Racjonalista - Strona głównaDo treści
Odczulanie i biorezonans

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
28-04-2009 11:20Zyga (1539 punktów)Odczulanie i biorezonans
Problem uczulenia, co roku, powraca jak bumerang. Nie jestem na tyle konsekwentny, aby przez kilka lat, co miesiąc, chodzić na farmakologiczne zabiegi odczulające. Moi znajomi magicy namawiają mnie na biorezonans. Zarzekają się, że działa i wymieniają tych, którym pomogło. Metoda szybka i skuteczna. Coś dla mnie. Tu pojawia się problem. Umiem czytać, a opis metody wygląda jak wstęp to sztuki tajemnej.

>W terapii biorezonansowej wykorzystuje się przejęty z medycyny chińskiej system meridianów...
>wpływa na lepsze krążenie krwi, zwiększa zaopatrzenie w tlen tkanek i komórek, ułatwia ustąpieniu blokad, pobudza przemiany błonnika i rozkład resztek pokarmowych w procesie przemiany materii. Przyspiesza proces leczenia, aktywuje system immunologiczny. Terapia z zastosowaniem drgań własnych pacjenta idealnie uzupełnia leczenie klasyczne, nie zaburza działania leków, ani nie wpływa ujemnie na ich wchłanianie. W trakcie terapii dochodzi do uruchomienia oraz ewakuacji z tkanek nagromadzonych wcześniej toksyn. Po zabiegu należy wypić ok. 1,5 wody ubogo mineralnej niegazowanej.

W promocji są też terapie:
>1. Odchudzającą 2. Zwiększającą odporność 3. Rozwijającą zdolności intelektualne 4. Dla osób pracujących przy komputerze 5. "Kleopatra" - piękności 6. Antydepresyjna 7. Antystresowa 8. Na problemy z kręgosłupem 9. Na problemy z układem moczowym

Czyli biorezonans działa na wszystko

Fragmenty ze strony biorezonans.eu


Czy ktoś trzeźwo myślący może powiedzieć słówko na ten temat.
Boję się troszkę, że któregoś pięknego, wiosennego dnia, loratan przestanie działać. Chciałbym, na ten czas, mieć jakiś plan działania.
Jestem skłonny wypróbować "czary". Tylko czy jest sens? Czy to działa też na sceptycznie nastawionych?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Asado (486 punktów)
Ostatnio w radiu słyszałam reklamę ośrodka leczenia uczuleń - poprzez biorezonans oraz homeopatię. Jeśli ta metoda ma coś wspólnego z homeopatią to z pewnością Ci nie zaszkodzi... ale i nie pomoże chyba że sam się odpowiednio wkręcisz i zafundujesz sobie efekt placebo. Ale do tego specjalne metody nie są potrzebne. Pij codziennie wapno i wmów sobie, że dzięki temu żadne uczulenie Cię nie złapie a masz nawet większą szansę niż przy homeopatii czy jakimś tam biorezonansie, że tak będzie.

Swoją drogą wystarczy dodać jakiś skrót do słowa rezonans (które się kojarzy wybitnie medycznie) żeby stworzyć nowe techniki "medycyny" niekonwencjonalnej:
- karezonans - leczenie poprzez przykładanie silnika samochodu do ciała chorego
- biosolrezonans - leczenie poprzez chodzenie na solarium
28-04-2009 12:45 
 Ocena 8 na 8
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Terrarezonans - kładziesz się na ziemi bądź częściowo w nią wkopujesz i czekasz na trzęsienie ziemi. W końcu natura najlepiej wie, jakich drgań potrzebuje twój organizm

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
jkl; (5859 punktów)
>W końcu natura najlepiej wie, jakich drgań potrzebuje twój organizm
Polecam okład z kota.

30-04-2009 00:21 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>chyba że sam się odpowiednio wkręcisz i zafundujesz sobie efekt placebo. Ale do tego specjalne metody nie są potrzebne. Pij codziennie wapno i wmów sobie, że dzięki temu żadne uczulenie Cię nie złapie a masz nawet większą szansę niż przy homeopatii czy jakimś tam biorezonansie, że tak będzie.
Ale przecież o to chodzi w placebo, żebyśmy nie wiedzieli, że to ściema.
liliac (147340 punktów)
To ja może po prostu podrzucę kilka linków i cytatów zamiast się ustosunkowywać i komentować.
Z wikipedii:
Biorezonans - dla każdego człowieka istnieje indywidualne spektrum drgań jego tkanek[potrzebne źródło]. Drgania te można podzielić na dwie grupy:
* fizjologiczne - koordynujące reakcje chemiczne, sterujące procesami rozwojowymi i regeneracyjnymi, oraz
* patologiczne - spowodowane ogniskami chorobowymi, wirusami, bakteriami, truciznami.
Terapia biorezonansowa polega na odczytaniu za pomocą specjalnych elektrod drgań tkanek, zredukowaniu lub nawet usunięciu drgań patologicznych oraz wzmocnieniu drgań fizjologicznych. Dokonywane jest to poprzez elektroniczne inwertowanie odczytanych drgań patologicznych, a następnie przekazanie ich z powrotem do organizmu i nałożenia na drgania oryginalne.
Nie istnieją dowody na skuteczność terapii biorezonansowej. Urządzenie wykorzystywane w terapii nie jest zdolne do pomiaru fal elektromagnetycznych.[1] Postulowana przez zwolenników biorezonansu jego skuteczność w leczeniu atopowego zapalenia skóry i innych schorzeń alergicznych nie znajduje potwierdzenia w badaniach naukowych.[2][3]


Analiza w tej grupie chorych, jak również dane piśmiennictwa pozwalają stwierdzić, że diagnostyka przy użyciu aparatu BICOM nie jest wiarygodna, jak również, że leczeniem przy użyciu tego aparatu nie można uzyskiwać trwałych efektów leczniczych w przypadku astmy i chorób alergicznych."
( J. Kruszewski w "Metody nie zweryfikowane i metody medycyny alternatywnej", "Immunologia kliniczna", str. 646 - 649)

Biorezonans - niekonwencjonalna metoda leczenia, najczęściej przy pomocy aparatów BICOM. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Alergologicznego jest jednoznaczne i stwierdza brak jakichkolwiek podstaw naukowych mówiących o skuteczności tej metody w zakresie diagnostyki czy leczenia schorzeń alergicznych.
www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Biorezonans

Jeśli ktoś ma chęć i fantazję wierzyć w bliżej nieokreślone patologiczne drgania tkanek i ich wyciszanie specjalnym magicznym aparatem, to cóż... To jak z homeopatią. Nie polecam, ale to twoje pieniądze.
28-04-2009 12:57 
 Ocena 2 na 2
Zyga (1539 punktów)
>Z wikipedii:
> Biorezonans - dla każdego człowieka istnieje indywidualne spektrum drgań jego tkanek[potrzebne źródło]...

Że też ja nie wpadłem aby zerknąć choćby do wiki. Musiałem być jeszcze niedobudzony.
Teraz już jestem pewien, że szkoda czasu i pieniędzy.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>>W terapii biorezonansowej wykorzystuje się przejęty z medycyny chińskiej system meridianów...
>>wpływa na lepsze krążenie krwi, zwiększa zaopatrzenie w tlen tkanek i komórek, ułatwia ustąpieniu
>blokad, pobudza przemiany błonnika i rozkład resztek pokarmowych w procesie przemiany materii.
>Przyspiesza proces leczenia, aktywuje system immunologiczny. Terapia z zastosowaniem drgań własnych
>pacjenta idealnie uzupełnia leczenie klasyczne, nie zaburza działania leków, ani nie wpływa ujemnie
>na ich wchłanianie. W trakcie terapii dochodzi do uruchomienia oraz ewakuacji z tkanek
>nagromadzonych wcześniej toksyn. Po zabiegu należy wypić ok. 1,5 wody ubogo mineralnej niegazowanej.
>W promocji są też terapie:
>>1. Odchudzającą 2. Zwiększającą odporność 3. Rozwijającą zdolności intelektualne 4. Dla osób
>pracujących przy komputerze 5. "Kleopatra" - piękności 6. Antydepresyjna 7. Antystresowa 8. Na
>problemy z kręgosłupem 9. Na problemy z układem moczowym

Alergia to nadczynność układu odpornościowego. System immunologiczny alergika reaguje defensywnie na zawiązki, na które nie powinien w ten sposób reagować, ponieważ nie są dla organizmu niebezpieczne (pyłki roślinne), lub są wręcz pożądane (skaza białkowa - organizm reaguje alergicznie na białko zwierzęce zawarte w nabiale). Jest to swojego rodzaju upośledzenie układu immunologiczne poprzez jego nadwrażliwość. Wiedząc to przeczytaj jeszcze raz przytoczone reakcje organizmu na rezonans i zastanów się, w jaki sposób ma to pomóc przy takim schorzeniu (co ma rozkład resztek jedzenia do tego, że Twoje leukocyty zaczynają traktować np. białko z mleka czy jajek jako ciało obce i rozpoczyna z nim walkę?).

Najlepszy przykład:
>aktywuje system immunologiczny
w którym to systemie leży cały problem. B Z dura

Pozdrawiam.

P.S. Rezonans jest bardzo pomocnym i niesamowicie przydatnym narzędziem w medycynie, ale niektórzy naciągacze próbują wykorzystać jego dobrą sławę oszukując luldzi, że działa na wszystko.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
NdwZ (265 punktów)
Wypowiem się tylko o tym w czym mam doświadczenie.
Mianowicie rzucanie palenia przy pomocy biorezonansu.
Działa. Nie mam pojęcia czemu, dla mnie to są jakieś śmieszne "czary mary" ale działa.
Efekt placebo chyba w moim przypadku odpada. Zdecydowałem się na to za namową matki i tylko pod warunkiem że ona płaci bo ja swojej kasy na duperele nie będę wydawał. Ogólnie chodziło mi o to żeby pokazać że próbowałem rzucić ale się nie udało więc mogę palić spokojnie w domu. No i mój chytry plan nie powiódł się, przestałem palić.
Więc no... nie mam pojęcia jak to działa ale mnie to nie interesuję nawet, mnie interesuje efekt a ten był jak najbardziej pozytywny. A innymi metodami nie udało się otrzymać nawet zbliżonego efektu.

p.s. Co prawda wróciłem niedawno do palenia ale przeszło rok nie paliłem w ogóle, nawet gdybym miał co rok chodzić na "zabieg" to i tak zdrowiej i taniej wychodzi raz na rok zapłacić te 40zł niż palić przez ten czas i wydawać tyle w ciągu 2/3 dni na papierosy.

Ja tam nie mam zamiaru nikogo namawiać, mnie pomaga ja jestem zadowolony i tyle mnie obchodzi. Tam z życzliwości poinformuje znajomych ale nie mam zamiaru nikogo przekonywać specjalnie.
28-04-2009 14:52 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>p.s. Co prawda wróciłem niedawno do palenia ale przeszło rok nie paliłem w ogóle, nawet gdybym miał co rok chodzić na "zabieg" to i tak zdrowiej i taniej wychodzi raz na rok zapłacić te 40zł niż palić przez ten czas i wydawać tyle w ciągu 2/3 dni na papierosy.
Rzuciłam palenie bez żadnego wspomagania i nie paliłam sześć lat. Teraz znów palę, bo tak chcę. Jak przestanę chcieć, to znów rzucę. Biorezonans i akupunkturę zastosowała moja koleżanka i nie pomogło.
Wynika z tego, że musiałeś mieć w tym momencie dobrą motywację do rzucenia. Inaczej nawet nie próbowałbyś biorezonansu, a nawet gdyby, nie poskutkowałoby.
PS. Z tym rzucaniem palenia to uważaj. Suma nałogów jest stała, więc nie wiadomo, za co się złapiesz, jak znów rzucisz palenie
Zyga (1539 punktów)
>Wynika z tego, że musiałeś mieć w tym momencie dobrą motywację do rzucenia. Inaczej nawet nie próbowałbyś biorezonansu, a nawet gdyby, nie poskutkowałoby.

I tu właśnie jest ciekawostka. Mam motywację. Czy to powstrzyma wyciek z nosa?
Logika mówi, że nie, a znajomi, że tak (przynajmniej na jakiś czas).
Mam na uwadze, że może powstrzymać... na rok, do następnego pylenia
Ciekaw jestem czy ktoś to sprawdzał organoleptycznie.
28-04-2009 15:31 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>I tu właśnie jest ciekawostka. Mam motywację. Czy to powstrzyma wyciek z nosa?
>Logika mówi, że nie, a znajomi, że tak (przynajmniej na jakiś czas).
>Mam na uwadze, że może powstrzymać... na rok, do następnego pylenia
>Ciekaw jestem czy ktoś to sprawdzał organoleptycznie.

Nie wiem, jak intensywnie działa efekt placebo w dolegliwościach alergicznych
28-04-2009 21:37 
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)
> Teraz znów palę, bo tak chcę.

Nic nie rozumiesz: teraz tak chcesz bo palisz. Nie pocieszaj się - Twoja wolna wola jest złudzeniem.
30-04-2009 09:00 
 Ocena 2 na 2
jad11 (18783 punktów)
>> Teraz znów palę, bo tak chcę.
>Nic nie rozumiesz: teraz tak chcesz bo palisz. Nie pocieszaj się - Twoja wolna wola jest złudzeniem.

Chodzą słuchy, że wolna wola w ogóle jest złudzeniem
Można przypuścić, że niepalący nie palą nie dlatego, że nie chcą ale dlatego, że nie mogą.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
jad11 (18783 punktów)
> Suma nałogów jest stała, więc nie wiadomo, za co się złapiesz, jak znów rzucisz palenie

Jestem ciekaw, ile prawdy w tym twierdzeniu. Pierwszy raz spotkałem się z nim u Witkacego ("Narkotyki"). Nie pamiętam dokładnie ale pisał jakoś tak: Ktoś rozstający się z jednym nałogiem w krótkim czasie wpadnie w objęcia jakiegoś innego nałogu.
Wiecie coś może na ten temat? Czy zostały przeprowadzone jakieś badanie, które to potwierdzają czy może chociaż czyjeś obserwacje własne pozwalają sądzić, że tak jest?


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
Meretseger (61860 punktów)

>Wiecie coś może na ten temat? Czy zostały przeprowadzone jakieś badanie, które to potwierdzają czy może chociaż czyjeś obserwacje własne pozwalają sądzić, że tak jest?
Mogę mówić tylko za siebie Po rzuceniu palenia złapałam się za internet. Gdy znów zaczęłam palić, przestałam jeść czekoladę. Zawsze mam jakieś dwa nałogi
Ale to nie jest naukowo potwierdzone
Adamiak (36436 punktów)
>>Wiecie coś może na ten temat? Czy zostały przeprowadzone jakieś badanie, które to potwierdzają czy może chociaż czyjeś obserwacje własne pozwalają sądzić, że tak jest?
   Owszem, takie badania były przeprowadzane, przeglądałem kilka lat temu publikację dla psychologów-terapeutów uzależnień, ale egzemplarza nie mam i trudno mi znaleźć to teraz w necie, nawet wątpię, czy w necie jest, bo była to dość fachowa, specjalistyczna lektura.

>Mogę mówić tylko za siebie Po rzuceniu palenia złapałam się za internet.
   Też powiem tylko za siebie.
   Gdy przestałem pić alkohol, prawie z dnia na dzień zacząłem obżerać się słodyczami i wiem, że jest to bardzo częste u alkoholików.
   Dość często po zaprzestaniu picia wpadają też w bulimię - takie zachowania, "zastępcze" niejako, w terapii uzależnień nazywane są zachowaniami kompulsywnymi, lecz definicja kompulsji jaką znalazłem w Wiki chyba dotyczy czegoś innego, innego "zjawiska".
   W skrócie ujmując polega to na kompensowaniu przez osobę uzależnioną dyskomfortu psychicznego wynikającego z powodu ograniczenia (częściowego lub całkowitego) czynności związanych z poprzednim uzależnieniem.

   Znalazłem tylko coś "na podobieństwo":
14.pl/Kompulsy
14.pl/poczucie_krzywdy
Canon (433 punktów)
Ja mam doświadczenie z odczuleniami. Kilka lat(nie pamiętam ile), co miesiąc dawka w rękę, a przy wymianie szczepionki częściej. Moje zdanie na ten temat? Jeśli masz możliwość, aby robić sobie zastrzyk raz w miesiącu nie czekając w dłuuuugiej kolejce to może warto spróbować, choć skuteczność u mnie(zakończona terapia) to jakieś 60-70%, więcej nie dam bo to nie leczy w 100% niestety.
Zyga (1539 punktów)
>Ja mam doświadczenie z odczuleniami. Kilka lat(nie pamiętam ile), co miesiąc dawka w rękę, a przy wymianie szczepionki częściej. Moje zdanie na ten temat? Jeśli masz możliwość, aby robić sobie zastrzyk raz w miesiącu nie czekając w dłuuuugiej kolejce to może warto spróbować, choć skuteczność u mnie(zakończona terapia) to jakieś 60-70%, więcej nie dam bo to nie leczy w 100% niestety.

To dotyczy odczulania farmakologicznego. Tak długo jak mogę normalnie funkcjonować (po Loratanie), na nic takiego się nie wybieram. Szkoda mi czasu - którego to pochłania sporo - na coś co nie koniecznie zadziała. Nie jestem też tak systematyczny, aby regularnie, tak często, bywać na zabiegu. Stąd moje poszukiwania jakiejś alternatywy.
Itarilde (149 punktów)
>Po zabiegu należy wypić ok. 1,5 wody ubogo mineralnej niegazowanej.
Śmiem twierdzić, że właśnie ten element jest najbardziej pomocny w terapii. Woda wypłucze toksyny, a biorezonans nie zaszkodzi

Przypomina mi to bardzo głowologiczną terapię Babci Weatherwax:
"- Kiedyś uratowałam człowiekowi życie - powiedziała Babcia. - Specjalne lekarstwo, dwa razy dziennie. Przegotowana woda z odro­biną jagodowego soku. Oświadczyłam mu, że kupiłam je od krasnoludów. To najważniejszy element leczenia. Większość ludzi wyjdzie z większości chorób, jeśli się do tego przyłożą. Ty musisz ich tylko do tego zachęcić."
metsys (1088 punktów)
>Jestem skłonny wypróbować "czary". Tylko czy jest sens? Czy to działa też na sceptycznie
>nastawionych?

Najlepiej, jeśli zasięgniesz rady najbliższej wróżki. Z pewnością karty współgrają z biorezonansem i prawdę powiedzą, czy się opłaca.

Nie znam żadnych danych medycznych potwierdzających istnienie drgań własnych tkanek (oczywiście poza np. skurczami mięśni, tętnem). Jakieś rezonowanie tkanek? Że niby co? Każdy ma własne częstotliwości? To może każdy ma swoje, osobiste atomy, które mają jedyną w swoim rodzaju, osobniczą naturę?

Kaszpirowski - Nowak - Biorezonans. Mamy Świętą Trójcę.


jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...
darlove (2804 punktów)
Tak luzno pytam: jakie masz pH ciala? Dowiedz sie. Szczegolnie krew. I jak Ci sie chce, to draz temat.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
Zyga (1539 punktów)
>Tak luzno pytam: jakie masz pH ciala? Dowiedz sie. Szczegolnie krew. I jak Ci sie chce, to draz temat.

pH - nie mam pojęcia.
Krew - chodzi o grupę? Też nie mam pojęcia.
To ma jakiś związek z uczuleniem?

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365