Racjonalista - Strona głównaDo treści
Trudne pytania;)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
19-10-2009 17:52marson (366 punktów)Trudne pytania;)
Ocena -2 na 12
Ostatnio zadałem po 2 pytania bardzo wierzącym osobom. Na pierwsze potrafili odpowiedzieć, natomiast na drugie nie.
Oto one:
1. Czy Bóg jest wszechmogący?
odp.: (proste!!!) TAK!!!!!
2. A czy potrafi stworzyć kamień, którego nie potrafiłby podnieść??
odp: yyyyyyy...???

A Wy znacie odpowiedź???:D:D:D
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

19-10-2009 18:21
 Ocena 19 na 19
stilgar (7322 punktów)Odp: trudne pytania;)
>Ostatnio zadałem po 2 pytania bardzo wierzącym osobom. Na pierwsze potrafili odpowiedzieć,
>natomiast na drugie nie.
>Oto one:
>1. Czy Bóg jest wszechmogący?
>odp.: (proste!!!) TAK!!!!!
>2. A czy potrafi stworzyć kamień, którego nie potrafiłby podnieść??
>odp: yyyyyyy...???
odp: TAK, to wynika z punktu 1.

Odpowiedz na pytanie nr 3, "czy potrafilby go podniesc" również jest twierdząca, co wynika z punktu 1.

Logiki w tym nie musi być, co wynika z punktu 1.

Następne pytanie!
19-10-2009 18:36 
 Ocena 5 na 5
marek milczewski (2335 punktów)

>Następne pytanie!
>
czy mógłby się wreszcie od nas odczepić?


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
20-10-2009 11:52 
 Ocena 6 na 6
jkl; (5859 punktów)
>Logiki w tym nie musi być, co wynika z punktu 1.
Słusznie.
Bóg potrafi podnieść nawet to, czego nie potrafi podnieść.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Trudne pytania;)
Najwyraźniej nie zadałeś tych pytań zbyt bystrym ludziom.
Ciekaw jestem twojej miny, gdybyś na drugie pytanie usłyszał:

A na jakiej podstawie wszechmoc stwarzania utożsamiasz z wszechmocną siłą fizyczną?"



Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Kowalski (1042 punktów)
Zależy, czy wszechmoc Boga może pokonać logikę. Głosy tu były podzielone
20-10-2009 13:04 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Zależy, czy wszechmoc Boga może pokonać logikę. Głosy tu były podzielone
Jak wszechmoc, to wszechmoc. Czyli może. Logika to wytwór maluczkich, czym zatem jest wobec Boskiej wszechmocy.
Pozdrawiam.
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
setarkos (10757 punktów)
jakie to szczęście, że na tym forum nie wypowiada się żadna wszechmocna osoba
waligóra (961 punktów)
Zadanie sprowadzalne jest do pytania: Czy Bóg może stworzyć trójkąt o czterech bokach ?
Odpowiedź jest oczywista - albo coś definiujesz i trzymasz się tej definicji konsekwentnie albo "gwałcisz" definicje i wychodzi ci absurd.
20-10-2009 18:03 
 0 na 2
marson (366 punktów)
Właśnie o absurd chodziło.
A czy absurdem nie jest;
V przykazanie mówi:
NIE ZABIJAJ

A co chrześcijanie robią?? Wszelkie wojny te stare(np.:krucjaty) i te nowe (np. Afganistan), przecież tam się nie głaskają po główkach!!! Nawet jeżdżą z nimi księża i święcą żołnierzy, czołgi, karabiny!! W imię Boga???!!! Żenada!!!

A jak gryzie Cię komar to co robisz?? Walisz łapą i się nie zastanawiasz że to zwierze i też żyje i czuje!! Zabijasz!!

Dla mnie nie zabijać to znaczy NIE ZABIJAĆ!!!

DLATEGO SIĘ DO TEGO NIE STOSUJĘ

21-10-2009 14:28 
 Ocena 4 na 4
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Właśnie o absurd chodziło.
>A czy absurdem nie jest;
>V przykazanie mówi:
>NIE ZABIJAJ

Doczytaj dokładnie. To przykazanie jest bardzo konkretne i mówi, że nie będziesz mordował mężczyzny ze swojego plemienia.

I to uściślenie jest logiczne, bo zaraz dalej jest cały katalog występków za który należy karać śmiercią. Np. za nieposłuszeństwo wobec rodziców lub homoseksualizm.

Bóg biblijny parę razy nakazuje też Izraelitom wyżynanie do nogi pokonanych plemion na swoja cześć.
Nie ma nic przeciw zabijaniu, jest tylko parę wyjątków, gdy to jest be.

Taka to jest ta święta księga zwolenników cywilizacji życia...

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
oportunista (1711 punktów)
O żeż, aleś ich wykołował, swoją drogą te wierzące, to jakieś takie, nie?
Z tym Bogiem to też niezła ściema, niby taki sprytny, a tak łatwo go wykołować tak trzymać
Mateusz "Nezghul" Drost (115 punktów)
Bóg w swej wszechmocy udowodnił by, zgodnie z prawdą, że Boga nie ma. Po chwili udowodnił by tobie, że ty także nie istniejesz, a rozmowa którą właśnie przeprowadzasz nigdy się nie odbyła. Jednocześnie jeszcze przed wielkim wybuchem po tym właśnie poście przy użyciu jakże wymownego znaku "f" udowodnił by Ci, że to właśnie ty i nikt inny jesteś Bogiem, i codziennie idąc do klopa, jedząc zupę czy wyprowadzając psa udowadniasz swą boskość. Na sprawdzianie z matematyki, który napisałeś na kapę, udowadniasz swą wszechwiedzę, a nie mogąc zabić komara w pokoju - swą wszechmoc. W ramach wszechmiłosierdzia życzysz Kaczyńskiemu wszystkiego najgorszego. Oczywiście w ramach boskości te wszystkie stwierdzenia są prawdą i ba, nawet najbardziej ograniczony umysł ludzki potrafiłby dzięki implikacji matematycznej dowieść ich słuszności. Allach jest jedynym Bogiem, a Pan jego pasterzem!
20-10-2009 20:54 
 Ocena-2 na 2
marson (366 punktów)
>Allach jest jedynym Bogiem, a Pan jego pasterzem!

A Ty popylasz może z bombą w plecaku?:D:D:D

Wy gorliwie wierzący mam wrażenie że według Was "nielogicznie jest myśleć logicznie".
To po co nam mózgi?? Jak i tak Bóg może zrobić z nami to co chce.
A może zwija się ze śmiechu jak patrzy na nas sprzeczających się??
21-10-2009 07:39 
 Ocena 2 na 2
Mistrz Ironii (138 punktów)
>Wy gorliwie wierzący mam wrażenie że według Was "nielogicznie jest myśleć logicznie".

Jacy "wy" ?

>To po co nam mózgi?? Jak i tak Bóg może zrobić z nami to co chce.

Tobie też średnio służył przy pisaniu tego wątku.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Allach jest jedynym Bogiem, a Pan jego pasterzem!
Zaraz, zaraz!!! A kto zatem jest Pan będący (wedle stwierdzenia)pasterzem Allacha? Coś mi tu nie "sztymuje".
Pozdrowienia.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Mateusz "Nezghul" Drost (115 punktów)

>Zaraz, zaraz!!! A kto zatem jest Pan będący (wedle stwierdzenia)pasterzem Allacha? >Coś mi tu nie "sztymuje".
No biorąc pod uwagę to, że Bóg by mi udowodnił zgodnie z prawdą, że jest to twój kanarek to zapewne Panem jest twój kanarek (nawet jeśli go nie masz).
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Panem jest twój kanarek (nawet jeśli go nie masz).
Taaa... No teraz (!) to wszystko jasne.
Pozdrawiam
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Kromlech (123 punktów)
>Ostatnio zadałem po 2 pytania bardzo wierzącym osobom. Na pierwsze potrafili odpowiedzieć,
>natomiast na drugie nie.
>Oto one:
>1. Czy Bóg jest wszechmogący?
>odp.: (proste!!!) TAK!!!!!
>2. A czy potrafi stworzyć kamień, którego nie potrafiłby podnieść??
>odp: yyyyyyy...???
>A Wy znacie odpowiedź???:D:D:D
>
I co te pytania miały udowodnić? Tyle tylko, że gra słów nie dowodzi niczego. Robienie głupka z człowieka wierzącego za pomocą tanich sztuczek dowodzi miernoty sztukmistrza a nie jego wyższości. W takie zabawy - gry słowne bawiłem się w liceum i niech tak zostanie
21-10-2009 10:14 
 Ocena 4 na 4
Kinia Kinska (825 punktów)
>I co te pytania miały udowodnić? Tyle tylko, że gra słów nie dowodzi niczego. Robienie głupka z człowieka wierzącego za pomocą tanich sztuczek dowodzi miernoty sztukmistrza a nie jego wyższości. W takie zabawy - gry słowne bawiłem się w liceum i niech tak zostanie

W takim razie jest inny argument: chrześcijanie wierzą, że Bóg nie tylko jest wszechmogący, ale również nieskończenie dobry. Wobec tego, jak wszechmogący i wszechdobry Bóg mógł stworzyć tak niedoskonały świat, w którym jest tyle zła i cierpienia? Wynika z tego, że Bóg albo rzeczywiście jest wszechmocny, ale nie jest dobry, albo jest odwrotnie. I nie jest to gra słowna. Mogę się, co prawda, zgodzić z argumentem, że Bóg nie kieruje się prawami logiki, tylko może ktoś mi wyjaśni, dlaczego taki Bóg stworzył logicznie spójny, oparty na związkach skutkowo-przyczynowych świat.

Dodam, że argument ten nie ma nic wspólnego z wolną wolą człowieka (którym to argumentem lubią zasłaniać się ludzie wierzący), bo mówi o złu ontologicznym, tkwiącym u samego korzenia świata. Takim złem są np. kataklizmy pochłaniające ludzkie istnienia lub wady genetyczne u - niewinnych przecież - noworodków.

I jeżeli osoba wierząca próbuje mi tłumaczyć, że kochający Bóg stworzył świat doskonały, ale to się zmieniło z chwilą popełnienia grzechu przez naszych prarodziców i w konsekwencji wygnania ich z raju, to mam wrażenie, że sama robi z siebie głupka, a przy okazji próbuje zrobić ze mnie.
23-10-2009 09:50 
 Ocena 1 na 1
Kurczewski (2471 punktów)
>>I co te pytania miały udowodnić? Tyle tylko, że gra słów nie dowodzi niczego. Robienie głupka z człowieka wierzącego za pomocą tanich sztuczek dowodzi miernoty sztukmistrza a nie jego wyższości. W takie zabawy - gry słowne bawiłem się w liceum i niech tak zostanie
>W takim razie jest inny argument: chrześcijanie wierzą, że Bóg nie tylko jest wszechmogący, ale również nieskończenie dobry. Wobec tego, jak wszechmogący i wszechdobry Bóg mógł stworzyć tak niedoskonały świat, w którym jest tyle zła i cierpienia? Wynika z tego, że Bóg albo rzeczywiście jest wszechmocny, ale nie jest dobry, albo jest odwrotnie. I nie jest to gra słowna. Mogę się, co prawda, zgodzić z argumentem, że Bóg nie kieruje się prawami logiki, tylko może ktoś mi wyjaśni, dlaczego taki Bóg stworzył logicznie spójny, oparty na związkach skutkowo-przyczynowych świat.
>Dodam, że argument ten nie ma nic wspólnego z wolną wolą człowieka (którym to argumentem lubią zasłaniać się ludzie wierzący), bo mówi o złu ontologicznym, tkwiącym u samego korzenia świata. Takim złem są np. kataklizmy pochłaniające ludzkie istnienia lub wady genetyczne u - niewinnych przecież - noworodków.
>I jeżeli osoba wierząca próbuje mi tłumaczyć, że kochający Bóg stworzył świat doskonały, ale to się zmieniło z chwilą popełnienia grzechu przez naszych prarodziców i w konsekwencji wygnania ich z raju, to mam wrażenie, że sama robi z siebie głupka, a przy okazji próbuje zrobić ze mnie.

Nie trzeba osoby wierzącej żeby to obronić. Raz- ŻADNE credo nie mówi że bóg chrześcijan jest nieskończenie dobry. To pierwsza możliwa linia obrony. Dwa- jeśli uznajesz że ten nadrzędny byt przewyższa swoje twory pod każdym względem, to logika jego postępowania może umykać istotom bardziej od niego ograniczonym (trochę na tej zasadzie na jakiej dla dzieci kara może być działaniem - w ich mniemaniu- krzywdzącym). Trzecie- stworzenie logicznie spójnego itd. świata nijak się musi mieć do reguł obowiązujących jego twórcę. Zajmuję się tworzeniem gier komputerowych- często zdarza się że postaciom w nich istniejących ogranicza się swobodę ruchu (np. nie mogą skakać)- i jest to zrozumiały i konsekwentnie wprowadzany element świata tworzonego przez zespół programistów. Mimo to owi programiści potrafią skakać jak młode koziołki. I tak dalej i tak dalej. Jeśli zakładasz możliwość istnienia bytu wszechmocnego, to przy odrobinie gimnastyki możesz uzasadnić dokładnie wszystko.


hototogitsu.blogspot.com/
23-10-2009 10:53 
 Ocena 1 na 1
Kinia Kinska (825 punktów)
>Nie trzeba osoby wierzącej żeby to obronić. Raz- ŻADNE credo nie mówi że bóg chrześcijan jest nieskończenie dobry. To pierwsza możliwa linia obrony.

Może i nie mówi, ale większość chrześcijan w to właśnie wierzy, nie dostrzegając sprzeczności między nieskończoną dobrocią a wszechmocą. Wierzą w tą dobroć tak głęboko, że nawet nie potrafią sobie wyobrazić siebie (lub swoich najbliższych) tam, gdzie ino "płacz i zgrzytanie zębów" będzie, za to w Niebie - jak najbardziej.

>Dwa- jeśli uznajesz że ten nadrzędny byt przewyższa swoje twory pod każdym względem, to logika jego postępowania może umykać istotom bardziej od niego ograniczonym (trochę na tej zasadzie na jakiej dla dzieci kara może być działaniem - w ich mniemaniu- krzywdzącym).

Dziwne, jakoś ja zawsze wiedziałam, dlaczego zostałam ukarana... Może dlatego, że moi rodzice postępowali w sposób przemyślany i logika ich postępowania mi nie umykała. Współczuję dzieciom, których rodzice postępują irracjonalnie, nielogicznie.

>Trzecie- stworzenie logicznie spójnego itd. świata nijak się musi mieć do reguł obowiązujących jego twórcę. Zajmuję się tworzeniem gier komputerowych- często zdarza się że postaciom w nich istniejących ogranicza się swobodę ruchu (np. nie mogą skakać)- i jest to zrozumiały i konsekwentnie wprowadzany element świata tworzonego przez zespół programistów. Mimo to owi programiści potrafią skakać jak młode koziołki. I tak dalej i tak dalej.

Zasadniczo zgadzam się z Tobą. Problem jednak polega na tym, że jeśli założymy ponadlogiczność Boga, to możemy również założyć, że nic kompletnie o nim nie wiemy. Zupełnie jak postacie z gier, które tworzysz: mają swoją "logikę" - algorytmy zgodnie z którymi się poruszają i dlatego nie mają pojęcia o skakaniu. Sam zresztą też to zauważyłeś, podając przykład z dziećmi. Ty jednak zauważyłeś, że umyka nam logika boskiego postępowania; ja dodam, że umykają nam również boskie atrybuty. Cała zatem nasza wiedza o Bogu jest jedynie wypadkową naszych wyobrażeń i pobożnych życzeń.

>Jeśli zakładasz możliwość istnienia bytu wszechmocnego, to przy odrobinie gimnastyki możesz uzasadnić dokładnie wszystko.

Jak widzisz, wcale nie jest tak prosto.
Kurczewski (2471 punktów)
>Może i nie mówi, ale większość chrześcijan w to właśnie wierzy, nie dostrzegając sprzeczności między nieskończoną dobrocią a wszechmocą (..)

Nieznajomość doktryny nijak nie tłumaczy ani jej zwolenników ani przeciwników, neh ? To tak jakby ktoś kazał się ateistom tłumaczyć z zabijania kotów.

>Dziwne, jakoś ja zawsze wiedziałam, dlaczego zostałam ukarana... Może dlatego, że moi rodzice postępowali w sposób przemyślany i logika ich postępowania mi nie umykała. Współczuję dzieciom, których rodzice postępują irracjonalnie, nielogicznie.

To przykład- jak każdy przykład przydatny w ograniczonym stopniu. Jeśli wolisz- upośledzonych umysłowo i ich opiekunów ograniczających ich wolność dla ich dobra a wbrew woli, może takie porównanie będzie lepsze

>Zasadniczo zgadzam się z Tobą. Problem jednak polega na tym, że jeśli założymy ponadlogiczność Boga, to możemy również założyć, że nic kompletnie o nim nie wiemy. Zupełnie jak postacie z gier, które tworzysz: mają swoją "logikę" - algorytmy zgodnie z którymi się poruszają i dlatego nie mają pojęcia o skakaniu. Sam zresztą też to zauważyłeś, podając przykład z dziećmi. Ty jednak zauważyłeś, że umyka nam logika boskiego postępowania; ja dodam, że umykają nam również boskie atrybuty. Cała zatem nasza wiedza o Bogu jest jedynie wypadkową naszych wyobrażeń i pobożnych życzeń.

Przecież to samo- niemożność poznania rozumowego- jest podstawą każdej religii. Ujęte ledwie odrobinę inaczej, ale zawsze u sedna. "Niepojęte są wyroki boskie". Zresztą- wszechmoc jest z definicji a-logiczna ("Czy wszechmocny byt może wyłamywać się z zasad logiki ?")

>Jak widzisz, wcale nie jest tak prosto.

Nie obaliłaś ostatecznie żadnego z moich trzech naprędce skleconych argumentów a ja nie dość że jestem ateistą to jeszcze nie mam interesu w wymyślaniu uzasadnień, no i żaden ze mnie orzeł.


hototogitsu.blogspot.com/
23-10-2009 11:48 
 Ocena 1 na 1
Kinia Kinska (825 punktów)
>Nieznajomość doktryny nijak nie tłumaczy ani jej zwolenników ani przeciwników, neh ?

A kogo ja do cholery krytykuję? - chyba ludzi którzy nie znają swojej doktryny.

>To przykład- jak każdy przykład przydatny w ograniczonym stopniu. Jeśli wolisz- upośledzonych umysłowo i ich opiekunów ograniczających ich wolność dla ich dobra a wbrew woli, może takie porównanie będzie lepsze

Tak, zdecydowanie lepsze. Może nie krytykuj mnie za to, że sam "naprędce" piszesz i dobierasz przykłady.

>Przecież to samo- niemożność poznania rozumowego- jest podstawą każdej religii. Ujęte ledwie odrobinę inaczej, ale zawsze u sedna. "Niepojęte są wyroki boskie".

Niemożność poznania rozumowego oznacza niewiedzę. Wiara nie ma i nie musi mieć z wiedzą nic wspólnego. W tym miejscu schodzimy do absurdu - ludzie nie mając żadnej wiedzy na temat Boga, nie wiedzą nawet w co wierzą.

>Zresztą- wszechmoc jest z definicji a-logiczna ("Czy wszechmocny byt może wyłamywać się z zasad logiki ?")

Tu wracamy do argumentu z kamieniem.

>Nie obaliłaś ostatecznie żadnego z moich trzech naprędce skleconych argumentów

Nie miałam zamiaru. Ty miałeś - nie udało Ci się.
Kurczewski (2471 punktów)
>Tak, zdecydowanie lepsze. Może nie krytykuj mnie za to, że sam "naprędce" piszesz i dobierasz przykłady.

Nie przypominam sobie żebym Cię krytykował więc nie jeż się na mnie. Tylko rozmawiamy.

>Niemożność poznania rozumowego oznacza niewiedzę. Wiara nie ma i nie musi mieć z wiedzą nic wspólnego. W tym miejscu schodzimy do absurdu - ludzie nie mając żadnej wiedzy na temat Boga, nie wiedzą nawet w co wierzą.

Nie, tak naprawdę niemożność poznania rozumowego oznacza że pozostaje jeszcze do dyspozycji poznanie zmysłowe (empiria) i mistyczne. Co do absurdu- to prawda, co zresztą teolodzy chrześcijańscy zauważyli dość dawno. Ba- niektórzy uważali to za zaletę doktryny.

>Tu wracamy do argumentu z kamieniem.

Nie, tu obalamy pytanie o kamień. Byt wszechmocny nie podlega żadnym prawom, w tym również prawom logiki.

>Nie miałam zamiaru. Ty miałeś - nie udało Ci się.

Ja miałem obalać swoje argumenty ??


hototogitsu.blogspot.com/
Kinia Kinska (825 punktów)
>>Tu wracamy do argumentu z kamieniem.
>Nie, tu obalamy pytanie o kamień. Byt wszechmocny nie podlega żadnym prawom, w tym również prawom logiki.

Nie, Byt ponadlogiczny może, ale nie musi być wszechmogący. To cały czas to samo - zakładając ponadlogiczność Stwórcy, nie możemy założyć nic ponadto.
Pisząc "wracamy do argumentu z kamieniem" miałam na myśli, że zaczynamy się kręcić w kółko - w zależności od przyjętych założeń.

>>Nie miałam zamiaru. Ty miałeś - nie udało Ci się.
>Ja miałem obalać swoje argumenty ??

Ojej, aż się uśmiechnęłam jak to zobaczyłam Udajesz głuptaska, czy tylko chcesz mi pokazać, że wyraziłam się nie precyzyjnie? Może ja mam się zacząć czepiać dwóch pytajników?

Pozdrawiam.
Mateusz "Nezghul" Drost (115 punktów)
Ale zasady logiki po prostu są, nie trzeba ich stwarzać. Wyobraź sobie jako programista, że tworzysz wszechświat składający się z elementarnych cząstek i czterech podstawowych oddziaływań. Nie musisz w ogóle zastanawiać się nad logiką tego świata, by ona tam była sama z siebie. Możesz zmienić prawa fizyki, ale logika pozostaje niezmienna. Np. liczba pi istniałaby niezależnie od naszego wszechświata. Nie musi istnieć nasz wszechświat, aby do liczenia obwodu czy też pola koła wykorzystywać stałą i niezmienną liczbę pi. Ona po prostu jest, nawet jeżeli nie byłoby wszechświata w którym ktoś mógł wykonywać te obliczenia i nikt nie był jej świadomy.
Kurczewski (2471 punktów)
>Ale zasady logiki po prostu są, nie trzeba ich stwarzać. Wyobraź sobie jako programista, że tworzysz wszechświat składający się z elementarnych cząstek i czterech podstawowych oddziaływań. Nie musisz w ogóle zastanawiać się nad logiką tego świata, by ona tam była sama z siebie. Możesz zmienić prawa fizyki, ale logika pozostaje niezmienna. Np. liczba pi istniałaby niezależnie od naszego wszechświata. Nie musi istnieć nasz wszechświat, aby do liczenia obwodu czy też pola koła wykorzystywać stałą i niezmienną liczbę pi. Ona po prostu jest, nawet jeżeli nie byłoby wszechświata w którym ktoś mógł wykonywać te obliczenia i nikt nie był jej świadomy.

Nie podważam istnienia zasad logiki i nie pisałem nigdzie o jej rzekomym "tworzeniu". Po prostu zauważam że jeśli uznajemy wszechmoc za możliwość przeprowadzenia (bądź nieprzeprowadzenia) DOWOLNEJ operacji, to tym samym "uprawniamy" taki byt to łamania zasad logiki. Czyli- jeśli bóg jest wszechmocny to może stworzyć kamień którego nie będzie mógł unieść i nadal być wszechmocny (ba, będzie nawet mógł unieść kamień którego nie będzie mógł unieść). Wszechmoc. Wytrych.

hototogitsu.blogspot.com/
stilgar (7322 punktów)
> Np. liczba pi istniałaby niezależnie od naszego wszechświata. Nie musi istnieć nasz wszechświat, aby do liczenia obwodu czy też pola koła wykorzystywać stałą i niezmienną liczbę pi. Ona po prostu jest, nawet jeżeli nie byłoby wszechświata w którym ktoś mógł wykonywać te obliczenia i nikt nie był jej świadomy.

Przykro mi, ale się mylisz. Liczba pi jest bardzo zależna od budowy naszego wszechświata. Wyjaśnię to na przykładach w 2D. Suma kątów w każdym trójkącie wynosi pi (licząc w radianach). To jest jednak prawdziwe tylko na płaszczyźnie. Trójkąt narysowany na powierzchni sfery będzie miał inną sumę kątów. Można więc zauważyć, że niektóre rzeczy zależą od konstrukcji przestrzeni. W przypadku sfery o olbrzymim promieniu, powierzchnia na której odbywa się rysowanie tego trójkąta możne być tak zbliżona do płaszczyzny, że rysujący nie zauważy różnicy. Na takiej samej zasadzie, mimo, iż dla większości ludzi wydaje się, że powierzchnia naszej planety jest płaska, w przypadku wielkich obiektów nie można nieuwzględnić zagięcia - jeśli spróbuje się mierzyć powierzchnię państwa, mierząc jego powierzchnię na mapie i uwzględniając skalę, wynik wyjdzie nieprawidłowy, ponieważ mapa nie jest wypukła.

Co prawda, trudno sobie wyobrazić analogiczną wypukłość przestrzeni trójwymiarowej ( aczkolwiek niektórzy mówią, że najlepiej wyobrazić sobie odpowiednią przestrzeń n-wymiarową i po prostu podstawić za n 3 ), ale można zbadać, czy nie żyjemy przypadkiem w takiej przestrzeni - wystarczyłoby zmierzyć odległości i kąty między bardzo odległymi punktami, powiedzmy, między różnymi galaktykami i sprawdzić te warunki trójkątów.

Logika, matematyka, fizyka i inne nauki są tylko efektem istnienia naszego Wszechświata i próbujące go opisać - aczkolwiek, matematyka wychodzi ponad to i uogólnia to na nieskończenie wiele innych rozwiązań Jeśli ktoś twierdzi, że te rzeczy są stałe i niezmienne nawet poza naszym Wszeświatem ( a może i Wieloświatem ) ma po prostu za małą wyobraźnię.
Mateusz "Nezghul" Drost (115 punktów)
Choćby nie wiadomo jak bardzo nasz świat by był powyginany to i tak liczba pi będzie stała na płaszczyźnie 2d, nawet jeżeli nigdzie takiej płaszczyzny nie ma.
stilgar (7322 punktów)
>Choćby nie wiadomo jak bardzo nasz świat by był powyginany to i tak liczba pi będzie stała na płaszczyźnie 2d, nawet jeżeli nigdzie takiej płaszczyzny nie ma.
>
I po co ja sie tak rozpisywałem...
Mateusz "Nezghul" Drost (115 punktów)

>I po co ja sie tak rozpisywałem...

Poszedłeś w ilość, ja w jakość
P.R.Wieczorek DSM (207 punktów)
Prawda. To takie infantylne!
Mnie czasem pewien pan, który nie miał zbyt silnych argumentów, łapał za słówka. To prostackie jest!
marson (366 punktów)
Jakie poruszenie wśród niektóry wywołały dwa pytania ( przyznaję niezbyt bystre, ale takie miały być)

Są tak absurdalne jak wiara w boga!!!

-czcić kogoś za to że wygnał z raju ludzi za zjedzenie owocu ( okazało się że coś ukrywał przed nami, dlaczego??
-być już grzesznikiem za to że się urodziło!! (przepraszam już się to więcej nie powtórzy!)
-bóg zakazuje zabijać, a sam wyrżnął miliony( kto choć czytał fragmenty biblii to wie)
świetny przykład daje nam Bóg-Nauczyciel!! On może wszystko!!!

Takich boskich absurdów jest tysiące!!!!
21-10-2009 14:14 
 Ocena 5 na 5
stilgar (7322 punktów)

>Takich boskich absurdów jest tysiące!!!!

A kim ty jesteś, aby mówić Bogu co absurdalne Może nasze umysły nie potrafią tego ogarnąć? A może Bóg zwariował przez lata samotności? Anyway, WHO CARES?! Poważnie, kogo to obchodzi?

Neofici są najgorsi. Zainstaluje sobie taki Linuksa i mimo, że nawet konsoli otworzyć nie potrafi, to nie przeszkadza mu to krzyczeć na wszystkich forach WINDOWS SUXXXX. Albo taki swieżo nawrócony ateista, wszystkim ( najlepiej innym ateistom, żeby go po plecach poklepali i mu powiedzieli, jaki jest zajebisty) tłumaczyć, że Bóg to najgłupsza idea pod Słońcem.

WHO CARES?
zolv (1640 punktów)
Polecam lekturę pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_omnipotencji


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję"
P.R.Wieczorek DSM (207 punktów)
Jeśli Bóg stworzy kamień, którego nie będzie mógł podnieść, to już nie będzie wszechmocny, ponieważ nie będzie wstanie unieść kamienia. Tak?

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365