Racjonalista - Strona głównaDo treści
Temat: Sakrament Pokuty - skąd bierze się twój brak ufności do spowied

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
26-11-2007 18:11ArUnAsToReX III plTemat: Sakrament Pokuty - skąd bierze się twój brak ufności do spowied
Pan Jezus po męce i śmierci na krzyżu za nasze grzechy ustanowił Sakrament Pokuty w dniu Zmartwychwstania. W tym dniu ukazał się Apostołom i powiedział: ,,Weźmijcie Ducha świętego, którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.” I tym sposobem Pan Jezus dał Apostołom władzę odpuszczania grzechów, która przeszła od nich na biskupów i kapłanów. To im powierzamy swoje największe przewinienia i sekrety, choć nie jest to łatwe bo z trudem udaje nam się przełamać lęk a czasem brak ufności do spowiednika
Jestem w stanie całkowicie zaufać kapłanowi ale czuję lęk przed spowiedzią, ponieważ wstydzę się wyznać swoje grzechy, opowiadać o swoich słabościach i tych najgorszych rzeczach popełnionych w życiu. Nawet najbliższej mi osobie nie opowiadam o tym o czym mówię kapłanowi podczas spowiedzi. Lecz wiem i mam pewność, że ksiądz nigdy nikomu o tych złych uczynkach nie powie i zachowa to dla siebie – w to ufam.
Mój brak ufności do spowiednika bierze się z tego, iż boje się reakcji księdza w trakcie spowiedzi. Nie wiem czy się zdenerwuję czy też wzburzę a może zrozumie i pouczy.
Martwię się także tym co sobie o mnie pomyśli. Wiem jest to dziwne , że człowiek nie wstydzi się grzeszyć a wstydzi się później do grzechów przyznać przy spowiedzi –ale tak właśnie jest.
Pragnę być z kapłanem w jak najlepszych stosunkach i nie chcę tego aby ksiądz kiedy go widzę myślał tylko o mnie źle, czyli o moich grzechach, chcę aby się uśmiechał.
Onieśmiela mnie spowiedź bo właśnie z kapłanem w tedy rozmawiałem na tematy tabu, czyli o moich wadach, błędach życiowych i złych uczynkach, o mojej gorszej stronie duszy.
Trochę trudno jest o tym mówić osobie, której się w ogóle nie zna. Aby zaufać komuś potrzeba wiele czasu, ale wiemy, że kapłana obowiązuje tajemnica spowiedzi także łatwiej mi jest przyznać się do grzechu kapłanowi niż osobie, którą znam od lat i Która może komuś o naszej rozmowie powiedzieć. Mam nadzieje, że kapłan nie tylko podczas spowiedzi, ale także w codziennych kontaktach będzie moim przewodnikiem.

Jeśli chcesz o coś zapytać pisz na moje GG 443061 Polecam się na życie

OsobowośćOdp: Temat: Sakrament Pokuty - skąd bierze się twój brak ufności do sp
>Mam nadzieje, że kapłan nie tylko podczas
>spowiedzi, ale także w codziennych kontaktach będzie moim
>przewodnikiem.
A ja mam wolę samodzielnie wybierać sobie zarówno przyjaciół jak spowiedników i przewodników. Wolę też spowiadać się im na bieżąco niż od święta.
>Jeśli chcesz o coś zapytać pisz na moje GG 443061 Polecam
>się na życie
Do czego? Do wysłuchiwania spowiedzi w którą stronę? A może w ogóle nie chodzi o rozmowę, tylko powstrzymanie się od wszelkiego gadania i pogrążenie w modlitwach?
G.K. (1679 punktów)
Wspaniale, tylko kogo to wszystko obchodzi ? Pomyliłeś adresy, nas nie interesują Twoje wewnętrzne przeżycia związane z jakimś zabawnym rytuałem.
26-11-2007 19:20 
 Ocena 8 na 8
JATO (2644 punktów)
>Wspaniale, tylko kogo to wszystko obchodzi ? Pomyliłeś adresy, nas nie interesują Twoje wewnętrzne przeżycia związane z jakimś zabawnym rytuałem.
I jeszcze jeden cytat:
>Pomyliłeś fora. Tu nie znajdziesz podpowiedzi jak czuć się dobrze ze świadomością, że się swoje i cudze tajemnice powierza (ex)agentom służb bezpieczeństwa. Czmychaj na fora katolickie.
Drodzy G.K i Nieobecny. Oto stanął przed wami Człowiek. Ecce Homo. Stanął Człowiek ze swoimi problemami, fobiami, traumą i "ćwiekiem zabitym w mózg". Fe. Humaniści Racjonaliści, po trzykroć "fe".
Ciekawym, jakby któryś z Was bał się iść do lekarza lub psychoterapeuty. Czy też potraktowalibyście go słowami "pisz na Berdyczów".
Przypadkiem Człowiek trafił na to a nie inne forum. Widocznie szuka wsparcia i pociechy duchowej, jakiej od kapłana widać nie oczekuje. Znaczy myśli i jest wdzięcznym kandydatem na samodzielnego myśliciela. Na Racjonalistę kandydatem jest.
Miast "psikać" pomóżcie.
Wiem, że to trudne zadanie. Zwłaszcza dla Racjonalistów.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Osobowość
Brawo JATO !!!!! To bardzo nieracjonalne, gdy wszyscy to samo myślą, to samo mówią i to samo robią. Nie od dziś wiadomo, że gdzie kucharek sześć...Brawo! Wszystkie "współkucharki" do kuchni.
27-11-2007 03:15 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
>Brawo JATO !!!!! To bardzo nieracjonalne, gdy wszyscy to samo myślą, to samo mówią i to samo robią.

Dla mnie to mogłoby być racjonalnym ideałem społeczeństwa. Z drugiej strony wiara w istnienie ideałów nie jest tak bardzo racjonalna...

> Nie od dziś wiadomo, że gdzie kucharek sześć...

Tam cycków dwanaście.

Pozdrawiam.
Osobowość
>Tam cycków dwanaście.
Leć do kuchni i possij.
Pozdrawiam (oseska?).
28-11-2007 00:00 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
>Leć do kuchni i possij.

Chciałem coś napisać, ale ponieważ za niegrzeczne uważam kierowanie w stronę rozmówcy sugestii dotyczących seksu oralnego, to nie napiszę.

>Pozdrawiam [...]

Pozdrawiam.

>(oseska?).

A co, częstujesz?
Osobowość
>A co, częstujesz?
ArUnAsToReX III pl zaprasza na poczęstunek.
28-11-2007 14:36 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Yyy... aha. Ok.
radek (767 punktów)
Altruizm nigdy nie cechuje calej populacji patrz Evolutionary Stable Strategy - Maynard Smith
Jak chce cos osiagnac to niech sie wezmie za nauke nie ma nic za darmo.
Osobowość
>Altruizm nigdy nie cechuje calej populacji patrz Evolutionary Stable Strategy - Maynard Smith
>Jak chce cos osiagnac to niech sie wezmie za nauke nie ma nic za darmo.
A coś Ty taki altruista? Po co mu nauk udzielasz? Wiesz, on podgląda. Pobieraj opłaty.
radek (767 punktów)
Ja taki altruista bo profity przyjda pozniej
Osobowość
>Ja taki altruista bo profity przyjda pozniej
Żebyś się tylko gdy przyjdą nie zdziwił. I nie mówił, że nie Twoje.
27-11-2007 12:28 
 Ocena 1 na 1
Patty Matheson (2087 punktów)
Dokładnie tak. Kapitalny PR nam robią ci, którzy szczekają na każdego, kto tu wejdzie i powie coś, co nie bardzo pasuje do schematu. Przecież nie chcemy być zamkniętą sektą, kółkiem wzajemnej adoracji? Chcemy i potrafimy rozmawiać z ludźmi o innych poglądach, szczególnie jeśli potrzebują pomocy (nie chciałabym tak chamsko generalizować, ale religijni wyglądają mi z zasady na takich, co potrzebują)?

I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
Osobowość
>nie chciałabym tak chamsko generalizować, ale religijni wyglądają mi z zasady na takich, co potrzebują)?
A bo to chamstwo, zainteresować się potrzebami drugiego człowieka? Oni naprawdę potrzebują pomocy w odejściu od wiary fałszywej (religii), do tej prawdziwej (nauki). Wiąże się to również z porzuceniem fałszywych przyjaciół i nauczycieli (kapłanów), na rzecz tych prawdziwych.
Patty Matheson (2087 punktów)
Nie, po prostu nie chcę wydawać sądów ogólnych, jeśli nie znam wszystkich wierzących. Wydaje mi się, że jak ktoś ucieka się do religii, to właśnie dlatego, że potrzebuje pomocy, a my powinniśmy mu pomóc znaleźć normalną drogę. Ale dopuszczam to, że są może inne przyczyny.

Pozdrawiam.


I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
Osobowość
> powinniśmy mu pomóc znaleźć normalną drogę.
A normalna jest ta normalna. Wśród przyjaciół, a nie celebrantów.
Pozdrawiam.
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
>Wydaje mi się, że jak ktoś ucieka się do religii, to właśnie dlatego, że potrzebuje pomocy, a my powinniśmy mu pomóc znaleźć normalną drogę.
A mi się wydaje że jak ktoś ucieka od religii to jest na tyle wolnym indywiduum że nie potrzebuje pomocy

HATE ME!
30-11-2007 18:29 
 Ocena-1 na 1
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Ale niestety tak jest

HATE ME!
nieobecny
Pomyliłeś fora. Tu nie znajdziesz podpowiedzi jak czuć się dobrze ze świadomością, że się swoje i cudze tajemnice powierza (ex)agentom służb bezpieczeństwa. Czmychaj na fora katolickie.
gutek
>Pomyliłeś fora. Tu nie znajdziesz podpowiedzi jak czuć się dobrze ze świadomością, że się swoje i cudze tajemnice powierza (ex)agentom służb bezpieczeństwa. Czmychaj na fora katolickie.
*************************
to jest post prowokacyjny-na zasadzie "kija w mrowisku".
Może zrobił to sam moderator-placownik?
Nie warto się tym zajmować.
***********************
Tofik (5585 punktów)
Grzeszniku!!!
Skoro wstydzisz się swoich grzechów to znaczy, że są one strasznie ciężkie!
Sądzę, że nie każdy z tego forum Cie rozumie, bo większość to ateiście, którzy nie chodzą do kościółka, a jeśli chodzą to z musu... więc nie bardzo potrafię Ci doradzić... ale z tego co wiem to księciunio raczej nie może zdenerwować się na to jakie masz grzechy tylko wymagać od Ciebie poprawy. Ale skoro spowiedź jest dla Ciebie taka strasująca to chyba lepiej nie grzeszyć , więc idź i od tej chwili nie grzesz!

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
26-11-2007 21:16 
 0 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
Grzesznico!!!

>[...] ale z tego co wiem to księciunio [...]

I jesteś pewna, że wiesz??? (o interpunkcji nawet nie chce mi się myśleć, aby też nie zgrzeszyć!). A może chodziło Ci o księżunia ?

Idź i nie grzesz więcej!!!


fides ex necessitate esse non debet
Patty Matheson (2087 punktów)
Przedstawiałam ostatnio prezentację na jednym z kursów. Gdy przyszedł czas na uwagi i pytania, jedna osoba stwierdziła, że nie jest pewna, czy można użyć takiej formy pewnego wyrazu, jakiej użyłam (wiedziałam, że to wątpliwe, a jednak zaryzykowałam). Miała rację; profesor prowadzący przyznał to, ale stwierdził, że
Jak ktoś się nie ma do czego przyczepić, to czepia się gramatyki.

Często widzę, że czepiacie się pisowni, nawet jeśli mogą to być zwykłe chochliki klawiaturowe, zamiast napisać prywatnie do tej osoby, żeby miała szansę poprawić, albo zostawić to moderatorom, którzy od tego są. Mam wówczas wrażenie, że po prostu nie macie innych argumentów.


Pozdrawiam.

I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
27-11-2007 16:21 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Często widzę, że czepiacie się pisowni, [...].

Różnica pomiędzy księciem a księdzem tkwi nie tylko w pisowni i raczej trudno tu o "literówkę".

>Mam wówczas wrażenie, że po prostu nie macie innych argumentów.

Wrażenia bywają ulotne, więc może i to gdzieś kiedyś uuuuuuuuuuuleci...

>Pozdrawiam.

Z pełną wzajemnością, jak zwykle zresztą.


fides ex necessitate esse non debet
Patty Matheson (2087 punktów)
Tak, tu akurat to typowe zła odmiana wyrazu, która zmienia znaczenie. Ale nie zmienia to treści na tyle, żeby ktokolwiek nie zrozumiał, o co chodzi.

Pozdrawiam, częściowo usprawiedliwiając

I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
27-11-2007 17:39 
 Ocena 5 na 5
TyDraniu (6569 punktów)

>Różnica pomiędzy księciem a księdzem tkwi nie tylko w pisowni i raczej trudno tu o "literówkę".

Pytanie: ten na obrazku poniżej to księciunio, czy księżunio?



Pozdrawiam.
27-11-2007 17:46 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
Księciunio księżuni.

>Pozdrawiam.

Wzajemnie.

fides ex necessitate esse non debet
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Księciunio księżuni.
   Obstawiałbym odwrotność.
.
gutek
,,,,,,,a celuje w tym nasz nadworny pisarz (Zb.Śmig.)
**************************************
30-11-2007 18:32 
 Ocena-1 na 1
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Michał, nie spodziewałem się tego po Tobie. To była najbardziej płytka zagrywka jaką widziałem w twoim wykonaniu.

Idź i nie grzesz więcej.

HATE ME!
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Michał, nie spodziewałem się tego po Tobie.

Przykro mi, ale przyznam szczerze, że nie rozumiem.

Pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
SzamanGniewko (353 punktów)
Co ty opowiadasz? Przecież jeśli ktoś wierzy, że spowiedź odpuszcza grzechy to jakby wygrał los na loterii! Przecież to darmowa psychoterapia. Na zachodzie ludzie płacą kupę kasy by poleżeć na kozetce i pogadać o swoich wadach, wyżalić się, by w końcu psychoterapeuta zdjął ciężar z ich ramion a tu proszę, pstryk! i po kłopocie!

Możesz zdradzić żonę, ukraść coś w sklepie, zwalić swoją winę na kolegę z pracy, zrobić kilka innych świństewek by za 15 min. w konfesjonale być nowym człowiekiem! Za darmo! Doceń...


Be yourself,
no matter what they say!
radek (767 punktów)
Dokladnie, zgodnie z bajka Nowy Testament Jezus odkupil juz wszystkie grzechy i te byle i te przyszle. Otwiera to przed toba nieograniczone mozliwosci przynajmniej w sensie duchowym bo realnie patrzac mozesz skonczyc w pudle.
27-11-2007 11:21 
 Ocena 2 na 2
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Przecież to darmowa psychoterapia. Na zachodzie ludzie płacą kupę kasy by poleżeć na kozetce i pogadać o swoich wadach, wyżalić się, by w końcu psychoterapeuta zdjął ciężar z ich ramion a tu proszę, pstryk! i po kłopocie!
>Możesz zdradzić żonę, ukraść coś w sklepie, zwalić swoją winę na kolegę z pracy, zrobić kilka innych świństewek by za 15 min. w konfesjonale być nowym człowiekiem! Za darmo! Doceń...

Ta "terapia" kosztuje polskie społeczeństwo miliardy złotych rocznie.
plodzien (7378 punktów)
> Nawet najbliższej mi osobie nie opowiadam o tym o czym mówię
>kapłanowi podczas spowiedzi. Lecz wiem i mam pewność, że
>ksiądz nigdy nikomu o tych złych uczynkach nie powie i
>zachowa to dla siebie - w to ufam.>

>Trochę trudno jest o tym mówić osobie, której się w ogóle
>nie zna. Aby zaufać komuś potrzeba wiele czasu, ale wiemy,
>że kapłana obowiązuje tajemnica spowiedzi....>

Zamiast ufać zbyt bezkrytycznie w tajemnicę spowiedzi, byłoby lepiej, gdybyś zajął się czytaniem.
Na początek polecam: "Szerszeń" autorstwa Voynich Ethel Lilian
Pozdrawiam
less
Nie rozumiem Twojego braku ufności. Przecież wiemy wszyscy, że to chodzące anioły. Jakbyś miał wątpliwości to kliknij. wiadomosci(*)zany_za_molestowanie,item.html
Thorvoy (6588 punktów)
Kolego, nie to forum. Jedyne, co mogę Ci doradzić w związku z konfesjonałem, to podpalenie go z zawartością. To i tak więcej, niż doradzi Ci w tej sprawie reszta bywalców serwisu, który właśnie przeglądasz.

Pozdrawiam.
27-11-2007 12:37 
 Ocena 6 na 6
Patty Matheson (2087 punktów)
Namawiasz do przestępstwa, mój drogi. Czy taka ma być nasza rola w tym społeczeństwie? Nie znasz-li innej drogi na laicyzację niż ogniem... i mieczem? Nie powtarzaj dawnych błędów Twych wrogów.

Pozdrawiam.


I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
28-11-2007 00:01 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Tak tylko sobie gadam, a tutaj już minusa nawet zdążyłem za ten post złapać. Naprawdę muszę znów zacząć używać emotikonek?
29-11-2007 13:15 
 Ocena 3 na 3
Patty Matheson (2087 punktów)
Tak sobie tylko nabijasz posty, plecąc bzdury? Pomijając fanatyczny antyklerykalizm, jaki - być może w żartobliwej nucie (tak, od tego są emotikonki, żeby nie było wątpliwości) - wykazałeś, obraziłeś czytelników stwierdzeniem, że nic więcej nie doradzą.

Dostałeś już kiedyś dwa minusy za posta? To musi być dla Ciebie apokalipsa, o jakiej się Świętemu Janowi nie śniło. Wrzuć na luz. I trochę szacunku do osób potrzebujących pomocy. Nie każdy potrafi radzić sobie z życiem jak, mam nadzieję, Ty. Nie żartuj sobie z wierzących. Godnie reprezentuj PSR - organizację tolerancyjną i humanistyczną.

Pozdrawiam.


I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
29-11-2007 15:31 
 0 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Patty, nie gniewaj się, ale jeśli PSR ma być organizacją tolerancyjną i humanistyczną w takim rozumieniu, jakiego domyślam się w twojej uwadze - to nie chcę być racjonalistą.

   Za resztę wpisu - daję plusa.

   Aha, póki pamiętam: nie "plecąc", lecz "plotąc".
Osobowość
>   Patty, nie gniewaj się, ale jeśli PSR ma być organizacją tolerancyjną i humanistyczną w takim rozumieniu, jakiego domyślam się w twojej uwadze
A co za nienormalne znaczenie tolerancji i humanitaryzmu znowu sobie "opracowałeś"?
- to nie chcę być racjonalistą.
A kiedyś byłeś? Chyba, że racjonalizm definiujesz jako podpalanie konfesjonałów z użyciem 1 zapałki, a nie 2,3,10 lub miliona.
29-11-2007 22:43 
 0 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Wybacz bezpośredniość odpowiedzi, uzasadnioną przez głupkowate insynuacje: nie właź między wódkę i zakąskę, nie bądź Giertychem.
Osobowość
> nie bądź Giertychem.
Będę i Giertychem. Byle nie ludożercą i ....włazem. Wybacz bezpośredniość: takim jak Ty. Nie zamierzam zeżerać niczyich rozumów. Ani przed wódką, ani po niej.
29-11-2007 16:46 
 Ocena 2 na 2
Patty Matheson (2087 punktów)
>Patty, nie gniewaj się, ale jeśli PSR ma być organizacją tolerancyjną i humanistyczną w takim rozumieniu, jakiego domyślam się w twojej uwadze - to nie chcę być racjonalistą.

   Ludzie, którzy żartują sobie jawnie z wierzących, a mienią się członkami PSR, robią sobie chyba jaja. Takie jest moje zdanie. Nie chodzi mi o wazeliniarstwo czy akceptację wszystkich wybryków religiantów, ale o podstawy szacunku do drugiego człowieka, który w ogóle chce rozmawiać. Bo w końcu wszyscy będą nas mieć za zatęchłą sektę i nikt nie zechce z nami gadać.

>Aha, póki pamiętam: nie "plecąc", lecz "plotąc".

No tak; jak mogłam coś takiego palnąć?

Pozdrawiam.


I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
29-11-2007 22:36 
 0 na 2
Thorvoy (6588 punktów)
Czy mój żart naprawdę był naprawdę tak paskudny?

Emotikonek nie uznaję od dłuższego czasu. Dziesięć i więcej lat temu ludzie spokojnie radzili sobie bez nich. Jeszcze trochę i zaczną zastępować całe wyrażenia (na niektórych komunikatorach, lub ich rozszerzeniach jest takich całkiem sporo).
30-11-2007 18:37 
 Ocena 1 na 1
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Ale jest coś takiego jak ewolucja. Jak widać nie zawsze ma zastosowanie.

HATE ME!
30-11-2007 20:06 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
>Ale jest coś takiego jak ewolucja. Jak widać nie zawsze ma zastosowanie.

Jak widać- nie. Byli kiedyś tacy polscy "ewolucjoniści". Futurystami się zwali i nie uznawali ortografii. Założenia nawet niegłupie mieli, a jednak ich patent się nie przyjął.

Oczywiście musiałeś wstawić mi minusa za powyższy post. Wiem, że jestem w tym temacie nudny, ale zadam Ci pytanie i poproszę o szczerą odpowiedź: tylko mnie obdarzasz negatywami, czy innych, którzy mają poglądy sprzeczne z Twoimi, podobnie?
30-11-2007 20:17 
 Ocena-1 na 1
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
>Jak widać- nie. Byli kiedyś tacy polscy "ewolucjoniści". Futurystami się zwali i nie uznawali ortografii.

Mówimy o dwóch różnych rzeczach. Ja o ewolucji języka, a ty o futurystach. Chyba na lekcjach polskiego nie uważałeś zbytnio. Futuryści nie potrzebowali ortografii a Marinetti to jedna z najważniejszych postaci historii kultury.

Czy uważasz że od czasu słynnego "daj ać ja pobruszę a ty pociwaj" do dnia dzisiejszego nie doszło do ewolucji językowej? Doszło, i następuje ona w dalszym ciągu. Czytałeś św. Cyryla i Metodego?

Reszty nie skomentuję, bo szkoda mojego cennego czasu.

HATE ME!
30-11-2007 20:43 
 Ocena 1 na 3
Thorvoy (6588 punktów)
Jeśli pisownia ulega regresji, to mamy do czynienia raczej z inwolucją. Kiedyś używało się hieroglifów, zamiast oznaczenia graficznego na głoskę. Wracamy do podobnego stanu. Jeszcze trochę i zamiast zwyczajnie napisać "jem śniadanie", będziemy wstawiali gifa z okrągłą buźką, która właśnie coś przeżuwa. Zresztą co częściej używane zwroty już są w ten sposób zastępowane, dzięki czemu rośnie nam pokolenie analfabetów, dysortografów, którzy katują nas kwiatkami w rodzaju "wogule", albo "nie ktuży polacy sondzom [...]" i nie bardzo kapują o co chodzi, kiedy mówi im się o interpunkcji.
30-11-2007 21:24 
 Ocena 2 na 4
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Jak zwykle zmieniasz temat! Ale skomentuję jeszcze tą wypowiedź, bo jeszcze palce nie uschły mi od odpisywania na twoje posty; aczkolwiek wiem że może mnie to spotkać.

>Jeśli pisownia ulega regresji, to mamy do czynienia raczej z inwolucją. Kiedyś używało się hieroglifów, zamiast oznaczenia graficznego na głoskę.
Dlatego właśnie niektóre języki używają podobnych znaków, jak np. język chiński i nie nazwałbym tego inwolucją ponieważ jest to zbyt odważne stwierdzenie i poddałbym to bardziej ocenie językoznawcy (na pewno nie Twojej).
>Wracamy do podobnego stanu. Jeszcze trochę i zamiast zwyczajnie napisać "jem śniadanie", będziemy wstawiali gifa z okrągłą buźką, która właśnie coś przeżuwa. Zresztą co częściej używane zwroty już są w ten sposób zastępowane, dzięki czemu rośnie nam pokolenie analfabetów, dysortografów, którzy katują nas kwiatkami w rodzaju "wogule", albo "nie ktuży polacy sondzom [...]" i nie bardzo kapują o co chodzi, kiedy mówi im się o interpunkcji.
Otóż jeżeli chodzi o tych dysortografików (nie, dysortografów) to jest to przypadłość która się zdarza nie wiem dlaczego popełniasz błąd logiczny polegający na błędnej klasyfikacji i stawiasz na równi analfabetów i dysortografików. Co do Twojej wizji to nie wierzę aby tak się stało, aczkolwiek jeżeli to nastąpi to będzie to naturalne. Nie bądź taki pedantyczny językowo, bo ortografia i interpunkcja to tak na dobra sprawę wymysł, stworzony niestety ze względu na niedoskonałości naszego języka.

Nie zjadłeś wszystkich rozumów więc hamuj się proszę...

HATE ME!
30-11-2007 22:39 
 Ocena 2 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Nie bądź taki pedantyczny językowo, bo ortografia i interpunkcja to tak na dobra sprawę wymysł, stworzony niestety ze względu na niedoskonałości naszego języka.
   Dobra Bozia, z tego samego względu wymyśliła Acid Raina: inni są zbyt niedoskonali. Swoją drogą, twoja wiedza i logika bardziej przypominają mi Kwaśny Barszcz. Też wyplułem.

>Nie zjadłeś wszystkich rozumów więc hamuj się proszę...
   Nie wiedziałem, że czasem sam do siebie piszesz. Za to muszę cię pochwalić, bo z wolna dorównujesz mi w idiotyzmie.

   Pozdrawiam serdecznie.
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
>   Nie wiedziałem, że czasem sam do siebie piszesz.
Przyznam szczerze, że ja też ale dzięki za oświecenie
>Za to muszę cię pochwalić, bo z wolna dorównujesz mi w idiotyzmie.
Cieszę się.

Pozwolisz że reszty twoich słów nie skomentuję?

HATE ME!
30-11-2007 23:52 
 0 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Pozwolisz że reszty twoich słów nie skomentuję?
   Ale proszę coś o Barszczu. Koniecznie proszę o Barszczu!
.
30-11-2007 23:58 
 0 na 2
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Barszcz jest smaczny.

HATE ME!
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
>Wybacz bezpośredniość odpowiedzi, uzasadnioną przez głupkowate insynuacje: nie właź między wódkę i zakąskę, nie bądź Giertychem.

Pozdrawiam (ledwo co)


HATE ME!
01-12-2007 01:18 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
>Jak zwykle zmieniasz temat! Ale skomentuję jeszcze tą wypowiedź, bo jeszcze palce nie uschły mi od odpisywania na twoje posty; aczkolwiek wiem że może mnie to spotkać.

To prędzej z powodu zbyt częstego korzystania z opcji "oceń na -".

>>Jeśli pisownia ulega regresji, to mamy do czynienia raczej z inwolucją. Kiedyś używało się hieroglifów, zamiast oznaczenia graficznego na głoskę.
>Dlatego właśnie niektóre języki używają podobnych znaków, jak np. język chiński [...]

Który zupełnie nie radzi sobie w przypadku języka specjalistycznego. Przykładowo: nie ma piktogramów odpowiadających pierwiastkom chemicznym, o związkach już nie wspominając.

> [...] i nie nazwałbym tego inwolucją ponieważ jest to zbyt odważne stwierdzenie i poddałbym to bardziej ocenie językoznawcy (na pewno nie Twojej).

A ja Ci nawet oddam tutaj honor. Inwolucja jest najbliższa znaczeniowo fizycznemu zanikowi. Czasem słownik zawodzi i nieodpowiednio się wyrażam. W przeciwieństwie do Ciebie, nie mam nic przeciwko, kiedy ktoś wytyka mi błędy. Dla mnie jest to szansa na doskonalenie się.

>Otóż jeżeli chodzi o tych dysortografików (nie, dysortografów) [...]

Aż mi głupio, naprawdę. Nauczyłem się używać kolokwialnego określenia (vide: Anglik-Angol) w języku oficjalnym i teraz jestem zmuszony po raz drugi przyznać Ci rację. W jednym poście. Z niekłamanym bólem serca to czynię, ale... masz plusa.

> [...] to jest to przypadłość która się zdarza nie wiem dlaczego popełniasz błąd logiczny polegający na błędnej klasyfikacji i stawiasz na równi analfabetów i dysortografików.

Nie bierz pojęcia analfabetyzmu aż tak dosłownie. Prawdziwych analfabetów jest u nas jak na lekarstwo, często zaś używa się tego pojęcia wobec ludzi, którzy nie umieją poprawnie posługiwać się mową pisaną.

> Co do Twojej wizji to nie wierzę aby tak się stało, aczkolwiek jeżeli to nastąpi to będzie to naturalne. Nie bądź taki pedantyczny językowo, bo ortografia i interpunkcja to tak na dobra sprawę wymysł, stworzony niestety ze względu na niedoskonałości naszego języka.

Dzięki ortografii można uniknąć nieporozumień w przypadku zwrotów o identycznej wymowie. Przykład: "może" i "morze". "Bóg" i "Bug", względnie "buk", który na dobrą sprawę wymawiany jest tak jak poprzednie. Ponadto dzięki ortografii wiemy jak ODMIENIAĆ wyrazy. Przysłowek od "może" brzmi "mogąc". W przypadku alternatywnej pisowni brzmiałby pewnie "morąc", a zamiast "móc" mielibyśmy coś w stylu "moryć".

>Nie zjadłeś wszystkich rozumów więc hamuj się proszę...

Zgadzam się w pełni, dlatego nie czepiam się ani zawsze, ani wszystkiego.
Osobowość
>Zgadzam się w pełni, dlatego nie czepiam się ani zawsze, ani wszystkiego.
Chyba jednak czepiasz się zawsze i wszystkiego, a co gorsza chyba rzeczywiście jesteś przekonany, że to inni się Ciebie czepiają.
01-12-2007 02:37 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Jaki(a)ś znajomy(a) Acid Raina?
Osobowość
>Jaki(a)ś znajomy(a) Acid Raina?
Nie. To Wy jesteście moimi znajomymi, a nie ja Waszym.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>... tylko mnie obdarzasz negatywami, czy innych, którzy mają poglądy sprzeczne z Twoimi, podobnie?

   Podobnie, Thorvoy, podobnie. Przecież jest totalitarystą...
30-11-2007 23:44 
 Ocena-1 na 1
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
>   Podobnie, Thorvoy, podobnie. Przecież jest totalitarystą...
Nacjonalistą, faszystą, komunistą, i nie wiem co tam jeszcze udało się T. dokleić.


HATE ME!
01-12-2007 00:42 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Możesz ironizować, ale coś jest na rzeczy, kiedy podobne osądy na Twój temat wydaje więcej niż jedna osoba.

Sam nie uważam Cię za totalitarystę, niemniej pewne zapędy w tym kierunku u Ciebie całkiem wyraźnie widać. Nie mnie jednak oceniać, poza tym teraz trochę bezsensownie schodzimy z tematu, więc może nie rozwijajmy już tego posta.
01-12-2007 02:15 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
>coś jest na rzeczy, kiedy podobne osądy na Twój temat wydaje więcej niż jedna osoba.
Jak "coś jest na rzeczy" można dociekać co, ale nie przeliczać zwolenników swojej opcji!
02-12-2007 01:23 
 Ocena 1 na 1
Patty Matheson (2087 punktów)
>Emotikonek nie uznaję od dłuższego czasu. Dziesięć i więcej lat temu ludzie spokojnie radzili sobie bez nich. Jeszcze trochę i zaczną zastępować całe wyrażenia (na niektórych komunikatorach, lub ich rozszerzeniach jest takich całkiem sporo).

Dwadzieścia i więcej lat temu ludzie spokojnie radzili sobie bez internetu. Kilkaset lat temu obywali się bez (częstych) kąpieli, a tysiące lat temu bez koła. Czy w imię tego zrezygnowałbyś z tych dobrodziejstw? Nie wszystko, co nowe, co rozwinięciem, musi być od razu złem, a wiele rzeczy bez nadmiaru nie zaszkodzi. Racjonalista nie brzydzi się używać rzeczy, lecz stara się używać ich rozsądnie.
Nie wątpię, że nie używasz emotek nie z tego powodu, że w stosunku do "nowinek" jesteś nieufny i konserwatywny, jak mogą być np. osoby starszej daty, a z racji pewnych poglądów. I cenię to. Jakkolwiek, jeśli już tak bardzo nienawidzisz uśmieszków, wystarczy wersja ASCII w wątpliwych przypadkach - napisanie, że to żart (np. zwykłe "he, he").

Pozdrawiam.

I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
02-12-2007 15:26 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
>Nie wątpię, że nie używasz emotek nie z tego powodu, że w stosunku do "nowinek" jesteś nieufny i konserwatywny, jak mogą być np. osoby starszej daty, a z racji pewnych poglądów. I cenię to.

Miło, że chociaż Ty. Od AR dostałem za to minusa.

>Jakkolwiek, jeśli już tak bardzo nienawidzisz uśmieszków, wystarczy wersja ASCII w >wątpliwych przypadkach - napisanie, że to żart (np. zwykłe "he, he").

Czy wszystko naprawdę musi być podane czytelnikowi jak na tacy?
Osobowość
>Czy wszystko naprawdę musi być podane czytelnikowi jak na tacy?
Jeśli wiesz komu podajesz, nie musi. Na forum publicznym: TAK.
Patty Matheson (2087 punktów)
Jeśli chcesz być dobrze zrozumiany przez wszystkich, na forum publicznym używaj form, które będą w miarę zrozumiałe dla wszystkich. Jeśli żartujesz, warto to zaznaczyć. Jeśli ktoś się urazi Twoimi żartami, zamiast się bronić, uznać błąd i przeprosić.
O siebie dbaj we własnym domu, tu chodzi o komunikację. Być może za uporczywe nie-widzenie nosów innych ludzi zasługujesz na te minusy. Zechcesz to przemyśleć?

Pozdrawiam.

I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
29-11-2007 22:40 
 0 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Moje rozumienie tolerancji i humanitaryzmu:
   www.racjon(*)two.w.bardzo.przyzwoitym.stylu
tutaj

   W gruncie rzeczy sądzę, że zgadzamy się oboje.
radek (767 punktów)
Ja rozumiem, ze po swiecie chodza czubki, ale na tym forum chyba nikt nie bedzie tego stwierdzenia odczytywal doslownie jesli tak to ja wole z tym kims nie dyskutowac.
Staje w obronie kolegi i wrzucam plusa choć rozumiem strone krytykujaca takze.

Pozdrawiam wszystkich
29-11-2007 16:54 
 Ocena 2 na 2
Patty Matheson (2087 punktów)
>Ja rozumiem, ze po swiecie chodza czubki,

To odnośnie ludzi podpalających konfesjonały?

>ale na tym forum chyba nikt nie bedzie tego stwierdzenia odczytywal doslownie

Skoro wiesz, że chodzą, to jak możesz mieć pewność, że jeden z nich nie napisał tego tutaj?

>jesli tak to ja wole z tym kims nie dyskutowac.

Nie wzięłam tego na poważnie, bo znam Thorvoya osobiście. Ale nie wszyscy mają tę przyjemność.

   Poziom dyskusji to nie tylko poprawna polszczyzna, ortografia i gadanie z sensem. To też "nienabijanie się" z interlokutora i jego poglądów. A jeśli się uważa, że ów jest śmieszny, to wcale nie trzeba z nim gadać.

   Pozdrawiam.


I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
> Ale nie wszyscy mają tę przyjemność.
Nie wiem czy to przyjemność.
>   Poziom dyskusji to nie tylko poprawna polszczyzna, ortografia i gadanie z sensem. To też "nienabijanie się" z interlokutora i jego poglądów. A jeśli się uważa, że ów jest śmieszny, to wcale nie trzeba z nim gadać.

I z to kolejny duży plus


HATE ME!
30-11-2007 20:28 
 0 na 2
Thorvoy (6588 punktów)
Rozbraja mnie gładkość, z jaką obrażasz mnie i przy okazji włazisz bez wazeliny Patty, naturalnie zaraz po aferze, jaką wywołałeś w związku z moim nieprzystojnym- Twoim zdaniem- aczkolwiek 100x bardziej kulturalnym od Twojego zachowaniem.

I kto tu zachowuje się jak dziecko? Nie chciałem więcej podobnych scysji między nami, ale ponieważ lubisz siać wiatr, obydwoje zbierzemy burzę. Może nie powinienem głupio ulegać Twoim prowokacjom, ale nie mam zamiaru też potulnie dawać się obrażać, wiedząc, że grozi mi kolejna nagana.
30-11-2007 21:33 
 Ocena-2 na 2
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Ale Ciebie człowieczku nie trzeba obrażać. Robisz to sam.

Jeżeli chodzi o te Twoje głupoty odnośnie wazeliny, to nigdy Tego nie potrzebowałem, a już na pewno w stosunku do Patty (wiesz co nas łączy).
Przestań znowu się popisywać na forum, bo tu to cwaniak jesteś, ale jak przychodzi co do czego to trzęsiesz gaciami aż śmierdzi.

Te, 100x bardziej kulturalny, zacytować Ci twoje smsy?

Skończ już i wstydu oszczędź. Wiesz że nie skończy się na naganie tylko pójdzie trochę dalej? Zauważyłeś że mam pod nickiem to co ty?

HATE ME!
01-12-2007 00:47 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
>Ale Ciebie człowieczku nie trzeba obrażać. Robisz to sam.

"Człowieczku". Brawo, brawo.

>Jeżeli chodzi o te Twoje głupoty odnośnie wazeliny, to nigdy Tego nie potrzebowałem, a już na pewno w stosunku do Patty (wiesz co nas łączy).

Co nie zmienia faktu, że w lizusowski sposób nie pierwszy raz stawiasz Jej plusa, żeby każdy o tym wiedział za treści, które- gdybym to np. ja je napisał- zapewnie uszłyby Twojej uwadze.

>Przestań znowu się popisywać na forum, bo tu to cwaniak jesteś, ale jak przychodzi co do czego to trzęsiesz gaciami aż śmierdzi.

To znaczy nie powinienem próbować się z Tobą pogodzić jakiś czas temu? Słusznie. Najlepiej pojedynek na ubitej ziemi do kropli krwi ostatniej. Na topory.

>Te, 100x bardziej kulturalny, zacytować Ci twoje smsy?

Cytuj, cytuj. Nie zapomnij koniecznie o zacytowaniu SWOICH.

>Skończ już i wstydu oszczędź. Wiesz że nie skończy się na naganie tylko pójdzie trochę dalej? Zauważyłeś że mam pod nickiem to co ty?

Teraz małe pytanie poza tematem: jak to właściwie jest? Formalnie należysz w końcu do PSR, czy nie?
02-12-2007 01:47 
 Ocena 1 na 1
Patty Matheson (2087 punktów)
>Co nie zmienia faktu, że w lizusowski sposób nie pierwszy raz stawiasz Jej plusa, żeby każdy o tym wiedział za treści, które- gdybym to np. ja je napisał- zapewnie uszłyby Twojej uwadze.

Już nie przesadzaj, chyba nie jesteś zazdrosny? Cóż za infantylizm...
Bonusowy odcinek "Nie do wiary" - Acid Rain nie raz dał minusa (i słowną reprymendę) Patty za niemądre posty.
Dlaczego od razu doszukujesz się ogólnoświatowego spisku? Acid daje Ci minusy za cokolwiek, a swoją protegowaną zalewa plusami za nic, a jak ktoś ma podobne zdanie jak on, musi być jego znajomym (vide: Osobowość/), albo najlepiej nim samym. Dlaczego nie można choćby przypuścić, że Acid jest obiektywny?
Zamiast dawać się podpuszczać, pisz sensowne posty; będziesz mieć fakty zamiast (wydumanych) argumentów.

Pozdrawiam, nie należąca do spisku,
Patty


I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
02-12-2007 15:20 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
>Już nie przesadzaj, chyba nie jesteś zazdrosny? Cóż za infantylizm...

Oj, przestań, nooo...

>Bonusowy odcinek "Nie do wiary" - Acid Rain nie raz dał minusa (i słowną reprymendę) Patty za niemądre posty.

Faktycznie, nie do wiary.

>Dlaczego od razu doszukujesz się ogólnoświatowego spisku?

> Acid daje Ci minusy za cokolwiek, a swoją protegowaną zalewa plusami za nic, a jak ktoś ma podobne zdanie jak on, musi być jego znajomym (vide: Osobowość/), albo najlepiej nim samym. Dlaczego nie można choćby przypuścić, że Acid jest obiektywny?

Bo właśnie doszły mi na maila powiadomienia o kolejnych negatywach od AR. Zamiast wywalać je od razu, jak to czynię ostatnio, stwierdziłem, że zobaczę chociaż za co otrzymałem chociaż jeden. Uwaga: za post, w którym przyznaję się do błędu i daję plusa Placownikowi za to, że mi go wytknął.

AR nie przepuścił jak dotąd żadnemu mojemu postowi w wątku. Uważasz, że każdy zasługiwał na wstawienie negatywa? To jakaś obsesja, albo ordynarne prowokowanie.

>Zamiast dawać się podpuszczać, pisz sensowne posty; będziesz mieć fakty zamiast (wydumanych) argumentów.

Fakt, daję się podpuszczać, ale nie bez powodu trąbię o tym na lewo i prawo. Warto, by każdy wiedział w co się wpakuje, jeśli podejmie polemikę z jegomościem, znanym jako Acid Rain.

Pozdrawiam.
gutek
>Ale Ciebie człowieczku nie trzeba obrażać. Robisz to sam.
>Jeżeli chodzi o te Twoje głupoty odnośnie wazeliny, to nigdy Tego nie potrzebowałem, a już na pewno w stosunku do Patty (wiesz co nas łączy).
>Przestań znowu się popisywać na forum, bo tu to cwaniak jesteś, ale jak przychodzi co do czego to trzęsiesz gaciami aż śmierdzi.
>Te, 100x bardziej kulturalny, zacytować Ci twoje smsy?
>Skończ już i wstydu oszczędź. Wiesz że nie skończy się na naganie tylko pójdzie trochę dalej? Zauważyłeś że mam pod nickiem to co ty?
>
HATE ME!

**********************************
To jest tak, gdybym zapytał" ile diabłow zmiesci sie na głowce
jednej szpilki"- cztery lub pięć*autentyczne
dysputy sredniowieczne,ktore
prowadzono w Universyt.Jag.w Krakowie na przełomie 14-i 15 -stego
wieku
Wiekszosc rozmow tutaj sprowadza się do dyskusji
prowadzonej na zasadzie dzielenia
przyslowiowej "zapałki na 4-ry częsci,
co w sumie daje typowe ble,ble,ble.(spory na etapie slowek a nie
tresci).
Dziwne są te dyskusje -Prowadzą do nikąd.?(zupełne odejscie od tematu
podstawowego).
*******************************
01-12-2007 11:49 
 Ocena 5 na 5
Gosia (9452 punktów)
Do panów Acid Raina i Thorvoya
Długo jeszcze będziemy mimowolnymi świadkami waszych żenujących pyskówek? Skrzynki mailowe wam się zapchały, czy też potrzebujecie widowni, by kontynuować ten pożałowania godny teatr?
01-12-2007 13:35 
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
Gosieńko,
życie to teatr, teatr jedynie. A cóż jest wart teatr bez widzów; choćby tylko jednego widza?
I jeśli nawet sztuka jest podła i grafomanska, to aktor da z siebie wszystko, aby dla tego jednego choćby widza zagrać jak najlepiej i zdobyć jego brawa (poklask?). Taka jego profesja i przekonanie o własnej wielkości (geniuszu?).

Ze smutnymi pozdrowieniami.

fides ex necessitate esse non debet
01-12-2007 16:15 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Nie twierdzę, że moje wyczyny są chwalebne, ale jeśli AR sam prosi o reakcję, nie mam serca Mu odmówić. Jestem dobroduszny.
01-12-2007 12:12 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Wiesz że nie skończy się na naganie tylko pójdzie trochę dalej?

   Jak na zwolennika niczym nieograniczonej wolności wypowiedzi, argument dość zaskakujący.

   A co do meritum. Jak długo na stronie będzie widniała winietka akcji BYKOM STOP, racja będzie po stronie Thorvoy'a. Możesz jednak wykorzystać swoje, zapewne niemałe, wpływy organizacyjne i spróbować zastąpić ją hasłem piszta jak chceta. Jeśli ci się uda, zyskasz tym dozgonną wdzięczność dysortografów i wszystkich, którzy się pod nich podszywają. Co więcej, będziesz miał rację, co wydaje się być dla Ciebie najważniejsze.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
>człowieczku
>trzęsiesz gaciami aż śmierdzi.
Minus za chamstwo.
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Contra facta non valent argumenta!


HATE ME!
01-12-2007 12:01 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>obydwoje zbierzemy burzę.

   Obydwaj.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
01-12-2007 15:59 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Staczam się. Faktycznie, raczej nie mówiłem o nas w rodzaju nijakim. Starość nie radość.

Masz plusa.
30-11-2007 18:34 
 Ocena-1 na 1
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Takie są twoje pomysły na działalność w PSR? Przecież "należysz"

HATE ME!
30-11-2007 20:29 
 Ocena 1 na 3
Thorvoy (6588 punktów)
Zdawało mi się, że nie odpowiadam na pytanie o pomysły na działalność PSR.
SzamanGniewko (353 punktów)
Osobiście bardzo lubię spowiedź, nie jest znowu aż tak źle jak piszesz, zwłaszcza z tym tabu. Można się wiele dowiedzieć o ludziach z parafii i każdy po takiej spowiedzi czuje do ciebie respekt, no i zawsze to siedząca robota. Tylko po paru godzinach palec boli od stukania, ale daję radę!

Be yourself,
no matter what they say!
diogenes (42753 punktów)
>Pan Jezus ...

czyżby was wszystkich połamało?
co za jezus?
co za pan?
02-12-2007 01:50 
 Ocena 2 na 2
Patty Matheson (2087 punktów)
Forma grzecznościowa; przecież nie znamy się z nim osobiście

Pozdrawiam.


I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365