>Mocno niedoceniony
Doceniany, doceniany. To już klasyka.
Scena z księdzem, który przyszedł po kolędzie: - A ty się umiesz żegnać, dziewczynko? - Tak! Do widzenia!
Egzamin na prawo jazdy:
- Dziękuję, nie zdała Pani! - Jak to ja nie zdałam, skoro ja jeszcze nie zaczęłam? - A jak Pani chciała zdać, skoro usiadła Pani na tylnym siedzeniu??
|