 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-12-2007 10:27 | Walczący_z_Bogiem | Ostatni wpis. | Po ostrej krytyce jaka mnie spotkała na tym forum zacząłem się zastanawiać... Przecież to są racjonaliści, wykształceni ludzie, a jednak zdecydowanie potępiają moją wiarę i moje poglądy. Zacząłem nawet się nad sobą zastanawiać, aż do pewnego momentu.
Otóż przyznam szczerze, iż do owego momentu nie przeglądałem dokładnie całego forum, a tym bardziej strony. Moją uwagę zwrócił wpis na temat lekarzy, który mogę przyrównać do próby podlizania się swoim nauczycielom przez małe dziecko. Jakże to było na siłę przeciwko Bogu. Zacząłem czytać inne wpisy, komentarze, później pobieżnie zwiedziłem całą stronę i moje wątpliwości się rozwiały.
Teraz już wiem, że powinno się zmienić adres tej strony na antykatolicy.pl i że nie jest ona wcale siedzibą wykształconych ludzi, lecz reprezentantów ogłupiałego motłochu, specjalnie przeszkolonych w szykanowaniu wierzących. Jesteście ludźmi nie dość, że mocno ograniczonymi pod względem wiedzy i inteligencji, to na dodatek uważającymi siebie za mądrych racjonalistów, nie wiedząc nawet co znaczy to pojęcie. Racjonalizm to nie ateizm. Racjonalizm nie jest budowaniem zasłony przed wiedzą płynącą z nauk potępionych przez waszych bożków(z nauk Kościoła potępionego przez chore idee wolności i źle rozumianej tolerancji). Założyliście sobie forum wzajemnej adoracji, na którym delektujecie się wygłaszanymi przez was zniewagami Boga i Kościoła.
Coś jednak udało mi się wynieść z tej lekcji, a mianowicie dwie rzeczy: 1)Od teraz będę bardziej zwracał uwagę na to, w jakim miejscu próbuje rozmawiać. 2)Rzecz ważniejsza i tym bardziej smutna. Zwątpiłem czy możliwa jest walka w pojedynkę i próba udzielenia pomocy tak silnie zbitemu i ugruntowanemu w swej niewiedzy motłochowi. Być może powinienem ograniczyć tego typu próby organizowane w podobny sposób. Jeszcze to przemyślę.
Tym czasem żegnam się z wami i życzę udanej i racjonalnej zabawy sylwestrowej.
|
| ra-serafin | > Po ostrej krytyce jaka mnie spotkała na tym forum zacząłem> się zastanawiać... Przecież to są racjonaliści,> wykształceni ludzie, a jednak zdecydowanie potępiają moją> wiarę i moje poglądy. Zacząłem nawet się nad sobą> zastanawiać, aż do pewnego momentu.> Otóż przyznam szczerze, iż do owego momentu nie> przeglądałem dokładnie całego forum, a tym bardziej strony.> Moją uwagę zwrócił wpis na temat lekarzy, który mogę> przyrównać do próby podlizania się swoim nauczycielom przez> małe dziecko. Jakże to było na siłę przeciwko Bogu. Zacząłem> czytać inne wpisy, komentarze, później pobieżnie zwiedziłem> całą stronę i moje wątpliwości się rozwiały.> Teraz już wiem, że powinno się zmienić adres tej strony na> antykatolicy.pl i że nie jest ona wcale siedzibą> wykształconych ludzi, lecz reprezentantów ogłupiałego> motłochu, specjalnie przeszkolonych w szykanowaniu> wierzących. Jesteście ludźmi nie dość, że mocno> ograniczonymi pod względem wiedzy i inteligencji, to na> dodatek uważającymi siebie za mądrych racjonalistów, nie> wiedząc nawet co znaczy to pojęcie. Racjonalizm to nie> ateizm. Racjonalizm nie jest budowaniem zasłony przed> wiedzą płynącą z nauk potępionych przez waszych bożków(z> nauk Kościoła potępionego przez chore idee wolności i źle> rozumianej tolerancji). Założyliście sobie forum wzajemnej> adoracji, na którym delektujecie się wygłaszanymi przez was> zniewagami Boga i Kościoła.> Coś jednak udało mi się wynieść z tej lekcji, a mianowicie> dwie rzeczy:> 1)Od teraz będę bardziej zwracał uwagę na to, w jakim> miejscu próbuje rozmawiać.> 2)Rzecz ważniejsza i tym bardziej smutna. Zwątpiłem czy> możliwa jest walka w pojedynkę i próba udzielenia pomocy> tak> silnie zbitemu i ugruntowanemu w swej niewiedzy motłochowi.> Być może powinienem ograniczyć tego typu próby organizowane> w podobny sposób. Jeszcze to przemyślę.> Tym czasem żegnam się z wami i życzę udanej i racjonalnej> zabawy sylwestrowej.> ej człowieku jakoś nie zauważyłem żeby było to forum wzajemnej adoracji . My po prostu tutaj rozmawiamy i każdy przedstawia tutaj swój punkt widzenia. Jeśli ktoś tu jest mocno ograniczony i reprezentuje motłochu to chyba ty. Na samym końcu swojej wypowiedzi napisałeś że walka w i próba udzielenia nam pomocy jest bardzo trudna. A czy ktoś pisal że potrzebuje tutaj pomocy. Radze się zastanowić nad swoją wypowiedzią. ps. racjonalna zabawa sylwestrowa będzie na pewno udana
|
|
3 na 3 | Maciej Wyszpolski (447 punktów) | >1)Od teraz będę bardziej zwracał uwagę na to, w jakim >miejscu próbuje rozmawiać.
Proponuję wycieczkę na Onet, tam są takie komentarze zawsze na dole, poczujesz się jak w domu.
|
|
 | | ra-serafin (2786 punktów) | > >1)Od teraz będę bardziej zwracał uwagę na to, w jakim> >miejscu próbuje rozmawiać.> Proponuję wycieczkę na Onet, tam są takie komentarze zawsze na dole, poczujesz się jak w domu.wiesz sam czytam takie komentarze i patrze jaka to głupota ale nieraz są nawet śmieszne na interia.pl też są dobre 
Z przyszłością jest małe "ale" .Za każdym razem,jak się na nią spojrzysz - zmienia się,bo się na nią spojrzałeś.A to zmienia wszystko pozostałe.
|
|
13 na 13 | gurgul (651 punktów) | Drogi Panie!
Jestem Katolikiem i prezentuję na tym forum własne, katolickie a nie ateistyczne poglądy. Nigdy nie zostałem poddany tak ostrej krytyce jak pan. Myślę że powód tego stanu rzeczy jest prosty. Należy wychodzić do rozmowy z pozycji ciekawości cudzych poglądów, a nie pewności własnych.
A co do "pozbawionego wiedzy motłochu": nie był pan łaskaw przedstawić absolutnie żadnego argumentu na poparcie swoich tez. Pana pozycja pewności własnych pogladów uniemożliwia panu zrozumienie, że z ateistami nie da się dyskutować za pomocą dogmatów katolickich, tak samo jak z panem nie dałoby się dyskutować używając dogmatów np. islamskich.
Pisał pan o niemożności dogadania się. Ja nie mam problemów z dogadaniem sie z ludzmi o innych niż ja pogladach. Ani w życiu, ani na tym forum. Jeżeli pan widzi dookoła siebie ludzi o hermetycznych umysłach, z którymi nijak nie da się porozumieć, to proszę pamiętać, że świat który widzimy jest odbiciem nas samych.
Pozdrawiam i życzę refleksji.
|
|
 | 3 na 3 | z_byku (49 punktów) | Moi drodzy Ateiści i Teiści! Kłócimy się tu o sprawę według mnie błahą  Nie potrafimy tolerować swoich poglądów i oto cała sprawa. Zgodzę się tu z którymś z moich poprzedników: ateiście nie udowodni się istnienia Boga dogmatami katolickimi, a np.: katolikowi nie udowodni ateista nieistnienia Boga  Grunt to tolerancja.
|
|
3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
>Zwątpiłem czy możliwa jest walka w pojedynkę i próba udzielenia pomocy tak silnie zbitemu i ugruntowanemu w swej niewiedzy motłochowi.
Nie oszukuj się. Jeśli kogoś uważasz za motłoch, to możesz nim tylko pogardzać. Udzielanie jakiejkolwiek pomocy możesz sobie z góry podarować.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
2 na 2 | krutki (1550 punktów) |
Chciałbym skomentować Twoją wypowiedź jednym zdaniem, mam nadzieję, zrozumiałym: jeśli chcesz coś zmienić, zacznij od siebie.  Pozdrawiam 
"I know you gotta be free, so free yourself I know you gotta be free to kill yourself"
|
|
 | | hajama | > Chciałbym skomentować Twoją wypowiedź jednym zdaniem, mam nadzieję, zrozumiałym: jeśli chcesz coś zmienić, zacznij od siebie.  > Pozdrawiam  > "I know you gotta be free, so free yourself> I know you gotta be free to kill yourself"Czy mówisz o sobie?
|
|
|  | | krutki (1550 punktów) |
>Czy mówisz o sobie?
Też.
"I know you gotta be free, so free yourself I know you gotta be free to kill yourself"
|
|
4 na 4 | piątek (1035 punktów) | >Po ostrej krytyce jaka mnie spotkała na tym forum zacząłem >się zastanawiać... Przecież to są racjonaliści, Tyle komentarzy trzeba było, żeby kolega zrozumiał. >wykształceni ludzie, a jednak zdecydowanie potępiają moją >wiarę i moje poglądy. Zacząłem nawet się nad sobą >zastanawiać, aż do pewnego momentu. 3 bardzo mądre linijki. >Otóż przyznam szczerze, iż do owego momentu nie >przeglądałem dokładnie całego forum, a tym bardziej strony. Karygodne! >Moją uwagę zwrócił wpis na temat lekarzy, który mogę >przyrównać do próby podlizania się swoim nauczycielom przez >małe dziecko. Jakże to było na siłę przeciwko Bogu. Zacząłem >czytać inne wpisy, komentarze, później pobieżnie zwiedziłem >całą stronę i moje wątpliwości się rozwiały. Uważaj to działa jak narkotyk. >Teraz już wiem, że powinno się zmienić adres tej strony na >antykatolicy.pl i że nie jest ona wcale siedzibą >wykształconych ludzi, lecz reprezentantów ogłupiałego >motłochu, specjalnie przeszkolonych w szykanowaniu >wierzących. Jesteście ludźmi nie dość, że mocno >ograniczonymi pod względem wiedzy i inteligencji, to na >dodatek uważającymi siebie za mądrych racjonalistów, nie >wiedząc nawet co znaczy to pojęcie. Racjonalizm to nie >ateizm. Kolego racjonalizm silnie łączy się z ateizmem, bo trudno myśleć racjonalnie dopuszczając cuda, ingerencje boga itp >Racjonalizm nie jest budowaniem zasłony przed >wiedzą płynącą z nauk potępionych przez waszych bożków(z >nauk Kościoła potępionego przez chore idee wolności i źle >rozumianej tolerancji). Założyliście sobie forum wzajemnej >adoracji, na którym delektujecie się wygłaszanymi przez was >zniewagami Boga i Kościoła. >Coś jednak udało mi się wynieść z tej lekcji, a mianowicie >dwie rzeczy: >1)Od teraz będę bardziej zwracał uwagę na to, w jakim >miejscu próbuje rozmawiać. >2)Rzecz ważniejsza i tym bardziej smutna. Zwątpiłem czy >możliwa jest walka w pojedynkę i próba udzielenia pomocy >tak >silnie zbitemu i ugruntowanemu w swej niewiedzy motłochowi. >Ugruntowanemu w swej nie wiedzy, Spójrz, Papież sam powiedział, "nie ci pójdą do nieba co na kartce mają religie wpisaną, lecz ci co dobrymi ludźmi są" więc nawet jeżeli Bóg istnieje to nam chyba nic nie grozi. >Być może powinienem ograniczyć tego typu próby organizowane >w podobny sposób. Jeszcze to przemyślę. >Tym czasem żegnam się z wami i życzę udanej i racjonalnej >zabawy sylwestrowej.
no, cześć. >
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
| webmaster (moderator) | Trzy słowa: konkrety, konkrety, konkrety. Jak na osobę, która pisze iż "Gdyby Bóg nakazał mi wymordować jakąś grupę ludzi to uczyniłbym to bez wahania" jesteś na szczęście tylko nieszkodliwym trollem. Bo przecież gdybyś miał jakiekolwiek argumenty, to byś je w pierwszym rzędzie podał. Gdybyś na dodatek miał dobra wolę, nie przeszkadzałoby ci, że część uczestników nie dorosła do Twojego poziomu (klękajcie narody..). Na tym forum jak i w artykułach toczyło się już wiele dyskusji z wierzącymi. Twoja deklaracja "pobieżnie zwiedziłem całą stronę" może więc tylko wywołać uśmiech politowania. I nie sądzę, aby ktoś cię potępił, ludzie sie zwyczajnie śmieją z tego co piszesz, bo uwierz mi, takich jak Ty było tu już dziesiątki, schemat się powtarza. Uwagi o inteligencji uczestników sobie daruj, bo niejeden uczestnik zagiąłby cię z marszu na dowolny temat.
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >powinno się zmienić adres tej strony na antykatolicy.pl
Bzdura. Islam jest o wiele gorszą religią, o czym ja np. pisałem tu. Katolicy nie są uczeni przez kapłanów, że za największe zbrodnie czeka ich Raj z haremem dziewic
doku
|
|
 | 2 na 2 | Wojtek (3465 punktów) | > Katolicy nie są uczeni przez kapłanów, że za największe zbrodnie czeka ich Raj z haremem dziewicA szkoda, to dużo ciekawsze niż pola elizejskie i spacerki w powłóczystych ciuszkach przy wtórze anielskich chórów.  Pozdrawiam
|
|
5 na 5 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | >Po ostrej krytyce jaka mnie spotkała na tym forum zacząłem Kim jesteś by uważać w pysze jestestwa swego, że oto Bóg potrzebuje twej pomocy w walce? Odrobinę pokory. Pan bowiem karze pysznych a pokornych nagradza. JATO P.S. Gdy Pan Bóg chce kogo pokarać, pierwej mu rozum odbiera(sic). JT
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| Wojtek (3465 punktów) | >Coś jednak udało mi się wynieść z tej lekcji, a mianowicie >dwie rzeczy: >1)Od teraz będę bardziej zwracał uwagę na to, w jakim >miejscu próbuje rozmawiać. Bardzo słuszna konstatacja. A dodałbym jeszcze, że powinieneś zwrócić uwagę na to w jaki sposób rozmawiasz. Ale kultury dyskusji i kultury osobistej raczej się prędko nie nauczysz.
>2)Rzecz ważniejsza i tym bardziej smutna. Zwątpiłem czy >możliwa jest walka w pojedynkę i próba udzielenia pomocy >tak >silnie zbitemu i ugruntowanemu w swej niewiedzy motłochowi. >Być może powinienem ograniczyć tego typu próby organizowane >w podobny sposób. Jeszcze to przemyślę. Gdybym był podobnie bezczelny jak Ty, użyłbym tego co napisałeś do oceny religiantów. Ciekaw jestem jak byś się wtenczas poczuł (zapewne bez zmian, i tak jesteś przeładowany nienawiścią do odmiennych poglądów). I nie myśl za dużo, bo Ci to marnie wychodzi (rzadko uderzam ad personam, ale w tym przypadku porzucam skrupuły).
>Tym czasem żegnam się z wami i życzę udanej i racjonalnej >zabawy sylwestrowej. Wzajemnie.
Pozdrawiam
|
|
 | | hajama | >>Coś jednak udało mi się wynieść z tej lekcji, a mianowicie >>dwie rzeczy: >>1)Od teraz będę bardziej zwracał uwagę na to, w jakim >>miejscu próbuje rozmawiać. >Bardzo słuszna konstatacja. A dodałbym jeszcze, że powinieneś zwrócić uwagę na to w jaki sposób rozmawiasz. Ale kultury dyskusji i kultury osobistej raczej się prędko nie nauczysz. >>2)Rzecz ważniejsza i tym bardziej smutna. Zwątpiłem czy >>możliwa jest walka w pojedynkę i próba udzielenia pomocy >>tak >>silnie zbitemu i ugruntowanemu w swej niewiedzy motłochowi. >>Być może powinienem ograniczyć tego typu próby organizowane >>w podobny sposób. Jeszcze to przemyślę. >Gdybym był podobnie bezczelny jak Ty, użyłbym tego co napisałeś do oceny religiantów. Ciekaw jestem jak byś się wtenczas poczuł (zapewne bez zmian, i tak jesteś przeładowany nienawiścią do odmiennych poglądów). I nie myśl za dużo, bo Ci to marnie wychodzi (rzadko uderzam ad personam, ale w tym przypadku porzucam skrupuły). >>Tym czasem żegnam się z wami i życzę udanej i racjonalnej >>zabawy sylwestrowej. >Wzajemnie. >Pozdrawiam Oto mana wyszości
|
|
|  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam Was
Zauważyłem,że często osoby wierzące gdy nie mają argumentów w dyskusji stają się agresywne i wulgarne(patrz słuchacze RM wygrażający parasolkami i wyzywający bliźnich od najgorszych).Ciekawe zjawisko. Jednocześnie przedstawiają siebie jako ofiary brutalnego ataku i prześladowanych przez wrogie wierze ich przodków siły.To już socjotechnika - osoby krzywdzone wzbudzają współczucie. Osoba,która jest żywym przykładem takiej postawy to nasz Walczący z Bogiem.
- Szacunek dla gurgula - Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
Niebo gwiaździste nade mną,prawo moralne we mnie...
|
|
|  | | Wojtek (3465 punktów) | > Oto mana wyszościCo to jest "mana wyszości"? Zapewne jakaś mana co daje czarownikowi możliwość rzucenia dużej ilości dobrych czarów. Proszę o wyjaśnienie, bo na czarach się nie wyznaję - nawet w nie nie wierzę  . A co do manii wyższości, bo o to chyba chodziło, to czy można prosić o przybliżenie szerokiemu ogółowi i mnie w szczególności jakiegoś przejawu tejże? Chyba, że odnosisz się do wypowiedzi autora wątku - wtedy niewątpliwie masz rację. Jeśli ktoś nazywa rozmówców niedouczonym motłochem to zapewne ma coś na kształt kompleksu niższości raczej, ciągle zresztą nieleczonego. Pozdrawiam serdecznie, życząc szczęścia w Nowym Roku
|
|
2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Ten wpis mówi dużo o nas, o ludziach, i tych wierzących, i ateistach. Na tym forum jest wiele wpisów wierzących, głównie katolików, w których wiele logiki i zdrowego rozsądku nie ma, a pojawia się agresja i chęć deprecjonowania wartości ważnych dla innych. Jest też wiele podobnych wpisów ludzi niewierzących. Dlatego chciałbym abyśmy nie postrzegali wszystkich wierzących przez pryzmat "moherów", co jest trudne bo jest ich wielu, a wszystkich ateistów przez pryzmat "antykatolików", chociaż też jest ich wielu. Jest też dość oczywiste że większość piszących tutaj stanowią reprezentanci racjonalnego myślenia, piewcy rozumu jako wartości najwyższej, bo przecież po to powstało to forum (tak mi się przynajmniej wydaje). Włączenie się wierzących w dyskusje na forum naraża ich na dyskusję asymetryczną, zarówno ze względu na ilość, jak również, co pośrednio wiąże się z ilością, na sumaryczny potencjał jakościowy. Można jednak doskonale dyskutować z ateistami, jeśli rozumie się ten sposób myślenia i nie próbuje się usilnie nawracać na wiarę. "Walczący..." nie sprostał temu wyzwaniu.
pozdrawiam
|
|
2 na 2 | Kelly (2051 punktów) | > Po ostrej krytyce jaka mnie spotkała na tym forum zacząłem się zastanawiać... Przecież to są racjonaliści, wykształceni ludzie, a jednak zdecydowanie potępiają moją wiarę i moje poglądy.To prawda - na forum wypowiada się wielu racjonalistów czy ludzi wykształconych, ale przede wszystkim Racjonalista.pl jest stroną dostępną dla wszystkich, na którą może zarejestrować się KAŻDY. > Zacząłem czytać inne wpisy, komentarze, później pobieżnie zwiedziłem całą stronę i moje wątpliwości się rozwiały. Teraz już wiem, że powinno się zmienić adres tej strony na> antykatolicy.pl i że nie jest ona wcale siedzibą wykształconych ludzi, lecz reprezentantów ogłupiałego motłochu, specjalnie przeszkolonych w szykanowaniu wierzących.Na pewno nie "antykatolicy.pl". Mogę ostatecznie zgodzić się na zarzut, że do tego forum pasuje adres "antykler". Wypowiadający się tu ludzie mają po prostu dość życia w "kraju katolickim" i dyskryminowania ich z powodu poglądów sprzecznych z doktrynami tej religii. Dodatkowo, wielu z nas wyprowadza z równowagi fakt, że do tylu miliardów ludzi nie docierają racjonalne (według nas) argumenty i oczywiste fakty, które ciągle powtarzamy. Teista czasem zastanawia się "Jak to jest być ateistą?". Ateista odwrotnie: "Jak to jest wierzyć w bogów? Mało tego, bogów, których istenienie jest po prostu niemożliwe, bezsensowne? Dlaczego katolicy nie widzą sprzeczności i braku logiki w czymś, co teoretycznie kieruje całym ich życiem? I DLACZEGO, DO CHOLERY, CHCĄ, ŻEBYŚMY I MY ZACZĘLI WYZNAWAĆ CHORĄ RELIGIĘ, KTÓRA DLA NAS JEST ZUPEŁNIE POZBAWIONA SENSU?!". > Jesteście ludźmi nie dość, że mocno ograniczonymi pod względem wiedzy i inteligencji, to na dodatek uważającymi siebie za mądrych racjonalistów, nie wiedząc nawet co znaczy to pojęcie. Racjonalizm to nie ateizm. Racjonalizm nie jest budowaniem zasłony przed> wiedzą płynącą z nauk potępionych przez waszych bożków(z nauk Kościoła potępionego przez chore idee wolności i źle rozumianej tolerancji).Racjonalizm to pojęcie trudne do zdefiniowania. Dla jednej osoby racjonalne jest nieustanne uprawianie sportów i liczenie kalorii, by utrzymać zgrabną sylwetkę i być w dobrej formie fizycznej. Dla innej - maniakalne odmawianie sobie przyjemności mija się z celem i jest sprzeczne z naszą naturą. Dla terrorysty racjonalne jest zabijanie, by nawrócić niewiernych. Pacyfista uważa za racjonalne przeciwdziałanie wojnom i przekonywanie do swoich racji słowem. Dla ludzi ambitnych, "zaawansowanych intelektualistów" racjonalne jest ciągłe uczenie się, poznawanie. A inni wolą z kolei posłuchać muzyki, odpocząć albo pójść na imprezę. Dla mnie osobiście w racjonalizm wpisuje się właśnie ateizm (ew. agnostycyzm lub deizm). Już taki mam tok myślenia - nie dociera do mnie, że w XXI wieku, w tak zwanym "Pierwszym świecie", mało tego: ZNAJĄC ARGUMENTY "DRUGIEJ STRONY" można wierzyć w bogów. Nie znaczy to jednak, że nie szanuję ludzi wierzących. Wręcz przeciwnie, dla przykładu znam dwie osoby, których wiarę wręcz podziwiam. A może podziwiam same te osoby, nie ze względu na wiarę, tylko ze względu na klasę, osobowość, sposób bycia? Trudno powiedzieć. > Założyliście sobie forum wzajemnej adoracji, na którym delektujecie się wygłaszanymi przez was zniewagami Boga i Kościoła.Nie założyłam tego forum. Pewnego razu Tata pokazał mi artykuł na Ateista.pl. Stamtąd trafiłam tutaj. Zorientowałam się, że na tym forum wypowiadają się ludzie, od których bardzo wiele mogę się dowiedzieć i nauczyć, że śledząc dyskusję mogę rozwijać swoje zainteresowania. I tyle. Nikt tu nikogo nie adoruje, jeśli nie ma za co. Kilka wypowiedzi forumowiczów wpłynęło na mój kształtujący się światopogląd, ale nie buduję go tylko i wyłącznie w oparciu o ten portal. Nie ukrywam jednak, że jest moją ulubioną stroną w Sieci i zdecydowanie przyczynił się do tego, że zaczęłam szukać wielu rzeczy na te same tematy również w innych źródłach  . > Coś jednak udało mi się wynieść z tej lekcji, a mianowicie dwie rzeczy:> 1)Od teraz będę bardziej zwracał uwagę na to, w jakim miejscu próbuje rozmawiać.Słusznie. Zawsze warto się zorientować, czy trafiło się pomiędzy ludzi, którzy nam "pasują", czy nie lepiej poszukać dalej. Wydaje mi się, że za szybko wziąłeś się za współtworzenie portalu, czyli czynne uczestniczenie w rozmowach. Wystarczyło przeczytać kilka dyskusji przed zarejestrowaniem się i prawdopodobnie nacisnąłbyś czerwony krzyżyk w prawym górnym rogu, a potem może nawet zapomniał o isteniu tego forum. > 2)Rzecz ważniejsza i tym bardziej smutna. Zwątpiłem czy możliwa jest walka w pojedynkę i próba udzielenia pomocy tak silnie zbitemu i ugruntowanemu w swej niewiedzy motłochowi.Próba udzielenia pomocy? Mówisz o nawróceniu? Cóż, wielu z nas już nic nie uratuje przed ogniami piekielnymi  . Ja na przykład już dawno pogodziłam się z tym, że po mojej śmierci bóg, który mnie kocha, ześle mnie pod ziemię, bym cierpiała fizycznie i psychicznie. Już dawno pogodziłam się z tym, że nie musi tego robić, bo piekło mamy tu, na Ziemi. Już dawno postanowiłam, że chociaż jestem tylko kolejnym człowiekiem, zrobię wszystko, by się jakoś przydać i sprawić, żeby to ziemskie piekło robiło się coraz mniej przepełnione nienawiścią, żalem, cierpieniem, niedostatkiem. > Tym czasem żegnam się z wami i życzę udanej i racjonalnej zabawy sylwestrowej.Dziękujemy i nawzajem  . Shalom!
|
|
 | | darlove (2804 punktów) | Nie odwiedzam tego forum czesto, bo mam tyle pracy, ze nie zdaze do smierci sie wyrobic (i to nie jest zart), ale... dobrze, ze tutaj zajrzalem. Kelly, mam nadzieje, ze jestes naprawde dziewczyna, jako deklarujesz (tak mozna wnioskowac po wypowiedzi). Jak tylko przeczytalem Twojego posta-odpowiedz, od razu Cie polubilem. Przyznam szczerze, ze nie spotkalem jeszcze takiej laski, a powiedzmy, ze z racji wykonywanego uprzednio w Polsce "zawodu" [bylem wykladowca statystyki na Akademii Ekonomicznej], mialem okazje oceniac wiele dziewczyn i kobiet ze wzgledu na to, co cenie sobie najbardziej - logike myslenia. Masz, dziewcze, zadziwiajaco dobrze w glowie poukladane, a to niezmierna rzadkosc. Zwlaszcza w Polsce. Coz bym dal, aby znalezc taka dziewczyne... zwlaszcza, ze siedze teraz daleko za granica i madrych Polakow jak na lekarstwo. W Polsce ich malo, a co dopiero tutaj  Taka szkoda, ze wiekszosc babeczek ma... jakby to delikatnie powiedziec, psychike mniej lub bardziej przesiaknieta slawetnym moherem. W szerokim sensie slowa moher. Mam nadzieje, ze znajde gdzies Twojego maila
|
|
|  | | Kelly (2051 punktów) | Dziękuję, bardzo się cieszę, że są ludzie doceniający dialog  . Swój adres e-mail chyba gdzieś podałam, ale muszę zaznaczyć, że jestem raczej młodsza niż starsza  . Pozdrawiam z ojcowizny!
|
|
| |  | | darlove (2804 punktów) | > Dziękuję, bardzo się cieszę, że są ludzie doceniający dialog .> Swój adres e-mail chyba gdzieś podałam, ale muszę zaznaczyć, że jestem raczej młodsza niż starsza .--- Dobra, to ile masz naprawde?  Tylko bez sciemniania. Ile ja mam, to wiesz, bo przeciez mozesz sprawdzic i nie mialem powodu do podawania nieprawdy. Co do babeczek, to ja wlasnie poszukuje mlodszych raczej niz starszych...
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| | |  | | Kelly (2051 punktów) | > Ile ja mam, to wiesz, bo przeciez mozesz sprawdzic i nie mialem powodu do podawania nieprawdy.A żebyś wiedział, że sprawdziłam. Z czystej ciekawości  . > Co do babeczek, to ja wlasnie poszukuje mlodszych raczej niz starszych...Hm, w sumie sześć lat różnicy to nie tak dużo  . Dokładnie tyle jest chyba nawet w przypadku moich rodziców. Aczkolwiek potrzebuję niecałego roku, żeby przetransformować się w babeczkę, za kręcenie z którą nie trafisz za kraty jako pedofil, plus około cztery lata, by w pełni przestawić się na wersję "dojrzała laska". Jeśli będziesz miał jeszcze czas i chęci, koniecznie wtedy napisz  . Pozdrawiam!
|
|
| Medarus (32 punktów) | Szkoda nawet słów, by skomentować ten jakże wąski punkt patrzenia,dogmatyka.
|
|
 | | Joannahanik | >Szkoda nawet słów, by skomentować ten jakże wąski punkt patrzenia,dogmatyka.
Tak zgadzam się
|
|
| laszka (296 punktów) | Wypisując rzeczy o zabijaniu w imię boże, nie należy oczekiwać aprobaty rzeszy ludzi. Jeśli chcesz wygłaszać tego typu stwierdzenia i oczekujesz poklasku to zmień forum i problem z głowy. Nie licz na to, że każdy będzie ci gratulował tak jednostronnego patrzenia na kwestię religii. Co do motłochu - no cóż, szkoda w sumie czasu i energii na takich typów jak ty. Nikt cię na tym forum nie trzyma za nogi i ręce, zawsze możesz tu nie pisać  . Pewnie większość ograniczonych i zajadłych w swej nienawiści uczestników forum będzie zrozpaczona.
|
|
| Aleksander | > Teraz już wiem, że powinno się zmienić adres tej strony na> antykatolicy.pl> Racjonalizm to nie ateizm.> Założyliście sobie forum wzajemnej adoracji...Niestety, czasem muszę się z tym zgodzić  Jednak z tym motłochem to Pan przesadził. Uważam że jest to totalny brak kultury osobistej. Ciągle Pan to powtarza w swoich wypowiedziach. Zwraca się Pan w ten sposób do ludzi których w ogóle Pan nie zna, nie widział na oczy a nawet takich którzy mogą być starsi od Pana. To oburzające, obraźliwe i niesprawiedliwe. Powinien Pan przeprosić nas wszystkich. Każdy może mieć różne poglądy wynikające z osobistych doświadczeń, środowiska w jakim wyrastał i dorastał, towarzystwa w jakim przebywa i wiedzy jaką nabył. Jednak nie są to powody dla których można się tak zwracać do innych. Pozdrawiam wszystkich.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|