Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prawo do życia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
04-06-2009 15:55wyborcza (5 punktów)Prawo do życia
0 na 2
Witam,
Jestem nowym uzytkownikiem racjonalista.pl, trafilem tu dosc przypadkowo aczykolwiek jestem zadowolony.

Z góry chciałbym przeprosic jesli moj tekst zostal opublikowany w niewlasciwym dziale - jestem swierzakiem

Do rzeczy, mianowicie tematem ostatniego wykladu bylo: prawo do zycia a eutanazja - temat dosc kontrowersyjny, aczkolwiek bardzo interesujacy.
Każdego z nas czeka smierc - to jak ja "spędzimy" zalezy od nas.

Slowa JPII :

(...)"Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale jest prawem człowieka."

Zastanawia mnie to prawo do życia

Każdy rodzac sie, dojrzewajac, w ogóle nie zdaje sobie sprawy z takiej rzeczy jakim jest to prawo. Gdzie ono zostalo sformalizowane, kto je wogole w prowadzil na tory prawa? Zdaje sobie sprawe, ze ludzie musieli walczyc o swoje prawo do zycia, mam na mysli czarnoskórych obywateli USA.

Proszę o polecenie artykułów dotyczacych prawa do życia, gdzie one sa zawarte, przyblizenie mi tego tematu

Z góry dziekuje za pomoc

ps
Jestem studentem pierwszego roku i nie wiem za duzo a chcialbym poglebic swoja wiedze odnosnie tego tematu
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

04-06-2009 16:30
 Ocena 16 na 16
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Pytanie przede wszystkim brzmi czy człowiek ma prawo czy obowiązek życia.
JP II pomylił te pojęcia.
zolv (1640 punktów)
>Pytanie przede wszystkim brzmi czy człowiek ma prawo czy obowiązek życia.

Do tego dochodzi pojęcie: prawo do (godnej) śmierci.

> JP II pomylił te pojęcia.

Rozwijając twoje zdanie - jeśli nawet JP2 znał też to pojęcie (prawo do śmierci) to również pomylił eutanazję z "obowiązkiem śmierci".


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję"
05-06-2009 06:37 
 Ocena 2 na 2
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
Pytanie przede wszystkim brzmi czy człowiek ma prawo czy obowiązek życia.
JP II pomylił te pojęcia.



Z faktu iż każdy może strzelić sobie w łeb, nie wynika iż mamy teraz ustalać prawo iż każdy, który mu w tym pomoże nie będzie podejrzewany o morderstwo, namawianie, skłanianie do samobójstwa w sposób bardziej wyrafinowany niż szeptanie mu do ucha itd. Dajmy na to taki przykład: do szpitala trafił człowiek, który nigdy nie słyszał o eutanazji. Jakiś tubylec z doliny Amazonki... no ale przecież "tyż człowiek". Ma on zaawansowanego raka i czeka go w dodatku rychła śmierć w męczarniach. ...Ale on bidny o tym nie wie zanim nie uświadomi go łaskawie "pan doktór", mówiąc: ty jesteś nie stąd, muszę cię więc uświadomić - czeka cię rychła śmierć w męczarniach. Po co masz się chłopie męczyć - jak się możesz sam wyręczyć. Skakanie przez okno... to takie niehumanitarne. No i w dodatku - ja miałbym cię popchnąć? Choćbyś i na to się zgodził na piśmie. Owszem, ale zrobię to inaczej. Mamy bardziej nowoczesne środki. Wypijesz to i zaśniesz jak niemowlę.

I teraz ty sobie wydedukuj co z czym pomyliłeś. Jak już napisałem, z faktu iż każdy może strzelić sobie w łeb nie wynika iż ja mam mu podawać pistolet - a zgadzając się na takie prawo nic innego bym nie zrobił. A będąc lekarzem, przy takim prawie - musiałbym to robić. Nie mógłbym odmówić prośbie takiego chorego o podanie mu pistoletu, albo nawet i strzelenie mu osobiście w łeb, bo on - załóżmy - jest sparaliżowany!
05-06-2009 09:38 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> Skakanie przez okno... to takie niehumanitarne.

Raczej nieestetyczne, no i ktoś to posprzątać musi. Niehumanitarne tylko wtedy, gdy skaczący z dziesiątego pietra, spadnie komuś na łeb.

>Mamy bardziej nowoczesne środki. Wypijesz to i zaśniesz jak niemowlę.

A co byś polecał?

Pozdrawiam
05-06-2009 10:00 
 Ocena 5 na 5
jkl; (5859 punktów)
>Dajmy na to taki przykład: do szpitala trafił człowiek, który nigdy nie słyszał o eutanazji. Jakiś tubylec z doliny Amazonki... no ale przecież "tyż człowiek". Ma on zaawansowanego raka i czeka go w dodatku rychła śmierć w męczarniach. ...Ale on bidny o tym nie wie zanim nie uświadomi go łaskawie "pan doktór"

Ty poważnie myślisz, że człowiek konający w męczarniach musi "słyszeć o eutanazji", by chcieć umrzeć i prosić by mu w tym pomoc??

>Jak już napisałem, z faktu iż każdy może strzelić sobie w łeb nie wynika iż ja mam mu podawać pistolet
Cały problem w tym, że nie każdy może.

>A będąc lekarzem, przy takim prawie - musiałbym to robić.
Tylko pracując w publicznej służbie zdrowia.

Lekarz decyduje w sprawach terapii i podawanych leków bo ma do tego wyższe kwalifikacje niż pacjent. Ale w kwestii czy "umrzeć dzisiaj" czy "cierpieć pół roku" bardziej kompetentny jest pacjent i do niego powinna należeć decyzja.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>jestem swierzakiem
Przepraszam - czym? kim?
   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
05-06-2009 16:22 
 Ocena 6 na 6
finerbijk (17282 punktów)
>>jestem swierzakiem
>Przepraszam - czym? kim?

Pierwsze litera się omsknęła s=z
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>>jestem swierzakiem
>>Przepraszam - czym? kim?
>Pierwsze litera się omsknęła s=z
Duuuży + za inteligentny żart



Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
SloniSko (1109 punktów)
   A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż prawego alta używać umieją...

>(...)"Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale
>jest prawem człowieka."
   Do czasu, aż ktoś stwierdzi, że ten chwilowy przywilej (nie wiem czemu nazywasz to prawem) już dłużej nie obowiązuje.

>(...)mam na mysli czarnoskórych obywateli USA.
   Afroamerykanie A co z czarnoskórymi we Francji, albo tymi w Afryce? Oni nie muszą walczyć?

   W jakim kontekście chcesz tu rozpatrywać to 'prawo'? Odnośnie murzynków w USA? Eutanazji? Co rozumiesz przez pojęcie 'Prawo do życia'?

"Never assume anything" - A. Milne
rutosides (143 punktów)
>Witam,
> Jestem nowym uzytkownikiem racjonalista.pl, trafilem tu dosc przypadkowo aczykolwiek jestem
>zadowolony.
>Z góry chciałbym przeprosic jesli moj tekst zostal opublikowany w niewlasciwym dziale - jestem
>swierzakiem
>Do rzeczy, mianowicie tematem ostatniego wykladu bylo: prawo do zycia a eutanazja - temat dosc
>kontrowersyjny, aczkolwiek bardzo interesujacy.
>Każdego z nas czeka smierc - to jak ja "spędzimy" zalezy od nas.
>Slowa JPII :
>(...)"Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale
>jest prawem człowieka."
>Zastanawia mnie to prawo do życia
>Każdy rodzac sie, dojrzewajac, w ogóle nie zdaje sobie sprawy z takiej rzeczy jakim jest to prawo.
>Gdzie ono zostalo sformalizowane, kto je wogole w prowadzil na tory prawa? Zdaje sobie sprawe, ze
>ludzie musieli walczyc o swoje prawo do zycia, mam na mysli czarnoskórych obywateli USA.
>Proszę o polecenie artykułów dotyczacych prawa do życia, gdzie one sa zawarte, przyblizenie mi tego
>tematu
>Z góry dziekuje za pomoc
>ps
>Jestem studentem pierwszego roku i nie wiem za duzo a chcialbym poglebic swoja wiedze odnosnie tego
studentem czego?
>tematu
>
05-06-2009 11:46 
 Ocena 4 na 4
lodowy (1486 punktów)
>>Jestem studentem pierwszego roku i nie wiem za duzo a chcialbym poglebic swoja wiedze odnosnie tego
>studentem czego?

Pierwszego roku. Przecież napisał.
Celtyk (3337 punktów)
   Proponuję jeszcze raz przeanalizować swoją odpowiedź do postawionego
pytania: Cytat:
studentem czego?
Twoja odpowiedź: Cytat:
Pierwszego roku. Przecież napisał.
Ja osobiście mam wrażenie, że odpowiedź nie dotyczy pytania, ale może mnie moja pokrętna logika zawodzi

Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
rutosides (143 punktów)
>>>Jestem studentem pierwszego roku i nie wiem za duzo a chcialbym poglebic swoja wiedze odnosnie tego
>>studentem czego?
>Pierwszego roku. Przecież napisał.
napisał
13-06-2009 21:07 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
>>>>Jestem studentem pierwszego roku i nie wiem za duzo a chcialbym poglebic swoja wiedze odnosnie tego
>>>studentem czego?
>>Pierwszego roku. Przecież napisał.
>napisał
>

I wiedzę na temat tego pierwszego roku chce poglebiać? Ciekawe jak długo on ten pierwszy rok już studiuje
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
Zastanawia mnie to prawo do życia

Każdy rodzac sie, dojrzewajac, w ogóle nie zdaje sobie sprawy z takiej rzeczy jakim jest to prawo. Gdzie ono zostalo sformalizowane, kto je w ogole wprowadzil na tory prawa?


Dobre pytanie. Moja refleksja: prawo do życia to po prostu prawo do istnienia (skoro już się istnieje). Prawo ma jednak ten i do tego tylko można je stosować, przyznawać mu itd., kto - paradoksalnie - jest w stanie się do niego zastosować. Cóż to znaczy - zastosować? Nie będziemy przecież przyznawać prawa do życia trawie, po której chodzimy, ani bakteriom, które zabijamy gotując wodę na herbatę. Ktoś jednak mógłby zapytać: a czemu nie? Czy trawa nie istnieje? Bakterie? Szczury? Chomiki? Żaby? Małpy? Szympanse? Ludzie? Czy oni nie mają prawa do życia, istnienia? ...(nie, to nie pomyłka) Nie mówiąc jednak o ludziach w tym samym rzędzie co o małpach i bakteriach, dokonuje już czegoś w rodzaju nieuzasadnionego wywyższenia istoty ludzkiej ponad, dajmy na to, takie szympanse wyjadające miód z dziupli za pomocą ogryzionych patyków itd. (patrz: ostatni artykuł na racjonaliście.pl) Dlaczego to ja mam stawać w obronie szympansów, bakterii itd., ich praw do istnienia? Odpowiedź na to pytanie jest oczywista: bo nie jestem jego/ich twórcą. No i dlatego iż ja to właśnie rozumiem - że nim nie jestem. Czy ktoś jednak tego, że nim nie jest, nadal nie rozumie? Niektórych to jednak na szczęście jeszcze odróżnia od szympansów. No cóż, szympans tego nie rozumie - ale to nie znaczy iż ja mam przez to nie rozumieć. Chociaż, cierpliwości - jak im przybędzie trochę szarych komórek to i one zrozumieją... zamiast udawać że go nie ma, skoro sami nie mogą się za niego uznać.
Stąd moja odpowiedź: prawo do życia mógł sformalizować tylko - jego twórca (dekalog to wyraża odnosząc się bezpośrednio również do Niego). Itd.
05-06-2009 09:58 
 Ocena 8 na 8
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Stąd moja odpowiedź: prawo do życia mógł sformalizować tylko - jego twórca (dekalog to wyraża odnosząc się bezpośrednio również do Niego). Itd.
Mordując z uciechą całe narody, wszystkich pierworodnych do któregoś tam pokolenia itd.
05-06-2009 10:02 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Mordując z uciechą całe narody, wszystkich pierworodnych do któregoś tam pokolenia itd.
>

I nazywał się Stalin.
05-06-2009 10:35 
 Ocena 2 na 2
Celtyk (3337 punktów)
>>Mordując z uciechą całe narody, wszystkich pierworodnych do któregoś tam pokolenia itd.
>>
>I nazywał się Stalin.
   Oj nie koniecznie Jak dobrze kojarzę, to w Piśmie Świętym tak stoi. Stalin nawet jeszcze nie wiedział, że będzie jak o tym pisano


Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
jkl; (5859 punktów)
>Stąd moja odpowiedź: prawo do życia mógł sformalizować tylko - jego twórca (dekalog to wyraża odnosząc się bezpośrednio również do Niego). Itd.

"Prawo do życia" to nic więcej jak tylko ogólna, wrodzona zasada, że nie morduje się tego co do nas genetycznie podobne. W pierwszej kolejności-rodziny, potem grupy, potem narodu, potem ludzi ogólnie, potem ludzko-podobnych ssaków... Od ptaków w dół "prawo" praktycznie już nie działa.
Celtyk (3337 punktów)
>Proszę o polecenie artykułów dotyczacych prawa do życia, gdzie one sa zawarte, przyblizenie mi tego
>tematu
>Z góry dziekuje za pomoc
   Może zacznijmy od podstaw - Co to jest prawo?
>Jestem studentem pierwszego roku i nie wiem za duzo a chcialbym poglebic swoja wiedze odnosnie tego tematu
   A co i gdzie studijesze? Bo to może mieć wpływ na treść dołączanych linków (inne dla KUL, a inne dla uczelni świeckich)
P.S. A i kup sobie sprawną klawiaturę, bo Twoja ma chyba jeden przycisk walnięty...

Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
Kowalska (14008 punktów)
>Witam,
> Jestem nowym uzytkownikiem racjonalista.pl, trafilem tu dosc przypadkowo aczykolwiek jestem
>zadowolony.
>Z góry chciałbym przeprosic jesli moj tekst zostal opublikowany w niewlasciwym dziale - jestem
>swierzakiem
>Do rzeczy, mianowicie tematem ostatniego wykladu bylo: prawo do zycia a eutanazja - temat dosc
>kontrowersyjny, aczkolwiek bardzo interesujacy.
>Każdego z nas czeka smierc - to jak ja "spędzimy" zalezy od nas.
>Slowa JPII :
>(...)"Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale
>jest prawem człowieka."
>Zastanawia mnie to prawo do życia
>Każdy rodzac sie, dojrzewajac, w ogóle nie zdaje sobie sprawy z takiej rzeczy jakim jest to prawo.
>Gdzie ono zostalo sformalizowane, kto je wogole w prowadzil na tory prawa? Zdaje sobie sprawe, ze
>ludzie musieli walczyc o swoje prawo do zycia, mam na mysli czarnoskórych obywateli USA.
>Proszę o polecenie artykułów dotyczacych prawa do życia, gdzie one sa zawarte, przyblizenie mi tego
>tematu
>Z góry dziekuje za pomoc
>ps
>Jestem studentem pierwszego roku i nie wiem za duzo a chcialbym poglebic swoja wiedze odnosnie tego
>tematu
>

Weźcie nie fisiujcie, że wierzycie, że to student. Czegokolwiek.
Poziom tego tekstu, jeśli to w ogóle ma jakiś poziom, to dno. Pod każdym względem. Od ortografii zaczynając.
Widziałam jak 13 letni syn moich znajomych z kolegami robił coś takiego.
Rejestrowali się na jakimś forum, pisali tekst, który się w miarę wpasowywał i czekali na odpowiedzi.
A potem to już tylko mieli "bekę" z tych co odpowiadali.
Userzy chcą dobrze, traktują wszystkich poważnie, odpowiadają. Ale czasami nie warto.
05-06-2009 16:32 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Weźcie nie fisiujcie, że wierzycie, że to student. Czegokolwiek.
>Poziom tego tekstu, jeśli to w ogóle ma jakiś poziom, to dno. Pod każdym względem. Od ortografii zaczynając.

I to właśnie może potwierdzać, że jednak student.
05-06-2009 17:02 
 Ocena-1 na 1
lukimen (5 punktów)
haha

Czytając odpowiedzi muszę przyznać, iż większość z Was mnie rozbawiła o czym świadczy wstęp.
Nie drocząc się, pewne osoby pisały normalnie od rzeczy, próbując wyjaśnić, natomiast inne mają zbyt bujną fantazję.

Najbardziej przypadła mi wypowiedz jkl :""Prawo do życia" to nic więcej jak tylko ogólna, wrodzona zasada, że nie morduje się tego co do nas genetycznie podobne. W pierwszej kolejności-rodziny, potem grupy, potem narodu, potem ludzi ogólnie, potem ludzko-podobnych ssaków... Od ptaków w dół "prawo" praktycznie już nie działa."

Czy jest jakaś definicja prawa do życia? Nie wchodzę w temat eutanazji, ponieważ na początku chcę poznać istotę prawa do życia - fundamentalizm

Ps

Słowo (jestem) "swierzakiem" = świerzakiem (ang. freshman)

Pozdrawiam i czekam na wypowiedzi
05-06-2009 17:17 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
A mówiłam?
Wejdźcie na profile "wyborcza" i "lukimen". To samo.

Moderatorzy powinni gonić takie tałatajstwo.

EDIT: Profil "luks" to to samo.
05-06-2009 17:51 
 Ocena 9 na 9
liliac (147340 punktów)
>Słowo (jestem) "swierzakiem" = świerzakiem (ang. freshman)
>Pozdrawiam i czekam na wypowiedzi

To może ja koledze wyjaśnię... Słowo "fresh" to w naszym pięknym języku "świeży", a nie "świerzy".
Teraz jaśniej?
05-06-2009 17:03 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>I to właśnie może potwierdzać, że jednak student.
>

Przerażasz mnie...
Szlag by trafił, ale coś w tym jednak jest. Ci, którzy teraz zaczynają studiować, faktycznie tak piszą... Do kolegów w mailach, w smsach. W szkole się niczego nie nauczyli i nie nauczą, bo szkoła zajęta jest strajkowaniem, i co za tym idzie, żadnemu nauczycielowi nie chce się uczyć tej bandy z komórkami w dłoni na lekcji, ortografii. Za te pieniądze???
Na maturach też same testy, kółko lub krzyżyk do zaznaczenia. Nawet nie muszą wiedzieć jak się te wyrazy pisze.

Zdaje się, że za kilka lat, ci co w Internecie będą pisali poprawnie stylistycznie, z sensem i bez błędów, z góry będą uznawani za starych zgredów. Ekstra....
05-06-2009 17:20 
 Ocena-1 na 1
luks (5 punktów)
Szanuje i poważam Pani pogląd. Sugeruje założenia nowego tematu na temat szkolnictwa polskiego - zaczynając od gimnazjum (sam to przeszedłem i nie ukrywam, iż większy zakres był w 8 letniej podstawówce). Biorąc pod uwagę bujną wyobraźnie użytkowników, wyprzedzam fakt, nie powtarzałem klasy

Skupmy się na prawie do życia
05-06-2009 23:17 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Biorąc pod uwagę bujną wyobraźnie użytkowników, wyprzedzam fakt, nie powtarzałem klasy

   Której?
06-06-2009 18:29 
 Ocena-1 na 1
luks (5 punktów)
he

Tej, którą Tobie zdarzyło się powtarzać
13-06-2009 21:42 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
>he
>Tej, którą Tobie zdarzyło się powtarzać

Trzeba odróżniać żarty od chamstwa. Minus
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
>>he
>>Tej, którą Tobie zdarzyło się powtarzać
>Trzeba odróżniać żarty od chamstwa. Minus
Ej no, tylko cięta riposta była.
.
13-06-2009 21:38 
 Ocena 5 na 5
pavvel (8272 punktów)Prawo do edukacji?
    Problem jest taki, że kiedyś po podstawówce aby pójść do liceum trzeba było zdać egzamin, więc do szkół średnich trafiało jakieś 30 procent młodzieży. Nie każdemu udawało się ją skończyć, a i na studia nie każdy się wybierał. Można powiedzieć, że studiowało nie więcej niż 15 (no może 20) procent z mojego rocznika, a i tak obserwując niektóre "okazy" miałem wrażenie, że system selekcji gdzieś zawiódł.

   Teraz do szkół średnich trafia ponad 80% i prawie każdy chce studiować.
Niestety, niektórzy tylko chęci mają (albo nawet i tego brakuje), a do szkół idą bo rodzice sobie tego inaczej nie wyobrażają.
Znam temat z bliska, bo przez parę lat udzielałem korepetycji. Ja miałem ten komfort, że w przypadkach (moim zdaniem) beznadziejnych mogłem podziękować za współpracę. Nauczyciele w szkołach muszą się męczyć. I niestety muszą przepychać ich z klasy do klasy, bo przecież nie postawią 15 czy 20 niedostatecznych.

P.S. Nie będziesz uchodziła za zgreda. Obawiam się, że niebawem młodzi ludzie nie będą potrafili zobaczyć różnicy między poprawnym i sensownym pisaniem, a pełnym błędów bełkotem.
Gustaw (370 punktów)Odp: Prawo do życia
Cóż...teraz można narobić setki błędów ortograficznych i...zdać maturę na ocenę: bardzo dobry!!! Ale to nie wina młodzieży, tylko przede wszystkim tych durniów z Ministerstwa! Już mamy magistrów, którzy "umią".
luks (5 punktów)
Dzięki z góry za poprawienie błędu. Teraz się strzegę
05-06-2009 18:34 
 Ocena 3 na 3
Madman (7811 punktów)
>Dzięki z góry za poprawienie błędu. Teraz się strzegę
A ile razy jeszcze zmienisz nick?
Głąbiński (3538 punktów)
>Slowa JPII :
>(...)"Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale
>jest prawem człowieka."
>Zastanawia mnie to prawo do życia
W świetle zacytowanego zdania należałoby się raczej zastanowić nad względnością czy ograniczonością tego prawa. Przecież JPII nie miał żadnych oporów, by błogosławić odpowiedzialnego osobiście za liczne morderstwa Pinocheta, a także nie miał nigdy zastrzeżeń do honorowania zabijających wrogów żołnierzy. Obawiam się, że w cytacie zabrakło zastrzeżenia, że "prawo to zostaje zawieszone, gdy delikwent występuje w niesłusznej sprawie (dotyczyłoby ofiar Pinocheta), oraz gdy ze względów formalnych dokładne ustalenie, o co - z punktów widzenia mordercy i ofiary - chodzi, nie jest możliwe (dotyczyłoby ofiar wojny)".


Stach M. G.
Adamiak (36436 punktów)
>Obawiam się, że w cytacie zabrakło zastrzeżenia...

   Chciałem napisać: "obawiam się, że i autora cytatu zabrakło", ale słowo "obawa" wydało mi się niesmaczną hipokryzją.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Prawo do życia to absurd - zwierzęta żyją i je zabijamy - to temat zbyt trywialny nawet na ABC


doku

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365