Moim zdaniem rola cierpienia w religii jest bardzo jasna. Cierpienie jest do tej pory prawie nieuniknioną stroną życia i nabiera szczególnego wymiaru w sytuacji z której jedynym uwolnieniem się od niego jest śmierć. Każda religia jest dla swoich szczerych wyznawców światopoglądem czysto naukowym i dlatego ma tłumaczyć najważniejsze zjawiska w świecie występujące. Cierpienia odgrywa bardzo ważną rolę dla człowieka i dlatego religia próbuje je tłumaczyć na wiele sposobów. Jedne przypisują cierpienie, czystemu personifikowanemu złu lub jakiemuś celowemu działaniu kapryśnego lub karzącego Boga inne nadają mu sens i wartość samą w sobie, w celu przypodobania się Bogu, lub z innych powodów. Ponieważ jakiekolwiek konsekwentne tłumaczenie na podstawie takiego repertuaru jest niemożliwe, próbuje się arbitralnie przypasowywać powody cierpienia do jakiejś konkretnej sytuacji. Jeżeli koszmarnej sytuacji nie można zmienić, próbuje się ją uzasadnić, a nawet gloryfikować i polubić.
|