 |
O zapłodnieniu pozaustrojowym in vitro - racjonalnie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-06-2009 13:31 | Przemysław Berowski (318 punktów) | O zapłodnieniu pozaustrojowym in vitro - racjonalnie
1 na 1 | Oddział Warszawski Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów
Katedra Prawa Wyznaniowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego
Europejska Feministyczna Inicjatywa w Polscezapraszają na dyskusję panelową O zapłodnieniu pozaustrojowym in vitro - racjonalnieWarszawa, ul. Lipowa 4, Wydział Prawa i Administracji UW, sala A3, 18 czerwca 2009 r. godzina 17.30 Program • 17.30 Powitanie gości, podziękowania dla Patronów medialnych i Sponsorów: Nina Sankari, Komitet Organizacyjny • 17.35 Otwarcie debaty i wprowadzenie: dr Paweł Borecki, Katedra Prawa Wyznaniowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego • 17.45 - 19.00 Wystąpienia: • 17.45 Prof. Marek A. Maleszewski, znakomity embriolog, Zakład Embriologii Wydziału Biologii UW • 18.00 Prof. Sławomir Wołczyński, pionier technik medycznie wspomaganego rozrodu w Polsce, Klinika Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, • 18.15 Prof. Eleonora Zielińska, ekspert w dziedzinie prawa medycznego, Wydział Prawa i Administracji UW, • 18.30 Prof. Jacek Hołówka, wybitny filozof, Kierownik Zakładu Filozofii Analitycznej w Instytucie Filozofii UW i redaktor naczelny Przeglądu Filozoficznego • 18.45 Wanda Nowicka, Przewodnicząca Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny • 19.00 Wystąpienia przedstawicieli Stowarzyszenia "Nasz Bocian" • 19.15 Marian P. Jankowski, Wiceprezes Warszawskiego Oddziału PSR • 19.30 - 20.50 Dyskusja • 20.50 Konkluzja i zamknięcie debaty Prowadzenie debaty: Nina Sankari, PSR i Europejska Feministyczna Inicjatywa  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Gdzie znajdę w lepszej rozdzielczości plakat-reklamówkę ?
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|
|
 | | dynktrente (13 punktów) | A dlaczego nie adopcja?
|
|
|  | 5 na 5 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >A dlaczego nie adopcja?
Może dlatego, że ludzie chcą mieć własne dzieci. Nie widzę powodu, dla którego chęć replikacji własnych genów ma być naganna. To najbardziej naturalna z potrzeb.
Poza tym wbrew temu co myślą niektórzy, zdrowe niemowlęta z uregulowanym statusem prawnym to rarytas. Rodzice adopcyjni czekają latami. Domy dziecka pełne są dzieci które mają rodziców.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
 | | webmaster (moderator) | Proszę: [Załącznik]Przegapiłem twoje pytanie dlatego dopiero teraz.
|
|
| stilgar (7322 punktów) | Czy "pozaustrojowe" i "in vitro" to nie to samo? Po co sie powtarzać?
|
|
 | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Czy "pozaustrojowe" i "in vitro" to nie to samo? Po co sie powtarzać?
Nie, nie to samo. Możesz np. uprawiać seks w potłuczonym szkle i jak wpadniesz to będzie in vitro, ale ustrojowo.
|
|
|  | | stilgar (7322 punktów) | > >Czy "pozaustrojowe" i "in vitro" to nie to samo? Po co sie powtarzać?> Nie, nie to samo. Możesz np. uprawiać seks w potłuczonym szkle i jak wpadniesz to będzie in vitro, ale ustrojowo.> PIĘKNE  A jak można uprawiać seks pozaustrojowo? Samemu ?
|
|
| |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > A jak można uprawiać seks pozaustrojowo? Samemu ?  Znaczy, źle się wyraziłem, że to to samo; miało być, że musi być tak precyzyjnie. A seks pozaustrojowy - może "na ducha", ale nie pytaj mnie jak to się robi bo nie mam pojęcia.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | > >A jak można uprawiać seks pozaustrojowo? Samemu ?  > Znaczy, źle się wyraziłem, że to to samo; miało być, że musi być tak precyzyjnie.> A seks pozaustrojowy - może "na ducha", ale nie pytaj mnie jak to się robi bo nie mam pojęcia.Przez internet...?
|
|
| | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Przez internet...?Yees, ale tylko przy pomocy avatara, np. w Second Life, jest sex; jest pozaustrojowo - wszystkie warunki spełnione. Tylko co to za sex
|
|
4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Feminoteka Relacja z debaty pt. O zapłodnieniu pozaustrojowym in vitro - racjonalniewww.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=710Relacja z debaty pt. Warszawa, 18 czerwca 2009 r. Tekst: Małgorzata Danicka Zdjęcia: Ewa Dąbrowska-Szulc Debate organizowali: Oddział Warszawski Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, Katedra Prawa Wyznaniowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz Europejska Feministyczna Inicjatywa w Polsce. Celem debaty jest przedstawienie i popularyzacja aktualnego stanu wiedzy na temat zapłodnienia pozaustrojowego oraz krytyka nieracjonalnych postaw prezentowanych w sporze o in vitro. Udział wzięli: Nina Sankari, Komitet Organizacyjny; dr Paweł Borecki, Katedra Prawa Wyznaniowego Wydziału Prawa i Administracji UW, Prof. Marek A. Maleszewski, embriolog, Zakład Embriologii Wydziału Biologii UW, Prof. Sławomir Wołczyński, pionier technik medycznie wspomaganego rozrodu w Polsce, Klinika Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, Prof. Eleonora Zielińska, ekspertka w dziedzinie prawa medycznego, Wydział Prawa i Administracji UW, Prof. Jacek Hołówka, filozof, Kierownik Zakładu Filozofii Analitycznej w Instytucie Filozofii UW i redaktor naczelny Przeglądu Filozoficznego, Wanda Nowicka, Przewodnicząca Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, przedstawicielki/le Stowarzyszenia "Nasz Bocian" i rodziców dzieci "in vitro", Marian P. Jankowski, Wiceprezes Warszawskiego Oddziału PSR. Jestem co prawda świeżo po Kongresie Kobiet, jeszcze spłakana po wysłuchaniu laudacji dla Henryki Krzywonos odczytanej przez Krystynę Jandę - ale słowo się rzekło, oto minirelacja z czwartkowej dyskusji o in vitro. Po wprowadzeniu wygłoszonym przez Ninę Sankari z EFI-IFE, głos zabrał dr Borecki. Z niego zapadło mi w pamięć przyzwoite zestawienie stanowiska tzw. wielkich religii wobec in vitro oraz całkowicie nieprzyzwoity wyskok, o którym później. Prof. Marek Maleszewski opowiadał o rozwoju zarodka ludzkiego rzeczy fascynujące. Najbardziej zapadło mi w pamięć to, ze stadium blastuli u ssaków jest zupełnie szczególne. Wiadomo (wszystkim oprócz posłów i biskupów), że u innych zwierząt całe zapłodnione jajo przekształca się w kolejnych podziałach w ciało organizmu potomnego. Ale u ssaków blastula - zwana blastocystą - jest szczególna. Pierwsze różnicują się komórki trofoblastu. Pozostałe jeszcze długo zostaną plenipotentne. Tak, jakby dzielący się zarodek "wiedział", że wszystko zależy od tego, czy uda mu się wczepić w śluzówkę macicy. (Do czego - wiadomo skądinąd - stosują się mechanizmy podobne do tych, którymi nowotwór atakuje nową tkankę, z immunosupresją włącznie. Polecam ostatni "Świat Nauki".) Cały "wysiłek" blastocysty idzie więc w tworzenie zaczątków łożyska. Dopiero, jak się wszczepi i odpocznie, zacznie się różnicować dalej. Nie ma sensu pisać tu więcej. Prof. Malczewski deklaruje, że chętnie wygłosi ten wykład w różnych gronach, jeśli go zaprosić. Mowy o tym, żeby blastocysta krzyczała, jeśli się nie zaimplantuje, nie było. Jeśli poseł gowin wie lepiej, to powie nam przy innej okazji. Kolejnym mówcą był prof.Sławomir Wołczyński, który omówił możliwe przyczyny niepłodności, w jakich (niewielu) przypadkach można ją leczyć przyczynowo, a w jakich można się tylko posłużyć metodami wspomaganego rozrodu. Przedstawił zagrożenia związane z tymi technikami, a także rozprawił się z tzw. naprotechnologią. Dalej prof. Zielińska przedstawiła istniejące projekty regulacji in vitro. Gowinowski, jaki jest, wiemy. Projekt tzw. Pro Dono Vitae (ładnie się nazywają wrogowie in vitro?) składa się z jednego przepisu w kodeksie karnym: zakaz plus więzienie. Projekt Piechy to z grubsza Pro Dono Vitae plus przepisy przejściowe o koniecznej adopcji istniejących zamrożonych zarodków. Projekt obywatelski powstał w dużej mierze przy udziale tych członków komisji Gowina, którzy zgłosili zdanie odrębne (prof.prof. E.Bartnik, J.Hołówka, Z.Zaremba, Z.Szawarski, E.Zielińska, nadto prof.prof. Stępień i Nestorowicz, Wanda Nowicka z Federy, Barbara Szczerba z Naszego Bociana, dr Balicki i nie wiem, kto jeszcze). Ten projekt jest już gotów i wkrótce zostanie zgłoszony do laski marszałkowskiej - jak zeznał obecny wśród publiczności i przepytany na miejscu przez dzielną Ninę poseł M.Balicki. Jest jeszcze projekt zespołu posłanki Kidawy-Błońskiej, ale ten jest tak tajny, że nikomu się jeszcze nie udało przeczytać zeń ani literki. Prof. Hołówka przedstawił spektrum stanowisk wobec in vitro: od ultrakonserwatywnego po ultraliberalne. Wynika z niego, że mamy trzy projekty ultrakonserwatywne, jeden liberalny (ale nie za bardzo), i jeden ściśle tajny. I tu informacja, która byłaby śmieszna, gdyby nie była straszna. Otóż prof. Hołówka powiedział, że skrajnie negatywny stosunek kościoła do seksu bez prokreacji tłumaczy się stanowiskiem Augustyna, biskupa Hippony. Otóż w IV w n.e. rozmaite były koncepcje nt. stwarzania dusz przez Boga. Taki np. Orygenes uważał, że Bóg nie stwarza dusz "nadmiarowych". W przeciwieństwie do niego Augustyn był zdania, że Bóg stwarza dusze "na bieżąco"; jeśli para ludzi uprawia seks bez intencji prokreacji, to tym samym "przechytrza Boga", który niejako zostaje z duszą, której nie ma gdzie umieścić... Oczywiście, to gigantyczne uproszczenie, po szczegóły odsyłam do Orygenesa i Augustyna. Mój zwulgaryzowany skrót umieściłam tutaj, bo zamurowało mnie, jak można losy żywych ludzi uzależniać od całkowicie abstrakcyjnych konceptów dawno wystygłych nieboszczyków - i jednocześnie nie brać pod uwagę wiedzy płynącej z empirii. cdn
|
|
 | 4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | cd
Wanda Nowicka zwróciła przede wszystkim uwagę na ideologiczne podstawy dążeń do zakazania metody in vitro.
Tyle fachowcy: genetyk-embriolog, prawnik i prawniczka, ginekolog, etyk, działaczka na rzecz praw reprodukcyjnych. Kolejne były wystąpienia członkiń Stowarzyszenia "Nasz Bocian" - matek z in vitro. Pierwsza z nich była pacjentką prof. Wołczyńskiego. Bardzo żałuję, że nie zanotowałam jej nazwiska, bo jej wystąpienie było tyleż mitoburcze, co poparte osobistym doświadczeniem, a przy tym pełne pasji i poruszające. Po niej mówiły dr Monika Adamczyk-Popławska i Anna Krawczyk - obie równie fantastyczne! Część panelową zamknął wiceprezes warszawskiego oddziału Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, pan Marian Piotr Jankowski. Głównie zwracał uwagę na nieracjonalność przesłanek religijnych wrogich wobec in vitro - ale był ostatni, więc miał najmniej czasu. Potem rozpoczęła się dyskusja z udziałem publiczności. Organizatorzy (IFE-EFI) zarezerwowali zawczasu kilka głosów w dyskusji, w tym pierwszy dla przedstawicielki Stowarzyszenia Same o Sobie SOS. Yours truly walnęła krótką mówkę, której główne tezy brzmiały następująco: Państwo musi zachowywać neutralność światopoglądową. Jest po temu wiele powodów, w tym taki, że roszczenia religijne nie znają granic. Po zakazie aborcji mamy dążenie do zakazu in vitro. Jeśli zgodzimy się na zakaz in vitro, w kolejce może czeka zakaz antykoncepcji. A co zrobimy, jeśli pewnego dnia biskupi podzielą zdanie tych interpretatorów Biblii, wg których transfuzje krwi są niemiłe Bogu? Gdyby hierarchowie kościelni próbowali określać, co wolno lub nie wolno np. Żydom, to prawdopodobnie nawet polscy posłowie nie pośpieszyliby do realizacji ich opinii w tej sprawie. (Mam nadzieję...) Dlaczego zatem są tak gorliwi, gdy mężczyźni, którzy postanowili nigdy nie być rodzicami, udzielają nieproszonych instrukcji ludziom, którzy rodzicami być pragną? Augustyn z Hippony może być sobie doktorem kościoła, ale to nie czyni z niego autorytetu w sprawach dzieci - wiemy przecież, że jako rodzic fatalnie się skompromitował! Pół biedy, że hierarchia kościelna ma nieracjonalne roszczenia. Z kościoła ostatecznie możemy wyjść. Ale państwo ma obowiązek nas przed tymi roszczeniami bronić, bo z państwa wyjść nie możemy. Dalsza dyskusja przeciągnęła się długo poza czas przeznaczony. Głównymi oponentami byli prof. Kulikowski (biolog) i obecny na sali pastor adwentystów. Profesor Kulikowski postawił m.in. tezę, że in vitro nie jest leczeniem, lecz sztuczką techniczną. Zarówno odpowiedź obecnych lekarzy (Balicki, Wołczyński, przedstawicielka Naszego Bociana), jak pomruki publiczności były po linii: dializa też nie jest leczeniem, lecz sztuczką techniczną. Na argumenty profesora dotyczące szkodliwości procedury wobec kobiet odpowiadał prof. Wołczyński. Ciekawsza sprawa zadziała się przy wypowiedzi pastora (nie przedstawił się z nazwiska, o ile pamiętam). Oburzył się on na to, że przedstawiono tylko stanowisko naukowe, i że jedna z występujących matek dzieci z in vitro skrytykowała religie en bloc. Odpowiadał wiceprezes Racjonalistów. Zwrócił uwagę, że założeniem dyskusji, opisanym w zaproszeniu, było właśnie przedstawienie stanowiska racjonalistycznego. O ile się zorientowałam, bronił również prawa (nieobecnej już) do skrytykowania religii jako systemu nieracjonalnego... No właśnie. O ile się zorientowałam. Chwilowo moją uwagę odwróciła baraszkująca na schodach audytorium urokliwa obywatelka lat około 1 i pół (podejrzewana o pochodzenie z probówki!). Mrugałam do niej i przekomarzałam się w trakcie przedłużającej się debaty, kiedy na nogi postawił mnie dr Borecki, rugający pana Jankowskiego za... atakowanie religii!! Ni mniej, ni więcej, tylko groził natychmiastowym zamknięciem spotkania! Gdybym nie siedziała na tych schodach, to bym pewnie spadła z krzesła. Poza tym wyskokiem współgospodarza (dodam dla smaczku: wobec współorganizatora!) spotkanie było fantastyczną ulgą. Dwa dni wcześniej słyszałam przecież na własne uszy, jak poseł Piecha odwołał morulę i blastulę! Słowo! U Moniki Olejnik powiedział, że tak było kiedyś - morula, blastula, gastrula. A teraz człowiek jest, człowiek! Macie pojęcie, jak się ucieszyłam - zgodnie z tradycją narodową mamy już konspirę, w której morule i blastule trwają i dzielą się, całkiem jak dawniej!
Poważnie: zawsze słucham opowieści o rozwoju zarodka z zapartym tchem. Augustynowi z Orygenesem do spółki nie udałoby się wymyślić nic równie fascynującego, choć Orygenes więcej napisał niż Augustyn przeczytał. Najbardziej optymistyczna wiadomość z tej dyskusji jest taka, że projekt obywatelski jest gotów do przedstawienia w sejmie. I wracam do dzisiaj zakończonego Kongresu. Postulat leczenia niepłodności pojawił się oczywiście wśród 22 rekomendacji panelu "Kobiety i zdrowie". Nie próbujcie nas, panowie posłowie, zlekceważyć. Miałam też dziś wizję. Pamiętacie, jak Zyta Gilowska osadziła kiedyś Leppera właściwym językiem pod właściwym adresem, co brzmiało tak: "Panie!! Pan sugerujesz, że ja kradnę?!!" (A weźcie pod uwagę tembr i ekspresję Zyty.) Oczyma rozmarzonej duszy mojej widzę posła Gowina, któremu Henryka Krzywonos kładzie kawę na ławę: "Panie!! Pan sugerujesz, że ja dzieci morduję?!"
Małgorzata Danicka
Małgorzata Danicka - z wykształcenia i zawodu informatyczka, z przekonań i pasji feministka. Na co dzień w szponach korporacji, w wolnych chwilach tłumaczka. Pasjonatka Rozumu. wymyślony, nierealny, symboliczny, a do nich przemawia. Nie można zlekceważyć języka i siły mitu....
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|