 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-01-2009 22:30 | Pawlowski (19 punktów) | Jestem z Wami
12 na 16 | Witajcie. Zarejestrowałem się dziś na "racjonaliście". Od dziecka miałem problem z podchwyceniem tego, co dziadkowie bardzo chcieli mi wpoić o Bogu i o całej gamie przedziwnych nakazów i zakazów jakim miałem się poddać. Ale mniejsza o tym. Jak dotąd mam na koncie 3 książki 1) Bóg Urojony (R.Davkins) 2)Historia Boga (K. Armstrong) 3)Wściekłość i Duma (O.Fallaci) Wiedzy jednak nie opieram na książkach.. a na doświadczeniach. Po dłuższym pobycie w Anglii i we Włoszech (dokładniej - islamskie dzielnice Manchesteru i Turynu), doszedłem do wniosku, że Europejczycy, razem z ich wszystkimi dokonaniami kulturowymi i nie tylko, są zjadani przez "kulturę" islamu. Nie wiem czemu tak mało osób chce o tym mówić. Gdy się ośmielam, nazywają mnie rasistą. Z tym, że nie o rasę mi chodzi, tylko o pogardę, zacofanie, lenistwo, obłudę, chamstwo jakie nosi ze sobą islam. Nie jest niczym przyjemnym przechodzić przez dzielnicę islamską we Włoszech.Zawsze smród i syf, zawsze te same twarze plujące Ci pod nogi, zawsze tam są. Zastanawiałem się.. skoro sterczą tam od rana do wieczora, jak oni zarabiają na życie?! Żaden Włoch nie czuje się tam jak u siebie. Codzienne wiadomości o narkotykach, rozbojach i sprzedaży córek na ulicach przez Marokańczyków i Bośniaków mnie przeraziły. Takie osoby z chęcią przyjmują wszelkie przywileje nowej ojczyzny(ukochane zasiłki na 4,5,6,7..dziecko, opiekę medyczną itd) natomiast w zamian opluwają wszystkich i wszystko. Śmieją się z naszej demokracji,mówiąc, że jest naszą słabością , którą wykorzystają.. i tu mają niestety rację. Szczerze boje się o to, że Europa nie widzi wyrastających meczetów w Paryżu, Rzymie, Amsterdamie, Berlinie, czy Londynie. Pouczcie mnie proszę, jeśli macie inne zdanie na ten temat. Jeśli się zgadzacie, podrzućcie kilka uwag. PS. Powyższe uwagi są ciężko przyswajane w towarzystwie. Wiem - próbowałem Tolerancja to piękna sprawa, gdy jest po dwóch stronach. Mieszkałem dłużej w Turcji i Kuwejcie. Poznałem ich trochę i szczerze obawiam się napływu tej religii. Pozdrawiam! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-3 na 7 | pastefqa (127 punktów) | >Europejczycy, razem z ich wszystkimi dokonaniami kulturowymi i nie tylko, są zjadani przez "kulturę" >islamu. a to Ci dopiero - są zjadani w dzielnicach islamskich? bujasz się po takich właśnie dzielnicach więc co masz widzieć? dopóki nie "naplują Ci w pysk" (niektórym wystarczy na buty) - hooyimwdupę! sorka za wulgaryzmy, ale ja tak to widzę - Bliski Wschód ogrodzić zajebiście wysokim murem i niech się napieprzają patriotami i innym amerykańskim gównem... a jeżeli nie podoba się w nowej ojczyźnie - wypad między właśnie ten mur! czy ta wypowiedź jest rasistowska?
oj, po ocenach, widzę że wypowiedź jest albo rasistowska, albo zbyt bezpośrednia... no cóż - "gość jest z nami" i "kultura islamu zjada Europejczyków" - matko i córko - nie można tego napisać "po ludzku"? brud, syf, smród i zacofanie + obnoszenie się z tym gównem do każdego kto nie ma Koranu za pazuchą. dlaczego tak się z tym pieprzycie? w moim (jak najbardziej europejskim mieście) nie ma dzielnic islamskich, a gdyby były i mi przeszkadzały (w co wątpię) - po prostu bym tam nie łaził
>Tolerancja to piękna sprawa, gdy jest po dwóch stronach no coś Ty? piszesz na tym forum o tolerancji po obu stronach... ile razy powiedziałeś o tolerancji po obu stronach właśnie w tych dzielnicach? bo rozumiem, że "towarzystwo" (przynajmniej tak wnioskuję z wypowiedzi) raczej nie jest z TYCH dzielnic...
cieszę się, że jesteś z nami! szczerze pozdrawiam
|
|
 | 4 na 4 | Wojtek (3465 punktów) | Twoja wypowiedź nie jest może do końca rasistowska, odnosisz się bowiem do określonego zjawiska, które pośrednio związane jest z muzułmanami i ich kulturą. Nie generalizujesz, przypisując pewne cechy określonej nacji. Nadto kwestia "wypad za ten mur" odnosi się do sytuacji, gdy coś się nie podoba  . Dosyć żartów - konkrety. Twoja wypowiedź jest wulgarna - to uwaga moderatorska. Nie, żebym miał coś przeciw wulgaryzmom, czasem są świetnym środkiem wyrazu, nieraz niezastąpionym. Niemniej w Twoim zabrakło Ci chyba środków wyrazu i zastąpiłeś je wulgaryzmami, ot tak by się nie wysilić. Postaraj się w przyszłości być bardziej finezyjnym. Pozdrawiam P.S. Co do rasizmu - poglądy skrajne jadą z tak daleka głupotą, że proponuję ich nie nadużywać. Dodatkowo, wielu jest ludzi proponujących proste, szybkie i przejrzyste rozwiązania. Zazwyczaj są one nieskuteczne.
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
|  | | pastefqa (127 punktów) | > Twoja wypowiedź nie jest może do końca rasistowska, odnosisz się bowiem do określonego zjawiska, które pośrednio związane jest z muzułmanami i ich kulturą. Nie generalizujesz, przypisując pewne cechy określonej nacji. Nadto kwestia "wypad za ten mur" odnosi się do sytuacji, gdy coś się nie podoba . Dosyć żartów - konkrety. Twoja wypowiedź jest wulgarna - to uwaga moderatorska. Nie, żebym miał coś przeciw wulgaryzmom, czasem są świetnym środkiem wyrazu, nieraz niezastąpionym. Niemniej w Twoim zabrakło Ci chyba środków wyrazu i zastąpiłeś je wulgaryzmami, ot tak by się nie wysilić. Postaraj się w przyszłości być bardziej finezyjnym.postaram się... naprawdę! szlag mnie jednak trafia kiedy słyszę takie zachowawcze opinie (w moim subiektywnym odczuciu, oczywiście) - "kultura islamu"???????? wolne żarty - cała historia tej wiary jest oparta na WALCE z niewiernymi! ktoś może napisać, że sam islam jest wiarą pokoju - KTO DZIŚ TEGO PRZESTRZEGA? niestety czasami rzemyki pękają - no i mamy mnie - wulgarnego fiuta, który nie może się zgodzić na takie traktowanie TEGO tematu... ale oki - już wyluzowałem... przepraszam za mój język - gdzie jak nie na tym forum mógłbym się tak uzewnętrznić? pozdro
|
|
| |  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) |
Cytat:>przepraszam za mój język - gdzie jak nie na tym forum mógłbym się tak uzewnętrznić? Znam jedno takie miejsce
|
|
| | |  | | pastefqa (127 punktów) | > Znam jedno takie miejsce irc: bluzgi?  - właśnie poprawiłeś mi humor (przypomniałem sobie lata "akademikowe")... dzięki
|
|
| | | |  | | jad11 (18783 punktów) | > >Znam jedno takie miejsce > irc: bluzgi? - właśnie poprawiłeś mi humor (przypomniałem sobie lata "akademikowe")...> dziękiNie. Forum "Nie".
|
|
| | | | |  | | pastefqa (127 punktów) | > Nie. Forum "Nie".:D - no i o tym nie pomyślałem jurek rządzi!  a propos - jutro poniedziałek! (dzisiaj?)
|
|
4 na 4 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Też się boję wyrastających meczetów. Tak samo jak rosnących w siłę katedr i synagog. Tam gdzie ktoś chce wmówić innym, że jest lepszy, bo rozmawia z niewidzialnym kolegą, który mówi innym, jak mają żyć zawsze będzie strach. Zastraszenie (piekło, apokalipsa, etc.) to przecież podstawowy czynnik napędzający tę chorą karuzelę.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | 1 na 1 | pastefqa (127 punktów) | >Też się boję wyrastających meczetów. Tak samo jak rosnących w siłę katedr i synagog. Tam gdzie ktoś chce wmówić innym, że jest lepszy, bo rozmawia z niewidzialnym kolegą, który mówi innym, jak mają żyć zawsze będzie strach. Zastraszenie (piekło, apokalipsa, etc.) to przecież podstawowy czynnik napędzający tę chorą karuzelę. oczywiście masz rację - jednak na tej karuzeli ktoś jeździ, tak? nie mogę się nadziwić, że w XXI wieku korzystających z tej zardzewiałej karuzeli jest aż tylu...
|
|
|  | 3 na 3 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >oczywiście masz rację - jednak na tej karuzeli ktoś jeździ, tak? >nie mogę się nadziwić, że w XXI wieku korzystających z tej zardzewiałej karuzeli jest aż tylu...
Jeżdżą Ci, którzy zostali na niej posadzeni za dziecka i ugruntowano im takie ideały i wartości. największym problemem jest to, że nauczono ich, aby nie kwestionować niczego. Rodzice zakazali im kwestionowania własnych poglądów nakazując ślepo w nie wierzyć. To zrozumiałe, ponieważ nie podkopuje się własnego autorytetu. Dla tego tylu ślepców wciąż kręci się na tej zardzewiałej i jakże niebezpiecznej karuzeli.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| |  | 1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | >... największym problemem jest to, że nauczono ich, aby nie kwestionować niczego. Rodzice zakazali im kwestionowania własnych poglądów nakazując ślepo w nie wierzyć. Chyba nie masz racji: to raczej wychowanie dziewiętnastowieczne i wcześniejsze opierało się na autorytetach. Obecnie zarówno dom, szkoła i media podają sporą dawkę sceptycyzmu. Może problem tkwi w tym, że o ile ośmieszenie schematów obowiązujących w społeczeństwie jest dość łatwe, to nauczyć samodzielnego, krytycznego myślenia jest wielką sztuką. Człowiek pozbawiony oparcia w przekazanych mu "prawdach", a niezdolny do zastąpienia ich wartościami przyjętymi rozumowo, albo wykoleja się, albo szuka jakiegokolwiek "autorytetu" i poddaje mu się bezmyślnie.
Stach M. G.
|
|
| webmaster (moderator) | > Nie jest niczym przyjemnym przechodzić przez dzielnicę islamską we Włoszech.Zawsze smród i syf, zawsze te same twarze plujące Ci pod nogi, zawsze tam są.W jakiś dziwny sposób wiele relacji potwierdza taki obraz dzielnic islamskich. Zawsze można powiedzieć, że to imigranci, że nierówno traktowani itp. No dobrze, ale czy to samo dotyczy wszystkich grup imigrantów? Imigrant nie przywodzi ze sobą majątku, tylko wiedzę i kulturę - później widać tylko to, co zabrał z ojczyzny (nota bene, dlatego tak się wstydzę współczesnej polskiej emigracji..). Jedno jest pewne, ostatnią bronią rdzennych Europejczyków jest kultura i historia, bo na przewagę demograficzną nie ma już co liczyć. Ewolucja daje tu prostą lekcję: nieważne, czy masz rację, czy nie - ważne, czy masz więcej dzieci. Dlatego w interesie samych chrześcijan powinno być to, aby szkoły i państwa pozostały laickie, aby dzieci wyznawcy X nie były skazane na wyznawanie X-a. > Jak dotąd mam na koncie 3 książkiMam nadzieję, że to nie jedyne jakie masz 'na koncie'
|
|
 | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) | Cytat: (nota bene, dlatego tak się wstydzę współczesnej polskiej emigracji..). " niech się wstydzi ten, kto robi, nie ten co widzi "
|
|
10 na 10 | Grzegorz (2117 punktów) | >Nie jest niczym przyjemnym przechodzić przez dzielnicę islamską we Włoszech.Zawsze smród i syf,
Tak się jakoś chyba szczęśliwie dla nas historia potoczyła że masz możliwość odwiedzić islamską dzielnice we Włoszech a nie włoską w "Romabadzie" , a wszak i tak być mogło.
Mam takie pytanie - czy w jakimkolwiek mieście przyjemnie jest wejść do getta, slumsów czy innych faweli ? Czy nasz rodzimy slums zamieszkały przez rodzimych blokersów tętni kulturą ? Chcielibyśmy aby naszą kulturę oceniać podług np. Kopernika i Skłodowskiej, a nie po wizycie w betonowych dżunglach, czy też po wizerunku pewnej części naszej emigracji zarobkowej. Chcemy kojarzyć się z zabytkami Krakowa a nie Nowej Huty, ma nas reprezentować Zamek Królewski i Muzeum Narodowe a nie stadion 10-lecia a jednak wszystkie te przejawy naszej własnej kultury są bezsprzecznym faktem. Co zatem jest reprezentatywne dla owej "kultury islamskiej" - zabytki Alhambry czy dzielnice nędzy w europejskich gettach?
Nie bronię nikomu prawa do obrzydzenia, kiedy ktoś mu pluje w twarz, ale jakoś mieszane uczucia budzi we mnie podsumowanie tego i rozciągniecie na kulturę już nawet nie jakiegoś kraju ale grupy jego współwyznawców. Kultura islamu to np. mały meczet w Gdańsku wraz z grupą polskich muzułmanów hołubiących sobie minioną glorię tatarskiej jazdy, byłem tam kilka razy, nikt mi na buty nie napluł, wysłuchałem ciekawego wykładu, posłuchałem muezina, który jest restauratorem prowadzącym taki skromny bar, gdzie często kiedyś kupowałem specjały wschodniej kuchni. Co ciekawe właścicielką całego biznesu jest jego żona i z tego co widziałem prowadzi zarówno interes jak i męża twardą ręką z czego często oboje dowcipkują. Nie chcę się rozpisywać więc tylko małe podsumowanie jako przedstawiciel dumnej cywilizacji zachodu nie jestem bynajmniej dumny z wielu jej przejawów zarówno kiedyś jak i teraz. Dopuszczaliśmy się w przeszłości obleśnych mordów na obszarze swojego i wszystkich innych kontynentów z pominięciem chyba tylko Antarktydy ale chcemy być oceniani przez pryzmat myślicieli, humanistów, altruistów czy naukowców. Byłeś, widziałeś masz pełne prawo do własnych emocji ja też czułem się nieswojo w okolicach Atocha w Madrycie, gdzie sporo jest emigracji z krajów Bliskiego Wschodu. Jednak nie lubię takiego generalizowania tak jak nie lubię stereotypu Polaka - drobnego złodziejaszka i pijaka.
Pozdrawiam
|
|
| JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | >Witajcie. >Zarejestrowałem się dziś na "racjonaliście". Od dziecka miałem problem z podchwyceniem tego, co >dziadkowie bardzo chcieli mi wpoić o Bogu i o całej gamie przedziwnych nakazów i zakazów jakim >miałem się poddać. Ale mniejsza o tym. >Jak dotąd mam na koncie 3 książki >1) Bóg Urojony (R.Davkins) >2)Historia Boga (K. Armstrong) >3)Wściekłość i Duma (O.Fallaci) >Wiedzy jednak nie opieram na książkach.. a na doświadczeniach. Cdn... Witaj w "klubie". Mój znajomy (nie on jeden z resztą) bywał na misjach wojskowych w krajach arabskich. Podsumował to tak. "W każdym kraju są dwa śmietniki. Jeden po prawej, drugi po lewej, stronie drogi". (dla nie wprawnych: niezależnie jaką drogą się jedzie). To samo dotyczy dzielnic "orientalnych" w całkowicie europejskich krajach. Nie komerntuję. Ta wiedza tłumaczy wszystko. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
9 na 9 | Adam Gilniewski (399 punktów) | > Witajcie.> Zarejestrowałem się dziś na "racjonaliście"Cześć!  > Po dłuższym pobycie w Anglii i we> Włoszech (dokładniej - islamskie dzielnice Manchesteru i Turynu), doszedłem do wniosku, że> Europejczycy, razem z ich wszystkimi dokonaniami kulturowymi i nie tylko, są zjadani przez "kulturę"> islamu.Mógłbyś rozwinąć myśl? Nie żebym sugerował swoje odmienne zdanie - chcę wiedzieć, co znaczy "być zjadanym" przez jakąś kulturę? Masz na myśli duży przyrost naturalny w tych dzielnicach? Czy może to, że ci ludzie pojawili się tak nagle? > Nie wiem czemu tak mało osób chce o tym mówić. Gdy się ośmielam, nazywają mnie rasistą.> Z tym, że nie o rasę mi chodzi, tylko o pogardę, zacofanie, lenistwo, obłudę, chamstwo jakie nosi ze> sobą islam.Na pewno o to Ci chodzi? > Nie jest niczym przyjemnym przechodzić przez dzielnicę islamską we Włoszech.Zawsze smród i syf,> zawsze te same twarze plujące Ci pod nogi, zawsze tam są. Zastanawiałem się.. skoro sterczą tam od> rana do wieczora,To są właśnie "różnice kulturowe". Zamiłowanie do czystych ulic i zapachu fiołków nie jest przecież cechą obiektywnie istotną czy nadrzędną, prawda? Rozumiem, że nam, osobom przyzwyczajonym do czegoś innego, sprawia przykrość wąchanie i oglądanie takich rzeczy, ale czy to w jakiś sposób świadczy o tych ludziach? Na poziomie moralnym i cywilizacyjnym? Wierzę, że jeśli od dziecka obcowałbym z zapachem zepsutej żywności i uryny na ulicach - teraz nie zwracałbym na to uwagi. Oni po prostu tak żyją i są do tego przyzwyczajeni. Inne? Tak. Gorsze? > jak oni zarabiają na życie?!Kradnąc i stręcząc swoje córki Europejczykom?  Oczywiście żartuję. Praca w biurze, w systemie 9-5 wcale nie jest jedyną możliwością dla człowieka, który chce utrzymać się przy życiu. To my jesteśmy do tego przyzwyczajeni, jest to dla nas wygodny schemat. > Żaden Włoch nie czuje się tam jak u siebie. Codzienne> wiadomości o narkotykach, rozbojach i sprzedaży córek na ulicach przez Marokańczyków i Bośniaków> mnie przeraziły.Ja nie czuję się u siebie w Polsce... To raz. Dwa, że jeśli wchodzisz między ludzi ci obcych (zwyczajami na przykład) z założenia nie możesz się poczuć jak u siebie. Jak zresztą, według Ciebie, miałoby to wyglądać? Imigranci powinni równomiernie rozlokować się wśród "tubylców"? Wyobraź sobie, że jesteś Polakiem, który wyjechał na zachód za przysłowiowym chlebem... Wiele rzeczy jest dla ciebie nowych. Czułbyś się lepiej, mając możliwość, przynajmniej towarzysko i społecznie, znaleźć się wśród "swoich", prawda? Czy chciałbyś tego dla siebie, ale gdy Oni tak robią już nie jest ok? > Takie osoby z chęcią przyjmują wszelkie przywileje nowej ojczyzny(ukochane zasiłki na> 4,5,6,7..dziecko, opiekę medyczną itd) natomiast w zamian opluwają wszystkich i wszystko. Śmieją się> z naszej demokracji,mówiąc, że jest naszą słabością , którą wykorzystają.. i tu mają niestety rację.Nie są lepsi od nas. (Demokracja jaka jest każdy widzi  ) Są tak samo ograniczeni w wierze w prawdziwość swoich przekonań jak my. A zasiłków czy opieki medycznej nie wiązałbym jednoznacznie z ideami demokracji. > Szczerze boje się o to, że Europa nie widzi wyrastających meczetów w Paryżu, Rzymie, Amsterdamie,> Berlinie, czy Londynie. (...)szczerze obawiam się napływu tej religii.Tej religii się boisz? A nasza to co? Fajerwerki rozumu i logiki?  Jest mniej szkodliwa, niż ichnia? Szczerze się wstydzę tego, że nie "widzieliśmy" tylu kościołów wyrastających na przestrzeni wieków. Jeszcze raz Cię witam i proszę, żebyś nie brał mojej polemiki do siebie a do swoich poglądów  . Wydźwięk twojej wypowiedzi trochę mnie zadziwił. Pozdrawiam!
|
|
 | | Pawlo (19 punktów) |
> Mógłbyś rozwinąć myśl? Nie żebym sugerował swoje odmienne zdanie - chcę wiedzieć, co znaczy "być zjadanym" przez jakąś kulturę? Masz na myśli duży przyrost naturalny w tych dzielnicach? Czy może to, że ci ludzie pojawili się tak nagle?Postaram się odpowiedzieć na wszystko.. Zjadanie przez jakąś "kutlurę" rzeczywiście w pewnym stopniu rozumiem jako zdobywanie przewagi przez przyrost naturalny. Ale również przez narzucanie swoich, zdawałoby się nieakceptowalnych w danej części świata, nawyków. Nie zdajesz sobie chyba sprawy, co by się stało gdybyś podczas ramadanu przeszedł się ulicą islamskiego miasta z butelką wody i lewej i kebabem w prawej ręce. Może inaczej to przedstawię : Jesteś obywatelem Państwa X.. i z jakichś względów, chcesz przeprowadzić sie do Państwa Igrek, gdzie panują zupełnie odmienne zasady, gdzie czujesz, że dla Twojej biednej rodziny będzie raj. Przenosisz się więc, dostajesz paszport X, pracę X oraz prawa X. W zamian za to wprowadzasz sie do X bloku gdzie, zachowujesz się w swój Y sposób. Do tego stopnia, że reszta X sąsiadów się wyprowadza. Na ich miejsce sprowadzasz swoich Y kumpli i Y rodzinę. I zaczynacie rozpraszać swoje Y zasady , narzucać je innym. W momencie kiedy Twój X pracodawca ich nie rozumie, pozywasz go do sądu, bo wg. Twojego Y prawa masz np możliwość wychodzenia z pracy na swoje Y modły. Gdy uzbiera się obywateli wystarczająco dużo, naciskają oni tamtejsze władze, do wybudowania świątyni Y... Przekaz ? Chcesz być obywatelem innego Pańśtwa? Proszę bardzo, ale szanuj jego obywateli, i jego kulturę, bo jesteś jednym z nich. Nie uważaj się za innego, zupełnie innego, lepszego, dlatego, że Twój Bóg nazywa się np Hakuna Matata. > Na pewno o to Ci chodzi?Na pewno. > To są właśnie "różnice kulturowe". Zamiłowanie do czystych ulic i zapachu fiołków nie jest przecież cechą obiektywnie istotną czy nadrzędną, prawda? Rozumiem, że nam, osobom przyzwyczajonym do czegoś innego, sprawia przykrość wąchanie i oglądanie takich rzeczy, ale czy to w jakiś sposób świadczy o tych ludziach? Na poziomie moralnym i cywilizacyjnym? Wierzę, że jeśli od dziecka obcowałbym z zapachem zepsutej żywności i uryny na ulicach - teraz nie zwracałbym na to uwagi.Po to są różnice kulturowe? Rozumiem, że gdyby rozpoczęły się na Twojej ulicy też nie miałbyś nic przeciwko ? Jeszcze raz powtórzę. Tu nie chodzi o kulturę. Chodzi o to, że ktoś przychodzi, do Ciebie i zupełnie się z Tobą nie liczy. To się da zrozumieć dopiero wtedy , gdy zobaczy się na własne oczy. To tak jakby ktoś psuł, coś na co pracowało wiele pokoleń wstecz. Nawet dziesięcioletni klient może pobiec do starszego człowieka, opluć go i położyć się na 3 siedzeniach w autobusie , ku uciesze kolegów. Co mu zrobisz? to dziecko. Oczywiście są takie przypadki i u nas. Tylko, że u nas są zazwyczaj przypadki.. > Kradnąc i stręcząc swoje córki Europejczykom? Oczywiście żartuję. Praca w biurze, w systemie 9-5 wcale nie jest jedyną możliwością dla człowieka, który chce utrzymać się przy życiu. To my jesteśmy do tego przyzwyczajeni, jest to dla nas wygodny schemat.9-5 ? To zostawiam bez komentarza. > >Żaden Włoch nie czuje się tam jak u siebie. Codzienne> >wiadomości o narkotykach, rozbojach i sprzedaży córek na ulicach przez Marokańczyków i Bośniaków> >mnie przeraziły.> Ja nie czuję się u siebie w Polsce... To raz. Dwa, że jeśli wchodzisz między ludzi ci obcych (zwyczajami na przykład) z założenia nie możesz się poczuć jak u siebie.> Jak zresztą, według Ciebie, miałoby to wyglądać? Imigranci powinni równomiernie rozlokować się wśród "tubylców"? Wyobraź sobie, że jesteś Polakiem, który wyjechał na zachód za przysłowiowym chlebem... Wiele rzeczy jest dla ciebie nowych. Czułbyś się lepiej, mając możliwość, przynajmniej towarzysko i społecznie, znaleźć się wśród "swoich", prawda? Czy chciałbyś tego dla siebie, ale gdy Oni tak robią już nie jest ok?Radzę zrobić sobie wycieczkę. Nie trzeba daleko. Proponuję Berlin. Tam też są polskie i islamskie miejsca. Takie małe porównanie. Zapraszam. > >Takie osoby z chęcią przyjmują wszelkie przywileje nowej ojczyzny(ukochane zasiłki na> >z naszej demokracji,mówiąc, że jest naszą słabością , którą wykorzystają.. i tu mają niestety rację.> Nie są lepsi od nas. (Demokracja jaka jest każdy widzi ) Są tak samo ograniczeni w wierze w prawdziwość swoich przekonań jak my. A zasiłków czy opieki medycznej nie wiązałbym jednoznacznie z ideami demokracji.> Tej religii się boisz? A nasza to co? Fajerwerki rozumu i logiki? Jest mniej szkodliwa, niż ichnia? Szczerze się wstydzę tego, że nie "widzieliśmy" tylu kościołów wyrastających na przestrzeni wieków.Rzeczywiście wiele osób żyje z zasiłków w Polsce. I jest to nasz problem. Ale dalszym Ciągu jest problem , prawda ? Nasza religia nie jest tak agresywna. Jasne, że bez niej byłoby na tym świecie o wiele spokojniej. Jestem daleki od wychwalania katolików. Ale nie poruszam teraz tematu chrześcijaństwa. > Jeszcze raz Cię witam i proszę, żebyś nie brał mojej polemiki do siebie a do swoich poglądów . Wydźwięk twojej wypowiedzi trochę mnie zadziwił. Pozdrawiam!Nie biorę do siebie, do swoich poglądów też jeszcze nie  Ale dzięki za opinię. Dobrze znać ich więcej. Pozdrawiam
|
|
|  | 2 na 2 | Adam Gilniewski (399 punktów) | > Zjadanie przez jakąś "kutlurę" rzeczywiście w pewnym stopniu rozumiem jako zdobywanie przewagi przez przyrost naturalny. Ale również przez narzucanie swoich, zdawałoby się nieakceptowalnych w danej części świata, nawyków.Ok. Teraz znam Twoją definicję tego pojęcia. > Nie zdajesz sobie chyba sprawy, co by się stało gdybyś podczas ramadanu przeszedł się ulicą islamskiego miasta z butelką wody i lewej i kebabem w prawej ręce.Czyli większość wychowanych w islamie ludzi jest na tyle nietolerancyjna, że są w stanie skrzywdzić kogoś, kto nie przestrzega ich postów? Jestem w stanie zrozumieć, że przy ichnim klimacie może chcieć się pić...  Podobne sytuacje mogą Cię spotkać również w naszym, nadwiślańskim kraju. Oczywiście nie na taką skalę (właśnie: jaka to skala?) ale z założenia mogą. Poza tym, wybierając się do "Iksian", wypada troszkę się o nich dowiedzieć. Sama grzeczność tego wymaga. Nie uwierzyłbyś, o co może się obrazić Japończyk! > Jesteś obywatelem Państwa X.. i z jakichś względów, chcesz przeprowadzić sie do Państwa Igrek(...)Hmmm... A Ci "Igreczanie" nie są w stanie wymusić, za pomocą swojego prawa, porządku i bezpieczeństwa dla swoich rodaków? I przede wszystkim: czy takie sytuacje są na porządku dziennym? > (...)zachowujesz się w swój Y sposób. Do tego stopnia, że reszta X sąsiadów się wyprowadza.(...)Jakie zachowania masz na myśli? Libacje do 3 nad ranem? Głośne puszczanie arabskiej muzyki? (tego i ja chyba bym nie zniósł  ) To, że któryś z Twoich gości może dostać w mordę na klatce, kiedy przyjdzie Cię odwiedzić? Zazdroszczę Ci, że tyle jeździsz po świecie. Sam nie mogę się pochwalić takimi bezpośrednimi obserwacjami, jeśli chodzi o te kraje (rozumiem, że mówisz o np. Anglii czy Francji, gdzie występuje faktycznie duża różnorodność kultur?). Wiem natomiast, że w Stanach pewne dzielnice miast najpierw zamieszkiwali tubylcy, potem pojawili się tam np. Polacy, którzy zostali "wyparci" przez czarnych a ci z kolei przez Latynosów. Fakt, wiele osób uważało, że dzielnica schodzi na psy i to motywowało ich do poszukiwania lepszego lokum. Ale ty chcesz chyba powiedzieć, że Zachodzie muzułmanie po prostu nie dają białemu człowiekowi spokojnie żyć, tak? Nie wiem czy to prawda. Jeśli tak, to faktycznie przerażający obraz. > Przekaz ? Chcesz być obywatelem innego Pańśtwa? Proszę bardzo, ale szanuj jego obywateli,Twierdzenie poprawne nawet dla rodowitego mieszkańca danego kraju. Nie trzeba tu wcale wciskać innego. > i jego kulturę, bo jesteś jednym z nich.Jak, według Ciebie, należy okazywać szacunek innej kulturze? Zlewając się z nią, asymilując? > Nie uważaj się za innego, zupełnie innego, lepszego, dlatego, że Twój Bóg nazywa się np Hakuna Matata.Czego i Tobie życzę. > Po to są różnice kulturowe? Rozumiem, że gdyby rozpoczęły się na Twojej ulicy też nie miałbyś nic przeciwko ?Gdyby na mojej ulicy rozpoczęły się różnice kulturowe, bez wahania chwyciłbym za tasak! Lub w ostateczności zrobiłbym tulipana  . Na mojej ulicy! Różnice kulturowe?! Całe szczęście nie zdarzają się one zbyt często... > Jeszcze raz powtórzę. Tu nie chodzi o kulturę. Chodzi o to, że ktoś przychodzi, do Ciebie i zupełnie się z Tobą nie liczy. To się da zrozumieć dopiero wtedy , gdy zobaczy się na własne oczy. To tak jakby ktoś psuł, coś na co pracowało wiele pokoleń wstecz.No wreszcie zauważyłeś! Tu naprawdę nie chodzi o kulturę. Większość ludzi ceni sobie spokój, chce przejść przez życie nie krzywdząc po drodze innych. Jednak zawsze znajdą się tacy, którzy ten spokój na różne sposoby zakłócają. Znajdziesz ich wszędzie, niezależnie od koloru skóry czy religii. Nie pisz więc tylko o muzułmanach, bo dopóki nie masz solidnych podstaw do stwierdzenia: "W porównaniu z chrześcijanami, wyznawcy Mahometa przejawiają X procent większą skłonność do zachowań agresywnych i aspołecznych" - wychodzisz na rasistę. > Nawet dziesięcioletni klient może pobiec do starszego człowieka, opluć go i położyć się na 3 siedzeniach w autobusie , ku uciesze kolegów. Co mu zrobisz? to dziecko. Oczywiście są takie przypadki i u nas. Tylko, że u nas są zazwyczaj przypadki..Na jakiej podstawie tak twierdzisz? > 9-5 ? To zostawiam bez komentarza."9-5 [nine to five] to są normalne godziny pracy. Od 9tej rano do 5tej po południu." - cytat z tej strony. Takie rzeczy trzeba sprawdzać a nie komentować  . > Radzę zrobić sobie wycieczkę. Nie trzeba daleko. Proponuję Berlin.> Tam też są polskie i islamskie miejsca. Takie małe porównanie. Zapraszam.Jak już pisałem - nie każdy może sobie pozwolić na takie wycieczki. Ale od czego mam Ciebie? Opisz mi co bym zobaczył. > Nasza religia nie jest tak agresywna. Jasne, że bez niej było by na tym świecie o wiele spokojniej. Jestem daleki od wychwalania katolików. Ale nie poruszam teraz tematu chrześcijaństwa.Może jest, może nie jest. Może za dużo telewizja mówi o tamtej i to wypacza nasz obraz? Póki co to ludzie naszej religii najeżdżają i okupują obce im kulturowo kraje. Podsumowując: skupiłeś się na domniemanej niższości kultury muzułmańskiej, jako argumentów użyłeś własnych, subiektywnych odczuć i stwierdzeń równie konkretnych jak "opluwają wszystkich i wszystko". Piszesz o obcych Ci ludziach, których jednoznacznie osądzasz na podstawie innych ludzi, dzielących z pierwszymi tego samego Boga. Czuć z tonu Twojej wypowiedzi takie poczucie lepszości, nadrzędności... Co więcej, jako że jest to Twój pierwszy wątek na forum - wybór tematu świadczy o tym, że kwestia jest dla Ciebie ważna i przez nią się określasz. Jedyne co napisałeś to to, że jesteś złej opinii o jakichś tam ludziach, czujesz się zniesmaczony ich obyczajami i nimi pogardzasz... Kim jesteś?
Be the change you want to see in the world.
|
|
| |  | | Pawlo (19 punktów) | Opisałem swoje odczucia. Jak najbardziej subiektywne. A jakie mogą być moje własne odczucia. Opisane w telegraficznym w skrócie. Temu służy forum, prawda? Bazuje na własnych doświadczeniach, czemu nie? Gdy poznasz dane zjawisko na własnej skórze, zawsze będziesz mógł to porównać, z tym co przeczytałeś , z tym co przekazały Ci np MEDIA. Masz prawo do własnych opinii, to również gwarantuje Ci forum. (piękna sprawa, nie wszyscy takie prawo posiadają  ) Chyba bardziej specjalizujesz się w ocenianiu ludzi niż ja..  Kim jestem ? W tym momencie - forumowiczem. Skromnym, jak mi się wydaje. Wydaje mi się jednak, że jesteś nieco podminowany. Wolałbym luźniejszą wymianę zdań, mimo, że na mniej luźne tematy. Pozdrawiam !
|
|
| | |  | 5 na 5 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | Mało kto pamięta, albo nie chce pamiętać, skąd się wzięło w szlachetnej, kulturalnej, niepokalanej Europie aż tylu paskudnych imigrantów, głównie muzułmanów. To oni w ogromnym stopniu przyczynili się do zbudowania europejskiego dobrobytu, kiedy w latach 60- i 70-tych byli masowo "importowani" jako Gastarbeiterzy. Za przysłowiową miskę zupy i kąt do spania pracowali na budowach, w fabrykach, sprzątali ulice. Teraz nie są potrzebni i powinni się wynieść, bo śmierdzą, plują, na pewno są terrorystami i w ogóle niegodni, żeby mieszkać obok nas.
|
|
| | |  | | Adam Gilniewski (399 punktów) | > Wydaje mi się jednak, że jesteś nieco podminowany. Wolałbym luźniejszą wymianę zdań, mimo, że na mniej luźne tematy.> Pozdrawiam !Nie, gdzieżby! Zazwyczaj jestem nawet za bardzo wyluzowany  . To tylko niektóre wypowiedzi wprawiają mnie w zły nastrój. Pozdrawiam i mam nadzieję, że jeszcze coś ciekawego od Ciebie przeczytam  .
Be the change you want to see in the world.
|
|
5 na 5 | Marcinlet (1935 punktów) | >Nie jest niczym przyjemnym przechodzić przez dzielnicę islamską we Włoszech. Nie jest też przyjemne przechodzić przez wiele dzielnic nieislamskich w Polsce.
|
|
 | | Kuri23 (183 punktów) | >>Nie jest niczym przyjemnym przechodzić przez dzielnicę islamską we Włoszech. >Nie jest też przyjemne przechodzić przez wiele dzielnic nieislamskich w Polsce. > Owszem, jedno i drugie nie jest przyjemne, dla fanom adrenaliny polecam dzielnicę Mochabit w Hamburgu, przejeżdżałem tam i tzw.Trójkąt bermudzki na Pradze mieszkałem chwile, takie średnio przyjemne miejsca, ale za to jaka odporność psychiczna po tym, idę środek nocy mija mnie 8dresów a ja nic zero reakcji, myślą swój, albo jakiś wariat a to tylko podejście psychologiczne zero stresów. Jaki z agresywnymi psami, wychowają strach.
|
|
1 na 1 | farod (132 punktów) | >Szczerze boje się o to, że Europa nie widzi wyrastających meczetów w Paryżu, Rzymie, Amsterdamie, >Berlinie, czy Londynie. >Pouczcie mnie proszę, jeśli macie inne zdanie na ten temat.
To, że mało osób o tym mówi to przez wzgląd na "tolerancję", ale sporo się dzieje. "Zaostrzana polityka imigracyjna" z ust rządzących może być potraktowana jako kiełbasa wyborcza, ale to co przytrafiło się mojemu znajomemu już nie. Zawitał do Polski z Afryki w ramach wymiany studenckiej. Dostał wizę bez problemu. W przerwie między semestrami postanowił odwiedzić swojego kolegę, który również w ramach wymiany skończył w Niemczech. Tuż po przejechaniu granicy zgarnęła go straż graniczna. Wydawało mu się, że skoro Schengen, to nie będzie problemu. Siedzi w więzieniu już któryś tydzień, nawet rektor nic nie załatwił.
|
|
 | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>Szczerze boje się o to, że Europa nie widzi wyrastających meczetów w Paryżu, Rzymie, Amsterdamie, >>Berlinie, czy Londynie. >>Pouczcie mnie proszę, jeśli macie inne zdanie na ten temat. >To, że mało osób o tym mówi to przez wzgląd na "tolerancję", ale sporo się dzieje. "Zaostrzana polityka imigracyjna" z ust rządzących może być potraktowana jako kiełbasa wyborcza, ale to co przytrafiło się mojemu znajomemu już nie. Zawitał do Polski z Afryki w ramach wymiany studenckiej. Dostał wizę bez problemu. W przerwie między semestrami postanowił odwiedzić swojego kolegę, który również w ramach wymiany skończył w Niemczech. Tuż po przejechaniu granicy zgarnęła go straż graniczna. Wydawało mu się, że skoro Schengen, to nie będzie problemu. Siedzi w więzieniu już któryś tydzień, nawet rektor nic nie załatwił. >
Ale za co siedzi? I co ma w wizie napisane?
|
|
|  | | farod (132 punktów) | > Ale za co siedzi?> I co ma w wizie napisane?Wiza zezwalała tylko na przyjazd do Polski. Z tego co słyszałem to jedynym problemem było to, że nie miał prawa przebywać na terytorium Niemiec. Namówił "rodzimego" studenta, żeby go zabrał swoim autem. Jak to się skończyło to nie wiem, gdyż kierowca zawrócił a Afroamerykanin(poprawność polityczna) trochę siedział a teraz kontakt się urwał. Ich weiß nicht mehr
|
|
| |  | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > >Ale za co siedzi?> >I co ma w wizie napisane?> Wiza zezwalała tylko na przyjazd do Polski. Z tego co słyszałem to jedynym problemem było to, że nie miał prawa przebywać na terytorium Niemiec. Namówił "rodzimego" studenta, żeby go zabrał swoim autem. Jak to się skończyło to nie wiem, gdyż kierowca zawrócił a Afroamerykanin(poprawność polityczna) trochę siedział a teraz kontakt się urwał. Ich weiß nicht mehr  > Więc wnioskuję, że sam jest sobie winien, strefa Schengen nie ma tutaj nic do rzeczy, nie miał wizy do Niemiec i tyle. Inna sprawa, ile siedział w areszcie, czemu tak długo i kiedy go w końcu wydalili do Polski (bo do Polski powinni go wydalić). W moim odczuciu polityka imigracyjna się rozluźniła.
|
|
| | |  | | farod (132 punktów) | > Więc wnioskuję, że sam jest sobie winien, strefa Schengen nie ma tutaj nic do rzeczy, nie miał wizy do Niemiec i tyle.> Inna sprawa, ile siedział w areszcie, czemu tak długo i kiedy go w końcu wydalili do Polski (bo do Polski powinni go wydalić).> W moim odczuciu polityka imigracyjna się rozluźniła.Układ jest otwarty dla wszystkich członków Unii Europejskiej. Wynikająca z niego swoboda przepływu osób wewnątrz tzw. strefy Schengen dotyczy nie tylko obywateli państw - sygnatariuszy, ale wszystkich osób wszelkiej narodowości i o dowolnym obywatelstwie, które przekraczają granice wewnętrzne na terenie objętym porozumieniem. pl.wikipedia.org/wiki/Układ_z_SchengenDo 90-dniowego pobytu bez wizy na terenie strefy Schengen upoważnieni są obywatele: Andory, Argentyny, Australii, Brazylii, Brunei, Chile, Chorwacji, Gwatemali, Hondurasu, Hongkongu, Izraela, Japonii, Kanady, Kostaryki, Makau, Malezji, Meksyku, Monako, Nikaragui, Nowej Zelandii, Panamy, Paragwaju, Korei Południowej, Salwadoru, San Marino, Singapuru, Urugwaju, USA, Watykanu i Wenezueli. pl.wikipedia.org/wiki/Polska#Prawo_wizoweTo jak to jest z tą strefą Schengen ?
|
|
| bond |
>Mieszkałem dłużej w Turcji i Kuwejcie. Poznałem ich trochę i szczerze obawiam się napływu tej >religii.
Pomieszkaj trochę w Polsce. "Dłużej", to znaczy ile?
|
|
 | -1 na 3 | Głąbiński (3538 punktów) | W większości postów przewija się problem porównania kultury i wpływu religii. W tej drugiej kwestii trzeba przyznać, że praktycznie biorąc, nasze chrześcijaństwo przedstawia się dużo korzystniej niż Islam, w ramach którego głos rozswądnych, nastawinych tolerancyjnie ludzi jest zagłuszany przez fanatyków. Nie wynika to z doktryny, lecz z warunków: sądzę, że gdyby chrześcijanie, lub jacy scjentyści mieli podobny, do tego jaki muzułmanie mają w krajach pasa przyrównikowego, matecznik, w którym opinia duchownego czy innego specjalisty od poprawności doktrynalnej jest bezwzględnie wymuszanym prawem, nie mielibyśmy tej różnicy. Tak byłoby, gdyby było. Ale jest tak, jak jest i wobec tego szczerze życzę sobie, sąsiadom i potomnym, by Islam pozostał daleko od nas.
Stach M. G.
|
|
|  | 2 na 2 | Adam Gilniewski (399 punktów) | > (...)nasze chrześcijaństwo przedstawia się dużo korzystniej niż Islam, w ramach którego głos rozswądnych, nastawinych tolerancyjnie ludzi jest zagłuszany przez fanatyków.Bez urazy, ale u nas też  . Wspomnijmy tylko PiS, LPR, Krk, kwestie homoseksualizmu, aborcji i in vitro, gdzie oprócz fanatyków nikogo nie słychać... Gdyby Polska słuchała głosu rozsądku, nie byłoby zapotrzebowania na PSR  . > Nie wynika to z doktryny, lecz z warunków: sądzę, że gdyby chrześcijanie, lub jacy scjentyści mieli podobny, do tego jaki muzułmanie mają w krajach pasa przyrównikowego, matecznik, w którym opinia duchownego czy innego specjalisty od poprawności doktrynalnej jest bezwzględnie wymuszanym prawem,Moim zdaniem "opinia duchownego" jest u nas nadal w cenie. Bierze się to z tego samego powodu, co u islamistów - wygodniej jest nie myśleć samodzielnie. Całe szczęście, że przynajmniej oficjalnie nie jesteśmy państwem wyznaniowym i prawo nie wymusza na nas poprawności. > Ale jest tak, jak jest i wobec tego szczerze życzę sobie, sąsiadom i potomnym, by Islam pozostał daleko od nas.> Stach M. G.Dołączam się do życzeń  .
[...] gdzie niewiedza jest rozkoszą, Szaleństwem jest być mądrym.
|
|
| |  | 1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | > Bez urazy, ale u nas też . Wspomnijmy tylko PiS, LPR, Krk,Jak to "też"? Przecież żadna z wymienionych organizacji nie tylko nie wykonuje, ale nawet nie postuluje niczego podobnego do kamieniowania niewiernych żon, uśmiercania skazanych (tzw. fatwa) za obrazę religii, ucinania rąk złodziejom itp. A to chyba wystarczająca różnica na to, by nie stawiać znaku równości?
Stach M. G.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Adam Gilniewski (399 punktów) | > >Bez urazy, ale u nas też . Wspomnijmy tylko PiS, LPR, Krk,> Jak to "też"? Przecież żadna z wymienionych organizacji nie tylko nie wykonuje, ale nawet nie postuluje niczego podobnego do kamieniowania niewiernych żon, uśmiercania skazanych (tzw. fatwa) za obrazę religii, ucinania rąk złodziejom itp. A to chyba wystarczająca różnica na to, by nie stawiać znaku równości?> Stach M. G."w ramach którego głos rozswądnych, nastawinych tolerancyjnie ludzi jest zagłuszany przez fanatyków." Do tego się odniosłem. Nie stawiam znaku równości między praktyką islamu a praktyką katolicyzmu, ale korzenie (w ciemnocie) mają wspólne. Oni po prostu poszli trochę dalej.
[...] gdzie niewiedza jest rozkoszą, Szaleństwem jest być mądrym.
|
|
| | | |  | | stachmg | >"w ramach którego głos rozsądnych, nastawionych tolerancyjnie ludzi jest zagłuszany przez fanatyków." >Do tego się odniosłem. Nie stawiam znaku równości między praktyką islamu a praktyką katolicyzmu, ale korzenie (w ciemnocie) mają wspólne. Oni po prostu poszli trochę dalej. Istotne jest właśnie to "trochę", a "korzenie" są wspólne nie tylko dla islamu i katolicyzmu, lecz dla wszelkiego fundamentalizmu - również materialistycznego, który zaprezentował się ostatnio w licznych reżimach programowo antyreligijnych. Nie oszukujmy się - również na tym forum dają się zauważyć posiadacze "niespaczonej" wiedzy o świecie z lekceważeniem z nawet pogardą wyrażający się o "nierozumnych" ("zakłamanych"?) osobnikach wzbraniających się uznać "prawdę" "dowiedzioną" i "oczywistą". I nie jakieś formuły doktrynalne stanowią to, co nazwałeś "korzeniami" nietolerancji, lecz ci, którzy nie potrafią zdobyć się na pewne minimum sceptycyzmu, uznać ograniczoność poznania i krytycznie ocenić swoje przekonania.
|
|
| | | | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | Wyjaśnienie do poprzedzającego posta: nie dopilnowałem logowania i powstało nieporozumienie: stachmg to ja.
Stach M. G.
|
|
| | |  | | Amilee (160 punktów) | > >Bez urazy, ale u nas też . Wspomnijmy tylko PiS, LPR, Krk,> Jak to "też"? Przecież żadna z wymienionych organizacji nie tylko nie wykonuje, ale nawet nie postuluje niczego podobnego do kamieniowania niewiernych żon, uśmiercania skazanych (tzw. fatwa) za obrazę religii, ucinania rąk złodziejom itp.gdyby ostatnie wybory parlamentarne zakończyły się innym wynikiem, kto wie? daj kurze grzędę...
|
|
| pastefqa (127 punktów) | Właśnie "Twoja" kultura zjadła głowę europejczyka... Jak długo jeszcze trzeba będzie grzecznie się wypowiadać??????????????????? Jeszcze raz się powtórzę: Tak bardzo mocno i zajebiście się cieszę, że jesteś z nami! tyczy się to też, tych wszystkich, którzy oddali wcześniej niepozytywny głos na moją wypowiedź... Mamy się na to godzić? "Pierdzieć" o zjadaniu kultury? OBUDŹCIE SIĘ!
jest mi naprawdę przykro i żal mi, że jedyne co mogę zrobić to "wcisnąć CAPSLOCK"... A te debile (i uwierzcie mi - to najmniej wulgarne słowo jakie ciśnie mi się na usta) dysponują ciężką kasą (czyli możliwościami) i mamią biedaków jakimś rajem i dziewicami (biedne dziewice) tylko po to żeby ZAROBIĆ! I niestety na tym "wszystko" się opiera - KASA, SEKS, WŁADZA (niekoniecznie w tej kolejności)
pozdrawiam
|
|
| Mariusz Pracki (436 punktów) | Fakt, że islamskie "wartości" zaczynają nas zalewać, ale problem nie jest w tych zaplutych dzielnicach ale w "przywódcach religijnych" mieszkających w willach w najlepszych dzielnicach europejskich stolic. To nie Ci biedacy chcą zmieniać nasze prawo bo im z nim dobrze, cieszą się wolnościami i socjalnymi przywilejami. To te zakały roszczące sobie prawo do bycia głosem boga zmuszając polityków do zmian na ich korzyść. Czy Wy myślicie że biedak ma ochotę myśleć o bogu? To tym bogatym skurczybykom się nudzi i wymyślają święte wojny
www.moherowo.pl
|
|
| Tukidydes (57 punktów) | Witam. Żeby skutecznie podważyć jakieś "prawdy" religijne trzeba dokonać rewizji jej fundamentów. Judaizm i Chrześcijaństwo mają ten sam wspólny fundament historyczny. Więc polecam: Zenon Kosidowski-Opowieści biblijne.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|