Racjonalista - Strona głównaDo treści
Reakcje na odkrycie pozaziemskich inteligentnych form życia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
22-11-2007 21:07LavietReakcje na odkrycie pozaziemskich inteligentnych form życia
Ostatnio czytałem trochę o możliwości istnienia życia w naszym układzie słonecznym na satelicie Jowisza Europie. Jako że jej oceany są odizolowane od świata zewnętrznego, nie wiadomo co się tam znajduje - a jeśli jest tam życie, to na jakim poziomie rozwoju. I tak naszła mnie pewna myśl - jaka byłaby reakcja kościoła katolickiego i innych wielkich religii na odkrycie pozaziemskiego inteligentnego życia? Papież stwierdziłby że "kosmici" nie mają duszy, bo nie są ludźmi czyli są po prostu mądrzejszymi zwierzątkami? Rozpoczęłyby się wyprawy misjonarskie? Jestem ciekawy co o tym myślicie.

Witold Baryluk (630 punktów)
>Jestem ciekawy co o tym myślicie.

Gdybanie. Gdy odkryjemy pozaziemskie życie (jeśli istnieje) nie wiadomo czy KK będzie istniał w ogóle. Do tego sam KK tak się zmienia na przestrzeni dziejów, że nie wiadomo co zrobi. Będą mieć pewien problem.

Polecam film "Kontakt", który może nasunie jakieś odpowiedzi. Główna bohaterka zresztą jest ateistką, co prowadzi do ciekawego rozwoju wypadków.
22-11-2007 22:01 
 Ocena 1 na 3
Sikorski (294 punktów)
Jeżeli mam być szczery to wątpię, aby na Europie było życie, dopóki nie zostanie wysłana tam sonda, która ma się przebić przez
warstwę lodu świdrem (podobnym do tych sięgających po ropę) i wysłać tam kolejną sondę w postaci batyskafu, która z kolei zbada
dokładnie oceany Europy, nic nie wiadomo na pewno. W tej kwestii jestem sceptykiem, wszystko zależy jednak od temperatury i ciśnienia wody w tychże oceanach.
23-11-2007 18:44 
 Ocena-2 na 2
piątek (1035 punktów)
Starasz się na siłę udowodnić że wiesz więcej niż wiesz, co Ty o jakiś batyskafach tu nawijasz o ciśnienieniu wody, w NASA pracujesz czy co? Gdyby to było takie proste jak to opisałeś, to po co nad taką wyprawą pracowałyby dziesiątki jak nie setki SPECJALISTÓW, na świecie jest wiele bardziej specjalistycznych maszyn do badania tego typu przestrzeni niż batyskaf;o - to po pierwsze, a co do tego wszystkiego ma ciśnienie wody? Zakładasz że kosmici też oddychaliby tlenem itp Przecież jeżeli coś rozwija się w zupełnie innym środowisku to przyjmuje zupełnie inny sposób życia.

Musieliby to, potem musieliby tamto... Oni najlepiej wiedzą co muszą.

A skąd wiesz jakim świdrem się przebijają? Szczerze nie posiadam prawie żadnej wiedzy na ten temat, ale świder taki jak od szybów naftowych trochę mi tu nie pasuje


"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
sztejkat (4743 punktów)
(....)
>A z kąt wiesz jakim świdrem się przebijają?

Najprostszym, choć najwolniejszym sposobem na przetkanie czegość przez pokrywę zamarzniętej wody (nie wiem jaki "lód" jest na Europie), jest po prostu położenie czegość cięższego od lodu na powierzchni i jego leciutkie podgrzanie. I po paru godzinach/dniach/miesiącach nasz przedmiot zaniteresowania powinien zgłębić się w pokrywie lodowej na dowolną głębokość.

Poziom komplikacji zadania badań kosmicznych nie polega na złożoności środków technicznych - sięga się tam raczej po środki wypróbowane - ale to, że taka operacja musi być w pełni automatyczna. Przy takiej odległości nie ma mowy o zdalnym sterowaniu ( opóźnienie sygnału ), więc maszyneria musi radzić sobie sama. Drugą sprawą to niezawodność. Wymagania lotów kosmicznych są dość koszmarne. Wysokie promieniowanie, mróz w trakcie lotu i gorąco przy ewentualnym lądowaniu. Wszytko przez wiele lat. I po tym wszystkim sprzęt MUSI chodzić. Nie ma możliwości puknąć młotkiem jak się zatnie.

Do tego dochodzi cena. I konieczność zdefiniowania celu badań. Konieczność wyciągnięcia z jak najbardziej niezawodnej (czyli najprostszej) aparatury jak największej ilości informacji. Trzeba więc opracować co i jak zbadać.


Nie pracuję w NASA , czego jak widać żałuję.

Tomasz Sztejka
piątek (1035 punktów)
NIE! kolega Sikorski obejrzał discovery planets (pełen szacunek) i wie jak się robi takie wyprawy.... świdrem go świdrem!

"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
25-11-2007 15:06 
 Ocena 2 na 2
Sikorski (294 punktów)
Zamiast mnie krytykować lepiej obejrzyj cykl Discovery "Planets",
może czegoś Cię to nauczy.
stilgar (7322 punktów)
ja sie na wierceniu w lodzie nie znam, ale czy nie prosciej byloby wykorzystac energie kinetyczna sondy, ktora i tak spada przeciez z duzej wysokosci

wystarczyloby "tylko" sprawic, zeby przetrwala uderzenie o ziemie i jednoczesnie przebila sie przez lod

ewentualnie moglaby sie skladac z dwoch kawalkow - pocisk balistyczny, ktorzy rozbija lod, i sama sonda, ktora leci zaraz za nim

zreszta, moze w ogole nie trzeba by schodzic pod lód ? moze wystarczy wykorzystac promieniowanie, ewentualnie urzadzenia sejsmograficzne czy cos innego na czym sie rowniez nie znam, do zbadania co jest pod lodem?
elfir (1058 punktów)
>Polecam film "Kontakt", który może nasunie jakieś odpowiedzi. Główna bohaterka zresztą jest ateistką, co prowadzi do ciekawego rozwoju wypadków.

Ja polecam jednak książke Sagana "Kontakt" na podstawie której nakręcono film.
A.G. (1725 punktów)
Kosciol katolicki juz sie przygotowal na taka ewentualność. Czytelam kiedys wypowiedz katolickiego duchownego odnosmie odkrycia skamienialych batterii w slynny marsjanskim meteorycie "Bog mogl sie objawic pod roznymi postaciami w roznych miejscach wszechswiata. Znajdujac zycie na innych planetach udowadniamy sobie ze nie jest on ograniczony nasza wyobraznia, im lepiej badamy wszechswiatr tym lepiej go poznajemy" (cytat z pamieci - pochodzi z "wiedza i zycie")
KK juz sie ubezpieczyl na mozliwosc odkrycia kosmitow, wiec ewentualne ich odkrycie nie powinno jakos szczegolnie wplynac na jego "notowania". Jak widac KK czybsko sie uczy i lekcja dana mu przez Darwina i Galileusza przynosi efekty.
22-11-2007 22:03 
 Ocena 2 na 2
Sikorski (294 punktów)
OK OK tylko proszę nie nazywajmy "kosmitami" jakichś małych bakterii, bo brzmi to niezręcznie.
A.G. (1725 punktów)
Ta wypowiedz byla wprawdzie wywolana odkryciem bakterii ale dotyczyla mozliwosci istnienia inteligentnych form zycia we wszechswiecie (czyli de facto kosmitow). Widac za szybko szybko skonczylem cytowanie, dalszy ciag cytatu brzmial (z pamieci) "poglad ze jedynymi istotami zdolnymi do reflekcji nad wszechswiatem jestessmy my zakrawa na arogancje"
piątek (1035 punktów)
>OK OK tylko proszę nie nazywajmy "kosmitami" jakichś małych bakterii, bo brzmi to niezręcznie.

Człowieku, nie tobie dane oceniać co brzmi niezręcznie, jeżeli jest to forma żywa to jest to, kosmita - coś żyjącego pochodzącego z kosmosu, za dużo amerykańskich filmów...

"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
23-11-2007 09:51 
 Ocena 2 na 2
plodzien (7378 punktów)
> "Bog mogl sie objawic pod roznymi postaciami w roznych miejscach wszechswiata. Znajdujac zycie na innych planetach udowadniamy sobie ze nie jest on ograniczony nasza wyobraznia, im lepiej badamy wszechswiatr tym lepiej go poznajemy" (cytat z pamieci - pochodzi z "wiedza i zycie")>
To będzie szalenie ciekawe. Ta sama wiara dostosowana do zupełnie innych niż na Ziemi form życia. Na Europie pokrytej wyłącznie wodą spodziewam się zastać Jezusa-Rybę. Jezus obojętnie - człowiek czy ryba musi odkupić ludzkość/rybizm poprzez swoją śmierć. Ale gdzie tam znaleźć dwa patyki, żeby skonstruować krzyż?
Pozdrawiam
23-11-2007 12:01 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)
>To będzie szalenie ciekawe. Ta sama wiara dostosowana do zupełnie innych niż na Ziemi form życia. Na Europie pokrytej wyłącznie wodą spodziewam się zastać Jezusa-Rybę. Jezus obojętnie - człowiek czy ryba musi odkupić ludzkość/rybizm poprzez swoją śmierć. Ale gdzie tam znaleźć dwa patyki, żeby skonstruować krzyż?

Jesteś człecze małej wiary. Wszak czyż bóg nie może w swej wszechmocy posiadać tylu potomków, na ilu będzie zapotrzebowanie?
Co inteligentny świat, to adekwatny rodzaj potomka - zbawiciela. W opisanym przez ciebie przypadku śmierć odkupiciela mogłaby nastąpić poprzez "ususzenie".

Pozdrawiam.
23-11-2007 12:16 
 Ocena 2 na 2
plodzien (7378 punktów)
>Jesteś człecze małej wiary. Wszak czyż bóg nie może w swej wszechmocy posiadać tylu potomków, na ilu będzie zapotrzebowanie
>Co inteligentny świat, to adekwatny rodzaj potomka - zbawiciela.>
No a dogmat stworzenia na obraz i podobieństwo swoje? To kogo On w końcu przypomina?
>W opisanym przez ciebie przypadku śmierć odkupiciela mogłaby nastąpić poprzez "ususzenie".>
Czy wówczas wyznawca na widok pętli na świątyni łapałby się obópłetw za skrzela?
A chrzest? Nie sądzisz, że w tych warunkach byłby nieco "rozmyty"?
Problemów troche jest.
Pozdrawiam
23-11-2007 19:06 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)
>No a dogmat stworzenia na obraz i podobieństwo swoje? To kogo On w końcu przypomina?
Podobnoż nic nie wiemy o naturze boga.Może jest metamorfem? Może eksperymentuje z formą w zależności od nastroju?
>Czy wówczas wyznawca na widok pętli na świątyni łapałby się obópłetw za skrzela?
>A chrzest? Nie sądzisz, że w tych warunkach byłby nieco "rozmyty"?
W środowisku wodnym chrzest mógłby odbywać się poprzez "zanurzenie w atmosferze" lub potraktowanie delikwenta "świętym aerozolem", na ten przykład.
>Problemów troche jest.
I owszem.Jak się jednak dobrze zastanowić, to wszystko można zaadaptować do jedynie słusznego wyznania.Nie zamierzam jednak odwalać roboty za dogmatyków..Niech sami się wysilają.
>Pozdrawiam
Również.Ciepło.
plodzien (7378 punktów)


Pozdrawiam
gurgul (651 punktów)
>>Co inteligentny świat, to adekwatny rodzaj potomka - zbawiciela.>No a dogmat stworzenia na obraz i podobieństwo swoje? To kogo On w końcu przypomina?
z tego co wiem katolicy uważają że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga względem ducha a nie ciała. Mozna w to nie wierzyć, ale po co od razu nabijać się z tych którzy wierzą?
plodzien (7378 punktów)
>z tego co wiem katolicy uważają że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga względem ducha a nie ciała.>

Tak więc dusze morderców, gwałcicieli, sadystów zostały stworzone również na obraz i podobieństwo tego, co Bóg ma w duszy.
A Ty się, Gurgulu martwisz, że zgodnie z tą zasadą moja dusza wykazuje taką cechę boskiej duszy jak poczucie humoru.

Pozdrawiam
07-12-2007 21:33 
 Ocena 1 na 1
gurgul (651 punktów)
>Tak więc dusze morderców, gwałcicieli, sadystów zostały stworzone również na obraz i podobieństwo tego, co Bóg ma w duszy.
Podobieństwo polega na nieśmiertelności, nie na stopniu jej splugawienia.
>A Ty się, Gurgulu martwisz, że zgodnie z tą zasadą moja dusza wykazuje taką cechę boskiej duszy jak poczucie humoru.
nie martwię się. To akurat dobrze
Kelly (2051 punktów)
Nie byłaby to pierwsza rewolucja od powstania KK. Przez 2000 lat to i owo się zmieniło. Skoro ostatecznie wszystkie religie zaakceptowały kulisty kształt Ziemi, na życie (albo cywilizacje) pozaziemskie też znajdą słuszne wyjaśnienie.
Tylko czy na wieki wieków amen? Czy może jednak do powstania nowej religii panującej? Albo triumfu ateizmu, żeby było różnorodniej?
prokaczystowska_racjonalistka
>triumfu ateizmu, żeby było różnorodniej?

triumf ateizmu w części euroazjatyckiej Ziemia już nosiła.
to już było,ludzie zbyt kochają wolność by zabraniać im naturalnej potrzeby religijnej.Każdy taką potrzebę posiada,niektórzy ateiści czczą swoje dzieci,swoich parnerów,innych ateistów-myślicieli.A że nie powstaje z tego powodu żaden system religijny?
cóż,religia tzw.prywatna.
każdy ateista w coś/kogoś wierzy.
G.K. (1679 punktów)
Ewolucja: politeizm->monoteizm->ateizm !
23-11-2007 07:58 
 Ocena 2 na 2
Sikorski (294 punktów)
>Ewolucja: politeizm->monoteizm->ateizm !

Ewolucja się nie zatrzymuje: politeizm->monoteizm->ateizm-> ???
google
>politeizm->monoteizm->ateizm-> ???
postateizm, kiedy kwestia bogów nie będzie już nikogo interesować (poza zakresem historii).
SzamanGniewko (353 punktów)
>Ewolucja: politeizm->monoteizm->ateizm !

W tym przypadku to byłaby taka forma makroewolucji, a ona wciąż budzie kontrowersje u naukowców. Do póki nie będzie jednoznacznych dowodów to jest to tak samo prawdopodobne jak kreacjonizm choć bardziej logiczne w formie.

Politeizm->monoteizm->ateizm->metafizycyzm


Be yourself,
no matter what they say!
Kelly (2051 punktów)
>triumf ateizmu w części euroazjatyckiej Ziemia już nosiła.
Oboje wiemy, że nie o taki triumf mi chodziło. Ale przyznaję, że mogłam lepiej sforumuować swoją myśl .
>każdy ateista w coś/kogoś wierzy.
Oczywiście, że tak. Ateista neguje tylko istnienie boga.
ariadna (352 punktów)

>- jaka byłaby reakcja kościoła katolickiego i innych
>wielkich religii na odkrycie pozaziemskiego inteligentnego
>życia?

Taką sytuację przewidział już St.Lem w Podróży Dwudziestej Drugiej Polecam.
szpilowyhajama (89 punktów)
(zablokowany)
>Ostatnio czytałem trochę o możliwości istnienia życia w
>naszym układzie słonecznym na satelicie Jowisza Europie.

Mam pytanko? Czy Słońce Jowisz inne planetu i ich istnienie życia
Czy one są wewnątrz twojego umysłu, czy na zewnątrz?
radek (767 punktów)
Pierwsze pytanie jakie by zadali to czy juz odkrylismy ewolucje? Nastepnie oceniliby czy nasze srodowisko jest dla nich atrakcyjne. Jesli tak mielibysmy nowy holocaust. Jesli nie, nie dowiedzielibysmy sie o ich istnieniu.
Laviet
>>Ostatnio czytałem trochę o możliwości istnienia życia w
>>naszym układzie słonecznym na satelicie Jowisza Europie.
>Mam pytanko? Czy Słońce Jowisz inne planetu i ich istnienie życia
>Czy one są wewnątrz twojego umysłu, czy na zewnątrz?
>
Nie rozumiem do czego zmierzasz..
szpilowyhajama (89 punktów)
(zablokowany)
>>>Ostatnio czytałem trochę o możliwości istnienia życia w
>>>naszym układzie słonecznym na satelicie Jowisza Europie.
>>Mam pytanko? Czy Słońce Jowisz inne planetu i ich istnienie życia
>>Czy one są wewnątrz twojego umysłu, czy na zewnątrz?
>>
>Nie rozumiem do czego zmierzasz..

W tej chwili nie rozumiesz.To nierozumienie jest ziemią słońcem,gwiazdami i całym wszechświatem.
"Wszystkie trzy światy są stworzone tylko przez umysł"

JESTEŚ GOTOWY
Sikorski (294 punktów)
Spokojnie, spokojnie, gdyby to miało jakiś sens to mógłbym się założyć o 100zł, że nikt z nas tu piszących nie dożyje chwili odkrycia istot inteligentnych poza Ziemią.
23-11-2007 20:38 
 Ocena-1 na 1
szpilowyhajama (89 punktów)
(zablokowany)
>Spokojnie, spokojnie, gdyby to miało jakiś sens to mógłbym się założyć o 100zł, że nikt z nas tu piszących nie dożyje chwili odkrycia istot inteligentnych poza Ziemią.

Jeżeli twoje usta je wypowiadają to znaczy ISTNIEJĄ
A te 100zł zostaw kup sie za nie " Strzepując Popiół na Buddę "wydał ja mistrz ZEN Seung Sahn
23-11-2007 20:51 
 Ocena 2 na 2
Sikorski (294 punktów)

>Jeżeli twoje usta je wypowiadają to znaczy ISTNIEJĄ

Czy ja napisałem, że nie? Przyjrzyj się.
szpilowyhajama (89 punktów)
(zablokowany)
>>Jeżeli twoje usta je wypowiadają to znaczy ISTNIEJĄ
>Czy ja napisałem, że nie? Przyjrzyj się.
>
Dziękuje za -1 Do ciebie juz nie wchodze
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Dziękuje za -1 Do ciebie juz nie wchodze

Obiecanki!?

12. listopada byłeś łaskaw napisać:
>Tyś mnie wkurwił uciekam z tego FORUM

Dotrzymywanie danych obietnic nie jest Twoją mocną stroną. Szkoda.

Obiecanki!?


fides ex necessitate esse non debet
szpilowyhajama (89 punktów)
(zablokowany)
>>Dziękuje za -1 Do ciebie juz nie wchodze
>Obiecanki!?
>12. listopada byłeś łaskaw napisać:
>>Tyś mnie wkurwił uciekam z tego FORUM
>Dotrzymywanie danych obietnic nie jest Twoją mocną stroną. Szkoda.
>Obiecanki!?
>
fides ex necessitate esse non debet


Masz rację pokazuje Grę naszego "JA" Dodałem "Do ciebie" a nie do Racjonalisty
aenigma (455 punktów)
>- jaka byłaby reakcja kościoła katolickiego i innych
>wielkich religii na odkrycie pozaziemskiego inteligentnego
>życia? Papież stwierdziłby że "kosmici" nie mają duszy, bo
>nie są ludźmi czyli są po prostu mądrzejszymi zwierzątkami?
>Rozpoczęłyby się wyprawy misjonarskie? Jestem ciekawy co o
>tym myślicie.
Kościół przedstawi to, co będzie dla niego wygodne. Kiedyś głosili że Ziemia jest płaska i ścigali wszystkich, którzy myśleli inaczej. Jeżeli dowiemy się o istnieniu życia poza Ziemią, Kościół od razu przedstawi jakieś wygodne stanowisko i narzuci wszystkim takie myślenie...
a badanie kosmosu pewnie uzna za nieetyczne (bo jeszcze nie daj boże coś tam znajdą) i ze wszystkich sił swoich spróbuje przeciwdziałać rozwojowi badań... a ciemny lud wszystko kupi, ot co

God made me an atheist. Who are you to question his wisdom?
Konfolut (310 punktów)
Co do życia we Wszechświecie jestem przekonana. Trzeba być wielkim egoistą, aby sądzić, że w całej tej olbrzymiej przestrzeni, wg niektórych teorii nadal rozszerząjącej się, istniejemy tylko my. To jest naturalnie bezsensowne. Nie wiem czy życie w naszej galaktyce istnieje poza naszym, bo nie jestem tego w stanie sprawdzić, ale takich układów jak nasz jest niezliczona ilość nawet całkiem blisko od nas. Mnie zawsze zastanawiała jedna rzecz- czy to, że Wszechświat podlega mniej więcej tym samym prawom, być może większość z nich jest przez nas nieznana to jest to wystarczającą podstawą, aby sądzić, że życie musi być podobne do tego na Ziemi? Co, jeśli okazałoby się, że "życia" jest mnóstwo poza naszą planetą (a może i na niej), ale jest dla nas tak niezrozumiałe, że niezauważalne? Tak jak i bogów jesteśmy wstanie przekabacać na swój wizerunek tak i obcych. Trudno jest nam sobie wyobrazić inne formy życia, zupełnie różne od tych przez nas znanych. Co jeśli nigdy nie odkryjemy innego życia, bo go po prostu nie zauważymy? Myślę, że nic, ale ciekawie by było gdybyśmy wreszcie naprawdę kogoś tam spotkali.
JATO (2644 punktów)
>Ostatnio czytałem trochę o możliwości istnienia życia w
>naszym układzie słonecznym
Jeżeli Pan Bóg dopuści i odkryjemy życie gdziekolwiek poza Ziemią będzie wesoło. KRK zacznie stosować gimnastykę (przyrządową czy bez przyrządową) aby tylko uzasadnić swoje istnienie. Nagle coś gdzieś w Piśmie odkryją, po swojemu zinterpretują, dopiszą parę dogmatów i "chwała na wysokości Panu". Chciałbym dożyć takiego momentu. Momentu w którym cała doktrynę "diabli wezmą".
Pozdrawiam serdecznie.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
prokaczystowska_racjonalistka
zastanawiam się czy istoty pozaziemskie są ateistami.
bo na przykład mój kanarek Stefan jest ateistą,do nikogo się nie modli,nie wznosi świątyń,nie zbiera datków na tacę.
nie wierzy w bogów.
co dowodzi że nie trzeba mieć wybitnie rozwiniętego mózgu żeby być ateistą.
odrzucając emocje i kierując się rozumem każdy inteligentny człowiek dojdzie do takich wniosków.
google
>bo na przykład mój kanarek Stefan jest ateistą,do nikogo się nie modli,nie wznosi świątyń,nie zbiera datków na tacę. nie wierzy w bogów.
No to pewnie musi być ci ciężko, może masz przy nim kompleksy? Bo przecież żadnego argumentu aby nie być ateistą nie podałaś.
Sikorski (294 punktów)
Jako ciekawostkę dodam (całkiem poważnie), że wśród naukowców istnieją opinie, że życie pozaziemskie nie musi koniecznie opierać się na tym, na czym opiera się ziemskie życie, czyli na węglu i tlenie, ponieważ nie wyklucza się możliwości bytu istot "żywych" (nie wiem czy mogę tak powiedzieć, ale chyba tak) których budowa ciała jest oparta na ...............krzemie. Tak krzemie i podobnym pierwiastkom z naszych komputerów. Mówiąc żartobliwie taka społeczność "cyborgów". Ale ci sami naukowcy przyznają, że jest to bardzo daleko posunięta hipoteza.
Laviet
Ja sam słyszałem również o możliwości istnienia życia na.. Jowiszu. Podobno w chmurach tej planety mogły by istnieć "żywe balony" czyli lżejsze od otaczającej je atmosfery istoty, "pływające" sobie w niej jak ryby w wodzie. Brzmi niesamowicie!
Drobner
>Podobno w chmurach tej planety mogły by istnieć "żywe balony" czyli lżejsze od otaczającej je atmosfery istoty

Jakie 'podobno'?
My ze szwagrem je naocznie widzieli.

Tylko ciut do 'balonów' podobne. Ale gadają mądrze...

Drobner, zatroskany czym zapłacić za izbę wytrzeźwień..
stilgar (7322 punktów)
Cyborgi czy komputery to jedno. Znacznie dziwniejsze jest to, że moglibyśmy pomylić takie istoty z kupą kamieni...
salek (4701 punktów)
E, coś kręcisz.. Pomiędzy 'żywym na krzemie' a 'naszymi komputerami' zachodzi pewna różnica, nieprawdaż? Choćby taka, że żywe (i organiczne, i krzemowe) żyje w oparciu o chemię, a komputery czy cyborgi o fizykę ciała stałego...
Sikorski (294 punktów)
Gorąco polecam wszystkim film K-PAX. Nic tylko obejrzeć. Świetny film.
Daredevil (68 punktów)
>Gorąco polecam wszystkim film K-PAX.

Warte obejrzenia

A wg mnie to szanse na to ze ludzie odkryja jakiekolwiek zycie pozaziemskie sa niemal rowne 0.. Bo czemu to ma czekac jakis "marsjanin" w atmosferze z tlenem.planeta z woda itd na czlowieka?? Jesli cos tam gdzies jest to prawdopodobnie zyje dzieki zupelnie innym warunkom niz te potrzebne ludziom a ludzka percepcja jeszcze nie jest w stanie tego odkryć. Kto powiedzial ze nie mogą istniec organizmy ktore zyja dzieki zupelnie innym warunkom niz ziemskie??

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365