 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-02-2009 10:58 | tulipa84 (-4 punktów) | Człowiek opętany???
-8 na 10 | Ponieważ nie mogłam kontynuować wątku w już wcześniej założonym temacie, to otwieram nowy wywód. Po pierwsze... Człowiek opętany... nie mówi do końca czystą łaciną... a po drugie... za dużo naoglądaliście się filmów. Człowiek opętany w stanie nieświadomości mówi tym językiem, którym chcesz słyszeć. Człowiek opętany to nie jest osoba naćpana, albo pod wpływem innych używek. Tak samo jak nie jest to osoba z "zwaloną" psychiką. Skoro tak uważacie, to znaczy, że po piersze nie mieliście styczności z bytem poza cielesnym, a po drugie nie dojrzeliście do tego, by wasze umysły zobaczyły... Jedno Wam powiem, jak zobaczycie - przestanie ten temat być śmieszny.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 Xion (501 punktów) (zablokowany) | Odp: człowiek opętany??? | >Człowiek opętany w stanie nieświadomości mówi tym językiem, którym chcesz >słyszeć. A zatem czyta w myślach? Faktycznie, szatańskie sztuczki!
>a po drugie nie dojrzeliście do tego, by wasze umysły >zobaczyły... Jedno Wam powiem, jak zobaczycie - przestanie ten temat być śmieszny. Ale nie zobaczymy, bo przecież nie dojrzeliśmy... A skoro nie dojrzejemy bez zobaczenia - no to mamy błędne koło, (nie)stety.
|
|
 | | Leśniewski (35 punktów) | >>Człowiek opętany w stanie nieświadomości mówi tym językiem, którym chcesz >>słyszeć. >A zatem czyta w myślach? Faktycznie, szatańskie sztuczki! >>a po drugie nie dojrzeliście do tego, by wasze umysły >>zobaczyły... Jedno Wam powiem, jak zobaczycie - przestanie ten temat być śmieszny. >Ale nie zobaczymy, bo przecież nie dojrzeliśmy... A skoro nie dojrzejemy bez zobaczenia - no to mamy błędne koło, (nie)stety.
Nie zobaczycie bo wasz swiatly umysl zatrzymal sie na teoriach,faktach i dowodach,wlasnie dlatego nie mozecie dojzec jak jablko w slocu. Caly wszechswiat sie caly czas rozwija,nie rozumiem zatem dlaczego ludzie opieraja sie na "stalych"...
Czytanie w myslach,to taki sam talent jak talent do sztuki,czy sportu. Nie kazdy go ma a trudno nam w to uwierzyc przez pryzmat wiary panie "szatanskie sztuczki"... opetanie bylo zjawiskiem zawsze skrupulanie ukrwanym co owialo je tajemnica i nadalo znaczenie fikcji religijnej,jednak z religia nie ma nic wspolnego,poniewaz boga nie ma. Czlowiek ma tak wspanialy umysl,ze w stanie nieswiadomosci i odurzenia wlasnymi myslami,jak to ktos nazwal opetaniem, zapewne jest wstanie wymyslc swoj "wlasny" jezyk,rozumiany tylko przez niego i tylko w danym momencie,bazujacy na jego pamieci,uslyszanych slowach innych jezykow itp,itd. Zaden problem wyobrazic to sobie Lacina-to kolejny religijny stereotyp,opadaj mi rece kiedy widze jak ta machina gleboko sie zagniezdzila w polskich "sercach".. A czy są jakies byty,napewno "cos" jest,tylko egoisci myslą,ze jestesmy "tu" sami... Pozdrawiam
|
|
11 na 11 | jad11 (18783 punktów) | Nie dość, że wypisujesz bzdury na forum to jeszcze niechcący dałem Ci plusa. Jak umrę to będę Cię nawiedzał i straszył.
|
|
7 na 7 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > Po> pierwsze... Człowiek opętany... nie mówi do końca czystą łaciną...A jaką? Jest jakiś słownik polsko - opętanołaciński?? > a po drugie... za dużo> naoglądaliście się filmów.Że kto, my się naoglądaliśmy? Przeczytaj swój post, proszę Cię i zastanów się, kto tu się filmów naoglądał. > Człowiek opętany w stanie nieświadomości mówi tym językiem, którym chcesz> słyszeć.A... to tak, że niby mi w myślach czyta... A jak pomyślę, że chciałbym usłyszeć coś po rosyjsku, a tak naprawdę mam ochotę na francuski (:D o czym pomyśleliście?  ) to bym go oszukał? > Człowiek opętany to nie jest osoba naćpana, albo pod wpływem innych używek.Nie. Jest to osoba o skrajnym załamaniu nerwowym na tle religijnym. Skoro tak uważacie, to znaczy, że po piersze nie mieliście > styczności z bytem poza cielesnym,Oczywiście mniemam, że ty taką styczność miałeś? Opisz to proszę, bo dawno szczerze nie uśmiałem. Pisze się "po pierwsze". > a po drugie nie dojrzeliście do tego, by wasze umysły> zobaczyły...Niechaj Twe słowa zrzucą całun niewiary z naszych ślepych oczu! My niegodziwi, niewidzący prawdy plugawi racjonaliści błagamy Cię o oświecenie! Proszę Cię, nie bierz sobie tego do serca. Ironia to nie jest "taki owoc". > Jedno Wam powiem, jak zobaczycie - przestanie ten temat być śmieszny."Ten temat przestanie być śmieszny" - dbajmy o stylistykę. Zapraszam do spotkania na żywo. Pokażę Ci opętanie przez Wielki Czajnik Bezprzewodowy krążący po orbicie wokół Saturna, tylko pierścienie go przesłaniają, dlatego go nie widać. Dno i wodorosty, proszę państwa. Jeszcze kilka lat temu sam w to wierzyłem. Teraz wierzę, że i jemu/jej przejdzie. Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | -1 na 1 | tulipa84 (-4 punktów) | uważasz, że egzorcyzmy to wymysł księży?
|
|
|  | 2 na 2 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >uważasz, że egzorcyzmy to wymysł księży?
Tak,bo obejrzałem za mało filmów.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
2 na 2 | R. Grochala (970 punktów) | > za dużo naoglądaliście się filmówI kto to mówi? "Człowiek opętany w stanie nieświadomości mówi tym językiem, którym chcesz słyszeć". > Tak samo jak nie jest to osoba z "zwaloną" psychiką.Jest. > Skoro tak uważacie, to znaczy, że (...) nie dojrzeliście do tego, by wasze umysły zobaczyły...Ekhm, www.racjonalista.pl/forum.php/s,178937 , punkt c.
"Nie robi różnicy, czy O'Brien jest przyjacielem czy wrogiem. Z O'Brienem można rozmawiać. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym." G. Orwell, "Rok 1984"
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Jedno Wam powiem, jak zobaczycie - przestanie ten temat być śmieszny.
Dojrzałem, zobaczyłem, i śmieję się do rozpuku.
|
|
1 na 1 | farod (132 punktów) | >naoglądaliście się filmów. Człowiek opętany w stanie nieświadomości mówi tym językiem, którym chcesz
Ciekawe jak człowiek opętany wypowiadałby się w getcie raperskim w Ameryce np. "yo men die MotherFuckers" z takim klasycznym ruchem rąk.
|
|
|  | | Sadek (57 punktów) | > niby napisałam kilka zdań, a jaka dyskusja i krytyka  Człowieku jesteś na FORUM, tu się właśnie dyskutuje. Jesteś zdziwiony, że ktoś ci odpisał? To po co zakładałeś temat? Żeby ci nikt nie odpisał? Dziwnyś człeku, dziwnyś...
|
|
| |  | -3 na 3 | tulipa84 (-4 punktów) | mam pytanie, czy uważacie, że człowiek opętany spacerując ulicą będzie się ujawniał? To dość delikatna sprawa osobista/prywatna człowieka. Człowiek boi się, że zostanie odrzucony przez społeczeństwo z powodu swej odmienności. Trudno jest przyznać się do obecności kogoś jeszcze... a to się czuje. Jeżeli mieliście kiedykolwiek styczność ze śmiercią, może nie swoją akurat, ale bliskich to z pewnością widzieliście zjawiska paranormalne. Ja miałam ową sytuację trzykrotnie. Dla mnie jest jedno pewne... coś jest po śmierci... jakaś forma bytu, która potrafi zachowywać się w określony sposób, posiadająca umiejętność zwracania ludzkiej uwagi... Skoro to potrafi i dla niektórych jest to straszenie, to dlaczego nie miałby owy byt przejąć naszego materialnego ciała?
sytuacje w/w: 1)po śmierci dziadka, idę spać, gaszę światło, a ono zapala się ponownie... znowu gaszę, a tu ponownie świeci... i tak kilkukrotnie... w końcu poprosiłam o zaprzestanie tym bardziej, że zaczęłam się bać... zakończyło się. 2)w chwili, kiedy umierała mama mojej przyjaciółki zaatakowały mnie wrony. Kiedy uciekłam do budynku próbowały wejść do środka... wyglądało to tak, jakby ptaki chciały wybić szybę... ale tu nie chodziło o ptaki... to wyglądało tak, jakby chciały mi pokazać w szybie odbicie kobiety, która właśnie odeszła. 3)po śmierci męża znajomej mojej rodziny, dosłownie może na 2-3 dzień... a mieszka na wsi [mąż był rolnikiem]... silnik w ciągniku sam zapalał się... światła zaczęły świecić... wycieraczki włączały się... całą sytuacja ustała, kiedy znajomi zmarłego męża - i to zabrzmi głupio - wypili przy ciągniku za zdrowie świętej pamięci...
co sądzicie o tym? Czy człowiek, który widzi takie rzeczy i czuje już nie jest w pewien sposób opętany?
|
|
| | |  | 1 na 1 | heysel (225 punktów) | > Jeżeli mieliście kiedykolwiek styczność ze śmiercią, może nie swoją akurat, ale bliskich to z pewnością widzieliście zjawiska paranormalne."Może nie swoją" ? Porażające ...  Byłem przy śmierci bliskiej mi osoby, i (z pewnością) nie widziałem żadnych zjawisk paranormalnych. > Czy człowiek, który widzi takie rzeczy i czuje już nie jest w pewien sposób opętany?O ile się nie mylę to KK odróżnia opętanie od dręczenia ... Zatem nie, taki człowiek nie jest opętany wg nomenklatury KK (w żaden sposób  ).
|
|
| | |  | 1 na 1 | farod (132 punktów) | >mam pytanie, czy uważacie, że człowiek opętany spacerując ulicą będzie się ujawniał? To dość delikatna sprawa osobista/prywatna człowieka. Człowiek boi się, że zostanie odrzucony przez społeczeństwo z powodu swej odmienności. Trudno jest przyznać się do obecności kogoś jeszcze... a to się czuje. Jeżeli mieliście kiedykolwiek styczność ze śmiercią, może nie swoją akurat, ale bliskich to z pewnością widzieliście zjawiska paranormalne. Ja miałam ową sytuację trzykrotnie. Dla mnie jest jedno pewne... coś jest po śmierci... jakaś forma bytu, która potrafi zachowywać się w określony sposób, posiadająca umiejętność zwracania ludzkiej uwagi... Skoro to potrafi i dla niektórych jest to straszenie, to dlaczego nie miałby owy byt przejąć naszego materialnego ciała? >sytuacje w/w: >1)po śmierci dziadka, idę spać, gaszę światło, a ono zapala się ponownie... znowu gaszę, a tu ponownie świeci... i tak kilkukrotnie... w końcu poprosiłam o zaprzestanie tym bardziej, że zaczęłam się bać... zakończyło się. >2)w chwili, kiedy umierała mama mojej przyjaciółki zaatakowały mnie wrony. Kiedy uciekłam do budynku próbowały wejść do środka... wyglądało to tak, jakby ptaki chciały wybić szybę... ale tu nie chodziło o ptaki... to wyglądało tak, jakby chciały mi pokazać w szybie odbicie kobiety, która właśnie odeszła. >3)po śmierci męża znajomej mojej rodziny, dosłownie może na 2-3 dzień... a mieszka na wsi [mąż był rolnikiem]... silnik w ciągniku sam zapalał się... światła zaczęły świecić... wycieraczki włączały się... całą sytuacja ustała, kiedy znajomi zmarłego męża - i to zabrzmi głupio - wypili przy ciągniku za zdrowie świętej pamięci... >co sądzicie o tym? Czy człowiek, który widzi takie rzeczy i czuje już nie jest w pewien sposób opętany?
1 Nie wierzę w te historyjki. 2 Nie każdy boi się być odrzucony przez społeczeństwo, niektórym to sprawia satysfakcję. 3 Człowiek opętany powinien ujawnić się psychiatrze.
Człowiek jest obecnie narażony na sporą liczbę zagrożeń zaczynając od wypadku samochodowego a kończąc na chorobach typu rak, białaczka, PiS. Przejmowanie się opętaniem niezależnie czy istnieje, jest po prostu bez sensu.
|
|
| | |  | 2 na 2 Tomasz (568 punktów) (zablokowany) | >czy uważacie, że człowiek opętany spacerując ulicą będzie się ujawniał? To dość delikatna sprawa osobista/prywatna człowieka. Człowiek boi się, że zostanie odrzucony przez społeczeństwo z powodu swej odmienności. Czyli ty dziecko masz świadomość, że podsufitka ci się poluzowała? Nie bój się lekarza.
>1)po śmierci dziadka, idę spać, gaszę światło, a ono zapala się ponownie... znowu gaszę, a tu ponownie świeci... i tak kilkukrotnie... A brat dostał wpierdol od starych, jak im naskarżyłaś?
>2)w chwili, kiedy umierała mama mojej przyjaciółki zaatakowały mnie wrony. Kiedy uciekłam do budynku próbowały wejść do środka... wyglądało to tak, jakby ptaki chciały wybić szybę... ale tu nie chodziło o ptaki... to wyglądało tak, jakby chciały mi pokazać w szybie odbicie kobiety, która właśnie odeszła. Może zrzuć habit? Mogły cię wziąć za przewodnika stada (samicę alfa)!
>3)po śmierci męża znajomej mojej rodziny [...] A to nie był Antka żony brat rodzony? Ten, co miał rower?
|
|
| | |  | | Madman (7811 punktów) | >Jeżeli mieliście kiedykolwiek styczność ze śmiercią, może nie swoją akurat, ale bliskich to z pewnością widzieliście zjawiska paranormalne. W każdej sekundzie umiera jakiś człowiek. Dziwne, że po dziś dzień nie udowodniono jeszcze ani jednego zjawiska paranormalnego. >Ja miałam ową sytuację trzykrotnie. Dla mnie jest jedno pewne... coś jest po śmierci... Zgłoś się do jakiegoś programu typu "Nie do wiary" albo zadzwoń do radia Maryja. >jakaś forma bytu, która potrafi zachowywać się w określony sposób, posiadająca umiejętność zwracania ludzkiej uwagi... Trolle też mają umiejętność zwracania ludzkiej uwagi... >Skoro to potrafi i dla niektórych jest to straszenie, to dlaczego nie miałby owy byt przejąć naszego materialnego ciała? Więc to jakaś obca siła każe ci wchodzić na to forum i pisać bzdury? >1)po śmierci dziadka, idę spać, gaszę światło, a ono zapala się ponownie... Choćbym nie wiem, jak się wysilał, nie wymyślę lepszej puenty niż Tomasz. Spadłem ze stołka ze śmiechu. >2)w chwili, kiedy umierała mama mojej przyjaciółki zaatakowały mnie wrony. Już nawet wiem, jakiego filmu się naoglądałaś. To pewnie mistrz suspensu we własnej osobie cię straszy. Ja na Twoim miejscu byłbym ostrożny pod prysznicem. >3)[...]wypili przy ciągniku za zdrowie świętej pamięci... To święta pamięć ma zdrowie? >co sądzicie o tym? Czy człowiek, który widzi takie rzeczy i czuje już nie jest w pewien sposób opętany? Tak, jest opętany. Opętany chorymi pomysłami.
|
|
| | |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | Tulipo, jeżeli 84 to data Twego urodzenia (a jest to prawdopodobne), to się nie przejmuj. Te wszystkie światła, ptaki i tym podobne świadczą po prostu o Twoim bardzo silnym pobudzeniu nerwowym w chwili przeżywania stresu. Tego typu przeżycia kończą się zwykle wraz z dochodzeniem do wieku względnej stabilności emocjonalnej i stabilizacji życiowej. Czasem pomaga dużo ciężkiej pracy i odpowiedzialności. W razie, gdyby nie przechodziło konieczna jest konsultacja psychologa klinicznego. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | |  | | Leśniewski (35 punktów) | Albo masz dar,albo chcesz zeby inni tak mysleli. Albo masz dostep do lepszego towaru niz ja  A tak na powaznie,jesli tak ci sie przytrafia,to pomysl jak to wykorzystac,zastanow po co sie to dzieje.Przeanalizuj relacje jakie cie laczyly z bytami/wczesniej osobami i pomysl po co sie to wydarzylo. Jako ze rzeczywistosc w rzeczy samej nie istnieje,wedlu enistaina. To tylko widoki z roznych perspektyw. moge przyjac ze to nie klamstwo,a wielu przed toba miewalo podobnie,to tez w jakis sposob przekonuje.. Jednak wedlug tej samej teorii moznaby przypuszczac,ze twoj mozg wytwarza wiecej pewnej substancji niz w standardzie i stad halucynacje,a sposob myslenia,ze to dzieje sie naprawde wywoluje strach przed opinia o chorobie psychicznej,nie mam o tym wiedzy wiec nie nazwe jej fachowo. Czlowiek jak kazda istota dazy do przezycia a szalenstwo to droga w przeciwna strone stad moze pomysl na duchy.... Nie oceniam cie tak wiec potraktuj to z pewnym dystansem. przemysl. Pozdrawiam
|
|
| | |  | | Jacek Cieślicki | > Dla mnie jest jedno pewne... coś jest po śmierci... jakaś forma bytu, która potrafi zachowywać się w określony sposób, posiadająca umiejętność zwracania ludzkiej uwagi... Skoro to potrafi i dla niektórych jest to straszenie, to dlaczego nie miałby owy byt przejąć naszego materialnego ciała?
To nie jest forma bytu, lecz forma rejestracji/zapisu zaistaniałej sytuacji w materialnym otoczeniu, dlatego jest tyle spostrzeżeń pojawiających się w tym samym miejscu tych samych "duchów", wykonujących te same czynności. "Duchy" w żaden sposób materialny nie oddziałowywują na widza, tak jak horror w kinie mogą Cię przerazić, może nawet aż do zawału serca, ale możesz być spokojna o to, że nie opanują Twego ciała, no, chyba że będziesz miała pecha natrafić na ducha Casanovy...
>co sądzicie o tym? Czy człowiek, który widzi takie rzeczy i czuje już nie jest w pewien sposób opętany?
Nie, nie jest opętany - ma kłopoty ze samym sobą, to znaczy ze swoją wrażliwościa, swoimi ukrytymi zdolnościami - jeżeli jesteś kobietą, to mogą się do tego dokładać zakłócenia hormonalne - pociesz się tym, że tak wiele zakonnic z tego powodu niesłusznie było uważanych za opętane, Siostra Faustyna widziała, według Jej bliskich, "Jezusa w każdym kącie, gdzie tylko się obróciła", czyż nie jest to najlepszy dowód na brak opętania?
Pozdrawiam, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
-2 na 2 | tulipa84 (-4 punktów) | już po większości waszych wypowiedzi widzę, że nie wiecie nic, co w pewnych ludziasz dzieję się... potraficie tylko zbluzgać, wyzwać od głupich, chorych psychicznie itd. Nie tędy droga... całkowite niezrozumienie.
|
|
 | 1 na 1 Tomasz (568 punktów) (zablokowany) | > już po większości waszych wypowiedzi widzę, że nie wiecie nic, co w pewnych ludziasz dzieję się... potraficie tylko zbluzgać, wyzwać od głupich, chorych psychicznie itd. Nie tędy droga... całkowite niezrozumienie.Tulipanku, pogadaj z lekarzem, bo naprawdę coś się z tobą dzieje złego dziewczyno. Składnia, no, co tu dużo gadać, nieskładna  Podajesz przykłady zdarzeń, których nie byłaś świadkiem (ciągnik), inne z kolei, no kliniczny przykład autosugestii (ptaki), masz wątpliwości co do własnej płci - bez konsultacji lekarskich się nie obędzie. PS. No nie dziw się, że ludzie kierują Cię do lekarza - jesteś w końcu na forum Racjonalisty, czego się spodziewałaś?
|
|
1 na 1 | Gawor (42 punktów) | Przepraszam że piszę w tym wątku ale jestem zupełnie początkujący.. w zasadzie dziś dopiero zdecydowałem się aby zgłębić swą wiedzę i chciałbym przeczytać kilka dobrych pozycji, lecz niestety nie wiem które wybrać.. prosiłbym o kilka dobrych lektur.. z góry dziękuje!!
|
|
 | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) | Cytat:>Przepraszam że piszę w tym wątku Faktycznie, nienajlepsze miejsce wybrałeś. Cytat: ale jestem zupełnie początkujący.. w zasadzie dziś dopiero zdecydowałem się aby zgłębić swą wiedzę i chciałbym przeczytać kilka dobrych pozycji, lecz niestety nie wiem które wybrać.. prosiłbym o kilka dobrych lektur.. z góry dziękuje!! Może tu coś sobie znajdziesz
|
|
 | 1 na 1 | R. Grochala (970 punktów) | > prosiłbym o kilka dobrych lektur.. z góry dziękuje!!Coś z Nietzschego: Antychryst ( nietzsche.pl/A/) oraz Tako rzecze Zaratustra ( nietzsche.pl/Z/). Jakkolwiek nie wszystkie poglądy tam zawarte są "dobre" to jednak znajduje się tam wiele genialnie błyskotliwych obserwacji (np. porównanie zdobywania wiedzy do jedzenia).
"Nie robi różnicy, czy O'Brien jest przyjacielem czy wrogiem. Z O'Brienem można rozmawiać. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym." G. Orwell, "Rok 1984"
|
|
|  | | tulipa84 (-4 punktów) | tak, abtychryst i zawarta w nim wizja nadczłowieka.... świetna lektura
|
|
|  | | tulipa84 (-4 punktów) | do tego, odpowiedź na pytanie, dlaczego religia kształtuje człowieka słabego... polecam
|
|
| Madman (7811 punktów) | >Człowiek opętany... Nie ma czegoś takiego jak człowiek opętany. Może być człowiek, któremu się wydaje, że jest opętany, albo człowiek, któremu ksiądz egzorcysta wmawia, że jest opętany. Opętań nie ma, nie ma też żadnych zjawisk paranormalnych z tym związanych. >a po drugie... za dużo naoglądaliście się filmów. Wiem, że się powtarzam, ale kolejny raz napiszę: przyganiał kocioł garnkowi... >Człowiek opętany w stanie nieświadomości mówi tym językiem, którym chcesz słyszeć. Skąd to wiesz? Wyczytałeś(aś) w jakiejś mądrej książce z księgarni świętego Jacka? >Człowiek opętany to nie jest osoba naćpana, albo pod wpływem innych używek. Dokładnie. Jak już ktoś napisał, są to ostre zaburzenia psychiczne na tle religijnym. Albo celowe i świadome działanie. >Skoro tak uważacie, to znaczy, że po piersze nie mieliście styczności z bytem poza cielesnym, Podaj przykład jakiegoś bytu pozacielesnego, z którym można mieć styczność. >a po drugie nie dojrzeliście do tego, by wasze umysły zobaczyły... Umysły nie mają oczu. >Jedno Wam powiem, jak zobaczycie - przestanie ten temat być śmieszny. Nie, takie bzdury nigdy nie przestaną być śmieszne. Ta wypowiedź jeszcze nie tak bardzo, ale jedna z kolejnych za to rozbawiła mnie do łez. Poza tym piszesz "nie mogłam", a w profilu masz "mężczyzna". Styczność z bytem cielesnym, jakim jest troll internetowy, nie należy do najprzyjemniejszych, choć czasem jest zabawnie.
|
|
 | 1 na 1 | Marzenka (546 punktów) | >Poza tym piszesz "nie mogłam", a w profilu masz "mężczyzna".
To już kiedyś było, Parker jeśli się nie mylę. Dziwne, że osoby religijne nie zauważają tego pola w formularzu zgłoszeniowym - widocznie mają w zwyczaju czytać po łebkach, chyba im ten nawyk został z czytania Biblii. Może warto byłoby jakieś statystyki na ten temat przeprowadzić.
|
|
| Pandorra (1289 punktów) | Odp: Człowiek opętany??? | > ...po piersze nie mieliście styczności z bytem poza cielesnym,Fakt, nie miałam i cieszy mnie to. > a po drugie nie dojrzeliście do tego, by wasze umysły zobaczyły...I mam nadzieję nigdy nie "dojrzeć". > Jedno Wam powiem, jak zobaczycie - przestanie ten temat być śmieszny.Skąd się biorą takie osoby? Jak dla mnie co nieco opętane...  Na (nie)szczęście ta mówi językiem powszechnie zrozumiałym, a nie niepoprawną łaciną.
Nie pytaj co rząd może zrobić dla ciebie. Pytaj jak możesz temu zapobiec
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|