> Odpowiedź: Formula "niech bedzie wyklety" jest> raczej formula dyscyplinujaca, a nie sprawcza> (nie sprawia automatycznego potepienia na wieki).> Nadal jest Pan katolikiem (w sensie: nominalnym> czlonkiem Kosciola katolickiego), ale bardzo> kiepskim. Wzywam wiec do nawrocenia.> Nie rozumiem problemu - w odpowiedzi jest wszystko co powinno byc: Nadal jest Pan katolikiem... tylko musi sie Pan jeszcze nawrocic. Co do li tylko dyscyplinujacego znaczenia anathemy, to: Zostal Pan wyklety, ale nadal jest Pan katolikiem i zycie wieczne stoi dla Pana otworem. Proste jak drut.  No i ten fragment: > Co do mozliwosci> slubu i cofniecia owego "wyklecia", to sposob> jest prosty (na tym polega m.in. geniusz> katolicyzmu), a mianowicie porzadna, wczesniej> przygotowana spowiedz, ktora pozwoli Panu stac> sie realnym, a nie tylko nominalnym czlonkiem> Kosciola. Z modlitwa. Dariusz Kowalczyk SI."> Co tu trzeba tlumaczyc? Jest Pan nierealnym katolikem, ktorego pytania daly asumt do kolejnego objawienia ''geniuszu katoliczmu''.  Wniosek - prosze pansc przed konfesjonalem na kolana i blagac Boga (w ksiedzu jedynego) o przebaczenie, ze Pan wczesniej tego ''geniuszu'' nie zauwazyl i nalezytym szacunkiem nie uhonorowal. Pozdrawiam GvG > Czy to prawda? Może niedługo wyjdzie, ze nie> palili ludzi na stosach tylko urzadzali pikniki> przy ognisku.>
|