>Sfrustrowany religiant. Jasne. Na moje, dekarskie oko - schizofrenik niezróżnicowany.
>Ateiści nie szarpią Biblii. Ani Harry'ego Pottera czy Baśni Braci Grimm - po prostu czytają, lub nie. Słusznie - żaden zdrowy na umyśle człek nie tłucze telewizora, bo mu się dobranocka nie podoba.
I co? Sądziłeś, że znajdziesz poklask, czy potrzebujesz widowni? jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...