wobec was?
Już Lenin mówił o pożytecznych idiotach, obejmując tym określeniem tłumy manifestujące za pokojem na ulicach Paryża czy Londynu. Później ci pożyteczni idioci manifestowali przeciwko broni jądrowej, wojskom amerykańskim w Europie.
W tym czasie sowieci nieprzerwanie zajmowali się wyliczaniem szans czy jest możliwe wygranie wojny.

>Dzięki swej "otwartości", "tolerancji" i chęci zrozumienia, znacznie przybliżyłeś mi obraz psychiki tych osobników: Klapki na oczach, bo liczy się tylko własny tyłek.>
Nie tylko własny. Twój także.
Przepraszam, ale tutaj się dyskutuje a nie przyjmuje do wiadomości prawdy objawione. Liczyłem na dyskusję a okazało się, że mam klapki na oczach bo się z Tobą nie zgadzam. Znam Twoje niektóre poprzednie posty i jestem zawiedziony.
Jednakowoż pozdrawiam

Bonzo9997 (313 punktów)
>Przepraszam, ale tutaj się dyskutuje a nie przyjmuje do wiadomości prawdy objawione. Liczyłem na dyskusję a okazało się, że mam klapki na oczach bo się z Tobą nie zgadzam. Znam Twoje niektóre poprzednie posty i jestem zawiedziony.
No toś mnie teraz podsumował.
Z przykrością i wstydem przyznaję ci w 100% rację.
Co prawda, sam nie mam tak wygórowanej opinii o poziomie moich wypowiedzi, niemniej faktycznie, zwyklę myślę, reaguję i co za tym idzie piszę zdecydowanie inaczej, mniej emocjonalnie.

Przepraszam cię za tę moją wypowiedź.
Jedyne co mogę napisać to prawdę, ostatnio mam zdecydowany nadmiar pracy, przy przymusowym ograniczeniu snu. Czas wymuszonej bezsenności usiłuję zabijać na forach, jednak jak widać nie tędy droga, bo przestaję odróżniać użytkowników od trolli, a emocje zaćmiewają mi zdrowy rozsądek.
Nie tłumaczy mnie to w żadnym wypadku, jednak choć tak chcę ci zrekompensować wątpliwą przyjemność przeczytania mojej wydpowiedzi.

No cóż, wnioski są jasne - mniej pisania, więcej czytania, będę się musiał póki co wziąć za książki. Przynajmniej do czasu kiedy wreszcie będę mógł się wyspać i odpocząć.

Ale spokojnie, jeszcze dam ci wycisk na poziomie dorównującym twojemu. Niech tylko skończy się ten szalony dla mnie, przedświąteczny okres.

>Jednakowoż pozdrawiam
>

Z poważaniem, pozdrawiam serdecznie.


Gdzieś tam za firewallem musi być inny, lepszy świat...
plodzien (7378 punktów)
>Ale spokojnie, jeszcze dam ci wycisk >
Wiem. Kto mieczem wojuje.....

Pozdrawiam
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>> Kto mieczem wojuje.....
   ...nim zginie, potrzebuje osełki.
placownik (17853 punktów)

>Nakłonienie uczniów i nauczycieli do przebrania się w takie same stroje to całkiem niegłupia myśl.

   Gdyby jeszcze dało się namówić muzułmanów, a zwłaszcza muzułmanki, do przebrania się w stroje europejskie! Choćby na jeden dzień. I to nawet niekoniecznie w jednej ze szkół w Arabii Saudyjskiej. Byłoby pięknie. Mógłbym zacząć wierzyć, że masz rację.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
elfir (1058 punktów)
>   Gdyby jeszcze dało się namówić muzułmanów, a zwłaszcza muzułmanki, do przebrania się w stroje europejskie! Choćby na jeden dzień. I to nawet niekoniecznie w jednej ze szkół w Arabii Saudyjskiej. Byłoby pięknie. Mógłbym zacząć wierzyć, że masz rację.

Dwie znajome turczynki-muzłumanki - jadna chodzi bez chusty, w dzinsach, druga w chuście.
Podczas imprez z muzłumanami trzeba im czasem przypominać, że nie powinni chyba jednak tak chlać alkoholu na umór
Żaden z nich nawet nie próbował mnie nawracać.

Ilu katolików żyje zgodnie z przykazaniami? Ilu słucha na bieżąco duchownych radykałów? Natomiast ilu postawiłoby się zwartym murem, gdyby ktoś zaatakował ich religię, moralnośc, przekonania, itp? Ilu polityków stawiało na szali umieszczenie w eurokonstytucji nic nie znaczącej preambuły odwołującej sie do "chrześcijańskich wartosci"?

Podpobnie z islamem - gdy się ich normalnie traktuje są normalnymi ludzmi. Agresja jest wyzwalana w przypadku dyskryminacji i ograniczania wolności.
elfir (1058 punktów)
>Coś tu chyba stoi na głowie.

Kiedy w jednym z poznańskich liceów robiono dni jakiegoś państwa, cała szkoła brała udział w zabawie, gotując charakterystyczne potrawy, dekorujac sale i przebierajac się w stylizowane "stroje narodowe". I mimo, ze do szkoły nie chodził zaden Hiszpan, Grek czy Hindus, nikt tego nie uwazał, za narzucanie światopogladu, a jedynie poznawanie innych kultur. Dlaczego uważasz, ze kultura arabska ma być gorsza?
Cogito
>Kiedy w jednym z poznańskich liceów robiono dni jakiegoś państwa, cała szkoła brała udział w zabawie, gotując charakterystyczne potrawy, dekorujac sale i przebierajac się w stylizowane "stroje narodowe". I mimo, ze do szkoły nie chodził zaden Hiszpan, Grek czy Hindus, nikt tego nie uwazał, za narzucanie światopogladu, a jedynie poznawanie innych kultur. Dlaczego uważasz, ze kultura arabska ma być gorsza?

Mylisz narodowość z chorą zbrodniczą ideologią, już cię islamiści omamili.
Każde dziecko powinno wiedzieć, że Arab może być chrześcijaninem, podobnie jak Grek muzulmaninem. Tu nie chodzi o narodowość tylko o islam.
08-11-2007 13:04 
 Ocena 1 na 1
elfir (1058 punktów)
>Mylisz narodowość z chorą zbrodniczą ideologią, już cię islamiści omamili.

Pewnie Osama mi zapłacił.

>Każde dziecko powinno wiedzieć, że Arab może być chrześcijaninem, podobnie jak Grek muzulmaninem. Tu nie chodzi o narodowość tylko o islam.

Ale kulture arabską definujemy poprzez islam, bo to on ją ukształtował. Koptowie, czy chaldejczycy to znikomy procent społeczeństwa, który na kulturę równie nikomy wpływ ma.
Islam spowodował rozwój geometrycznej ornamentyki, charakterystyczny ubiór arabskich społeczności, kuchnię bez wieprzowiny, specyficzną literaturę i poezję, itd.

Islam to nie tylko religia, ale zbiór prawa społecznego.
Możesz się z nim zgadzać lub nie. Ale nie powineneś potępiać, jesli jej nie rozumiesz.
Ciekawski
>Możesz się z nim zgadzać lub nie. Ale nie powineneś potępiać, jesli jej nie rozumiesz.
Twoim zdaniem zrozumienie wpłynie na akceptację?
Na czym opierasz to przypuszczenie - czyżby na zrozumieniu?
elfir (1058 punktów)
Brak potępienia nie implikuje od razu akceptacji.

Jest wiele osób wierzących w Allaha, które nie narzucają innym swojego światopoglądu za pomocą broni, szanują żonę i pomagają biednym. Dlaczego miałabym potepiać ich religię?
Ciekawski
>Jest wiele osób wierzących w Allaha, które nie narzucają innym swojego światopoglądu za pomocą broni, szanują żonę i pomagają biednym.
I jest to właśnie bardzo korzystny skutek mieszania się kultury islamskiej z europejską.
Po to tworzy się programy integracyjne by te cele misyjne były realizowane.
W przykładzie Gosi dochodzimy do skrajnej i kontrowersyjnej formy realizacji tego programu i należy się zastanowić czy będzie on miał praktyczny wymiar w asymilowaniu społeczności muzułmańskich.

>Dlaczego miałabym potepiać ich religię?
Bo albo jesteś humaniską i szanujesz prawa człowieka albo nie.
Wybieraj bo to nie olejki, pachnidełka, fajki wodne i piękne zachody słońca na tarasie pilnie strzeżonego hotelu, islam to ocean krzywd ludzkich a Ty z tym sympatyzujesz ?
Mam zasypać cię stosownymi cytatami?
elfir (1058 punktów)
>Wybieraj bo to nie olejki, pachnidełka, fajki wodne i piękne zachody słońca na tarasie pilnie strzeżonego hotelu, islam to ocean krzywd ludzkich a Ty z tym sympatyzujesz ?
>Mam zasypać cię stosownymi cytatami?

A katolicyzm to nie tylko piekne muzea watykańskie. I imię każdej istniejącej religii zabijano, gwałcono, rabowano.
Katolicyzm tez uważa kobiete za gorszą, bo np. zakazuje jej pełnić posługi kapłańskie.

Ja tam sobie czytałam "Ogród Rozkoszy Ziemskich" - arabski "seksuolog" nakazuje w nim zadbać o kobietę i jej potrzeby. Opisuje w jaki sposób kobiete zadowalać, by czuła się szczęśliwa z mężczyzną.

A sympatyzuje z ludźmi a nie religijnymi doktrynami.
Ciekawski
>Ja tam sobie czytałam "Ogród Rozkoszy Ziemskich" - arabski "seksuolog" nakazuje w nim zadbać o kobietę i jej potrzeby. Opisuje w jaki sposób kobiete zadowalać, by czuła się szczęśliwa z mężczyzną.

To wiele wyjaśnia.
Pozdrawiam czule.

Cogito
>>Mylisz narodowość z chorą zbrodniczą ideologią, już cię islamiści omamili.
>Pewnie Osama mi zapłacił.
Rozumiem, że trudno się przyznać do błędu. Jak widzę nie muszą ci płacić, żebyś powielał ich hasła jakby żywcem wyjęte np. z arabia.pl
>>Każde dziecko powinno wiedzieć, że Arab może być chrześcijaninem, podobnie jak Grek muzulmaninem. Tu nie chodzi o narodowość tylko o islam.
>Ale kulture arabską definujemy poprzez islam, bo to on ją ukształtował. Koptowie, czy chaldejczycy to znikomy procent społeczeństwa, który na kulturę równie nikomy wpływ ma.
Dobrze by było byś wiedział, dlaczego Koptowie stanowią znikomy procent społeczeństwa np. w Egipcie, ale tego w tej i żadenej poprawnej politycznie szkole nie uczą i to jest dowód manipulacji.
>Islam spowodował rozwój geometrycznej ornamentyki, charakterystyczny ubiór arabskich społeczności, kuchnię bez wieprzowiny, specyficzną literaturę i poezję, itd.
I rozumiem, że to mu daje prawo do narzucania nam swojego sposobu postępowania, odrzucania najwyższych humanitarnych wartości, wolności i swobób obywatelskich, rozdziału kościołow od państwa itp.
Czy nie dziwi cię tak mikroskopijny wklad (1300 letniego) islamu do rozwoju cywilizacji?
>Możesz się z nim zgadzać lub nie. Ale nie powineneś potępiać, jesli jej nie rozumiesz.
Dam ci radę zastanów się nad moimi odpowiedziami i przeczytaj co odpowiedziałem wyżej innemu dyskutantowi i przyjmij do wiadomości, że rozumiem islam bardzo dobrze, dużo lepiej niż pozyteczni idoci, którzy tak bezkrytycznie kupują islamistyczną propagandę.
elfir (1058 punktów)
>Rozumiem, że trudno się przyznać do błędu. Jak widzę nie muszą ci płacić, żebyś powielał ich hasła jakby żywcem wyjęte np. z arabia.pl

Nigdy nie byłam na arabia.pl. Nie fascynuje mnie na tyle ich kultura. Ja pisze w oparciu o własne doświadczenia z muzłumanami. Nie wiem czy wiesz, ale w poznańskich akademikach w PRL istniały pokoje modlitw dla muzłumanów?

>Dobrze by było byś wiedział, dlaczego Koptowie stanowią znikomy procent społeczeństwa np. w Egipcie, ale tego w tej i żadenej poprawnej politycznie szkole nie uczą i to jest dowód manipulacji.

Z tego samego powodu, dla których w Europie nie ma już katarów itp odłamów chrześcijaństwa, które zostały uznane za heretyckie a nie miały siły przeciwstawić się prześladowaniom.

>I rozumiem, że to mu daje prawo do narzucania nam swojego sposobu postępowania,

Nigdzie tego nie napisałam. Proszę , zacytuj mnie, jeśli uważasz inaczej. Natomiast to świat zachodni próbuje narzucić krajom muzłumańskim swoją kulturę siłą. Nic dziwnego, że nie przepadają za nami.
Ja jestem za całkowitą laicyzacją państwa i społeczeństwa. Na razie to niemozliwe, ale trzeba się starać
Z ciekawostek: w Teheranie w radzie miejskiej było w latach 90-tych więcej kobiet-radnych niż w PRL - owskiej Polsce w radach miast. Benazir Bhuto była premierem państwa wczesniej niż nasza Suchocka.

>Czy nie dziwi cię tak mikroskopijny wklad (1300 letniego) islamu do rozwoju cywilizacji?

Al-gebra, Al-kohol to arabskie słowa. Mikroskopijny wkład - podstawy matematyki i astronomii! Tylko dzięki arabskim bibliotekom zachowały się dzieła "pogańskich" autorów przez okres średniowiecza. Na dziełach Avicenny wychowywały sie całe pokolenia lekarzy.

Brak ci obiektywizmu.
Równie dobrze mozna spostrzegać katolicyzm poprzez pryzmat IRA.
08-11-2007 19:09 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)
>>Coś tu chyba stoi na głowie.

I to podwójnie.

> Dlaczego uważasz, ze kultura arabska ma być gorsza?

Na podstawie czego wysnułaś tak odkrywczy wniosek? Gdzie, do diabła ciężkiego, wypowiadam się na temat kultury arabskiej?!
Czytanie ze zrozumieniem to chyba większy problem niż przypuszczałam...
Doskonale wpisałaś się tą wypowiedzią w paranoję politycznej poprawności.
Nie mam nic do kultury arabskiej, nie godzę się natomiast, by zmuszano kogokolwiek do przebieranek, jeśli nie ma na to ochoty.I jeszcze pomawiano go z tego powodu o rasizm!
Polecam obejrzenie tych fotografii: www.pardon(*)kuje_mieszanka_seksu_i_religii zwłaszcza tej, z napisem: vote for me, or you're islamaphobic .

Mam dla ciebie propozycję byś jednym słowem, określiła to co napiszę poniżej:

Niniejszym ogłaszam dzień 9 listopada, dniem solidarności z kobietami udzielającymi się na forach internetowych. W związku z tym, każdy mężczyzna piszący tego dnia na w/w forach proszony jest, by w ramach promowania tolerancji, założył na siebie biustonosz, stringi i sukienkę.Powyższe można nabyć w najbliższym sklepie z konfekcją damską, lub pożyczyć od matki/żony/kochanki (niepotrzebne skreślić). Jeśli tego nie zrobi zostanie pomówiony o seksizm i antyfeminizm.Będzie też musiał na najbliższym zebraniu miejscowego Klubu Wojujących Feministek wytłumaczyć, dlaczego uważa że kobiety są gorsze.

Bzdura?
Nie większa, niż zmuszanie szantażem do zakładania burek i dżelab, w imię źle pojętej tolerancji.

Pozdrawiam. Salem alejkum. Szalom. Aloha.
IQ955 (2355 punktów)
No, dobrze Gosiu... Z całą sympatią, ALE:
>Coś tu chyba stoi na głowie.
>I to podwójnie.
Według mojej ułomnej, męskiej logiki, to ALBO to-to ma dwie głowy i na nich stoi, ALBO postawiono to-to na głowie i jeszcze raz na głowie - czyli z powrotem na nogi. Krótko - nie rozumiem.

Jeśli mi tego nie wyjaśnisz w trybie pilnym, to ostrzegam, że kupię sobie "biustonosz, stringi i sukienkę", zrobię w tym zdjęcie i przyślę Ci za zaliczeniem pocztowym.

>Czytanie ze zrozumieniem to chyba większy problem niż przypuszczałam...
To jest bardziej niewykonalne niż kwadratura koła, trysekcja kąta i podwojenie sześcianu razem wzięte.

>Doskonale wpisałaś się tą wypowiedzią w paranoję politycznej poprawności.
Tutaj znajdziesz dwa (chyba śmieszne) artykuliki: "Black boy" i "Sensowny inaczej". Zaś tutaj , inne podejście do sprawy w artykule: "Political correctness - po raz drugi!"

>Będzie też musiał na najbliższym zebraniu miejscowego Klubu Wojujących Feministek wytłumaczyć, dlaczego uważa że kobiety są gorsze.
Ja tam uważam, że są lepsze... Tylko nie wiem, od kogo.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
08-11-2007 20:07 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)
>Krótko - nie rozumiem.
>Jeśli mi tego nie wyjaśnisz w trybie pilnym, to ostrzegam, że kupię sobie "biustonosz, stringi i sukienkę", zrobię w tym zdjęcie i przyślę Ci za zaliczeniem pocztowym.

Niczego nie będę wyjaśniać.Za w/w zdjęcie zapłacę każde pieniądze!
biustonosz - 25 pln
stringi - 8 pln
sukienka - 120 pln
zdjęcie IQ955 w tym wszystkim - bezcenne

>Ja tam uważam, że są lepsze... Tylko nie wiem, od kogo.

Od gradobicia i koalicji PiS-u z Samoobroną i LPR, na ten przykład.

Pozdrawiam.
IQ955 (2355 punktów)
>Niczego nie będę wyjaśniać.
Tym - wszystko wyjasniłaś, a do tego jestem zachwycony.

>Za w/w zdjęcie zapłacę każde pieniądze!
To jest oświadczenie pisemne przy świadkach. Gdyby nie to, że Cię lubię - nie wylazłabyś już z długów do końca życia. Zdjęcia zatem nie przesyłam, ale niezły opis jest tutaj , Od czego w końcu wyobraźnia....

>Od gradobicia i koalicji PiS-u z Samoobroną i LPR, na ten przykład.
Przy tym to się można po wyczynach niektórych pań przyjemnie zrelaksować...


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
elfir (1058 punktów)
>Czytanie ze zrozumieniem to chyba większy problem niż przypuszczałam...

Gorsza w sensie - nie warta poznania przez młodzież. Przecież gdyby dzieci "zmuszono", to przedstawiono by wypowiedzi uczestników i organizatorów, skoro jest to rzetelny artykuł a nie propagandowy, prawda?
Ciekawski
>Może będą zawijać się w sari,

Nie doputy, dopuki hindusi nie zaczną ich mordować w metrach czy autobusach.

>albo biegać w spódniczkach z trawy, by "promować
>tolerancję i wielokulturowość społeczeństwa brytyjskiego"
?

Jak wyżej. Strach, a jest się czego bać, myślę, że stanowi główną przyczynę takich krzywych ruchów. Zmuszanie ludzi jak w tym przykładzie do uległości i uczestnictwa w przedsięwzięciu prewencyjnym jakim jest to teatralne podanie ręki z okazaniem wylewów serdeczności, zmuszanie do poniżania się, jest tu działaniem zasadnym i opłacalnym, wartym i pewnie nagłaśnianym medialnie.

>Tylko czy sami spotkają się z tolerancją wobec własnej kultury?

Zawsze jest nadzieja, że zaczną pozwalać swoim bitym i poniżanym niewolnicom rozbierać się przed kąpielą, a spocone i prześmierdnięte przestaną straszyć dzieci w Eurodysneylandzie.
Stawiam, że na pewno coś jeszcze... chyba warto.

Pozdrawiam.
elfir (1058 punktów)
Znasz jakąkolwiek rodzinę muzłumańską osobiście?
Ja znam. Są to ludzie czyści i przestrzegający pilnie higieny (pośrenio wynika to z ich religii) - bardziej, niż niektórzy "cywilizowani" Polacy.
Ciekawski
Staram się pisać o konkretach więc wiedz, że wąchałem je osobiście w upalny dzień w kolejce na "Big Thounder Mountain". Inny widok jeśli chcesz to dorzucę:
Grupka arabskich fagasów siedzących w zatłoczonej restauracji parku ED i trzy izolujące się, stojące obok pod ścianą ich kobiety - biedne ofiary islamskiego hadżabu i nie tylko.
A to zaledwie "wierzchołek góry lodowej".
elfir (1058 punktów)
>Grupka arabskich fagasów siedzących w zatłoczonej restauracji parku ED i trzy izolujące się, stojące obok pod ścianą ich kobiety - biedne ofiary islamskiego hadżabu i nie tylko.

To ja dorzuce: Mężczyna rozwalony na kanapie i wycieńczona kobieta w ciąży z 8 lub 10 dzieckiem, podająca mu obiad i odkurzająca przy okazji podłogę.
To obrazek z naszej, katolickiej kultury.
Ciekawski
>To ja dorzuce: Mężczyna rozwalony na kanapie i wycieńczona kobieta w ciąży z 8 lub 10 dzieckiem, podająca mu obiad i odkurzająca przy okazji podłogę.
Nie wiem czy stety czy niestety ale jakoś nie odwiedzam katolickich rodzin tak głęboko religijnych jak ta z obrazka.

>To obrazek z naszej, katolickiej kultury.
Jestem tylko skromnym dzieckiem kultury oświecenia, proszę bez epitetów pod moim adresem.

Podsumujmy końcowo więc naszą polemiczkę cytując Sz.P dokowski :

Mnie obchodzi przede wszystkim to, żeby ludzie byli lepsi, dlatego o wiele bardziej od tych dowodzących logików szanuję tych, którzy mają odwagę pokazywać, ile zła ma swoje źródło w religijnym wychowaniu i religijnych wartościach. To jest właśnie wg mnie ateizm, ta wrżliwa moralność, szlachetność i odwaga w głoszeniu prawdy o religiach, które są źródłem zła.

Do zaś.
elfir (1058 punktów)
>Jestem tylko skromnym dzieckiem kultury oświecenia, proszę bez epitetów pod moim adresem.

Nie obdarzałam cie żadnym epitetem.
Po prostu pokazuje, ze sposób traktowania kobiety nie jest koniecznie powiązany z religią.
Wszedzie znajda sie jednostki wybitne i padalce.
Po prostu naskakiwanie jednostronne na islam, nie zauważając problemów tworzonych przez inne religie, nie jest obiektywne.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Uczniowie i nauczyciele ze szkoły podstawowej w Lye w
>Anglii zostali zmuszeni do przebrania się za muzułmanów i
>odbycia uroczystego apelu z okazji końca ramadanu
>Wśród 257 wychowanków szkoły nie ma żadnego muzułmanina

Po prostu nie mogę w to uwierzyć, muszę to potwierdzić z jakiegoś wiarygodnego źródła. Niestety nie mogę tego skomentować, gdyż w języku ludzi kulturalnych nie ma dostatecznych do tego środków wyrazu. Wolę poczekać na potwierdzenie.

doku
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Po prostu nie mogę w to uwierzyć...
   Uwierz. Ludzkość naprawdę musi wyginąć. Ja uwierzyłem już, że głupota jest chorobą śmiertelną.
   Można ją zdiagnozować, wyleczyć - nie można.
archvile (18 punktów)
Nieźle by się działo gdyby ktoś w imię "promowania tolerancji i wielokulturowości" kazał muzułmanom nosić chrzścijańskie krzyże na szyi.
Gringiewicz (30 punktów)
>Nieźle by się działo gdyby ktoś w imię "promowania tolerancji i wielokulturowości" kazał muzułmanom nosić chrześcijańskie krzyże na szyi.

To byłby niezły paradoks, swoją drogą. Np. w niektórych miejscach: szkoły publiczne (kraje mocno zlaicyzowane), chrześcijanie nie mogą nosić choćby skromnego medalika, nie mówiąc już o krzyżyku. A tu muzułmanie zaczęliby je nosić w ramach "tolerancji wielokulturowej". Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać...
Nie mówiąc już o tym, jaki byłby podniesiony raban i wrzask, że się dyskryminuje muzułman, zmuszając ich do takich rzeczy. Jak się spodziewam, nie byłoby słowa wzmianki o nierównym traktowaniu grup innych religii. Chrześcijaństwo zeszło do podziemia, to znak naszych czasów, tak uważam. Czyżby powrót do prześladowań za czasów rzymskiego imperium? Może trochę przesada i wyolbrzymienie, ale dużo w tym prawdy, niestety.
Smutne, że ludzie ludziom taki los gotują.
archvile (18 punktów)
O to mi właśnie chodziło w mojej wypowiedzi, że muzułmanie domagają się dla siebie praw, których sami nie dają innym w swoich krajach.
09-11-2007 09:41 
 Ocena 1 na 1
elfir (1058 punktów)
>Oto mi właśnie chodziło w mojej wypowiedzi, że muzułmanie domagają się dla siebie praw, których sami nie dają innym w swoich krajach.

Nie jesteś uczciwy. Jaki jest "swój kraj" Francuza-muzłumanina? Francja. Skoro Francja daje takie a nie inne prawa swoim obywatelom, dlaczego ci obywatele nie mają ich żądać?

Co do noszenia symboli religijnych - jaki jest symbol religijny islamu?
Chrześciajnie mają krzyż, Zydzi - gwiazdę Dawida. Francja uznała za symbol religi islamu chusty na głowach kobiet. Dla mnie raczej imię Boga zapisane na białym tle alfabetem arabskim zielonym kolorem.
Teraz nalezy zadać sobie pytanie, czy chrzescijaństwo nakłada obowiązek noszenia medalika/krzyża na wiernego lub wieszania tegoż na ścianach w miejscach publicznych? A islam co wymaga od wiernych? Nie dziwę się sprzeciwowi muzłumanek. Są wykształcone, a jednak bronią tej niby upokarzającej tradycji zasłaniania włosów przed męskim spojrzeniem. Dlaczego? Przecież miałby doskonałą wymówkę, by się "wyzwolić" spod tryranii religii?

Uważam osobiście, że Francja przegina z zakazami. To co noszę na sobie jest tylko ubraniem, łącznie z chustami i medalikiem, jest moją osobistą sprawą, o ile bezpośrednio nie dotyka drugiej osoby (jak np. koszulka z napisem "zabić Żyda"). Obywatel ma prawo być wierzący.
Natomiast zakaz wieszania symboli religijnych w miejscach administracji państwowej jest jak najbardziej słuszny - bo państwo wyznania nie ma.
archvile (18 punktów)

>Nie jesteś uczciwy. Jaki jest "swój kraj" Francuza-muzłumanina? Francja. Skoro Francja daje takie a nie inne prawa swoim obywatelom, dlaczego ci obywatele nie mają ich żądać?

To znaczy, że mają prawo kazać innym ubierać się tak jak oni? Poza tym wydaje mi się że w krajach europejskich mają całkiem sporo praw, więc uczciwie by było, gdyby ludzie innych narodowości, też mieli jakieś prawa w krajach muzułmańskich.

>Co do noszenia symboli religijnych - jaki jest symbol religijny islamu?
>Chrześciajnie mają krzyż, Zydzi - gwiazdę Dawida. Francja uznała za symbol religi islamu chusty na głowach kobiet. Dla mnie raczej imię Boga zapisane na białym tle alfabetem arabskim zielonym kolorem.

Może chusty symbolem religii nie są, ale na pewno są oznaką przynależności
do danej religii.

>Teraz nalezy zadać sobie pytanie, czy chrzescijaństwo nakłada obowiązek noszenia medalika/krzyża na wiernego lub wieszania tegoż na ścianach w miejscach publicznych? A islam co wymaga od wiernych? Nie dziwę się sprzeciwowi muzłumanek. Są wykształcone, a jednak bronią tej niby upokarzającej tradycji zasłaniania włosów przed męskim spojrzeniem. Dlaczego? Przecież miałby doskonałą wymówkę, by się "wyzwolić" spod tryranii religii?

Sam powiedziałeś, że Francja daje prawa swoim obywatelom, ale są tam też pewne przepisy, jak np. nieafiszowanie się ze swoją religią w miejscach publicznych, czy jakoś tak.

>Uważam osobiście, że Francja przegina z zakazami. To co noszę na sobie jest tylko ubraniem, łącznie z chustami i medalikiem, jest moją osobistą sprawą, o ile bezpośrednio nie dotyka drugiej osoby (jak np. koszulka z napisem "zabić Żyda"). Obywatel ma prawo być wierzący.

Ja myślę, że w imię politycznej poprawności kazać komuś ubierać się tak jak wyznawcy innych religii jest przegięciem. Ale zgadzam się, że obywatel ma prawo być wierzący.
Gringiewicz (30 punktów)
>To znaczy, że mają prawo kazać innym ubierać się tak jak oni? Pozatym wydaje mi się że w krajach europejskich mają całkiem sporo praw, więc uczciwie by było, gdyby ludzie innych narodowości, też mieli jakieś prawa w krajach muzułmańskich.

Problem, w tym, że zdecydowana wiekszość krajów muzułmańskich jest państwami wyznaniowymi. Do tego dochodzi fakt, iż w przeciwieństwie do innych religii, na wszelki sprzeciw i inność reagują, powiedzmy, dość "spontanicznie"

>>Teraz nalezy zadać sobie pytanie, czy chrzescijaństwo nakłada obowiązek noszenia medalika/krzyża na wiernego lub wieszania tegoż na ścianach w miejscach publicznych?

Odpowiedź jest oczywista. Żadnych obowiązku noszenia symboli religijnych w chrześcijaństwie nie ma.

>>Uważam osobiście, że Francja przegina z zakazami. To co noszę na sobie jest tylko ubraniem, łącznie z chustami i medalikiem, jest moją osobistą sprawą, o ile bezpośrednio nie dotyka drugiej osoby (jak np. koszulka z napisem "zabić Żyda"). Obywatel ma prawo być wierzący.
>Ja myślę, że w imię politycznej poprawności kazać komuś ubierać się tak jak wyznawcy innych religii jest przegięciem. Ale zgadzam się, że obywatel ma prawo być wierzący.

W 100% się zgadzam.

Pozdrawiam.
elfir (1058 punktów)
>To znaczy, że mają prawo kazać innym ubierać się tak jak oni? Poza tym wydaje mi się że

Nie słyszałam, by europejscy muzłumanie "nakazywali" komukolwiek chodzenie w chustach. Natomiast mnie, ateiscie, nakazuje sie święcić katlickie dni święte poprzez zaniechanie wykonywania pracy.

>w krajach europejskich mają całkiem sporo praw, więc uczciwie by było, gdyby ludzie
innych narodowości, też mieli jakieś prawa w krajach muzułmańskich.

To chyba logiczne, że Francuz we Francji ma sporo praw. Jego wyznanie jest sprawą drugorzędną.
Amerykanin, który zrzeknie się obywatelstwa USA na rzecz obywatelstwa polskiego też będzie musiał wystąpić o wizę, gdy bedzie chciał odwiedzić rodzinę w Stanach.

>Może chusty symbolem religii nie są, ale na pewno są oznaką przynależności
>do danej religii.

Tak jak koszulka z napisem "Jezus mnie kocha".

>Sam powiedziałeś, że Francja daje prawa swoim obywatelom, ale są tam też pewne przepisy, jak np. nieafiszowanie się ze swoją religią w miejscach publicznych, czy jakoś tak.

Tylko, czy rastafarianin w kolorowym berecie w miejscu publicznym afiszuje swoje poglądy czy nie?

>Ja myślę, że w imię politycznej poprawności kazać komuś ubierać się tak jak wyznawcy innych religii jest przegięciem. Ale zgadzam się, że obywatel ma prawo być wierzący.

Ja nie wierze w to "kazać" w cytowanym na początku artykule. Znając dzieci, to świetnie się bawiły. Myslę, że gdyby w artykule wstawić słowo zamiast "arabski, muzłumański" - "hinduski, hinduistyczny" nikogo by artykuł nie zbulwersował.
Bonzo9997 (313 punktów)
>Coś tu chyba stoi na głowie.
Yhym, logika.
Widzę że jak coś nie jest nadawane w toruńskiej rozgłośni to przyjmujesz to za pewnik- Toż niemożliwe żeby ktoś manipulował informacjami za granicą.

>Uczniowie i nauczyciele ze szkoły podstawowej w Lye w
>Anglii zostali zmuszeni do przebrania się za muzułmanów i
>odbycia uroczystego apelu z okazji końca ramadanu
>Wśród 257 wychowanków szkoły nie ma żadnego muzułmanina, a
>w gronie 41-osobowej kadry nauczycielskiej islam wyznają
>dwie osoby-nauczyciel pracujący na pół etatu i jedna
>stażystka. Szkoła zorganizowała imprezę, by "promować
>tolerancję i wielokulturowość społeczeństwa brytyjskiego".

A ja się na podstawie tego tekstu pytam - kto zmusił prawie 300 osób do uległości?! Niby ta stażystka i nauczyciel na pół etatu? Przypuszczalnie oboje są ciemnej karnacji a nawet jeśli nie, to i tak z takimi stanowiskami mają w tej szkole tyle do powiedzenia co przysłowiowy, polski "żyd za okupacji".
I co to za argument że było tam tylko dwoje wyznawców islamu?! To niby brytyjskie dzieci miały się w ramach szerzenia tolerancji przebrać za Brytyjczyków?! Ty w ramach poznawania w szkole świata przebierałaś się za Polkę?

>Krewny jednego z nauczycieli twierdzi, że imprezę
>zorganizowano szantażując opornych członków ciała
>pedagogicznego. Działało to na zasadzie: jeśli nie włączysz
>się w organizację apelu, to jesteś rasistą. A za takie
>oskarżenie można stracić pracę. Nie wszystkim się to
>podobało, ale cóż, robili, bo musieli - mówi.

Akurat! Po pierwsze - dlaczego z tymi "rzetelnymi" dziennikarzami-obrońcami nie chciał rozmawiać nikt rozsądny, ani uczeń ani nauczyciel żaden?! Wszystkie 297 osób było non-stop trzymane na muszce przez stażystkę i nauczyciela półetatowego? Jakoś nie czytałem ani nie słyszałem o takim incydencie ostatnio w żadnym z mediów. Może jeszcze są przetrzymywani a MI6 nie ujawnia tego faktu? Tylko jakim cudem ten artykuł dostałby się do prasy?
Po drugie - że niby tych dwoje islamistów użyło szantażu moralnego na 39 osobowej kadrze nauczycielskiej? Szanowna Gosiu, coś mi mówi że zanim by zwrócili się z tym do piątej osoby z tego grona nauczycielskiego, oboje trzymaliby już w rękach wymówienia z pracy. A woźny już by szedł w ich stronę ze szczerym uśmiechem i dwoma ochroniarzami.

>Uroczystość zakończenia ramadanu rozpoczęła się porannym
>zgromadzeniem wszystkich uczniów w auli szkoły, natomiast
>po południu odbyło się party tylko dla kobiet - żeby
>przypomnieć zasadę, iż w islamie mężczyźni i kobiety
>świętują osobno.
Wirtualna Polska za ChristianPost.com.
Szanowna Gosiu, kolejny raz używa się tuby chrześcijańskiej do siania paniki i manipulowania opinią społeczną. Myślę że jako racjonalistka powinnaś być bardziej obiektywna i mieć chłodniejszy umysł.
Toż ten artykuł to wzór propagandy - ton, "rzeczowość", argumenty - wszystko obliczone na wywołanie oburzenia ale poza tym jałowe, to grubymi nićmi szyta prowokacja.

>Mogę zrozumieć pomysłodawców owej przebieranki, w końcu
>wyznawcy każdej religii dążą do podporządkowania
>ogółu swoim przekonaniom.
Znaczy tych dwoje cichaczem za tydzień przejmie rządy w Wielkiej Brytani i ustanowi w Anglii islam? Czy może nasz polski UKŁAD miesza na Wyspach?

>Nie rozumiem natomiast "posłuszeństwa" owego ogółu
>wobec jawnego szantażu.Oskarżenie o rasizm, bo nie chcą
>przebierać się za kogoś, kim nie są?
I nie zrozumiesz, bo żadnego szantażu tam przypuszczalnie nie było.
A jak mnie w szkole za koguta przebrali to też miałem podać ich do sądu? Bo ręczę ci żem urodzony, nie wykluty.

>Polityczna poprawność ma przecież granice, choćby zdrowego
>rozsądku.
Właśnie, zdrowego rozsądku popartego artykułami typowo manipulacyjnymi...może od razu zaczniemy Radio Maryja na żywo w szkołach puszczać?

Gosiu, sam mam mieszane uczucia jeśli chodzi o islam, ich kulturę, postępowanie i obyczaje. Ale do jasnej Anielki, nie dajmy się zwariować, potrzebne nam znów średniowiecze, mało jeszcze ludzi zgineło podczas krucjat?!
Może tym razem choć spróbujmy uruchomić nasze szare komórki nim znów, pod dyktando prowokatorów krew popłynie ulicami naszych miast?!
Nie po to zostałem pokatolickim ateistą żeby nadal dać się wodzić za nos watykańskim podżegaczom i tańczyć jak mi każą, w imię swoich "świętych" interesów.

Z poważaniem.
Pozdrawiam.


Gdzieś tam za firewallem musi być inny, lepszy świat...
Cogito
>Szanowna Gosiu, kolejny raz używa się tuby chrześcijańskiej do siania paniki i manipulowania opinią społeczną. Myślę że jako racjonalistka powinnaś być bardziej obiektywna i mieć chłodniejszy umysł.
>Znaczy tych dwoje cichaczem za tydzień przejmie rządy w Wielkiej Brytani i ustanowi w Anglii islam? Czy może nasz polski UKŁAD miesza na Wyspach?
>>Nie rozumiem natomiast "posłuszeństwa" owego ogółu
>>wobec jawnego szantażu.Oskarżenie o rasizm, bo nie chcą
>>przebierać się za kogoś, kim nie są?
>I nie zrozumiesz, bo żadnego szantażu tam przypuszczalnie nie było.
>A jak mnie w szkole za koguta przebrali to też miałem podać ich do sądu? Bo ręczę ci żem urodzony, nie wykluty.
>>Polityczna poprawność ma przecież granice, choćby zdrowego
>>rozsądku.
>Właśnie, zdrowego rozsądku popartego artykułami typowo manipulacyjnymi...może od razu zaczniemy Radio Maryja na żywo w szkołach puszczać?
>Gosiu, sam mam mieszane uczucia jeśli chodzi o islam, ich kulturę, postępowanie i obyczaje. Ale do jasnej Anielki, nie dajmy się zwariować, potrzebne nam znów średniowiecze, mało jeszcze ludzi zgineło podczas krucjat?!
>Może tym razem choć spróbujmy uruchomić nasze szare komórki nim znów, pod dyktando prowokatorów krew popłynie ulicami naszych miast?!
>Nie po to zostałem pokatolickim ateistą żeby nadal dać się wodzić za nos watykańskim podżegaczom i tańczyć jak mi każą, w imię swoich "świętych" interesów.

Popieram Gosię bo ona ma rację.
Przeczytaj co ci napisałem wyżej i nie opowiadaj dyrdymałów o katolickich pożegaczach, bo właśnie postawa Watykanu i katolików jest dokładnie tak samo błędna jak twoja. Traktują islam jak inną religię, a nie jak zbrodniczą ideologię. B XVI tłumaczy się przed islamistami za cytat, a nie potrafi się wstawić za tysiącami ludzi mordowanych rok w rok w imię islamu i domagać się zaprzestania tych praktyk od przywódcow islamskich. W samych tylko Niemczech 55 kobiet rocznie to ofiary "zabóstw honorowych". Słowem KK toleruje zbrodnię.
Nie wmawiaj ludziom, że walczysz o pokój "krew popłynie ulicami", bo wojna trwa cały czas, a historia pokazuje, że wygrać ją mogą tylko zdecydowane działania np. Wiedeń 1683, bo muzułmanie czują respekt tylko przed siłą, a pogardzają słabymi, czyli w twojej nomenklaturze tolerancyjnymi, a ich słabości wykorzystują przeciwko nim.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)

Chyba na głowę upadliście. Mowa o tych którzy nie widzą w tym przymusie nic złego. Ludzie rozejrzyjcie się trochę! W Europie coraz więcej emigrantów, którzy narzucają nam swoją kulturę a jeśli ktoś powie głośno, że niszczą nasze tradycje jest nazywany "rasistą". Sto procent poparcia dla Gosi i innych, którzy są przeciw takim próbom podlizania się arabskim najeźdzcom. Bo jak inaczej można nazwać bandy szalejących emigrantów. Europa powinna się odrodzić w duchu swej chwały. Emigranci precz
elfir (1058 punktów)
>Europa powinna się odrodzić w duchu swej chwały. Emigranci precz

Zwłaszcza ta polonia z USA, Irlandii czy Wilk. Brytani niech wraca do swojego kraju.
Polacy do domów - Zydzi na Madagaskar
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>Europa powinna się odrodzić w duchu swej chwały. Emigranci precz
>Zwłaszcza ta polonia z USA, Irlandii czy Wilk. Brytani niech wraca do swojego kraju.
>Polacy do domów - Zydzi na Madagaskar
>

Ameryki i tak nie da się uratować. Mają tam taki kogiel mogiel, że nawet w ich Konstytucji stoi: peoples zamiast nation. Społeczeństwo zdegenerowane przez przywiązania do tradycji czy umiłowania Ojczyzny. Europę da się jeszcze uratować
elfir (1058 punktów)
Wczoraj był artykuł na onecie o islamizacji Europy własnie. Autorem był Amerykanin badający rozwój religii.
wiadomosci(*)og_wraca_do_lask,kioskart.html

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365