 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-07-2009 23:07 | Hanna Szot (57 punktów) | Racjonalista-fanatyk*
5 na 13 | [Pusta scena, dookoła ciemno. Cisza. Na środku sceny oświetlona postać. Siedzi na krześle, przed nią mikrofon. Kobieta. Wydaje się być zakłopotana i nieco zmartwiona. Chrząka (może to objaw choroby?), po czym zaczyna mówić]
"Witam serdecznie. Mam na imię Hanna, mam 29 lat, jestem tu od niedawna" (ukłon)...
Żarty na bok.
Moi drodzy, Lektura zamieszczonego na Racjonaliście artykułu skłoniła mnie do refleksji. Muszę oto stwierdzić, iż krytyka podejścia moherowo-beretowego, (wraz z jego poglądową ciasnotą,fanatyzmem i ograniczeniem) krytyką, jednakże dostrzegam znamiona fanatyzmu również i tu. Nazwałam go "fanatyzmem racjonalnym". Polega on na wierze (sic!) w wyższość racjonalizmu (ateizmu?) nad wiarą w Boga. A skoro tak, podejmowane są starania udowodnienia tejże wyższości. Nie mam czasu na przeglądanie wszystkich artykułów, postów i wypowiedzi, aczkolwiek zastanawiam się ile spośród tego mnóstwa z nich zostało spłodzonych i zainspirowanych podobnymi odczuciami (?). Proponuję wspólne wykonanie hasła "Niewierzący są lepsi" i ukrócenie zadufanej krótkowzroczności, by z krytykujących nie zmienić się w krytykowanych.
Pozdrawiam.
Ps. Jeśli coś z powyższego wyda się niezrozumiałe, chętnie sprostuję, by uniknąć odpowiedzi nie na temat,tzw. "ni w 5 ni w 10".
_________
* Tytuł wątku celowy- w myśl zasady "im bardziej kontrowersyjny zastosujesz tytuł, tym więcej wypowiedzi". Cóż, zabiegam o popularność...
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >Nazwałam go "fanatyzmem racjonalnym". Polega on na wierze (sic!) w wyższość racjonalizmu (ateizmu?) nad wiarą w Boga. >Proponuję wspólne wykonanie hasła "Niewierzący są lepsi"
Lepsi w czym? Zresztą, cokolwiek by to nie było, dokonywanie takich uogólnień jest nieracjonalne, pomijając oczywiście banał: "niewierzący są lepszymi ateistami niż wierzący".
|
|
 | 1 na 3 | dydymus (431 punktów) | Poruszasz tu (ukłon - mój piękny acz niepokorny jednakowoż pełen wdzięku i siły wyrazu ukłon) dość ważki jeśli nie z półki fundamentalnych zagadnień wątek. Otóż na pewnym etapie lub też w chwilach słabości ludzkość pozwala sobie na fajerwerki typu radykalizm. A radykalizm to nic innego wedle mnie jak intelektualny onanizm (czytaj. Fanatyzm). Dosłownie rzecz ujmując, popadając w skrajność w poglądzie nie przyjmujemy do wiadomości żadnych innych RACJONALNYCH argumentów poza własnym przekonaniem, że to Ja jestem na "wierzchu". Prawidłowość występuje zarówno w środowiskach ateistycznych jak i religijnych, a różni się tylko treścią bo forma i mechanizm są identyczne. Dzięki takim jak Twoje spostrzeżeniom łatwiej człowiekowi przyjąć punkt odniesienia do rzeczywistości w sensie jednakowoż filozoficznym co prozaicznie realnym. Ostudziłbym jednocześnie Twoje podniecenie zjawiskiem stojąc na straży wypośrodkowania emocji wobec zagadek naszego umysłu. Krótko mówiąc zastanów się jak daleko potrafiłabyś się posunąć by przekonać innych do własnych racji. Z wypowiedzi wynika, że jesteś osobą inteligentną więc nie oczekuję odpowiedzi, która sama w sobie jako werbalizacja uczuć zamknęłaby ten wątek.
|
|
|  | big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >Poruszasz tu (ukłon - mój piękny acz niepokorny jednakowoż pełen wdzięku i siły wyrazu ukłon) dość ważki jeśli nie z półki fundamentalnych zagadnień wątek. Otóż na pewnym etapie lub też w chwilach słabości ludzkość pozwala sobie na fajerwerki typu radykalizm. A radykalizm to nic innego wedle mnie jak intelektualny onanizm (czytaj. Fanatyzm). Dosłownie rzecz ujmując, popadając w skrajność w poglądzie nie przyjmujemy do wiadomości żadnych innych RACJONALNYCH argumentów poza własnym przekonaniem, że to Ja jestem na "wierzchu". >Prawidłowość występuje zarówno w środowiskach ateistycznych jak i religijnych, a różni się tylko treścią bo forma i mechanizm są identyczne. >Dzięki takim jak Twoje spostrzeżeniom łatwiej człowiekowi przyjąć punkt odniesienia do rzeczywistości w sensie jednakowoż filozoficznym co prozaicznie realnym. >Ostudziłbym jednocześnie Twoje podniecenie zjawiskiem stojąc na straży wypośrodkowania emocji wobec zagadek naszego umysłu. Krótko mówiąc zastanów się jak daleko potrafiłabyś się posunąć by przekonać innych do własnych racji. >Z wypowiedzi wynika, że jesteś osobą inteligentną więc nie oczekuję odpowiedzi, która sama w sobie jako werbalizacja uczuć zamknęłaby ten wątek. >
Bełkot
|
|
| |  | | dydymus (431 punktów) | Więc po cóż powielasz ten mój bełkot dobry człowieku? Jeśli czegoś nie rozumiesz, proszę pytaj. Celowo sformułowałem wypowiedź na okólnikach by nie dać się wciągnąć w wyznaniowe potyczki, które prowadzą donikąd. Słowa są skierowane do autorki i założę się o trzy mądre książki, że akurat ona wystarczająco dobrze mnie zrozumiała.
|
|
| | |  | 1 na 1 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Więc po cóż powielasz ten mój bełkotNie powielam go. Akurat przed tym wzbraniałbym sie rękami i nogami.  Oceniłem go jedynie, a zacytowałem wyłącznie po to, by ewentualny czytelnik mej oceny mógł bez zbędnej fatygi dociec, czego ona dotyczy. > dobry człowieku?Bóg zapłać za tak pozytywną kwalifikację, ale do bycia "dobrym człowiekiem" nie aspirowałem i nie aspiruję. > Jeśli czegoś nie rozumiesz, proszę pytaj.Obejdzie się chyba  . > Celowo sformułowałem wypowiedź na okólnikachUbawiłem się mimowolnie, gdyż okólniki są rodzajem pism urzędowych. Ale literówka - ludzka rzecz. > nie dać się wciągnąć w wyznaniowe potyczki, które prowadzą donikąd.Wyznaniowe potyczki na tym akurat portalu raczej ci nie grożą. > Słowa są skierowane do autorki i założę się o trzy mądre książki, że akurat ona wystarczająco dobrze mnie zrozumiała.Myślę, że właśnie tak było. Ale to nie powinien być dla ciebie powód do satysfakcji. Przeciwnie. Pozdrawiam. >
|
|
| | | |  | | dydymus (431 punktów) | > Nie powielam go- fałsz - wartość logiczna wypowiedzi - 0 (powieliłeś) > Bóg zapłać za tak pozytywną kwalifikację, ale do bycia "dobrym człowiekiem" nie aspirowałem i nie aspiruję- wartość logiczna wypowiedzi - 0 (Bóg=wartość domniemana, na moje konto nic nie wpłynęło,mam prawo oceniać Cię według własnej skali) > Obejdzie się chyba .- fałsz - wartość logiczna wypowiedzi - 0 (nie muszę uzasadniać) > Ubawiłem się mimowolnie, gdyż okólniki są rodzajem pism urzędowych. Ale literówka - ludzka rzecz.- fałsz - wartość logiczna wypowiedzi - 0 (mam prawo do swobodnego posługiwania się metaforą na dowolnym poziomie skojarzeń) > Wyznaniowe potyczki na tym akurat portalu raczej ci nie grożą.- fałsz - wartość logiczna wypowiedzi - 0 (to delikatnie mówiąc zaledwie teza) > Myślę, że właśnie tak było. Ale to nie powinien być dla ciebie powód do satysfakcji. Przeciwnie.- fałsz - wartość logiczna wypowiedzi - 0 (masz prawo myśleć ale nikt nie dał ci prawa do decydowania o moich gustach lub preferencjach i dotyczy to zarówno moich preferencji intelektualnych jak seksualnych w osiąganiu satysfakcji /słówko "powinien" zachowaj więc dla siebie./ Ogólna wartość wypowiedzi ZERO. Trudno mi zdecydować czy to ZERO jest dodatnie czy ujemne. Zaczynam chyba rozumieć co miał na myśli Lech Wałęsa.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Nie powielam go> - fałsz - wartość logiczna wypowiedzi - 0 (powieliłeś)Niech będzie, że powieliłem, ale opatrzony określoną oceną, więc siłą rzeczy zaopatrzony w nowy sens, co zaznaczyłem wystarczająco wyraźnie. Sens był taki, że twa wypowiedź to bełkot, nie posiadający nawet wartości logicznej 0, bo tę posiadają zdania fałszywe, lecz same w sobie sensowne. Wartość logiczna twej pierwszej wypowiedzi, to gizi-gizi bamza muku, czy co tam sobie chcesz. > >Bóg zapłać za tak pozytywną kwalifikację, ale do bycia "dobrym człowiekiem" nie aspirowałem i nie aspiruję> - wartość logiczna wypowiedzi - 0 (Bóg=wartość domniemana, na moje konto nic nie wpłynęło,mam prawo oceniać Cię według własnej skali)Masz zwyczaj, choć od czasu do czasu, próbować rozumieć, co inni do ciebie piszą, czy słuchasz wyłacznie własnych niedowarzeń? "Bóg zapłać" jest wypowiedzią w trybie życzeniowym i jako taka, podobnie jak pytania ( która godzina? ) czy rozkazy ( wstań! ) nie podlega analizie logicznej w kategoriach prawda - fałsz ( 1-0 ). Fakt, ze na twe konto nic nie wpłynęło, ani życzenia nie potwierdza, ani nie obala - bo życzenia, jak i pytania czy rozkazu obalić nie sposób, jak nie sposób wypić minuty czy zaśpiewać kwadratu. Żenująco elementarny błąd kategorii, drogi Watsonie. Z kursu logiki wyleciałbyś po pierwszym kolokwium. > >Obejdzie się chyba .> - fałsz - wartość logiczna wypowiedzi - 0 (nie muszę uzasadniać)Zdania w trybie przypuszczenia sfalsyfikować (lub nie) może tylko przyszła empiria. A ta jednoznacznie przyznaje mi rację, bo zaiste pytać cię o cokolwiek nigdy nie zamierzam, uwazając to za stratę czasu. Wychodzi na moje. Wartość logiczna wypowiedzi: "obejdzie się chyba" (pytać cię) = 1 tj. prawda. > >Ubawiłem się mimowolnie, gdyż okólniki są rodzajem pism urzędowych. Ale literówka - ludzka rzecz.> - fałsz - wartość logiczna wypowiedzi - 0 (mam prawo do swobodnego posługiwania się metaforą na dowolnym poziomie skojarzeń)Powątpiewam w twe świadome użycie "okólników" jako metafory  . Jeśli nie było ono literówką, to prędzej świadectwem litość budzącej niekompetencji językowej. Co do kwestii wartości logicznej: w ogóle nie odniosłeś się do tego, czy to, co napisałem, było zgodne z rzeczywistością, a do zupełnie oderwanej od tego kwestii twoich praw. Pewnie, że masz prawo pisać bzdety dowolne. Na razie ciągle konstytucja wolność słowa gwarantuje. Wartość logiczna twej "analizy logicznej": zumkaku bumkaku gampa cici. > >Wyznaniowe potyczki na tym akurat portalu raczej ci nie grożą.> - fałsz - wartość logiczna wypowiedzi - 0 (to delikatnie mówiąc zaledwie teza)Wartość logiczną właśnie do tez się stosuje. Elementarne, drogi Watsonie. Jeśli chcesz tej tezie zaprzeczyć, to wskaż przykłady, gdzie na tym portalu staczałeś wyznaniowe potyczki. > >Myślę, że właśnie tak było. Ale to nie powinien być dla ciebie powód do satysfakcji. Przeciwnie.> - fałsz - wartość logiczna wypowiedzi - 0 (masz prawo myśleć ale nikt nie dał ci prawa do decydowania o moich gustach lub preferencjach i dotyczy to zarówno moich preferencji intelektualnych jak seksualnych w osiąganiu satysfakcji /słówko "powinien" zachowaj więc dla siebie./Użycie w zdaniu słowa "powinien" powoduje, że zdanie znów znajduje się poza obszarem logicznej analizy prawdziwościowej ( 1-0 ) ponieważ zdanie takie jest oceną, nie zaś opisem weryfikowalnych faktów. Kolejny twój dziecinny wprost błąd, ale już mnie nie dziwi, zdążyłeś mnie przyzwyczaić. > Ogólna wartość wypowiedzi ZERO. Trudno mi zdecydować czy to ZERO jest dodatnie czy ujemne. Zaczynam chyba rozumieć co miał na myśli Lech Wałęsa.Moje podsumowanie: przeczytaj choc pierwszą stronę jakiegokolwiek podręcznika logiki. Zaręczam - warto. Na razie opanowałeś automatyczne powtarzanie jedenastu sylab: "wartość logiczna wypowiedzi - zero". Na sam początek dobre i to. Następny krok: używanie ich z sensem. Potrenuj, a kto wie, do czego dojdziesz. Tumgege lompaka rabamfuka. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | | dydymus (431 punktów) | Nie wysilaj się ja też mam google ale dziękuję, że się starałeś. Jeśli serio chcesz krytykować to zapraszam ale zrób to rzetelnie od początku do końca i konsekwentnie. Na inne takie jak tam wyżej nie zamierzam więcej reagować. Będę wdzięczny jeśli jednak się postarasz.
Również pozdrawiam
|
|
6 na 6 | Adamiak (36436 punktów) | > "Witam serdecznie. Witaj. > Mam na imię Hanna... Jurek, miło mi.  > Proponuję wspólne wykonanie hasła "Niewierzący są lepsi"... Nie wystarczyłoby: inni? > ... zabiegam o popularność... Ja nazywam to równowagą emocjonalną.  Miłego dnia.
|
|
1 na 3 | lontri (16088 punktów) |
Zawsze, gdy nie wiem, co powiedzieć, z pomocą przychodzi mi Quran: 2:161 Zaprawdę, nad tymi, którzy nie uwierzyli i umarli, będąc niewiernymi - nad nimi przekleństwo Boga, aniołów i ludzi, wszystkich razem!Miłego dnia życzę Pani szanownej! 
"Wysokie są góry i ciemne doliny, skały czarne, ponure wąwozy."
|
|
 | 11 na 11 | Madman (7811 punktów) | >Zawsze, gdy nie wiem, co powiedzieć, z pomocą przychodzi mi Quran: Jak mówi stare chińskie przysłowie: Gdy nie wiesz, co powiedzieć, powiedz stare chińskie przysłowie.
|
|
|  | 1 na 1 Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > >Zawsze, gdy nie wiem, co powiedzieć, z pomocą przychodzi mi Quran:> Jak mówi stare chińskie przysłowie: Gdy nie wiesz, co powiedzieć, powiedz stare chińskie przysłowie.A może być łacińskie? Video meliora proboque, deteriora sequor. Znaczy to: Wychować nowego człowieka to znaczy zmienić nie tylko jego głowę (rozum), ale i serce, kierunek jego pragnień i dążeń. Moim zdaniem wielu racjonalistów idzie w stronę "oświeconych" mężów sprzed wieków i zapomina o Mickiewiczu który mówił przez proroków: Wiara i rozum silniej do mnie mówią niż mędrca szkiełko i oko
|
|
| |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> A może być łacińskie?> Video meliora proboque, deteriora sequor. Znaczy to: Wychować nowego człowieka to znaczy zmienić nie tylko jego głowę (rozum), ale i serce, kierunek jego pragnień i dążeń.Znaczy to: widzę i pochwalam lepsze, idę za gorszym - Owidiusz. Bardziej kopernikanskie: gorsze wypiera lepsze. Co tu o wychowaniu nowego człowieka? > Moim zdaniem wielu racjonalistów idzie w stronę "oświeconych" mężów z przed wieków i zapomina o Mickiewiczu który mówił przez proroków:> Wiara i rozum silniej do mnie mówią niż mędrca szkiełko i oko A tu o co chodzi? Nadajesz racjonaliście irracjonalnych znaczeń?
|
|
| | |  | 4 na 4 Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > >A może być łacińskie?> > Video meliora proboque, deteriora sequor. Znaczy to: Wychować nowego człowieka to znaczy zmienić nie tylko jego głowę (rozum), ale i serce, kierunek jego pragnień i dążeń.> Znaczy to: widzę i pochwalam lepsze, idę za gorszym - Owidiusz. Bardziej kopernikanskie: gorsze wypiera lepsze. Co tu o wychowaniu nowego człowieka?> >Moim zdaniem wielu racjonalistów idzie w stronę "oświeconych" mężów z przed wieków i zapomina o Mickiewiczu który mówił przez proroków:> > Wiara i rozum silniej do mnie mówią niż mędrca szkiełko i oko > A tu o co chodzi? Nadajesz racjonaliście irracjonalnych znaczeń?Jaja sobie robię.
|
|
| | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Jaja sobie robię.
Miałem dwie wersje. Jedna właśnie ta.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >>Jaja sobie robię. >Miałem dwie wersje. Jedna właśnie ta. Druga, że jestem gupi.
|
|
| |  | | Głąbiński (3538 punktów) | > ... Znaczy to: Wychować nowego człowieka to znaczy zmienić nie tylko jego głowę (rozum), ale i serce, kierunek jego pragnień i dążeń. Można by pozostawić to zdanie bez uwag pod warunkiem zastąpienia, sugerującego przetłumaczenie słowa "znaczy", np. przez "z sentencji tej wynika, że" ...
Stach M. G.
|
|
7 na 7 | dstr (1474 punktów) | > Polega on na wierze (sic!) w wyższość racjonalizmu (ateizmu?) nad wiarą w Boga.Portal się nazywa racjonalista.pl. Zgubiłaś się może?  Poza tym chyba nie każde przekonanie jest wiarą, prawda? Czy może wierzysz (sic!) w to, że podłoga (sic!) u Ciebie w domu nie jest zrobiona (sic!) w całości (sic!) z budyniu (sic!)?  > Proponuję wspólne wykonanie hasła "Niewierzący są lepsi"Generalnie popieram, ale mam wrażenie, że wierzący forumowicze chyba by się obrazili.  Ale > Żarty na bok.Jak mówi szósta główna prawda niewiary: konstruktywna krytyka do poprawy jest koniecznie potrzebna  Strzelaj! Podaj kilka przykładów zamiast pisać ogólnie, "że się nie podoba". Tutaj jest dużo racjonalnych ludzi. Jeśli Twoje argumenty są dobre, to co najmniej do części trafią.
|
|
2 na 4 trickster (903 punktów) (zablokowany) |
>iż krytyka podejścia moherowo-beretowego, (wraz z jego poglądową ciasnotą,fanatyzmem i >ograniczeniem) krytyką, jednakże dostrzegam znamiona fanatyzmu również i tu. Nazwałam go "fanatyzmem >racjonalnym". Polega on na wierze (sic!) w wyższość racjonalizmu (ateizmu?) nad wiarą w Boga. A >skoro tak, podejmowane są starania udowodnienia tejże wyższości. Nie mam czasu na przeglądanie >wszystkich artykułów, postów i wypowiedzi, aczkolwiek zastanawiam się ile spośród tego mnóstwa z >nich zostało spłodzonych i zainspirowanych podobnymi odczuciami (?). >Proponuję wspólne wykonanie hasła "Niewierzący są lepsi" i ukrócenie zadufanej krótkowzroczności, >by z krytykujących nie zmienić się w krytykowanych.
Też jestem na tym portalu od niedawna i zauważyłem tę samą tendencję. Na tej stornie racjonalizm, empiryzm, materializm, ateizm itp. stanowią niepodważalne dogmaty i każda próba podważenia któregos z nich kończy się masowym torpedowaniem z pomocą wyuczonych formułek. Nie dotyczy to oczywiśćie wszystkich, z niektórymi można podjąć konstruktywną dyskusje, jednka zdecydowana wiekszość "wie swoje" i nic do nich nie trafia. Nie uważam żęby to było złe, od tego jest ten poratal, ma promować racjonalizm, ale zgadzam się że ma to w sobie coś z fanatyzmu. Obrażanie wcześiej wspomiancych dogmatów przypomina tutaj obrażnie religii na portalu dla wierzących:P O forumowiczach można poweiedzieć że w większości są to ludzie wykształceni, rozsądni i inteligentni ale z pewnością nie to, że są otwarci.
|
|
 | 11 na 11 | dstr (1474 punktów) | > z pomocą wyuczonych formułekJeżeli dobre argumenty są znane, to po co trwonić czas na wymyślanie nowych? > Nie dotyczy to oczywiśćie wszystkich, z niektórymi można podjąć konstruktywną dyskusje, jednka zdecydowana wiekszość "wie swoje" i nic do nich nie trafia. Nie uważam żęby to było złe, od tego jest ten poratal, ma promować racjonalizm, ale zgadzam się że ma to w sobie coś z fanatyzmu.> Obrażanie wcześiej wspomiancych dogmatów przypomina tutaj obrażnie religii na portalu dla wierzących:PByć może z racji tego, że większość zazwyczaj promuje moje poglądy, to tego nie zauważyłem. Nie wiem, czy ktokolwiek zauważył, że mimo wszystko teksty i rozmowy na forum racjonalisty są bardzo zrównoważone jak na internet. Sieć zawsze uradykalnia. W "realu" istnieje taka możliwość, że powiem coś, co tak zbulwersuje mojego rozmówcę, że zaraz dostanę w papę  W necie nie ma takiego straszaka, co znacznie ułatwia prężenie muskuł. Nie znaczy to, że przed podjęciem obrony własnych poglądów trzeba sobie aplikować środki nasenne. Dyskusje są ciekawsze, kiedy ludzie zawzięcie bronią swoich poglądów. > O forumowiczach można poweiedzieć że w większości są to ludzie wykształceni, rozsądni i inteligentni ale z pewnością nie to, że są otwarci.Rzeczywiście, część forumowiczów wcale nie jest otwarta. trickster, pozwól, że Cię zacytuję: Cytat: > Nie wiem czy jest ktoś, kto uważa, że Abraham jest postacią historyczną. Pewnie tak. Dla nauki jest postacią wyłącznie biblijną, zatem - literackim bohaterem.
To tylko taki przykład ale skoro się upieracie, to po pierwsze musiał istnieć jakiś przywódca, który zgromadził pasterskie plemiona i stworzył z nich naród izraelski. Całkiem więc prawdopodobne że mógłbyć opisany przez Żydów Abraham. Poza tym nie wiem czy przeglądałeś kiedyś Stary Tesatamnet, ale spory kawałek jego zajmują księgi "historyczne" , gdzie żydzi opisywali swoich królów i zdarzenia (potwierdzone przez archeologie)np. Salomona, Dawida czy niewolę babilońską, nieco ich mitologizując. Być może Abraham też był troche podkolorowany, nie ma jedank powodów żeby podważąć wiarygodność Biblii.
(podkreślenia moje) Gdzie się podziała Twoja otwartość? Trzymasz się kurczowo uprzednio założonej tezy i wykręcasz w najgorszy możliwy sposób. "musiał istnieć" - nie musiał, "prawdopodobnie" - a skąd to możesz wiedzieć, "mógłbyć" - co nie oznacza że był, "nie ma jedank powodów" - są, ale doskonale sam siebie okłamujesz, że ich nie ma. Przyznaj czasem, że czegoś nie wiesz i nikt nie może tego wiedzieć na pewno.  Po raz kolejny apeluję o podawanie konkretnych przykładów. To jest forum racjonalisty, a nie papieska encyklika
|
|
|  | trickster (903 punktów) (zablokowany) |
> Rzeczywiście, część forumowiczów wcale nie jest otwarta. trickster, pozwól, że Cię zacytuję:> [cytat]> (podkreślenia moje)> Gdzie się podziała Twoja otwartość? Trzymasz się kurczowo uprzednio założonej tezy i wykręcasz w najgorszy możliwy sposób. "musiał istnieć" - nie musiał,Azaliż kto mieczem wojuje od miecza ginie! :/ argghh... taki z ciebie cwaniak
|
|
|  | 2 na 2 | Głąbiński (3538 punktów) | >Jeżeli dobre argumenty są znane, to po co trwonić czas na wymyślanie nowych? Kłopot w tym, że równie są znane argumenty podważające prawdziwość owych "dobrych argumentów". Należało by sprawę zilustrować konkretnymi przykładami, lecz wymagało by to powtarzania wielokrotnie wyjaśnianych na tym forum kwestii, co jest nudne.
Stach M. G.
|
|
 | 4 na 4 | placownik (17853 punktów) |
>O forumowiczach można poweiedzieć że w większości są to ludzie wykształceni, rozsądni i inteligentni ale z pewnością nie to, że są otwarci.
Jeszcze dobrze nie zapukałeś, a już narzekasz, że zamknięte. Czyżbyś był uprzedzony?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | -1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>O forumowiczach można poweiedzieć że w większości są to ludzie wykształceni, rozsądni i inteligentni ale z pewnością nie to, że są otwarci. > Jeszcze dobrze nie zapukałeś, a już narzekasz, że zamknięte. Czyżbyś był uprzedzony?
Jeszcze dobrze nie wszedł, a już dojrzał.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > Jeszcze dobrze nie wszedł, a już dojrzał.Ej, panowie. Czy Hanna to czasami nie jest kobiece imię?
|
|
| | |  | 4 na 6 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Jeszcze dobrze nie wszedł, a już dojrzał.> Ej, panowie. Czy Hanna to czasami nie jest kobiece imię? oAż mnie zimne poty zalały, niewybaczalne fo pa. Forumowe feministki, za przypisanie tej błyskotliwej refleksji mężczyźnie, nie kobiecie, rozwłóczą moje marne szczątki po najciemniejszych zakątkach forum. Nie ma strachu, to napisał trickster. Sprawdziłem, facet.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Aż mnie zimne poty zalały, niewybaczalne fo pa. Forumowe feministki, za przypisanie tej błyskotliwej refleksji mężczyźnie, nie kobiecie, rozwłóczą moje marne szczątki po najciemniejszych zakątkach forum. Nie ma strachu, to napisał trickster. Sprawdziłem, facet. Rzeczywiście, to ja źle skojarzyłem, chyba ten upał. Alarm odwołany, sorry za zbędne chwile grozy. W ramach rekompensaty plus.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>Sprawdziłem, facet.
A jak się to sprawdza? Sprawdziłbym Osnowę.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Sprawdziłem, facet.> A jak się to sprawdza? Sprawdziłbym Osnowę.Ta Osnowa jest inteligentna, ten Osnowa błyskotliwie. Wiesz dobrze, że to facet
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > >Sprawdziłem, facet.> A jak się to sprawdza? Sprawdziłbym Osnowę. Ok, też plus... za upał.  P.S. Osnowa jest niewinny, sam się kiedyś przyznał.  Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > P.S. Osnowa jest niewinny, sam się kiedyś przyznał. Do niewinności się przyznał???  A to dopiero cwaniaczek z niejgo (to taki neologizm). Rozumiem, Jurku - cholerny upał!!!  > Pozdrawiam Nie śmiałbym pozostać dłużnym...
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > > P.S. Osnowa jest niewinny, sam się kiedyś przyznał. > Do niewinności się przyznał??? A to dopiero cwaniaczek z niejgo... Jak to Osnowa...  > Rozumiem, Jurku - cholerny upał!!! Właśnie, Michale.  Pozdrawiam.
|
|
|  | -1 na 1 | Toma Cruz (390 punktów) | >>O forumowiczach można poweiedzieć że w większości są to ludzie wykształceni, rozsądni i inteligentni ale z pewnością nie to, że są otwarci. > Jeszcze dobrze nie zapukałeś, a już narzekasz, że zamknięte. Czyżbyś był uprzedzony? > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
To samo można rzec o wielce szanownych racjonalizatorach...
|
|
 | 2 na 2 | lontri (16088 punktów) |
I tutaj też można zacytować Quran: 2:6 Zaprawdę, tym, którzy nie wierzą, jest wszystko jedno, czy ty ich ostrzegasz, czy nie ostrzegasz, oni i tak nie uwierzą. I tak ma być!
|
|
 | 4 na 4 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | > >O forumowiczach można poweiedzieć że w większości są to ludzie wykształceni, rozsądni i inteligentni ale z pewnością nie to, że są otwarci.
Masz rację. Nie są otwarci na....wizyty na tym forum ludzi pobożnych, dostrzegających swoją misję życiową w nawróceniu nas na... No właśnie na co chciałabyś nas, Autorko wątku, nawrócić? Nie dziw się, proszę, że niechętnie podejmujemy takie tematy. Mamy swoje poglądy i już nie chce nam się po raz milionowy je powtarzać. No, ale może Ty masz dla nas jakąś niezwykłą propozycję?
|
|
6 na 6 | julek (1527 punktów) | Nie mam czasu na przeglądanie >wszystkich artykułów, postów i wypowiedzi, aczkolwiek zastanawiam się ile spośród tego mnóstwa z >nich zostało spłodzonych i zainspirowanych podobnymi odczuciami (?). Nie lekceważ i poczytaj , a zmienisz zdanie . Wnikliwe czytanie tego portalu świetnie kształtuje "otwarcie na myślenie " Racjonalista nie jest dogmatykiem / fanatyzm racjonalny / , wie dobrze że każda "naukowa prawda" podlega weryfikacji w odróżnieniu od " boskich prawd wierzących " - to wszystko zostało "tu" napisane . Zachęcam do wnikliwego czytania ."Racjonalista" to portal dla solidnych . pozdrawia julek , już trochę , tutaj "douczony"
|
|
 | | Toma Cruz (390 punktów) | > Nie lekceważ i poczytaj , a zmienisz zdanie . Wnikliwe czytanie tego portalu świetnie kształtuje "otwarcie na myślenie "
Nikt niczego nie lekceważy...A, bym zapomniał, to samo robią katolicy lub w ogóle ludzie wierzący. Określają sami siebie stwierdzając przy tym: "to my mamy rację". Z takim podejściem to racji nikt nigdy mieć nie będzie, a tylko monopol na wiedzę.
|
|
8 na 8 | finerbijk (17282 punktów) | No tak, fanatycy.. żadnego o ile wiem nie dało się nawrócić na jedynie słuszną wiarę. Wybrali przekonania, które wg nich są "lepsze" i nie zauważają jak dobre są inne, a mogliby choć na parę dni zostać wiernymi katolikami i uderzyć w pacierz, tak dla zachowania równowagi, no i napisać dla odmiany parę miłych postów o kościele powszechnym i sługach jego.
A wierzący przez ten czas niech odrzucą Biblię i wyśmieją bogów swoich i naiwną wiarę. Jakże by wtedy było pięknie, pluralistycznie i tak racjonalnie.
|
|
11 na 11 | Koraszewski (82900 punktów) | >Lektura zamieszczonego na Racjonaliście artykułu skłoniła mnie do refleksji. Muszę oto stwierdzić, >iż krytyka podejścia moherowo-beretowego, (wraz z jego poglądową ciasnotą,fanatyzmem i >ograniczeniem) krytyką, jednakże dostrzegam znamiona fanatyzmu również i tu. Nazwałam go "fanatyzmem >racjonalnym". Polega on na wierze (sic!) w wyższość racjonalizmu (ateizmu?) nad wiarą w Boga.> Witamy Pani Hanno. Cieszy, że wkroczyła Pani na drogę refleksji. Faktycznie, jesteśmy przekonani o zaletach racjonalizmu. Można nawet powiedzieć, że dostrzegamy przewagę rzeczywistości nad iluzją. Możemy być oczywiście w błędzie. Liczymy na akt drugi Pani znakomitej sztuki, w którym wyprowadza nas Pani z ciemności, ukazując przewagi iluzji nad rzeczywistością. Zgadzamy się z Panią, że krytyka krytyką, ale argumenty trzeba położyć na stole. Czekamy.
|
|
 | | Głąbiński (3538 punktów) | Hanna Szot napisała: >>... Nazwałam go "fanatyzmem racjonalnym". Polega on na wierze (sic!) w wyższość racjonalizmu (ateizmu?) nad wiarą w Boga. Na to Koraszewski: >... jesteśmy przekonani o zaletach racjonalizmu. ... dostrzegamy przewagę rzeczywistości nad iluzją. ... Ponieważ przypominanie po kilka razy tych samych elementarnych prawd jest nudne, nie miałem zamiaru wtrącać swoich uwag, jednak czytając dalsze posty, wobec totalnego nieporozumienia czuję się zmuszony do interwencji, gdyż: >Tym co jednak powstrzymuje nas przed przyjęciem metody teistycznej jest, niestety uzasadniane znowu metodą racjonalnego myślenia (sztejkat) >pogląd o wyższości racjonalizmu nad wiarą w Boga (big_zyd) Proszę więc wszystkich w.w., oraz ew. innych o przyjęcie do wiadomości, że: Istotą teizmu (1) i odpowiednio ateizmu (2) jest PRZYJĘCIE ZAŁOŻENIA, że świat (1) ma rozumną przyczynę, (2) istnieje "przypadkowo". Żadne z tych założeń nie jest ani racjonalne ani nieracjonalne. Racjonalność albo jej brak, jak to wyraźnie widać w matematyce, mozna przypisać jedynie rozumowaniu polegającemu na wyciąganiu wniosków z przyjętych założeń.
Stach M. G.
|
|
|  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Racjonalność albo jej brak, jak to wyraźnie widać w matematyce, można przypisać jedynie rozumowaniu polegającemu na wyciąganiu wniosków z przyjętych założeń. No właśnie. Pełna zgoda. W tym aspekcie zdanie (u Ciebie poprzedzające, u mnie następujące - przepraszam za zmianę szyku): > Istotą teizmu (1) i odpowiednio ateizmu (2) jest PRZYJĘCIE ZAŁOŻENIA, że świat (1) ma rozumną przyczynę, (2) istnieje "przypadkowo". Żadne z tych założeń nie jest ani racjonalne ani nieracjonalne.jest całkowicie pozbawione sensu, a tym samym racji. Przyjęcie jednego z tych dwóch założeń implikuje bowiem wnioski, które następnie są podstawą takiego a nie innego światopoglądu. Mamy zatem do czynienia z procesem myślowym racjonalizującym przyjęte założenie wstępne. Zgodzę się, że założenie (obojętnie które) racjonalne nie jest. Ale jego skutki już są. Jak najbardziej są racjonalne. Natomiast czymś zupełnie odrębnym jest jakość argumentacji każdej ze stron. Pozdrawiam. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >W tym aspekcie zdanie (u Ciebie poprzedzające, u mnie następujące - przepraszam za zmianę szyku): >>Istotą teizmu (1) i odpowiednio ateizmu (2) jest PRZYJĘCIE ZAŁOŻENIA, że świat (1) ma rozumną przyczynę, (2) istnieje "przypadkowo". Żadne z tych założeń nie jest ani racjonalne ani nieracjonalne. >jest całkowicie pozbawione sensu, a tym samym racji. ?? Jak wobec tego wygląda sensowna wersja tego zdania? Czy może w ogóle definiowanie t i at jest "pozbawione sensu"? >Zgodzę się, że założenie (obojętnie które) racjonalne nie jest. Ale jego skutki już są. Jak najbardziej są racjonalne. Zgadzasz się więc z twierdzeniem zawartym w zdaniu, które wg ciebie jest bez sensu? A jakich "racjonalne skutki" masz na myśli, zupełnie nie mogę sobie wyobrazić.
Stach M. G.
|
|
3 na 3 | sztejkat (4743 punktów) | Tak tylko, na marginesie: mogłabyś zrezygnować z pisania wycentrowanych postów na rzecz zwykłych, wyrównanych do lewej? Wydaje mi się, że wycentrowanie jest dobre do niektórych celów (twoje sceniczne wstępy), jednak dla całego postu... zbyt połamane się to robi i niewygodnie mi się to czyta.
Zaś co do wykrytego przekonania o wyższości pewnej metody, zwanej racjonalnym myśleniem, masz oczywiście rację. Niestety, podobnie jak wierzący, jesteśmy niewolnikami pewnej metody myślenia. Tym co jednak powstrzymuje nas przed przyjęciem metody teistycznej jest, niestety uzasadniane znowu metodą racjonalnego myślenia, brak że tak powiem kompatybilności w dół. Czyli to, że przyjąwszy metodę teistyczną automatycznie musielibyśmy ująć za fałszywe wnioski wyciągnięte metodą racjonalistyczną. I tak po prawdzie vice-versa. Podobnego zdania są także niektórzy teologowie, postulujący niemożność stosowania metod filozofii do religii.
Myślę, że gdyby istniała metodyczna konstrukcja sposobu myślenia zdolna rozszerzyć racjonalizm o teizm i odwrotnie w sposób niesprzeczny, wówczas zapewne racjonalne umysły byłby skłonne ją przyjąć.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
 | | -jad- (18783 punktów) | > Tak tylko, na marginesie: mogłabyś zrezygnować z pisania wycentrowanych postów na rzecz zwykłych, wyrównanych do lewej? Wydaje mi się, że wycentrowanie jest dobre do niektórych celów (twoje sceniczne wstępy), jednak dla całego postu... zbyt połamane się to robi i niewygodnie mi się to czyta.Podpisuję się pod prośbą choć nie nalegam. Jeśli ma to być Twój znak rozpoznawczy, którego z jakiegoś powodu potrzebujesz to wybaczam i jakoś to zniosę 
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
6 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) |
> [Pusta scena, dookoła ciemno. Cisza. Na środku sceny oświetlona postać. Siedzi na krześle, przed> nią mikrofon. Kobieta. Wydaje się być zakłopotana i nieco zmartwiona. Chrząka (może to objaw> choroby?), po czym zaczyna mówić]> "Witam serdecznie. Mam na imię Hanna, mam 29 lat, jestem tu od niedawna" (ukłon)...> Żarty na bok.Właśnie. Przynudzasz bezlitośnie. > Lektura zamieszczonego na Racjonaliście artykułu skłoniła mnie do refleksji.O, jak miło!  > Muszę oto stwierdzić,> iż krytyka podejścia moherowo-beretowego, (wraz z jego poglądową ciasnotą,fanatyzmem i> ograniczeniem) krytyką, jednakże dostrzegam znamiona fanatyzmu również i tu.A dostrzegłaś może, że w istocie prawie nikt i prawie nigdy nie zawraca sobie głowy "krytyką" moheru? Moherowe wynurzenia pojawiają sie tu niemal wyłącznie jako pretekst do dowcipkowania i tyle. Solidnych i ostrych często krytyk na portalu nie brakuje, ale dotyczą spraw znacznie poważniejszych. > Nazwałam go "fanatyzmem> racjonalnym".A twoja nauczycielka matematyki, która np. postawiła ci pałę brutalnie dyskryminując twą autorską wizję, zgodnie z którą 7 razy 8 = 78, też była fanatyczką? > Polega on na wierze (sic!) w wyższość racjonalizmu (ateizmu?) nad wiarą w Boga.Czytasz te słowa na ekranie komputera. Komputery są dziełem racjonalizmu. Jeśli masz jakieś argumenty na to, że pogląd o wyższości racjonalizmu nad wiarą w Boga jest błędny, to przekaż mi je telepatycznie za wstawiennictwem św. Wincentego a Paulo. A > skoro tak, podejmowane są starania udowodnienia tejże wyższości.Nie są podejmowane żadne "starania", bo nie są nikomu do niczego potrzebne. Wyższość rozumu nad obłędem dla forumowiczów jest jasna i niewarta strzępienia języka ( może oprócz portalowej maskotki, tj. Miłującego Prawdę  ). Ewentualne kontrargumenty prześlij mi za orędownictwem świętych Perpetuy i Felicyty. > ukrócenie zadufanej krótkowzroczności,> by z krytykujących nie zmienić się w krytykowanych.Racjonalista nie musi "zmieniać się" w krytykowanego, bo zawsze takim był. Poczytaj trochę tekstów chrześcijańskich, poczynając od Biblii, kończąc na papieskich pomstowaniach na "cywilizację śmierci". Albo pooglądaj polską telewizję publiczną  . > Ps. Jeśli coś z powyższego wyda się niezrozumiałe, chętnie sprostujęNie fatyguj się  . Chyba, że w Jedności Ducha Świętego. > _________> * Cóż, zabiegam o popularność...Uważaj, bo jeszcze może ci się udać...  . Popularność ma różne oblicza  . Pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | Toma Cruz (390 punktów) | > Racjonalista nie musi "zmieniać się" w krytykowanego, bo zawsze takim był. Poczytaj trochę tekstów chrześcijańskich, poczynając od Biblii, kończąc na papieskich pomstowaniach na "cywilizację śmierci". Albo pooglądaj polską telewizję publiczną .Niedouczony, czy zdaje mi się tak tylko? To my zapraszamy do lektury. Ha, dużo ciekwaych rzeczy mozna z tych pism wyciągnąć. Tak mówi i pisze tylko człowiek, który styczności z nimi nie miał, bo z góry zakłada, że są one bujdą i do niczego słowa różnych traktatów go nie doprowadzą. Ale coż...można się naśmiewać, choć czasem przyznajmy, że i dorobek ich nie jest taki marny, jak nam się wydaje lub jak twierdzimy. Ale punkcik nie z ignoracją lub z ironizacją
|
|
|  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) |
> Niedouczony, czy zdaje mi się tak tylko?Zdaje ci się. Błędnie. > To my zapraszamy do lektury.Piszesz za kogoś jeszcze czy w pluralis maiestatis? > Ha, dużo ciekwaych rzeczy mozna z tych pism wyciągnąć.Przykłady poproszę uprzejmie. > Tak mówi i pisze tylko człowiek, który styczności z nimi nie miał, bo z góry zakłada, że są one bujdą i do niczego słowa różnych traktatów go nie doprowadzą.Powtórzę się- błędne. > Ale coż...można się naśmiewać,Chwała Bogu jeszcze za to nie wsadzają. Ciekawe jak długo? > choć czasem przyznajmy, że i dorobek ich nie jest taki marny, jak nam się wydaje lub jak twierdzimy.Patrz wyżej. W jakim sensie używasz liczby mnogiej? > Ale punkcik nie z ignoracją lub z ironizacją  Niepojęte zaiste. Tak hermetyczny sposób posługiwania się językiem polskim niechybnie zdradza minimum czterdziesty stopień religijnego wtajemniczenia. Pozdrawiam.
|
|
| |  | 1 na 1 | Toma Cruz (390 punktów) | > >Niedouczony, czy zdaje mi się tak tylko?> Zdaje ci się. Błędnie.Tylko tyle na obronę? > > To my zapraszamy do lektury.> Piszesz za kogoś jeszcze czy w pluralis maiestatis?Tak mi się to "y" zapodziało. Wybacz. > > Ha, dużo ciekwaych rzeczy mozna z tych pism wyciągnąć.> Przykłady poproszę uprzejmie.Równie dobrze powinienem poprosić o przykłady przy Twoim stwierdzeniu o ich niedorzeczności. > > Tak mówi i pisze tylko człowiek, który styczności z nimi nie miał, bo z góry zakłada, że są one bujdą i do niczego słowa różnych traktatów go nie doprowadzą.> Powtórzę się- błędne.To ja pytać już nie będę co czytałeś...Przewodnik po Jasnej Górze? Nie twierdzę, że są dobre ze względu na- jakby to określić- treść merytoyczną (choć i można znaleźć jakieś przykłady). Bardziej mi chodziło o to, jak przedstawiają historię i ile można z nich faktów wyciągnąć. Nie o boga, bo stwierdzenie nie będzie nigdy faktem. Samo to, że stwierdzam będzie faktem, ale nie to, co w tym stwierdzeniu będzie zawarte. O, tak chyba dobrze. > > Ale coż...można się naśmiewać,> Chwała Bogu jeszcze za to nie wsadzają. Ciekawe jak długo?Miejmy nadzieję, że nigdy. > > choć czasem przyznajmy, że i dorobek ich nie jest taki marny, jak nam się wydaje lub jak twierdzimy.> Patrz wyżej. W jakim sensie używasz liczby mnogiej?Sam się zastanawiam... > >Ale punkcik nie z ignoracją lub z ironizacją  > Niepojęte zaiste. Tak hermetyczny sposób posługiwania się językiem polskim niechybnie zdradza minimum czterdziesty stopień religijnego wtajemniczenia.Ta kpina do czego miała prowadzić? A te poziomy to sam wymyśliłeś? > Pozdrawiam.Również. I proszę zarazem o wyrozumiałość, bowiem bywają u mnie takie dni, w których mam dużo do powiedzenia, ale nie zawsze umiem to przekazać.
|
|
| | |  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) |
> Tylko tyle na obronę?Dla twej wiadomości: wykładam na uniwersytecie antropologię i socjologię. Nie mnie oceniać, czy robię to dobrze, pewne jest jednak, że tej pracy nie dostałbym nie przeczytawszy wcześniej tego i owego. > Tak mi się to "y" zapodziało. Wybacz.Chyba małeś na myśli, że przypętało? > >> Ha, dużo ciekwaych rzeczy mozna z tych pism wyciągnąć.> Równie dobrze powinienem poprosić o przykłady przy Twoim stwierdzeniu o ich niedorzeczności.> >> Tak mówi i pisze tylko człowiek, który styczności z nimi nie miał, bo z góry zakłada, że są one bujdą i do niczego słowa różnych traktatów go nie doprowadzą.> To ja pytać już nie będę co czytałeś...Przewodnik po Jasnej Górze? Nie twierdzę, że są dobre ze względu na- jakby to określić- treść merytoyczną (choć i można znaleźć jakieś przykłady). Bardziej mi chodziło o to, jak przedstawiają historię i ile można z nich faktów wyciągnąć. Nie o boga, bo stwierdzenie nie będzie nigdy faktem. Samo to, że stwierdzam będzie faktem, ale nie to, co w tym stwierdzeniu będzie zawarte. O, tak chyba dobrze.Faktów historycznych zwykłem raczej szukać w innych źródłach. Biblię (fragmentami zaledwie), Mistrza Eckharta czy Pascala czytać warto, ale jeśli zrezygnujesz z tego i poświęcisz ten czas Szekspirowi, Gombrowiczowi czy Kubusiowi Puchatkowi choćby ( ostatni przykład - jak najpoważniej ), chyba bardziej skorzystasz. > >Chwała Bogu jeszcze za to nie wsadzają. Ciekawe jak długo?> Miejmy nadzieję, że nigdy.Róznie to bywało, bywa i pewnie będzie bywać. Ale nadzieję miejmy. >> Tak hermetyczny sposób posługiwania się językiem polskim niechybnie zdradza minimum czterdziesty stopień religijnego wtajemniczenia. > Ta kpina do czego miała prowadzić? A te poziomy to sam wymyśliłeś?Luźno inspirowałem się Mickiewiczem. Jeszcze jedno takie zdanie, a przyznałbym ci poziom czterdzieści i cztery. > proszę zarazem o wyrozumiałość, bowiem bywają u mnie takie dni, w których mam dużo do powiedzenia, ale nie zawsze umiem to przekazać.Ludzka rzecz, mnie też znana ( aż za dobrze  ). Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Toma Cruz (390 punktów) | > >Tylko tyle na obronę?> Dla twej wiadomości: wykładam na uniwersytecie antropologię i socjologię. Nie mnie oceniać, czy robię to dobrze, pewne jest jednak, że tej pracy nie dostałbym nie przeczytawszy wcześniej tego i owego.To zwracam honory i życzę, by studenci Twoi jak najwięcej na tych wykładach korzystali. > >Tak mi się to "y" zapodziało. Wybacz.> Chyba małeś na myśli, że przypętało?Miałem na myśli, ale psikusa mi wywinęła i podpowiedziała co innego. . > Faktów historycznych zwykłem raczej szukać w innych źródłach. Biblię (fragmentami zaledwie), Mistrza Eckharta czy Pascala czytać warto, ale jeśli zrezygnujesz z tego i poświęcisz ten czas Szekspirowi, Gombrowiczowi czy Kubusiowi Puchatkowi choćby ( ostatni przykład - jak najpoważniej ), chyba bardziej skorzystasz.Oj, teksty Gombrowicza to kiedyś czytałem z wielką pasją, ale pamięć ma nie potrafiła utrzymać przy sobie tego, co tak zachłannie chciałem jej wpoić. Dlatego mało co już pamiętam z jego twórczości. Dziękuję za natchnienie, mam nadzieję, że niedługo sięgnę po jego dzieła. Nie wątpię, że Kubuś Puchatek może wnieść więcej do życia, jak robi to Biblia, tzn czytanie książki o Kubusiu Puchatku może nam bardziej pomóc. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie sobie wyjaśniał relacji międzyludzkich na podstawie "historii" biblijnych, m.in. o Kainie i Ablu. A nie wiem, czy słyszałeś zabawną (może i prawdziwa) teorię o nieistnieniu Szekspira? Nie pamiętam jej dokładnie, ale miała ona związek z Bacon'em i z numerologią. Nawet logicznie była wytłumaczona, ale nie pamiętam dokładnie cyfr, które były w teorii przedstawione. A bez tego ani rusz...  > >>Chwała Bogu jeszcze za to nie wsadzają. Ciekawe jak długo?> >Miejmy nadzieję, że nigdy.> Róznie to bywało, bywa i pewnie będzie bywać. Ale nadzieję miejmy.Módlmy się o to, by nikogo za to nie wsadzali  (ironia oczywiście). > > proszę zarazem o wyrozumiałość, bowiem bywają u mnie takie dni, w których mam dużo do powiedzenia, ale nie zawsze umiem to przekazać.> Ludzka rzecz, mnie też znana ( aż za dobrze ).> Pozdrawiam.Dziękuję za zrozumienie. Pozdrawiam również.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) |
> To zwracam honoryPoprawnie: "zwracam honor". Honory się oddaje (np. w wojsku). Uważaj na tę liczbę mnogą, bo uparcie robi ci psikusy.  > i życzę, by studenci Twoi jak najwięcej na tych wykładach korzystali.Daj im Boże!  > .> Oj, teksty Gombrowicza to kiedyś czytałem z wielką pasją, ale pamięć ma nie potrafiła utrzymać przy sobie tego, co tak zachłannie chciałem jej wpoić. Dlatego mało co już pamiętam z jego twórczości. Dziękuję za natchnienie, mam nadzieję, że niedługo sięgnę po jego dzieła.Zamiar mocno popieram. > Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie sobie wyjaśniał relacji międzyludzkich na podstawie "historii" biblijnych, m.in. o Kainie i Ablu.Akurat epizod z Kainem i Ablem jest interesujący. Niczego on oczywiście nie "wyjaśnia", ale ilustruje jeden z najstarszych i najpowszechniejszych konfliktów w dziejach tj. konflikt między osiadłymi rolnikami i wędrownymi paterzami ( z tego konfliktu wziął się m. in. Wielki Mur Chiński ). Stara baśń, a do dziś aktualna - wystarczy spojrzeć na Tutsi ( pasterzy ) i Hutu ( rolników ). > A nie wiem, czy słyszałeś zabawną (może i prawdziwa) teorię o nieistnieniu Szekspira? Nie pamiętam jej dokładnie, ale miała ona związek z Bacon'em i z numerologią. Nawet logicznie była wytłumaczona, ale nie pamiętam dokładnie cyfr, które były w teorii przedstawione. Jest taka "teoria", bo faktycznie - pewnego o Szekspirze wiadomo bardzo niewiele. Ale należy traktować ją jako żartobliwą prowokację. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Toma Cruz (390 punktów) | > >To zwracam honory> Poprawnie: "zwracam honor". Honory się oddaje (np. w wojsku). Uważaj na tę liczbę mnogą, bo uparcie robi ci psikusy.  Znowuż ta nieszczęsna literówka...Cóż. > >i życzę, by studenci Twoi jak najwięcej na tych wykładach korzystali.> Daj im Boże!  > >.O tak, daj im. > Zamiar mocno popieram.Dziękuję. Już przy najbliższej sposobności na pewno skorzystam. > Akurat epizod z Kainem i Ablem jest interesujący. Niczego on oczywiście nie "wyjaśnia", ale ilustruje jeden z najstarszych i najpowszechniejszych konfliktów w dziejach tj. konflikt między osiadłymi rolnikami i wędrownymi paterzami ( z tego konfliktu wziął się m. in. Wielki Mur Chiński ). Stara baśń, a do dziś aktualna - wystarczy spojrzeć na Tutsi ( pasterzy ) i Hutu ( rolników ).Przykład z tymi dwoma plemieniami jest bardzo dosadny. Przemawia do mnie powaga tego konfliktu dzięki temu przykładowi. > >A nie wiem, czy słyszałeś zabawną (może i prawdziwa) teorię o nieistnieniu Szekspira? Nie pamiętam jej dokładnie, ale miała ona związek z Bacon'em i z numerologią. Nawet logicznie była wytłumaczona, ale nie pamiętam dokładnie cyfr, które były w teorii przedstawione.> Jest taka "teoria", bo faktycznie - pewnego o Szekspirze wiadomo bardzo niewiele. Ale należy traktować ją jako żartobliwą prowokację.I tak też ją traktuję, choć powoduje powstanie wielu wątpliwości. > Pozdrawiam.> Pozdrawiam również.
|
|
-1 na 13 | Hanna Szot (57 punktów) | Witam serdecznie, " (...) Niech każdy zgłosi swe poglądy, a razem dadzą może prawdę. Prawda pokazuje wam figę, ile razy chcecie ją pochwycić, drwi sobie z was. Świat, moje dzieci, można wytłumaczyć na różne sposoby, bo każdy sposób oświetla go tylko z jednej strony. Wierzę we wszystkie wasze bożki pogańskie i chrześcijańskie oraz w dodatku w boga rozumu ludzkiego. (...) Czcijmy rozum, przyjaciele, nie tykając bogów. (...)"Oczywiście, racjonalista.pl jest miejscem jednego oglądu. Mimo to nikogo nie powinno boleć porzucenie szablonowości i poszerzenie horyzontu. Proponuję także odróżnić racjonalizm od racjonalizacji własnych poglądów. Co więcej: nacechowanych emocjonalnie. Ten sposób dyskusji jest już doprawdy ograny, nudny i nużący. Przechodząc do odpowiedzi na poszczególne pojedyncze głosy, zacznę może od tych "najniższych". Panie dstr, od kiedy jesteśmy na "ty"? Jeśli "wiara" i "przekonanie" są dla Pana tożsame, mówmy może o przekonaniu katolickim, muzułmańskim, itp. Panie lontri, po "gurolsku" Pana wypowiedź zaliczam do trzeciego rodzaju prawdy , albowiem kiedy nie ma się niczego do powiedzenia lepiej jest milczeć. Miłego dnia życzę Panu także. Panie big_zyd, uwaga ta sama co do P. dstr. Dodatkowo: nie omieszkam przesłać, proszę być czujnym w szóstą noc dziewiątego miesiąca. Co do krytykowanego: rzeczywiście, nabrał Pan już cech argumentacji moherowej. Gratuluję. O cywilizacji śmierci chętnie porozmawiam, ale w innym miejscu. Być może i tę niewłaściwie Pan zrozumiał. Resztę Pana wypowiedzi pozostawiam bez komentarza, gdyż to gniot najniższej rangi (ot, dyskusyjny nielot). [Fragmenty o Panu Osnowie taktownie pomijam] Panie sztejkat, kiedy Pan sobie zażyczy mam również stanąć na rzęsach i zaklaskać pośladkami? Dobra rada: nie czytać. Natomiast co się tyczy dalszej wypowiedzi: wygląda na to, że jako nieliczny uchwycił Pan istotę rzeczy. Uniwersalną zaś metodę, w mojej opinii, przekazuje wyżej zamieszczony, cytat. Panie Cabbage, cieszą mnie Pańskie jaja. Również sobie je produkuję w tym wątku. Panie lumbago, pojęcia nie mam w czym. Może jakiś zatwardziały "racjonalista" Panu, a przy okazji również mi, powie. Oczywiście uogólnienia są "be", i właśnie od nich dobrze byłoby się uwolnić. Panie dydymus, w każdym razie wiem, do czego się nie posuwać. Panie Adamiak, witam Jurku. Pewnie by wystarczyło, aczkolwiek skrajność była tu zamierzona i przemyślana. Rzeczywiście, zarówno popularność jak i owa równowaga, z przymrużeniem oka. Panie trickster, częściowo przyklaskuję, lecz tym razem odbiegam od uogólnienia "zdecydowana większość"- z braku, chociażby, wiedzy o liczebności całości. Choć, poniekąd, nasze pierwsze wrażenia są podobne. Panie julku, rzeczywiście, poczytam. Panie finerbijk, może byłoby i piękniej. Suma summarum mam słabość do anarchizmu. Panie Koraszewski, chętnie podam kilka argumentów. Przy kolejnej wizycie "zacznę od Pana", teraz bowiem odczuwam wypalenie odpowiedziami, szczególnie początkowymi. Na zakończenie (tymczasowe), coś dla ucha: www.youtube.com/watch?v=wK5q3EtmKVAPozdrawiam Hanna
|
|
 | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | [/center] Hurt. Minus.
|
|
 | 3 na 5 | lontri (16088 punktów) |
Po "gurolsku" to się inaczej pisze, Sz. P. Inteligencjo. Dla trollic ortografia może mieć jednak drugorzędne znaczenie.
Zastanawia mnie tylko, kto tu został wtrollowany.
Pozdrawiam
"Wysokie są góry i ciemne doliny, skały czarne, ponure wąwozy."
|
|
 | 1 na 3 | TyDraniu (6569 punktów) | Minus za centrowanie tekstu. Proszę tego nie robić.
|
|
 | 2 na 2 | julek (1527 punktów) |
.." Hej Hanno, zostań z nami jeszcze choć trzy miesiące , ... potem zostaniesz na zawsze - czuję to ,.....- irracjonalnie. .. -pozdrawiam wakacyjnie , julek ..
|
|
 | 8 na 8 | dstr (1474 punktów) | > Panie dstr, od kiedy jesteśmy na "ty"?Najwyraźniej nie jesteśmy. Uczestnictwo w wymianie poglądów na forum internetowym naraża częste poufałości. Po profilu wnioskuję, że jest Pani jeszcze dosyć młoda, więc moim zdaniem obruszenie Pani nie przystoi. Pozwolę sobie też na drobny wniosek racjonalizatorski: proszę się przyzwyczaić do różnych konwencji panujących na forum, szczególnie, jeżeli nie chce Pani sprowadzić dyskusji na poziom bardzo niskich, antyfeministycznych rozważań na temat tzw. "nadętych bab".  > Jeśli "wiara" i "przekonanie" są dla Pana tożsame, mówmy może o przekonaniu katolickim, muzułmańskim, itp.Widzę, że mimo tzw. "zainteresowań humanistycznych", nie przejawia Pani umiejętności czytania ze zrozumieniem. Proponuję przeczytać moją wypowiedź raz jeszcze i zastanowić się nad odpowiedzią. Na koniec ogłoszenia parafialne: Obrady komisji drobnych uszczypliwości zostają zawieszone do odwołania. Letnia loża szyderców została ponownie otwarta. Pani Hanno. Zapraszamy. Szykuje się dobra zabawa!
|
|
 | 11 na 11 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Postawiłem Ci (z premedytacją taka forma) wprawdzie dwa plusy, ale to wcale nie oznacza, że się z Tobą zgadzam. Już post inicjujący wątek jest nasycony sporą dawką emocji, co właściwie wyklucza dyskusję, ale jeszcze jakoś da się to przełknąć. Zwłaszcza, że jest ciekawie napisany i zawiera sporo trafnych spostrzeżeń. Masz rację, sporo osób na tym forum (ale i na każdym innym też) argumentuje za swymi poglądami w sposób schematyczny, hermetycznie zamknięty na kontrargumenty. Ale takie osoby są po obu stronach barykady! Jeśli uda Ci się przezwyciężyć z góry założoną awersję (to też jest forma zamkniętości!) do zapoznania się z większą ilością zamieszczonych tu wątków i tekstów, jeśli zadasz sobie trochę trudu by poczytać wypowiedzi coniektórych autorów tu piszących i wypowiadających się na różne tematy (nie tylko religijne), to nie tylko będziesz miała znacznie szersze spektrum oglądu problemu, ale też i większą znajomość piszących tu ludzi. Może też przestaniesz używać tak przez Ciebie lubianych, a całkiem nieuzasadnionych uogólnień. Radzę też zapoznać się z profilem ideologicznym portalu. Jeśli szukasz apologetyki teizmu, to są tysiące innych stron, na których ją znajdziesz bez trudu. Ale radzę też docenić i ten fakt, że tylko tutaj możesz sobie napisać co Ci ślina na język przyniesie i nikt Cię za to nie wyrzuci z portalu. Np. na portalach chrześcijańskich (zwłaszcza tych reprezentujących radykalne odłamy chrześcijaństwa) nie zamieścisz ani jednego tekstu mającego wydźwięk krytyczny w stosunku do obranej przez ten portal linii ideologicznej. A tutaj? Poczytaj sobie ilu pisze tu katolików, protestantów, świadków jehowy i innych sekt i ruchów wyznaniowych. I nikt ich stąd nie wyrzuca, nikt nie cenzuruje ich wypowiedzi (chyba, że językowo lub obyczajowo; wulgaryzmy). I Ty zarzucasz nam brak otwartości??? A że czasem ktoś Cię wyśmieje lub zarzuci argumentacją ad personam? Możesz się przecież bronić. Możesz nawet zgłosić obrazę do Moderatora, a ten "utemperuje" zapały nadgorliwca. Nie możesz jednak traktować braku zgody na Twój punkt widzenia rzeczywistości jako zamachu na Twoją wolność czy godność.
Co do Twojego drugiego postu, to nie będę go komentował ze względu na nikłą zawartość treści merytorycznej. Jest on (dla mnie przynajmniej) jawnym zaproszeniem przez Ciebie swoich oponentów nie do dyskusji lecz do zwykłej pyskówki.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
|  | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | jeśli zadasz sobie trochę trudu by poczytać wypowiedzi coniektórych autorów tu piszących i wypowiadających się na różne tematy (nie tylko religijne), to nie tylko będziesz miała znacznie szersze spektrum oglądu problemu, MAM, odeślij ją do wątku o wpływie CO2 na klimat. Coś mi się wydaje, ze zna go na pamięć  Pozdrawiam.
|
|
| |  | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Coś mi się wydaje, ze zna go na pamięć Czy to nie dziwne, Witwosie drogi, ale mnie się też tak właśnie wydaje - telepatia jaka czy co?  > Pozdrawiam.Ja także najserdeczniej.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > >Coś mi się wydaje, ze zna go na pamięć > ... ale mnie się też tak właśnie wydaje... Hm, więc jestem w niezłym towarzystwie.  Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Hm, więc jestem w niezłym towarzystwie. To pewnie przez te upały. Jakaś zbiorowa halucynacja...  > Pozdrawiam.Wzajemnie.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > > Hm, więc jestem w niezłym towarzystwie. > To pewnie przez te upały. Jakaś zbiorowa halucynacja...  To teraz zapytaj jak się Puszkin czuje, bo ostatnio zaniemógł  I o kota Behemota zapytaj
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > To teraz zapytaj jak się Puszkin czuje, bo ostatnio zaniemógł  > I o kota Behemota zapytaj  I o tow. Le... (a tfuuu, nie przejdzie mi przez gardło) też mam zapytać? Czy wciąż wiecznie żywy?
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | J.Szulc (5723 punktów) |
Oj, lepiej nie pytaj! Jeszcze gotów pomyśleć, że jest potrzebny, i zechce wrócić  Pozdrawiam
|
|
 | 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Pani Hanno! Ponieważ niewykluczone, że piszę do Pani po raz ostatni ( jeżeli inni forumowicze stwierzą, że dałem się "wtrollować", nie mam zamiaru się spierać i zarzut, wraz z konsekwencjami, uznam), przeto korzystam z okazji, by odpowiedzieć Pani jak najszczegółowiej, odnosząc sie jednak tylko do Pani przesłań natury ogólnej i tych skierowanych bezpośrednio do mnie. > " (...) Niech każdy zgłosi swe poglądy, a razem dadzą może prawdę.Nie. O prawdzie za chwilę, ale przede wszystkim, nie jest tak, że wszystkie poglądy są równie uprawnione i dopiero ich "suma" czy "średnia" jakoś "prawdę" objawia. Są poglądy trafne, błędne i nijakie ( tj. pozbawione sensu ) - jedne od drugich i trzecich odróżniamy ( nie czas i miejsce, niestety, na bardziej szczegółowe wykłady z filozofii nauki ) posługując się dwoma narzędziami: a) logiką, b) empirią. Jeśli dany pogląd nie zgadza się z jednym bądź drugim, bądź jednym i drugim, jest bezlitośnie odrzucany i tyle. Przykłady: co do: a) - zapewne nie powierzyłaby Pani swych pieniędzy bankowi, w którym jeden księgowy utrzymywałby, że 2 i 2 to 4, drugi, że 17, a trzeci, że 800 i "razem może dałoby to prawdę"; co do: b) nie chciałaby Pani znaleźć się w szpitalu, gdzie jeden diagnosta orzekłby u Pani raka płuc, drugi marskość wątroby, trzeci nadczynność tarczycy i leczyliby Panią na "razem daną prawdę". Tym bardziej w szpitalu, gdzie na równych prawach diagnozowaliby Panią: profesor medycyny, chrześcijański charyzmatyk leczący Duchem Świętym i szaman Tarahumara odczytujący Pani stan z wnętrzności koguta. Jeśli stać Panią na życiowe eksperymentowanie metodą "niech rozkwita sto kwiatów", to powodzenia Pani, owszem, życzę, lecz bynajmniej nie wróżę. > Prawda pokazuje wam figę, ile razy chcecie ją pochwycić, drwi sobie z was.Klasyczna i dotąd z ogromnym powodzeniem stosowana definicja prawdy powiada, iż prawda jest właściwością zdań (niektórych, tylko "sądów", czyli tylko tych, które są orzeczeniami o rzeczywistości) dotyczącą ich zgodności z ową rzeczywistością. Prawda zatem nie drwi sobie i nie pokazuje figi podobnie, jak nie robi tego kolor (będący właściwością światła), czy szerokość (jeden z wymiarów przestrzennych ). > Świat, moje dzieci, można wytłumaczyć na różne sposoby,koci koci łapci, mamusiu  . Kółko graniaste, czworokanciaste. > bo każdy sposób oświetla go tylko z jednej strony.Jak wyżej. > Wierzę we wszystkie wasze bożki pogańskie i chrześcijańskie oraz w dodatku w boga rozumu ludzkiego.> (...) Czcijmy rozum, przyjaciele, nie tykając bogów. (...)"Tak się nie da. Poganin świata starożytnego, hinduista, buddysta, taoista czy konfucjanista nie mieliby raczej nic przeciw wierze w inne bożki, ale bliskowschodni monoteiści bardzo zdecydowanie tak. Za deklaracje jak powyższa, żydzi kiedyś kamieniowali, chrześcijanie palili na stosie, a muzułmanie do dziś podrzynają gardła. >Oczywiście, racjonalista.pl jest miejscem jednego oglądu. Mimo to nikogo nie powinno boleć porzucenie szablonowości i poszerzenie horyzontu. Porzucenie poglądu, że 2 i 2 to 4, boleć mnie nie będzie. Sensowne kontrpropozycje proszę znów przesłać telepatycznie. > Proponuję także odróżnić racjonalizm od racjonalizacji własnych poglądów. Co więcej: nacechowanych emocjonalnie. Ten sposób dyskusji jest już doprawdy ograny, nudny i nużący.Skoro tak się Pani męczy, nikt tu przecież Panią na siłę nie trzyma. Przeciwnie raczej. > Panie big_zyd, uwaga ta sama co do P. dstr.dstr. już Pani właściwie w pełni odpowiedział. Trochę powtarzając: na forach ogólnie przyjęte jest zwracanie się na "ty" nawet do osób, którym nie było się przedstawionym. Ma to przede wszystkim uzasadnienie pragmatyczne: zdecydowana większość internautów podpisuje się nickami, często czyniącymi płeć autora nieoczywistą. Forma "ty" pozwala zaoszczędzić nieporozumień i niezręczności, nieuchronnych, gdyby za każdym razem uciekać się do formy Pan/Pani, dobrej w kontaktach w "realu". I jest to w pełni zgodne z dobrym obyczajem. Nie jest zaś z nim zgodne namolne domaganie się wyjątku akurat dla siebie. Ale OK: chcesz - masz. Tfu! Tfu! Tfu! Co ja wypisuję! Oj, chamidło ze mnie niepoprawne! Dopraszam się wybaczenia. Wasza Wysokość raczy chcieć, a Jej życzenie - moim rozkazem! Lepiej? > Dodatkowo: nie omieszkam przesłać, proszę być czujnym w szóstą noc dziewiątego miesiąca.Jako fanatyk czujny jestem zawsze. Przecie wróg nie śpi!  > Co do krytykowanego: rzeczywiście, nabrał Pan już cech argumentacji moherowej. Gratuluję. > O cywilizacji śmierci chętnie porozmawiam, ale w innym miejscu. Być może i tę niewłaściwie Pan zrozumiał.Tępawy jestem z natury, więc może i tak?...  > Resztę Pana wypowiedzi pozostawiam bez komentarza,Umrę niepocieszony!!!  > gdyż to gniot najniższej rangi (ot, dyskusyjny nielot).,Jak już zapewne Pani zauważyła, w dyskusjach forumowicze często nie szczędzą sobie ironii, złośliwości i sarkazmu. Ba! Nierzadkie są i przytyki, których jadowitość poraziłaby kobrę. Pani określenie mej wypowiedzi jako "gniotu najwyższej rangi", podobnie jak moje wcześniejsze stwierdzenie, że Pani "przynudza bezlitośnie" w pełni mieszczą się w obyczajach forum, gdyż dotyczą jakości wypowiedzi, a wypowiedź jako taka jest rozłączna od jej autora. Bez takich uszczypliwości forum straciłoby wiele ze swej pikanterii i swego kolorytu. Jednej rzeczy jednak nawet najzacieklejsi antagoniści unikają starannie: obrzucania się rzeczownikowymi wyzwiskami odnoszącymi się bezpośrednio do osoby w rodzaju: kretyn, palant, bezmózg czy choćby nielot właśnie ( że o grubszych wyzwiskach nie wspomnę ). Jeśli Pani tego nie potrafi, to najwyraźniej pomyliła Pani adresy. Proszę spróbować na pudelek.pl . Tam prędziej znajdzie Pani, tak pożądaną, popularność. Dodatkowo: proszę od czasu do czasu sprawdzać znaczenia słów, choćby w Słowniku Języka Polskiego PWN, bo "dyskusyjny nielot" zawiera niezamierzony, jak mniemam, efekt komiczny, o Pani, nie o mnie, świadczący. Tyle.
|
|
 | 5 na 5 | sztejkat (4743 punktów) | >(...)Panie sztejkat, kiedy Pan sobie zażyczy mam również stanąć na rzęsach i zaklaskać pośladkami? (...)
To możliwe?! Ale mniejsza o to, nie oczekuję takich wyczynów.
>(...)Dobra rada: nie czytać. (...)
Przyjąłem głupie założenie: skoro piszesz na publicznym forum to chcesz, żeby ludzie to czytali. Ergo - zastosowanie bardziej czytelnej formy pozwoli większej ilości ludzi dokładniej i łatwiej zapoznać się z Twoją wypowiedzią. Taki był mój ciąg rozumowania stojący za sugestią byś stosowała bardziej standardowe formatowanie.
Na związek tego z klaskaniem pośladkami nigdy bym nie wpadł.
A, i jeszcze jedno, choć zapewne skłoni Cię to do klaskania także innymi częściami ciała: system powiadamiania o wypowiedziach w sposób szczególny podkreśla wypowiedzi będące odpowiedzią na post. Stąd mieszanie w jednym wpisie odpowiedzi dla wielu osób i umieszczanie go w ciągu głównym wątku może skutkować tym, że Twoja odpowiedź nie zostanie dostrzeżona lub zostanie dostrzeżona z dużym opóźnieniem. Jakoż i się stało.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| Sylwek (15472 punktów) |
>racjonalnym". Polega on na wierze (sic!) w wyższość racjonalizmu (ateizmu?) nad wiarą w Boga. A >skoro tak, podejmowane są starania udowodnienia tejże wyższości.
Mam tylko małe pytanko. Mianowicie, nie na miejscu według pani jest samo przypuszczenie, że racjonalizm w jakimś (poznawczym?) sensie jest lepszy od wiary w bogów, czy też, krytykuje pani bezmyślne zapatrzenie się w "racjonalność" przyjmowaną równie dogmatycznie jak różne religijne światopoglądy?
Inaczej, zniesmacza panią ideologia, czy jej wyznawcy?
|
|
10 na 10 | Vytautas (4394 punktów) | >Polega on na wierze (sic!) w wyższość racjonalizmu (ateizmu?) nad wiarą w Boga. A >skoro tak, podejmowane są starania udowodnienia tejże wyższości. > Nigdy ja, bezbożnik, nie podejmowałem się ani nie podejmę udowadniania wyższości ateizmu nad wiarą w Boga, czy innych bogów, czy krasnoludki. Wszystkiemu jest winna brzytwa Ockhama. Uważam, że wysokość poglądu to pojęcie puste tak samo jak bóg. Jako puste nie posiada definicji, więc każdy mój argument spowoduje kontrargument polegający na tym, że do definicji owej wysokości dołożysz taką treść, że mój argument stanie się absurdalny. Wyższa to może być Kaśka od Maryśki, wysokość poglądów -- a cóż to takiego? Racjonalizm nie jest wyższy -- jest bardziej racjonalny niż irracjonalizm, jak masło bardziej maślane, niż niemasło.
|
|
 | 1 na 1 | milczewski (2335 punktów) | |
|
|  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >... ustawiłaś się w opozycji do całego portalu. Tak się ustawiła, jak chciała się ustawić.
>Zupełnie niepotrzebnie. Do czegoś jej to potrzebne było/jest.
|
|
|  | Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
>Poniżej daję linki do tych wykładów, myślę, że te wykłady poza Tobą, chętnie obejrzą inni. Nabieram przekonania, że na ten portal wkrada się irracjonalny kult jednostki, który skupia się na Dawkinsie.
|
|
| |  | 1 na 1 | milczewski (2335 punktów) | > >Poniżej daję linki do tych wykładów, myślę, że te wykłady poza Tobą, chętnie obejrzą inni.> Nabieram przekonania, że na ten portal wkrada się irracjonalny kult jednostki, który skupia się na Dawkinsie.Mogę mówić tylko za siebie. Dawkinsa cenię niezmiernie za jego wiedzę i działalność oświatową. To, jakim jest człowiekiem zupełnie mnie nie interesuje, więc o kulcie jednostki być nie może. Mój podziw dla niego ma jak najbardziej racjonalne przesłanki. O irracjonalizmie nie ma mowy. A tak na marginesie, teoria ewolucji nie jest najważniejszą rzeczą, która mnie zaprząta
|
|
1 na 1 | SzamanGniewko (353 punktów) | > Lektura zamieszczonego na Racjonaliście artykułu skłoniła mnie do refleksji. >
fajnie byłoby napisać konkretnie jeszcze który to artykuł tak tobą wstrząsną iż uznałaś że warto podzielić się publicznie swoimi przemyśleniami.
Be yourself, no matter what they say!
|
|
5 na 7 | Hanna Szot (57 punktów) | Witam serdecznie, Bądź co bądź jeden minus jest więcej wart niż 10 plusów, zatem dziękuję za wszystkie. Mam kilka uwag odnośnie wypowiedzi będących reakcją na zamieszczony przeze mnie "materiał do przemyślenia". Otóż: 1. Wnikliwie zapoznałam się z regulaminem forum- nie znalazłam zasady dotyczącej zalecanego formatowania tekstu, w szczególności centrowania; 2. Przestudiowałam tekst własny, również ten opisujący założony wątek- nie znalazłam twierdzenia o jedynej słuszności własnych twierdzeń; 3. Jako osoba będąca uczestnikiem forum od niedawna, mam zamiar wdrożyć się w treści prezentowane nie tylko na forum, ale i w całym portalu. Nie oznacza to jednak, że dostosuję swój sposób myślenia do ogólnie oklaskiwanego, co nie oznacza jednocześnie, że nie mam zamiaru poszerzyć swojego światopoglądu; 4. Jestem zdania, że w odpowiedziach na mój wątek zawierają się zarzuty, od których sami autorzy tychże wypowiedzi nie są wolni, co zakrawa na hipokryzję; 5. Rzeczywiście popełniłam błąd ort. 6. W mojej opinii część wypowiadających się tu u mnie osób, wszczyna zupełnie bezproduktywną awanturę, bowiem nie skierowaną na wymianę poglądów, lecz na kolokwialnie ujmując obrzucanie się błotem. Niestety żaden z dotychczas przeczytanych przeze mnie wątków nie jest wolny od tego typu manipulacji. Niestety po raz wtóry: jako nowy uczestnik nie mam możliwości usuwania tych wielce drażniących wypowiedzi. Postanawiam je zatem ignorować, by nie tracić niepotrzebnie czasu i energii na dyrdymały; 7. W związku z powyższym gros osób, których dot. pkt. 6 powinno zostać zaliczonych do trolli (może warto byłoby utworzyć listę takowych? Może już taka istnieje?); 8. Przy okazji warto się zastanowić nad następującymi wątkami: Forum pieniaczy autorstwa p. Climber; O dyskusji owocnej (...) autorstwa p. Cabbage; Ignorowanie trolli, autorstwa p. Roberta Zaweckiego, itp.; 9. Nie tylko wstrząsy wywołują chęć dyskusji (por. cytowany wątek p. Cabbage); 10. Zamierzam zapoznać się z większą ilością artykułów, i wówczas przedstawię je Państwu łącznie z tym, który miałam na myśli rozpoczynając wątek; 11. To, co mnie zniesmacza to ograniczoność myślenia i argumentowania, oraz niezdolność do rozumienia (czyli atrybuty "wyznawców"); 12. Tak, rzeczywiście do czegoś był mi potrzebny ten wątek. Do sprowokowania DYSKUSJI, pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja; Por. także pkt. 8; 13. Poufałość ma różne oblicza. Ja sprzeciwiam się jedynie pewnej jej formie; Podziękowania za linki do wykładów. Z poważaniem Hanna
|
|
 | 2 na 2 | Hanna Szot (57 punktów) | Ps. Dodam, do pkt. 1, że w mojej opinii tak scentrowany teks jest bardziej czytelny. Jeśli istnieją jakieś RACJONALNE przesłanki przeciw (nie zaś osobiste "widzi mi się"), nie omieszkam wziąć ich pod uwagę
|
|
|  | 4 na 4 | sztejkat (4743 punktów) | > Ps. Dodam, do pkt. 1, że w mojej opinii tak scentrowany tekst jest bardziej czytelny. Jeśli istnieją jakieś RACJONALNE przesłanki przeciw (nie zaś osobiste "widzi mi się"), nie omieszkam wziąć ich pod uwagę Przyzwyczajenie - 99% europejskich tekstów prozą jest wyrównane do lewej. Osobiście na scentrowanym tekście automatyka szybkiego czytania mi siada (wzrok skacze do lewej krawędzi strony... pusto... szuka początku... czyta... itd. - jedna operacja więcej). A, że większość tekstów czytam automatycznie, z minimalną jeno werbalizacją, taki "zgrzyt" bywa nieprzyjemny - coś jak pływanie w syropie. To tyle, byś wiedziała dlaczego zwróciłem na to uwagę. Oczywiście nie będę się upierał, Twoje teksty Twoja wola. To była wyłącznie sugestia, nie traktuj tego jak jakiegokolwiek ataku, przymusu formatowania, czepialstwa itp. itd. Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
|  | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Ps. Dodam, do pkt. 1, że w mojej opinii tak scentrowany teks jest bardziej czytelny. Jeśli istnieją jakieś RACJONALNE przesłanki przeciw (nie zaś osobiste "widzi mi się"), nie omieszkam wziąć ich pod uwagę Bardzo źle się to czyta. I powinnaś uwzględnić prośby o zmianę sposobu pisania. W końcu piszesz po to by ktoś to przeczytał.
|
|
3 na 3 | natalia_88gno (817 punktów) | >Proponuję wspólne wykonanie hasła "Niewierzący są lepsi" i ukrócenie zadufanej krótkowzroczności, >by z krytykujących nie zmienić się w krytykowanych.
To, że ktoś jest niewierzący nie powinno dawać mu satysfakcji. Nie ma się tu czym przechwalać, osoby niewierzące chyba zrozumieją to co mam na myśli - jeżeli ktoś nie wierzy w boga już to świadczy o pewnej inteligencji, ale nie każdy to pielęgnuje w sobie..
Napisałaś "Niewierzący są lepsi", a ja uważam, że system kar i nagród oraz ogólnego oceniania powinien zniknąć. System ten to bicz religii. Dlatego w relacjach między ludzkich jest tyle chamstwa, zakłamania, chęci upodlenia innych. Jeśli ktoś wynosi się ponad wszystkich mówiąc: " Ludzie, ateistą jestem!" - to najwyraźniej jest niedowartościowany, i nie jest to jego błąd, lecz ludzi i presji jaką wytwarzają na "bycie lepszym". Jestem ateistką i nawet jeśli uważam się za osobę inteligentniejszą od np: osoby wierzącej, to nie mam tendencji, by głośno o tym pisać, chcąc zebrać aplauz od innych niewierzących, wyżywając się na słabszym, bo takie techniki stosują tylko słabi ludzie - miewają tak niektórzy tutejsi racjonaliści, a raczej pseudo racjonaliści..
"Dobór naturalny działa, ponieważ jest to jednokierunkowy mechanizm kumulacji udoskonaleń"- Richard Dawkins. natalka_88gno
|
|
 | 2 na 4 Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
>To, że ktoś jest niewierzący nie powinno dawać mu satysfakcji. Nie ma się tu czym przechwalać, osoby niewierzące chyba zrozumieją to co mam na myśli - jeżeli ktoś nie wierzy w boga już to świadczy o pewnej inteligencji, ale nie każdy to pielęgnuje w sobie.. To może świadczyć o inteligencji, niekoniecznie o mądrości a czasami o lenistwie i wewnętrznej pustce.
|
|
2 na 2 | Kuri23 (183 punktów) | >Lektura zamieszczonego na Racjonaliście artykułu skłoniła mnie do refleksji. Muszę oto stwierdzić, >iż krytyka podejścia moher owo-beret owego, (wraz z jego poglądową ciasnotą,fanatyzmem i >ograniczeniem) krytyką, jednakże dostrzegam znamiona fanatyzmu również i tu. Nazwałam go "fanatyzmem >racjonalnym". Polega on na wierze (sic!) w wyższość racjonalizmu (ateizmu?) nad wiarą w Boga. Chyba nie jesteśmy fanatykami, mamy swoje poglądy i staramy sie ich bronić, owszem czasem krytykujemy wierzących, ale też przyjmujemy krytykę, zwłaszcza konstruktywną, racjonalista fanatyk? nic dobrego, nadgorliwość gorsza jest od faszyzmu, ale ja bym nie przesadzał, owszem tematy Kościoła i antyklerykalizmu są tu częste, ale myśle że na katolickich forach można spotkać więcej agresywnych postów i krytycznych opinii wobec ateistów i wyznawcow innyxch religii.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|