 |
Racjonalny wybór prezydenta Polski Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-12-2009 17:19 | Maddy | Racjonalny wybór prezydenta Polski | W Polsce wiemy jak jest. Proponuje kandydaturę jednego z ostatnich racjonalistów, na prezydenta Polski. Mowa tu o Adamie Gierku,synu Edwarda Gierka. Zachęcam do głosowanie na tego polityka,gwarantującego neutralność światopoglądową w Polsce. Czas poczuć się odpowiedzialnym za Polskę. |
6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
>Zachęcam do głosowanie na tego polityka A czy pan Adam Gierek wyraził chęć kandydowania? Bo jeśli nie, to nie możemy na niego głosować.
|
|
 | 4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | > >Zachęcam do głosowanie na tego polityka> A czy pan Adam Gierek wyraził chęć kandydowania? Bo jeśli nie, to nie możemy na niego głosować. A Ty Mer jak zwykle, czepiasz się szczegółów
|
|
|  | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > A Ty Mer jak zwykle, czepiasz się szczegółów  Ja Jej chyba kiedyś dam takiego minusa (x10), że się nie pozbiera, albo oduczy. Tobie radzę to samo. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Radzisz się jej oduczyć czy nie pozbierać? >  Gdyby co do czego przyszło, to raczej to drugie...  Ale na początek radzę jej dawać Tobie minusy!!! 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Chyba odrobinę mało precyzyjnie zadałaś pytanie  Pozdrawiam.
|
|
4 na 4 | Autografka (10638 punktów) |
A kysz, siło nieczysta! Bo sprowadzimy egzorcystę. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
11 na 11 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Zachęcam do głosowanie na tego polityka, [...].
A ja zachęcam do całkowitego bojkotu wyborów prezydenckich, parlamentarnych i samorządowych właśnie dlatego, że: >Czas poczuć się odpowiedzialnym za Polskę.
I nie jest to żart z mojej strony.
Zastanówmy się czy my cokolwiek lub kogokolwiek wybieramy! Otóż nie wybieramy. Jesteśmy stawiani przed partyjnymi dyktatami. Partie polityczne wybrały za nas już dawno temu. Prezydenta mogę wskazać już teraz, bez konieczności chodzenia do urny. Skład 60-70% przyszłego Sejmu mogę podać także lecąc nazwiskami. I nawet procent frekwencji wyborczej jestem w stanie podać z dokładnością do 3-5%. Dlaczego? To bardzo proste - ORDYNACJA WYBORCZA!!! Jest tak skonstruowana, że elity partyjne NIGDY nie dopuszczą do usunięcia siebie z państwowych synekur. Dlatego też od 20. lat patrzymy wciąż na te same mordy, na których widok już rzygać się chce. A co wybieramy? Znów te same mordy. Czyli niczego nie wybieramy. Dokonujemy jedyne przetasowań na stanowiskach. Nie jesteśmy żadnymi wyborcami. Jesteśmy tylko silnikiem napędzającym karuzelę stanowisk.
Jestem dziwnie przekonany, że dopiero frekwencja wyborcza na poziomie 0-5% (czyli w praktyce kandydaci i ich rodziny wraz z klientelą) jest w stanie spowodować prawdziwą rewolucję na szczytach politycznych elit. Może wtedy wreszcie dojdą do wniosku, że czas najwyższy na prawdziwe i głębokie zmiany (także samej ordynacji). A już jestem wręcz pewien, że dopiero wtedy znikną te wszystkie mordy, jak już nikt nie będzie chciał głosować (tak naprawdę na nich).
Niektórzy na tym forum zapewne pamiętają mnie jako orędownika walki o społeczeństwo obywatelskie, które cechuje m.in. świadomość obywatelska realizowana w czynnym i biernym uczestnictwie we wszelkich wyborach. Nadal jestem orędownikiem takiego modelu państwa. Ale już bez tych wszystkich mord!
Dlatego bojkotujmy wszystkie wybory oparte na obowiązującej ordynacji!!!
fides ex necessitate esse non debet
|
|
 | | lukaszewicz (5674 punktów) |
Naprawdę wierzysz, w te 0 - 5% ?
Marek.
|
|
|  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Naprawdę wierzysz, w te 0 - 5% ?
Nie, ale przekonywać mogę, czyż nie? Zresztą, w tej chwili bardziej interesują mnie argumenty przeciwne do moich.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) |
> Nie, ale przekonywać mogę, czyż nie?
Możesz.To wolny kraj.
Chcesz oddać Polskę w łapy moherów to przekonuj.
Marek.
|
|
| | |  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >> Nie, ale przekonywać mogę, czyż nie? >Możesz.To wolny kraj. >Chcesz oddać Polskę w łapy moherów to przekonuj. Ileż można straszyć tym samym, nie zauważając, że PO też liże udpe kościołowi, tylko od innej strony... Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Ileż można straszyć tym samym, nie zauważając, że PO też liże udpe kościołowi, tylko od innej strony...
Są różne metody skórowania kota.
Pomyślałem, że tych których można przekonać do czegokolwiek, to jednak lepiej przekonać żeby głosowali. Bo ci, których się nie da i tak zagłosują.
Pozdrawiam Marek.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > [...] to jednak lepiej przekonać żeby głosowali. Na kogo lub na co? Na mniejsze zło??? Nie żartuj sobie, dość tego. > Pozdrawiam Marek. Pozdrawiam, Michał. PS. Pytanie nie jest retoryczne, oczekuję odpowiedzi. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) |
> Na kogo lub na co? Na mniejsze zło??? Nie żartuj sobie, dość tego.> >Pozdrawiam Marek.> Pozdrawiam, Michał.> PS. Pytanie nie jest retoryczne, oczekuję odpowiedzi.  Swiat taki jest, jaki jest.Oczekiwanie, że się zmieni sam z siebie kiedy będziemy siedzieć w domu jest naiwnością. Też mnie nie cieszy mniejsze zło.Ale zdaję sobie sprawę, że może być i większe. Jeżeli nie widzisz żadnej różnicy to rzeczywiście nie masz wyjścia. Ja widzę. W ostatnich wyborach też głosowałem.I choć nie jestem zadowolony z tego co jest, to myślę, że mogłoby być dużo gorzej.(Może sie oszukuję). Gdyby Twój pomysł był wykonalny poparłbym go.Ale nie jest. Pozdrawiam Marek.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Gdyby Twój pomysł był wykonalny poparłbym go. Ale nie jest. Ależ on nie jest wykonalny własnie z powodu takiego schematu myślowego jaki reprezentujesz! Tak myśli zdecydowana większość głosujących. Dlatego mamy co mamy i nadal bedziemy mieli to samo.  > Pozdrawiam Marek. Z pełną wzajemnością i serdecznością. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | | |  | | lukaszewicz (5674 punktów) |
> Ależ on nie jest wykonalny właśnie z powodu takiego schematu myślowego jaki reprezentujesz! Tak myśli zdecydowana większość głosujących.I to mnie cieszy. Włosy mi natomiast stają na głowie z przerażenia na myśl, komu chciałbyś oddać władzę w naszym kraju na najbliższe lata.Czy zastanowiłeś się kogo może wybrać te niecałe 5%, które do wyboru jednak pójdą?Naprawdę chciałbyś aby to oni pisali nową ordynację wyborczą? > Dlatego mamy co mamyMamy całkiem nieźle.Rozejrzyj się. > nadal będziemy mieli to samo.  Będziemy mieli lepiej.Chyba , że sami wszystko popsujemy. Życzę miłego dnia. Marek
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | |
|
| | | |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | > nie zauważając, że PO też liże udpe kościołowi, tylko od innej strony...
Od innej strony to się chyba co innego liże. Ale faktycznie. W tym przypadku na jedno wychodzi.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
 | 3 na 3 | jarcio (1198 punktów) | > Dlatego bojkotujmy wszystkie wybory oparte na obowiązującej ordynacji!!!
A co jeśli zdasz sobie sprawę i z tego, że w demokracji po prostu nie może być inaczej ? Niegdyś w pierwszych latach funkcjonowania państwa amerykańskiego wybierało się kandydatów, ale po niespełna dziesięciu latach ludzie wybierali już tylko delegatów partyjnych. To właśnie z tego okresu pochodzi cytat oddający kwintesencję rosnącej w siłę demokracji: "jestem wspaniałym prezydentem, choć beznadziejnym kandydatem". Już dawniej odkryto dlaczego w demokratycznych państwach najznakomitsi ludzie, pomijając wyjątki, nigdy nie sprawują funkcji prezydenta.
|
|
|  | 8 na 8 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >> Dlatego bojkotujmy wszystkie wybory oparte na obowiązującej ordynacji!!! >A co jeśli zdasz sobie sprawę i z tego, że w demokracji po prostu nie może być inaczej?
Ależ może. Jest kilka alternatywnych modeli demokratycznych ordynacji wyborczych!
>Niegdyś w pierwszych latach funkcjonowania państwa amerykańskiego wybierało się kandydatów, ale po niespełna dziesięciu latach ludzie wybierali już tylko delegatów partyjnych.
Nie jestem politologiem, więc nie zamierzam analizować modelu politycznej struktury USA. Jako socjolog powiem tak: zbyt wiele modeli amerykańskich już przeniesiono na nasz grunt, a skutki tego zabiegu są opłakane. Z prostej przyczyny: struktura społeczna narodu amerykańskiego, amerykańska historia, kultura, uwarunkowania geopolityczne, zasoby bogactw naturalnych, a wreszcie i mentalność (wielonarodowy konglomerat) są zupełnie nieprzystawalne do naszej rzeczywistości.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | 5 na 5 | jarcio (1198 punktów) | > >A co jeśli zdasz sobie sprawę i z tego, że w demokracji po prostu nie może być inaczej?> Ależ może. Jest kilka alternatywnych modeli demokratycznych ordynacji wyborczych!Demokracja jest systemem, który zachowuje pewne właściwości bez względu na alternatywną formę ordynacji wyborczej. Jednym z takich elementów, jest system partyjny funkcjonujący w drodze wyborów oraz kadencyjność władz. Wynika z tego zawsze ta sama polityka partyjnego wyboru kandydatów na prezydenta bez względu na ordynację wyborczą. Partie zawsze będą wybierały swoich kandydatów i przedstawiały ich wyborcom bowiem nie istnieje kandydat spoza układu partyjnego. Człowiek spoza rotacji politycznej nie ma zaplecza wobec tego zawsze rekrutuje się go z wnętrza obozu politycznego. I teraz co z tego wynika. Otóż partie w systemie demokratycznym zawsze walczą o przedłużanie własnej kadencji i wobec tego wybierają spośród swoich ludzi takiego kandydata, który zyska największe poparcie społeczne. Natomiast kim jest człowiek, który unika wrogów i zawsze prezentuje się tak by przypodobać się wszystkim ? Taka jednostka jest mało wyraźna i średnia bowiem tylko człowiek zdecydowany niebojący się na skutek własnej polityki narobić sobie wrogów, jest w stanie prowadzić politykę zdecydowaną, która sprzeciwi się nie tylko gustom wyborców, ale również woli własnej partii. Tylko człowiek nie dający się kontrolować może wprowadzić sensowne zmiany w kraju. To jest wówczas wybitna jednostka, tej miary co Abraham Lincoln. Jednakże którego kandydata partia wskaże: tego bezpiecznego śmieszka czy też podatnego na krytykę i nie dającego sie kontrolować silnego człowieka ? Odpowiedź jest oczywista - zawsze wskażą na tego bezpieczniaka bo im chodzi o przetrwanie, a nie jakieś tam zmiany w kraju. Nie wymyślono jeszcze takiego modelu wewnątrz systemu demokratycznego, który umożliwił by wybór naprawdę solidnego kandydata. Takie modele polityczne istnieją już tylko poza demokracją. Wybitny człowiek wewnątrz demokracji może się trafić, tylko i wyłącznie, w drodze zupełnego przypadku. Tutaj fragment klasyka o systemie demokratycznym. hnn.us/articles/448.html
|
|
| | |  | 7 na 7 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Demokracja jest systemem, który zachowuje pewne właściwości bez względu na alternatywną formę ordynacji wyborczej.
Zgoda. Pod jednym wszakże warunkiem: demokracja jest zabezpieczona solidnym prawem, które nie jest podatne na koniunkturę polityczną. Wtedy typ ordynacji ma mniejsze znaczenie na efekty wyborów.
>Partie zawsze będą wybierały swoich kandydatów i przedstawiały ich wyborcom bowiem nie istnieje kandydat spoza układu partyjnego.
Istniało i to wielu. Rewiński, Pietrzak, Bubel, Tymiński itd., itp.. Nawiasem mówiąc, Tymiński o mało nie wygrał prezydentury nie mając żadnego zaplecza politycznego (czytaj: partyjnego). Bo znowu wybieraliśmy "mniejsze zło". Tyle tylko, że jest to doskonała lekcja dla społeczeństwa - jeśli chcemy, to możemy wybrać każdego, a nie tylko narzuconych przez partyjny establishment. Problem tkwi nadal w ordynacji. Bo ta prezydencka jest inna od parlamentarnej, a obie różnią się od samorządowej.
>Tylko człowiek nie dający się kontrolować może wprowadzić sensowne zmiany w kraju.
Kontrolować już możemy dosłownie każdego, a zmiany są rachityczne. Coś nie tak.
>Odpowiedź jest oczywista - zawsze wskażą na tego bezpieczniaka, bo im chodzi o przetrwanie, a nie jakieś tam zmiany w kraju.
I tu jest pies pogrzebany. Skończmy więc z dyktatem partyjnym!
>Wybitny człowiek wewnątrz demokracji może się trafić, tylko i wyłącznie, w drodze zupełnego przypadku.
Albo świadomego wyboru racjonalnie myślących ludzi.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | |  | 4 na 4 | jarcio (1198 punktów) | >>>Demokracja jest systemem, który zachowuje pewne właściwości bez względu na alternatywną formę ordynacji wyborczej. > Zgoda. Pod jednym wszakże warunkiem: demokracja jest zabezpieczona solidnym prawem, które nie jest podatne na koniunkturę polityczną. Wtedy typ ordynacji ma mniejsze znaczenie na efekty wyborów.
I tutaj się mylisz czego doskonałym przykładem jest historia Stanów Zjednoczonych, gdzie prawnie istnieje dwupoziomowa ordynacja prezydencka, ale w praktyce się nie pojawia. Ordynacja ta ugięła się pod prawami demokratycznymi o czym wspomnę poniżej.
>>Partie zawsze będą wybierały swoich kandydatów i przedstawiały ich wyborcom bowiem nie istnieje kandydat spoza układu partyjnego. > Istniało i to wielu.
Ale jak sam zauważyłeś żaden z nich nie przeszedł i nie przejdzie. Przez wady demokracji nie można się przebić w drodze referendum - to wbrew prawom fizyki !
>Tyle tylko, że jest to doskonała lekcja dla społeczeństwa - jeśli chcemy, to możemy wybrać każdego, a nie tylko narzuconych przez partyjny establishment.
Obawiam się, że społeczeństwo jako masa nigdy takiej lekcji nie odrobi bo podobnie jak w dzisiejszej szkole tak i w przypadku mas tylko mniejszość chce odrabiać lekcje.
>>Tylko człowiek nie dający się kontrolować może wprowadzić sensowne zmiany w kraju. > Kontrolować już możemy dosłownie każdego, a zmiany są rachityczne. Coś nie tak.
No i właśnie dlatego w demokracji nie pojawi się taki jegomość.
>>Odpowiedź jest oczywista - zawsze wskażą na tego bezpieczniaka, bo im chodzi o przetrwanie, a nie jakieś tam zmiany w kraju. > I tu jest pies pogrzebany. Skończmy więc z dyktatem partyjnym!
Nie wyobrażam sobie demokracji bez systemu partyjnego. Przypominam, że w USA jeszcze w pierwszych latach rzeczywiście wybierano kandydatów na prezydenta bez odniesienia do dyktatu partii politycznej - sam dyktat wówczas nie istniał nawet. Dyktat partyjny narodził się po niespełna 10 latach od powstania państwa amerykańskiego. Amerykanie przewidywali taką właśnie groźbę i wymyślili ordynację wyborczą wedle, której każdy stan głosami wyborców delegował wpierw kandydatów w liczbie równej reprezentantom obu izb Kongresu. Kandydaci ci później wybierali spośród siebie prezydenta. By zapewnić polityczną niezależność nie mogli oni zasiadać w Kongresie ani w żadnej administracji federalnej.
Jednakże ta podwójna ordynacja wyborcza mimo, że prawnie obowiązywała to zupełnie nie sprawdziła się w praktyce. Taki system prawny funkcjonował i w praktyce jedynie podczas dwukrotnej kadencji Jerzego Waszyngtona bowiem dla wszystkich stron wybór tego kandydata wydawał sie oczywisty. Podziały polityczne zaczęły się powoli rysować już w 1792 roku kiedy to decyzje elektów były zdeterminowane interesami Republikanów bądź Federalistów. I tak w tym roku na wicekandytata wybrano Clintona z jednej strony i Johna Adamsa z dugiej. W miarę kolejnych kadencji podział polityczny stawał się coraz bardziej wyraźny i intencje tej ordynacji wyborczej wzięły w łeb bowiem prezydenci elekci od tej pory byli już tylko trybikiem w maszynie partii politycznej i de facto ich wybory polityczne były wyborami określonej frakcji politycznej.
Wybór prezydenta najbardziej popularnego, czyli zjawisko jakiego Ojcowie Założyciele chcieli uniknąć, pojawiło się na dobre i Republikanie oraz Federaliści jasno mówili opinii publicznej o swoich kandydatach na prezydenta. Określona frakcja oczekiwała od prezydentów elektów wyboru zgodnego z myślą partii i takiego też wyboru elekci dokonywali. Walka polityczna o fotel prezydencki toczy się od tego momentu wokół nazwisk związanych z partiami politycznymi.
Po prostu system demokratyczny to wymusił. Jeszcze raz podkreślam, że czegoś takiego nie było u początków państwa Amerykańskiego. Te zjawisko się pojawiło w miarę krzepnięcia demokracji. Nie można w demokracji uciec przez wyborami podyktowanymi popularnością oraz partyjniactwem. To są zjawiska niezbywalne dla demokracji.
>>Wybitny człowiek wewnątrz demokracji może się trafić, tylko i wyłącznie, w drodze zupełnego przypadku. > Albo świadomego wyboru racjonalnie myślących ludzi.
Nie ma czegoś takiego jak masowy racjonalizm polityczny czy prawny. Racjonalne są tylko jednostki, ale nie tłum.
|
|
| | | | |  | 1 na 3 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
> Nie ma czegoś takiego jak masowy racjonalizm polityczny czy prawny. Racjonalne są tylko jednostki, ale nie tłum. Głosują jednostki. Tłum nie mieści się przy urnie. Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Dlaczego się tak upierasz na przykład demokracji amerykańskiej, skoro ustaliliśmy (tak mi się wydaje), że jest to przykład zupełnie nieadekwatny do polskiej rzeczywistości?
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | jarcio (1198 punktów) | > Dlaczego się tak upierasz na przykład demokracji amerykańskiej, skoro ustaliliśmy (tak mi się wydaje), że jest to przykład zupełnie nieadekwatny do polskiej rzeczywistości?
Przykład Ameryki jest zawsze adekwatny jeżeli chodzi o dzisiejszą demokrację bowiem tam narodziła się nowożytna demokracja. To nie ja zresztą wpadłem na pomysł tzw. "tworzenia stanów zjednoczonych Europy" i nie ja się przy tym upieram. Politycy najwyższych szczebli cały czas się czegoś takiego w UE dopatrują, niejednokrotnie tłumacząc własne kroki polityczne tą właśnie ideą. Poza tym nie widzę braku związku w ocenie politycznej sceny w Ameryce oraz w Polsce jeżeli chodzi o przyczyny oddawania głosów na najbardziej popularnych polityków oraz zjawiska partyjniactwa. Jeżeli twoim zdaniem te dwa zjawiska nie dotyczą Polski to żyjemy w innych światach.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | > Nie wyobrażam sobie demokracji bez systemu partyjnego.Radzę poćwiczyć wyobraźnię. > [...] Po prostu system demokratyczny to wymusił.Nie. Patrz niżej. > Przykład Ameryki jest zawsze adekwatny jeżeli chodzi o dzisiejszą demokracjęZawsze = teraz? Niespójny jesteś. > bowiem tam narodziła się nowożytna demokracja.I tam umarła kilkadziesiąt lat temu ustępując miejsca faszyzmowi. Ostrzegał przed tym Godel ale nikt nie chciał go słuchać. > Poza tym nie widzę braku związku w ocenie politycznej scenySame perełki językowe. > w AmeryceW Stanach Zjednoczonych Ameryki, chyba, że mówisz o całym kontynencie. > przyczyny oddawania głosów na najbardziej popularnych polityków oraz zjawiska partyjniactwa.Jaki jest więc, Twoim zdaniem, związek? Możesz to wyłuszczyć? Według mnie w USA pozostała jedynie fasada demokracji, dająca plebejuszom złudzenie, że o czymś decydują. W praktyce nie jest istotne, kto zostanie wybrany, bo nad tą demokratycznie wybraną władzą już kto inny panuje. Polska dąży w tym samym kierunku, owszem. Nie wiadomo jeszcze dokładnie, kto rządzi rządzącymi. Wiadomo tylko, że ci ktosie mają środki, by bez pośpiechu, stopniowo, niezauważalnie stworzyć podobną sytuację, jaka jest w USA czy we Włoszech.
Czyż śmierć boga nie jest lepsza, niż bóg śmierci?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | natalia_88poz (817 punktów) | > W praktyce nie jest istotne, kto zostanie wybrany, bo nad tą demokratycznie wybraną władzą już kto inny panuje. Nie wiadomo jeszcze dokładnie, kto rządzi rządzącymi. Może bezpośrednio Watykan?
"Im mniej mają ludzie rozumu i wiedzy, tym większą okazują żarliwość w sprawach wiary" Jan Meslier - "Testament".
|
|
| | | | | | | |  | | jarcio (1198 punktów) | > >Nie wyobrażam sobie demokracji bez systemu partyjnego.> Radzę poćwiczyć wyobraźnię.Zamiast brać się za język angielski przeczytaj najpierw w języku polskim definicję systemu partyjnego bowiem ten, bez względu na liczbę odnośników jakie zamieścisz, istnieje również i w Szwajcarii. Szwajcaria jest, na poziomie politycznym, demokracją bezpośrednią, ale na poziomie administracyjnym jest już federacją. Szwajcaria jest republiką federalną, a nie tylko państwem demokratycznym jak w przypadku Polski czy coraz częściej w przypadku USA. Więc nie wytłumaczysz modelu polityczno administracyjnego w Szwajcarii szukając odpowiedzi jedynie w definicji demokracji bezpośredniej.
|
|
3 na 3 | Kurczewski (2471 punktów) | > W Polsce wiemy jak jest.> Proponuje kandydaturę jednego z ostatnich racjonalistów, na prezydenta Polski.> Mowa tu o Adamie Gierku,synu Edwarda Gierka.> Zachęcam do głosowanie na tego polityka,gwarantującego neutralność światopoglądową w Polsce.Mocno nieracjonalne. Raz- mówienie że ten pan jest jednym z ostatnich racjonalistów to albo czarnowidztwo albo nadużycie. Dwa- fakt że pan G. jest synem pana G. nijak się chyba ma do rzeczy i jest- z punktu widzenia racjonalisty- bez znaczenia, chyba że cenimy wartości dynastyczne. Trzy- jeśli polityk nie ma do zaprezentowania niczego oprócz obietnic że coś tam zagwarantuje- żadnych własnych osiągnięć, ba- nawet nie potrafił się przebić ze swoją autoprezentacją- to przepraszam bardzo ale to ... niekoniecznie najbardziej odpowiedzialny wybór > Czas poczuć się odpowiedzialnym za Polskę.Za całą ? Ja pas. Wystarczy że za siebie muszę alimenty płacić. Przemnożone przez tych kilkanaście milionów zeżarłyby mi całą pensję. (koleżeństwo wybaczą figurę stylu, o ile wiem nie posiadam potomstwa) erka.ovh.org/
|
|
| Satyr (4285 punktów) |
> Zachęcam do głosowanie na tego polityka,gwarantującego neutralność światopoglądową w Polsce.Jedyne co ten czerwony gwarantuje to gigantyczny wzrost deficytu budżetowego, zadłużenie każdego Polaka do 10-go pokolenia i "sprawiedliwy podział" biedy. Zastanawia mnie dlaczego wielu użytkowników forum Racjonalisty myśli w kategoriach "niech będzie ruina, byle była laicka!". Jedynym wyznacznikiem dobrego polityka jest dla was to, że chce ograniczać wpływy Kościoła - "to nic że jest ekonomicznym ignorantem". Toż to absurd. Żywię szczerą nadzieję, że jakaś liberalna partia wreszcie zbliży swój program do waszych poglądów, was przyciągnie i przestaniecie głosować na kretynów. Mnie naprawdę nie obchodzi, czy te krzyże będą w szkołach wisiały czy nie, mógłbym nawet w kraju islamskim żyć, byleby tam czerwoni nie eksperymentowali. Na koniec kwiatuszek ze strony Gierka: Cytat:"Każda liberalizacja rynku powoduje zazwyczaj wzrost cen. Tak może być i z energią" Jakim cudem ułatwienie produkcji i zwiększenie konkurencji może "zazwyczaj powodować wzrost cen"?! Ludzie, przecież to jest albo populista, albo idiota  Pozdrawiam i życzę dogłębnego wglądu w problemy zdezelowanych finansów publicznych i prywatnych, a nie krzyżyki na ścianach, bo to jest dopiero NAGLĄCY problem. P.S. Co do samych wyborów - nie chodzę na nie. Już nawet "liberalna" PO chce podnieść wiek emerytalny, żeby jeszcze dłużej dymać ludzi. Nie ma dla mnie różnicy, czy będę bydłem na folwarku czerwonych (SLD), czy przefarbowanych czerwonych (PO).
|
|
| Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | >W Polsce wiemy jak jest. >Proponuje kandydaturę jednego z ostatnich racjonalistów, na prezydenta Polski. >Mowa tu o Adamie Gierku > Wiesz jak jest? To opowiedz nam proszę w kontekście wskazania akurat kandydatury Adama Gierka.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|