Racjonalista - Strona głównaDo treści
Projekty typu non-CPU

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Projekty BOINC
NapisanoAutorTytuł
28-10-2009 22:21zolv (1640 punktów)Projekty typu non-CPU
Ocena 2 na 2
Witam

W ramach wątku dla tych co nie wiedzą, polecam przyłączać się do projektów typu non-CPU czyli takich, które nie wymagają mocy obliczeniowej procesora (albo precyzyjniej: potrzebują znikomą moc) a których celem jest po prostu "działanie". Aktualnie znane mi są 2 projekty:

Quake Catcher Network - projekt w którym wspieramy wykrywanie trzęsień ziemi. Projekt wymaga podpiętego/wbudowanego akcelerometru. Osobiście mam taki wbudowany do jednego laptopa. Sam projekt (w tym wygaszacz) wygląda naprawdę bardzo ciekawie.

FreeHAL@home - W tym projekcie wspieramy sieci semantyczne -> sztuczną inteligencję. W jaki dokładnie sposób - nie mam pojęcia. Wadą tego projektu jest to, że jest on w fazie alfa i często serwer pada. W ustawieniach konta na stronie projektu można wybrać liczbę próbek jakie przeliczamy. Wybranie opcji 25 próbek zaowocuje tym, że cały projekt będzie potrzebował już sporych mocy obliczeniowych

Dzięki temu można podreperować swój budżet punktowy, gdyż te projekty działają razem z aktualnie liczonymi próbkami np w SETI@Home.

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Radysh (12 punktów)
>Witam
>W ramach wątku dla tych co nie wiedzą, polecam przyłączać się do projektów typu non-CPU czyli
>takich, które nie wymagają mocy obliczeniowej procesora (albo precyzyjniej: potrzebują znikomą moc)
>a których celem jest po prostu "działanie". Aktualnie znane mi są 2 projekty:
>Quake Catcher Network - projekt w którym wspieramy
>wykrywanie trzęsień ziemi. Projekt wymaga podpiętego/wbudowanego akcelerometru. Osobiście mam taki
>wbudowany do jednego laptopa. Sam projekt (w tym wygaszacz) wygląda naprawdę bardzo ciekawie.
>FreeHAL@home - W tym projekcie wspieramy sieci
>semantyczne -> sztuczną inteligencję. W jaki dokładnie sposób - nie mam pojęcia. Wadą tego projektu
>jest to, że jest on w fazie alfa i często serwer pada. W ustawieniach konta na stronie projektu
>można wybrać liczbę próbek jakie przeliczamy. Wybranie opcji 25 próbek zaowocuje tym, że cały
>projekt będzie potrzebował już sporych mocy obliczeniowych
>Dzięki temu można podreperować swój budżet punktowy, gdyż te projekty działają razem z aktualnie
>liczonymi próbkami np w SETI@Home.
>Pozdrawiam
>

Problem w tym, że próbki musimy policzyć w określonym czasie po którym ulegają one degradacji lub zupełnie przestają być użyteczne dla projektu. Wtedy musimy pobrać nowe i ustawić dla nich wysoki priorytet w systemie by zdążyć policzyć owe. W takim wypadku licznik energii w naszym domu zaczyna nabierać obrotów...
Wierz mi, swego czasu "bawiłem" się w tzw. "zwijanie białek" i inne projekty. Z takim skutkiem, że sprzęt (2x komputer stacjonarny + laptop + serwer) w ciągu pięciu miesięcy zużył dwa razy więcej energii elektrycznej niż przez cały poprzedni rok łącznie. Oczywiście był przez cały ten czas używany dokładnie w taki sam sposób a li tylko wzbogacony o owe programy.
Według mnie lepiej jest posłać co miesiąc głodnemu pajacykowi" parę złoty czy dać na miejscowe schronisko zwierzakowatych ten przysłowiowy grosz niż marnotrawić pieniądze na tego typu badania.
ZbyszekP (208 punktów)
>Według mnie lepiej jest posłać co miesiąc głodnemu pajacykowi" parę złoty czy dać na miejscowe schronisko zwierzakowatych ten przysłowiowy grosz niż marnotrawić pieniądze na tego typu badania.

Nie zgodzę się, że to marnowanie pieniędzy, dzięki nauce zniknęło i zniknie wiele problemów z naszej planety, za kilka lat pewnie również głód.
Poza tym program możesz ustawić tak aby nie nakręcał Ci aż tak licznika, np. na kilka godzin dziennie.
zolv (1640 punktów)
>Problem w tym, że próbki musimy policzyć w określonym czasie po którym ulegają one degradacji lub zupełnie przestają być użyteczne dla projektu. Wtedy musimy pobrać nowe i ustawić dla nich wysoki priorytet w systemie by zdążyć policzyć owe. [...]

Nie jest prawdą to co piszesz.

Po pierwsze BOINC manager sam dobiera próbki analizując średnie użycie komputera podczas którego jest włączony BOINC. Dowód? Można to zobaczyć w logach aplikacji gdy podczas próby pobrania kolejnej próbki projektu otrzymujemy od serwera informacje, że zadanie nie może zostać przesłane gdyż nie zostanie skończone w określonym czasie (można to nawet zasymulować - jeśli jesteś wielkim niedowiarkiem mogę postarać się podać "jak to zrobić").

Po drugie - to, że dana próbka ma wyznaczony czas zupełnie nie oznacza, że jego przekroczenie oznacza, że jest ona bezużyteczna - skąd takie stwierdzenie? Nie wiem w jaki sposób np. w projekcie Climate Prediction przekroczenie czasu na policzenie próbki (który wynosi z reguły 1 rok) miałoby wpłynąć na jej wartościowość - zmienił się model analizy klimatu? Nie sądzę. Przekroczenie czasu ma wpływ w zasadzie tylko na przyznane (bądź nie) punkty.

>W takim wypadku licznik energii w naszym domu zaczyna nabierać obrotów...
>[...] sprzęt (2x komputer stacjonarny + laptop + serwer) w ciągu pięciu miesięcy zużył dwa razy więcej energii elektrycznej niż przez cały poprzedni rok łącznie. Oczywiście był przez cały ten czas używany dokładnie w taki sam sposób a li tylko wzbogacony o owe programy.

Moc procesora (jego użycie) wpływa oczywiście na moc jaką ciągnie cały komp, ale nie jest to 90% całości. Mój laptop bez obciążenia ciągnie coś 42W a przy 100% CPU odrobinę więcej (max zauważyłem 47W - mierzone specjalnym narzędziem wpinanym jako wtyczka). Prawda jest taka, że oprócz procesora działa sporo innych podzespołów (bez rozpisywania się jakich, myślę że są one oczywiste). Dla ciekawostki powiem, że ten sam wyłączony laptop wpięty tylko do sieci z racji użytego zasilacza bierze (uwaga) 25W. To samo z routerem, telewizorem i wierzą. Stąd też myślę, że o wiele więcej jesteś w stanie zaoszczędzić gdy wyłączysz te urządzenia "z kontaktu" a nie tylko przełączając je w "stand by".

>Według mnie lepiej jest posłać co miesiąc głodnemu pajacykowi" parę złoty

W pajacyka można klikać pomimo liczenia w projektach BOINC

> czy dać na miejscowe schronisko zwierzakowatych ten przysłowiowy grosz niż marnotrawić pieniądze na tego typu badania.

Rozumiem, że (analogiczne) jesteś również przeciwny wszelkim innym badaniom. Szkoda. Pytanie tylko mam: po co używasz Internetu? Kiedyś też przeznaczono jakieś fundusze na badania nad nim.


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję"
Radysh (12 punktów)
>>Problem w tym, że próbki musimy policzyć w określonym czasie po którym ulegają one degradacji lub zupełnie przestają być użyteczne dla projektu. Wtedy musimy pobrać nowe i ustawić dla nich wysoki priorytet w systemie by zdążyć policzyć owe. [...]
>Nie jest prawdą to co piszesz.
>Po pierwsze BOINC manager sam dobiera próbki analizując średnie użycie komputera podczas którego jest włączony BOINC. Dowód? Można to zobaczyć w logach aplikacji gdy podczas próby pobrania kolejnej próbki projektu otrzymujemy od serwera informacje, że zadanie nie może zostać przesłane gdyż nie zostanie skończone w określonym czasie (można to nawet zasymulować - jeśli jesteś wielkim niedowiarkiem mogę postarać się podać "jak to zrobić").
>Po drugie - to, że dana próbka ma wyznaczony czas zupełnie nie oznacza, że jego przekroczenie oznacza, że jest ona bezużyteczna - skąd takie stwierdzenie? Nie wiem w jaki sposób np. w projekcie Climate Prediction przekroczenie czasu na policzenie próbki (który wynosi z reguły 1 rok) miałoby wpłynąć na jej wartościowość - zmienił się model analizy klimatu? Nie sądzę. Przekroczenie czasu ma wpływ w zasadzie tylko na przyznane (bądź nie) punkty.
>>W takim wypadku licznik energii w naszym domu zaczyna nabierać obrotów...
>>[...] sprzęt (2x komputer stacjonarny + laptop + serwer) w ciągu pięciu miesięcy zużył dwa razy więcej energii elektrycznej niż przez cały poprzedni rok łącznie. Oczywiście był przez cały ten czas używany dokładnie w taki sam sposób a li tylko wzbogacony o owe programy.
>Moc procesora (jego użycie) wpływa oczywiście na moc jaką ciągnie cały komp, ale nie jest to 90% całości. Mój laptop bez obciążenia ciągnie coś 42W a przy 100% CPU odrobinę więcej (max zauważyłem 47W - mierzone specjalnym narzędziem wpinanym jako wtyczka). Prawda jest taka, że oprócz procesora działa sporo innych podzespołów (bez rozpisywania się jakich, myślę że są one oczywiste). Dla ciekawostki powiem, że ten sam wyłączony laptop wpięty tylko do sieci z racji użytego zasilacza bierze (uwaga) 25W. To samo z routerem, telewizorem i wierzą. Stąd też myślę, że o wiele więcej jesteś w stanie zaoszczędzić gdy wyłączysz te urządzenia "z kontaktu" a nie tylko przełączając je w "stand by".
>>Według mnie lepiej jest posłać co miesiąc głodnemu pajacykowi" parę złoty
>W pajacyka można klikać pomimo liczenia w projektach BOINC
>> czy dać na miejscowe schronisko zwierzakowatych ten przysłowiowy grosz niż marnotrawić pieniądze na tego typu badania.
>Rozumiem, że (analogiczne) jesteś również przeciwny wszelkim innym badaniom. Szkoda. Pytanie tylko mam: po co używasz Internetu? Kiedyś też przeznaczono jakieś fundusze na badania nad nim.
>
"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję"


Tak jak pisałem wyżej, wiem z własnego doświadczenia, że nie warta skórka wyprawki. No, chyba, że koniecznie chcemy podnieść sobie samopoczucie i przekonaniu iż robimy coś dobrego. Obliczenia rozproszone prowadzone w ten sposób to marnotrawienie czasu. Zresztą sam to potwierdzasz podając przykład menadżera BIONIC i "optymalizacji" próbek względem wydajności/czasu pracy maszyny.
O zbliżonych do realnych zyskach z tego typu obliczeń możemy mówić, gdy zaprzęgniemy do pracy GPU karty graficznej (tu patrz pobór energii w/w kart) co potwierdzają statystyki obliczeń poszczególnych maszyn. Zaś obliczenia względem przyszłego klimatu na ziemi to delikatnie mówiąc kpina. Więcej informacji a co za tym idzie danych pozwalających prognozować w przyszłości pogodę podaje jeden satelita np meteosat w ciągu tygodnia niż rozproszeni userzy przez rok. Climate Prediction to tylko eksperyment, spory ale nie rokujący na przyszłość.

Obliczenia prowadzone minimalistycznie, na jednym sprzęcie nie wnoszą do tego typu projektów nic. Zwyczajnie, twój laptop robi tzw. sztukę dla sztuki, ponieważ nie przypomina stachanowca i nie wyrabia normy, przez co jego wyniki idą zwyczajnie do nil`a (kosza). Jeśli nie wierzysz, zapoznaj się z metodą obliczeń rozproszonych działającą via i-net.
O oszczędzaniu prądu pamiętam i w moim domu bardzo rzadko włączone są do sieci urządzenia które tego nie wymagają do poprawnej pracy.

Nie jestem przeciwny badaniom w sieci internet jako takim, a tylko tym, które marnują potencjał i zapał użytkowników.

Internet (ARPANET) z założenia powstał w celu komunikowania się a jego działanie jest proste dla każdej istoty dwunożnej posiadającej komputer. To w odróżnieniu od badań typu BIONIC nie dających żadnych wymiernych efektów. Że nie wspomnę przez grzeczność iż niektóre ciągną się już ładnych parę lat. Inne umierają śmiercią naturalną a na ich miejsce wskakują następne, również nic nie wnoszące.
03-11-2009 12:02 
 Ocena 1 na 1
zolv (1640 punktów)
>Tak jak pisałem wyżej, wiem z własnego doświadczenia, że nie warta skórka wyprawki. No, chyba, że koniecznie chcemy podnieść sobie samopoczucie i przekonaniu iż robimy coś dobrego.

Dokładnie tak jest. A dlaczego przestrzegamy zasad savoir-vivre? Czyż obiadu nie da się zjeść tak samo (albo nawet i bardziej) efektywnie przy użyciu tylko widelca?

>Obliczenia rozproszone prowadzone w ten sposób to marnotrawienie czasu. Zresztą sam to potwierdzasz podając przykład menadżera BIONIC i "optymalizacji" próbek względem wydajności/czasu pracy maszyny.

Nie widzę miejsca w którym bym to potwierdzał.
Poza tym, źle mnie zrozumiałeś. Mówiłem o optymalizacji BOINC menadżera a nie konkretnego projektu. To o czym Ty piszesz - "do tego gościa wyślijcie mało ważne próbki bo ma słabą maszynę i jego wyniki i tak nas nie będą interesować" - to co innego, choć wątpię, by były próbki "równe" i "równiejsze".

>O zbliżonych do realnych zyskach z tego typu obliczeń możemy mówić, gdy zaprzęgniemy do pracy GPU karty graficznej (tu patrz pobór energii w/w kart) co potwierdzają statystyki obliczeń poszczególnych maszyn.

Jasna sprawa - mam kumpla, który liczy na GPU. Z komputera zrobiła mu się farelka. Płaci za prąd jak za zboże. Ale rozumiem, że procesory w takim wypadku po prostu spowalniają postęp w twoim mniemaniu. Trudna teza do udowodnienia.

Uważam, że pobór mocy jest proporcjonalna do architektury procesorów jak też mocy obliczeniowej danej jednostki. Nic nowego w tym temacie nie powiedziałeś.

>Zaś obliczenia względem przyszłego klimatu na ziemi to delikatnie mówiąc kpina. Więcej informacji a co za tym idzie danych pozwalających prognozować w przyszłości pogodę podaje jeden satelita np meteosat w ciągu tygodnia niż rozproszeni userzy przez rok.

Przykro mi, że to napiszę, ale: zupełnie nie zrozumiałeś
Climate Prediction nie ma na celu przewidywać pogody a zmiany klimatu - to nie to samo. Jeden satelita w ciągu tygodnia potrafi przewidywać zmiany klimatu na przestrzeni 100 lat? Toż to rewolucyjne odkrycie!

A jeżeli uważasz, że to jest kpina to rozumiem, że masz własne lepsze modele przewidywania klimatu? Opublikuj, będziesz bogatym człowiekiem.

>Climate Prediction to tylko eksperyment, spory ale nie rokujący na przyszłość.
>Obliczenia prowadzone minimalistycznie, na jednym sprzęcie nie wnoszą do tego typu projektów nic.

Zgadza się. A co robi (wspomniana już przez ciebie) wpłacona pojedyncza kwota rzędu 20zł na pajacyka w kontekście wielomilionowych potrzeb. Opisujesz dokładnie ten sam problem. Jeden może niewiele, ale razem powstaje już coś. Przypomnę: dokładnie dlatego powstał projekt BOINC (jako taki) i projekty działające w oparciu o BOINC.

>[...] Że nie wspomnę przez grzeczność iż niektóre ciągną się już ładnych parę lat. Inne umierają śmiercią naturalną a na ich miejsce wskakują następne, również nic nie wnoszące.

Własnie zdefiniowałeś ewolucję Jest dokładnie tak jak mówisz. Część projektów jest głupich, nic nie wnoszących - dlatego w nich nie biorę udziału. Twierdzisz, że WSZYSTKIE nic nie wnoszą? Nie przekonuje mnie to. Idąc dalej stwierdzisz, że wogóle
obliczenia rozproszone są bezużyteczne. Może masz pomysł na projekt? Zaproponuj, pomyślimy, może ktoś zaimplementuje.

Zwróć uwagę tylko na jedno - rozpocząłeś krytykę BOINC'a w kontekście marnowania mocy procesora w wątku o nazwie (dla przypomnienia) Projekty typu non-CPU, które to projekty właśnie nie ciągną nic z procka choć żeby być zgodnym z prawdą i odeprzeć na dzień dobry twoją kontrargumentację napiszę "naprawdę znikomą moc" zamiast "nic". Te projekty siedzą w pamięci (której to zasilanie i tak musi być dostarczone).

Napisałeś też wcześniej, że jak ktoś niewydala z przeliczaniem to jego przeliczone próbki trafiają do kosza. Po pierwsze - taka sytuacja, że nie wydalam ma miejsce na prawdę rzadko (urlop itp). A po drugie możesz mi wytłumaczyć jak w projekcie wykrywania trzęsień Ziemi jakaś próbka może być bezużyteczna skoro liczy się własnie czas kiedy ona jest "przeliczana" a nie moc obliczeniowa? Te próbki nie zależą od mocy obliczeniowej maszyny, bo nic tam nie ma do przeliczenia! Chodzi tylko o sczytywanie danych z akcelerometru.

I prośba na koniec - możesz usuwać niepotrzebne cytowania gdy odpowiadasz? Marnujesz przez to zasoby


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję"

Wróć do listy wątków działu Projekty BOINC

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365