Tytuł "Racjonalista" powinien uczestnika forum zobowiązywać do starań o poprawność logiczną, w tym także do poddawania wspólnej refleksji tego, co wydaje się być niezgodnym z tym wymaganiem. Mnie często razi błędne - jak sądzę - formułowanie pytań i odpowiedzi, nieraz przyczyniające się do odejścia od tematu założonego wątku. Ponieważ dobrze jest posługiwać się konkretem, zacznę od przytoczenia wymiany zdań z wątku pt. "Nie dla GMO" w dziale "Nauka": [Pytanie 1: ] >... miłośnicy MGO. Czy znaleźliście już godzinkę na obejrzenie filmu wrzuconego przez Smitha? [Odpowiedź: ] >Obejrzałem część tego filmu. Dotyczy on stosowania herbicydów, co GMO nie dotyczy i nieodpowiedzialności producentów, co dotyczy firm zarówno posługujących się technologiami bio- czy geno- jak i wszystkich innych. [Pytanie 2 będące zarazem komentarzem odpowiedzi: ] >A kto był tak odpowiedzialny i pozwolił im na to? jak obejrzysz całość to pewnie odpowiesz Otóż wg mnie w [2] nastąpiło zakłócenie logicznego ciągu dyskusji. Prawidłową uwagą do [O] byłoby zdanie "Jesteś w błędzie. Film dotyczy stosowania herbicydów, o czym świadczy ...", lub odpowiedni wariant np. "Masz słuszność jedynie częściowo ...". Ew. jest też możliwe, co należałoby objaśnić, że końcowa część filmu zawiera jakieś wątki istotne dla sensu całości, a z jakiś (niezrozumiałych?) względów zupełnie niewidoczne w rozwlekłej części wstępnej. Postawione pytanie [2] dosłownie oznacza, że pytający przestał interesować się sprawą GMO, że wzburzyło go omawiane w filmie postępowanie producenta, a zarazem doszedł do przekonania, że ów został do nieuczciwości sprowokowany. Dalej z pytania wynika, że pytający nie wie, kto za tą prowokację odpowiada i zwraca się o autorytatywne wskazanie winowajcy, co jednak - jak wynika z dołączonego zdania - może nastąpić dopiero, gdy autor [O] obejrzy cały film (na co nb. a. uważa za stratę czasu). Pominę sprawę, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem dyktowania gotowych rozwiązań, czego oczywiście nie należy mylić z przedstawieniem swojego zdania w formie np. "moim zdaniem winny jest ...". Jednak odejście od tematu jest rażące. Należy jednak przypuszczać, że mamy do czynienia z pytaniem retorycznym o treści ukrytej w przenośni, czy metaforze. Prawdopodobnie [2] ma wyrażać przekonanie, że [O] zawiera jakiś błąd, niestety - co razi brakiem konsekwencji - na czym ten błąd polega, nie mamy nawet próby wyjaśnienia. Co więcej, nawet w dodanym zdaniu, które dotyczy jakiejś za coś odpowiedzialności, nie można się dopatrzyć śladu uzupełnienia tego braku. Nie przeciągając szczegółowych wywodów nt. [2] sformułuję kilka narzucających się wniosków: 1. Formułując pytanie należy zastanowić się, czego dokładnie ono dotyczy, jakiej odpowiedzi spodziewamy się i czy jest jednoznacznie zrozumiałe? 2. Unikać przenośni i metafor. Starać się wyrazić swoją myśl możliwie prosto. 3. Odpowiedzi formułować w ten sposób, by jednoznacznie były powiązane z konkretnym zdaniem, czy raczej myślą. Unikać jednoczesnego odnoszenia się do kilku różnych kwestii, nawet jeżeli są one zawarte w jednym zdaniu. 4. przedstawiając swój sąd w sprawie, podawać na jakich przesłankach jest on oparty, jak go uzasadniamy. Jasne jest, że ideału nigdy nikomu nie uda się osiągnąć, ale próbować należy.
|