Racjonalista - Strona głównaDo treści
Spotkanie z obcymi - rolnik z Emilcina

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
27-02-2009 17:21metsys (1088 punktów)Spotkanie z obcymi - rolnik z Emilcina
W zeszłym tygodniu brałem udział w dyskusji o przypadku Jana Wolskiego, rolnika ze wsi Emilcin, który w latach 70 miał okazję zaznać bliskiego spotkania 3 stopnia.
Po zaznajomieniu się z opiniami i argumentami zwolenników potwierdzających prawdziwość tego zdarzenia zakwestionowałem je uznając, że na chwilę obecną materiał dowodowy dostępny przeciętnemu obywatelowi nie wystarcza na jednoznaczne potwierdzenie lub negację zdarzenia.
Sprawa była dość szeroko opisywana w wielu publikacjach o UFO wydawanych w Polsce, ale jako posługujący się szkiełkiem i okiem doszedłem do wniosku, że w najlepszym przypadku można by uznać powyższą historię za wymysł i preparowanie dowodów.
W odpowiedzi na zarzuty otrzymałem link do ujawnionego wywiadu nagranego na magnetofon przez osobę przesłuchującą rolnika krótko po incydencie.

Nie mogę w nieskończoność negować prawdziwości świadka, czy dowodów, dlatego postanowiłem szacownemu gronu "racjonalisty" dać pod dyskusję cały temat z jednoczesną nadzieją, że uda nam się racjonalnie podejść do kwestii.

Ze swojej strony wykluczyłem u rolnika halucynacje, zwidy, pranie mózgu itp. rzeczy.
Oto link do przedstawionego mi nagrania:
niewiarygo(*)ch,wid,10072776,wiadomosc.html

W necie można znaleźć sporo informacji na ten temat.
Mnie interesują wszystkie możliwe przyczyny przemawiające za uznaniem, lub odrzuceniem przedstawionego zdarzenia jako prawdziwego.


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Terebint (795 punktów)
Tak za bardzo nie wyjaśnili, na czym polegały te badania psychologiczne. Czy to były same testy? Czy miał robione EEG? Czy przeprowadzono badania za pomocą wariografu?

A sama historia trochę odbiega od stereotypu (przynajmniej w moim wyobrażeniu, gdyż za bardzo się nie znam na tych sprawach), tzn. obcy nie porozumiewali się pomiędzy sobą telepatycznie, tylko w jakimś dziwnym języku przypominającym ten z filmu "Kapuśniak", a do samego zainteresowanego zwracali się na migi.

Zresztą sam jestem ciekaw, jak ten temat rozwinie się na tak racjonalnym forum i czy znajdą się tutaj "racjonaliści-ufolodzy".
27-02-2009 19:21 
 Ocena 3 na 3
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Tak za bardzo nie wyjaśnili, na czym polegały te badania psychologiczne. Czy to były same testy? Czy miał robione EEG? Czy przeprowadzono badania za pomocą wariografu?
>A sama historia trochę odbiega od stereotypu (przynajmniej w moim wyobrażeniu, gdyż za bardzo się nie znam na tych sprawach), tzn. obcy nie porozumiewali się pomiędzy sobą telepatycznie, tylko w jakimś dziwnym języku przypominającym ten z filmu "Kapuśniak", a do samego zainteresowanego zwracali się na migi.
>Zresztą sam jestem ciekaw, jak ten temat rozwinie się na tak racjonalnym forum i czy znajdą się tutaj "racjonaliści-ufolodzy".
>

Ja mogę robić za racjonalistę-ufologa.

Otóż co w ogóle znaczy ufo? Ufo to znaczy: niezidentyfikowany obiekt latający.

Po takim wyjaśnieniu każdy racjonalista uzna, że ufo istnieje.

A jeżeli chodzi o statki z innych planet - uwierzę jak zobaczę
Zawsze marzyłem o porozumieniu z kosmitami, oraz o wycieczce na inną planetę, spotkaniu innej cywilizacji która nam pomoże wybrnąć z różnych problemów. Potem przeczytałem m.in. "Solaris" oraz "Fiasko" Lema i trochę mi mina zrzedła.
Po ostatnich odkryciach planet nadzieja, że są jakieś zamieszkałe przez żywe istoty, wydaje się uzasadniona. Ale które z tych planet są zasiedlone przez humanoidy latające talerzami i czy jakiekolwiek - tego już nie wiadomo. Może kiedyś, gdzieś.
Kosmici jeśli to czytacie: PUT UP OR SHUT UP!

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
27-02-2009 20:10 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Kosmici jeśli to czytacie: PUT UP OR SHUT UP!

Czytamy, ale możesz pisać po polsku - to nasz język ojczysty.
27-02-2009 20:45 
 Ocena 3 na 3
Terebint (795 punktów)
> "Solaris" oraz "Fiasko" Lema i trochę mi mina zrzedła.

Mniam, mniam wspaniałe książki. Ale "Fiasko" było naprawdę dołujące...

>>Kosmici jeśli to czytacie: PUT UP OR SHUT UP!
>Czytamy, ale możesz pisać po polsku - to nasz język ojczysty.

A na filmach to tak wspaniale z Willem Smithem dogadywali się po angielsku. To pewnie dlatego z naszym biednym rolnikiem woleli na migi.

A wracając do filmu zamieszczonego przez kolegę to jeszcze jedna rzecz mi się rzuciła w oczy. Kosmici, którzy zawitali do Polski byli wyjątkowo kulturalni, a nie jak ci z Ameryki. Zdaje się, że nie porwali, tylko zaprosili do środka, poczęstowali czymś, a na sam koniec nawet odwzajemnili ukłon.
27-02-2009 21:03 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>A wracając do filmu zamieszczonego przez kolegę to jeszcze jedna rzecz mi się rzuciła w oczy. Kosmici, którzy zawitali do Polski byli wyjątkowo kulturalni, a nie jak ci z Ameryki. Zdaje się, że nie porwali, tylko zaprosili do środka, poczęstowali czymś...
...eh, jakie wspomnienia po takim "czymś" , tylko później głowa boli i pić się chce.

>...a na sam koniec nawet odwzajemnili ukłon.
Bo nie mieli czapek.
27-02-2009 22:04 
 Ocena 3 na 3
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Kosmici jeśli to czytacie: PUT UP OR SHUT UP!
>Czytamy, ale możesz pisać po polsku - to nasz język ojczysty.
>

Jakby to przetłumaczyć... "Albo lądujecie na placu defilad i wychodzi do nas ambasador wasz, albo spier....cie". O to mi chodziło

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
27-02-2009 22:19 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>>Kosmici jeśli to czytacie: PUT UP OR SHUT UP!
>>Czytamy, ale możesz pisać po polsku - to nasz język ojczysty.
>>
>Jakby to przetłumaczyć... "Albo lądujecie na placu defilad i wychodzi do nas ambasador wasz, albo spier....cie". O to mi chodziło

No popatrz... a ja czułki bym se dał pokroić w plasterki, że chodziło o plac Zbawiciela
27-02-2009 19:41 
 Ocena 4 na 4
Gosia (9452 punktów)

>Zresztą sam jestem ciekaw, jak ten temat rozwinie się na tak racjonalnym forum i czy znajdą się tutaj "racjonaliści-ufolodzy".
Pewnikiem sie znajdo. Ufomy rozumowi.
Live long and prosper
metsys (1088 punktów)
>Pewnikiem sie znajdo. Ufomy rozumowi.
>Live long and prosper

Dlatego postanowiłem poruszyć ten temat.
Oczywiście nikt z nas nie ma dostępu ani do (nieżyjącego już) świadka, ani do dokumentacji z jego relacji oraz z przeprowadzonej wizji lokalnej (bo i taka prawdopodobnie miała miejsce). Niemniej na podstawie różnych informacji zawartych w necie oraz po przefiltrowaniu ich przez racjonalne sito powinno udać się przyjąć jakieś rozsądne stanowisko.

Faktem jest, że zarówno sam opis kontaktu, jak i pojazdu dokonany przez chłopa jest autentycznym, chłopskim przekazem.
W całym zdarzeniu właśnie świadek jest, według zwolenników prawdziwości kontaktu, najsilniejszym ogniwem.
Co charakteryzuje świadka:
- brak wykształcenia technicznego,
- podeszły wiek,
- brak wcześniejszych zainteresowań tematyką cywilizacji pozaziemskich,
- prostolinijność (wynika ze sposobu wypowiedzi)
- brak relatywnych korzyści związanych z faktem ujawnienia zdarzenia,

Co może dyskwalifikować przedstawione fakty:
- choroba alkoholowa (pomroczność alkoholowo-twórcza).
- choroba umysłowa (np. schizofrenia paranoidalna),
- chęć zdobycia sławy,

Zastanawiający jest dosyć szczegółowy opis dokonany przez rolnika. Leżące w pojeździe, ruszające się kruki, opis języka gości, przedstawienie szczegółów bodowy pojazdu. Facet całe życie uprawiał zagony, a tu taki rebus...

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365