Racjonalista - Strona głównaDo treści
Odp: Czym jest homofobia i homoseksualizm?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
01-03-2008 18:49Thomas Mann (26 punktów)Odp: Czym jest homofobia i homoseksualizm?
Homoseksualizm nie jest chorobą ani zboczeniem seksualnym
-dla mnie homoseksualizm nie jest niczym złym
porównuje to do sytuacji kiedy ktoś piszę lewą ręką
-jeżeli homoseksualizm jest chorobą to idź do lekarza weź zwolnienie L4 lub niech wypiszę Tobie leki
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Miau (116 punktów)Odp: Czym jest homofobia i homoseksualizm?
>Homoseksualizm nie jest chorobą ani zboczeniem seksualnym
>-dla mnie homoseksualizm nie jest niczym złym
>porównuje to do sytuacji kiedy ktoś piszę lewą ręką
To jednak dwie rózne sytuacje. Homoseksualizm stanowi przeszkodę w rozmnażaniu się. Leworęczność nie stwarza w życiu większych problemów. Zgodna, że jedno i drugie może być wrodzone, zgoda, że obu nie da się leczyć. Ale czy nie znamy chorób które są wrodzone i których nie da się leczyć ?
Pytanie, czy fakt że homoseksualizm wyklucza prokreację ma stanowić dowód na uznanie go za chorobę, zaburzenie ?
Z drugiej strony podobno proces zapłodnienia i dalszego rozwoju zygoty/zarodka/płodu przebiega normalnie. Nie dochodzi do mutancji, tylko normalnej krzyżówki genów. W dodatku homoseksualizm wydaje się być wynikiem przystosowań ewolucynych.

Nie wiem, co mam myśleć. Ktoś mądrzejszy mógłby wyciągnąć wnioski.

Przy okazji warto zauważyć, że bycie chorym nie jest niczym złym moralnie. Bycie homoseksualnym nie wyklucza więc (nawet w wypadku, gdyby za chorobę miał być uznany) zawierania małżeństw czy adopcji dzieci. Tak samo jak nie wyklucza tego np. trądzik. Zdolność do miłości, wychowywania dzieci nie ma bezpośredniego związku z homoseksualizmem. Nie wiem jak z powiązaniami pośrednimi i wpływem zachowań homoseksualnych rodziców na dzieci.

Pozdrawiam
Książę Palownik
Bardzo rozsądna opinia. Gdy nie ma przesądzających argumentów lepiej wstrzymać się od twierdzeń.

Ale uważaj kolego, nieopatrznie odstąpiłeś od jedynej słusznej lini na tym portalu, co grozi natychmiastowym nazwaniem Cię homofobem, ciemniakiem, zacofanym ideologiem itp.
Bo widzisz, znajdujesz się na portalu "Racjonalista".
moralny "antychryst"
>Ale uważaj kolego, nieopatrznie odstąpiłeś od jedynej słusznej lini na tym portalu, co grozi natychmiastowym nazwaniem Cię homofobem, ciemniakiem, zacofanym ideologiem itp.
Nie uogólniaj, bardzo Cię proszę. Ja osobiście uważam, że wszystkich ideologów należy edukować, bo nie ma wśród nich "ciemnych" i "jasnych". Każdy ideolog to ciemniak, w przeciwieństwie do każdego ideowca. I nie utożsamiaj się z przedmówczynią, bo ani tutaj, ani nigdzie indziej raczej nikt jej ideologiem nie nazwie.
Książę Palownik
A niby czemu miałbym się nie utożsamiać z powyższą wypowiedzią? Moje tezy były bardzo zbliżone, postulowały nie przesądzanie kwesti zdrowia/choroby homoseksualistów z powodu braku rozstrzygających dowodów.

I jeszcze jedno - co do przyklaskiwania przez ateistycznych klakierków - sądzisz, że wierni robią to samo wobec kapłanów. Zgoda, ale oni nie nazywają siebie "racjonalistami", a wy, ku chwale ironi , tak, a przecież w gruncie rzeczy się nie różnicie (co sam stwierdziłeś, przyznając, że w waszym ogródku kwitnie podobne zjawisko).

P.S. obawiam się, że tylko zaślepienie wąską ideologią każe Ci kolego twierdzić, że jestem katolikiem. Jakże byś się zdziwił, gdybyś znał prawdę Pozdrawiam.
moralny "antychryst"
>A niby czemu miałbym się nie utożsamiać z powyższą wypowiedzią?
Z tego samego powodu dla którego masz nie utożsamiać się z Chrystusem. Równie daleko Ci do niej, jak do niego.
moralny "antychryst"
> Zgoda, ale oni nie nazywają siebie "racjonalistami", a wy, ku chwale ironi , tak, a przecież w gruncie rzeczy się nie różnicie (co sam stwierdziłeś, przyznając, że w waszym ogródku kwitnie podobne zjawisko).
Wiesz, to nie mój ogródek. W dodatku niektórzy ateusze zdrowo pędzą mnie z niego. Kula w płot. Następnym razem wymierz, zanim wystrzelisz.
>P.S. obawiam się, że tylko zaślepienie wąską ideologią każe Ci kolego twierdzić, że jestem katolikiem. Jakże byś się zdziwił, gdybyś znał prawdę
Nic mnie nie zdziwi, bo nie obchodzi mnie za kogo się uważasz. Interesuje mnie WYŁĄCZNIE komu kibicujesz i bijesz brawa.

Pozdrawiam.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
Homofobia to wymyślona przez politycznie poprawnych i gejów fobia. Wymyślili ją by usprawiedliwić swoja odmienność i zneutralizować normalnych.
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)
>Homofobia to wymyślona przez politycznie poprawnych i gejów fobia. Wymyślili ją by usprawiedliwić swoja odmienność i zneutralizować normalnych.
>

Czyżby?
moralny "antychryst"
>Homofobia to wymyślona przez politycznie poprawnych i gejów fobia. Wymyślili ją by usprawiedliwić swoja odmienność i zneutralizować normalnych.
Za mało tu wymieniłeś dotkniętych tą "fobią". Powinieneś wymienić jeszcze wszystkie dyskryminowane kobiety i wszystkich dyskryminowanych mężczyzn. Powinieneś wymienić wszystkich oprócz siebie, bo jak rozumiem akurat Ty jesteś tą jedyną jednostką, której nikt w żadnym sensie i żadnych okolicznościach nie dyskryminuje.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>Homofobia to wymyślona przez politycznie poprawnych i gejów fobia. Wymyślili ją by usprawiedliwić swoja odmienność i zneutralizować normalnych.
>Za mało tu wymieniłeś dotkniętych tą "fobią". Powinieneś wymienić jeszcze wszystkie dyskryminowane kobiety i wszystkich dyskryminowanych mężczyzn. Powinieneś wymienić wszystkich oprócz siebie, bo jak rozumiem akurat Ty jesteś tą jedyną jednostką, której nikt w żadnym sensie i żadnych okolicznościach nie dyskryminuje.
>

Nie widzisz, że jesli kiedykowiek powiesz, że Parada Równości ci sie nei podoba albo nie podoba ci sie nachalne promowanie swojej orientacji jesteś nazywany homofobem?

W USA były przypadki atakowania tzw Homofobów...

Nie ma co udawać, ze homo są normalni
Książę Palownik
>Homofobia to wymyślona przez politycznie poprawnych i gejów fobia.

Nie ma czegoś takiego jak "homofobia". Fobia to zespół chorobowy, charakteryzujący się pewnymi ostrymi objawami, wymagający hospitalizacji. Jest to termin medyczny.

Z kolei "homofobia" to lewacki wymysł, językowa propaganda. Na żadnej uczelni medycznej nikt się o tym nie uczy, bo czegoś takiego NIE MA. Jako pierwszy użył tego sformułowania lewicowy "The Times", a nie żaden naukowiec.

Trzeba uważać, żeby nie dać sobie narzucić lewackiego, fałszywego języka. Homofobia to urojenie, nazwa bez odniesienia, fikcja.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>Homofobia to wymyślona przez politycznie poprawnych i gejów fobia.
>Nie ma czegoś takiego jak "homofobia". Fobia to zespół chorobowy, charakteryzujący się pewnymi ostrymi objawami, wymagający hospitalizacji. Jest to termin medyczny.
>Z kolei "homofobia" to lewacki wymysł, językowa propaganda. Na żadnej uczelni medycznej nikt się o tym nie uczy, bo czegoś takiego NIE MA. Jako pierwszy użył tego sformułowania lewicowy "The Times", a nie żaden naukowiec.
>Trzeba uważać, żeby nie dać sobie narzucić lewackiego, fałszywego języka. Homofobia to urojenie, nazwa bez odniesienia, fikcja.

Zgadzam się!
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)
>>>Homofobia to wymyślona przez politycznie poprawnych i gejów fobia.
>>Nie ma czegoś takiego jak "homofobia". Fobia to zespół chorobowy, charakteryzujący się pewnymi ostrymi objawami, wymagający hospitalizacji. Jest to termin medyczny.
>>Z kolei "homofobia" to lewacki wymysł, językowa propaganda. Na żadnej uczelni medycznej nikt się o tym nie uczy, bo czegoś takiego NIE MA. Jako pierwszy użył tego sformułowania lewicowy "The Times", a nie żaden naukowiec.
>>Trzeba uważać, żeby nie dać sobie narzucić lewackiego, fałszywego języka. Homofobia to urojenie, nazwa bez odniesienia, fikcja.
>Zgadzam się!

Przez psychologów jest uważana jako psychopatologia.
moralny "antychryst"
> Homofobia to urojenie, nazwa bez odniesienia, fikcja.
>>Zgadzam się!
>Przez psychologów jest uważana jako psychopatologia.
I jedynie ze względu na poprawność polityczną publicznie nie uznana za chorobę.
placownik (17853 punktów)

>Nie ma czegoś takiego jak "homofobia". Fobia to zespół chorobowy, charakteryzujący się pewnymi ostrymi objawami, wymagający hospitalizacji. Jest to termin medyczny.

Poczytaj. Przemyśl. Poglądów pewnie nie zmienisz, ale będziesz mądrzejszy.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
moralny "antychryst"
>Trzeba uważać, żeby nie dać sobie narzucić lewackiego, fałszywego języka. Homofobia to urojenie, nazwa bez odniesienia, fikcja.
Komu chcesz wmówić, że Twoja choroba to czyjekolwiek urojenie lub wymysł jakiejkolwiek opcji politycznej? Jak dowiedziesz, że nie istniejesz? A może chcesz dowieść, że dyskryminowani przez Ciebie homoseksualiści to lewacki wymysł?
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)

>Nie ma co udawać, ze homo są normalni

Nie musimy udawać, bo oni są normalni. Stanowią ok. 6 procent populacji, odkąd świat istnieje, istnieją i oni. Każdy może mieć do nich inny stosunek, akceptować lub nie, ale z pewnością nie jest to nic nienormalnego czy niezwyczajnego.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>Nie ma co udawać, ze homo są normalni
>Nie musimy udawać, bo oni są normalni. Stanowią ok. 6 procent populacji, odkąd świat istnieje, istnieją i oni. Każdy może mieć do nich inny stosunek, akceptować lub nie, ale z pewnością nie jest to nic nienormalnego czy niezwyczajnego.

Owszem ich dewiacja jest nienormalna. Związek normalny to związek mężczyzny i kobiety, gdyz jedynie tak może przetrwać gatunek ludzi.
moralny "antychryst"
>Owszem ich dewiacja jest nienormalna. Związek normalny to związek mężczyzny i kobiety, gdyz jedynie tak może przetrwać gatunek ludzi.
Zgadzam się. Normalny jest związek człowieka z człowiekiem, bo tylko dzięki niemu może przetrwać gatunek ludzki. Związek homofoba z homofobem to poważne zagrożenie dla ludzkości.
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)

>Nie ma co udawać, ze homo są normalni

Stanowią ok. 6 procent populacji, odkąd świat istnieje, istnieją i oni. Każdy może mieć do nich inny stosunek, akceptować lub nie, ale z pewnością nie jest to nic nienormalnego czy niezwyczajnego.
Książę Palownik
<pewnością nie jest to nic nienormalnego czy niezwyczajnego.

Od kiedy homoseksualizm jest normą albo zwyczajem?! Norma to pojęcie wywodzące sie z matematyki, oznacza najczęściej występującą wartość - normą jest heteroseksualizm. Całe szczęście, homoseksualizm nie jest normą albo zwyczajem, bo to byłby koniec ludzkości. Homoseksualizm jest zabużeniem tożsamości seksualnej i poważnym funkcjonalnym okaleczeniem - i w związku z tym należy się homoseksualistom opieka i zrozumienie, a nie promowanie ich zachowań.
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)
><pewnością nie jest to nic nienormalnego czy niezwyczajnego.
>Od kiedy homoseksualizm jest normą albo zwyczajem?! Norma to pojęcie wywodzące sie z matematyki, oznacza najczęściej występującą wartość - normą jest heteroseksualizm. Całe szczęście, homoseksualizm nie jest normą albo zwyczajem, bo to byłby koniec ludzkości. Homoseksualizm jest zabużeniem tożsamości seksualnej i poważnym funkcjonalnym okaleczeniem - i w związku z tym należy się homoseksualistom opieka i zrozumienie, a nie promowanie ich zachowań.

Opieka i zrozumienie? To są normalni ludzie posiadający swoją naturę. I tyle. To NIE JEST CHOROBA.
A homoseksualizm jest normą, ponieważ (chociaż nie jest ich wiele) istnieją od zawsze obok heteroseksualnych.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>><pewnością nie jest to nic nienormalnego czy niezwyczajnego.
>>Od kiedy homoseksualizm jest normą albo zwyczajem?! Norma to pojęcie wywodzące sie z matematyki, oznacza najczęściej występującą wartość - normą jest heteroseksualizm. Całe szczęście, homoseksualizm nie jest normą albo zwyczajem, bo to byłby koniec ludzkości. Homoseksualizm jest zabużeniem tożsamości seksualnej i poważnym funkcjonalnym okaleczeniem - i w związku z tym należy się homoseksualistom opieka i zrozumienie, a nie promowanie ich zachowań.
>Opieka i zrozumienie? To są normalni ludzie posiadający swoją naturę. I tyle. To NIE JEST CHOROBA.
>A homoseksualizm jest normą, ponieważ (chociaż nie jest ich wiele) istnieją od zawsze obok heteroseksualnych.

Tak samo jak seryjni mordercy i gwałciciele. Ich też nazwiesz normalnymi?
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)

>Tak samo jak seryjni mordercy i gwałciciele. Ich też nazwiesz normalnymi?

Tyle, że homoseksualiści egzystują bez szkody na innych ludziach, w przeciwieństwie do przykładów powyżej.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>Tak samo jak seryjni mordercy i gwałciciele. Ich też nazwiesz normalnymi?
>Tyle, że homoseksualiści egzystują bez szkody na innych ludziach, w przeciwieństwie do przykładów powyżej.

Nie powiedzialbym. Nic nie mam do geja o ile nie obnosi sie z swoja orientacja i siedzi z tym w domu. DO pedałów na demonstracjach kazałbym strzelać. Nie są normalni i tyle. Normalny zwiazek to heteroseksualny
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)
> Nie są normalni i tyle. Normalny zwiazek to heteroseksualny

Aha, czyli działanie w stylu "jesteś głupi i masz wszy". Mało ambitnie. Za to gdy heteroseksualiści mieliby demostracje to nikomu by to nie przeszkadzało. A może homoseksualiści po prostu chcą być sobą, niczego nie udawać i żyć swobodnie w zgodzie ze swoją naturą? Ale nie, przecież są nienormalni i tyle.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>> Nie są normalni i tyle. Normalny zwiazek to heteroseksualny
>Aha, czyli działanie w stylu "jesteś głupi i masz wszy". Mało ambitnie. Za to gdy heteroseksualiści mieliby demostracje to nikomu by to nie przeszkadzało. A może homoseksualiści po prostu chcą być sobą, niczego nie udawać i żyć swobodnie w zgodzie ze swoją naturą? Ale nie, przecież są nienormalni i tyle.
>

A ktoś im tego zabrania? Chodzimy z karabinami i ich zabijamy bo są gejami? To raczej oni stosują metody terrorystyczne i nachalnie propaguja swą odmienność. I NIE są normalni. Homoseksualizm to zaburzenie seksualne nie choroba. Wyobrażasz sobie świat z samymi gejami?
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)

>A ktoś im tego zabrania?

Nie zabrania, lecz utrudnia.

>Chodzimy z karabinami i ich zabijamy bo są gejami?

Czasem łatwiej zabić słowem.

>To raczej oni stosują metody terrorystyczne i nachalnie propaguja swą odmienność.

W każdej grupie społecznej są osoby, które nachalnie reprezentują swoje poglądy i preferencje. Tak, jak w chrześcijaństwie "wyznawcy" Pana Rydzyka, tak w szeregach homoseksualistów znajdują się tacy ludzie, jednak dzieje się tak przez ich nachalność, czyli cechę charakteru, który nie jest zależny od orientacji seksualnej.

>I NIE są normalni. Homoseksualizm to zaburzenie seksualne nie choroba.

Otóż homoseksualizm jest uznany już od dawien dawna za orientację seksualną obok heteroseksualizmu i biseksualizmu. A to, że sądzisz, iż to zaburzenie seksualne to, po pierwsze Twoje subiektywne zdanie, którego nie poparłeś żadnymi racjonalnymi argumentami (a takim bynajmniej nie jest "nie są normalni i tyle").
Po drugie uważam, że wynika to z Twojej niewiedzy i uprzedzeń.

>Wyobrażasz sobie świat z samymi gejami?

Nie, ponieważ musi być zachowana równowaga. To tak, jakbym zapytała, czy wyobrażasz sobie świat z samymi kobietami.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>A ktoś im tego zabrania?
>Nie zabrania, lecz utrudnia.
>>Chodzimy z karabinami i ich zabijamy bo są gejami?
>Czasem łatwiej zabić słowem.
>>To raczej oni stosują metody terrorystyczne i nachalnie propaguja swą odmienność.
>W każdej grupie społecznej są osoby, które nachalnie reprezentują swoje poglądy i preferencje. Tak, jak w chrześcijaństwie "wyznawcy" Pana Rydzyka, tak w szeregach homoseksualistów znajdują się tacy ludzie, jednak dzieje się tak przez ich nachalność, czyli cechę charakteru, który nie jest zależny od orientacji seksualnej.
>>I NIE są normalni. Homoseksualizm to zaburzenie seksualne nie choroba.
>Otóż homoseksualizm jest uznany już od dawien dawna za orientację seksualną obok heteroseksualizmu i biseksualizmu. A to, że sądzisz, iż to zaburzenie seksualne to, po pierwsze Twoje subiektywne zdanie, którego nie poparłeś żadnymi racjonalnymi argumentami (a takim bynajmniej nie jest "nie są normalni i tyle").
>Po drugie uważam, że wynika to z Twojej niewiedzy i uprzedzeń.
>>Wyobrażasz sobie świat z samymi gejami?
>Nie, ponieważ musi być zachowana równowaga. To tak, jakbym zapytała, czy wyobrażasz sobie świat z samymi kobietami.

Ja zaś uważam, ze jesteś kolejna tolerancyjną osoba bo uważasz się, ze jesteś bardzo światła jak inni na Zachodzie. Kobieto gdybyśmy dali mniejszościa specjalne przywileje to większość byłaby zagrożona bo mniejszość wiedziałaby, ze moze dyktować swoje warunku. Tak jest np z emigrantami w europejskich krajach.

Homoseksualiści powinni siedzieć cicho i nie wywlekać swoich spraw na światło dzienne. Czym im utrudniamy? Nie dajemy im praw do adopcji dzieci? I bardzo dobrze to zniszczyłoby psychike dziecka na zawsze!
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)

>Ja zaś uważam, ze jesteś kolejna tolerancyjną osoba bo uważasz się, ze jesteś bardzo światła jak inni na Zachodzie.

Czyżby? A może podasz mi przykład, w którym daje do zrozumienia, że się za taką uważam?

>Kobieto gdybyśmy dali mniejszościa specjalne przywileje to większość byłaby zagrożona bo mniejszość wiedziałaby, ze moze dyktować swoje warunku. Tak jest np z emigrantami w europejskich krajach.

Nie chodzi mi o przywileje, ale o zrozumienie i akceptacje.

>Homoseksualiści powinni siedzieć cicho i nie wywlekać swoich spraw na światło dzienne.

Może jakieś rzeczowe argumenty na poparcie Twojego zdania?

>Czym im utrudniamy? Nie dajemy im praw do adopcji dzieci? I bardzo dobrze to zniszczyłoby psychike dziecka na zawsze!

Utrudniamy swoją nietolerancją i pogardą.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>Ja zaś uważam, ze jesteś kolejna tolerancyjną osoba bo uważasz się, ze jesteś bardzo światła jak inni na Zachodzie.
>Czyżby? A może podasz mi przykład, w którym daje do zrozumienia, że się za taką uważam?

Swoja obroną osób z zaburzeniami

>>Kobieto gdybyśmy dali mniejszościa specjalne przywileje to większość byłaby zagrożona bo mniejszość wiedziałaby, ze moze dyktować swoje warunku. Tak jest np z emigrantami w europejskich krajach.
>Nie chodzi mi o przywileje, ale o zrozumienie i akceptacje.

Nikt ich nie zabija z tego powodu. Jeśli siedzą cicho nikt ich nie atakuje słownie ani innaczej
>>Homoseksualiści powinni siedzieć cicho i nie wywlekać swoich spraw na światło dzienne.
>Może jakieś rzeczowe argumenty na poparcie Twojego zdania?
nachalne propagowanie swojej orientacji jest sprzeczne z ogólnymi normami smaku (np całowanie sie na paradach)

>>Czym im utrudniamy? Nie dajemy im praw do adopcji dzieci? I bardzo dobrze to zniszczyłoby psychike dziecka na zawsze!
>Utrudniamy swoją nietolerancją i pogardą.
>

Pogardę odczuwam jedynie do idiotów zmuszajacych mnie do oglądania lizących sie facetów lub wyzywających mnie os homofobów
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)
>>>Ja zaś uważam, ze jesteś kolejna tolerancyjną osoba bo uważasz się, ze jesteś bardzo światła jak inni na Zachodzie.
>>Czyżby? A może podasz mi przykład, w którym daje do zrozumienia, że się za taką uważam?
>Swoja obroną osób z zaburzeniam
>>>Kobieto gdybyśmy dali mniejszościa specjalne przywileje to większość byłaby zagrożona bo mniejszość wiedziałaby, ze moze dyktować swoje warunku. Tak jest np z emigrantami w europejskich krajach.
>>Nie chodzi mi o przywileje, ale o zrozumienie i akceptacje.
>Nikt ich nie zabija z tego powodu. Jeśli siedzą cicho nikt ich nie atakuje słownie ani innaczej
>>>Homoseksualiści powinni siedzieć cicho i nie wywlekać swoich spraw na światło dzienne.
>>Może jakieś rzeczowe argumenty na poparcie Twojego zdania?
>nachalne propagowanie swojej orientacji jest sprzeczne z ogólnymi normami smaku (np całowanie sie na paradach)
>>>Czym im utrudniamy? Nie dajemy im praw do adopcji dzieci? I bardzo dobrze to zniszczyłoby psychike dziecka na zawsze!
>>Utrudniamy swoją nietolerancją i pogardą.
>>
>Pogardę odczuwam jedynie do idiotów zmuszajacych mnie do
oglądania lizących sie facetów lub wyzywających mnie os homofobów

Myślę, że tym akcentem zakończę tę rozmowę. Kiedyś ktoś na tym forum dał mi świetną radę - by nie dyskutować z homofobami. Teraz zamierzam ją wykorzystać.
09-03-2008 10:57 
 Ocena-1 na 1
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>>>Ja zaś uważam, ze jesteś kolejna tolerancyjną osoba bo uważasz się, ze jesteś bardzo światła jak inni na Zachodzie.
>>>Czyżby? A może podasz mi przykład, w którym daje do zrozumienia, że się za taką uważam?
>>Swoja obroną osób z zaburzeniam
>>>>Kobieto gdybyśmy dali mniejszościa specjalne przywileje to większość byłaby zagrożona bo mniejszość wiedziałaby, ze moze dyktować swoje warunku. Tak jest np z emigrantami w europejskich krajach.
>>>Nie chodzi mi o przywileje, ale o zrozumienie i akceptacje.
>>Nikt ich nie zabija z tego powodu. Jeśli siedzą cicho nikt ich nie atakuje słownie ani innaczej
>>>>Homoseksualiści powinni siedzieć cicho i nie wywlekać swoich spraw na światło dzienne.
>>>Może jakieś rzeczowe argumenty na poparcie Twojego zdania?
>>nachalne propagowanie swojej orientacji jest sprzeczne z ogólnymi normami smaku (np całowanie sie na paradach)
>>>>Czym im utrudniamy? Nie dajemy im praw do adopcji dzieci? I bardzo dobrze to zniszczyłoby psychike dziecka na zawsze!
>>>Utrudniamy swoją nietolerancją i pogardą.
>>>
>>Pogardę odczuwam jedynie do idiotów zmuszajacych mnie do
>oglądania lizących sie facetów lub wyzywających mnie os homofobów
>Myślę, że tym akcentem zakończę tę rozmowę. Kiedyś ktoś na tym forum dał mi świetną radę - by nie dyskutować z homofobami. Teraz zamierzam ją wykorzystać.

Wygodne jak się nie ma argumentów.
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)
>>>>>Ja zaś uważam, ze jesteś kolejna tolerancyjną osoba bo uważasz się, ze jesteś bardzo światła jak inni na Zachodzie.
>>>>Czyżby? A może podasz mi przykład, w którym daje do zrozumienia, że się za taką uważam?
>>>Swoja obroną osób z zaburzeniam
>>>>>Kobieto gdybyśmy dali mniejszościa specjalne przywileje to większość byłaby zagrożona bo mniejszość wiedziałaby, ze moze dyktować swoje warunku. Tak jest np z emigrantami w europejskich krajach.
>>>>Nie chodzi mi o przywileje, ale o zrozumienie i akceptacje.
>>>Nikt ich nie zabija z tego powodu. Jeśli siedzą cicho nikt ich nie atakuje słownie ani innaczej
>>>>>Homoseksualiści powinni siedzieć cicho i nie wywlekać swoich spraw na światło dzienne.
>>>>Może jakieś rzeczowe argumenty na poparcie Twojego zdania?
>>>nachalne propagowanie swojej orientacji jest sprzeczne z ogólnymi normami smaku (np całowanie sie na paradach)
>>>>>Czym im utrudniamy? Nie dajemy im praw do adopcji dzieci? I bardzo dobrze to zniszczyłoby psychike dziecka na zawsze!
>>>>Utrudniamy swoją nietolerancją i pogardą.
>>>>
>>>Pogardę odczuwam jedynie do idiotów zmuszajacych mnie do
>>oglądania lizących sie facetów lub wyzywających mnie os homofobów
>>Myślę, że tym akcentem zakończę tę rozmowę. Kiedyś ktoś na tym forum dał mi świetną radę - by nie dyskutować z homofobami. Teraz zamierzam ją wykorzystać.
>Wygodne jak się nie ma argumentów.

Argumenty mam, ale niezależnie od nich Ty mi powiesz (nie podając ŻADNYCH racjonalnych argumentów), że homoseksualiści są "nienormalni i tyle", a ja jestem "kolejną tolerancyjną osoba, bo uważam się, ze jestem bardzo światła jak inni na Zachodzie". Więc nie widze sensu, by w jakikolwiek sposób podejmować z Tobą dyskusję.
moralny "antychryst"
>Wygodne jak się nie ma argumentów.
Jak rozumiem, Twoim jedynym i najsilniejszym argumentem we wszelkich dyskusjach z kobietami jest "mały"? Nie masz argumentu większego?
moralny "antychryst"
> Kobieto gdybyśmy dali mniejszościa specjalne przywileje to większość byłaby zagrożona bo mniejszość wiedziałaby, ze moze dyktować swoje warunku.
A kto Ci powiedział, że mniejszość (człowiek) oczekuje od Was (homofobów) jakichkolwiek praw? Mamy własne i od Was (homofobów) niczego nam nie potrzeba. Niezależnie od tego, czy homofobów jest większość czy mniejszość. Zdrowych jest wystarczająco dużo.
moralny 'antychryst"
>A ktoś im tego zabrania? Chodzimy z karabinami i ich zabijamy bo są gejami?
Wyżej deklarowałeś właśnie coś takiego. Że nie będziesz strzelać tylko pod warunkiem, że ich nie będzie.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>A ktoś im tego zabrania? Chodzimy z karabinami i ich zabijamy bo są gejami?
>Wyżej deklarowałeś właśnie coś takiego. Że nie będziesz strzelać tylko pod warunkiem, że ich nie będzie.

Podaj cytat i przestań wmawiać jakieś głupoty
moralny "antychryst"
>>Wyżej deklarowałeś właśnie coś takiego. Że nie będziesz strzelać tylko pod warunkiem, że ich nie będzie.
>Podaj cytat i przestań wmawiać jakieś głupoty
Proszę bardzo, podaję, chociaż normalny człowiek pamięta co pisze, a jeśli nie pamięta, samodzielnie szuka własnego cytatu.
Oto cytat z Twojego postu:
>"DO pedałów na demonstracjach kazałbym strzelać. Nie są normalni i tyle."
Już pamiętasz? Wszystkich "nienormalnych" kazałbyś wystrzelać?
Wiesz, że z tym pomysłem nie jesteś w historii pierwszy?
moralny "antychryst"
>Nie powiedzialbym. Nic nie mam do geja o ile nie obnosi sie z swoja orientacja i siedzi z tym w domu.
A po co ma siedzieć w Twoim domu? Postaraj się o jego wzgledy to posiedzi.
>DO pedałów na demonstracjach kazałbym strzelać. Nie są normalni i tyle.
Jak to gwałciciel.
>Normalny zwiazek to heteroseksualny
Więc odczep się wreszcie od wszystkich normalnych.
moralny "antychryst"
>Tak samo jak seryjni mordercy i gwałciciele. Ich też nazwiesz normalnymi?
Morderców i gwałcicieli ludzi trudno nazwać normalnymi. Gdy ich ofiarami są homoseksualiści, to nazywa się takich homofobami, a mało kto uważa homofobów za normalnych (tylko oni sami).
09-03-2008 10:59 
 Ocena-1 na 1
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>Tak samo jak seryjni mordercy i gwałciciele. Ich też nazwiesz normalnymi?
>Morderców i gwałcicieli ludzi trudno nazwać normalnymi. Gdy ich ofiarami są homoseksualiści, to nazywa się takich homofobami, a mało kto uważa homofobów za normalnych (tylko oni sami).
>

Mało kto uważa Was dewiantów za normalnych (przypominasz mi swoja żarliwą obrona zboczenia i tekstami obrażającymi tzw homofobów pedała). Niej esteście nromalni. Gdyby na całym świecie ludzie byli tacy jak wy rasa ludzka by nie istniała. Jeśli byliby tylko tacy jak my przetrwałaby
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)
>>>Tak samo jak seryjni mordercy i gwałciciele. Ich też nazwiesz normalnymi?
>>Morderców i gwałcicieli ludzi trudno nazwać normalnymi. Gdy ich ofiarami są homoseksualiści, to nazywa się takich homofobami, a mało kto uważa homofobów za normalnych (tylko oni sami).
>>
>Mało kto uważa Was dewiantów za normalnych

Ta rozmowa zmierza w złym kierunku. Ten portal jest po to, by dyskutować, a nie wyzywać się nawzajem od dewiantów.

>(przypominasz mi swoja żarliwą obrona zboczenia i tekstami obrażającymi tzw homofobów pedała).

A Ty mi do złudzenia przypominasz homofoba, który nie posiada żadnych argumentów na poparcie swoich uprzedzeń.

>Niej esteście nromalni. Gdyby na całym świecie ludzie byli tacy jak wy rasa ludzka by nie istniała. Jeśli byliby tylko tacy jak my przetrwałaby

Życie nie ogranicza się tylko do rozrodu gatunku. Nie po to jesteśmy homo sapiens sapiens, żeby postępować wg zwierzęcych instynktów.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>>>Tak samo jak seryjni mordercy i gwałciciele. Ich też nazwiesz normalnymi?
>>>Morderców i gwałcicieli ludzi trudno nazwać normalnymi. Gdy ich ofiarami są homoseksualiści, to nazywa się takich homofobami, a mało kto uważa homofobów za normalnych (tylko oni sami).
>>>
>>Mało kto uważa Was dewiantów za normalnych
>Ta rozmowa zmierza w złym kierunku. Ten portal jest po to, by dyskutować, a nie wyzywać się nawzajem od dewiantów.
>>(przypominasz mi swoja żarliwą obrona zboczenia i tekstami obrażającymi tzw homofobów pedała).
>A Ty mi do złudzenia przypominasz homofoba, który nie posiada żadnych argumentów na poparcie swoich uprzedzeń.

To nie ja uciekam od rozmowy "Z homofobami sie nie rozmawia"

Ciekaw jestem czemu Ty nie dostałaś ostrzeżenia za wyzywanie mnie od homofobów a ja dostałem za nazywanie dewiantów dewiantami?
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)
>>>>>Tak samo jak seryjni mordercy i gwałciciele. Ich też nazwiesz normalnymi?
>>>>Morderców i gwałcicieli ludzi trudno nazwać normalnymi. Gdy ich ofiarami są homoseksualiści, to nazywa się takich homofobami, a mało kto uważa homofobów za normalnych (tylko oni sami).
>>>>
>>>Mało kto uważa Was dewiantów za normalnych
>>Ta rozmowa zmierza w złym kierunku. Ten portal jest po to, by dyskutować, a nie wyzywać się nawzajem od dewiantów.
>>>(przypominasz mi swoja żarliwą obrona zboczenia i tekstami obrażającymi tzw homofobów pedała).
>>A Ty mi do złudzenia przypominasz homofoba, który nie posiada żadnych argumentów na poparcie swoich uprzedzeń.

>To nie ja uciekam od rozmowy "Z homofobami sie nie rozmawia"

Mogę rozmawiać z homofobami, ale pod warunkiem, że chociaż mają jakieś argumenty. A ty ich nie masz.

>Ciekaw jestem czemu Ty nie dostałaś ostrzeżenia za wyzywanie mnie od homofobów a ja dostałem za nazywanie dewiantów dewiantami?

Bo homofob to nie jest słowo obraźliwe, a dewiant i owszem.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>>>>>Tak samo jak seryjni mordercy i gwałciciele. Ich też nazwiesz normalnymi?
>>>>>Morderców i gwałcicieli ludzi trudno nazwać normalnymi. Gdy ich ofiarami są homoseksualiści, to nazywa się takich homofobami, a mało kto uważa homofobów za normalnych (tylko oni sami).
>>>>>
>>>>Mało kto uważa Was dewiantów za normalnych
>>>Ta rozmowa zmierza w złym kierunku. Ten portal jest po to, by dyskutować, a nie wyzywać się nawzajem od dewiantów.
>>>>(przypominasz mi swoja żarliwą obrona zboczenia i tekstami obrażającymi tzw homofobów pedała).
>>>A Ty mi do złudzenia przypominasz homofoba, który nie posiada żadnych argumentów na poparcie swoich uprzedzeń.
>>To nie ja uciekam od rozmowy "Z homofobami sie nie rozmawia"
>Mogę rozmawiać z homofobami, ale pod warunkiem, że chociaż mają jakieś argumenty. A ty ich nie masz.

WIęcej od Ciebie. Zasłaniasz się tolerancją a nie masz argumentu. Nie rozumiesz, że homoseksualizm jest dewiacją seksualną?
>>Ciekaw jestem czemu Ty nie dostałaś ostrzeżenia za wyzywanie mnie od homofobów a ja dostałem za nazywanie dewiantów dewiantami?
>Bo homofob to nie jest słowo obraźliwe, a dewiant i owszem.
>
Może dla Ciebie nie jest. DLa mnie jest. Zreszta to pojęcia nijak ma sie do rzeczywistosci bo homofobia została wymyslona przez gejów.

Dewiant to nazwanie faktu. Są dewiacja seksualną
mralny "antychryst"
>WIęcej od Ciebie. Zasłaniasz się tolerancją a nie masz argumentu. Nie rozumiesz, że homoseksualizm jest dewiacją seksualną?
Nie rozumiesz, że nie o dewiacjach seksualnych tu rozmawiamy, bo nie są one żadnym problemem społecznym? Rozmawiamy o konieczności leczenia chorób psychicznych, więc nie zbaczaj stale z tematu.
moralny "antychryst"
>Ciekaw jestem czemu Ty nie dostałaś ostrzeżenia za wyzywanie mnie od homofobów a ja dostałem za nazywanie dewiantów dewiantami?
Może Ci to wyjaśnię. Dewiant, to człowiek z psychicznymi odchyłkami. Żaden nienormalny (chory psychicznie) nie ma się za chorego i zawsze innych o chorobę pomawia. Ona mówiąc, że jesteś homofobem, o żadne dewiacje Cię nie pomawia. Nazywa po prostu człowiekiem chorym. Ty w odpowiedzi szukasz chorych za Ciebie, choć nie potrafisz znaleźć im choroby. To proste. Ostrzeżenie dostałeś w ramach leczenia.
A nawiasem mówiąc, to wiesz, że człowiek rozumny (niezależnie od płci i orientacji seksualnej) to homo sapiens, a nie hetero sapiens? Wiesz, że to homo przetrwa wszystkie burze, a nie Ty?
placownik (17853 punktów)

>Mało kto uważa Was dewiantów za normalnych (przypominasz mi swoja żarliwą obrona zboczenia i tekstami obrażającymi tzw homofobów pedała). Niej esteście nromalni. Gdyby na całym świecie ludzie byli tacy jak wy rasa ludzka by nie istniała. Jeśli byliby tylko tacy jak my przetrwałaby

   Ten rodzaj argumentacji nie jest na naszym forum normalny. Pod tym względem masz prawo czuć się dewiantem. A takich dewiantów nie będziemy tutaj tolerować. Jeśli Twój stan nie poprawi się zostaniesz zbanowany.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>Mało kto uważa Was dewiantów za normalnych (przypominasz mi swoja żarliwą obrona zboczenia i tekstami obrażającymi tzw homofobów pedała). Niej esteście nromalni. Gdyby na całym świecie ludzie byli tacy jak wy rasa ludzka by nie istniała. Jeśli byliby tylko tacy jak my przetrwałaby
>   Ten rodzaj argumentacji nie jest na naszym forum normalny. Pod tym względem masz prawo czuć się dewiantem. A takich dewiantów nie będziemy tutaj tolerować. Jeśli Twój stan nie poprawi się zostaniesz zbanowany.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


Ach kocham tę Waszą "wolnosć wypowiedzi"
moralny "antychryst"
>Ach kocham tę Waszą "wolnosć wypowiedzi"
Każdy ma co kocha:
Mało kto uważa Was dewiantów za normalnych (przypominasz mi swoja żarliwą obrona zboczenia i tekstami obrażającymi tzw homofili homofoba). Niej esteście nromalni. Gdyby na całym świecie ludzie byli tacy jak wy rasa ludzka by nie istniała. Jeśli byliby tylko tacy jak my przetrwałaby

Dodam ,że nie tylko przetrwałaby, ale przetrwała i przetrwa.
moralny "antychryst"
> Niej esteście nromalni. Gdyby na całym świecie ludzie byli tacy jak wy rasa ludzka by nie istniała. Jeśli byliby tylko tacy jak my przetrwałaby
Na szczęście Twoja "rasa"(homofobów) szans na przetrwanie żadnych nie ma. O ludzi się nie martw. Przetrwają bez Ciebie.
moralny "antychryst"
>Od kiedy homoseksualizm jest normą albo zwyczajem?!
A kto, oprócz homofobów uznaje homoseksualizm za normę lub zwyczaj? Zarówno za normę jak ludzki zwyczaj przyjęto raczej tolerancję, której brakuje homofobom, a nie tym, którzy są od niej wolni. Homofobom należy się opieka i leczenie, a nie promowanie ich fobii.
09-03-2008 11:00 
 Ocena-1 na 1
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>Od kiedy homoseksualizm jest normą albo zwyczajem?!
>A kto, oprócz homofobów uznaje homoseksualizm za normę lub zwyczaj? Zarówno za normę jak ludzki zwyczaj przyjęto raczej tolerancję, której brakuje homofobom, a nie tym, którzy są od niej wolni. Homofobom należy się opieka i leczenie, a nie promowanie ich fobii.
>

Fobia ta istnieje w waszych chorych umysłach. To was należy leczyć (szczególnie waszego idola Biedronia)
moralny "antychryst"
>Fobia ta istnieje w waszych chorych umysłach. To was należy leczyć (szczególnie waszego idola Biedronia)
Lecz kogo chcesz. Wszystkich Kowalskich możesz leczyć. Przestań się tylko wpatrywać w Biedronia jak w obrazek i zacznij się samodzielnie z tej obsesji leczyć.
moralny "antychryst"
>Nie widzisz, że jesli kiedykowiek powiesz, że Parada Równości ci sie nei podoba albo nie podoba ci sie nachalne promowanie swojej orientacji jesteś nazywany homofobem?
Po co wiec własną orientację tak nachalnie promujesz?
Nie rozumiesz, że jeśli mówisz, że nie podobają Ci się walka o prawne równouprawnienie mężczyzn z kobietami i odwrotnie to jesteś szowinistą? Nie rozumiesz, że to praw płodu nie wolno zrównywać z prawami dziecka i dorosłego człowieka, a nie praw jednego dorosłego człowieka z drugim?
>W USA były przypadki atakowania tzw Homofobów...
Może tym mianem określono ludzi tolerancyjnych (np. uczestników jakiejś parady równości), którzy nigdy nikogo nie atakują?
>Nie ma co udawać, ze homo są normalni
Nie każdy "homo" to zaraz homofob. Wśród "homo" są także homoseksualiści, a oni są normalni.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>Nie widzisz, że jesli kiedykowiek powiesz, że Parada Równości ci sie nei podoba albo nie podoba ci sie nachalne promowanie swojej orientacji jesteś nazywany homofobem?
>Po co wiec własną orientację tak nachalnie promujesz?
>Nie rozumiesz, że jeśli mówisz, że nie podobają Ci się walka o prawne równouprawnienie mężczyzn z kobietami i odwrotnie to jesteś szowinistą? Nie rozumiesz, że to praw płodu nie wolno zrównywać z prawami dziecka i dorosłego człowieka, a nie praw jednego dorosłego człowieka z drugim?
"Płód" jest człowiekiem.
>>W USA były przypadki atakowania tzw Homofobów...
>Może tym mianem określono ludzi tolerancyjnych (np. uczestników jakiejś parady równości), którzy nigdy nikogo nie atakują?

Nie nigdy - jestescie bandą homoseksualnych terrorystów, pchacie wszędzie te kolorowe flagi i myślicie, że was lubią
>>Nie ma co udawać, ze homo są normalni
>Nie każdy "homo" to zaraz homofob. Wśród "homo" są także homoseksualiści, a oni są normalni.
>

Cóż, skoro dla Ciebie dwaj lizący się faceci są normalni pojedź do Holandii. bedzie to dla ciebie raj
moralny "antychryst"
>"Płód" jest człowiekiem.
I dlatego właśnie masz prawa płodu, wiec się nie denerwuj, że normalni mają ich "trochę" więcej od Ciebie. Spoko!!! Tak jest dobrze.
>Nie nigdy - jestescie bandą homoseksualnych terrorystów, pchacie wszędzie te kolorowe flagi i myślicie, że was lubią
I my tak wszyscy? Nie wyłączając heteroseksualnych? Strasznie biedny jesteś, skoro tak Cię wszyscy osaczyli.
>Cóż, skoro dla Ciebie dwaj lizący się faceci są normalni pojedź do Holandii. bedzie to dla ciebie raj
Wiesz, zdecydowanie wolę lizać tych, którzy mnie wzajemnie liżą, niż jak Ty oblizywać się na widok liżących. Sam sobie jedź do Holandii, lub na festiwal w Rio. Możesz też ślinić się na widok piesków i kotków, a nawet dzieci. Każdy ma własne seksualne preferencje, a dopóki wszystkie Twoje na ślinieniu się kończą, żadna z nich mi nie przeszkadza.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>>"Płód" jest człowiekiem.
>I dlatego właśnie masz prawa płodu, wiec się nie denerwuj, że normalni mają ich "trochę" więcej od Ciebie. Spoko!!! Tak jest dobrze.
>>Nie nigdy - jestescie bandą homoseksualnych terrorystów, pchacie wszędzie te kolorowe flagi i myślicie, że was lubią
>I my tak wszyscy? Nie wyłączając heteroseksualnych? Strasznie biedny jesteś, skoro tak Cię wszyscy osaczyli.
>>Cóż, skoro dla Ciebie dwaj lizący się faceci są normalni pojedź do Holandii. bedzie to dla ciebie raj
>Wiesz, zdecydowanie wolę lizać tych, którzy mnie wzajemnie liżą, niż jak Ty oblizywać się na widok liżących. Sam sobie jedź do Holandii, lub na festiwal w Rio. Możesz też ślinić się na widok piesków i kotków, a nawet dzieci. Każdy ma własne seksualne preferencje, a dopóki wszystkie Twoje na ślinieniu się kończą, żadna z nich mi nie przeszkadza.
>
Moze Ty i twoi kumple spod znaku tęczowych flag toleruja ślinienie sie na widok zwierząt i dzieci. Moi koledzy i ja już nie. Zapewniam, ze jesteście mniejszoscią ,która lubi myśleć o sobie jako o światłej elicie:D

Wyzwiesz mnie od ciemnogrodu i faszystów? Wole być juz brunatny niz mieć do czynienia z takimi jak wy
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)
>>>"Płód" jest człowiekiem.
>>I dlatego właśnie masz prawa płodu, wiec się nie denerwuj, że normalni mają ich "trochę" więcej od Ciebie. Spoko!!! Tak jest dobrze.
>>>Nie nigdy - jestescie bandą homoseksualnych terrorystów, pchacie wszędzie te kolorowe flagi i myślicie, że was lubią
>>I my tak wszyscy? Nie wyłączając heteroseksualnych? Strasznie biedny jesteś, skoro tak Cię wszyscy osaczyli.
>>>Cóż, skoro dla Ciebie dwaj lizący się faceci są normalni pojedź do Holandii. bedzie to dla ciebie raj
>>Wiesz, zdecydowanie wolę lizać tych, którzy mnie wzajemnie liżą, niż jak Ty oblizywać się na widok liżących. Sam sobie jedź do Holandii, lub na festiwal w Rio. Możesz też ślinić się na widok piesków i kotków, a nawet dzieci. Każdy ma własne seksualne preferencje, a dopóki wszystkie Twoje na ślinieniu się kończą, żadna z nich mi nie przeszkadza.
>>
>Moze Ty i twoi kumple spod znaku tęczowych flag toleruja ślinienie sie na widok zwierząt i dzieci. Moi koledzy i ja już nie. Zapewniam, ze jesteście mniejszoscią ,która lubi myśleć o sobie jako o światłej elicie:D
>Wyzwiesz mnie od ciemnogrodu i faszystów? Wole być juz brunatny niz mieć do czynienia z takimi jak wy

Mam, w imieniu swoim i innych racjonalistów, małą prośbę. Czy moglibyście już skończyć tę bezsensowną kłótnię? Oboje piszecie totalne głupoty, które nie zmierzają do niczego. Jak chcecie sobie nawrzucać to wymieńcie się e-mailami lub numerami gg.
09-03-2008 20:27 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Wole być juz brunatny niz mieć do czynienia z takimi jak wy

   Przez najbliższy tydzień będziesz mógł odpocząć od naszego towarzystwa. Masz tygodniowego bana.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)
>>Wole być juz brunatny niz mieć do czynienia z takimi jak wy
>   Przez najbliższy tydzień będziesz mógł odpocząć od naszego towarzystwa. Masz tygodniowego bana.
>   Pozdrawiam

Uff... Jaka cisza... Jaki spokój...
stilgar (7322 punktów)
>>Wole być juz brunatny niz mieć do czynienia z takimi jak wy
>   Przez najbliższy tydzień będziesz mógł odpocząć od naszego towarzystwa. Masz tygodniowego bana.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Brawo! Już się zaczynałem zastanawiać, czemu modzi na to nie reagują, a tu proszę, wystarczyło trochę poczekać
moralny "antychryst"
>Brawo! Już się zaczynałem zastanawiać, czemu modzi na to nie reagują, a tu proszę, wystarczyło trochę poczekać
Rzeczywiście brawo, ale...On teraz będzie czytał, czyli się uczył. A co my będziemy robić? Znajdzie się drugi taki model do poznawania?
moralny "antychryst"
>Moze Ty i twoi kumple spod znaku tęczowych flag toleruja ślinienie sie na widok zwierząt i dzieci. Moi koledzy i ja już nie.
No to po co się ślinicie na widok czyjegokolwiek seksualizmu? Normalni mężczyźni i normalne kobiety na Wasz widok nie ślinią się nawet odrobinę. Wręcz przeciwnie. Raczej nie chce im się na Was patrzyć, wiec wzrok odwracają. Masz im to za złe? Chyba nie, bo zgodnie z deklaracją jesteś tylko homofobem, a nie ekshibicjonistą.
Książę Palownik
Sprawa nienormalności homoseksualistów to sprawa jasna - homoseksualizm nie jest "normą", inaczej już dawno ślad po ludzkości by zaginął.

Inna sprawa, ciekawsza, to sposób, w jaki homofile bronią zaburzenia homoseksualnego. Homofile to nie tylko homoseksualiści, ale również wiele jednostek o lewicowych, nienaturalnych i nie zdroworozsądkowych poglądach.

Homofile nie zauważają, że promocja homoseksualizmu może grozić szkodliwymi demograficznie zmianami. Nie mamy wiedzy o wpływie nachalnego promowania homoseksualizmu i innych zboczeń na tożsamość psychoseksualną członków społeczeństwa - a chodzi tu o dzieci, a szczególnie te, które homoseksualiści chcieliby adoptować. Myślę, że to, co proponują homofile - czyli przyznanie homoseksualistom praw tworzenia rodziny (jakkolwiek termin "rodzina" wygląda w kontekście homoseksualizmu dziwacznie) zawierającej dzieci jest eksperymentem na tożsamości psychoseksualnej dzieci, które może ów eksperyment okaleczyć, uniemożliwić spełnianie drugiego prawa biologicznego, a przez to wpływać destrukcyjnie na strukturę demograficzna społeczeństwa.

Homofile powinni się nad tym zastanowić.
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)
>Sprawa nienormalności homoseksualistów to sprawa jasna - homoseksualizm nie jest "normą", inaczej już dawno ślad po ludzkości by zaginął.

"Normą" w sensie, że nie jest to żaden incydent. Homoseksualizm istnieje od zawsze, jest ich mało, ale regularnie rodzą się jako 6% populacji.

>Inna sprawa, ciekawsza, to sposób, w jaki homofile bronią zaburzenia homoseksualnego.

Homoseksualizm jest orientacją seksualną, nie zaburzeniem.

Homofile to nie tylko homoseksualiści, ale również wiele jednostek o lewicowych, nienaturalnych i nie zdroworozsądkowych poglądach.
>Homofile nie zauważają, że promocja homoseksualizmu może grozić szkodliwymi demograficznie zmianami. Nie mamy wiedzy o wpływie nachalnego promowania homoseksualizmu i innych zboczeń na tożsamość psychoseksualną członków społeczeństwa - a chodzi tu o dzieci, a szczególnie te, które homoseksualiści chcieliby adoptować. Myślę, że to, co proponują homofile - czyli przyznanie homoseksualistom praw tworzenia rodziny (jakkolwiek termin "rodzina" wygląda w kontekście homoseksualizmu dziwacznie) zawierającej dzieci jest eksperymentem na tożsamości psychoseksualnej dzieci, które może ów eksperyment okaleczyć, uniemożliwić spełnianie drugiego prawa biologicznego, a przez to wpływać destrukcyjnie na strukturę demograficzna społeczeństwa.
>Homofile powinni się nad tym zastanowić.

Orientacja rodzica nigdy nie zmienia orientacji dziecka. Tak, jak dziecko, które rodzi się hoomoseksualne nie zmieni swojej orientacji na heteroseksualną, tak i na odwrót. Oczywiście adopcja w związku homo może mieć negatywny wpływ na psychike dziecka. Dlatego właśnie i społeczeństwo, i homoseksualiści muszą być w pełni gotowi na takie adopcje. Jeszcze bardzo wiele musi się w Polsce zmienić, by było to możliwe. Może za 10, 15 lat uda się to.
Książę Palownik
>Orientacja rodzica nigdy nie zmienia orientacji dziecka.

Tego nie wiemy. Nie ma empirycznych danych - żeby były, trzeba do takich adopcji dopuścić i zbadać tą grupę dzieci. Nie wiadomo, czy dziecko z wrodzonym homoseksualizmem nie jest zmieniane przez życie w rodzinie heteroseksualnej - bo człowiek odkrywa swoją tożsamość seksualną po upływie dość długiego czasu. Można powiedzieć, że jest niewykluczone, że dzieci rodzące się jako potencjalnie homoseksualne zmieniają swoją orientację zanim odkryją swoją seksualność.

Podobnie na odwrót - nie wiemy, czy życie w rodzinie homoseksualnej nie zmieni wrodzonej tożsamości seksualnej dziecka. Nie wiemy, bo nie ma wystarczająco licznej grupy do badań empirycznych, gdyż przepisy zabraniają tworzenia takiej grupy dzieci.

Mam nadzieję, że nadal będą zabraniały, bo nie sądzę, że mamy prawo robić z kogokolwiek królika doświadczalnego i przekonywać się na jego przykładzie, czy jest tak czy siak.
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)
>>Orientacja rodzica nigdy nie zmienia orientacji dziecka.
>Tego nie wiemy. Nie ma empirycznych danych - żeby były, trzeba do takich adopcji dopuścić i zbadać tą grupę dzieci. Nie wiadomo, czy dziecko z wrodzonym homoseksualizmem nie jest zmieniane przez życie w rodzinie heteroseksualnej - bo człowiek odkrywa swoją tożsamość seksualną po upływie dość długiego czasu. Można powiedzieć, że jest niewykluczone, że dzieci rodzące się jako potencjalnie homoseksualne zmieniają swoją orientację zanim odkryją swoją seksualność.
>Podobnie na odwrót - nie wiemy, czy życie w rodzinie homoseksualnej nie zmieni wrodzonej tożsamości seksualnej dziecka. Nie wiemy, bo nie ma wystarczająco licznej grupy do badań empirycznych, gdyż przepisy zabraniają tworzenia takiej grupy dzieci.
>Mam nadzieję, że nadal będą zabraniały, bo nie sądzę, że mamy prawo robić z kogokolwiek królika doświadczalnego i przekonywać się na jego przykładzie, czy jest tak czy siak.

Może nie badania, ale zostały przeprowadzone liczne raporty i obserwacje rodzin homoseksualnych w innych krajach. Wynikło z nich, że wpływ na orientacje dziecka mają jedynie pary, które nie były gotowe i kompetentne do adopcji.
Książę Palownik
>>>Orientacja rodzica nigdy nie zmienia orientacji dziecka.

To powyżej to Twoja teza. Teraz jej zaprzeczasz - mówisz, że tylko nieprzygotowani homoseksualiści mają wpływ na orientację seksualną dzieci. Obawiam się, że to ostatnie jest wyssane z palca, zważywszy, że w dwóch kolejnych wypowiedziach dajesz sprzeczne stwierdzenia.

A i jeszcze jedno - homoseksualista nie może być rodzicem (poza przypadkami ingerencji technicznej).
Katarzyna Wojtanowska (230 punktów)
>>>>Orientacja rodzica nigdy nie zmienia orientacji dziecka.
>To powyżej to Twoja teza.

Czyżby? Moja i wszystkich seksuologów. A tutaj proszę rzeczowy argument:

Najwięcej negatywnych emocji budzi adopcja dzieci przez pary homoseksualne. Czy osoby homoseksualne mogą wychowywać dzieci?

Uważam, że nie ma żadnych przeciwskazań. Dom, ciepło domowe, gwiazdka i dwóch facetów, którzy darzą dziecko uczuciem jest zdecydowanie lepsze niż samotność w domu dziecka. Orientacji seksualnej nie można nabyć poprzez wychowanie. To są kolejne lęki i fobie naszego społeczeństwa.

To fragment wywiadu z Wiesławem Czernikiewiczem, seksuologiem
z Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego.

P.S. Link do wywiadu - www.homoseksualizm.pl/czernikiewicz.html
moralny "antychryst"
>A i jeszcze jedno - homoseksualista nie może być rodzicem (poza przypadkami ingerencji technicznej).
Chyba pomyliłeś homoseksualistę z impotentem? Nie o impotencji tu rozmawiamy.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

Najpierw twierdzisz to:
Orientacja rodzica nigdy nie zmienia orientacji dziecka

a potem to:
wpływ na orientacje dziecka mają jedynie pary, które nie były gotowe i kompetentne do adopcji

Więc jak to jest?

Sprzeciwiając się homoadopcji warto podkreślić, że każdy człowiek, także homoseksualista, ma interes w heteroseksualności własnego potomka. Cecha ta jako podstawa rozrodu jest bodaj najbardziej pożądanym walorem własnego potomka. Stąd można z dużą dozą prawdopodobieństwa domniemywać, że i homoseksualiści zadbają o heteroorientację własnych dzieci. Nie ma jednak biologicznego powodu oczekiwanie heteroseksualizmu od wyposażonego w cudze geny dziecka adoptowanego. Stąd biorą się obawy ogółu społeczeństwa wobec homoadopcji.

I są to obawy racjonalne, bo każde małoletnie dziecko w każdej chwili może zostać osierocone. A potem przez kogoś adoptowane.

.
moralny "antychryst"
> Sprzeciwiając się homoadopcji warto podkreślić, że każdy człowiek, także homoseksualista, ma interes w heteroseksualności własnego potomka. Cecha ta jako podstawa rozrodu jest bodaj najbardziej pożądanym walorem własnego potomka. Stąd można z dużą dozą prawdopodobieństwa domniemywać, że i homoseksualiści zadbają o heteroorientację własnych dzieci. Nie ma jednak biologicznego powodu oczekiwanie heteroseksualizmu od wyposażonego w cudze geny dziecka adoptowanego. Stąd biorą się obawy ogółu społeczeństwa wobec homoadopcji.
>I są to obawy racjonalne, bo każde małoletnie dziecko w każdej chwili może zostać osierocone. A potem przez kogoś adoptowane.
.
Racjonalne są. Tyle, że nie mają związku z homoseksualizmem rodziców (ani naturalnych, ani adopcyjnych). Mają związek jedynie z orientacją seksualną dziecka.
A zresztą nadal nie zajmujemy się przyczynami homoseksualizmu (są naturalne, wiec nie ma po co się nimi zajmować), tylko prawem takiego homoseksualnego dziecka gdy dorośnie, do wyboru na całe życie partnera dowolnej płci. I nie zajmujemy się tym, co zrobić z dzieckiem homoseksualisty, gdy homofob rodzica zabije, tylko jak uchronić je przed osieroceniem.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Racjonalne są. Tyle, że nie mają związku z homoseksualizmem rodziców (ani naturalnych, ani adopcyjnych).
Mają, bo dotyczą możliwości adoptowania dzieci przez homoseksualistów.
.
moralny "antychryst"
>>Racjonalne są. Tyle, że nie mają związku z homoseksualizmem rodziców (ani naturalnych, ani adopcyjnych).
>Mają, bo dotyczą możliwości adoptowania dzieci przez homoseksualistów.
Nie mają, bo takiej możliwości nie ma (nie mają wiec czego dotyczyć)
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>możliwości adoptowania dzieci przez homoseksualistów
>takiej możliwości nie ma
Prawnej. A moje obawy stąd, że widać silną presję na dopuszczenie homoadopcji.

Ale ponieważ wielkimi krokami możliwość taka nadchodzi, mam projekt, by wzorem deklarowania narządów do przeszczepu w razie własnej śmierci, deklarować też dopuszczenie adoptowania własnych dzieci przez pary homoseksualne. Kto takiej deklaracji nie złoży, tego dziecko może zostać adoptowane wyłącznie przez parę hetero.
.
moralny "antychryst"
>>>możliwości adoptowania dzieci przez homoseksualistów
>>takiej możliwości nie ma
>Prawnej. A moje obawy stąd, że widać silną presję na dopuszczenie homoadopcji.
Kompletnie takiej presji nie dostrzegam. Dostrzegam jedynie presję na zrównanie praw mężczyzn z prawami kobiet, a tym samym danie homoseksualistom prawa do zawierania związków małżeńskich.
> Ale ponieważ wielkimi krokami możliwość taka nadchodzi, mam projekt, by wzorem deklarowania narządów do przeszczepu w razie własnej śmierci, deklarować też dopuszczenie adoptowania własnych dzieci przez pary homoseksualne. Kto takiej deklaracji nie złoży, tego dziecko może zostać adoptowane wyłącznie przez parę hetero..
Nie zgadzam się, bo nie zgadzam się na ŻADNE ograniczanie praw dzieci, obowiązków sądów rodzinnych lub zaniżanie kryteriów oceny kwalifikacji osoby/pary zgłaszającej chęć adopcji. Poza tym, jeśli chcesz wyręczyć prawo i prawników w doborze rodziców adopcyjnych akurat dla Twoich dzieci, to możesz przecież osobiście ich wybrać. Nie mam tylko pewności, czy powinnaś mieć prawo wybrania na takich rodziców obcą mu parę homoseksualną.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>nie zgadzam się na ŻADNE ograniczanie praw dzieci
Prawa dziecka ogranicza się dla jego bezpieczeństwa.

>jeśli chcesz wyręczyć prawo i prawników w doborze rodziców adopcyjnych akurat dla Twoich dzieci
Chcę im wytyczyć granicę.

>możesz przecież osobiście ich wybrać
Nie znam żadnych amatorów adopcji.
.
moralny "antychryst"
>>nie zgadzam się na ŻADNE ograniczanie praw dzieci
>Prawa dziecka ogranicza się dla jego bezpieczeństwa.
Zgoda na adoptowanie dziecka przez homo lub heteroseksualistów, to zgoda na adoptowanie go przez byle kogo.
>>jeśli chcesz wyręczyć prawo i prawników w doborze rodziców adopcyjnych akurat dla Twoich dzieci
>Chcę im wytyczyć granicę.
Dając im prawo do adoptowania Twojego dziecka przez byle kogo?
>>możesz przecież osobiście ich wybrać
>Nie znam żadnych amatorów adopcji.
To nie szukaj ich ani wśród homoseksualistów, ani Murzynów. Jeśli nie potrafisz wskazać ich w rodzinie, to pozwól dzieciom i sądom wybrać najlepszych z możliwych.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Zgoda na adoptowanie dziecka przez homo lub heteroseksualistów, to zgoda na adoptowanie go przez byle kogo.
Czyli uważasz, że zarówno homo, jaki i hetero, to "byle kto".

>>Nie znam żadnych amatorów adopcji.
>pozwól dzieciom i sądom wybrać najlepszych z możliwych.
Oczywiście! (Z wyłączeniem homo.)
.
moralny "antychryst"
>Czyli uważasz, że zarówno homo, jaki i hetero, to "byle kto".
No a kto? Przecież każdy jest taki lub taki.
>>pozwól dzieciom i sądom wybrać najlepszych z możliwych.
>Oczywiście! (Z wyłączeniem homo.)
To stanowczo za małe wyłączenie. Współczesne prawo ma tych wyłączeń znacznie więcej i dużo ważniejszych (np.pedofilia, nieodpowiedzialność itp.). Ciągle za bardzo chcesz ograniczyć prawa zarówno sądów jak dzieci. Coś za życzliwa jesteś dla homoseksualistów i w ogóle rodziców adopcyjnych. Oni nie są i nadal nie mogą być ważniejsi od bezpieczeństwa i dobra dzieci.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>Z wyłączeniem homo.
>To stanowczo za małe wyłączenie.
Dalsze wyłączenia na ogólnych zasadach, ale jako dalsze, a w miarę dojrzałości dziecka wg jego, już nie ograniczanego moim wyboru.
.
moralny "antychryst"
>>>Z wyłączeniem homo.
>>To stanowczo za małe wyłączenie.
>Dalsze wyłączenia na ogólnych zasadach, ale jako dalsze, a w miarę dojrzałości dziecka wg jego, już nie ograniczanego moim wyboru.
Ja proponuję jednak wyłączyć prawa ludzi dorosłych (zarówno homo jak hetero)z praw dzieci, bo żadnemu dorosłemu się one nie należą. Tylko i WYŁĄCZNIE dzieciom. Jak na mój gust, stanowczo jesteś zbyt liberalna wobec dorosłych. Moim zdaniem, walkę o liberalizację praw adopcyjnych przegrasz. Walcz dalej, ale kompletnie nie rozumiem, co ci tak na tych homoadopcjach zależy. Nawet homoseksualiści walczą tylko o realizację, a nie liberalizację prawa.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Ja proponuję jednak wyłączyć prawa ludzi dorosłych (zarówno homo jak hetero)z praw dzieci, bo żadnemu dorosłemu się one nie należą.
Wyłączenie części z całości zmniejszy całość - tu stracą więc dzieci na rzecz dorosłych. (Choć nie wiem co stracą, bo nie raczyłeś wspomnieć.)

>kompletnie nie rozumiem, co ci tak na tych homoadopcjach zależy.
Zależy mi na eliminowaniu homoadopcji, gdyby do nich dopuszczono.
.
moralny "antychryst"
>Wyłączenie części z całości zmniejszy całość - tu stracą więc dzieci na rzecz dorosłych. (Choć nie wiem co stracą, bo nie raczyłeś wspomnieć.)
Co stracą, gdy rodzice naturalni nabędą prawo zostawiania ich w spadku homoseksualistom (bo coś takiego zdaje się proponujesz)? Moim zdaniem stracą prawo do normalnej adopcji.
>Zależy mi na eliminowaniu homoadopcji, gdyby do nich dopuszczono.
Ładna eliminacja. Przez dopuszczenie.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>rodzice naturalni nabędą prawo zostawiania ich w spadku homoseksualistom
Nie takie sadyzmy się zdarzają wobec dzieci, czyhająca legalna homoadopcja jest tylko jedną z nich. Ale konieczność przyzwalania na nią uchroni przynajmniej większość. Zaś reszta ma szansę homoadopcji uniknąć, gdy oferta homoseksualnej pary nie zdobędzie najwyższego uznania komisji adopcyjnej.

>Moim zdaniem stracą prawo do normalnej adopcji.
Nie. Jest tylko ryzyko dla nielicznych.

>>Zależy mi na eliminowaniu homoadopcji, gdyby do nich dopuszczono.
>Ładna eliminacja. Przez dopuszczenie.
W warunkach zalegalizowanej homoadopcji domniemanie niezgody na nią właśnie wyeliminuje większość przypadków.
.
moralny "antychryst"
>Nie takie sadyzmy się zdarzają wobec dzieci, czyhająca legalna homoadopcja jest tylko jedną z nich.
Jak nie będziesz na nią nalegać to i przestanie czyhać. Absolutnie nie zgadzam się na Twoją propozycję zgody na traktowania dzieci jak własnych narządów, a nawet gorzej (zostawiania ich w spadku AKURAT homoseksualistom). Zostawianie dzieci homoseksualistom to rzeczywiście zboczenie, a na prawne wspieranie zboczeńców nie tylko ja się nie zgadzam.
> Ale konieczność przyzwalania na nią uchroni przynajmniej większość.
Prawo ma chronić wszystkie dzieci, a nie ich większość. Nie ma, nie było i nie bedzie najmniejszej konieczności takiego przyzwalania.
>>Moim zdaniem stracą prawo do normalnej adopcji.
>Nie. Jest tylko ryzyko dla nielicznych.
Ale po co Ci to ryzyko?
>>Ładna eliminacja. Przez dopuszczenie.
>W warunkach zalegalizowanej homoadopcji domniemanie niezgody na nią właśnie wyeliminuje większość przypadków.
Nie zgadzam się na taką legalizację. Jestem za równouprawnieniem kobiet i mężczyzn i nie mieszaniem w to praw dzieci.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>W warunkach zalegalizowanej homoadopcji domniemanie niezgody na nią właśnie wyeliminuje większość przypadków.
>Nie zgadzam się na taką legalizację.
Bardzo słusznie.
.
moralny "antychryst"
>>>W warunkach zalegalizowanej homoadopcji domniemanie niezgody na nią właśnie wyeliminuje większość przypadków.
>>Nie zgadzam się na taką legalizację.
>Bardzo słusznie.
To po co w ogóle o możliwości jej dopuszczenia rozmawiamy? Homoseksualiści mają mieć prawo do zawierania związków małżeńskich na normalnych, a nie jakichś szczególnych warunkach (bez ŻADNYCH praw dodatkowych wobec kogokolwiek).
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>>>W warunkach zalegalizowanej homoadopcji...
>>>Nie zgadzam się na taką legalizację.
>>Bardzo słusznie.
>To po co w ogóle o możliwości jej dopuszczenia rozmawiamy?
Bo jesteśmy realistami.

>Homoseksualiści mają mieć prawo do zawierania związków małżeńskich na normalnych, a nie jakichś szczególnych warunkach (bez ŻADNYCH praw dodatkowych wobec kogokolwiek).
I tu właśnie jest haczyk. Jak zalegalizuje się homomałżeństwa, pójdą za tym wszelkie prawa małżeńskie, także adopcyjne. W przeciwnym razie homoseksualiści zaskarżą to prawo jako dyskryminujące. Więc homoadopcje są realne, a ja się na nie szykuję jak na wojnę.

Bo nikt nie wie kiedy jego dziecku potrzebna będzie nowa rodzina.
.
moralny "antychryst"
>Bo jesteśmy realistami.
A realistycznie jest wywalczyć dla homoseksualizmu jakieś szczególne prawa?
>>(bez ŻADNYCH praw dodatkowych wobec kogokolwiek).
>I tu właśnie jest haczyk. Jak zalegalizuje się homomałżeństwa, pójdą za tym wszelkie prawa małżeńskie, także adopcyjne.
Prawo adopcyjne nie jest prawem małżeńskim. Nigdy nim nie było i nie będzie. To prawo dzieci, które jak mają prawo być adoptowane przez homoseksualną ciocię, tak nadal powinny zachować to prawo.
> W przeciwnym razie homoseksualiści zaskarżą to prawo jako dyskryminujące. Więc homoadopcje są realne, a ja się na nie szykuję jak na wojnę.
Usiłując uchronić własne dzieci i narazić cudze? Kompletnie Cię nie rozumiem.
>Bo nikt nie wie kiedy jego dziecku potrzebna będzie nowa rodzina.
Ale sporo ludzi wie, co to będzie za rodzina (siostry, brata, przyjaciół, teściów..). Zresztą adopcja dotyczy zwykle dzieci porzuconych, a nie osieroconych. Nie wiem dlaczego chcesz dać ich naturalnym rodzicom prawo do "podarowania" dziecka komu zechcą.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Usiłując uchronić własne dzieci i narazić cudze?
Ta ochrona nie odbywałaby się niczyim kosztem, każdy mógłby zastrzec.
.
moralny 'antychryst'
>>Usiłując uchronić własne dzieci i narazić cudze?
>Ta ochrona nie odbywałaby się niczyim kosztem, każdy mógłby zastrzec.
Przecież proponujesz nie prawną ochronę dzieci, ale jej ograniczenie. W dodatku żądasz, aby rodzice naturalni pisali, że się na to ograniczenie godzą. Kto i z jakiej racji miałby się godzić? Jeśli chcesz ograniczać prawa dzieci, to własnych, a nie cudzych, ale obawiam się, że i na to prawo adopcyjne Ci nie pozwoli. To co proponujesz, to w gruncie rzeczy handel dziećmi.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Przecież proponujesz nie prawną ochronę dzieci, ale jej ograniczenie.
Mylisz się.

>W dodatku żądasz, aby rodzice naturalni pisali, że się na to ograniczenie godzą.
I tu się mylisz.

>Jeśli chcesz ograniczać prawa dzieci, to własnych, a nie cudzych
A z jakiej racji chcesz ograniczać prawa moich dzieci?

>To co proponujesz, to w gruncie rzeczy handel dziećmi.
Gdzie ja proponuję handel dziećmi?
.
moralny "antychryst"
>A z jakiej racji chcesz ograniczać prawa moich dzieci?
Dzieci? Raczej Twoje. Póki co, rodzice mają wobec dzieci same obowiązki i żadnych praw. Ty chcesz to zmienić, a nie ja.
>>To co proponujesz, to w gruncie rzeczy handel dziećmi.
>Gdzie ja proponuję handel dziećmi?
Jak to gdzie? Tu, gdzie to rodzice mają decydować komu dostaną się dzieci, a nie prawo. Tu, gdzie prawo do adopcji chcesz zabrać dzieciom i podarować małżeństwom.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>rodzice mają wobec dzieci same obowiązki i żadnych praw
W Twoich pobożnych życzeniach, Antychryście.

>rodzice mają decydować komu dostaną się dzieci
Komu się nie dostaną.

>prawo do adopcji chcesz zabrać dzieciom i podarować małżeństwom.
Prawo adopcyjne ma swą czynną i bierną stronę. Przemyśl to.
.
moralny "antychryst"
>>rodzice mają wobec dzieci same obowiązki i żadnych praw
>W Twoich pobożnych życzeniach, Antychryście.
I w prawie, a o prawie rozmawiamy. Ci, którzy chcą adoptować dzieci, też mają rozliczne obowiązki i żadnych praw. Jak rozumiem, jesteś za tym, żeby przyznać heteroseksualnym małżeństwom prawa nadrzędne nad prawami dzieci i członków ich naturalnych rodzin. Mnie się ta koncepcja absolutnie nie podoba, bo uważam, ze prawo jest od tego, żeby ludzie nie byli dyskryminowani, a nie od przyznawania im ekstra przywilejów.
>>rodzice mają decydować komu dostaną się dzieci
>Komu się nie dostaną.
O tym komu się nie dostaną, to decyduje prawo. Chcesz dać rodzicom naturalnym możliwość stawania ponad nim.
>Prawo adopcyjne ma swą czynną i bierną stronę. Przemyśl to.
Tu nie ma czego przemyśliwać. Jak dotychczas, małżeństwo nie jest ani warunkiem koniecznym, ani wystarczającym do tego by adoptować dziecko, a do adopcji konkretnego dziecka specjalne prawa mają tylko członkowie jego najbliższej rodziny, a nie obce małżeństwa. Nie podobają mi się żadne zmiany w prawie adopcyjnym.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

1. Prawa rodziców istnieją.

2. Zrozumienie bywa iluzją.

3. Prawo jest legalne z definicji.

4. I upodobania mogą się nie podobać.
.
moralny "antychryst"
>1. Prawa rodziców istnieją.
>2. Zrozumienie bywa iluzją.
>3. Prawo jest legalne z definicji.
>4. I upodobania mogą się nie podobać.
Dobra! Ja w każdym razie nadal jestem za tym, żeby prawa nie przewracać do góry nogami. Nie mam żadnych zastrzeżeń ani do prawa małżeńskiego, ani adopcyjnego i uważam, że preferowanie praw naturalnej rodziny jest dla dzieci DOBRE.
moralny "antychryst"
>Bardzo słusznie.
Społeczeństwo(a wiec i my)nie ma prawa wpychać homoseksualistów w role pana i pani domu, a co dopiero mówić o roli tatusia i mamusi. Żadna ustawa nie ma prawa nikogo z nas w te (ani żadne inne) role wpychać.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Społeczeństwo(a wiec i my)nie ma prawa wpychać homoseksualistów w role pana i pani domu, a co dopiero mówić o roli tatusia i mamusi. Żadna ustawa nie ma prawa nikogo z nas w te (ani żadne inne) role wpychać.
Tak jest! Precz z ustawowym wpychaniem w role!
.
moralny "antychryst"
>Tak jest! Precz z ustawowym wpychaniem w role!
Chyba, że subordynowanego żołnierza tolerancji. Tak trzymać! Frontem do ustaw i naprzód marsz!
Dzieci zostają w domu i nic im nie grozi. Spocznij!
moralny "antychryst"
>Mam nadzieję, że nadal będą zabraniały, bo nie sądzę, że mamy prawo robić z kogokolwiek królika doświadczalnego i przekonywać się na jego przykładzie, czy jest tak czy siak.
No i tu się zgadzamy. Nie rób z dzieci homoseksualistów królików doświadczalnych, bo są NORMALNYMI dziećmi.
moralny "antychryst"
>Sprawa nienormalności homoseksualistów to sprawa jasna - homoseksualizm nie jest "normą", inaczej już dawno ślad po ludzkości by zaginął.
Gdyby normą był brak rozumu, to człowiek dawno by wyginął. Szczęśliwie nie każdy rodzi się kaleki, a przejawiający się homofobią brak rozumu, nie dość, że dotyka nielicznych, to normalny człowiek już dawno nauczył się leczyć.
>Inna sprawa, ciekawsza, to sposób, w jaki homofile bronią zaburzenia homoseksualnego.
Jak rozumiem, wymyśliłeś właśnie nowe określenie dla homoseksualistów? Bo chyba jedynie oni kochają sami siebie? Heteroseksualnych zamierzasz nazwać heterofilami?
> Homofile to nie tylko homoseksualiści, ale również wiele jednostek o lewicowych, nienaturalnych i nie zdroworozsądkowych poglądach.
Może wyjaśnij bliżej, co z lewicowymi poglądami ma to, że nie obchodzi mnie Twój ewentualny homoseksualizm?
>Homofile nie zauważają, że promocja homoseksualizmu może grozić szkodliwymi demograficznie zmianami.
A kto Ci każe go promować? Nie bądź żesz takim homofilem.
> - a chodzi tu o dzieci, a szczególnie te, które homoseksualiści chcieliby adoptować.
A musisz tak zachciankom jakichś nienormalnych przyklaskiwać?
> Myślę, że to, co proponują homofile - czyli przyznanie homoseksualistom praw tworzenia rodziny
Homoseksualiści takich praw nie potrzebują, bo bez nich rodziny tworzą. Występują o zrównanie praw mężczyzn z prawami kobiet, czyli o prawo wstępowania w związki małżeńskie.
>... zawierającej dzieci jest eksperymentem na tożsamości psychoseksualnej dzieci, które może ów eksperyment okaleczyć, uniemożliwić spełnianie drugiego prawa biologicznego, a przez to wpływać destrukcyjnie na strukturę demograficzna społeczeństwa.
Choćby homofoby pękły, nie wywalczą sobie prawa do odbierania bez powodu komukolwiek (także homoseksualnym) praw rodzicielskich.
webmaster (moderator)
Ponieważ dyskusja strasznie się rozrosła, przeniosłem część na nowy wątek.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365