 |
Palaczu, nie bądź bierny! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-02-2009 15:03 | Osnowa (11779 punktów) | Palaczu, nie bądź bierny!
1 na 1 |
Dwa dni temu media doniosły o 72 letniej pani, która jako tzw. bierna palaczka przepracowała w jednym pokoju z palaczami papierosów 33 lata, a obecnie jako emerytka zachorowała na raka płuc. Domniemaną przyczyną jej choroby jest jej palenie, któremu biernie się poddawała w pracy.
Nie popieram palenia, w szczególności psucia powietrza niepalącym, zwłaszcza bezbronnym dzieciom. Ale widzę jakiś brak namysłu w lekarskiej opinii, że niemal na pewno przyczyną raka chorej emerytki jest palenie otoczenia. No bo jak to - tysiące palaczy wdycha aktywnie dym własnego papierosa każdego dnia od świtu do nocy, po ok. 16 godzin, co pomnożone przez 365 dni daje 5840 godzin w roku - i większość jak dotąd nie zachorowała, a zachorowała akurat ta jedna jedyna osoba, która w zadymionym pomieszczeniu tylko przebywała, i to przez - oszacujmy: 8 godzin razy 21 i pół dnia w miesiącu (minus soboty, niedziele i święta) razy 10 i pół miesiąca (miesiąc urlopu pół miesiąca na jej zwolnienia oraz wszelką absencję palących współpracowników) 1806 godzin w roku?!
Podobno ludzie mają różną tolerancję na ten sam czynnik, a i statystyki dają podstawę do odnajdywania związku raka z papierosem. Ale jeśli na wielu palaczy czynnych zachoruje akurat ten jeden bierny, to czy to w ogóle dowodzi szkodliwości palenia? .
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Człowiek palący może się przyzwyczajać powoli do swojego nałogu, nikotyny i tego wszystkiego, że jego organizm przestanie "zauważać" tego całego palenia. Po prostu przywyknie. Jak wejdzie do zadymionego pomieszczenia to też raczej nie będzie mu to przeszkadzało.
A "bierni palacze"... no cóż... Nie palą, a są do tego "zmuszani", bo kolega chce zapalić bez względu na wszystko akurat w tym samym pokoju, co taka osoba siedzi. To też może mieć jakiś wpływ...
|
|
2 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >jeśli na wielu palaczy czynnych zachoruje akurat ten jeden bierny, to czy to w ogóle dowodzi szkodliwości palenia?
Tak. Niewątpliwie dowodzi to szkodliwości palenia biernego. Należy palić czynnie, tylko tak. To sama przyjemność. Wiem co mówię, palę od lat 17-stu. Poza tym stwierdzono, że palacze tytoniu rzadziej zapadają na chorobę Alzheimera i Parkinsona. Nie grozi mi więc zapomnienie gdzie położyłam paczkę papierosów i ręka nie będzie mi drżeć przy ich zapalaniu.
|
|
 | 1 na 1 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | >>jeśli na wielu palaczy czynnych zachoruje akurat ten jeden bierny, to czy to w ogóle dowodzi szkodliwości palenia? > Tak. Niewątpliwie dowodzi to szkodliwości palenia biernego. Należy palić czynnie, tylko tak. To sama przyjemność. Wiem co mówię, palę od lat 17-stu. Poza tym stwierdzono, że palacze tytoniu rzadziej zapadają na chorobę Alzheimera i Parkinsona.
Zacząłem palić skręty gazetowe ze znalezionych niedopałków jeszcze przed szkołą podstawową, regularnie. W wieku 31/32 lat stwierdzono u mnie dużego guza w środkowym płacie prawego płuca, to był 1973/1974, tak dawno temu wiedza o szkodliwości palenia, czy o szkodliwości wdychania mikrowłókien azbestu nie była czymś powszechnym - nie mogę zrozumieć irracjonalności Twojego aktualnego postępowania, Belvedere, mogę tylko zaapelować: Babo, udało Ci się nie spalić w kołysce 17 lat temu, to wreszcie przestań się narażać... Należy czynnie nie palić, ale pić czerwone wino! Tylko wtedy dożyjesz do Alzheimera i Parkinsona...
Belvedere, dbaj o siebie, bo kto mi da kiedyś jeszcze tyle "plusików" co Ty!~
Serdecznie pozdrawiam, dziadek Jacek ******** Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
|  | 1 na 1 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | > wiedza o szkodliwości palenia Szanowny Panie Jacku Pozwolę sobie Pana odesłać do postu mojego skromnego autorstwa i jednocześnie polecić przeczytanie w całości artykułu, z którego zacytowany przeze mnie fragment pochodzi. www.racjonalista.pl/forum.php/s,177594#w180416> nie palić, ale pić! Tylko wtedy dożyjesz do Alzheimera i Parkinsona... Rozważę to rozwiązanie. > Belvedere, dbaj o siebie, bo kto mi da kiedyś jeszcze tyle "plusików" co Ty!~ Cóż, nie każdy pozna się na geniuszu. > to był 1973/1974, tak dawno temu Jestem rocznik '74.
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
> Pozwolę sobie Pana odesłać do postu mojego skromnego autorstwa i jednocześnie polecić przeczytanie w całości artykułu, z którego zacytowany przeze mnie fragment pochodzi.
"Aby osoba niepaląca mogła wchłonąć równowartość jednego wypalonego papierosa, musiałaby przebywać w zamkniętym pomieszczeniu przez 24 godziny z kimś, kto w tym czasie musiałby wypalić 400 papierosów".
To kategoryczne stwierdzenie dzięki swej precyzji przypomina mi jedno z ostatnich osiągnięć przodujących radzieckich naukowców. Naukowcy ci stwierdzili mianowicie, że aby wodę ze wszystkich oceanów móc wlać do rurki o przekroju jednego centymetra kwadratowego, to ta rurka musiałaby być okrutnie (w wolnym tłumaczeniu) długa.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >przypomina mi
Ciekawi mnie ile wydajesz pieniędzy na prenumeratę Seattle Times?
|
|
1 na 1 | stilgar (7322 punktów) |
>jest palenie otoczenia. No bo jak to - tysiące palaczy wdycha aktywnie dym własnego papierosa >każdego dnia od świtu do nocy, po ok. 16 godzin, co pomnożone przez 365 dni daje 5840 godzin w roku >- i większość jak dotąd nie zachorowała, a zachorowała akurat ta jedna jedyna osoba, która w
Tak, te tysiące umierające na raka płuc każdego roku spokojnie można pominąć...
|
|
 | | Osnowa (11779 punktów) |
>Tak, te tysiące umierające na raka płuc każdego roku spokojnie można pominąć... A może się oszukujemy? Bo nawet jeśli 95% chorych to palacze, to przecież nie jest odwrotnie, nie zapada na tego raka 95% palaczy. Więc nie wygląda na niemal pewne, że bierne palenie wywołuje raka. Papierosy są dla onkologów dyżurnym winowajcą, którym wygodnie się rozgrywa z rządem, społeczeństwem, pacjentem. Można żądać opłacania przez palaczy leczenia, podnieść składki ubezpieczeniowe albo udzielić społeczeństwu reprymendy. Tymczasem może pora się rozejrzeć za jakimś przeoczonym sprawcą raka płuc? .
|
|
|  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | Nawet jeśli palenie powoduje raka tylko u 1% palaczy a reszta w zdrowiu żyje do końca życia, to i tak przy milionach palaczy mamy setki tysięcy chorych. Przecież nie choruje sie od jednego papierosa - nałogowcy wypalają kilka paczek dziennie, a rak przychodzi wiele lat później. Tak samo nie tyje się od jednego hamburgera, ale objadanie się nimi po pewnym czasie prowadzi do otyłości, która skutkuje innymi chorobami.
Negujesz wyniki badań, bo w twoim otoczeniu nikt nie zachorował? Chyba zdajesz sobie sprawę, że twoi znajomi to marna próbka statystyczna ( mam wrażenie, że już ci to kiedyś mówiłem... )
|
|
| |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> Nawet jeśli palenie powoduje raka tylko u 1% palaczy a reszta w zdrowiu żyje do końca życia, to i tak przy milionach palaczy mamy setki tysięcy chorych.1% to 1%. I z powodu wielkości tego odsetka namyślam się nad trafnością wskazania na papierosy jako na pewno głównego sprawcę raka płuc. A może jest poważniejszy sprawca, tylko przeoczony? > Negujesz wyniki badań, bo w twoim otoczeniu nikt nie zachorował?Nie tym razem.  Ale mam inne spostrzeżenie. W necie natrafiłem na informację, że badano skłonność do raka płuc pod kątem palenia w rodzinie! A że mało kto nie ma w rodzinie żadnych palaczy, stereotyp "palenie = rak" utrwala się i rośnie w siłę. .
|
|
| | |  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | >>Nawet jeśli palenie powoduje raka tylko u 1% palaczy a reszta w zdrowiu żyje do końca życia, to i tak przy milionach palaczy mamy setki tysięcy chorych. >1% to 1%. I z powodu wielkości tego odsetka namyślam się nad trafnością wskazania na papierosy jako na pewno głównego sprawcę raka płuc. A może jest poważniejszy sprawca, tylko przeoczony?
Trafność czegoś takiego oblicza sie zwykle w ten sposób: badasz ludzi i bierzesz 4 wartosci: liczbe zdrowych palaczy, chorych palaczy, zdrowych niepalaczy i chorych palaczy i obliczasz współczynnik korelacji między paleniem a zdrowiem. Zamiast palenia możesz wziąć "posiadanie palacza w rodzinie" i też dostaniesz odpowiednia wartość.
Jeśli dwie rzeczy są od siebie niezależne, współczynnik korelacji wynosi 0 ( ale zerowy współczynnik nie świadczy o braku zależności ). Jeśli są w pełni od siebie zależne, współczynnik wynosi 1. Ogólnie, to przyjmuje wartości od -1 do 1, tym większy wpływ mają na siebie dwa badane zdarzenia.
Oczywiście, czynników wpływających na możliwość zachorowania na raka jest mnóstwo - od genetycznych po dietę.
Musisz poszukać jakichś danych źródłowych, jeśli chcesz wiedzieć dokładnie jaka to skala i jakie są współczynniki, albo, jeśli nie wierzysz lekarzom, możesz przeprowadzić własne badania...
|
|
| | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> badasz ludzi i bierzesz 4 wartosci: liczbe zdrowych palaczy, chorych palaczy , zdrowych niepalaczy i chorych palaczy i obliczasz współczynnik korelacji między paleniem a zdrowiem.Dwa razy wskazałeś chorych palaczy, a pominąłeś chorych niepalących, zapewne omyłkowo...  Ale gdy przeglądam google spotykam lepsze kwiatki, np.tu Cytat:Nałogowy palacz jest narażony na raka płuca 20-30 razy częściej niż osoba nigdy niepaląca. Ryzyko to wzrasta z każdym wypalonym papierosem, a po zaprzestaniu palenia obniża się stopniowo, ale przez wiele lat. Katastrofalny wpływ nałogu może objawić się po długim czasie od rozpoczęcia palenia. Choć dzisiejsze papierosy zawierają mniej substancji rakotwórczych, nie przekłada się to na zmniejszenie zachorowalności na ten nowotwór. Więc czym jest owa rakotwórczość, się pytam? > Zamiast palenia możesz wziąć "posiadanie palacza w rodzinie"Właśnie tego czynnika nie chcę badać, to przecież gonienie w piętkę. Ja chcę wyjść poza stereotyp. > Oczywiście, czynników wpływających na możliwość zachorowania na raka jest mnóstwo - od genetycznych po dietę.Właśnie w tym wątku pytam skąd tak głębokie przekonanie lekarzy komentujących w mediach przypadek chorej emerytki, że zachorowała ona właśnie wskutek swego "biernego palenia". Jeśli nie daje się ustalić przyczyny, ich komentarze są delikatnie mówiąc - nienaukowe. > Musisz poszukać jakichś danych źródłowych, jeśli chcesz wiedzieć dokładnie jaka to skala i jakie są współczynnikiNie jest łatwo, zdaje się, że nie prowadzi się serio takich badań, głównie natrafiam na bezmyślne powielanie stereotypu "palenie = rak płuc". > jeśli nie wierzysz lekarzom, możesz przeprowadzić własne badania...Tu bezczelnie sobie ze mnie kpisz, bo sam podważyłbyś ich miarodajność. Ale postawię sprawę inaczej - to lekarze jako budżetówka są zobowiązani przeprowadzić takie badania w sposób rzetelny, nie na polityczny obstalunek. .
|
|
| | | | |  | | stilgar (7322 punktów) | > >badasz ludzi i bierzesz 4 wartosci: liczbe zdrowych palaczy, chorych palaczy , zdrowych niepalaczy i chorych palaczy i obliczasz współczynnik korelacji między paleniem a zdrowiem.> Dwa razy wskazałeś chorych palaczy, a pominąłeś chorych niepalących, zapewne omyłkowo...  Tak, pomyłka  Co do reszty postu: nie jestem lekarzem, nie jestem badaczem ani naukowcem - moje wypowiedzi w tym temacie i tak są bez znaczenia, mogę mówić co uważam, ale jakie to ma odniesienie do rzeczywistości? W tym wypadku ufam takim badaniom. Zresztą - w środowisku naukowym panuje dość ostra konkurencja - jeśli ktoś zrobi badania, które potrafią podważyć teorie i wyniki konkurencji, ma zagwarantowane miejsce na pierwszych stronach gazet.
|
|
| | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>W tym wypadku ufam takim badaniom. Co szczególnego jest w tym wypadku?
>w środowisku naukowym panuje dość ostra konkurencja - jeśli ktoś zrobi badania, które potrafią podważyć teorie i wyniki konkurencji, ma zagwarantowane miejsce na pierwszych stronach gazet. Może w innych dziedzinach nauki. Ale jak ma zaistnieć konkurencja tam, gdzie obowiązuje zawodowa lojalność? .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | > >W tym wypadku ufam takim badaniom.> Co szczególnego jest w tym wypadku?To, że się na tym nie znam. Tak przecież napisałem. Jak zepsuł mi się piecyk, też wezwałem fachowca, który wszystko porozkręcał i naprawił. Jak idę do lekarza, też ufam, że on się zna na swojej robocie i chce mnie wyleczyć. Tak samo w każdym innym przypadku, gdzie się na czymś nie znam. Domyślnie ufam wszystkim, chyba że coś wzbudza moje podejrzenia  > >w środowisku naukowym panuje dość ostra konkurencja - jeśli ktoś zrobi badania, które potrafią podważyć teorie i wyniki konkurencji, ma zagwarantowane miejsce na pierwszych stronach gazet.> Może w innych dziedzinach nauki. Ale jak ma zaistnieć konkurencja tam, gdzie obowiązuje zawodowa lojalność?Chyba tylko u nas to obowiązuje. Pamiętam jeszcze afery które były przy różnych badaniach, gdzie ktoś coś odkrył ( lekarstwo na AIDS, sklonował człowieka itp) a potem inni próbując to zweryfikować, zdemakowali oszusta.
|
|
| | | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> To, że się na tym nie znam.Nie znasz się? To może do kompletu zaciągnij się cykutą?  > Domyślnie ufam wszystkim,Gdy rozum śpi... > chyba że coś wzbudza moje podejrzenia  Próbowałem wzbudzić, widać bezskutecznie.  .
|
|
| | |  | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | Mi wystarczy informacja, że na oddziale onkologicznym ludzie z rakiem płuc i krtani to 90% pacjentów. Nie pamiętam gdzie to wyczytałem ale wydało mi się wiarygodne.
|
|
| | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>Mi wystarczy informacja, że na oddziale onkologicznym ludzie z rakiem płuc i krtani to 90% pacjentów. Nie pamiętam gdzie to wyczytałem ale wydało mi się wiarygodne. Pewnie, że lepiej nie palić. Ale o ile ostrożność podpowiada, by unikać zagrożeń, to rozsądek - by popatrzeć skąd na nas dybią. Czy na pewno najbardziej ryzykują palacze? Bo może bardziej uczestnicy ruchu w wielkich miastach wdychający w korku spaliny? Albo konsumenci margaryny z konserwantami i chlebka z polepszaczami? Lub zamieszkujący pod strzechą z eternitu? Albo dorośli, którzy jako dzieci...
Bo te papierosy coraz bezpieczniejsze, a chorych nie ubywa. A wygłaszanie przez lekarzy pseudonaukowych stereotypów zalatuje lekceważeniem i naszego zdrowia, i naszej inteligencji. .
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > >Mi wystarczy informacja, że na oddziale onkologicznym ludzie z rakiem płuc i krtani to 90% pacjentów. Nie pamiętam gdzie to wyczytałem ale wydało mi się wiarygodne.> Pewnie, że lepiej nie palić. Ale o ile ostrożność podpowiada, by unikać zagrożeń, to rozsądek - by popatrzeć skąd na nas dybią. Czy na pewno najbardziej ryzykują palacze?Tak. > Bo może bardziej uczestnicy ruchu w wielkich miastach wdychający w korku spaliny?Też ale mniej. Jeśli chcesz wiedzieć jaka jest różnica to zaciągnij się prosto z rury do płuc, tak jak papierosem. A Ci uczestnicy korków, którzy na dodatek palą papierosy to sam chyba się domyślasz że ryzykują jeszcze bardziej. > Albo konsumenci margaryny z konserwantami i chlebka z polepszaczami? Lub zamieszkujący pod strzechą z eternitu? Albo dorośli, którzy jako dzieci...> Bo te papierosy coraz bezpieczniejsze, a chorych nie ubywa.Które papierosy są coraz bezpieczniejsze? Wszystkie firmy tytoniowe przegrały procesy o mylące umieszczanie napisu "lajt" na paczkach. Były jeszcze bardziej trujące mimo że miały mniej czegośtam. > A wygłaszanie przez lekarzy pseudonaukowych stereotypów zalatuje lekceważeniem i naszego zdrowia, i naszej inteligencji.> .Tzn jak masz do wyboru palić albo nie palić, to uważasz że niepalenie jest tak samo szkodliwe jak palenie? Czy to nie jest obraza inteligencji? Dodam jeszcze, że wystarczająco przekonują mnie np: podane tutaj: www.ptkardio.pl/pl/archiwum/215.html opisane mechanizmy wpływu substancji chemicznych znajdujących się w papierosie na zdrowie człowieka. Wdychanie gorącego dym,u jakiegokolwiek, wprost do płuc nie może być zdrowe. Adam
|
|
| | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> Też ale mniej. Jeśli chcesz wiedzieć jaka jest różnica to zaciągnij się prosto z rury do płuc, tak jak papierosem.Co mi proponujesz, to hitlerowcy wpuszczali spaliny do wnętrza ciężarówki "przewożącej" więźniów. > Które papierosy są coraz bezpieczniejsze?Ogólnie wszystkie stały się bezpieczniejsze. Zniknęły papierosy bez filtra, filtry są lepszej jakości, kontrolowana jest ilość smoły i nikotyny, w sprzedaży jest wiele papierosów typu light i super light. Ale o dziwo choć Polacy palą coraz mniej  to ilość zachorowań na nowotwory wzrasta. > Wszystkie firmy tytoniowe przegrały procesy o mylące umieszczanie napisu "lajt" na paczkach. Były jeszcze bardziej trująceByły light, tyle, że zaciągano się nimi mocniej. Ale firmy broniły się sensownie.> jak masz do wyboru palić albo nie palić, to uważasz że niepalenie jest tak samo szkodliwe jak palenie?Nie. Ale skoro nie wiadomo, co wywołało chorobę emerytki, to publiczne określanie tego na chybił trafił przez lekarza jest lekceważenie społeczeństwa. P.S. Jutro (4 lutego) dzień walki z rakiem. .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>jak masz do wyboru palić albo nie palić, to uważasz że niepalenie jest tak samo szkodliwe jak palenie? >Nie. Ale skoro nie wiadomo, co wywołało chorobę emerytki, to publiczne określanie tego na chybił trafił przez lekarza jest lekceważenie społeczeństwa.
Oczywiście, w tym konkretnym przypadku to mi wygląda na próbę wyłudzenia a lekarz możliwe że dostał obietnicę % od wygranego odszkodowania.
>P.S. Jutro (4 lutego) dzień walki z rakiem.
Dzięki za przypomnienie.
Adam
|
|
|  | Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) |
>A może się oszukujemy? Bo nawet jeśli 95% chorych to palacze, to przecież nie jest odwrotnie, nie zapada na tego raka 95% palaczy. Więc nie wygląda na niemal pewne, że bierne palenie wywołuje raka. Papierosy są dla onkologów dyżurnym winowajcą, którym wygodnie się rozgrywa z rządem, społeczeństwem, pacjentem.
Szanowny Osnowo, papierosy to nie "dyżurny" winowajca, tylko "NAJWIĘKSZY" winowajca sprawczy raka płuc. Dawno, dawno temu paliło się w papierosach tytoń, którego liście były poddawane fermentacji, zmniejszającej ilość zabójczej smoły w dymie (oraz zmniejszenie "objętości" tytoniu) następnie liście odżyłkowywano, dodatkowo zmniejszając ilość ciężkich składników dymu (oraz wagę tytoniu) - wtedy, i tylko wtedy wieloletnie palenie kończyło się nie rakiem, ale paskudnym "bronchitem" - obecnie liście tytoniowe w całości mieli się na proszek, proszek skleja się syntetycznymi żywicami, dodaje wiele chemikalii aromatyzujących, znieczulających odruch kaszlowy, itp., na gorąco walcuje to wszystko ścierwo na folię, kraje, pakuje w tutki i sprzedaje frajerom...
Belvedere, Osnowo - nie palcie... Czy ktoś jeszcze z forumowiczów TEGO Forum pali te "papierosy"? Jeżeli "tak", to odstawiam to, co sobie pociągam i idę się pochlastać...
> Tymczasem może pora się rozejrzeć za jakimś przeoczonym sprawcą raka płuc?.
Z uwagi na koszta społeczne - i zyski firm adwokackich - raczej już nie ma "przeoczonych" sprawców raka płuc. Następny w powszechności od "zwykłego" (proszę mi wybaczyć znaczące upraszczanie, jeżeli atre jest medykiem, to sobie wystarczająco poużywa na mnie!) raka płuc jest rak płuc powodowany przez włókna azbestu.
Ktoś, kto mieszka w bloku obłożonym ~ 20 lat temu ocieplającymi płytami powinien nie zwlekać z pisaniem testamentu, na "mesotheliomę" nie ma żadnego ratunku, ani chirurgicznego, ani "chemicznego". To samo odnosi się do wszystkich obywateli żyjących w zasięgu pyłów z tych płyt: gwarantowany Kaput! Ludzie, chociaż nie palcie...
Wznoszę ręce błagalnie, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
| |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>Belvedere, Osnowo - nie palcie... Co do mnie spoko, dla mnie palenie to już historia. Tylko dociekam tutaj ocokaman z tą emerytką. .
|
|
| Osnowa (11779 punktów) |
Z okazji przypadającego dzisiaj światowego dnia walki z rakiem zapraszam znawców tematu do wskazania innych niż palenie przyczyn raka i sposobów eliminowania ich z naszego życia. Palenie jako źródło nowotworów zostało po stokroć omówione, a w dodatku traci na wiarygodności z powodu wzrostu zachorowań mimo ogólnego zmniejszenia palenia.Zatem: co prócz palenia wywołuje raka i jak się zwalcza te zagrożenia? .
|
|
 | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > Z okazji przypadającego dzisiaj światowego dnia walki z rakiem zapraszam znawców tematu do wskazania innych niż palenie przyczyn raka i sposobów eliminowania ich z naszego życia. Palenie jako źródło nowotworów zostało po stokroć omówione, a w dodatku traci na wiarygodności z powodu wzrostu zachorowań mimo ogólnego zmniejszenia palenia.> Zatem: co prócz palenia wywołuje raka i jak się zwalcza te zagrożenia?> .Glutaminian sodu. Eliminacja go z pożywienia oraz wszelkich innych podobnych substancji drażniących/pobudzających zmniejsza ryzyko nowotworów. Aspartam to samo. Benzoesan sodu - to samo. (Chyba się z niego wycofują producenci żywności pomału). Dobrze jest solić mniej (chlorek sodu). Niepalić jest łatwo bo jest to czynność szczególna, natomiast wykluczyć z jedzenia te świństwa jest trudniej, trzeba trochę uważać. Natomiast jeśli ktoś pali to w sumie może sobie nie zawracać głowy glutaminianem sodu itp. bo i tak mu już nic nie pomoże  Adam
|
|
|  | 1 na 1 | Osnowa (11779 punktów) |
> Glutaminian sodu...E tam glutaminian. Pomogę Ci. Tu masz listę karcynogenów. A tu słów kilka o jednym z nich.Doprowadzono ludzi do takiego ogłupienia, że spokojnie inhalują się (i swoje dzieci) kłębami rakotwórczych spalin, a histeryzują na widok niebieskiej smużki dymu z zapalonego przez kogoś na przystanku papierosa. .
|
|
| |  | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > >Glutaminian sodu...> E tam glutaminian. Pomogę Ci. Tu masz listę karcynogenów. A tu słów kilka o jednym z nich.> Doprowadzono ludzi do takiego ogłupienia, że spokojnie inhalują się (i swoje dzieci) kłębami rakotwórczych spalin, a histeryzują na widok niebieskiej smużki dymu z zapalonego przez kogoś na przystanku papierosa.> .Kto się inhaluje spalinami? Na serio z rury wciągają spaliny prosto do płuc jak papierosy? Podałem takie substancje które można i warto świadomie unikać. Papierosów też można świadomie unikać. Niestety wobec wielu substancji nie mamy jak się bronić, ale akurat przed papierosami możemy. Trzeba rozróżnić niecelową ekspozycję na trucizny od celowej, takiej której można się wystrzegać. Przecież to proste. Ograniczanie zagrożeń najłatwiej zacząć jest przecież od tych najbardziej widocznych i spektakularnych. Potem można się dalej zagłębiać. Co z tego że wyjedziesz na wieś gdzie nie ma spalin skoro będziesz wciągał dym z papierosa prosto do płuc?  Nieoceniony jest też sąsiad który pali na podwórku plastikowe butelki i styropian  Adam
|
|
| | |  | 2 na 2 | Osnowa (11779 punktów) |
> Kto się inhaluje spalinami? Na serio z rury wciągają spaliny prosto do płuc jak papierosy?A ten tzw. bierny palacz to co, z ustnika czynnego palacza prosto do płuc się inhaluje? Czy naprawdę przystankowego palacza postrzegasz jako potencjalnego zabójcę przechodniów, a kłęby spalin z ciężarówek wydają Ci się niegroźne? Ja mam inne odczucia. Gdy stoję w korku za kopcącą ciężarówą, a w sąsiednim samochodzie ktoś zapali papierosa, to dusząc się smrodem spalin nie wyczuję papierosowego dymu. > Podałem takie substancje które można i warto świadomie unikać. Papierosów też można świadomie unikać. Niestety wobec wielu substancji nie mamy jak się bronić, ale akurat przed papierosami możemy.Wszystkiego można unikać, trzeba tylko owo wszystko wskazać. Mój wątek jest o tym, że funkcjonuje jedno dyżurne wskazanie na papierosy, a nikt nie szuka pozostałych czynników. Tą drogą nie uzdrowi się społeczeństwa, najwyżej się je skłóci. > Trzeba rozróżnić niecelową ekspozycję na trucizny od celowej, takiej której można się wystrzegać.Ekspozycja będzie celowa, a więc do uniknięcia, gdy zostaniemy uprzedzeni o szkodliwości każdego takiego czynnika. Działaniu wszystkich czynników powinno też przeciwdziałać państwo. Podałem link wskazujący, że w Polsce palenie przez dziesięciolecie 1997-2007 spadło, i drugi, mówiący, że w tym czasie zachorowania na raka wzrosły. To sygnał, że palenie nie jest tak szkodliwe, jak podawano. Więc chyba pora na zmianę frontu w walce z rakiem. > Ograniczanie zagrożeń najłatwiej zacząć jest przecież od tych najbardziej widocznych i spektakularnych.Ale jak to się dzieje, że nikły błękitny dymek przesłania ludziom czarne spaliny? Łatwość, o której piszesz prowadzi do ustawowego ograniczania relatywnie niegroźnych palaczy i skłócania społeczeństwa.  > Co z tego że wyjedziesz na wieś gdzie nie ma spalin skoro będziesz wciągał dym z papierosa prosto do płuc?  Czyżbyś doradzał mi unikanie spalin? A jednak!  > Nieoceniony jest też sąsiad który pali na podwórku plastikowe butelki i styropian  Mam takiego za płotem. Lecz w rozumieniu ustawy o zakazie palenia on jest niepalący. .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > Czy naprawdę przystankowego palacza postrzegasz jako potencjalnego zabójcę przechodniów, a kłęby spalin z ciężarówek wydają Ci się niegroźne? Ja mam inne odczucia. Gdy stoję w korku za kopcącą ciężarówą, a w sąsiednim samochodzie ktoś zapali papierosa, to dusząc się smrodem spalin nie wyczuję papierosowego dymu.Palacza na przystanku postrzegam jako śmieciarza, zobacz ile petów się wala i jak to wygląda, oraz jako zjawisko estetycznie podobne do głośnego śmierdzącego pierdzenia. Gdy jest jeden to jest jeszcze do zniesienia, ale jak jest ich 5 na raz, to robi się problem również z oddychaniem. Kłęby spalin są groźne, bardziej z silników benzynowych niż diesla, ale tego też. Bardziej mi przeszkadza palenie w pomieszczeniach oczywiście, niż na otwartej przestrzeni. > >Podałem takie substancje które można i warto świadomie unikać. Papierosów też można świadomie unikać. Niestety wobec wielu substancji nie mamy jak się bronić, ale akurat przed papierosami możemy.> Wszystkiego można unikać, trzeba tylko owo wszystko wskazać.Nie zawsze jest tak łatwo. Jak możesz unikać spalin w mieście? Instaluje się filtry DPF i katalizatory i dopóki nie będzie wyłącznie aut na prąd to emisja spalin będzie obecna. Jak masz jakiś pomysł na to to ja się dowiem chętnie. Na razie łatwiej jest np wyeliminować niską emisję przez likwidację kotłowni węglowych w budynkach i zastępowanie gazowymi lub ciepłem z elektrociepłowni. Itp itd. > Mój wątek jest o tym, że funkcjonuje jedno dyżurne wskazanie na papierosy, a nikt nie szuka pozostałych czynników. Tą drogą nie uzdrowi się społeczeństwa, najwyżej się je skłóci.Okej, to Ci się chwali. Ale nie przesadzaj z tym skłócaniem. Jeśli palacz nie chce z nikim się skonfliktować to niech nie smrodzi nikomu. To on jest stroną aktywną tej czynności a nie niepalący. To tak samo jak ze śmierdzącym pierdzeniem. > >Trzeba rozróżnić niecelową ekspozycję na trucizny od celowej, takiej której można się wystrzegać.> Ekspozycja będzie celowa, a więc do uniknięcia, gdy zostaniemy uprzedzeni o szkodliwości każdego takiego czynnika. Działaniu wszystkich czynników powinno też przeciwdziałać państwo. Podałem link wskazujący, że w Polsce palenie przez dziesięciolecie 1997-2007 spadło, i drugi, mówiący, że w tym czasie zachorowania na raka wzrosły. To sygnał, że palenie nie jest tak szkodliwe, jak podawano. Więc chyba pora na zmianę frontu w walce z rakiem.I co ma zrobić państwo? Zakazać samochodów? > >Ograniczanie zagrożeń najłatwiej zacząć jest przecież od tych najbardziej widocznych i spektakularnych.> Ale jak to się dzieje, że nikły błękitny dymek przesłania ludziom czarne spaliny?Ja uważam że spaliny niestety są na razie nie do przeskoczenia a palenie owszem, niczemu ekonomicznie nie służy. Chodzi jak pewnie się domyślasz, o $$$. > Łatwość, o której piszesz prowadzi do ustawowego ograniczania relatywnie niegroźnych palaczy i skłócania społeczeństwa.  To straszne  Nie, jakoś się nie boję. > >Co z tego że wyjedziesz na wieś gdzie nie ma spalin skoro będziesz wciągał dym z papierosa prosto do płuc?  > Czyżbyś doradzał mi unikanie spalin? A jednak!  Owszem i sam też mieszkam na skraju Warszawy a nie w centrum. Ale niedaleko trasa toruńska niestety. > >Nieoceniony jest też sąsiad który pali na podwórku plastikowe butelki i styropian  > Mam takiego za płotem. Lecz w rozumieniu ustawy o zakazie palenia on jest niepalący.Tutaj się na pewno zgodzimy że powinien być na takich jakiś paragraf. Adam
|
|
| | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> Palacza na przystanku postrzegam jako śmieciarza, zobacz ile petów się walaAle śmiecenie to inny problem, nie ogranicza się do petów, niestety. > Jak możesz unikać spalin w mieście?Dlatego spaliny powinny być czyściutkie.  > Jak masz jakiś pomysł na to to ja się dowiem chętnie.Ja mam pomysł, żeby odpowiedzialni za antyrakową profilaktykę wskazywali rzeczywiste zagrożenia i zgłaszali mądre projekty ustaw. > Na razie łatwiej jest np wyeliminować niską emisję przez likwidację kotłowni węglowych w budynkach i zastępowanie gazowymi lub ciepłem z elektrociepłowni.Ten postęp dokonuje się raczej w miarę opłacalności, a nie ochrony zdrowia.  > I co ma zrobić państwo? Zakazać samochodów?Po prostu nakazać lepsze oczyszczanie spalin. > >>Nieoceniony jest też sąsiad który pali na podwórku plastikowe butelki i styropian[...] > Tutaj się na pewno zgodzimy że powinien być na takich jakiś paragraf.Podejrzewam, że jest. Ale jeszcze lepiej, by zaprzestano takich praktyk z rozsądku. Tyle, że o ile o szkodliwości palenia wszyscy po stokroć słyszeli, to o szkodliwości spalenia plastiku czy opony już nie bardzo. .
|
|
| | | |  | Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) |
>Ekspozycja będzie celowa, a więc do uniknięcia, gdy zostaniemy uprzedzeni o szkodliwości każdego takiego czynnika. Działaniu wszystkich czynników powinno też przeciwdziałać państwo. Podałem link wskazujący, że w Polsce palenie przez dziesięciolecie 1997-2007 spadło, i drugi, mówiący, że w tym czasie zachorowania na raka wzrosły. To sygnał, że palenie nie jest tak szkodliwe, jak podawano. Więc chyba pora na zmianę frontu w walce z rakiem.
Szanowny atre , przepraszam, Osnowo! Rak płuc rozwija się bardzo powoli, zarówno ten "papierosowy" jak i ten "azbestowy", zaczęto te sprawy spostrzegać i badać, gdy około 20 lat po wprowadzeniu metody Proctora, bardzo opłacalnego przygotowania tytoniu, zaczął się masowy "wysyp" raka płuc - stąd te nielogiczności w statystykach. Poczekaj trochę, zanim zaczniesz zmieniać front walki z rakiem, a póki co to nie pal, proszę,
Pozdrowienia, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
| | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>stąd te nielogiczności w statystykach. Ale to już drugie wytłumaczenie w tym wątku, a pierwsze było inne. Dlaczego? .
|
|
 | 2 na 2 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | > >Zatem: co prócz palenia wywołuje raka i jak się zwalcza te zagrożenia?
Bycie dzisiejszym "konsumentem", czyli ogólna głupota, tego nie da się zwalczyć - no, chyba że papierosami...
Pozdrawiam, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
2 na 2 | glingor (640 punktów) | A może przewaga filtra.
Chyba najlepiej w sytuacji bez wyjścia palenia biernego, poprosić o papierosa oderwać filtr, podzielić go na dwie części i włożyć do nosa.
pozdrawiam
prawdziwy tradycjonalista modli się do słońca i z ognia nie korzysta
|
|
2 na 2 Tomasz (568 punktów) (zablokowany) | >Dwa dni temu media doniosły o 72 letniej pani [...] Zdaje się, że wszyscy (a zwłaszcza lekarz, który wydał opinię dla sądu) przeoczyli istotną informację - kobieta ta ma 72 lata - a właśnie z wiekiem wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworu, bo wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia błędów w czasie podziałów komórkowych. Nie wiem, jaki odsetek pacjentów onkologii i pulmonologii stanowią palacze, ale wcale nierzadko trafiają tam osoby niepalące i mieszkające w tzw. zdrowym otoczeniu (wieś, obszary niskouprzemysłowione). Wzrost komfortu życia, zdrowsza dieta, etc. pozwoliły nam żyć dłużej, stąd też coraz większa zachorowalność na nowotwory, ale za ten wzrost odpowiada właśnie wydłużenie życia. Palenie zapewne zwiększa to prawdopodobienstwo, ale niekoniecznie dotyczy to raka płuc, raczej raka krtani oraz czerwieni wargowej (papierosy bez filtra - czynnik temperatury). Badania prowadzone za pieniądze koncernów tytoniowych są nierzetelne, ale drugiej stronie też zdarza się naginanie wyników do założonej tezy.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|