 |
Zwrot postów użytkownika witwos Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-07-2008 00:24 | nabuko (673 punktów) (zablokowany) | Zwrot postów użytkownika witwos | Zgodnie z życzeniem oddaje posty.
#28 17-07-2008 20:25 *.chello.pl witwos (526 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (287) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany? >P.S: Mam kolegę doktora astronomii. Czy będzie użyteczny?
W żadnym wypadku. Nabuko i tak go wytnie. No chyba, że...,
>Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
Chodzi o to niebo co nad Twoją głową. Odpowiedz.. Oceń na [+] [-] Zgłoś nadużycie | Usuń
------------------
#29 17-07-2008 20:53 *.chello.pl witwos (526 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (287) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany?
>Właściwie to nie chodziło o niesmak, po prostu łudzę się jeszcze, że coś wyjdzie z wzniosłych założeń tego wątku. Zwykłe stopniowanie restrykcji, ostrzeżenia dla witwosa i dokowskiego, to za trzecim razem wypadało już wyciąć. >Chciałem pokazać, że robię, to co obiecałem, czyli wycinam posty nic nie wnoszące do tematu.
Po co mnie wywołujesz?
Nic nie wyjdzie, już Ci o tym napisałem. Ostrzegać możesz swoje dzieci, żonę, teściową i dokowskiego, jak się na to zgadza. Ja się na żadne Twoje ostrzeganie nie wyraziłem zgody. Na usuwanie moich postów też nie.
Kto ocenia co wnosi, a co nie do tematu, Ty? A jakie masz do tego kompetencje? Mianowałeś się Wielkim Cenzorem?
>Tylko sam już nie wiem, czy jest sens dbać o porządek, jeśli nie ma z czego wybrać. Oprócz mojego pierwszego nieskończonego postu właściwie powinienem usunąć wszystko. Jeszcze nikt nic wartościowego nie dodał do tego co napisałem,
Nim zacząłeś to tworzyć napisałem Tobie o braku sensu. Sugerowałem założenie osobnego forum. Wynik takiej dyskusji także jest znany.
Cyt: "Próbować można, nawet trzeba, choć finał jest łatwy do przewidzenia. Jeden będzie udowadniał. że wszystkim rządzą prawa fizyki i inteligentnego Kreatora nie ma, drugi się z tym nie zgodzi i zapyta, skąd się te prawa wzięły? Tu racjonalna rozmowa dobiegnie końca. Zaczyna się metafizyka. Taka dyskusja Dawkinsa z Hellerem."
Ale próbować zawsze można.
Pozdrawiam
------------------
#29 18-07-2008 00:17 *.chello.pl witwos (529 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (288) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany? >Zwykłe stopniowanie restrykcji, ostrzeżenia dla witwosa i dokowskiego, to za trzecim razem wypadało już wyciąć. >Chciałem pokazać, że robię, to co obiecałem, czyli wycinam posty nic nie wnoszące do tematu.
Jeszce raz pytam: Po co mnie przywołujesz. Jak już to robisz to zostaw moją odpowiedź. Spójrz o czym teraz piszesz z innymi. To ma być merytoryczna dyskusja na poziomie. Jak już usunąłes to wypada zostawić w tym miejscu o tym informację
Proszę o zwrot moich postów. Są moja własnością. Odpowiedz.. Oceń na [+] [-] Zgłoś nadużycie | Usuń
---------------------
#30 18-07-2008 00:18 *.chello.pl witwos (529 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (288) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany? >Witam. Moderacja! Moderacja OVER!!
W tym miejscu był mój post. Gdzieś tam był drugi. Ktoś mi ukradł post.
Czy jest to noc znikających postów?
Uprzejmie proszę o odnalezienie moich postów i ich zwrot. Znając tego co kosi cudze posty, ten też zniknie. Mam jednak nadzieję, że jakiś moderator o trzeźwym umyśle, zdąży to przeczytać.
Moje posty są moje. Nie życzę sobie, żeby każdy komu się zechce ,sobie je zabierał. Proszę o zwrot
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 Dalej..dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | O, jest coś o mnie | > strzegać możesz swoje dzieci, żonę, teściową i >dokowskiego, jak się na to zgadza.
Tak, zgadzam się, będę wdzięczny za ostrzeżenia.
doku |
#2 1 na 1 nabuko (673 punktów) (zablokowany) | Odp: O, jest coś o mnie | Witam ! > Tak, zgadzam się, będę wdzięczny za ostrzeżenia.Ponieważ różnica zdań między nami zatrzymała dyskusję, a widzę z powyższego, że jest Pan człowiekiem ugodowym, to może poszukajmy jakiegoś kompromisu, nie czekając na rozstrzygnięcie w postaci wypowiedzi osób trzecich na temat logiczności i astronomii. I. Proponuję nie sprzeczać się o to czy bardziej logiczne jest wyciąganie wniosków, że istnieje coś czego nie potrafimy wykazać, na podstawie tego, że nie mamy jeszcze środków, by to odkryć, niż powstrzymywanie się od takich twierdzeń. Przyjmijmy, że niezależnie od tego co kto z nas uważa za właściwsze, wątek będzie miał swoje zasady, a jedną z nich będzie nazywanie rzeczy nie udowodnionych - przypuszczeniami, podejrzeniami, zdarzeniami prawdopodobnymi lub możliwymi itp. Zarezerwujmy określenia : jest ...; wiadomo....; na pewno... i podobne, do zdarzeń i faktów nie budzących emocji i kontrowersji, pozostałe wypowiedzi niech będą w trybie przypuszczającym, lub innej łatwej formie językowej, nie przesądzającej o prawdziwości wyciąganych wniosków.Przykładowo, to co Pan zauważył w wątku " Czy istnienie Boga jest hipotezą naukową?" w poście z 17-07-2008 13:35 : Cytat:... (oczywiście, jeśli istnieje) - dodaję to, ponieważ przed "skoro" postawiłeś kropkę zamiast średnika, czyniąc swoją opinię dwuznaczną (zabrzmiało to niemal jak argument za). może Pan zawsze w ciemno dodawać sobie w umyśle nawet jak zapomnę napisać. Dyskusja ma mieć charakter podawania faktów i ich opiniowania, bez zabarwień kłótni między tymi za i tymi przeciw ( w zasadzie przecież wiadomo będzie od razu kto jest za czym, po co to podkreślać  ) II. To samo jeśli chodzi o to jaką ilość planet potencjalnie istniejących przyjmiemy do obliczeń też nie ma znaczenia do dyskusji, bo chodzi nam tylko o przybliżenie liczby planet potencjalnie przyjaznych życiu, bo o tym była moja dygresja w poście otwierającym, a nie o ilości planet w ogóle. Przeglądałem pod tym kątem szereg stron o tej tematyce i jeśli nawet kolega Zbyszka Bryłowskiego nie wyda opinii, o tym co naukowcy zajmujący się tematem sądzą o potencjalnej ilości istniejących planet w stosunku do przyjętej ilości gwiazd, jestem gotów przyjąć nawet je stosunek jeden do jeden. Jak Pan sam zauważył ważniejszy jest współczynnik późniejszego odsiewania, od przyjętej liczby wyjściowej. Podsumowując.Z przyjemnością przeczytam - teraz czy później - opinię fachowca co do potencjalnie istniejącej liczby planet, a jeszcze lepiej o tym, co sądzi o ilości planet nadających się do życia, ale szkoda blokować przez ten wątek poboczny całej dyskusji. Mimo, że minęło kilka dni, nie zacytował Pan wypowiedzi potwierdzającej zdanie:Dzisiaj wiemy już, że planety mają prawie wszystkie gwiazdy. Zmusił mnie Pan do wielogodzinnego przeglądania stron o astronomii i nie znalazłem nigdzie wypowiedzi naukowca, potwierdzającej tezę, "że wiedzą". Moja propozycja: 1. Pan się wycofa ze sformułowania, "że wiemy", a ja przyjmę do dalszych wywodów średnio jedną planetę na jedną gwiazdę. 2. Zaakceptuje Pan obowiązującą w wątku logikę, że rzeczy nieudowodnione nie nazywamy wiadomymi, a ja w przyszłości będę pomijał milczeniem jakieś drobne odstępstwa od tej zasady. 3. Potraktujemy tę pierwszą potyczkę jako remis i skupimy się na głównej kwestii, czyli wypunktowaniu faktów i teorii na temat powstania, budowy i praw Wszechświata oraz na przygotowaniu wywodów teoretycznych na co te fakty wskazują i dlaczego daną teorię uważa Pan za bardziej prawdopodobną niż przeciwną. Pozdr. Nabukomb |
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Odp: O, jest coś o mnie | > Mimo, że minęło kilka dni, nie zacytował Pan wypowiedzi potwierdzającej zdanie:Dzisiaj wiemy już, że planety mają prawie wszystkie gwiazdy.Nie mam zwyczaju prezentować w dyskusji swoich poglądów przy użyciu cytatów. Mam w pamięci Panią z podstawówki, która zawsze prosiła: "opowiedz to własnymi słowami". Powiem więcej. Zwykle podejrzewam, że jeśli ktoś cytuje czyjś pogląd i twierdzi, że taka też jest jego opinia, to nie rozumie tego poglądu i podpisuje się pod nim przez snobizm, konformizm lub oportunizm. Poglądy moje dzielę na dwie kategorie: wnioski zdroworozsądkowe i wnioski wyuczone, czyli mówiąc inaczej: te, na które sam wpadłem i te, na które sam nie wpadłem (ktoś mie oświecił, np. autor książki). Działanie pamięci zaciera z czasem źródło, coraz więcej twierdzeń zdaje mi się, że są zdroworozsądkowe, szczególnie wtedy, gdy sam potrafię przeprowadzić dowód takiego twierdzenia. Oto do czego zmierzam: Otóż, ja cenię bardziej twierdzenia, które dyskutant potrafi sam udowodnić, niż twierdzenia, które dyskutant pamięta, że ktoś go oświecił. Mam nadzieję, że Pan już widzi, że nie mam motywacji przypomnieć sobie, kto mnie oświecił, ponieważ sam już potrafię udowodnić swoje twierdzenie. Co więcej, zachęcam też Pana (i wszystkich) do zmiany sposobu myślenia, gdyż o wiele więcej satysfakcji i pewności wewnętrznej daje znajomość twierdzenia, które potrafimy udowodnić, niż pamiętanie twierdzenia, co do którego nie mamy pewności, czy jest prawdziwe, a pamiętamy jedynie, kto nas oświecił. Dlatego zachęcam Pana do wykonania tej pracy umysłowej i przeliczenia pobieżnego, aby zakceptować dowód, który przytoczyłem - proszę przynajmniej policzyć pod jakim kątem trzeba patrzeć na Jowisza z innej gwiazdy, żeby przesłonił on Słońce obserwatorowi. To da Panu od razu jasny wyobrażenie, jaki ułamek układów planetarnych astronomowie mogą zaobserwować. Proszę spróbować, a przekona się Pan, jaką ma wartość rozumienie w porównaniu z wartością płynącą z takich żądań "nie zacytował Pan wypowiedzi potwierdzającej...". Sam Pan zobaczy, że kiedy się rozumie dowód, nie ma żadnej motywacji, żeby próbować szukać tego rodzaju potwierdzeń. > Zmusił mnie Pan do wielogodzinnego przeglądania stron o astronomiiNieprawda. Chciałem tylko, żeby Pan podzielił średnicę Słońca przez odległość Jowisza od Słońca i znalazł kąt, którego ten ułamek jest tangensem, i wprowadził jeszcze kilka poprawek. > i nie znalazłem nigdzie wypowiedzi naukowca, potwierdzającej tezę, "że wiedzą".Bo to jest prosty wniosek z powyższych rachunków, a nie żadna "wiedza". > Pan się wycofa ze sformułowania, "że wiemy", a ja przyjmę do dalszych wywodów średnio jedną planetę na jedną gwiazdę.Chętnie. Ja wiem i jeszcze kilka osób, które znam, wiedzą o tym. > Zaakceptuje Pan obowiązującą w wątku logikę, że rzeczy nieudowodnione nie nazywamy wiadomymiOczywiście, zawsze tego unikam. Cieszę się, że jednak docenia pan "udowodnione", a nie tylko "wypowiedzi potwierdzające". > Potraktujemy tą pierwszą potyczkę jako remisZ tym się zgodzić nie mogę.
doku |
nabuko (673 punktów) (zablokowany) | Odp: O, jest coś o mnie | No cóż skoro kompromis nie jest możliwy, to czekamy . pozdr. Nabukomb. |
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Odp: O, jest coś o mnie | > No cóż skoro kompromis nie jest możliwy, to czekamy .Czekając, warto spróbować policzyć i przeprowadzić dowód, to naprawdę wielka satysfakcja.
doku |
#6 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Odp: O, jest coś o mnie | > Tak, zgadzam się, będę wdzięczny za ostrzeżenia.Więc ostrzegam cię dokowski. |
nabuko (673 punktów) (zablokowany) | Odp: Zwrot postów użytkownika witwos | Oddaję kolejne posty:#36 19-07-2008 00:35 *.chello.pl witwos (542 punktów) Cytat:Pokaż wypowiedzi autora (295) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany? >Brak związku z tematem. >Wybacz, ale mimo, że jesteś moderatorem następny post tego typu usunę lub jeśli wolisz, przeniosę do wątku "Zwrot postów.."
Uśmiechnij się płacowniku Nie jest źle. Przjdziesz przecież do historii tego forum, jako jego pierwszy moderator zmoderowany. Odpowiedz.. Oceń na [+] [-] Zgłoś nadużycie | Usuń ------------------- #37 19-07-2008 00:39 *.chello.pl witwos (542 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (295) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany? Cytat:> W takim razie wyłączam się. Widocznie nie nadaję się do rzeczy wielkich.
A było sobie robic takie rzeczy? Pisać o ptaszkach, motylkach i innych fruwających. Nie mogłeś płacowniku zapytać, co ci pisać wolno?
------------------ #36 19-07-2008 01:21 *.chello.pl witwos (542 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (295) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany? Ten tez proszę oddać. ------------------------ Proszę bardzo, ale czy kolega mógłby się pobawić gdzie indziej? PS. Chcesz się powygłupiać i podowcipkować, to załóż jakiś wątek, tam sobie "poskaczemy do oczu". Uprzedzam, że jestem w tym mistrzem, jedynym sposobem wygrania ze mną na dowcipne i zgryźliwe komentarze, jak do tej był tylko ban, (spytaj roota z Faktów i Mitów - doszło do tego że usunęli cały długi wątek). pozdr. N. |
#8 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Odp: Zwrot postów użytkownika witwos | > Proszę bardzo, ale czy kolega mógłby się pobawić gdzie indziej?> Chcesz się powygłupiać i podowcipkować, to załóż jakiś wątek, tam sobie "poskaczemy do oczu". Uprzedzam, że jestem w tym mistrzem, jedynym sposobem wygrania ze mną na dowcipne i zgryźliwe komentarze, jak do tej był tylko ban, (spytaj roota z Faktów i Mitów - doszło do tego że usunęli cały długi wątek).No tu już mam do ciebie spraw kilka: Jeżeli moje wypowiedzi w twoim wątku ci nie odpowiadają, to ja przyjmuję tą informację i znikam. Jak w innej rozmowie, powołujesz się na rozmowę ze mną, to się pojawiam. Jezeli przywołujesz w dyskusji, moje wypowiedzi, to odnoś się do jej całości, a nie fragmentu zdania wyrwanego z kontekstu. Taka elementarna przyzwoitość. Powygłupiać się możesz ty i robisz to z ochotą zakładając wątek, którego same założenia są idiotyczne. Jest jeszcze weselej, bo traktujesz to poważnie. Nie interesują mnie 'Fakty i Mity", żadnego roota o nic, zwłaszcza na twój temat, pytać nie będę. Wierzę również na słowo, bo ty to mówisz, że jesteś mistrzem "podskakiwania", dowcipu i zgryźliwych uwag. Wynika bowiem owo mistrzostwo z niebywałej twojej inteligencji. Mówią jednak tak: "wyżej pasa nie podskoczysz". Jeżeli założę kiedyś wątek, to i ty banująco - banowany nabuko, będziesz mógł sobie pogadać do woli. Czym żywsza dyskusja tym lepiej dla mnie. Uznaję wolność wypowiedzi, czas cenzury się dawno skończył. O prawidłowość i kulturę wypowiedzi niech dbają moderatorzy, od tego są. Jakoś tak na tym forum jest, że autor wątku otrzymał uprawniwnia znacznie przewyższające te, moderatorskie. Narzędzie takie, w nieodpowiednich rekach, może wywołac poważne szkody. Stanowić może przyczynę ograniczenia swobody wypowiedzi. Taki mankament komunizmu. Zwrot moich postów jest pozorny. Umieściłeś je w swoim wątku i to ty możesz robić z nimi co chcesz. Zaakceptowałem to jednak (tymczasowo), bo mogę ci tu nawtykać. Do moderatorów: Regulamin do swobody wypowiedzi odnosi się tak: § 5a. Autor wątku posiada uprawnienie do usuwania wypowiedzi innych, w ramach tego wątku, łamiących regulamin lub odbiegających wyraźnie od tematu. Nadużywanie tego uprawnienia może skutkować zablokowaniem konta lub przywróceniem usuniętych wypowiedzi. § 6. Każdy z uczestników ma prawo do udzielania odpowiedzi w istniejących tematach, o ile są one otwarte i dla niego dostępne. § 6. 1. Każdy z uczestników ma prawo do swobodnego wyrażania swoich poglądów, o ile nie łamie przez to niniejszego regulaminu, prawa państwowego z Konstytucją na czele i Prawa Człowieka. Co wspólnego ma swoboda wypowiedzi do uprawnień autora, który zapisy regulaminu interpretuje swobodnie. Proszę o rozpatrzenie tego na przykładzie wypowiedzi uczestnika dyskusji, płacownika. W mojej ocenie, wypowiedź to była kompetentna i dokładnie na temat. Została zagrożona usunięciem. Autor wątku jest zdania odmiennego. Dla niego jest to: Brak związku z tematem. Wybacz, ale mimo, że jesteś moderatorem następny post tego typu usunę lub jeśli wolisz, przeniosę do wątku "Zwrot postów.." PS. Wybacz, ale logika naszych wypowiedzi mocno się różni i nie nadaje się do konfrontacji, powstanie tylko kłótnia, skupmy się na temacie. Wymień jakiś fakt dotyczący wszechświata i podaj swoja interpretację, skały, samoloty i i inne drobiazgi to nie ta skala. Może płacownik , człowiek pewnie dobry i spolegliwy, wybaczy. Ja nie. Czas na wyprostowanie. Proszę moderację o wyprostowanie nabuko lub mnie. Gdzie płacownik złamał regulamin, lub czy jego wypowiedz znacząco odbiegła od tematu? Pozdrawiam |
#9 3 na 3 | placownik (17853 punktów) | Odp: Zwrot postów użytkownika witwos |
§ 5a regulaminu, jest zapisem nowym, w pewnym sensie eksperymentalnym. W moim odczuciu jego główną zaletą, która łatwo okazać się może wadą, jest pozostawienie do uznania autorowi wątku oceny, które wypowiedzi odbiegają wyraźnie od tematu. Praktyka stosowania tego zapisu jest jeszcze krótka, wszyscy zbieramy dopiero doświadczenia. nabuko jest pierwszym użytkownikiem, który z tego zapisu korzysta w tak szerokim zakresie. Można więc potraktować jego wątki jako poletko doświadczalne na którym można będzie obserwować w jaki sposób będzie się toczyła dyskusja, z której konsekwentnie wycinane będą wypowiedzi ocenione arbitralnie jako odbiegające od tematu. Według mnie, jedyną podstawą moderatorskiej interwencji w praktyki cenzorskie autora wątku będzie usuwanie wypowiedzi zawierających niewygodne dla niego merytoryczne argumenty. Jak na razie taka sytuacja nie miała miejsca. Jeśli jednak nabuko nie powściągnie nieco swoich moderatorskich zapędów, wróżę dyskusji rychły uwiąd, spowodowany brakiem chętnych do jej prowadzenia. > Gdzie płacownik złamał regulamin, lub czy jego wypowiedz znacząco odbiegła od tematu? nabuko nie wspomina o złamaniu przeze mnie regulaminu, a jego autorską ocenę mojej wypowiedzi, jako odbiegającej od tematu, szanuję, choć się z nią nie godzę. Nie wszczynam jednak wokół tej oceny metadyskusji, która, jak uczy doświadczenie, łatwo mogłaby dyskusję właściwą zdominować. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli |
#10 4 na 4 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Odp: Zwrot postów użytkownika witwos | > Według mnie, jedyną podstawą moderatorskiej interwencji w praktyki cenzorskie autora wątku będzie usuwanie wypowiedzi zawierających niewygodne dla niego merytoryczne argumenty. Jak na razie taka sytuacja nie miała miejsca.Groźba wykonanie takiej czynności jest wystarczającą przesłanką, w mojej ocenie, do ostudzenia cenzorskich zapałów autora wątku. Forum ma charakter dyskusyjny. Prowadzenie rozmów wg zasad jego autora może odbywać się na jego prywatnym blogu. Par.5a doprowadza do podwójnej kontroli wypowiedzi uczestników forum i takiej ich cenzury. Jest to ewidentne ograniczenie swobody wypowiedzi. O ile rola moderatora jest jakoś określona, to autor może posługiwać się w ocenie wypowiedzi innych swoim widzimisię. Do tego moderator przed przekroczeniem obowiązujących zasad ostrzega, nabuko kasuje i juz. W mojej ocenie wypowiedzi umieszczone na forum stanowią własność tego forum i wszystkich jego użytkowników. Co więc z postami usuniętymi? Stanowią dalej własność autora. Mogę sobie wyobrazić sytuację taka , w której treść usuniętych postów jest wykorzystana do innych celów niz te, dla których zostały stworzone. Posty takie muszą wrócić do jego autora w niezmienionej formie i nie w sposób, który nabuko zastosował. > nabuko nie wspomina o złamaniu przeze mnie regulaminu, a jego autorską ocenę mojej wypowiedzi, jako odbiegającej od tematu, szanuję, choć się z nią nie godzę. Nie wszczynam jednak wokół tej oceny metadyskusji, która, jak uczy doświadczenie, łatwo mogłaby dyskusję właściwą zdominować.Jak napisałem jesteś dobry i spolegliwy, albo ci to zwisa. Ja także jestem człowiekiem dobrym i spolegliwym (czy Małgorzata to czyta?), do wielu spraw mam stosunek obojetny i zachowuję dystans (też mi zwisa). Wszystko się jednak zmienia, gdy sprawy w swym znaczeniu istotnym, dobijają sie do granicy mojej tolerancji. Wyobraź sobie sytuację taką. Jest to sytuacja prawdziwa. Temat zaproponowany przez nabuko jest mi szczególnie bliski. I tu chyba pierwszy raz spoważniałem. Zacząłem opracowywać post (może ich cykl). Aby nadać im stosownej rangi i powagi musiałem sięgnąc po literaturę (jeszcze leży w zasięgu mojej reki). Po pierwszym poście i tzw. "ostrzeżeniu" nabuko z twórczości tej zrezygnowałem i udziału w tym wątku także. Nie powróciłbym, gdyby nabuko , gdzieś tam na tą sytuacje sie nie powołał. Jak mnie nie ma, to mnie nie ma. Jak miałbym się czuć, gdyby to co opracowałem, poświęcając swój czas i twórczą inwencję, po pietnastu minutach z wątku zniknęło. Do tego po interwencji, otrzymałbym informację od moderacji, że autor zgodnie z regulaminem post usunął, a od autora informację: "nie na temat". Przecież ja nie piszę do autora tylko do wszystkich. Nie oczekuję aprobaty, czy krytyki od nabuko, ale od wszystkich. Tak rozumiem swój udział w dyskusji. Jeszcze weselej by było, gdybym za jakiś czas, przeczytał swoje wypociny, gdzies na innym forum z cudzym podpisem np. nabuko Par.5a daje możliwości koszenia cudzych myśli. Konkludując. Nie jest to sprawa jakiegoś tam postu, w jakimś tam wątku. Chodzi tu o swobodę i wolność wyrażania swoich poglądów. Każda ingerencja w to, przypomina mi mienione, ale jeszcze wcale nieodległe czasy. W świecie, w którym przyszło nam żyć, ta wolność nabiera znaczenia szczególnego. Z wolnej woli, o której i na tym forum wiele, pozostało z kolei niewiele. Tyle, że możemy sobie pogadać. O tą resztkę wolności będę walczył i stoczę każdy bój, bo jak się wkurzę to jestem wojowniczy. Jestem gotów o wolność i demokrację przelać krew własną, chociaż wolę zdecydowanie cudzą np. nabukoLubię cię czasami poczytać płacowniku. Nie ma w tym stwierdzeniu podstępu. Obawiam się , że może być z tym kłopot, jak będziesz w mniemaniu autorów wątków, niegrzeczny. Pozdrawiam cię więc serdecznie płacowniku i unikaj "banów" - moderatorze. P.S. Mnie one nie ominą (to mam jak w banku) P.S. tak mi przyszło teraz do głowy. Czy par. 5a nie przypomina ci brzytwy Ockhama? Mnie bardziej to-"daj małpie brzytwę". |
| salek (4701 punktów) | Odp: Zwrot postów użytkownika witwos | > nabuko nie wspomina o złamaniu przeze mnie regulaminu, a jego autorską ocenę mojej wypowiedzi, jako odbiegającej od tematu, szanuję, choć się z nią nie godzę.Zgłoś sprawę do kolegium moderatorów, może Ci ją odkasują. Może nawet dwukrotnie, choć jak nabuko się uprze, to i tak nieskutecznie. Za upór właścicielowi wątku nic nie grozi - precedens już był, i to w znacznie ostrzejszej oprawie, a wszystko w imię nie krzywdzenia użytkowników. |
| salek (4701 punktów) | Odp: Zwrot postów użytkownika witwos | > Groźba wykonanie takiej czynności jest wystarczającą przesłanką, w mojej ocenie, do ostudzenia cenzorskich zapałów autora wątku. Forum ma charakter dyskusyjny. Prowadzenie rozmów wg zasad jego autora może odbywać się na jego prywatnym blogu. Par.5a doprowadza do podwójnej kontroli wypowiedzi uczestników forum i takiej ich cenzury. Jest to ewidentne ograniczenie swobody wypowiedzi. O ile rola moderatora jest jakoś określona, to autor może posługiwać się w ocenie wypowiedzi innych swoim widzimisię. Do tego moderator przed przekroczeniem obowiązujących zasad ostrzega, nabuko kasuje i juz.Teoretycznie istnieje droga odwoławcza. Od decyzji właściciela wątku możesz odwołać sie do kolegium moderatorów z żądaniem odkasowania postu bądź wskazania regulaminowych przyczyn jego usunięcia - i w moim przypadku moderatorzy zareagowali pozytywnie, post pojawił się w wątku ponownie. Kłopot polega na tym, że nie ma w regulaminie nahaja w postaci zapisów o procedurze na wypadek, gdyby właściciel wątku się uparł i skasował post ponownie - istnieją tylko zapisy co moderatorzy mogą (zamiast zrozumiałego w tym momencie muszą). W efekcie właściciel wątku może post kasować do skutku - i w przypadku mojej sprawy, bezkarnie. > Do tego po interwencji, otrzymałbym informację od moderacji, że autor zgodnie z regulaminem post usunął, a od autora informację: "nie na temat".No, ciekawe.. Czyżby zmiana obyczaju od czasu 'mojej' sprawy?  > P.S. tak mi przyszło teraz do głowy. Czy par. 5a nie przypomina ci brzytwy Ockhama? Mnie bardziej to-"daj małpie brzytwę".> Chyba trochę przesadzasz. Wiadomo, że moderatorzy też ludzie, i też chcą mieć jak najmniej roboty. Wiadomo, że najprościej część roboty (tę związaną z usuwaniem nieregulaminowych postów) przekazać ludziom. Stąd też i par.5.a, i okazywanie zaufania użytkownikom poprzez udzielanie im części praw do moderacji prowadzonych wątków. Nie rozumiem tylko, dlaczego w regulaminie brak nahaja na domorosłych cenzorów. |
nabuko (673 punktów) (zablokowany) | Odp: Zwrot postów użytkownika witwos | W odpowiedzi na post : placownik 19-07-2008 12:30 Moim błędem z pewnością było to, że na wstępie postu otwierającego wątek "Wszechświat - czy zaprojektowany?" nie umieściłem informacji, że jest on tylko częścią szerszego bloku racjonalnych rozważań o prawdopodobieństwie istnienia Inteligentnej Siły Wyższej. Teraz już nie mogę tego cofnąć i dokonać edycji. W wątku głównym podałem wstępne zasady i byłem gotów dalej o nich dyskutować. www.racjonalista.pl/forum.php/s,145109 Cytat:Inność tego wątku, od dyskusji które można spotkać w sieci, ma polegać na tym, że uczestnicy debaty, maja powstrzymywać się od wklejania własnych opinii, bez wywodów je uzasadniających. Najpierw powinni podać fakty lub zjawiska, które ich zdaniem wiążą się z tematem, a następnie krótko uzasadnić dlaczego według nich popierają one pogląd za lub przeciw. Tak jak pisałem we wstępach do tego wątku w dziale Religie, temacie "Prawdopodobieństwo": Cytat: Właśnie o to mi chodzi, fakty, dowody, poszlaki; czysta matematyka, logika i rozważania teoretyczno-hipotetyczne w celu ustalenia jakiegoś końcowego wniosku co do "prawdopodobieństwa za" i "prawdopodobieństwa przeciw". Choć dyskusja była na razie dość krótka pojawił się głos zgodny z moim użytkownika Głąbińskiego, który napisał: Cytat:Z całym przekonaniem popieram twoje propozycje porządkowe, jednak zachowanie np. zwięzłości (postulowanej przez ciebie w p. 1-szym "warotściowania") wymaga dodania bezwzględnego przestrzegania zasady: trzymać się ściśle tematu, żadnych wątków ubocznych. Jakakolwiek dygresja wymaga założenia nowego wątku! Tak jak podejrzewałem administratorzy forum w ramach eksperymentu scedowali uprawnienia moderatorskie na autorów zakładanych tematów, licząc się z tym, że sformułowanie " odbiegających wyraźnie od tematu", nie jest precyzyjne i może wywoływać spory. Daje to jednak szansę na większe zaangażowanie się autorów w temat i to co się z nim dzieje - ot taka namiastka prywatyzacji i "własnej działalności gospodarczej" w ramach forum. Jako weteran internetowych potyczek, uważam to posunięcie za w pewnym sensie pionierskie i genialne. Bo czy to nie nasz malkontent witwos zabierał kiedyś głos w wątku " Dział się stacza..." , gdzie udzielił bardzo rozsądnej sugestii; 14-04-2008 21:28 - witwos: Cytat:>>Kiedys ten dział forum jakos jeszcze zaciekawial toczacymi sie tu dyskusjami. Teraz uzytkownicy juz >>chyba tylko dla punktow za aktywnosc umieszczaja cos tutaj na sile.
Do problemu trzeba podejść racjonalnie, jak na to forum przystało . Na innych forach też mizeria. Pewnie w społeczeństwie nie ma zapotrzebowania na wymianę myśli. Z tego nie ma pieniędzy. Główną przyczyną "mizerii" i zniechęcenia piszących jest moim zdaniem właśnie to, że mając nawet jakiś ciekawy pomysł, jakiś plan na inteligentną dysputę autorowi pomysłu szybko opadają ręce, gdy do jego tematu wchodzą "sceptycy", którzy sami nie potrafiliby coś rozsądnego poprowadzić, ale znajdują satysfakcje w dogryzaniu i krytykowaniu, próbując zrównać każdego i wszystko do swojego poziomu. Tak z tego nie ma pieniędzy, a autor tematu, mając szacunek do samego siebie musi poświęcić swój czas, a często środki finansowe na zdobycie konkretnych materiałów, jako źródła przemyśleń i wniosków. Trzeba czytać wypowiedzi innych, udzielać odpowiedzi, starać się pamiętać co gdzie było napisane, by się nie powtarzać i nie pisać sprzecznie do wcześniejszych wywodów. To kosztuje energię, wysiłek a często i zdrowie. Jeśli mam się wysilać, a każdy pierwszy lepszy "gość" może zrobić z tematu sieczkę i kłótnię, to czy racjonalne jest w ogóle zaczynać. Można raz, drugi na próbę, ale potem to ma się odruch wymiotny, kiedy się czyta jak uzerzy skaczą sobie do gardeł, nie pamiętając o czym miała być dyskusja. Cieszę się zatem, że moderacja wpadła tu na taki świetny pomysł. Powiem otwarcie, że gdyby nie ten punkt regulaminu to z pewnością bym nie zaczynał tu pisać. Dziękuje za zajęcie stanowiska . pozdr. Nabukomb |
| placownik (17853 punktów) | Odp: Zwrot postów użytkownika witwos |
> Jak miałbym się czuć, gdyby to co opracowałem, poświęcając swój czas i twórczą inwencję, po pietnastu minutach z wątku zniknęło> Jeszcze weselej by było, gdybym za jakiś czas, przeczytał swoje wypociny, gdzies na innym forum z cudzym podpisem Wszystkie usunięte wpisy nie giną bezpowrotnie. Dla moderatorów są nadal widoczne. W każdej chwili, jeśli wyrazisz takie życzenie, możesz otrzymać tekst takiego wpisu. Obciążanie osoby, która wpis usunęła, bezwarunkowym obowiązkiem odsyłania autorowi tekstu usuniętego wpisu, wydaje mi się zbędną przesadą. Co do reszty Twojej wypowiedzi naturalnym rozwiązaniem wydaje mi się założenie nowego wątku, w którym możesz przedstawić treść usuniętego wpisu, uzyskać komentarze na temat sensowności takiego usunięcia, a nawet kontynuować merytoryczną dyskusję, tym razem na własnych warunkach. Można też pomyśleć o wprowadzeniu praktyki umieszczania wpisu informującego o takim fakcie, w miejscu wpisu usuniętego. Takiego wpisu autor wątku nie miałby prawa usuwać. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli |
#15 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Odp: Zwrot postów użytkownika witwos | > założenie nowego wątku, w którym możesz przedstawić treść usuniętego wpisu,Tak, ale trzeba treść swojego postu mieć. > o wprowadzeniu praktyki umieszczania wpisu informującego o takim fakcie, w miejscu wpisu usuniętego. Takiego wpisu autor wątku nie miałby prawa usuwać.Mozna różne rzeczy np. - Usunąć z regulaminu par. 5a - Można wprowadzić obowiązek informowania innych uczestników, czy paragraf ten, autor wątku ma zamiar stosować. - Można zlekceważyć wolność wypowiedzi i położyć na to wszystko, to co się w takich sytuacjach kładzie. Ja tak właśnie uczynię, za Twoim przykładem. Pozdrawiam. |
1 2 3 4 5 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|