Pospieszne lokowanie swoich na posadach, jednych na ciepłych stołkach z wielką forsą, innych na ważnych posadach dla zachowania wpływów. „Newsweek” donosi o wyczynach ministra Ziobro, który właśnie lokuje krewnych i znajomych królika w Prokuraturze Krajowej. Niestety jest to praktyka, którą obserwujemy od 19. lat. Przez te wszystkie lata było wiele okazji, żeby wprowadzić stosowne zabezpieczenia uniemożliwiające tego rodzaju praktyki. Za każdym razem jesteśmy bezgranicznie oburzeni i zdumieni łajdactwem odchodzących polityków. Najwyraźniej mamy nadzieję, że następni będą szlachetniejsi. Nie będą. Świątobliwi bywalcy Radia Maryja uprawiają ten sam proceder co wcześniej lewica, a jeszcze wcześniej AWS, a jeszcze wcześniej wszyscy inni. Jest to oczywista korupcja – wykorzystywanie funkcji służbowej dla pozyskiwania korzyści majątkowych dla siebie lub swoich krewnych czy też znajomych, względnie dla tworzenia sieci nielegalnych wpływów. Postawienie tamy dla tego typu korupcji jest sprawą pierwszorzędnej wagi i mam nadzieję, że sprawa tych decyzji ministra Ziobro zostanie zbadana przez CBA pod nowym kierownictwem. Jeszcze bardziej groźna (czy raczej bardziej kosztowna) jest decyzja ministra skarbu, Wojciecha Jasińskiego, o zerwaniu umowy z Eureko. Taka decyzja podjęta na kilka dni przed opuszczeniem stanowiska (bez uzgodnienia tego ze swoim następcą) jest działaniem kryminalnym. Eksperci dość zgodnie twierdzą, że decyzja ta może pociągnąć za sobą cztery do sześciu miliardów złotych kosztów dla polskiego budżetu. Zarówno Związek Nauczycielstwa Polskiego jak i Związek Lekarzy powinni natychmiast złożyć doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa. Nie ma wątpliwości, że były postpezetpeerowski minister Kaczyńskiego podjął tę decyzję znając zarówno ekspertyzy fachowców, jak i stanowisko przyszłego rządu. Tak więc było to działanie na szkodę Polski świadome i z premedytacją. Nie wiem, czy prokuratura podjęłaby tu jakiekolwiek działania, gdyż nasze prawo i w tym przypadku nie określa jakie decyzje ustępujący rząd może podejmować, a jakich mu nie wolno. Jako wyborcy chcielibyśmy mieć lepszych polityków, problem lepszych praw dotychczas nas nie interesował.
|