Racjonalista - Strona głównaDo treści
.."okrakiem na barykadzie"...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
22-02-2009 19:07julek (1527 punktów).."okrakiem na barykadzie"...
0 na 2

... kibicuję niekończącym się sporom wyznawców "bosko objawionej biblii" z racjonalistami - i jest to rozmowa prowadzona w dwu różnych językach - i pytam jaki to ma sens ?

..czytam Dawkinsa i Russell"a - obserwuję całe pasma kompromisów

..nieomylni papieże w końcu akceptują Kopernika , następnie Darwina, księża naukowcy brylują w świecie , biorą niezłe nagrody /Tempeltona/

..wielcy politycy kłaniają się totalitarnym władcą wschodu zapominając o morderstwach przez nich popełnionych

----------> i coraz mocniej upewniam się że postawa "okrakiem na barykadzie" jest obowiazująca
---> a nawet wygodna ;

-papież akceptuje teorię Darwina pomimo że jest jawnie sprzeczna z objawieniem bożym - biblią
---> młody ksiądz spokojnie "bzyka młode laski" - papież "zawiera kompromis" mnie też wolno
-z kim spierałby się racjonalista gdyby nie było "pola dyskusji" ?
-co by to było gdyby ojcowie porządnych rodzin nie mogli mieć "na boku" ślicznych młodych dziewczyn?
-skąd importowalibyśmy miliony ton tanich towarów ?

.......Itd.,itd,itd.........

Wiem , wiem - tekst jest chaotyczny i pewnie są tu pomieszane pojęcia ,
----> ale podsumuję - sądząc ,-że z tego stanu nie wydostaniemy się jako gatunek ludzki i mimo tego ,wiedząc że filozofowie trudzący się przez 2500 lat nic nie wyjaśnili ---> zastanawiam się na ile nasze dyskusje które powinny być oparte na czystych zasadach logiki są sensowne .

...tym smutnym wnioskiem kończę i pozdrawiam "techniczny julek"

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

22-02-2009 19:38
 Ocena 12 na 12
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
Na pewno należy ci się nagroda za wprowadzenie do ortografii polskiej nowego znaku przestankowego: -->
A jeśli chodzi o meritum to prawdopodobnie z religią będzie (jeśli już nie jest) tak jak z ustrojem komunistycznym w Polsce. Wszyscy wiedzieli że to jest bez sensu ale 90% ludzi grało w tę grę, udawali wariata, jedni sprzedawali spod lady, drudzy kapowali do sb, w sb też pewnie większość nie wierzyła w to co robi, totalna dwulicowość i hipokryzja (no i może to dobrze). Jeden przed drugim udawał że popiera komunizm bo się bał, że go ten drugi zakapuje. (I o to władzy też chodziło).
I tak jest z religią teraz: wielu ma to w dupie albo wierzy w jakiegoś boga w rozumieniu stanu wiecznej szczęśliwości, energii lub też jakiegoś innego rodzaju stan idealny (kontrastujący z tym co tutaj mamy), do kościoła chodzi asekuracyjnie (bo a nuż się okaże że jednak ten Jezus to był Bogiem), nic nie rozumie z dogmatów.
Ci co się bardziej interesują Biblią czy religią generalnie zostają:
zakonnikami w zakonach zamkniętych,
mnichami buddyjskimi,
ateistami antyreligijnymi,
religioznawcami (bez wyznania),
Świadkami Jehowy ,
neofitami jakiejś religii co do której myślą, że jest prawdziwa (a wewnątrz niej sytuacja znowu się powtarza za jakiś czas).
Taka sytuacja może trwać setki lat.

Adam


Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Adamiak (36436 punktów)
> ... kibicuję niekończącym się sporom wyznawców "bosko objawionej biblii" z racjonalistami - i jest
>to rozmowa prowadzona w dwu różnych językach - i pytam jaki to ma sens ?

A kibicujesz w trzecim języku
22-02-2009 21:30 
 Ocena 4 na 6
julek (1527 punktów)
>> ... kibicuję niekończącym się sporom wyznawców "bosko objawionej biblii" z racjonalistami - i jest
>>to rozmowa prowadzona w dwu różnych językach - i pytam jaki to ma sens ?
>A kibicujesz w trzecim języku
>
Absolutnie nie ..- kibicuję w języku racjonalisty -- , lecz poddaję się gdy "biblista" po raz siedemnasty cytuje wytłuszczonym tekstem biblię -- którą oceniamy mamy przecież jednoznacznie - nie jako "swięte prawo" lecz niespójny "literacki" tekst ,- jakich wiele .

..i dziwię skąd tyle siły w wielu z "nas" by siedemnaście razy tłumaczyć "bibliście" że biblia nie obowiązuje wszystkich . -

- podziwiam i....... może kiedyś pomogę . julek
Jarosław Ziółkowski (972 punktów)
(zablokowany)
   Za dużo wielokropków. Brak wielkich liter. Ale po tym czymś:
Cytat:
kłaniają się totalitarnym władcą wschodu

   skończyłem lekturę.

   Wracaj do szkoły.
22-02-2009 23:03 
 Ocena-1 na 3
julek (1527 punktów)
>   Za dużo wielokropków. Brak wielkich liter. Ale po tym czymś:
>Cytat:
kłaniają się totalitarnym władcą wschodu

>   skończyłem lekturę.
>   Wracaj do szkoły.

..przepraszam ..będę teraz uważny ....
..sądzę jednak że stać Cię na więcej niż moją polonistkę ...--> miała kiedyś ze mną takie same problemy jak Ty teraz .

..pozdrawiam
22-02-2009 23:57 
 Ocena 3 na 3
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>   Za dużo wielokropków. Brak wielkich liter. Ale po tym czymś:
>>Cytat:
kłaniają się totalitarnym władcą wschodu

>>   skończyłem lekturę.
>>   Wracaj do szkoły.
>..przepraszam ..będę teraz uważny ....
>..sądzę jednak że stać Cię na więcej niż moją polonistkę ...--> miała kiedyś ze mną takie same problemy jak Ty teraz .
>..pozdrawiam

Czy na lekcjach też zaczynałeś zdania od dwóch kropek i wstawiałeś strzałki?
Co znaczą takie znaki?

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
23-02-2009 00:11 
 Ocena 2 na 2
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)

>..przepraszam ..będę teraz uważny ....
>..sądzę jednak że stać Cię na więcej niż moją polonistkę ...--> miała kiedyś ze mną takie same problemy jak Ty teraz .
>..pozdrawiam

Niestety, takie "problemy" bardzo utrudniają lekturę i zniechęcają, bo trudno przebić się przez formę do treści. I w związku z tym trudno się odnieść do tejże treści, kiedy forma aż tak bije po oczach.

postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
23-02-2009 09:25 
 Ocena-4 na 4
julek (1527 punktów)
....do purystów językowych i moderatora...

...chcę poprosić Państwa byście przyjęli że moje wypowiedzi to postmodernistyczna --> dekonstruktywistyczno- malarska forma przedstawiania myśli .-

... jestem przekonany że przekazywane myśli są czytelne , a znaki których używam powinny pomagać w zrozumieniu krótkiego , zwartego tekstu -

... nie jestem przygotowany jak większość z Was do barwnych i literacko lekkich opisów --
>pisałem - jestem "techniczny" a Wy pewnie w większości na co dzień z racji profesji macie styczność z pisaniem -

...trochę tolerancji /cecha racjonalisty/ dla technicznych - mój produkcyjny mentor mawiał że jeżeli menedżer nie radzi sobie z produkcją to zajmuje się ortografią i dyscypliną

.. chce też przy okazji przypomnieć to co juz wcześniej dawałem do zrozumienia :

- PSR i "środowisko" nie może być kanapową grupą z "wypielęgnowanymi paznokciami w jedwabnych koszulach" ,---> powinna być ,-skuteczna i efektywna w pozyskiwaniu jak największych rzesz ludzi ,- ruchy eleganckich literatów zniechęcają "technicznych osobników " których trzeba tylko "dotknąć Russellem i Dawkinsem "

proponuję "....wróćmy do naszych baranów ...." -- pozdrawiam julek -
23-02-2009 13:04 
 Ocena 12 na 12
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
Ja też jestem techniczny, jestem programistą. Zaręczam Ci, że gdybym w swoim programie wpisał dwie kropki na początku zdania, a zdania kończył czterema kropkami zamiast średnika, to mój program by po prostu nie zadziałał.
Na dodatek pokazujesz obraźliwy dla mnie obraz osoby technicznej, która jest upośledzona pod względem komunikacyjnym.
Jeśli jesteś techniczny, to powinieneś podejść do gramatyki i ortografii w sposób techniczny - to znaczy ściśle stosować się do reguł. Niestosowanie się do reguł semantyki, składni i ortografii powoduje błędy w przekazie! To proste.
Jeśli chcesz aby kompilator skompilował ci program to nie możesz zrobić błędu. Jeżeli chcesz aby umysł odbiorcy skompilował to co piszesz, też nie możesz robić błędów.
Języki naturalne mają takie same matematyczne reguły (plus wyjątki, ale te też są objęte regułami), jak języki programowania. Przez szacunek dla matematyki powinieneś wobec tego posługiwać się starannie językiem którym się tutaj posługujemy.

Skończmy z obrazem ścisłowców co nie umieją sklecić zdania.

Pozdrawiam
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
23-02-2009 13:32 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Skończmy z obrazem ścisłowców co nie umieją sklecić zdania.

Podpisuję się, jakem ścisły dekarz po podstawówce.

Pozdrawiam.
23-02-2009 14:57 
 Ocena-2 na 2
julek (1527 punktów)
>>Skończmy z obrazem ścisłowców co nie umieją sklecić zdania.
>Podpisuję się, jakem ścisły dekarz po podstawówce.
>Pozdrawiam.

....no dobrze ,dobrze --> nie chciałem pisać że choruję na "dysortografię" --> ta choroba nie mija nawet na starość

...ale będę się starał -->obiecuję "julekdysortogradik"
24-02-2009 09:26 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Języki naturalne mają takie same matematyczne reguły (plus wyjątki, ale te też są objęte regułami), jak języki programowania. Przez szacunek dla matematyki...

Myślę, że doświadczenia dadaizmu i surrealizmu zasługują na głębsze przemyślenie. Tych zjawisk kulturowych nie da się po prostu pominąć (przypadek, kpina ze składni). Konia z rzędem komuś, kto poda matematyczne reguły generowania zdań literatury. Ponadto: sama matematyka ma kłopoty ze swymi regułami: czy możesz mi podać regułę rozwinięcia dziesiętnego liczby pi? Zawsze gdzieś potkniemy się o chaos. Puryzm językowy jest równie szkodliwy jak przesadna czystość. Znam faceta, który zanim dotknie klamki wyciera ja chusteczką. Zdaje się, że myli ją z nosem.
24-02-2009 10:21 
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Języki naturalne mają takie same matematyczne reguły (plus wyjątki, ale te też są objęte regułami), jak języki programowania. Przez szacunek dla matematyki...
>Myślę, że doświadczenia dadaizmu i surrealizmu zasługują na głębsze przemyślenie. Tych zjawisk kulturowych nie da się po prostu pominąć (przypadek, kpina ze składni). Konia z rzędem komuś, kto poda matematyczne reguły generowania zdań literatury. Ponadto: sama matematyka ma kłopoty ze swymi regułami: czy możesz mi podać regułę rozwinięcia dziesiętnego liczby pi? Zawsze gdzieś potkniemy się o chaos. Puryzm językowy jest równie szkodliwy jak przesadna czystość. Znam faceta, który zanim dotknie klamki wyciera ja chusteczką. Zdaje się, że myli ją z nosem.
>

Ale warto się starać. A jak widać, że ktoś z gruntu olewa bo myśli że jest artystą wielkim co mu wolno pisać jak mu się podoba a wszyscy mają go rozumieć, no to dziękuję.

Ja też zrobiłem błędy w swoich wypowiedziach i robię błędy co chwilę (interpunkcja, jedno i na końcu czy dwa, itp). Ale nie na tyle duże aby nie dało się czytać tego co napisałem.

Jeśli powstanie na tym forum wątek dla dadaistów i surrealistów literackich to ja też chętnie napiszę tam coś. Matematyczne reguły języka opisują jego podstawy składniowe tak aby tworzyć poprawne formalnie zdania. Sztuką się już nie zajmuje. Na tym forum przeważnie piszemy aby się porozumieć a nie tworzyć hermetyczne dzieła sztuki.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
24-02-2009 10:44 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Matematyczne reguły języka opisują jego podstawy składniowe tak aby tworzyć poprawne formalnie zdania. Sztuką się już nie zajmuje. Na tym forum przeważnie piszemy aby się porozumieć...

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby do św. trójcy semiotyki: syntaktyki, semantyki i pragmatyki dorzucić jeszcze estetykę. Wtedy i wilk będzie syty, a i owca cała. Metodologia wspomina (fakt: raczej na marginesie) o pięknie w nauce. Nie zakładałbym, że musi to być piękno akademickie.
24-02-2009 10:53 
 Ocena 1 na 1
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Matematyczne reguły języka opisują jego podstawy składniowe tak aby tworzyć poprawne formalnie zdania. Sztuką się już nie zajmuje. Na tym forum przeważnie piszemy aby się porozumieć...
>Nic nie stoi na przeszkodzie, aby do św. trójcy semiotyki: syntaktyki, semantyki i pragmatyki dorzucić jeszcze estetykę. Wtedy i wilk będzie syty, a i owca cała. Metodologia wspomina (fakt: raczej na marginesie) o pięknie w nauce. Nie zakładałbym, że musi to być piękno akademickie.

Obawiam się, że estetyka jest względna, wobec czego niedefiniowalna matematycznie.
Wystarczy popatrzeć na to jak się ludzie ubierają

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
24-02-2009 17:19 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Wystarczy popatrzeć na to jak się ludzie ubierają

Wolę kierunek odwrotny. Jest bardziej obiektywny.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Wystarczy popatrzeć na to jak się ludzie ubierają
>Wolę kierunek odwrotny. Jest bardziej obiektywny.
>

Nie rozumiem. Odwrotny to jaki?

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
24-02-2009 19:20 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>>>Wystarczy popatrzeć na to jak się ludzie ubierają
>>Wolę kierunek odwrotny. Jest bardziej obiektywny.
>>
>Nie rozumiem. Odwrotny to jaki?

No,kiedy ludzie się rozbierają.
24-02-2009 21:19 
 Ocena 1 na 1
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>>>Wystarczy popatrzeć na to jak się ludzie ubierają
>>>Wolę kierunek odwrotny. Jest bardziej obiektywny.
>>>
>>Nie rozumiem. Odwrotny to jaki?
>No,kiedy ludzie się rozbierają.
>

Jak są bardzo brzydcy i grubi to wolę żeby się nie rozbierali. To jest właśnie subiektywność estetyki

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
julek (1527 punktów)

>Ale warto się starać. A jak widać, że ktoś z gruntu olewa bo myśli że jest artystą wielkim co mu wolno pisać jak mu się podoba a wszyscy mają go rozumieć, no to dziękuję.

-- Rozumiem że uogólniasz --ale jeżeli piszesz do mnie ,to wyjaśniam -nie olewam --> ale mam dystans do życia
i jestem przekonany że rozumiesz co piszę .

Może mój znak ---> /który oznacza -czas na zastanowienie i " wynika z tego" albo "czyli" / zostanie wylansowany jako coś trwałego -
-- w końcu język jest tworzony nie przez językoznawców a przez "szarą masę" ,
-- w końcu nie ja pierwszy łamię trwale zasady językowe - obejrzyj się .

Francuzi jak pamiętasz wprowadzili ustawę językową ,i co z tego zostało - przysłowiowy "Le Big Mac" .

....pozdrawiam radośnie pozostający z dystansem do życia julek
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Ale warto się starać. A jak widać, że ktoś z gruntu olewa bo myśli że jest artystą wielkim co mu wolno pisać jak mu się podoba a wszyscy mają go rozumieć, no to dziękuję.
>-- Rozumiem że uogólniasz --ale jeżeli piszesz do mnie ,to wyjaśniam -nie olewam --> ale mam dystans do życia
>i jestem przekonany że rozumiesz co piszę .
>Może mój znak ---> /który oznacza -czas na zastanowienie i " wynika z tego" albo "czyli" / zostanie wylansowany jako coś trwałego -
>-- w końcu język jest tworzony nie przez językoznawców a przez "szarą masę" ,
>-- w końcu nie ja pierwszy łamię trwale zasady językowe - obejrzyj się .
>Francuzi jak pamiętasz wprowadzili ustawę językową ,i co z tego zostało - przysłowiowy "Le Big Mac" .
>....pozdrawiam radośnie pozostający z dystansem do życia julek
>

Dzięki, rozumiem co czytasz, ale na dłuższą metę czytanie twoich wypowiedzi jest męczące, stanowi trud, którego nie mam zamiaru podejmować, zniechęca mnie taka forma.

Pozdrawiam
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Znam faceta, który zanim dotknie klamki wyciera ja chusteczką. Zdaje się, że myli ją z nosem.

Klamkę czy chusteczkę?

Jednak puryzm jest nieco lepszy od liberalizmu językowego - łatwiej się zrozumieć.

fides ex necessitate esse non debet
23-02-2009 22:03 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>mój produkcyjny mentor mawiał że jeżeli menedżer nie radzi sobie z produkcją to zajmuje się ortografią i dyscypliną

Pozdrów go nieortograficznie.
Kowalski (762 punktów)
>to rozmowa prowadzona w dwu różnych językach - i pytam jaki to ma sens ?

Też mam wątpliwości.

>..nieomylni papieże w końcu akceptują Kopernika , następnie Darwina, księża

Dogmat nieomylności papieża to dopiero I Sobór Watykański (1870). Dotyczy on także tylko części wypowiedzi papieskich. W każdym razie wcześniejszego sprzeciwu nie obejmowała nieomylność

> naukowcy brylują w
>świecie , biorą niezłe nagrody /Tempeltona/

Nagroda Tempeltona jest pochodzenia religijnego, nie naukowego, że tak się wyrażę. Chodzi o łączenie nauki z religią (dla popularyzacji tej ostatniej). Swoją drogą przykład ks. prof. Michał Heller to raczej wyróżnienie dla nagrody Tempeltona, niż odwrotnie

>..wielcy politycy kłaniają się totalitarnym władcą wschodu zapominając o
> morderstwach przez nich
>popełnionych

'Na dniach' czytałem czyjeś ciekawie 'biadolenie', że błędem było powoływanie się na prawa człowieka przy uprawianiu polityki, bo wiadomo, że to wymóg, którego realia polityczne nie zniosą, a będzie on wytykany jako brak o wiele bardziej, niż byłoby bez takich deklaracji.

>-papież akceptuje teorię Darwina pomimo że jest jawnie sprzeczna z objawieniem bożym - biblią

To niezupełnie tak. Choć faktycznie, w Katechizmie wciąż stoi, że Biblię należy rozumieć (między innymi) dosłownie. W każdym razie katoliccy eksperci od Biblii by się sprzeciwili twierdzeniom, że mamy dosłowny obraz stworzenia, który powinien być częścią 'wyznania'.

>ile nasze dyskusje które powinny być oparte na czystych zasadach logiki są sensowne .

"Postęp cywilizacyjny, Wysoki Trybunale, polega m. in. na tym, że proste narzędzie do rozbijania czaszek zastąpiły słowa-maczugi, mające jeszcze tę zaletę, że porażają psychicznie przeciwnika."
(Zbigniew Herbert "Barbarzyńca w ogrodzie")

A tak zupełnie poważnie -- słowa wolno, bo wolno, ale jednak zmieniają dopuszczalny zakres czynów, przesuwają gdzieś położenie owej barykady.
23-02-2009 10:57 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Nagroda Tempeltona

14.pl/Nagroda_Templetona , panowie.
23-02-2009 18:32 
 Ocena-1 na 1
julek (1527 punktów)
>Nagroda Templetona jest pochodzenia religijnego, nie naukowego, że tak się wyrażę. Chodzi o łączenie nauki z religią (dla popularyzacji tej ostatniej). Swoją drogą przykład ks. prof. Michał Heller to raczej wyróżnienie dla nagrody Templetona, niż odwrotnie

...właśnie .właśnie -- nie rozumiem postawy księży naukowców ---> każdy ksiądz automatycznie wierzy w objawioną prawdę --> temat biblii już przerabialiśmy --> jak się ma nauka do wiary też wiemy
, więc o co chodzi ? -----> to jest właśnie typowe "okrakiem na barykadzie " --> i tego "techniczny" nie rozumie !!

...biednego "zielonoświątkowca -biblistę" napadamy , -a ks.prof.Heller jest "cacy"

...z produkcyjnym pozdrowieniem "julek"
24-02-2009 07:52 
 Ocena 1 na 1
Kowalski (762 punktów)
>...biednego "zielonoświątkowca -biblistę" napadamy , -a ks.prof.Heller jest "cacy"

Pytanie o czym i jak piszą. Ks. prof. Heller jest przykładem osoby otwartej na wiedzę. Nie przypominam sobie u niego zbyt łatwego wpychania Boga do równań Raczej filozoficzną refleksję nad wszechświatem. Nie chcę mówić, że jest 'cacy', ale nie jest przykładem religijnego obskurantyzmu, który należy piętnować.

Pozdrawiam (i dziękuję za poprawę literówki!)
julek (1527 punktów)
>>... -a ks.prof.Heller jest "cacy"
> Nie chcę mówić, że jest 'cacy', ale nie jest przykładem religijnego obskurantyzmu, który należy piętnować.

Po sąsiedzku trwa dyskusja na temat -"Prawda jako problem etyczny" - i świetnie "przystaje" do naszej rozmowy -->

...--dla jednego krzesła - są maszynami do siedzenia dla drugiego opałem
--> sądzę że zawsze są krzesłami -- czasem przeznaczonymi na opał -- ale to nie krzesła decydują czym są !

Natomiast Ks.Profesor
- rano przy mszy św. jest księdzem ----
- po południu jest naukowcem

----------> albo rano jest księdzem a po południu zakłamanym naukowcem
albo rano jest zakłamanym księdzem a po południu naukowcem

-- musimy jednak nazywać "rzeczy po imieniu" ------- niuanse profesjonalnej filozoficznej dyskusji nie trafiają do "ludu" --
---> chciałbym bardzo by tłum moich kolegów inżynierów opowiedział się "rybka albo pipka" i nie biegał spowiadać się księdzu Hellerowi -

.....pozdrawiam - świadom tego że "świat jest popaprany a życie jest bez sensu" - idę wieczorem na dziewczyny pomimo że kocham swoją żonę ......
diogenes (42753 punktów)
>z kim spierałby się racjonalista gdyby nie było "pola dyskusji" ?

Jakaś forma irracjonalizmu zawsze nawinie się pod ...język, pióro lub klawiaturę.
Niektórzy nawet są zdania, że cały racjonalizm osadzony jest w sferze emotywnej, w starszym od kory piętrze mózgu.

>zastanawiam się na ile nasze dyskusje które powinny być oparte na czystych zasadach logiki są sensowne.

Poetyka forum bywa przekorna, groteskowa, śmieszna, jajcarska, idiotyczna, mądra, oświecona, inna. Na innych forach bywa podobnie:

News: Kobieta wyrzuciła dziecko przez okno.
Tradycyjna hipoteza interpretacyjna: żal, smutek, sprzeciw, gniew, szok, itp.

Co czytamy? Prawie nic z tych rzeczy:

-ZNAM JĄ. Głosowała na PO.
-Bo jak się do bachora mówi zamknij się a ten nie słucha to w sumie co można innego zrobić?
-to nie był zarodek, to tylko mały człowiek, a to czyni różnicę w katolandzie.
-a pan ksiądz zyska 2 razy, za chrzest i za pogrzeb, i dalej pasie brzucha
-Jedni całe życie się starają o dziecko i go nie mają, inni ...

Poetyka internetowego forum czeka na opracowanie.




Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365