>Obawy o wykształcenie logiczne, jak się spodziewałem, nie potwierdzone. Nawet w zakresie elementarnym.
Rzeczywiście. Jednak prof. Carhart, gdy dowiedział się, że wśród uczestników są niewierzący, raczej omijał sporne kwestie (co było widać np. po tym, jak szybko przełączał bez słowa komentarza niektóre slajdy). Większość dziwacznych stwierdzeń wypłynęła dopiero w trakcie Panów dyskusji.
Spodziewałem się, że spotkanie będzie próbą wykorzystania nauki do uzasadnienia wiary religijnej. W rzeczywistości jednak, cała część merytoryczna wykładu ograniczyła się do pokazania, jak zbijać pseudo-naukowe argumenty przeciw wierze. Dlatego sam nie doszukałem się wielu elementów w samej prezentacji, co do których mógłbym mieć obiekcje (choć i takie się zdarzały, np. stwierdzenie, że materializm "zawłaszcza" naukę).
|