 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-08-2007 13:23 | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Gejomania | NA ZAKOŃCZENIE ODEZWA-PROPOZYCJA... DO ZWOLENNIKÓW SZERZENIE TOLERANCJI I UPOWSZECHNIANIA WIEDZY O HOMOSEKSUALIZMIE; WALCZĄCYCH Z HOMOFOBIĄ Skoro homoseksualizm jest rzeczą normalną, naturalną, powszechną to proszę o podanie mi adresów swoich dzieci, a ja wyślę im wszelkie inf. o homoseksualizmie, zaczynając np. tak: "Kochane Dzieci. Homoseksualizm jest rzeczą, normalną, naturalną, powszechną; i Wy możecie okazać się homoseksualistami, do czego macie pełne prawo (przy okazji możecie zyskać prestiż, stać się bohaterami walcząc z homofobią), a wówczas Wasi rodzice przyjmą to z pełnym zrozumieniem. I stąd wskazane jest o tym ciągłe mówienie, interesowanie się tym, by wszyscy przychylnie o tym myśleli, do tego podchodzili. A oto materiały, w tym zdjęcia, na ten temat - wiedzy nigdy za dużo, uczcie się". Rozumiem też iż P. nie mają absolutnie nic przeciw takim znajomościom, przyjaźniom, wspólnym oglądaniu różnych filmów, wyjazdom, noclegom (biorąc też pod uwagę jeszcze nie w pełni rozwiniętą psychikę, asertywność, seksualność dzieci, młodzieży; instynkt stadny - naśladownictwo; pedofilię, uwodzenie). PS Jeżeli homoseksualizm byłby czymś prawidłowym/naturalnym, a nie marginalnym, to ewolucja powinna to preferować (a tak w ogóle, natura jest doskonała - nieomylna?). Proszę mi wskazać choć jeden rzeczywisty, a nie wyimaginowany, wynikający z przewrażliwienia, propagandy, histerii, instynktu stadnego, chęci wybicia się w swoim środowisku, społeczeństwie, przykład prześladowania homoseksualistów! Bo ja mogę podać mnóstwo przykładów prześladowania, szkodzenia np. niepalącym, niewierzącym, wrażliwcom i innym grupom społeczeństwa. Ile homoseksualiści mają swoich pism, klubów, organizacji? A co z naszym, niehomoseksualistów, niezoofilii, niekaprofilii itp., prawem do niemyślenia, nieinteresowania się homoseksualizmem, zoofilią, kaprofilią; prawem do ochrony naszej wrażliwości, w tym poczucia estetyki, itp.?! www.wolnyswiat.pl | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Jarek Borzdyński (289 punktów) | A co z parami heteroseksualnymi, które nie mogą z przyczyn naturalnych, bądź cywilizacyjnych posiadać potomstwa? Też należy wymieniać ich jedyn tchem z kaprofilami i zoofilami?
I czy dzieciom heteroseksualnym też pokazuje się filmy, zdjęcia kiedy są jeszcze w młodym, niedojrzałym wieku?
Równie dobrze młody chlopczyk mógłby być uwiedzony i zgwałcony przez koleżankę-hetero, skoro może być przez kolegę-homo. Czy dzieci na wyjazdach śpią w osobnych celach? Albo w koedukacyjnych pokoikach? I czy seksualna relacja między dwoma 17-latkami gejami to pedofilia?
Tę propozycję odnośnie wysyłania dzieciom informacji o homoseksualizmie można zastosować w drugą stronę... Ale w każdym przypadku trzeba brać pod uwagę dobro dziecka i jego dojrzałość.
Sam osobiście nie popieram homoseksualizmu, ale jeśli są osoby żyjące w takich związkach z obustronną dobrowolnością to nic mi do tego... Skoro są na świecie osoby które uważają homofobię za chorobę to widocznie mają rację. Bo przeciwnicy homoseksualizmu za jedyne argumenty podają możliwość gwałtu, uwiedzenia, choroby płciowe i brak estetyki. A każde z tych argumentów odnoszą sie również do heteroseksualistów, a jedynie aseksualiści są od nich wolni.
A jeśli autor tego tematu tak ceni sobie swoją wolność i prawo do nieinteresowania się homoseksualizmem, to czemu podaje takie wątki do dyskusji, skoro go to zupełnie nie interesuje?
Czy każdy człowiek ma prawo do nieinteresowania sie seksualnością? Skoro większość naszych działań z tej seksualności wynika? Seksualność jest w naszym życiu, jest w telewizji, na bilbordach, w relacjach międzyludzkich. Gdyby się trafił frustrat, który zażyczyłby sobie uwolnienia go od propagandy seksualności, to większa część ludzkości by go wyśmiała, albo mu współczuła.
PS Każdego człowieka należy szanować i nie ograniczać mu wolności tylko z powodu naszej niewiedzy o nim czy strachu przed atakiem z jego strony. Poza oczywiście szacunkiem dla ludzi szerzących ideologie totalitarne czy prawdziwych zboczeńcow, czytaj: przestępców seksualnych.
|
|
 | | Yaoming (7480 punktów) | > I czy seksualna relacja między dwoma 17-latkami gejami to pedofilia?Nie, współżycie dwóch siedemnastoletnich homoseksualistów nie jest pedofilią. Pedofilią również nie jest stosunek płciowy 60-latka z 16-latką itp..  Według kodeksu karnego pedofilem jest osoba która współżyła tudzież miała kontakt o podłożu seksualnym z osobą małoletnią poniżej lat 15. Mówi o tym Art. 200 kodeksu karnego. Pozdrawiam
|
|
|  | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | Tak, wiem  Chodziło raczej o to, że niektórzy utożsamiają homoseksualistę z osobą, która najprawdopodobniej dopuści się czynu lubieżnego na małoletniej osobie, jeśli tylko zostawi się ich na chwilę samych.
|
|
| Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >NA ZAKOŃCZENIE ODEZWA-PROPOZYCJA... >DO ZWOLENNIKÓW SZERZENIE TOLERANCJI I UPOWSZECHNIANIA >WIEDZY O HOMOSEKSUALIZMIE; WALCZĄCYCH Z HOMOFOBIĄ
Czy masz coś przeciko SZERZENIU WIEDZY? A może przeciw WALCE Z HOMOFOBIĄ? Jeśli tak, to proszę o ARGUMENTY. Bo to, co poniżej argumentem nie jest.
>Skoro homoseksualizm jest rzeczą normalną, naturalną, >powszechną to proszę o podanie mi adresów swoich dzieci, a >ja wyślę im wszelkie inf. o homoseksualizmie,
Daj Boże abyś wysłał potencjalnym adresatom rzeczywiście wszystkie informacje na ten temat. Z treści postu wnioskuję jednak, iż będą to informacje więcej niż wybiórcze. Po co więc ten patos? Dla osiągnięcia lepszego efektu? Ale do rzeczy. Homoseksualizm nie jest rzeczą, jak raczyłeś napisać, jest pewnym zjawiskim, typem zachowania, preferencją. Ale nie rzeczą. Czy jest zjawiskiem powszechnym? Nie, nie jest. Badania wykazują, że dotyczy ok. 4-6% populacji i to niezależnie od uwarunkowań kulturowych czy normatywnych. Czy jest "normalny" i "naturalny"? Zapewne nie jest "normalny" jeśli za kryterium normalności przyjmiemy relację większościową. Z "naturalnością" problem jest większy. Wiemy, że homoseksualizm jest praktykowany przez wiele gatunków zwierząt, zatem jest w ich "naturze". Możemy dywagować czy człowiek jest przedstawicielem świata zwierzęcego czy też nie. Ale jeśli nawet nie, to musimy uwzględnić uwarunkowania kulturowe, historyczne, społeczne i psychologiczne. A tu już o jednoznaczną ocenę wcale nie jest łatwo. Zanim więc zaczniesz cokolwiek pisać - zastanów się (i to głęboko) nad intencjami i argumentacją. Chociażby po to, aby nikomu nie zrobić niepotrzebnej krzywdy.
>Proszę mi wskazać choć jeden rzeczywisty, a nie >wyimaginowany, [...] przykład prześladowania >homoseksualistów!
Poczytaj sobie kodeks cywilny, deklaracje programowe kilku partii prawicowych i ultraprawicowych, stanowisko Kościoła Katolickiego w tej kwestii, wyniki badań socjologicznych na ten temat.
>A co z naszym, niehomoseksualistów, niezoofilii, >niekaprofilii itp., prawem do niemyślenia, nieinteresowania >się homoseksualizmem, zoofilią, kaprofilią; [...]
Czy ktoś cię zmusza do interesowania się czymkolwiek? Jeśli jednak się interesujesz tym akurat problemem, to może być to objawem pewnych zaburzeń osobowości. Radzę skorzystać z pomocy fachowca.
>[...] prawem do ochrony naszej wrażliwości, w tym poczucia estetyki, itp.?!
Swoją wrażliwość każdy kształtuje sobie sam i sam ją sobie chroni. Nie musi oglądać tego, czego oglądać nie chce; nie musi czytać tego, na czytanie czego nie ma ochoty; nie musi słuchać treści, które uważa za dla siebie zgubne. Jest wolny wybór. Nie ma go jedynie w sytuacji, gdy jedna ze stron dyskursu wprowadza do liberalnego prawa pojęcie "obrazy uczuć...". Oczywiście swoich uczuć. Wtedy robi się groźnie, bo skutkuje sankcją. A z poczuciem estetyki jest tak, że jeden za arcydzieło uznaje Mona Lizę, a drugi jelenia na rykowisku.
Zwróćmy jednak uwagę na bardzo specyficzny fakt: najbardziej kontrowersyjny i emocjonalnie "gorący" jest temat homoseksualizmu męskiego (także w kategoriach estetycznych); homoseksualizm kobiecy takich emocji już nie budzi. Mało tego, w homoseksualizmie kobiecym większość (głównie mężczyzn heteroseksualnych) dostrzega źródło dodatkowych podniet i inspiracji seksualnych. Kolejna hipokryzja???
fides ex necessitate esse non debet
|
|
 | | jarcio (1198 punktów) | >Badania wykazują, że dotyczy ok. 4-6% populacji i to niezależnie od uwarunkowań kulturowych czy normatywnych.
Czy można wiedzieć co to za badania, na jakiej metodologii oparte, kto je wykonywał i kiedy ?
|
|
|  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | |
|
| |  | | jarcio (1198 punktów) | Niestety naukowych dowodów na to iż 4%-6% populacji światowej stanowią homoseksualiści nie znalazłem. Zobaczyłem natomiast na jednej z podanych przez Ciebie stron "wyniki innych badań naukowych", gdzie stwierdza się iż stała homoseksualistów w populacji to 3%-5% i wobec tego w Polsce rzekomo mamy 2 miliony homoseksualistów. Nadal jednak nikt tam nie przedstawia na czym owe badania naukowe się opierają.
|
|
| | |  | | placownik (17853 punktów) |
Na początek zajrzyj do klasyki. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | | jarcio (1198 punktów) | > Na początek zajrzyj do klasyki.Dzięki za linka, ale taka metdologia również nie jest w stanie uzasadnić tej tezy o 3%-6% populacji homoseksualistów.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Małgorzata Leśniak (3242 punktów) | >Niestety naukowych dowodów na to iż 4%-6% populacji światowej stanowią homoseksualiści nie znalazłem. Zobaczyłem natomiast na jednej z podanych przez Ciebie stron "wyniki innych badań naukowych", gdzie stwierdza się iż stała homoseksualistów w populacji to 3%-5% i wobec tego w Polsce rzekomo mamy 2 miliony homoseksualistów. Nadal jednak nikt tam nie przedstawia na czym owe badania naukowe się opierają. > Naukowcy zajmujący się zachowaniami seksualnymi opierają się w swych badaniach na ankietach głównie. Na przykład Hirschfeld już w 1903 roku rozesłał do 3000 studentów list z prośbą o odpowiedź na pytanie dotyczące homoseksualnych zachowań. Według jego badań 1.15% studentów (płci męskiej) miało wyłącznie homoseksualne kontakty. O epizodyczne nie pytał. Raport Kinseya z 1948 roku wykazał, że 4% Amerykanów (mężczyzn )i 3% amerykańskich kobiet miała wyłącznie homoseksualne praktyki. Do epizodycznych przyznało się 37% mężczyzn i 25% kobiet. W Polsce tego typu badania prowadzili między innymi Jaczewski, Radomski, Lew-Starowicz, Izdebski. Badania przeprowadzone przez Lwa-Starowicza na ogólnopolskiej próbie 1188 osób (próba reprezentatywna) w 1992 roku wykazały, że: 1/3 badanych w ogóle na to pytanie (o kontakty homoseksualne) nie udzieliła odpowiedzi (ciekawe dlaczego?). Pozostali odpowiadali tak: 4,4% kobiet i 5,9 % mężczyzn przyznało się do epizodycznych homoseksualnych doświadczeń, a do wyłącznie homoseksualnych doświadczeń - 0.5% kobiet i prawie 3% mężczyzn. Do kontaktów homoseksualnych częściej przyznają się mieszkańcy wielkich ośrodków miejskich niż wsi.
Badania ankietowe, przy założenie pewnego poziomu istotności i dopuszczalnego błędu szacunku, dają w miarę dokładny obraz rzeczywistości. W miarę dokładny, podkreślam.
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | jarcio (1198 punktów) | Dzieki za odpowiedź.
|
|
| | |  | | heterofob | Owe badania naukowe opierają się na prostej obserwacji: co dwudziesty mężczyzna z twojego otoczenia lubi mężczyzn, a co dwudziesta kobieta jest lesbijką. Takie obserwacje prowadzą miliony homofobów na całym świecie. Podany odsetek 3-6% nie zmienił się od starożytnych Hindusów i Egipcjan. Możesz go odnaleźć w świętych tekstach i legendach wielu kultur świata. heterofob.republika.pl/
|
|
| |  | | jarcio (1198 punktów) | > Zobacz:> pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm> www.homoseksualizm.webpark.pl/> Mam też coś na ten temat, ale nie w domu, więc będę mógł podać dokładnie w połowie tygodnia.Jeśli nie ma innej metodologii od tej podanej poniżej to teza o 4%-6% homoseksualistów wśród populacji ludzkiej nie jest tezą udowadnionią naukowo. Po pierwsze, ta metodologia nie potrafi "wyciagnąć" człowieka z jego kultury i wobec tego nie analizuje jakby "ponadczasowej" natury seksualności człowieka. Po drugie ta metodologia nie posiada narzędzi pozwalających w ten sam sposób przeanalizować przeszłe społeczeństwa. Po trzecie teza o 3%-6% populacji homoseksualistów jako naturalnej dla społeczeństw ludzkich rości sobie w sposób absurdalny prawo do naukowości bowiem wychodzi z założenia iż istnieją instrumenty zdolne zbadać przyszły stan społeczeństw - po co dobierać w takim razie kolejne grupy reprezentantów w następnych dziesięcioleciach skoro z góry wiadomo, że wynik nie będzie różny od 3%-6% ?
|
|
| | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Jeśli nie ma innej metodologii od tej podanej poniżej to teza o 4%-6% homoseksualistów wśród populacji ludzkiej nie jest tezą udowadnionią naukowo.
A jaką metodologię uznałbyś za wiarygodną? Spis powszechny z właściwym pytaniem zadanym pod groźbą sankcji karnej?
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | |  | | jarcio (1198 punktów) | >A jaką metodologię uznałbyś za wiarygodną? Spis powszechny z właściwym pytaniem zadanym pod groźbą sankcji karnej?
Nie ma możliwości stworzenia takiej metodologii.
|
|
| | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Nie ma możliwości stworzenia takiej metodologii.
Przyznam, że nie rozumiem Twojej motywacji do zajęcia takiego akurat stanowiska. Chcesz w ten sposób udowodnić, że cała socjologia, psychologia społeczna, spora część psychologii ogólnej i psychiatrii i jescze kilka nauk społecznych nie są naukami bo opierają się bądź też korzystają z metodologii pseudonaukowej??? Jeśli tak, to gratuluję odwagi. Jeśli nie, to też gratuluję - jasności formułowania myśli.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | |  | | jarcio (1198 punktów) | >>Nie ma możliwości stworzenia takiej metodologii. >Chcesz w ten sposób udowodnić, że cała socjologia, psychologia społeczna, spora część psychologii ogólnej i psychiatrii i jescze kilka nauk społecznych nie są naukami bo opierają się bądź też korzystają z metodologii pseudonaukowej???
Gdy ktoś twierdzi, że odkrył taką metodę badawczą, która pozwala mu wykazać iż odsetek homoseksualistów w społeczeństwie zawsze znajduje się w przedziale 3%-6% to tym samym postuluje wynalezienie wzoru za pomocą którego można badać przeszłość, teraźniejszość jak i przyszłość w aspektech przez tę metodologię zakładanaych. Takie stanowisko ma taką samą naturę jak to stwierdzające stałość praw fizycznych bowiem obejmuje przeszłość, czas obecny i to co nadejdzie. Nie można z socjologii robić nauki ścisłej - a co niektórzy to robią.
Językoznawcy po dziś dzień nie znają genezy powstania języka. Najprawdopodobniej nigdy jej nie poznają bowiem nie posiadają narzędzi, które by im to umożliwiły. Wobec tego wszelkie teorie dotyczące genezy języka są tylko i wyłącznie hipotezami. Sprawa z badaniem seksualności człowieka wygląda jeszcze gorzej bowiem nie dość, że owi badacze nie posiadają narzędzi za pomocą których mogli by zbadać przeszłe społeczeństwa to i te obecne są na tyle niedokładne, że nie można na ich podstawie wyciągać tak jednoznacznych wniosków jak ten o stałym odsetku 3%-6% homoseksualistów.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | >Gdy ktoś twierdzi, że odkrył taką metodę badawczą, która pozwala mu wykazać iż odsetek homoseksualistów w społeczeństwie zawsze znajduje się w przedziale 3%-6% Homoseksualność jest taką samą zmiennością osobniczą, jak leworęczność. Osoby leworęczne również były na siłę "leczone" ze swej "przypadłości." Na szczęście dla nich przestano wreszcie tak postępować. Czas, by osoby homoseksualne również pozostawiono w spokoju, wówczas skończy się ich reaktancja i wszyscy będą zadowoleni.
Nie wszyscy muszą być jednakowi.
Iudicium est iudicium, sed iustitia pro nobis pugnare debet! -- Sami swoi.
|
|
| | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Gdy ktoś twierdzi, że odkrył taką metodę badawczą, która pozwala mu wykazać iż odsetek homoseksualistów w społeczeństwie zawsze znajduje się w przedziale 3%-6% to tym samym postuluje wynalezienie wzoru za pomocą którego można badać przeszłość, teraźniejszość jak i przyszłość w aspektech przez tę metodologię zakładanaych.
Bo można. Trzeba jedynie zdawać sobie sprawę z warunków brzegowych i stopnia przybliżenia wyniku. Tobie jednak, jak sądzę, chodzi o podanie dokładnej liczby np. homoseksualistów zamieszkałych, dajmy na to, w Papui 30. lutego 1734 roku; co do sztuki. Lub o podobną prognozę dla Szwecji na dzień 32. lipca 2834 roku; także co do sztuki. Wybacz, ale na tej płaszczyźnie dalsza dyskusja nie jest możliwa.
>Nie można z socjologii robić nauki ścisłej - a co niektórzy to robią.
Odnosisz mylne wrażenie. To, że socjologia korzysta z metod statystycznych nie oznacza wcale, iż ktokolwiek (z socjologów) usiłuje uprawiać ją jak naukę ścisłą. Ale to, że socjologia nie jest nauką ścisłą nie oznacza, iż osiągane przez nią wyniki badań nie są ścisłe na tyle, na ile jest to potrzebne do tworzenia uogólnień.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | | |  | | jarcio (1198 punktów) | >Bo można. Trzeba jedynie zdawać sobie sprawę z warunków brzegowych i stopnia przybliżenia wyniku. >Tobie jednak, jak sądzę, chodzi o podanie dokładnej liczby np. homoseksualistów zamieszkałych, dajmy na to, w Papui 30. lutego 1734 roku; co do sztuki.
Nie, nie chodzi o podanie dokładnej liczby - zadowolę się tymi procentami. Sprawa jest bardzo prosta - czy uważasz, że 3%-6% populacji homoseksualistów jest stanem nie podlegającym zasadniczej zmianie na przestrzeni dziejów ? Jeśli tak to wykaż mi iż tak było w średniowieczu i starożytności. Jeśli nie będziesz w stanie tego zrobić, a mimo to stwierdzisz iż taka jest faktycznie stała populacji homoseksualistów to wygłosisz zdanie nawet nie naukowe, ale i nie mające nic wspólnego z socjologią.
Wiesz dlaczego nie można zbadać genezy powstania języka ? Z bardzo prostego powodu - nie ma takich narzędzi za pomocą, których moglibyśmy zbadać przeszłość. Nikt nie miał w zwyczaju jakieś 100 tys. lat temu nagrywać swoich rozmów na taśmy magnetofonowe lub uwieczniać ich przebieg na kartce papieru. Wobec tego rozdział jest zamknięty i zwie się: "hipotezy odnośnie powstania języka". Koniec.
Jednakże, co niektórzy fundamentaliści mimo, że nie posiadaja narzędzi jak i nie mają materiałów sprzed tysiąca czy dwóch tysięcy lat to lekko i dogmatycznie bredzą o jakimś naturalnym stanie 3%-6% populacji homoseksualistów. Po prostu, cuda niewidy.
>Odnosisz mylne wrażenie. To, że socjologia korzysta z metod statystycznych nie oznacza wcale, iż ktokolwiek (z socjologów) usiłuje uprawiać ją jak naukę ścisłą. >Ale to, że socjologia nie jest nauką ścisłą nie oznacza, iż osiągane przez nią wyniki badań nie są ścisłe na tyle, na ile jest to potrzebne do tworzenia uogólnień.
Byłbym bodaj ostatnim człowiekiem na tej planecie, któryby uzależniał termin "socjologia" od tego co wyprawiają badacze "naturalnego" stanu seksualności społeczeństw. Do dzisiaj niezwykle sobie cenie badania Maxa Webera i metodologię jaką zaproponował - kontynuowaną dzisiaj przez neoweberian takich jak znany amerykański prof. socjologii, Peter Berger. Z tym, że o ile w pracach Webera można bez problemu znaleźć słowa wątpliwości wypowiedziane przez samego ich autora, odnośnie wniosków na temat choćby wpływu religii protestanckiej na wykształcenie kapitalizmu, to o tyle we wnioskach co niektórych dogmatycznych badaczy "natury" seksualnej - tych od stałego odsetka 3%-6% - człowieka już tego nie ma.
|
|
| | | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Nie, nie chodzi o podanie dokładnej liczby - zadowolę się tymi procentami. Sprawa jest bardzo prosta - czy uważasz, że 3%-6% populacji homoseksualistów jest stanem nie podlegającym zasadniczej zmianie na przestrzeni dziejów ?
A czy ja coś takiego napisałem??? Nie chcę podejrzewać Ciebie o próbę manipulacji, ale o brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, niestety, już muszę. Jeśli zadasz sobie trud cofnięcia się do mojego postu "wyjściowego" (tego zawierającego owe dane liczbowe), to zapewne dostrzeżesz, iż używam czasownika "jest" (czas teraźniejszy). Zatem cała wywołana przez Ciebie dyskusja jest niejako bezprzedmiotowa. Chociaż mówiąc o braku możliwości sięgania wstecz i wybiegania do przodu też nie masz racji. W socjologii jest możliwe tak jedno (w oparciu o zachowane dokumenty historyczne) jak i drugie (np. prognozy demograficzne).
>Jednakże, co niektórzy fundamentaliści mimo, że nie posiadaja narzędzi jak i nie mają materiałów sprzed tysiąca czy dwóch tysięcy lat to lekko i dogmatycznie bredzą o jakimś naturalnym stanie 3%-6% populacji homoseksualistów. Po prostu, cuda niewidy.
Jeśli masz na myśli wszelkiej maści teistów, to pełna zgoda. Tylko po co aż tyle agresji???
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | | placownik (17853 punktów) |
>ta metodologia nie potrafi "wyciagnąć" człowieka z jego kultury i wobec tego nie analizuje jakby "ponadczasowej" natury seksualności człowieka.
Chcesz rozpatrywać seksualność człowieka bez Dekameronu Boccaccia, sonetów Petrarki, Playboya, Kamasutry? Bez przyśpiewek weselnych i wróżb andrzejkowych? W oderwaniu od kultury? Pomysł tyleż dziwaczny, co niewykonalny. Wartość metodologiczna takiego podejścia jest zerowa.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | | jarcio (1198 punktów) | > Chcesz rozpatrywać seksualność człowieka bez Dekameronu Boccaccia, sonetów Petrarki, Playboya, Kamasutry? Bez przyśpiewek weselnych i wróżb andrzejkowych? W oderwaniu od kultury?
Nie. Starałem się znaleść sens w pseudonaukowej metodologii, która badaczy jak i ich apologetów skłoniła do dogmatycznych wypowiedzi o jakimś jednym "naturalnym" stanie seksualności społeczeństwa. Oczywiście mi się nie udało.
>Pomysł tyleż dziwaczny, co niewykonalny. Wartość metodologiczna takiego podejścia jest zerowa.
Zgadza się - absolutne zero. Teraz pytanie - dlaczego pewne grupy lewicowe wciąż powołują się na rzekome dowody naukowe (o tych naturalnych 3%-6% homoseksualistów), które rzekomo tłumaczą ich poczynania polityczno-społeczne ?
|
|
| JATO (2644 punktów) | > NA ZAKOŃCZENIE ODEZWA-PROPOZYCJA...> DO ZWOLENNIKÓW SZERZENIE TOLERANCJI I UPOWSZECHNIANIA> WIEDZY O HOMOSEKSUALIZMIE; WALCZĄCYCH Z HOMOFOBIĄ... > www.wolnyswiat.plPar excellence, "wolny świat" z założenia niesie w sobie tolerancję. Oczywiście każdy ma prawo głosić co mu się żywnie podoba. Gorzej gdy zaczyna to wprowadzać w czyn. Homoseksualiści, o ile nie narzucają swoich preferencji "na siłę" są całkowicie normalnymi ludźmi. W alkowie każdemu wolno co mu się chce o ile nie krzywdzi tym innych (swoich np. partnerów). Sam homoseksualizm nie jest niczym szkodliwym. Po prostu jest to zjawisko społecznie niepożądane z uwagi na brak docelowego potomstwa. I jest to jedyna ich homoseksualistów wada. A'propos dzieci. Do wiedzy również sie dorasta. Równie szkodliwa dla młodego umysłu jest wiedza, którą można posiąść za pośrednictwem gry Doom. Do wiedzy o seksualizmie też nie są dopuszczane jednostki emocjonalnie niedojrzałe. Właśnie dzieci. Tym samym zjawiskiem szkodliwym jest pedofilia. Ta jako ukierunkowana li tylko na jednostki niedojrzałe, zawsze będzie szkodliwa. Manifestacja homoseksualizmu wobec ludzi dorosłych może jedynie naruszać ich poczucie estetyki czy obrażać uczucia religijne. Love parade w moim przypadku "gwałci" moje poczucie estetyki, natomiast co do zasad religijnych jest mi w zupełności obojętna. Czytając Twoje wypowiedzi doszedłem do wniosku, że zachowujesz się jak człowiek z transparentem o treści: "Precz z wiosną, latem, jesienią i zimą". I to by było na tyle. Cytat: Gdy nie wiem co robić, to na wszelki wypadek wolę się zachować przyzwoicie. (Antoni Słonimski - skądinąd Żyd, ale nie za to go cenimy. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
 | fratris (0 punktów) (zablokowany) |
JATO idziesz w dobrym kierunku jak na ... twoje stanowisko jest rokujące nadzieję na pełny sukces.
Pokój i Dobro
|
|
|  | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | Tak idziesz w dobrym kierunku by stać się bojówkarzem MW... "nie-Pokój i Zło"
|
|
|  | | JATO (2644 punktów) | > JATO idziesz w dobrym kierunkuFratris! Już ty mnie lepiej nie chwal.  JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| Jarek Borzdyński (289 punktów) | Badania zachowań homoseksualnych wśród zwierząt zaprzątają uwagę wielu naukowców. Jedna z pierwszych książek poruszających ten temat, zatytułowana "Bonobo: The Forgotten Ape" (Bonobo - zapomniane małpy), wywołała lawinę dyskusji i skrajnych opinii - głównie ze strony chrześcijańskich moralistów. W 1999 roku Bruce Bagemihl wydał swoje słynne już opracowanie "Biological Exuberance: Animal Homosexuality and Natural Diversity" (Biologiczna Bujność: Zwierzęcy homoseksualizm a naturalna różnorodność), w której wylicza aż 450 gatunków, wśród których zaobserwowano zachowania homoseksualne. Tę właśnie książkę cytowało Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (American Psychiatric Association) w ekspertyzie, sporządzonej dla władz amerykańskiego stanu Teksas, w którym jeszcze do niedawna obowiązywały tak zwane prawa "przeciwko sodomii". Z powodzeniem - te średniowieczne paragrafy kodeksu karnego zostały uchylone. Źródło: www.innastrona.pl/bq_pingwiny.phtml
|
|
Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | Umysły postępowych pedało- i lesbo-filów nie są w stanie zrozumieć, że występowanie pewnego odsetka zboczeńców w populacji nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla akceptacji zboczeń. W każdym społeczeństwie występuje też pewien odsetek złodziei, kidnaperów, sutenerów, zabójców, narkomanów, oszustów, śmierdzących brudasów, pijaków, sikających w miejscach publicznych itp. Lecz z tego powodu nie widzę podstaw, by akceptować śmierdzącego złodzieja - narkomana, który sika pod mym płotem.
Pedało- i lesbo-filni postępowcy są okrutni wobec tych nieszczęsnych osób, cierpiących na jedną z najcięższych chorób psychicznych - bo zaburzających możliwość prokreacji i przekazania swych genów dalej. Ich okrucieństwo polega na nie uznawaniu tych osób za chore, co wyklucza możliwość legalnego leczenia. Jest to równie okrutne, jak hipotetyczne wykluczenie z listy chorób zespołu policystycznych jajników, czy wnętrostwa - bo również te CHOROBY, podobnie jak CHOROBA o nazwie "homoseksualizm" prowadzą do braku potomstwa.
|
|
 | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | "I czy dzieciom heteroseksualnym też pokazuje się filmy, zdjęcia kiedy są jeszcze w młodym, niedojrzałym wieku?" - Ależ to wcale nie muszą być filmy, zdjęcia porno, czy nawet tylko akty, ale jednak wpływające na wyobraźnię, stanowiące wzorzec - tak czy inaczej promujące takie - homoseksualne - zachowania pod pozorem szerzenia tolerancji. Nie da się ukryć iż znaczna część dzieci, czy chcemy czy nie, je ogląda, a następnie realizuje zawarte tam sceny (czy to już w dzieciństwie, na poważnie czy na żarty, czy też w życiu dorosłym); weźmy też pod uwagę, wpływające na nasze życie, marzenia erotyczne. Jeżeli będziemy bezmyślnie, z godnie z kolejną utopią, pozwalali na łamanie kolejnych barier moralnych, obyczajowych, to osiągniemy, a np. w Niemczech już niemal to osiągnięto, moment iż powiedzenie: "Róbta co chceta" nabierze dosłownego sensu: będzie bez różnicy, czy z zwierzęciem, gównem czy czymkolwiek.
Co do zoofilii, kaprofilii, to dlaczego ich dyskryminować, czy ktoś uważa iż są np. ludźmi tylko w połowie (a w drugiej połowie zwierzętami, gównem?!)/podludźmi?!: proszę zebrać 10 homoseksualistów, 10 zoofilii, 10 kaprofilii i poprosić ich by się wymieszali, a następnie niech ktoś wskaże kto kim jest... - Jak tolerancja, równość i wolność to dla wszystkich, wszystkiego.../jak wprowadza się kolejną utopię to trzeba być konsekwentnym...
15 % masy kału stanowią bakterie. Ich spożycie może spowodować m.in. dur brzuszny czyli tyfus. Mogą one spowodować zakażenia, choroby, trwałe zmiany skóry! Bo seks analny nie jest naturalnym zaspokajaniem potrzeby seksu.
W Polsce ok. 1 os. na 80 jest zakażona wirusowym zapaleniem wątroby typu C (jest to bardzo zakaźna i nieuleczalna forma, która często prowadzi do śmierci. 1 gram skażonej wydzieliny wystarczy do zakażenia 1 mln ludzi - to nie pomyłka), a ok. 1 os. na 700 HIV - ze stałą tendencją wzrostową zakażeń!!!
|
|
|  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | "A jeśli autor tego tematu tak ceni sobie swoją wolność i prawo do nieinteresowania się homoseksualizmem, to czemu podaje takie wątki do dyskusji, skoro go to zupełnie nie interesuje?" - Dlatego iż mimo że nie czytam pism, stron internetowych o takim profilu, nie chodzę do takich klubów, nie mam jawnie (bo w ogóle na pewno mam) - obnoszących się z tym - takich znajomych, to mimo to regularnie natrafiam na teksty o gejach, homofobii - w kółko i od lat i tylko o nich (inni jakoś potrafią realizować swoje potrzeby bez obrzydzania życia innym; jakoś redaktorzy nie widzą interesu zajmowania się ich problemami...)(zresztą inspiracją tego tekstu było poruszenie - po raz kilkudziesiąty! - przez moją ULUBIONĄ REDAKCJĘ! - tego tematu! Więc postanowiłem też zrobić Im, i innym namolnym, przyjemność...); Gejom nie dzieje się żadna krzywda. Proszę poczytać np. co wyprawia z umysłami dzieci i dorosłych (w tym przedstawicieli niemal wszelkich dziedzin, władz), w naszym państwie, lokalna organizacja religijna!; co wyprawiają reklamodawcy; jaką krzywdę robią, w tym sobie, własnym dzieciom, palacze!; w jakim stanie są resztki... przyrody;! ile marnuje się pieniędzy na org. religijne, zbrojenia, wojny! I tak bym mógł długo wymieniać! - jest tyle innych PRAWDZIWYCH problemów! (zapraszam na moją stronę)
"Zwróćmy jednak uwagę na bardzo specyficzny fakt: najbardziej kontrowersyjny i emocjonalnie "gorący" jest temat homoseksualizmu męskiego (także w kategoriach estetycznych); homoseksualizm kobiecy takich emocji już nie budzi. Mało tego, w homoseksualizmie kobiecym większość (głównie mężczyzn heteroseksualnych) dostrzega źródło dodatkowych podniet i inspiracji seksualnych. Kolejna hipokryzja??? " - Wytłumaczyłbym to tak: Dziewczyny z swej natury - gładka, delikatna, nieowłosiona cera, drobniejsza budowa, piersi, czarujący, prowokujący, uwodzicielski uśmiech (oczy) - kojarzą się z seksem - są od tego by zachęcać, prowokować i realizować seks-prokreację - w tym celu natura je takimi i w ogóle stworzyła. Mężczyźni kojarzą się z męskimi zachowaniami - m.in. zdobywaniem (uleganiem prowokacjom dziewczyn), uprawianiem seksu z dziewczynami (...); "Mało tego, w homoseksualizmie kobiecym większość (głównie mężczyzn heteroseksualnych) dostrzega źródło dodatkowych podniet i inspiracji seksualnych." - Poniekąd taki jest pewnie tego cel - 2 partnerki to dwa razy większe szanse reprodukcji; dodajmy erotyczne rozbudzanie się ich, silniejszy instynkt naśladownictwa u przedstawicielek płci żeńskiej - jak jedna zobaczy iż inna chce seksu, to sama również do tego prędzej się pobudzi (pewnie świadomie, nieświadomie oceniamy je, sądzimy iż są biseksualne, tak czy inaczej skojarzenie jest z reprodukcją - natura ocenia to jako potencjalnie pozytywne). Natomiast mężczyźni-homoseksualiści nie wywołują takich skojarzeń; kojarzą się m.in. z kałem (mimo iż wiadomo że nie wszyscy i nie zawsze mają z nim, tak czy inaczej, do czynienia) a więc czymś odrażającym (...); dodajmy do tego uświadomiony czy też nie, uzasadniony bądź też nie, strach iż sami możemy stać się osobami o takiej preferencji (a strach może łatwo przerodzić się w agresję, w tym jako forma odreagowania, zmniejszenia takiego prawdopodobieństwa, by m.in. takie postępowanie kojarzyło nam się z czymś stresującym, niepożądanym, złym (stąd odradzam eksponowanie takich preferencji, zachowań w msh publicznych a do tego nieprzeznaczonych)), co też zmniejsza czy też przekreśla nasze szanse prokreacyjne (odzywa się natura).
|
|
| |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Nikt nie neguje iż homoseksualizm jest powszechny i dotyczy także zwierząt (wiedzą już o tym małe dzieci mające do czynienia np. z psami), ale czy jest to wystarczający i racjonalny powód do jego, tak czy inaczej, upowszechniania, m.in. stawiając znak równości z erotyką, seksem międzypłciowym?! Co do badań statystycznych nad tym zagadnieniem, to czy sprawdzono jaki odsetek osób o preferencjach homoseksualnych stanowią uwiedzieni, naśladowcy, uprawiający seks homoseksualny zastępczo oraz w wyniku takiej inicjacji już na stałe (kłaniają się tutaj bezmyślni rodzice, opiekunowie, rygorystyczne, nawiedzone, internaty, kolonie itp.)? Używałem, w odmianach, określenia "dziewczyny" gdyż najczęściej po osiągnięciu celu - gdy staną się kobietami - natura je obnaża, a właściwie odziera z walorów estetycznych. Więcej na www.wolnyswiat.pl: 17. ULOTKI W HTML: 38. SEKS, ZESTAW INF. (ANTYNUDZIARSKI)(przed pierwszymi randkami...) Dodajmy tutaj iż moja opinia - ateisty i antyklerykała - w tej sprawie jest, niestety, kojarzona z opinią katolickiej org. religijnej i stąd też budzi ona nieprzyjemne skojarzenia dla niektórych. Ja jestem racjonalistą - więc moje myślenie, postępowanie na poziomie emocjonalnym jest minimalne (dla mnie nie jest ważne kto, tylko co robi, stąd może dochodzić do nieprzyjemnych, dla niektórych, zbieżności). PS Dziękuję za wysoki poziom odpowiedzi-reakcji. Doszło jednak tutaj do szeregu nieporozumień (nie poruszono też moich niektórych tez, wniosków). Ten tekst stanowi tylko zakończenie ulotki. By wyrobić sobie pełniejszą opinię trzeba przeczytać całość: www.wolnyswiat.pl: 17. ULOTKI W HTML: 39. GEJOMANIA Jeśli moja - ULUBIONA REDAKCJA, NR 1! - dalej będzie zajmować się gejami, to ja też (a będę starał się być coraz nieprzyjemniejszy (bo nie pozwolę na, nie tylko religijne, ale m.in. również prohomoseksualne, irracjonalne, i w wielu przypadkach powodujące szkody, pranie mózgu; bo g... mnie ten rozdmuchany temat interesuje! - na dobry początek. Ten temat można by ciągnąć b. długo, a mi chodzi tylko o nie ingerowanie nim w życie osób które sobie tego nie życzą))...! "FAKTY I MITY" nr 32, 16.08.2007 r. ZARAZIĆ SIĘ SADŁEM Eksperci mówią już o światowej pandemii otyłości. W dodatku przybywa dowodów, że zwałów sadła można dorobić się bardzo łatwo, i to w sposób, który nikomu nie przyszedłby na myśl. (...) "Byliśmy zdumieni, odkrywszy, że przyjaciele mieszkający setki kilometrów od nas mają na to taki sam wpływ jak ci mieszkający w sąsiedztwie" - stwierdza koordynator programu dr James Fowler. Dzieje się tak dlatego, że zaprzyjaźnione osoby dzielą (nie do końca uświadomione) te same poglądy na kwestię wagi. Ryzyko, że dana osoba stanie się tłustsza, wzrastają o 57 procent, jeśli ma otyłego przyjaciela. W przypadku grubego brata lub siostry ryzyko rośnie o 40 procent, a w przypadku współmałżonka - o 37. Przeciętnie dzięki tłustemu przyjacielowi przybiera się na wadze 7 kilogramów. (...) Skoro od zaprzyjaźnionego tłuściocha można się zarazić sadłem, to czyż chudy przyjaciel nie pomoże zrzucić zbędnych kilogramów? Niestety, nie. Wyniki badań nie wykazują takich tendencji. CS
|
|
| | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | "FAKTY I MITY" nr 18, 10.05.2007 r. ANIMALE "Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę". Jak treść artykułu pierwszego Ustawy o ochronie zwierząt ma się do rzeczywistości? Zoofilia to w Polsce - kraju przecież ze wszech miar katolickim - temat tabu. Sama myśl o tym, że nasz sąsiad - oprócz tego, że opiekuje się swoim psem, wychodzi z nim na spacer i wita radośnie po powrocie do domu - mógłby traktować czworonoga jak swoją "żonę", budzi niesmak. A kiedy nie mówi się głośno o problemie, wydaje się, że on nie istnieje. Tymczasem jest zupełnie inaczej. Prawdziwe pole do popisu daje zoofilom internet, który zapewnia względną anonimowość. Strony o tematyce zoofilskiej zakładane są najczęściej na zagranicznych serwerach, a wszelkie bardziej drastyczne opisy publikowane po angielsku. Wprawdzie moderatorzy zachowują niezwykłą ostrożność, ale przy odrobinie wysiłku znajdziemy strony poświęcone tak zwanej animalove. Oprócz niezwykle poetyckich wyznań miłości, wszelkiego rodzaju poradników i instruktaży (np. jak przekonać swoją dziewczynę...), materiałów dokumentujących seks z rybami, psami, kotami, końmi, a nawet wężami - można znaleźć ogromną liczbę anonsów, które rozwiewają wszelkie wątpliwości, że zoofilia to nie jest problem wyssany z palca. I nie dotyczy już tylko mieszkańców Niemiec, Danii, Holandii czy Węgier. Dotyczy, niestety, Polaków katolików, którzy nie ukrywają swoich potrzeb (starałam się wybrać delikatniejsze spośród wszystkich ogłoszeń - dop. red.): ¤ Szukam pań interesujących się animalem z okolic Lublina lub Kielc. Jestem młody i niedoświadczony, szukam nauczycielki (Wojciech); ¤ Troje puszystych (małżeństwo i przyjaciel) szukamy pary - pani z pieskiem - do spotkań (Warszawa); ¤ Chętnie poznam miłośników animalu z woj. lubelskiego, ja mam 30 lat, z małym doświadczeniem; ¤ Poznałam ostatnio bardzo fajną parę z Warszawy wraz z ich dogiem Bartusem. Szukam kogoś z doświadczeniem u koni, wymagana dyskrecja i kultura osobista, najlepiej woj. lubelskie; ¤ Szukam Pani ze Szczecina zainteresowanej animalove (możliwy sponsoring); ¤ Mam doświadczenie. Facet 32 lata, kulturalny, zadbany. Mogę pomóc finansowo.
|
|
| | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Korzystając z przetaczających się przez Sejm dyskusji na temat zakazu posiadania i rozpowszechniania pornografii, Filip Barche z Inicjatywy "Bez Wyboru", który od kilkunastu lat zajmuje się obroną zwierząt, postanowił zainteresować polskie organa ścigania problemem wykorzystywania zwierząt do celów pornograficznych i seksualnych. - Zoofilia to w Polsce problem na szeroką skalę. Dotyczy przeróżnych ludzi. Niektórzy zajmują wysokie stanowiska, są wykształceni, mają własne firmy, rodziny, a przede wszystkim - pieniądze. Wielu ludzi wypożycza zwierzęta wyuczone odpowiednich zachowań, organizuje swego rodzaju seksparty umożliwiające zainteresowanym współżycie z wypożyczonymi specjalnie psami; kręcą przy tym filmiki i robią zdjęcia. To jest ich sposób na życie - opowiada Filip Barche. - To jest naprawdę intratny interes. Barche poznał to środowisko od podszewki, kiedy przez pół roku jako "studentka ekonomii" rozmawiał na czatach z polskimi zoofilami, żeby się dowiedzieć, jak działają, kim są, poznać motywy ich działania. Zgromadził kilkaset stron informacji, zdjęć, filmików. Archiwizował rozmowy, zapisywał e-maile. - Jako "Karolina" otrzymałem mnóstwo ofert z propozycją dużych pieniędzy za czas spędzony w trójkącie. Pewien biznesmen z Kutna oferował mi za dwie godziny spotkania 1500 zł, i to od ręki. Poza tym byli jeszcze: spawacz z Wrocławia, który chciał się ze mną umówić na wspólny seks razem z pożyczonym psem. Ma żonę i 2 małe córki. Prawnik z Warszawy, który mieszka na Saskiej Kępie, bardzo dobrze sytuowany. Chciał się umówić po 5 minutach internetowej znajomości. To oczywiście tylko wybrane przykłady. Są ich dziesiątki. Jak widzieli, że na czacie jest kobieta, to często było tak, że nawet 8 czy 10 mężczyzn chciało się umawiać. Byli, oczywiście, żonaci, mieli dziewczyny, narzeczone, jeden miał się nawet żenić za parę dni... Na podstawie zebranych danych stworzył rejestr, swoiste dossier swoich rozmówców (nazwisko, numer telefonu, e-mail, krótka charakterystyka).
|
|
| | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Kierując się artykułem 202 kodeksu karnego ("Kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, przechowuje lub posiada albo rozpowszechnia lub publicznie prezentuje treści pornograficzne z udziałem małoletniego albo treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat"), wszystkie dowody przekazał Komendzie Głównej Policji w Warszawie, która po zbadaniu sprawy przekazała ją Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów. Śledztwo trwało trzy miesiące. Prokuratura najpierw miała wielkie trudności ze znalezieniem biegłych, aż w końcu poprosiła o opinię Głównego Lekarza Weterynarii (stwierdził, że każdą sprawę trzeba badać indywidualnie). Zwrócono się też do Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego oraz Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej. Te instytucje odpowiedziały po prostu, że nie znają się na powyższym zagadnieniu... Wobec braku opinii zapadła szokująca decyzja: "Rozsyłanie zdjęć i filmów z zoofilią pocztą elektroniczną do konkretnych osób nie jest rozpowszechnianiem pornografii. Można by o tym mówić, gdyby te rzeczy trafiały do większego kręgu odbiorców lub były prezentowane na ogólnodostępnej stronie internetowej" - wyjaśnił rzecznik Maciej Kujawski z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Z kolei współżycie ze zwierzęciem - zdaniem warszawskiej prokuratury - o ile nie zagraża jego życiu ani zdrowiu, nie jest ani znęcaniem się, ani okrutnym traktowaniem, ani rażącym zaniedbaniem zwierząt. Za rażące zaniedbanie można by w takiej sytuacji uznać nieznajomość przez pana prokuratora treści art. 17 par. 4 Ustawy o ochronie zwierząt, w której widnieje taki oto zapis: "Zabrania się zmuszania zwierząt do wykonywania czynności, które powodują ból lub są sprzeczne z ich naturą". - Co z tego, że jest ustawa o ochronie zwierząt, zapewniająca im poszanowanie? Wszystko to jest mowa-trawa, bo kiedy pan prokurator przechodzi do konkretów, nie ma pojęcia, czy suczka podczas stosunku z mężczyzną cierpi - mówi Barche. - Policja zareagowała wzorcowo, ale jej praca została w pewien sposób zaprzepaszczona przez prokuraturę.
|
|
| | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Po takim policzku od prokuratury Barche postanowił poinformować o swym prywatnym śledztwie parlamentarzystów - w nadziei, że oni wykorzystają swe możliwości i polityczny klimat do rozwiązania tego gordyjskiego węzła. Spośród kilkudziesięciu powiadomionych przez niego posłów i senatorów z prawej i lewej strony sceny politycznej jakiekolwiek zainteresowanie wykazali jedynie poseł Artur Zawisza i poseł Marian Piłka z PiS. Obiecali, że się zajmą. Poseł Piłka wystosował nawet odpowiedni list do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, prosząc o "podjęcie skutecznych działań zmierzających do zastopowania rozpowszechniania pornografii z udziałem zwierząt". Sprawiedliwość należy też oddać Renacie Beger, która przesłała odpowiednią informację do Rzecznika Praw Obywatelskich. Jedno jest pewne - prawo ma to do siebie, że bez większego trudu można je zapisać tak, aby stało się jasne i czytelne. W przeciwnym razie ta wmiatana pod dywan wstydliwa prawda w końcu odbije się czkawką, bo przecież ludzka seksualność powinna znać granice. Gatunku! Wiktoria Zimińska
PO DECYZJI PROKURATURY SAMI ZAINTERESOWANI WZMORZYLI CZUJNOŚĆ. OTO FRAGMENTY PORAD ZAMIESZCZONYCH NA FORACH:
Gdzie zakładać? Najlepiej na gmailu, dzięki ich polityce prywatności, nawet rządowi USA nie udostępnili danych użytkowników, gdy tamci kazali im to zrobić, albo ostatecznie na yahoo.
Ja swoje maile szyfruję 1024-bitowym kluczem, dzięki czemu tylko osoba, dla której są one przeznaczone, je przeczyta (no, chyba że ktoś poświęci x lat na ich odszyfrowanie)...
Jakimś rozwiązaniem są programy ukrywające IP komputera, z którego korzystamy w sieci. W razie gdyby policja lub inna tego typu organizacja próbowała cię namierzyć, to będzie miała zadanie bardzo utrudnione lub zupełnie niewykonalne. A, no i powyrzucajcie wreszcie InternetExplorery Mad. Szczerze polecam Operę; ver.8.x.
|
|
| | |  | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | >Nikt nie neguje iż homoseksualizm jest powszechny i dotyczy także zwierząt (wiedzą już o tym małe dzieci mające do czynienia np. z psami), 1. Miałem wiele psów i u żadnego nie zauważyłem preferencji homoseksualnych.
>ale czy jest to wystarczający i racjonalny powód do jego, tak czy inaczej, upowszechniania, m.in. stawiając znak równości z erotyką, seksem międzypłciowym?! 2. Tak, jest. To co występuje w przyrodzie w dużej mierze występuje też u ludzi.
>Co do badań statystycznych nad tym zagadnieniem, to czy sprawdzono jaki odsetek osób o preferencjach homoseksualnych stanowią uwiedzieni, naśladowcy, uprawiający seks homoseksualny zastępczo oraz w wyniku takiej inicjacji już na stałe 3. A jaki odsetek ludzi staje się heteroseksualistami przez uwiedzenie? 4. Jaki odsetek ludzi rodzi się jakom homoseksualiści, co jest przez sporą część tej populacji po prostu ukrywane i żyją niezgodnie ze swoją naturą, bo wokół siebie mają głównie wzorce heteroseksualne?
>(kłaniają się tutaj bezmyślni rodzice, opiekunowie, rygorystyczne, nawiedzone, internaty, kolonie itp.)? 5. Właśnie co to za bezmyślny rodzic który wychowuje dziecko wbrew jego, dziecka, preferencjom, okrutnik jakiś.
>Używałem, w odmianach, określenia "dziewczyny" gdyż najczęściej po osiągnięciu celu - gdy staną się kobietami - natura je obnaża, a właściwie odziera z walorów estetycznych. 6. Kobieta jest pozbawiona walorów estetycznych?
>Ja jestem racjonalistą - więc moje myślenie, postępowanie na poziomie emocjonalnym jest minimalne 7. Tu się zupełnie nie zgodzę, co wynika np z faktu iż na oddzielenie homoseksualizmu męskiego od żeńskiego zareagował Pan zupełnie emocjonalnie, jak normalny heteroseksualny mężczyzna, kobiety - tak, w każdej postaci, mężczyźni - nie, w żadnej postaci.
>PS >Dziękuję za wysoki poziom odpowiedzi-reakcji. 8. Ja również.
>Jeśli moja - ULUBIONA REDAKCJA, NR 1! - dalej będzie zajmować się gejami, to ja też (a będę starał się być coraz nieprzyjemniejszy (bo nie pozwolę na, nie tylko religijne, ale m.in. również prohomoseksualne 9. Prohomoseksualizm czy anty-homofobia?
>a mi chodzi tylko o nie ingerowanie nim w życie osób które sobie tego nie życzą))...! 10. Jest wiele takich tematów, ale z przykrością stwierdzam, że się nie da, tak jak nie da się uciec przed reklamą, czy kwestią zanieczyszczenia środowiska. 11. Rada na koniec: Im więcej energii poświęcimy na ucieczkę czy walkę, tym większa będzie nasza frustracja gdy uzmysłowimy sobie, że wygrać, czy uciec się nie da. Co nie oznacza od razu, że trzeba się przyłączyć, ale raczej nauczyć ignorować lub tolerować tak jak tolerujemy elementy krajobrazu.
|
|
| |  | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | >Gejom nie dzieje się żadna krzywda. 1. Czyżby? Nie są bici, wyzywani od zboczeńców, traktowani jak kryminaliści?
>Proszę poczytać np. co wyprawia z umysłami dzieci i dorosłych (w tym przedstawicieli niemal wszelkich dziedzin, władz), w naszym państwie, lokalna organizacja religijna!; co wyprawiają reklamodawcy; jaką krzywdę robią, w tym sobie, własnym dzieciom, palacze!; w jakim stanie są resztki... przyrody;! ile marnuje się pieniędzy na org. religijne, zbrojenia, wojny! I tak bym mógł długo wymieniać! - jest tyle innych PRAWDZIWYCH problemów! (zapraszam na moją stronę) 2. Wszystkim trzeba się zająć. 3. Segregacja czy dyskryminacja pewnego elementu społeczeństwa, z tylko tego powodu, że jest obiektem przesądów, jest ważnym problemem, ale to już zależy od skali wartości danej jednostki.
>- Wytłumaczyłbym to tak: Dziewczyny z swej natury - gładka, delikatna, nieowłosiona cera, drobniejsza budowa, piersi, czarujący, prowokujący, uwodzicielski uśmiech (oczy) - kojarzą się z seksem - są od tego by zachęcać, prowokować i realizować seks-prokreację - w tym celu natura je takimi i w ogóle stworzyła. Mężczyźni kojarzą się z męskimi zachowaniami - m.in. zdobywaniem (uleganiem prowokacjom dziewczyn), uprawianiem seksu z dziewczynami (...); 4. A co ze stroną żeńską? Kobiety powiedzą, że to właśnie mężczyźni są kojarzeni z seksem i będą usprawiedliwiać homoseksualizm męski, tak jak my usprawiedliwiamy homoseksualizm żeński.
>"Mało tego, w homoseksualizmie kobiecym większość (głównie mężczyzn heteroseksualnych) dostrzega źródło dodatkowych podniet i inspiracji seksualnych." > - Poniekąd taki jest pewnie tego cel - 2 partnerki to dwa razy większe szanse reprodukcji; 5. 2 partnerki to nie homoseksualizm tylko poligamia. 6. W jaki sposób 2 lesbijki mają 2 razy większe szanse reprodukcji względem gejów?
>dodajmy erotyczne rozbudzanie się ich, silniejszy instynkt naśladownictwa u przedstawicielek płci żeńskiej - jak jedna zobaczy iż inna chce seksu, to sama również do tego prędzej się pobudzi (pewnie świadomie, nieświadomie oceniamy je, sądzimy iż są biseksualne, tak czy inaczej skojarzenie jest z reprodukcją - natura ocenia to jako potencjalnie pozytywne). 7. Homoseksualizm czy biseksualizm częściej występuje u mężczyzn. 8. Potencjalnie pozytywny homoseksualizm żeński?
>Natomiast mężczyźni-homoseksualiści nie wywołują takich skojarzeń; 9. Owszem wywołują takie skojarzenia, ale u kobiet.
>kojarzą się m.in. z kałem (mimo iż wiadomo że nie wszyscy i nie zawsze mają z nim, tak czy inaczej, do czynienia) a więc czymś odrażającym (...); 10. Ciężka sprawa, mnie homoseksualiści kojarzą sie z branżą estradową, ew modą...
>dodajmy do tego uświadomiony czy też nie, uzasadniony bądź też nie, strach iż sami możemy stać się osobami o takiej preferencji 11. Homofobia...
>(stąd odradzam eksponowanie takich preferencji, zachowań w msh publicznych a do tego nieprzeznaczonych)), co też zmniejsza czy też przekreśla nasze szanse prokreacyjne (odzywa się natura). 12. Segregacja ludzi na tych co mogą być sobą w miejscu publicznym i na tych którzy lepiej żeby z domu nie wychodzili... 13. Zastanawia mnie czemu Ci moralni rycerze, mogą zaakceptować parkę heteroseksualistów wręcz liżących sie w miejscu publicznym, a agresję wywołuje u nich widok parki homoseksualnej, męskiej, idącej ulicą i tylko trzymającej się za ręce?
|
|
| | |  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | > Nie są bici, wyzywani od zboczeńców, traktowani jak kryminaliści?<Ja tam gejów nie biję i bić nie zamierzam - przy biciu może się pojawić krew zakażona wirusem HiV  A zboczeńcami (dewiantami) po prostu są, gdyż ich popęd zboczył z wykształconego ewolucyjnie schematu zachowań. > Segregacja czy dyskryminacja pewnego elementu społeczeństwa, z tylko tego powodu, że jest obiektem przesądów<Wirusy HIV czy HPV to nie przesąd, lecz realne zagrożenie dla populacji. > Segregacja ludzi na tych co mogą być sobą w miejscu publicznym i na tych którzy lepiej żeby z domu nie wychodzili...<No to nie segreguj ekshibicjonistów pokazujących swe klejnoty twoim dzieciom pod szkołą. Przecież każdy ma prawo "być sobą" w miejscu publicznym  > Zastanawia mnie czemu Ci moralni rycerze, mogą zaakceptować parkę heteroseksualistów wręcz liżących sie w miejscu publicznym, a agresję wywołuje u nich widok parki homoseksualnej, męskiej, idącej ulicą i tylko trzymającej się za ręce<A nie zastanawia Cię niechęć ludzi do osób oddających kał na ulicy i jednocześnie nie wzywajacych policji municypalnej, gdy ta sama osoba robi kupkę w szalecie publicznym? Jest coś takiego, jak kanon zachowań społecznych.
|
|
| | | |  | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | > Ja tam gejów nie biję i bić nie zamierzam - przy biciu może się pojawić krew zakażona wirusem HiV  A hetero nie są nosicielami wirusa? > A zboczeńcami (dewiantami) po prostu są, gdyż ich popęd zboczył z wykształconego ewolucyjnie schematu zachowań.Wykształcony ewolucyjnie schemat zachowań...ciekawe, bo ta sama ewolucja "popiera" homoseksualizm u innych zwierząt, bo gatunki jakoś nie wymierają z powodu homoseksualizmu a częściej w wyniku głodu. > Wirusy HIV czy HPV to nie przesąd, lecz realne zagrożenie dla populacji.Tak, zagrożenie, ale nosicielem może być każdy, a jakoś narkomanów się nie dyskryminuje. > No to nie segreguj ekshibicjonistów pokazujących swe klejnoty twoim dzieciom pod szkołą. Przecież każdy ma prawo "być sobą" w miejscu publicznym  Ja mówię o trzymaniu się za ręce, czy pocałunkach na ulicy, a oni od razu o ekshibicjonizmie. Ekshibicjonista to przestępca a dwoje ludzi całujących się na ulicy, bez względu na orientację to norma. Chyba widać różnicę? > A nie zastanawia Cię niechęć ludzi do osób oddających kał na ulicyI znów przesada... > Jest coś takiego, jak kanon zachowań społecznych.Tak ale kanon ten został stworzony w Polsce przez konserwatystów, i Ja się z nim zgadzać nie muszę. Normy moralne należą do sumienia, a sumienie jest wolne. Więc ode mnie zależy jakie normy moralne będę przestrzegał a jakich nie, oczywiście w granicach prawa.
|
|
| | | | |  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
> A hetero nie są nosicielami wirusa?<Prawdopobieństwo nosicielstwa u pedała jest wielokrotnie wyższe niż u normalnego. > Wykształcony ewolucyjnie schemat zachowań...ciekawe, bo ta sama ewolucja "popiera" homoseksualizm u innych zwierząt<Gdybyś dał mi jeszcze przykładzik, jak to w wyniku ewolucji u jakiegoś gatunku zwierzaczka powstało więcej zachowań homoseksualnych niz heteroseksualnych - to Ci przyklasnę i dołączę do najbliższego tęczowego pochodu ubrany tylko w stringi i z pawimi piórkami w pupie  > Tak, zagrożenie, ale nosicielem może być każdy, a jakoś narkomanów się nie dyskryminuje.<Nikogo się nie dyskrymuje. Lecz narkomanów się leczy z narkomanii, a pedałow z pedalstwa legalnie leczyć nie można. A poza tym, co to za argument, że "nosicielem może być każdy"? Każdy też może być bandytą - ale nie będę bał się napaści ze strony profesora uniwersytetu, prędzej ze strony łysego, z grubym karczychem dresiarza - bo prawdopodobieństwo bycia bandziorem przez tego drugiego jest znacznie większe. Na tej samej zasadzie będę bał się rezerwuaru wirusa HIV wśród opiatowców i pedałów - bo tam prawdopodobieństwo jest najwyższe. > Ja mówię o trzymaniu się za ręce, czy pocałunkach na ulicy, a oni od razu o ekshibicjonizmie. Ekshibicjonista to przestępca a dwoje ludzi całujących się na ulicy, bez względu na orientację to norma. Chyba widać różnicę?<Nie widać - nie znam artykułu kk, który wprost zabrania pokazywania ekshibicjoniście swych klejnotow. I nie rozumiem, na jakiej podstawie poza Twoim chciejstwem uważasz manifestowanie dewiacji za normę. > Tak ale kanon ten został stworzony w Polsce przez konserwatystów, i Ja się z nim zgadzać nie muszę.<A to zależy gdzie przebywasz. Na prywatnym party koprofagów możesz się objadać eksrementami ad libitum i nikt się czepiał Ciebie nie będzie. Lecz za to samo z mojego domu zostałbyś wyproszony i to dość energicznie
|
|
| | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Ja tam gejów nie biję i bić nie zamierzam - przy biciu może się pojawić krew zakażona wirusem HiV  > Wirusy HIV czy HPV to nie przesąd, lecz realne zagrożenie dla populacji. HBV, HCV, gruźlica i Ty również. > A zboczeńcami (dewiantami) po prostu są, gdyż ich popęd zboczył z wykształconego ewolucyjnie schematu zachowań. Wykształconego ewolucyjnie? Czy Ty się z własnym penisem na łby zamieniłeś, czy tylko powtarzasz, co Ci tato wtłoczył, nie wiem już gdzie? > No to nie segreguj ekshibicjonistów pokazujących swe klejnoty twoim dzieciom pod szkołą. Przecież każdy ma prawo "być sobą" w miejscu publicznym  Jeżeli dzieci nie będą wychowane w poczuciu wstydu własnej fizyczności, to i ekshibicjonistów i negatywnych reakcji na ich zachowanie będzie mniej. > A nie zastanawia Cię niechęć ludzi do osób oddających kał na ulicy i jednocześnie nie wzywajacych policji municypalnej, gdy ta sama osoba robi kupkę w szalecie publicznym? Jednak się pozamieniałeś... > Jest coś takiego, jak kanon zachowań społecznych. O rany! To dlaczego Ty się nie stosujesz?
Iudicium est iudicium, sed iustitia pro nobis pugnare debet! -- Sami swoi.
|
|
| | | | |  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | > HBV, HCV, gruźlica i Ty również.<Ale wirusy HBV, HCV i prątek gruźlicy nie występują wśród pedalstwa częściej, niż u reszty społeczeństwa. A ja zakaźny nie jestem  Czy Ty się z własnym penisem na łby zamieniłeś< Jacuś, trzymaj fason. Ja te "argumenty" przestałem stosować już w podstawówce. > Jeżeli dzieci nie będą wychowane w poczuciu wstydu własnej fizyczności, to i ekshibicjonistów i negatywnych reakcji na ich zachowanie będzie mniej.<A jak Ty swoje dzieci będziesz "wychowywał" bez wstydu i w atmosferze entuzjazmu dla pedofilii, to i współżycie z pedofilem będzie dla nich źródłem radosnych doznań  I to Ty, Jacususiu piszesz o zamianie narządów? > To dlaczego Ty się nie stosujesz?<Stosuję Jacusiu - nago nie latam, facetów nie podrywam, kału na ulicy nie oddaję, sąsiadów pozdrawiam, nie drę pyska, nie palę śmieci w ogródku. I szereg innych rzeczy, których spodziewa się po mnie społeczność.
|
|
| | | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Ale wirusy HBV, HCV i prątek gruźlicy nie występują wśród pedalstwa częściej, niż u reszty społeczeństwa. HCV, HBV są bardziej zakaźne, C szybciej i skuteczniej niż HIV doprowadza do śmierci, gruźlica stała się oporna na większość leków. HIV nie występuje częściej wśród homoseksualistów tylko wśród narkomanów. Np. u lesbijek HIV raczej występuje rzadziej, natomiast zakażenia HBV/HCV są tak samo częste. > A ja zakaźny nie jestem. Mimo to jesteś zagrożeniem. > >Czy Ty się z własnym penisem na łby zamieniłeś> Jacuś, trzymaj fason. Ja te "argumenty" przestałem stosować już w podstawówce. Przepraszam, wypsnęło mi się. Jak tobie brak ogonków. > A jak Ty swoje dzieci będziesz "wychowywał" bez wstydu i w atmosferze entuzjazmu dla pedofilii, to i współżycie z pedofilem będzie dla nich źródłem radosnych doznań Nikt nie mówi o entuzjazmie dla ekshibicjonistów, krętaczu, tylko o braku wstydu. Dzieci wychowywane przez sekspunitywne matki są najczęściej ofiarami pedofilów lub pedofilami. Dobry kontakt z rodzicami w tym temacie umożliwia dziecku samoobronę, choćby przez brak skrępowania w zadawaniu pytań, czy opowiedzenie im o nietypowych zachowaniach dorosłych. > I to Ty, Jacususiu piszesz o zamianie narządów? Tak, Robercikuku. > >To dlaczego Ty się nie stosujesz?> Stosuję Jacusiu - nago nie latam, facetów nie podrywam, kału na ulicy nie oddaję, sąsiadów pozdrawiam, nie drę pyska, nie palę śmieci w ogródku. Wybiórcza lista, bo pominąłeś prymitywne i niestosowne zachowania na forum. Ciao.
Gott weiß ich will kein Engel sein &mdash Rammstein, Engel
|
|
| | | |  | | Małgorzata Leśniak (3242 punktów) | Satanisławie, widzę że demony już Cię opętały...
>A zboczeńcami (dewiantami) po prostu są, gdyż ich popęd zboczył z wykształconego ewolucyjnie schematu zachowań.
Definicja dewiacji, którą tu podałeś pochodzi z 1906 roku - sformułował ją Richard Krafft-Ebing. Według niego zboczenie seksualne to każde wyrażenie się instynktu płciowego, które nie odpowaiada celowi natury, to jest rozmnażaniu... Od czasów Krafft-Ebinga minęło już trochę lat, a Ty dalej w mrokach siedzisz...Jeszcze nie wiesz co to są parafilie? Dzisiaj już nikt przy zdrowych zmysłach definicją Krafft-Ebinga się nie posługuje. Wyobrażenie o tym, co oznacza dewiacyjne zachowanie seksualne zawsze wiązało się z klimatem społecznym i moralnym danego czasu. Jeśli homoseksualiści według Ciebie są zboczeńcami, to pewno zboczeńcem jesteś i Ty wyrażając swój instynkt seksualny nie poprzez akt prokreacji, a jedynie podglądając dmuchane lale w sekshopie lub też robiąc sobie dobrze z własną partnerką w ulubionej przez was pozycji, w której do rozmnożenia nie dojdzie. Masz potomstwo? Ile?
Pozdrawia Cię Twój Demon - Agrat bat Machalat (na wszelki wypadek unikaj samotnego wychodzenia z domu w najbliższe wtorki i piątki)
|
|
| | | | |  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
> Definicja dewiacji, którą tu podałeś pochodzi z 1906 roku - sformułował ją Richard Krafft-Ebing. Według niego zboczenie seksualne to każde wyrażenie się instynktu płciowego, które nie odpowaiada celowi natury, to jest rozmnażaniu... Od czasów Krafft-Ebinga minęło już trochę lat, a Ty dalej w mrokach siedzisz...<Gosieńko, data nie ma większego znaczenia, lecz słuszność lub jej brak... Arystarch z Samos żył wiele wieków przed średniowiecznymi astronomami - lecz to on miał rację, nie oni... Archimedes aż do czasów Newtona i Leibniza był lepszym matematykiem od jego późniejszych kolegów. Nie jestem postępowcem i wolę mój eklektyczny stół, biedermajerowski kredens i fotel art deco, na którym teraz siedzę od mebli z Ikei. Nie tylko ze względów estetycznych - bo stół służył już kilku pokoleniom i następnym tez służył będzie, a współczesny chłam wytrzyma może dekadę. > to pewno zboczeńcem jesteś i Ty wyrażając swój instynkt seksualny nie poprzez akt prokreacji, a jedynie podglądając dmuchane lale w sekshopie lub też robiąc sobie dobrze z własną partnerką w ulubionej przez was pozycji, w której do rozmnożenia nie dojdzie. Masz potomstwo? Ile?<Przykład ad personam nie jest najlepszy - również dlatego, że do rozrodu jest potrzebna we współczesnych czasach zgoda partnerki. Dlatego nie mam tylu dzieci, ile chciałbym mieć. A chciałbym tyle, ile miał Czyngis Chan - do dziś co dziesiąty mieszkaniec Centralnej Azji płci męskiej posiada jego chromosom Y. A to we współczesnych czasach jest niemożliwe. Dawniej skakanie z kwiatka na kwiatek dawało mężczyźnie szansę posiadania wiekszej ilości potomstwa - a dziś? Można poderwać tysiąc kobiet, a żadna dziecka nie urodzi, bo jacyś debile wymyślili antykoncepcję. > na wszelki wypadek unikaj samotnego wychodzenia z domu w najbliższe wtorki i piątki<A to czemu? Na szczęście mam takie gabaryty i taką zakazaną (jak to warszawiak)mordę, że nie tylko demony, ale nawet kibice GKS-u schodzą mi z drogi
|
|
|  | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | > Nie da się ukryć iż znaczna część dzieci, czy chcemy czy nie, je ogląda, a następnie realizuje zawarte tam sceny (czy to już w dzieciństwie, na poważnie czy na żarty, czy też w życiu dorosłym);1. Dostęp dzieci do pornografii(jakiejkolwiek) jest winą rodziców. > weźmy też pod uwagę, wpływające na nasze życie, marzenia erotyczne.2. Marzenia erotyczne są naturalne, nawet te o osobniku tej samej płci. > Jeżeli będziemy bezmyślnie, z godnie z kolejną utopią, pozwalali na łamanie kolejnych barier moralnych, obyczajowych, to osiągniemy, a np. w Niemczech już niemal to osiągnięto, moment iż powiedzenie: "Róbta co chceta" nabierze dosłownego sensu: będzie bez różnicy, czy z zwierzęciem, gównem czy czymkolwiek.3. Porównywanie homoseksualisty do zoofila czy kaprofila jest bezpodstawne. No chyba, że: "z zwierzęciem, gównem czy czymkolwiek." to analogia do człowieka. 4. "Róbta co chceta". Zaspokajanie napięcia seksualnego w sposób naturalny i na zasadach obustronnej, lub więcej, dobrowolności jest dnem moralnym? > Co do zoofilii, kaprofilii, to dlaczego ich dyskryminować, czy ktoś uważa iż są np. ludźmi tylko w połowie (a w drugiej połowie zwierzętami, gównem?!)/podludźmi?!:5. Nikt tak nie twierdzi. Ale są zboczeńcami lub ludźmi chorymi. Zoofil w sposób bezsprzeczny łamie prawa zwierząt. A kaprofil robi to co robią raczej gryzonie i co nie leży w naturze człowieka. > proszę zebrać 10 homoseksualistów, 10 zoofilii, 10 kaprofilii i poprosić ich by się wymieszali, a następnie niech ktoś wskaże kto kim jest... - Jak tolerancja, równość i wolność to dla wszystkich, wszystkiego.../jak wprowadza się kolejną utopię to trzeba być konsekwentnym...6. To nie jest żadna tolerancja, tylko próba segregacji niewygodnego elementu społecznego i degradacja go do rangi prawdziwych zboczeńców czy przestępców. 7. Czemu nie zaproponować wymieszania heteroseksualistów, zoofili i kaprofili i jeszcze pedofili i nekrofili? 8. Tolerancja wobec tego co ludzkie i naturalne. 9. Równość wobec każdego człowieka, który nie jest przestępcą. 10. Wolność seksualna dla każdego człowieka, o ile przestrzega on zasady dobrowolności i reguł prawnych. > 15 % masy kału stanowią bakterie. Ich spożycie może spowodować m.in. dur brzuszny czyli tyfus. Mogą one spowodować zakażenia, choroby, trwałe zmiany skóry!11. Homoseksualiści to nie kaprofile. 12. Z tego co wiem używają prezerwatyw. 13. Jak to się ma do seksu analnego heteroseksualistów? > Bo seks analny nie jest naturalnym zaspokajaniem potrzeby seksu.14. Nie jest, tak samo jak seks oralny czy masturbacja. Ale każdy to robi, i każdy to lubi. Nie znam ani jednego ZDROWEGO mężczyzny, który by odmówił seksu oralnego, ze strony pięknej blondynki  . Zakładając, że nie ma żony co by mogło, ale nie musiało, zaważyć na decyzji. > W Polsce ok. 1 os. na 80 jest zakażona wirusowym zapaleniem wątroby typu C (jest to bardzo zakaźna i nieuleczalna forma, która często prowadzi do śmierci. 1 gram skażonej wydzieliny wystarczy do zakażenia 1 mln ludzi - to nie pomyłka), a ok. 1 os. na 700 HIV - ze stałą tendencją wzrostową zakażeń!!!15. Wirus HIV jest nie tylko roznoszony drogą płciową, i nie tylko przez homoseksualistów. 16. Można się nim zakazić w szpitalu, czy przy przypadkowym kontakcie z krwią zakażonego, czemu o tym nie wspominać? Lepiej zrzucić winę za wszystkie choroby zakaźne i weneryczne na homoseksualistów?
|
|
 | | Patty Matheson (2087 punktów) | Normalność nie jest kwestią statystyki, w żadną stronę. O (nie)normalności niech świadczą racjonalne analizy szkodliwości danych zachowań, a nie liczby i popularność. Z kolei sprowadzenie seksualności człowieka tylko do prokreacji jest koncepcją niskich lotów. Nawet zwierzęta się na tym nie zatrzymują.
Pozdrawiam.
|
|
|  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >O (nie)normalności niech świadczą racjonalne analizy szkodliwości danych zachowań<
No to przeanalizuj, jaka jest szkodliwośc zachowań homoseksualnych (np. wielokrotnie wyższy niż w reszcie populacji odsetek nosicieli wirusa HIV, przez co homoseksualiści stanowią rezerwuar zarazy, w naszym kraju główny wraz z narkomanami)
>Z kolei sprowadzenie seksualności człowieka tylko do prokreacji jest koncepcją niskich lotów.<
Niskch? To funkcja podstawowa, jedyna uzasadniona fizjologicznie i ewolucyjne. Inne są przy okazji.
|
|
| |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > No to przeanalizuj, jaka jest szkodliwość zachowań homoseksualnych (np. wielokrotnie wyższy niż w reszcie populacji odsetek nosicieli wirusa HIV, przez co homoseksualiści stanowią rezerwuar zarazy, w naszym kraju główny wraz z narkomanami) No to przeanalizuj, doktorku, jaka jest różnica między ryzykownością zachowań homoseksualnych w aspekcie stosunków analnych, a heteroseksualnych - waginalnych i oralnych w świetle zagrożeń związanych z uszkodzeniem nabłonka prostnicy lub pochwy, tudzież bliskości migdałków (w stosunkach oralnych), jako organów układu odporności, bezpośrenio ułatwiających penetrację wirusa HIV do układu immunologicznego. > >Z kolei sprowadzenie seksualności człowieka tylko do prokreacji jest koncepcją niskich lotów.> To funkcja podstawowa, jedyna uzasadniona fizjologicznie i ewolucyjne. Inne są przy okazji. Dlaczego, u licha, spędzasz swój czas, Sataszku, na tym forum, klikając paluszkami w klawiszki, zamiast poświęcić się zdobywanku pożywionka dla Twojej rzekomej rodzinki? Te funkcyjki "przyokazyjne," służą wytworzeniu więzi emocjonalnej między partnerami (nie tylko w związku monogamicznym). Za kilka(naście) latek może to zrozumiesz. JOŁ!
Oto został stworzony dla człowieka jeden język i dwoje oczu i dwoje uszu, aby słuchał i widział więcej, aniżeli mówi. -- Sufi
|
|
| | |  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | > No to przeanalizuj, doktorku, jaka jest różnica między ryzykownością zachowań homoseksualnych w aspekcie stosunków analnych, a heteroseksualnych - waginalnych i oralnych w świetle zagrożeń związanych z uszkodzeniem nabłonka prostnicy lub pochwy, tudzież bliskości migdałków (w stosunkach oralnych), jako organów układu odporności, bezpośrenio ułatwiających penetrację wirusa HIV do układu immunologicznego.<I co mam anal (paskudne słowo  ) izować? To, że przy stosunkach analnych, przy braku naturalnego "smarowania" i niedopasowaniu organu penetrujacego z penetrowanym częściej dochodzi do uszkodzeń nabłonka u obu osób kopulujących niż w przypadku stosunków naturalnych - czyli waginalnych? Że w wyniku tych uszkodzeń częściej dochodzi do kontaktu krwi osoby zakażonej z krwia jeszcze nie zakażonej? Do tego nie trzeba być doktorkiem, to wie najgłupszy pielęgniarz. > Dlaczego, u licha, spędzasz swój czas, Sataszku, na tym forum, klikając paluszkami w klawiszki, zamiast poświęcić się zdobywanku pożywionka dla Twojej rzekomej rodzinki?<Bo pożywionka zdobyłem juz tyle, że zagrozeniem jest nie głód, lecz otyłość. > Te funkcyjki "przyokazyjne," służą wytworzeniu więzi emocjonalnej między partnerami<Podobnie jak iskanie u szympansów. Lecz tylko bałwan uzna iskanie za ważniejsze od rozrodu.
|
|
 | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | >Umysły postępowych pedało- i lesbo-filów nie są w stanie zrozumieć, że występowanie pewnego odsetka zboczeńców w populacji nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla akceptacji zboczeń. 1. Argument na to, że homoseksualista jest zboczeńcem, czytaj: jest skazanym prawomocnym wyrokiem przestępcą seksualnym, każdy z nich? Więcej przestępców seksualnych, czytaj zboczeńców znajdziemy wśród HETEROseksualistów. 2. Uznanie homoseksualizmu jako czegoś naturalnego jak i uwarunkowanego cywilizacyjnie nie prowadzi do akceptacji zboczeń, bo homoseksualizm zboczeniem nie jest. 3. Lesbofilem jest praktycznie każdy ZDROWY mężczyzna, każdego bowiem podniecą dwie piękne, dotykające się kobiety-lesbijki. Pedałofile są raczej w populacji samych homoseksualistów, tudzież biseksualistów. Mnie oni nie kręcą, chociaż lesbijki już tak, co jest NORMALNE dla zdrowego mężczyzny. 4. Występowanie odsetka homoseksualistów wśród rożnych gatunków zwierząt JEST akceptowane przez resztę populacji, ponieważ resza populacji ma potomstwo, często nie cała.
>W każdym społeczeństwie występuje też pewien odsetek złodziei, kidnaperów, sutenerów, zabójców, narkomanów, oszustów, śmierdzących brudasów, pijaków, sikających w miejscach publicznych itp. 5. Tak są te grupy ludzi w społeczeństwie. Czy istnienie w nim złodzieja jest agrumentem na to, iż homoseksualizm jest równorzędna profesją? Chyba nie bardzo. Są w społeczeństwie też piekarze, policjanci, księża, gwałciciele, nauczyciele, ale CO Z TEGO WYNIKA? Mają one jakikolwiek związek z homoseksualistami?
>Lecz z tego powodu nie widzę podstaw, by akceptować śmierdzącego złodzieja - narkomana, który sika pod mym płotem. 6. Ja również nie wiedze podstaw, żeby akceptować w.w. pana. Ale widzę podstawy do akceptacji normalnych ludzi, jakimi są homoseksualiści.
>Pedało- i lesbo-filni postępowcy są okrutni wobec tych nieszczęsnych osób, cierpiących na jedną z najcięższych chorób psychicznych - bo zaburzających możliwość prokreacji i przekazania swych genów dalej. 7. Są w większości zdolni do prokreacji, tyle że wciskają w niepłodną dziurkę. Zapewne każdy z nich gdyby chciał mógłby zapłodnić osobnika płci przeciwnej. 8. Czy używanie prezerwatywy też jest najcięższą chorobą?
>Ich okrucieństwo polega na nie uznawaniu tych osób za chore, co wyklucza możliwość legalnego leczenia. 9. Jedynymi legalnymi krokami jakich by sobie wobec nich życzyli, była by legalizacja związków i akceptacja społeczeństwa. 10. Homofobia JEST chorobą, do której ludzie się nie przyznają, co jest okrutne bo: "wyklucza możliwość legalnego leczenia"
>Jest to równie okrutne, jak hipotetyczne wykluczenie z listy chorób zespołu policystycznych jajników, czy wnętrostwa - bo również te CHOROBY, podobnie jak CHOROBA o nazwie "homoseksualizm" prowadzą do braku potomstwa. 11. Aseksualizm, jako życiowy wybór też prowadzi do braku potomstwa, celibat też prowadzi do braku potomstwa, czemu nikt nie stara się, aby te "CHOROBY" były wpisane na liste chorób?
|
|
|  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
> Argument na to, że homoseksualista jest zboczeńcem, czytaj: jest skazanym prawomocnym wyrokiem przestępcą seksualnym<To źle czytasz. Zboczeniec w jezyku polskim to "człowiek, którego zachowania seksualne odbiegają od normy". Zajrzyj do słownika: sjp.pwn.pl/lista.php?co=zboczeniecHomoseksualizm odbiega od normy, czyli homoseksualista jest zboczeńcem i już. > Lesbofilem jest praktycznie każdy ZDROWY mężczyzna, każdego bowiem podniecą dwie piękne, dotykające się kobiety-lesbijki. Pedałofile są raczej w populacji samych homoseksualistów, tudzież biseksualistów. Mnie oni nie kręcą, chociaż lesbijki już tak, co jest NORMALNE dla zdrowego mężczyzny.<Nie jest lesbofilem, lecz instynktownie widzi okazję do rozrodu dla siebie - widząc dwie zabawiające się sobą baby samiec instynktownie podejrzewa, że mają one ochotę na rozród, lecz robią to ze sobą z braku samca - zatem ma instynktowną ochotę się do nich dobrać. Zresztą zdrowy facet ma ochotę dobrać się do każdej baby w wieku rozrodczym bez widocznych anomalii genetycznych - ale ta zajęta przez faceta jest według ewolucyjnie wykształconych instynktów trudniej dostępna (od silnego faceta można w łeb dostać, od słabej babskiej partnerki już nie lub mniej dotkliwie). > Czy istnienie w nim złodzieja jest agrumentem na to, iż homoseksualizm jest równorzędna profesją?<Kradnie się nie tylko na zasadzie wynonywania zawodu złodzieja. > Ja również nie wiedze podstaw, żeby akceptować w.w. pana. Ale widzę podstawy do akceptacji normalnych ludzi, jakimi są homoseksualiści.<Patrz słownikową definicję, która podałem wyzej. Homoseksualiści nie są normalni. > Są w większości zdolni do prokreacji, tyle że wciskają w niepłodną dziurkę. Zapewne każdy z nich gdyby chciał mógłby zapłodnić osobnika płci przeciwnej.<Ich choroba polega właśnie na tym, że nie chcą. > Czy używanie prezerwatywy też jest najcięższą chorobą?<Na stałe? Tak. > Jedynymi legalnymi krokami jakich by sobie wobec nich życzyli, była by legalizacja związków i akceptacja społeczeństwa.<W Polsce nikt im nie zakazuje wiązania się ze sobą, nawet Wszechpolacy. A akceptacji nie wymusisz dekretami - o to musi się postarać ten, który o akceptację zabiega przez stosowanie się do norm danego społeczeństwa. > Aseksualizm, jako życiowy wybór też prowadzi do braku potomstwa, celibat też prowadzi do braku potomstwa, czemu nikt nie stara się, aby te "CHOROBY" były wpisane na liste chorób?<Pierwsza jest wpisana: "F52.1 Awersja seksualna i brak przyjemności seksualnej". A celibat? Lobby religijne jest silne, podobnie jak lobby pedało- i lesbofilów...
|
|
| |  | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | >To źle czytasz. Zboczeniec w jezyku polskim to "człowiek, którego zachowania seksualne odbiegają od normy". Zajrzyj do słownika: Te normy w Polsce są stworzone przez katolików. Czyli w Polsce zboczeńcem jest każdy, kto: 1. Jest homoseksualistą 2. różnym-filem, nie chce mi się wyliczać zboczeń 3. Heteroseksualistą, który uprawia seks oralny, analny, lub kocha się w pozycji innej niż klasyczna.
>Homoseksualizm odbiega od normy, czyli homoseksualista jest zboczeńcem i już. Mając na względzie te normy całkiem sporo ludzi na świecie jest zboczonych...
>Nie jest lesbofilem, lecz instynktownie widzi okazję do rozrodu dla siebie - widząc dwie zabawiające się sobą baby samiec instynktownie podejrzewa, że mają one ochotę na rozród, lecz robią to ze sobą z braku samca - zatem ma instynktowną ochotę się do nich dobrać. Zresztą zdrowy facet ma ochotę dobrać się do każdej baby w wieku rozrodczym bez widocznych anomalii genetycznych W takim razie każda kobieta widzi w parze homoseksualistów okazję do rozrodu, tak? Analogicznie.
>Patrz słownikową definicję, która podałem wyzej. Homoseksualiści nie są normalni. Są normalni, mają kolor skóry, organy wewnętrzne, robią coś co występuje w naturze, mówią jak ludzie, należą do gatunku Homo sapiens sapiens
>Ich choroba polega właśnie na tym, że nie chcą. Jak to nie chcą? A nie starają się o adopcję?
>>Czy używanie prezerwatywy też jest najcięższą chorobą?< >Na stałe? Tak. Tyle, że człowiek jako istota cywilizowana ma prawo do wyboru własnej drogi życiowej i własnego sposobu zaspokajania swoich potrzeb, byle w granicach prawa.
>W Polsce nikt im nie zakazuje wiązania się ze sobą, nawet Wszechpolacy. Chyba autor sam w to nie wierzy...
A akceptacji nie wymusisz dekretami - o to musi się postarać ten, który o akceptację zabiega przez stosowanie się do norm danego społeczeństwa. Czy osoby niepełnosprawne fizycznie też muszą zabiegać o akceptację?, Akceptacja w społeczeństwie się należy każdej jednostce.
>Pierwsza jest wpisana: "F52.1 Awersja seksualna i brak przyjemności seksualnej". A homoseksualizmu nie ma.
>A celibat? Lobby religijne jest silne, podobnie jak lobby pedało- i lesbofilów... Jak pisałem wcześniej uważam, zgodnie z rozwinięciem terminu -fil, że prawie każdy mężczyzna i wiele kobiet są odpowiednio lesbo- i pedało-filami.
|
|
| | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | "ANGORA" nr 10, 11.03.2007 r. WSTYD BYĆ HETEROTATĄ Służba zdrowia w Szkocji zaleciła personelowi przychodni i szpitali unikania słów "mama" i "tata". Uznała, że obrażają one homoseksualnych "rodziców". Nowe dyrektywy dla zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia (to największy pracodawca ba terenie Szkocji) zawarto w specjalnym dokumencie "Fair wobec wszystkich". (...) [Proponuję zabronić też używania określeń: "dziewczyna", "chłopak" i zastąpić je określeniem "partner". Podobnie struj może obrażać uczucia gejowskie, więc proponuję zabronić używania sukienek i biustonoszy (piersi powinno się operacyjnie usuwać). - red.]
JEDNĄ Z CECH NIEKTÓRYCH HOMOSEKSUALISTÓW JEST NACHALNOŚĆ/TAKI CZY INNY EKSHIBICJONIZM (W SKRAJNYCH PRZYPADKACH WRĘCZ AGRESYWNA). Przypuszczalnie jest to element gry wstępnej - napawanie się świadomością czyjegoś zbulwersowania, odrazy, irytacji (dokonania gwałtu na czyjejś psychice). PS Z 2,5 rocznego pobytu w Niemczech utrwalił mi się w pamięci m.in. widok osranych toalet (niekiedy wszystkie kabiny w danym szalecie) i niekiedy zostawionych tam majtek, a czasem i spodni (mimo iż był papier toaletowy). Po prostu jakiś gej penetrował g... w d... swego partnera, a ten po wszystkim srał w około. Można się było porzygać. Jeśli zobaczycie w Niemczech orzygane drzwi od kabiny w ubikacji tzn. że wszystko w środku jest osrane. Zanim zaczniecie korzystać w Niemczech z kabiny z automatem do wyświetlania seksfilmów, to najpierw uważnie zapoznajcie się z instrukcją obsługi - inaczej b. łatwo można zobaczyć, geji, kaprofilii, a może i zoofilii i jakieś inne normalne... widoki!
NA KONIEC. Zakładam taką oto tezę: Większość homoseksualistów to ofiary m.in. nawiedzonych religijnie - rygorystycznych - rodziców, tzw. opiekunów (m.in. takie obozy, kolonie, internaty, odbywanie służby wojskowej), homoseksualistów, a nie homoseksualizmu - stąd takie działanie nie może być prywatną sprawą osób do tego się przyczyniających.
|
|
| | | |  | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | >Z 2,5 rocznego pobytu w Niemczech utrwalił mi się w pamięci m.in. widok osranych toalet (niekiedy wszystkie kabiny w danym szalecie) i niekiedy zostawionych tam majtek, a czasem i spodni (mimo iż był papier toaletowy). Po prostu jakiś gej penetrował g... w d... swego partnera, a ten po wszystkim srał w około. Można się było porzygać. Będę pamiętał, że jak gdzieś zobaczę leżące w bezładzie ludzkie fekalia, to na pewno sprawka jakichś popapranych, jedzących gówno pedałów. Teraz to mnie się rzygać chce. Pytanko, czy widział Pan wychodzących z tego szaletu dwóch gejów w tym jednego bez spodni, że stawia Pan tak daleko idące wnioski. Ja spotkałem się za to z osraną toaletą na uniwerku, w toalecie damskiej, koleżanki nie mogły znieść odoru i pożaliły się, że cała kabina jest zasrana. To w takim razie ja formułuje wniosek, równie zasadny co pański: W tej kabinie doszło do współżycia dwóch lesbijek, które: "penetrowały g... w d... swej partnerki, a ta po wszystkim srała w około.".
>NA KONIEC. >Zakładam taką oto tezę: Większość homoseksualistów to ofiary m.in. nawiedzonych religijnie - rygorystycznych - rodziców, tzw. opiekunów (m.in. takie obozy, kolonie, internaty, odbywanie służby wojskowej), homoseksualistów, a nie homoseksualizmu - stąd takie działanie nie może być prywatną sprawą osób do tego się przyczyniających. Teza po prostu śmieszna... To tak jakby zakładać, że nie istnieje świadomość heteroseksualna, tylko KAŻDY jest gwałcony przez heteroseksualistę i tak się nim staje... Brak mi słów. W ten sposób zasadność istnienia fantazji erotycznych, przed inicjacją seksualną jest po prostu herezją...
|
|
| | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | DO P. JARKA BORZDYŃSKIEGO - Co do bicia homoseksualistów - to skąd bijący wiedzą kogo - za co - biją...; co by było gdyby pozwolić im na wszystko/czy mamy prawo bronić się przed nachalnością (sam byłem kila razy zaczepiany, miałem propozycje)?! Co do trzymania się za ręce i innych (pro)homoseksualnych gestów, zachowań (w zasadzie już wyjaśniłem), to o czym myśli przeciętny mężczyzna..., a o czym będą myśleć oglądający obściskujących się mężczyzn (czy będzie to zdrowe, korzystne; czy mają prawo zachować swoje zdrowe, samcze myśli, popędy, czy tez mają obowiązek zastanawiać się nad homoseksualizmem; stresować  ...; (osobiście irytują mnie też obcmokowywujące się publicznie pary hetero - musze tego słuchać kilka tysięcy razy rocznie (w środkach komunikacji)!); pobicia homoseksualistów stanowią drobny ułamek innych pobić (np. za poglądy, wygląd, z nudów/dla tzw. draki, między kibicami, spowodowanych niezaspokojeniem potrzeb seksualnych przez mężczyzn heteroseksualnych - napięciem seksualnym, stresem) więc niema co demonizować. Co zapewniają naszemu gatunkowi pary heteroseksualne: przetrwanie naszego gatunku - potomstwo, co jest związane z wyrzeczeniami, zaangażowaniem, wydatkami, stresami, odpowiedzialnością. Co zapewniają społeczeństwu pary homoseksualne: odciągnięcie części osób heteroseksualnych od swego powołania, stresy, żądania, problemy... - Czy widać różnicę?! - Jeśli chodzi o uwodzenie hetero - to chyba oto chodzi by tak było; co do uwodzenia nieświadomych homo przez hetero to jest dla nich to jakaś szansa; niemniej chodzi w tym wszystkim o zachowanie równowagi (...). - Atrakcyjne dziewczyny nie mają nie tylko żadnych problemów z zaspokajaniem seksu, ale wręcz problemy z nadmiarem chętnych - więc nie muszą nawet brać pod uwagę (nawet nieświadomie)(podniecać się) homoseksualistów jako potencjalnych parterów (prędzej poczują, zdrową, odrazę) - mogą wybrać z tysięcy innych, heteroseksualnych. Natomiast, nawet atrakcyjni, mężczyźni mają problem z zaspokojeniem seksu (dlatego setki tysięcy stałych czy okazjonalnych prostytutek w Polsce ma zajęcie), stąd dwie rozbudzone dziewczyny mogą go podniecić (...); więc nie ma analogii (...); lub inaczej: atrakcyjne dziewczyny cierpią na nadmiar seksu - nie napalają się byle okazją, a mężczyźni niedomiar - napalają się każdą okazją; trzeba też dodać iż homoseksualne dziewczyny kojarzą się estetycznie, natomiast mężczyźni homoseksualiści generalnie nie. - Owszem widzieliśmy nie tylko 2-3 wychodzących, ale i słyszeliśmy stękających, oraz przed wejściem obmacowywujących się. PS Jak już pisałem temat moglibyśmy ciągnąć tygodniami. Przypominam, iż inspiracją tego wątku była nachalność pewnej (i innych) redakcji - w kółko piszącej o gejach i homofobii (kilkudziesiąty raz!), mimo iż to nie jej profil - i oto chodzi by wszystko miało swoje mse. Muszę przyznać iż to forum zaszczycają osoby wysokiego lotu (celne riposty (pierwszy raz zostałem przyłapany za nie do końca przemyślane wypowiedzi (...)); do tej pory byłem przyzwyczajony do łatwizny, ale tutaj trzeba się zmobilizować/to prawdziwe wyzwanie - wyrazy uznania/za co dziękuję), stąd proszę o pomoc w innych, WAŻNIEJSZYCH sprawach (wówczas obiecuję większe zaangażowanie; obecny temat nie jest moim ulubionym). Np. bieżącym problemem jest RELIGIJNA TRUCIZNA W SZKOŁACH (wysoki stopień zatrucia - to wyższa ocena, niższy stopień zatrucia - niższa...)(polecam następujące ulotki na mojej stronie, związane z tym tematem: 17. O KATOLICKIEJ ORGANIZACJI RELIGIJNEJ... Z RYSUNKAMI KOMIKSOWYMI, 18. MORDY KOR, 19. KOR A NIEPODLEGŁOŚĆ, DEMOKRACJA..., 20. ILE DLA KOR..., 21. O WOJTYLE WYJĄTKOWO... BO RACJONALNIE, 22. O OCHRONIE ŻYCIA... (ABORCJA), 24. ATEIZM KONTRA RELIGIJNOŚĆ UNORMOWANIE KOR, 36. TZW. NAUKA, 37. APEL DO UCZNIÓW). Z uznaniem, pozdrawiam
|
|
| | |  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
> Te normy w Polsce są stworzone przez katolików.<Normy są tworzone przez większość. A że większość w Polsce to owłosieni, noszący buty i majtki biali katolicy mówiący polszczyzną - to normy sa tworzone przez nich, a nie przez łysych czarnych mówiących po hiszpańsku muzułmanów chodzących bez butów i majtek > Mając na względzie te normy całkiem sporo ludzi na świecie jest zboczonych...<Coraz więcej. > W takim razie każda kobieta widzi w parze homoseksualistów okazję do rozrodu, tak? Analogicznie.<Nie ma analogii - gdyż zdrowa baba nie wykazuje chęci do rozrodu z każdym chłopem. Z fizjologicznego punktu widzenia dla faceta czynności prokreacyjne nie mają następstw, gdy dla baby mają - ciąża, wychowywanie potomka. Dlatego baby staranniej wybierają kandydatów do kopulacji. . > Są normalni, mają kolor skóry, organy wewnętrzne, robią coś co występuje w naturze, mówią jak ludzie, należą do gatunku Homo sapiens sapiens<Te kryteria spełniają też seryjni mordercy - schizofrenicy. Według ciebie pewnie też "normalni"  > Jak to nie chcą? A nie starają się o adopcję?<Czyli jak przygarnę psa - szczeniaka, to znaczy, że chcę się rozmażać?  > Tyle, że człowiek jako istota cywilizowana ma prawo do wyboru własnej drogi życiowej i własnego sposobu zaspokajania swoich potrzeb, byle w granicach prawa.<Ależ ma. Słusznie zauwazyłeś "w granicach prawa" - a pedalstwo chce zawierać parodie małżeństw i adoptować dzieci mimo, że prawo tego nie dopuszcza. > >W Polsce nikt im nie zakazuje wiązania się ze sobą, nawet Wszechpolacy.> Chyba autor sam w to nie wierzy<Tu nie ma co wierzyć, takie są fakty. > Czy osoby niepełnosprawne fizycznie też muszą zabiegać o akceptację?<Oczywiście! Jak ktoś nie ma ręki czy nogi, to wcale nie znaczy, że może robić co chce bez uwzględniania praw innych ludzi. > Akceptacja w społeczeństwie się należy każdej jednostce.<Nic się nie "należy". Gdzie masz w jakiejkolwiek konstytucji zapis o "prawie do akceptacji"? > >Pierwsza jest wpisana: "F52.1 Awersja seksualna i brak przyjemności seksualnej".> A homoseksualizmu nie ma.<Wykreślono. Teraz czekam na wykreślenie cukrzycy i zawału mięśnia sercowego  > Jak pisałem wcześniej uważam, zgodnie z rozwinięciem terminu -fil, że prawie każdy mężczyzna i wiele kobiet są odpowiednio lesbo- i pedało-filami.<Bzdura - ja nie jestem lesbofilem, tylko mam heteroseksualną ochotę na babę. Ty pewnie też, jak nie masz kuku na muniu - bowiem lesbofil to byłby ten, który by wybrał oglądanie migdalących się panienek, mając też możliwość zamiast oglądania je wychędożyć.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|