 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-07-2009 12:39 | belfer09 (290 punktów) | "Całuję twoje ręce..."
4 na 4 | Będąc u babci - niestety - moherowej, usłyszałem tekst w radyjku "ojca wielebnego" z Torunia pewnej następnej, nawiedzonej babuni, która to kończąc wypowiedź do prowadzącego powiedziała (prawie łkając ze wzruszenia):"no i na koniec ojcze Jacku, gorąco pozdrawiam i całuję twoje ręce...". Gdy wywołało to mój śmiech, babcia - jakby nieco zgorszona - zrobiła mi "wykład" o wspaniałości RM i ojczulków. Potem ja powiedziałem Jej, dlaczego to mnie ubawiło solennie - czy myślicie , że coś do niej dotarło?.O zgrozo, to już "pachnie" fanatyzmem !. Jestem gotowy się założyć, że mogłaby go pocałować i w d..pę, gdyby mogła, czyż nie ?. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Kuri23 (183 punktów) | Odp: "całuję twoje ręce..." | Tak, wielu z nich (księży), i wiele z nich (macherów) chciało by powrotu XIX wieku kiedy księży całowano po rekach itd. A RM jest nie byle jaką potężna organizacją dzisiejsza Wyborcza piesze na 23 stronie, że ojciec ma milion wyznawców, przesadzają chyba, ale niewiele się mylą, tak jest to fanatyzm, oddadzą ostatnie 5 zł nie kupią chleba, ale pójdą na pocztę i wyślą, że ja kurcze nie mam takiej charyzmy he he.
|
|
 | | Sylwek (15472 punktów) | >Tak, wielu z nich (księży), i wiele z nich (macherów) chciało by powrotu XIX wieku kiedy księży całowano po rekach itd. A RM jest nie byle jaką potężna organizacją dzisiejsza Wyborcza piesze na 23 stronie, że ojciec ma milion wyznawców, przesadzają chyba, ale niewiele się mylą, tak jest to fanatyzm, oddadzą ostatnie 5 zł nie kupią chleba, ale pójdą na pocztę i wyślą, że ja kurcze nie mam takiej charyzmy he he.
Eee, trzeba jednak zachować umiar i proporcje. Wyborcza i Michnik niewątpliwie nie ma takich wyznawców jak Ojciec prawieNiebieski i jego rozgłośnia, ale pod względem wpływu na polityczny i intelektualny klimat w Naszzzej Ojczyźnie daleko Radyju do Wybiórczej (celowo użyłem szydliwych form wobec obu mediów, pomimo że sam z premedytacją i świadomie poddaję się pod wpływ michnikowszczyzny raczej niż maryjny).
|
|
4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >.O zgrozo, to już "pachnie" fanatyzmem !. Jestem gotowy się założyć, że mogłaby go >pocałować i w d..pę, gdyby mogła, czyż nie ?. Księża sami mają nieprawdopodobnie duże potrzeby wielbienia i szacunku. Kilka lat temu domagali się przyznania im praw i ochrony jaką mają urzędnicy państwowi. Nie dość, że już stoją ponad prawem to jeszcze mają mało.
|
|
1 na 1 | Smith (10069 punktów) | Odp: "Całuję twoje ręce..." | >.O zgrozo, to już "pachnie" fanatyzmem !. Jestem gotowy się założyć, że mogłaby go pocałować >i w d..pę, gdyby mogła, czyż nie ?. Czy myślisz, że fanatyzm jest powodem pedofilii w kościele katolickim?
|
|
 | 1 na 1 | belfer09 (290 punktów) |
>Czy myślisz, że fanatyzm jest powodem pedofilii w kościele katolickim? - do Smitha: Według mnie, każdy fanatyzm, a skrajny w szczególności, ma w sobie dużą dawkę niebezpieczeństwa szeroko rozumianego.Zobacz, gdyby nie uwielbienie swego "idola - boga" z Torunia (ale i innych ), jego socjotechniki opanowanej do perfekcji, itp., mogłoby być tyle moherów "na zabój" ?.Czy mogłyby odbywać się różnorodne - powiem grzecznie - ekscesy w wydaniu krzepkich wyznawców tego pana ( o ironio, gdzież tu jest ich Bóg i jego nauki ?), np. ataki na niewygodną im prasę z parasolkami, pięściami, poniżanie każdego, kto nie jest "z nami", antysemityzm czy wulgaryzmy, których nie powstydziłby się byle lump ?.I teraz przechodząc do Twego zasadniczego pytania - taki fanatyzm, zaślepienie daje sutannowym w polskim (i nie tylko !)KRK przyzwolenie na pedofilię.Może nie wprost, wszak to nie nośny temat, zwłaszcza do głośnego poparcia "swoich", ale usprawiedliwianie ich, wypieranie ze swojej fanatycznej myśli faktu, że to mógł zrobić "nasz" ksiądz ... . A już do białej gorączki doprowadza mnie fakt, gdy ci - w sumie biedni intelektualnie i duchowo - ludzie sugerują, iż sutannowy może i posunął się "do czegoś", ale z pewnością był "prowokowany" przez ofiarę (nota bene - to ulubione słowo moherów: prowokacja na wszystko, takie słowo klucz !). Czy widząc taką "armię" gorących popleczników nie czują się "bezpieczniejsi", usprawiedliwiani, a poczucie ogromnego zła pedofilskiego powoli zanika lub maleje ?.I jeszcze jedna kwestia:potencjalne sprawy karne w sądach.Ewidentne sprawy pedofilii, molestowań, itp., jak często trafiają w ogóle do "sprawiedliwych" sądów ?. Są - na ogół - zamiatane pod dywan pod potężną ochroną biskupów i arcybiskupów. A jeśli już "coś" zacznie się dziać w kierunku ukarania tegoż, sprawa "zamyka się " w prokuraturze lub też - po cichu - załatwiana jest z rodziną pokrzywdzonego dziecka (nie musimy sobie o tym mówić, my to wiemy i znamy ! ). Zatem, skoro tak jest - biorąc to wszystko pod uwagę - ślepa, bezrozumna wiara, socjotechnika KRK i "piękną gadką", gotowość do zrobienia wszystkiego, co powiedzą "w słowie bożym" księża i ojcowie z pod znaku RM i telewizji TRWAM, to prosta droga do fanatyzmu, a fanatyzm to przyzwolenie na wszystkie podłości, w tym - pedofilię.Gorącą Ciebie pozdrawiam, czekam na Twoją refleksję (może i innych ?)na moje poranne "wypociny" - ale jak na czasie !?.Idę "strzelić" sobie kawkę, czuję, że ciśnienie nieco skacze - czyż ocena ich "misyjnej" działalności nie może - oby nie "wycięto" - wkurzać ?!.
|
|
|  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | - do belfra09: > Według mnie, każdy fanatyzm, a skrajny w szczególności, ma w sobie dużą dawkę niebezpieczeństwa szeroko rozumianego. Dla mnie sam w sobie jest niebezpieczeństwem a jeżeli przyjąć metaforę dozowania to jest przedawkowaniem. >Zobacz, gdyby nie uwielbienie swego "idola - boga" z Torunia (ale i innych ), jego socjotechniki opanowanej do perfekcji, itp., mogłoby być tyle moherów "na zabój" ?. Mohery po prostu są a to co nazywasz socjotechniką, moim skromnym zdaniem uwłaczając naukom społecznym, służy tylko ich obudzeniu. >Czy mogłyby odbywać się różnorodne - powiem grzecznie - ekscesy w wydaniu krzepkich wyznawców tego pana ( o ironio, gdzież tu jest ich Bóg i jego nauki ?), np. ataki na niewygodną im prasę z parasolkami, pięściami, poniżanie każdego, kto nie jest "z nami", antysemityzm czy wulgaryzmy, których nie powstydziłby się byle lump ?. >Odbywają się od zawsze, taka "ludzka" natura i nie ma w tym monopolu "krzepkich wyznawców tego pana" >I teraz przechodząc do Twego zasadniczego pytania - taki fanatyzm, zaślepienie daje sutannowym w polskim (i nie tylko !)KRK przyzwolenie na pedofilię.Może nie wprost, wszak to nie nośny temat, zwłaszcza do głośnego poparcia "swoich", ale usprawiedliwianie ich, wypieranie ze swojej fanatycznej myśli faktu, że to mógł zrobić "nasz" ksiądz ... . Moje stado musi być lepsze od innego żebym sam nie czuł się gorszy przez fakt przynależności. >A już do białej gorączki doprowadza mnie fakt,(...) na moje poranne "wypociny" - ale jak na czasie !?.Idę "strzelić" sobie kawkę, czuję, że ciśnienie nieco skacze - czyż ocena ich "misyjnej" działalności nie może - oby nie "wycięto" - wkurzać ?!. No tak. To na pewno wina dziecka, że bóg tak ponętnym, w oczach swego sługi, je stworzył. A propos św.Pawła, KRK i O.Dyr.: "Pewna kura zniosła jajko mądrzejsze od kury. Była to głupia kura." S.Tym
|
|
2 na 2 | oportunista (1711 punktów) |
Tekst jak tekst, babcia jak to babcia, za to wnuczek niczego sobie. Przyjeżdża łaskawie do babuni "moherowej" wyśmiewa jej gusta i przekonania, uświadomi nieco starowinę, pokpi przytnie ciętym dowcipem i pojedzie w wielki świat, zostawiając ją na pastwę wielkich manipulatorów z Torunia. Nie chce nam się gadać ze starymi wapniakami, czasu dla nich szkoda, niech sobie żyją gdzieś na marginesie i nie zawracają nam głowy. Ich mądrość życiowa do niczego nam nie jest potrzebna - prawda? Oni tymczasem chcą żyć po swojemu, a świata dzisiejszego rozumieją coraz mniej, wnuki nie mają czasu ni ochoty z nimi porozmawiać. Dawniej otaczani szacunkiem z racji wieku i doświadczenia, z szacunkiem całowani w rękę, dziś przedmiotem drwin i połajanek, coraz to mniej potrzebni i słabi szukają swego miejsca. Niestety ale nasza to wina, że znajdują je w obiciach ojca dyrektora i jemu podobnych. Zamiast ich wyśmiewać, porozmawiajmy z nimi poważnie, jak kumple choćby o pogodzie.
oportunista
|
|
 | 5 na 5 | belfer09 (290 punktów) |
>Zamiast ich wyśmiewać, porozmawiajmy z nimi poważnie, jak kumple choćby o pogodzie. > oportunista
Masz rację, ale jednocześnie - nie !.W tak krótkiej informacji z wizyty u babci nie byłbym w stanie opisać tu, na forum, wszystkiego. Więc, aby nieco rozszerzyć - NIE JEST "całkowitą" prawdą, iż ja, jako wnuczek babci - mohera, jak sugerujesz, wyśmiałem babcię z Jej poglądami na "manipulatorów z Torunia".Ja podałem jeden z przykładów, który szczególnie mnie poruszył- te "całowanie", przez telefon, rąk prowadzącego.Masz rację, drogi OPORTUNISTO, iż samo tylko "wyśmianie" określonej sytuacji,która mi się nie podoba, którą neguję, itp., a wypowiedziane przez babcię, byłoby to podważenie Jej poglądów, opinii - szerzej - poglądów na wiarę, w tym - w wykonaniu RM.Ale, ta jedyna pozostała mi z grona "dziadków" babcia jest dla mnie kimś wyjątkowym. Jest wiekowa, przeżyła wiele w swoim życiu, bardzo wiele... , dobrego i złego, pogodnego i smutnego.Babcia zna moje opinie o KRK i ich "reprezentantach" a ja znam Jej - po wymianie swoich poglądów (jakby taki niepisany cykl "rozmów niedokończonych" na powyższe, z ich oceną, nacechowaną taktem do Jej osoby.Zaś mój uśmiech na pewne "wyskoki" sutannowych babcia próbuje ocenić, ale -NIE urazić mnie i vice versa), rozmawiamy dużo, bardzo dużo o życiu, o Jej latach młodości, przeżyciach wojennych (to szczególnie mnie interesuje), wychowywaniu dzieci w latach stalinizmu i komunizmu, biedy i dochodzenia do lepszego życia ciężką pracą. Wiesz mi, nie są to sztampowe rozmowy li tylko o pogodzie - i koniec.Wymieniamy sobie poglądy, babcia interesuje się moją specyficzną pracą pedagogiczną, no i - nie byłaby babcią - gdyby nie spytała, jak tam w moim małżeństwie.Często, siadamy sobie przed domem, parzymy sobie "picie"- i prowadzimy takie dysputy - często "zakrapiane" dobrymi kawałami czy kieliszeczkiem nalewki (nota bene - pysznej !).Ja wiem, iż prawie 75- letniej babci nie przestawię na inny tor myślenia, nawet zresztą - nie chcę !!!. To Jej świat, Jej życie, gdy - jak to napisałeś - wnuk "pojedzie w wielki świat...".Z naszych rozmów "coś" zostaje, nie wdaję się w ocenę innych członków rodziny; zostaje ogromny szacunek dla tej spracowanej, kochanej wiejskiej babci o ogromnym bagażu przeżyć i wiedzy, choć Jej edukacja to szkoła podstawowa.Tak więc, OPORTUNISTO, ocena tego, co mi się nie podoba (nawet śmiechem, ale NIE wyśmianiem !) to jedno, a szacunek i liczne , długie rozmowy z Jej bogactwem myśli - to drugie.Być może, przyjąłem zbyt emocjonalnie Twoją opinię (...za to wnuczek niczego sobie..."- to odbiór czysto personalny), może chciałeś ją uogólnić na tle mojej wypowiedzi, więc pozwoliłem sobie na nieco dłuższe uzupełnienie pierwszej.Pozdrawiam.
|
|
2 na 2 | P.R.Wieczorek alias DSM (207 punktów) | Wydaję mi się, tak myślę, że to powoli zamiera. Tzn., nikt z młodych, inteligentnych ludzi nigdy nie będzie robił takich rzeczy, ponieważ wie, że takie rzeczy, jak całowanie księdza w dłoń, są, żeby powiedzieć ładnie i nieobcesowo - śmieszne. Wiem, jak to jest, sam mam babcie, mocno wierzącą, ortodoksyjną katoliczkę. Może ona nigdy takich rzeczy nie robiła, na pewno nie robi, i mam nadzieję, że robić nie będzie, ale to, w jaki sposób myśli o kościele i księżach, jest, znów delikatnie, śmieszne. Powiem szczerze, za co się nieraz ganię, ale nie potrafię patrzeć na to spokojnie. Do babci przychodzą listy, czasem jakieś drobne, wręcz badziewne podarunki, z prośbą, aby wpłaciła kasę na budowę kościoła. Babcia wtedy wkłada do koperty 50 zł. i odsyła. Próbuję się wtedy hamować, ale czasem nie daję rady, więc moja babcia wtedy ma przechlapane, bo musi słuchać tego, co ja myślę o naszych pobożnych księżach. Jednak zauważyłem, że do mojej babci nie trafia to, więc moje kazania to tylko, nie potrzebne, strzępienie języka. Do starszych osób trudno trafić w tej dziedzinie - tak myślę. Oni całe życie żyli z przeświadczeniem, że, uproszczę to Bóg = Kościół i księża, więc teraz, pod koniec życia, jego nie zmienią (przeświadczenia). (Ten koniec życia to taka trochę przenośna; niech żyją jak najdłużej i jak najlepiej). Ale to się kończy - tak myślę. Tylko, modlę się o to, niech nasza konserwatywno prawicowa prawica więcej nie mąci, niech przestanie mieć swój głos, niech ludzie nie puszczają jej do władzy, nie dają jej przyzwolenia. Oni są najbardziej kościelni, a przy tym najmniej tolerancyjni. Pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) |
> Tylko, modlę się o to, niech nasza konserwatywno prawicowa prawica więcej nie mąci, niech przestanie mieć swój głos, niech ludzie nie puszczają jej do władzy, nie dają jej przyzwolenia. Oni są najbardziej kościelni, a przy tym najmniej tolerancyjni.
No, właśnie. Z moich obserwacji wynika, że najbardziej "kościelni" w PL wcale nie są księża ( ci, których znam osobiście, nie zaś choćby z RM ) są ludźmi dość rozsądnymi i sympatycznymi. Bez porównania gorsze doświadczenia mam ze świeckimi działaczami katolickimi ( Akcja Katolicka, Rycerstwo Niepokalanej, KIK etc.). Ale oczywiście moje doświadczenia mogą być zupełnie niereprezentatywne. A jakie są wasze?
|
|
|  | | P.R.Wieczorek alias DSM (207 punktów) | >Zgadzam się. Też znam kilku księży, co prawda są wśród nich ci "bardzo konserwatywni" i "mocno zacofani", ale są też tacy, którzy myślą niezwykle racjonalnie i trzeźwo. Prowadzą nawet swoje interesy, przez co robią sobie wielu wrogów wśród "radykalnych prawicowców". Ale nie boją się tego, działają otwarcie, nie żerują na biednych. Pomagają miastu. Naprawdę, robią wiele dobrego. Nie mówię, że nie mają ciemnych stron, bo większość z nas ma. Ale w życiu osobistym to "życiowi ludzie". Wiem, że mają swoich wrogów, szczególnie wśród starszego pokolenia. Podczas osobistej rozmowy z jednym z księży, tym "mocno ortodoksyjnym", usłyszałem otwartą krytykę, i mocną krytykę, jednego z księży biznesmenów. "Ortodoksyjny ksiądz" powiedział, że "ksiądz biznesmen" jest "be", ponieważ nie prowadzi działalności pasterskiej (czy duszpasterskiej?), bo zarabia pieniądze. A ten ksiądz "biznesmen" ze swoich pieniędzy odnowił stary kościół. W tym kościele odbywają się piękne msze, grane są koncerty, i ten kościół jest jedną z piękniejszych rzeczy w naszym mieście. Długo mógłbym o tym pisać. Poza tym ten "ortodoksyjny ksiądz" nawał obywateli Izraela "żydkami", i nie zrobił tego w sposób pieszczotliwy, raczej mocno antysemicki. Big Zyd, nie napisałem tego a propos Twojego nicku. Po prostu bardzo utkwiło mi to w głowie podczas rozmowy z tym "ortodoksyjnym księdzem". Katolik mówiący takie rzeczy? To okropne. To jest właśnie katolicka tolerancja. Ekumenizm, którego najlepszym przedstawicielem był ich najświętszy człowiek JP2. Przepraszam za niedociągnięcia, pisałem szybko.
|
|
| |  | 6 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Zgadzam się. Też znam kilku księży, co prawda są wśród nich ci "bardzo konserwatywni" i "mocno zacofani", ale są też tacy, którzy myślą niezwykle racjonalnie i trzeźwo. Prowadzą nawet swoje interesy, przez co robią sobie wielu wrogów wśród "radykalnych prawicowców". Ale nie boją się tego, działają otwarcie, nie żerują na biednych. Pomagają miastu. Naprawdę, robią wiele dobrego. Nie mówię, że nie mają ciemnych stron, bo większość z nas ma. Ale w życiu osobistym to "życiowi ludzie". Wiem, że mają swoich wrogów, szczególnie wśród starszego pokolenia. Podczas osobistej rozmowy z jednym z księży, tym "mocno ortodoksyjnym", usłyszałem otwartą krytykę, i mocną krytykę, jednego z księży biznesmenów. "Ortodoksyjny ksiądz" powiedział, że "ksiądz biznesmen" jest "be", ponieważ nie prowadzi działalności pasterskiej (czy duszpasterskiej?), bo zarabia pieniądze. A ten ksiądz "biznesmen" ze swoich pieniędzy odnowił stary kościół. W tym kościele odbywają się piękne msze, grane są koncerty, i ten kościół jest jedną z piękniejszych rzeczy w naszym mieście. Długo mógłbym o tym pisać. Poza tym ten "ortodoksyjny ksiądz" nawał obywateli Izraela "żydkami", i nie zrobił tego w sposób pieszczotliwy, raczej mocno antysemicki.Najwidoczniej w etosie dobrego Polaka-katolika jest coś, co każe gardzić operatywnością, skutecznością i zwykłą, codzienną pożytecznością. To najwyraźniej jest za mało "wzniosłe" i "duchowe" w odróżnieniu od np. przegranego powstania. > Big Zyd, nie napisałem tego a propos Twojego nicku.Pełny spokój  . Tak naprawdę jestem banalnym, pszenno-buraczanym aryjczykiem, choć moje nazwisko ( Nawierski ) może sugerować, że mam przodków konwertytów - ale tego typu nazwiska ( np, Nawrocki, Dobrowolski, Krzyżanowski, także: Piątkowski, Sobotowski, Majewski, Krakowski, Lubelski etc.) ma w PL pewnie z 1/3 populacji ( w tym wielu antysemitów  ). Taki, a nie inny, nick wybrałem, bo: 1. szybko mi przyszedł do głowy ( urodziłem się, wychowałem i mieszkam w Kielcach, mieście z historią Żydów mocno, choć ponuro, związanym, więc żydowskie skojarzenia łatwo mi się nasuwają ) 2. jak już mi do głowy przyszedł, wydał mi się zabawnie i absurdalnie prowokacyjny 3. ma on wreszcie pewien "ideowy" sens. Ostatecznie w PL nie trzeba być Żydem, by być "Żydem" - wystarczy nie być Polakiem-katolikiem i - gotowe. Więc w sumie ten nick nie jest tak całkiem od rzeczy. > Po prostu bardzo utkwiło mi to w głowie podczas rozmowy z tym "ortodoksyjnym księdzem". Katolik mówiący takie rzeczy? To okropne. To jest właśnie katolicka tolerancja. Ekumenizm, którego najlepszym przedstawicielem był ich najświętszy człowiek JP2.Postać JP2 irytuje mnie wprost niebywale, ale parę zasług, owszem, mu przyznaję. Wśród nich fakt, że sporo zrobił w kierunku rozmontowania odwiecznego antysemityzmu kościoła. Ale na ile jego osiągnięcia na tym polu okażą się trwałe - to już czas pokaże. Pozdrawiam.
|
|
3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | |
|
 | | belfer09 (290 punktów) |
>Na temat Rydzyka w Aktualnościach, oj będzie wrzask. Kurcze, dobre te wiadomości !!!. Można już przewidzieć ten wrzask w pewnym radio i wypowiedzi "nawiedzonych" w różnych mediach. Dzięki za tą informację, przekazałem ją już paru osobom.Pozdrawiam Ciebie serdecznie.
|
|
2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | > Jestem gotowy się założyć, że mogłaby go pocałować >i w d..pę, gdyby mogła, czyż nie ?.
Jeżeli mogłaby to na pewno by mogła. Takiej konstrukcji nie da się zaprzeczyć.
A w ogóle to co ten wątek robi w dziale ABC Racjonalisty?
Kościół i antyklerykalizm byłby chyba bardziej odpowiedni.
Panie placownik, czyń pan, proszę, swoją powinność.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|