Racjonalista - Strona głównaDo treści
Koniec hipokryzji Kościoła!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
04-04-2009 10:31Adamiak (36436 punktów)Koniec hipokryzji Kościoła!
Ocena 6 na 6
   Nareszcie skończyły się czasy czarnej hipokryzji w Kościele!
   Kościół zweryfikował pogląd na spektakularne wypędzenie kupców ze świątyni w Jerozolimie przez niejakiego Chrystusa. Chrystus to był spoko gościu, ale z marketingu miał zawsze lufę - zamiast iść na lekcję to wagarował, ćwicząc ulubione sztuczki z łażeniem po kałużach.
   Koniec z fałszywą tezą, jakoby modły stały w opozycji z detalem - handel złudzeniami jest tak samo dobry, jak każdy inny geszeft, a w połączeniu z udanymi zakupami niedzielnymi jest geszeftem na miarę naszych marzeń i możliwości!

   Prekursorem takiego podejścia do rzeczywistości jest bazylika w Licheniu:



   Teraz niecierpliwie czekam na pierwszy Dom Boży z bilboardem:
             Kościół z wyszynkiem "Kolejna Wieczerza" albo "Toast z Mateuszem"

   Mogę dorzucić kilka propozycji scenariuszy mszy: "ite missa est", a teraz zapraszamy do baru z przekąskami; albo: "ite missa est", a na zakończenie poranka będzie część artystyczna - występ naszej parafialnej striptizerki w słodkim numerku o tajemniczym tytule: "Różowa Rurka-Nieszporka"; lub: teraz zapraszamy drogich parafian na zakupy w naszym markecie pod wezwaniem Judasza Iskarioty...

   Proponuję także zaadaptować dla w/wym. potrzeb przysłowie francuskie a propos Świętej Trójcy: jeden kochanek to miłość, dwaj to temperament, trzej to handel...

   ... i to nie jest nasz ostatni amen...

...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Liss (2003 punktów)
Dodam,że na zdjęciu znajduje się skromna stajenka .
szperacz (2861 punktów)
>Nareszcie skończyły się czasy czarnej hipokryzji w Kościele!

Będąc w Paryżu, przechodziłem sobie rue St Honore, obok tzw. kościoła polskiego. I cóż tu widać: po lewej stronie wejścia głównego, w tym samym budynku, jest o wiele mniejsze wejście a nad nim napis RESTAURANT. Potrzeba matką wynalazków, ale chyba nie podają tam wina mszalnego? Nie mam zdjęcia, ale mam ten obiekt sfilmowany.
08-04-2009 23:04 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>Nareszcie skończyły się czasy czarnej hipokryzji w Kościele!
>Będąc w Paryżu, przechodziłem sobie rue St Honore, obok tzw. kościoła polskiego. I cóż tu widać: po lewej stronie wejścia głównego, w tym samym budynku, jest o wiele mniejsze wejście a nad nim napis RESTAURANT. Potrzeba matką wynalazków, ale chyba nie podają tam wina mszalnego? Nie mam zdjęcia, ale mam ten obiekt sfilmowany.

   Czyli znalazłeś wykrakany przeze mnie "Toast św. Mateusza"...
   Gratuluję - ja też się cieszę, że "moje słowo knajpą się stało".
09-04-2009 14:45 
 Ocena 2 na 2
szperacz (2861 punktów)
Dziś przechodziłem tamtędy ponownie i znalazłem coś, na co nie zwróciłem uwagi poprzednio. Po prawej stronie głównego wejścia również są drzwi, a na nich kartka SKLEPIK. To się nazywa działanie wielopłaszczyznowe! Frontem do klienta!
Liss (2003 punktów)
>>Nareszcie skończyły się czasy czarnej hipokryzji w Kościele!
>Będąc w Paryżu, przechodziłem sobie rue St Honore, obok tzw. kościoła polskiego. I cóż tu widać: po lewej stronie wejścia głównego, w tym samym budynku, jest o wiele mniejsze wejście a nad nim napis RESTAURANT. Potrzeba matką wynalazków, ale chyba nie podają tam wina mszalnego? Nie mam zdjęcia, ale mam ten obiekt sfilmowany.
>
No to Daj na YouTube !
09-04-2009 15:42 
 Ocena 1 na 1
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Nareszcie skończyły się czasy czarnej hipokryzji w Kościele!
>Będąc w Paryżu, przechodziłem sobie rue St Honore, obok tzw. kościoła polskiego. I cóż tu widać: po lewej stronie wejścia głównego, w tym samym budynku, jest o wiele mniejsze wejście a nad nim napis RESTAURANT. Potrzeba matką wynalazków, ale chyba nie podają tam wina mszalnego? Nie mam zdjęcia, ale mam ten obiekt sfilmowany.
>

Kiedy tam byłem autostopem w 95 roku, przed tym kościołem leżało w śpiworach pełno polskich żulów.
Czy dalej tam tak jest?

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
09-04-2009 18:10 
 Ocena 1 na 1
szperacz (2861 punktów)
>Kiedy tam byłem autostopem w 95 roku, przed tym kościołem leżało w śpiworach pełno polskich żulów.
>Czy dalej tam tak jest?

Niczego takiego nie zauważyłem. Teraz jest ciepło więc mogli przenieść się nad Sekwanę lub do parków. Tu częściej niż u nas spotyka się ludzi żebrających, ale skórę mają bardziej opaloną, więc chyba nie Polacy. Natomiast przed kościołem stało wiele grupek i słychać było język polski. Wiem z innych źródeł, że jest to miejsce, gdzie zbierają się oczekujący na pracę. Często przyjeżdża jakiś samochód i zabiera kilka chętnych do pracy osób.
W Paryżu, wiele osób zarabia na życie śpiewając na ulicy lub w metrze. Spotkałem niedawno czterech rosłych facetów z różnymi instrumentami (gitara, akordeon), którzy stali i śpiewali po rosyjsku, na głosy. Naprawdę było co posłuchać. Aż przykro, że się marnują. Może stracili pracę? Z kolei dziś, przed Sacre-Coeur stała drobniutka kobieta, ubrana jak Edit Piaf i śpiewała z charakterystycznym, francuskim "r" bardzo smutne piosenki. Za to kilka dni temu, przed gmachem Comedie-Francaise stała orkiestra w pomniejszonym składzie i grała klasykę. To był chyba Vivaldi lub coś podobnego.
To Wielkie Miasto. Tu cały czas coś się dzieje.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365