 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-01-2010 11:39 | Adamiak (36436 punktów) | Jak powstał Rasizm.
10 na 10 | Był sobie raz facet, nazywał się Rasizm.
Zwykły, przeciętny facet, nawet podstawówkę skończył o rok szybciej, niż dostał dowód osobisty, więc był zupełnie normalny, tylko trochę ludzie się z niego śmiali, ale nie wiedział dlaczego, bo przecież nie z wyglądu.
Przecież z wyglądu wyglądał całkiem normalnie, jak na swoje 164cm. i 164kg., więc wprost idealnie proporcjonalnie, żeby nie powiedzieć: jak ulał.
Siedział sobie któregoś dnia user Rasi (tak zdrobniale go wszyscy nazywali), siedział sobie na dupie i łysiał, jak każdy normalny, biały człowiek, czyli na głowie.
Był sam w domu, bo żona poszła go akurat zdradzać, jak to swoja żona, bo przecież obca by zdradzać nie mogła; dzieci, jak to dzieci, poszły sobie jak raz (znaczy nieraz) odpoczywać na wagarach, by później mieć więcej sił na poprawianie niesprawiedliwych jedynek - czyli wszystko było w jak najlepszej, polskiej normie... Więc siedział sobie Rasi, ale coś czuł.
Czuł, że go coś uwiera, więc sprawdził na czym siedzi - i nic pod dupcią swą nie znalazł, więc usiadł z powrotem, bo na siedząco mu się wygodniej siedziało. Lecz uwierało nadal, więc sprytnie (bo sprytny był) pomyślał, żeby pomyśleć, co go tak uwiera.
W trakcie myślenia zaczęło uwierać coraz mocniej, więc postanowił coś z tym zrobić i zdecydował włączyć telewizor, bo wszyscy na całym świecie wiedzą, że telewizja jest dobra na wszystko, więc na uwieranie i myślenie o uwieraniu też.
Włączył sobie tego telewizora i jak się obraz pojawił, to postanowił go pooglądać, bo to był konsekwentny, ten Rasi, mimo, że nadal go coś uwierało. Więc patrzył sobie, cóż tam nowego widać na świecie. I słychać, bo włączył też głos, za "jednym prądem", jak sobie sprytnie pomyślał.
A działy się na ekraniku ciekawe rzeczy, bo leciał akurat film dokumentalny o Murzynach zagranicznych. Po ich wyglądzie się o tym zorientował i po napisach na początku filmu. No i spiker też coś wspomniał. Czyli sztuczka z głosem się sprawdziła.
Tak naszego Rasiego zainteresowało to życie Murzynków, że prawie zapomniał o swoim uwieraniu, ale tylko trochę zapomniał.
Więc oglądał sobie nasz Rasi, jak jakiś Murzyn biega bez sensu po dżungli i jeszcze głupiej szuka czegoś pod krzakami. Najwyraźniej coś chciał znaleźć, jak to Murzyn.
Bobrowanie po zaroślach dość szybko dało efekty, bo zagraniczny Czarnuszek po chwili wytropił glizdę, też z wyglądu zagraniczną, i ją zjadł. Ze smakiem zjadł, co można było poznać po tym, że był zupełnie niezniesmaczony.
Ale stało się coś dziwnego, bo oto nagle nasz Rasi poczuł się strasznie zniesmaczony, choć żadnej glizdy nie jadł, ani polskiej, ani żadnej innej. W każdym razie, czyli żadnym, nie przypominał sobie.
Więc zadumał się nasz Rasi nad swoim zniesmaczeniem, zmarszczył czoło (bo tak mu się lepiej zadumiewało) i swoim starym, wypróbowanym sposobem, zaczął myśleć: dlaczego jestem taki zniesmaczony?
I nagle błysk! Grom z jasnego, polskiego nieba! Olśnienie! Przecie ten głupi Czarnuch wziął tę glizdę do pyska łapami! Brudnymi, czarnymi łapskami!
I taką brudną zeżarł! Ależ te Bambusy świnie! A jakie durne, gorzej, niż zwierzęta!
No, bo normalny człowiek nie zjadłby takiej brudnej glizdy z zarazkami szkodliwymi dla zdrowia.
Z rozpromienioną miną, zachwycony swoim dociekliwym rozumem ukrytym skromnie (bo on skromny był, nasz Rasio) pod białą, łysiejącą skórą kształtnej, aryjskiej czaszki, poprawił się wygodniej na fotelu i w trakcie poprawiania... Następny szok! Prawie przestało go to "coś" uwierać!
Aha, dobry początek - pomyślał - trza kuć to prawie nieuwieranie, póki starej i bachorów nie ma, ale co z tym olśnieniem teraz zrobić?
Najlepiej coś, co by na dłużej to moje uwieranie zlikwidowało... A co może być najlepszego na moje uwieranie...? Hm...
Wiem! Trzeba dać tym głupim Asfaltom noże i widelce!
I ta szczera i skromnie altruistyczna myśl, że zapobiegnie chorobom przenoszonym brudnymi glizdami poprzez jeszcze brudniejsze łapy, poprawiając stan zdrowia ludzkości Murzyńskiej i przez to Całej Galaktycznej spowodowała, że przestało go uwierać zupełnie, no, prawie zupełnie, ale dobre i to.
Więc, żeby prawie brak uwierania nie przestał działać, trzeba zacząć działać, pomyślał sprytnie.
Jak pomyślał, tak konsekwentnie (cały Rasi!) zaczął, więc powstał Rasizm... < | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Smith (10069 punktów) | ...> Siedział sobie któregoś dnia user Rasi (tak zdrobniale go wszyscy nazywali), siedział sobie na > dupie i łysiał, jak każdy normalny, biały człowiek, czyli na głowie.Znaczy coś mu jednak w życiu wychodziło. > Był sam w domu, (...)więc sprytnie (bo sprytny był) pomyślał, żeby pomyśleć, co go tak uwiera.Brzmi prawie jak nowy wstęp do kawału o szczycie lenistwa. > W trakcie myślenia zaczęło uwierać coraz mocniej, więc postanowił coś z tym zrobić i zdecydował> włączyć telewizor, bo wszyscy na całym świecie wiedzą, że telewizja jest dobra na wszystko, więc na> uwieranie i myślenie o uwieraniu też.> Włączył sobie tego telewizora(...) I słychać, bo włączył też głos, za "jednym> prądem", jak sobie sprytnie pomyślał.Bolesna koncentracja jednym słowem. > A działy się na ekraniku ciekawe rzeczy, bo leciał akurat film dokumentalny o Murzynach> zagranicznych. Po ich wyglądzie się o tym zorientował i po napisach na początku filmu. No i spiker> też coś wspomniał. Czyli sztuczka z głosem się sprawdziła.> Tak naszego Rasiego zainteresowało to życie Murzynków, że prawie zapomniał o swoim uwieraniu,> ale tylko trochę zapomniał.(...) nie przypominał sobie.Bo to pewnie był wędkarzem. > Więc zadumał się nasz Rasi nad swoim zniesmaczeniem, (...)A jakie durne, gorzej, niż zwierzęta!Zapomniał, że ryby to nie ssaki. > No, bo normalny człowiek nie zjadłby takiej brudnej glizdy z zarazkami szkodliwymi dla zdrowia.W dodatku nie szczepiąc się wcześniej. > Z rozpromienioną miną, zachwycony swoim dociekliwym rozumem ukrytym skromnie (bo on skromny był, nasz Rasio) pod białą, łysiejącą skórą kształtnej, aryjskiej czaszki, poprawił się wygodniej na fotelu i w trakcie poprawiania... Następny szok!> Prawie przestało go to "coś" uwierać!> Aha, dobry początek - pomyślał - trza kuć to prawie nieuwieranie, póki starej i bachorów nie ma,> ale co z tym olśnieniem teraz zrobić?I skoncentrował się mocniej, przypominając widokiem koncentrat pomidorowy z wysiłku. > Najlepiej coś, co by na dłużej to moje uwieranie zlikwidowało...> A co może być najlepszego na moje uwieranie...? Hm...> Wiem! Trzeba dać tym głupim Asfaltom noże i widelce!Wysiłek ustąpił i Rasi zaczął przypominać zacier. > I ta szczera i skromnie altruistyczna myśl, że zapobiegnie chorobom przenoszonym brudnymi> glizdami poprzez jeszcze brudniejsze łapy, poprawiając stan zdrowia ludzkości Murzyńskiej i przez to> Całej Galaktycznej spowodowała, że przestało go uwierać zupełnie, no, prawie zupełnie, ale dobre i to.> Więc, żeby prawie brak uwierania nie przestał działać, trzeba zacząć działać, pomyślał sprytnie.W skutek lektury dzieła wygadanego malarza-drogowca nastąpiła destylacja > Jak pomyślał, tak konsekwentnie (cały Rasi!) zaczął, więc powstał Rasizm...Wydestylował się alkohol metylowy, którym zaczął częstować cierpiących na podobne uwieranie, wywołując w ten sposób ich dalekowzroczne wizje.
|
|
 | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Wydestylował się alkohol metylowy, którym zaczął częstować cierpiących na podobne uwieranie, wywołując w ten sposób ich dalekowzroczne wizje.  No, bo normalnie, to metyl powinien skutkować znacznym rozproszeniem wizji, hm.
|
|
|  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > No, bo normalnie, to metyl powinien skutkować znacznym rozproszeniem wizji, hm.Tutaj daje swoistą jasność wglądu jak i oglądu oraz wynikającego z nich poglądu na rzeczywistość.
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > > No, bo normalnie, to metyl powinien skutkować znacznym rozproszeniem wizji, hm.> Tutaj daje swoistą jasność wglądu jak i oglądu oraz wynikającego z nich poglądu na rzeczywistość.  Gdyby jeszcze dawał spokój sumienia, to byłby zakazany.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > > Gdyby jeszcze dawał spokój sumienia, to byłby zakazany. > Spokój sumienia. Jak nie używane to czyste, bo niby jak miałoby się pobrudzić.  Jak to: jak?  W spokoju sumienia.
|
|
1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Doskonale to ująłeś  . Ja, kiedyś, jak będę mógł, pomieszkam sobie wśród Hindusów którzy latają z włóczniami, są czarni jak smoła i ładnie śpiewają. Pod warunkiem, że nie będą ludożercami (bo to mogłoby trochę przeszkadzać, ale szansa na ludożerstwo nie większa niż wśród białych). I mam nadzieję, że przekonam któregoś z nich, który ma poglądy racjonalne, aby się zapisał do PSR - zobaczycie, że się uda
|
|
 | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > ... latają z włóczniami, są czarni jak smoła i ładnie śpiewają. Może im to wystarczy?  > Pod warunkiem, że nie będą ludożercami (bo to mogłoby trochę przeszkadzać... Im raczej nie. > I mam nadzieję, że przekonam któregoś z nich, który ma poglądy racjonalne, aby się zapisał do PSR... Nie mogę się doczekać!!! P.S. Nie należę do PSR-u.
|
|
|  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wydaje mi się, że łatwiej by go było skłonić do przynależności do PSR niż nas do nauki jego języka  . I moderatorów do czcionki devanagari (albo pochodnej), w której tej język by się tu pojawiał. Mój znajomy miał taką przygodę w Afryce. Gdzieś tam jechał, nagle zobaczył umalowanego tubylca w spódniczce i włócznią, patrzącego z zadumą na krzewy. Znajomy zabłądził i oglądał właśnie mapę. Dziki mieszkaniec buszu podszedł do niego i płynną angielszczyzną wyjaśnił, gdzie ma jechać. Pytany o to, skąd zna angielski, odparł, że kiedyś, przez przypadek wygrał stypendium do Oxfordu i po zakończeniu studiów wrócił do siebie. Po czym pożegnał się i ponownie wrócił do przeszukiwania krzaków. Historia jest autentyczna.
|
|
| |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > ... umalowanego tubylca w spódniczce i włócznią, patrzącego z zadumą na krzewy. Wypatrywał glizdów.  > Po czym pożegnał się i ponownie wrócił do przeszukiwania krzaków. Zaczął te glizdy tropić.  > Historia jest autentyczna. A glizdy, myślisz, nie...?
|
|
| | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Oczywiście, że glizdy są autentyczne i bardzo zdrowe. Pyszna jest też pieczeń z ptasznika, choć mi żal trochę tych słodkich i bardzo wielkich pajączków.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Oczywiście, że glizdy są autentyczne i bardzo zdrowe. Nie wiem, nie jestem Murzynem.  > Pyszna jest też pieczeń z ptasznika, choć mi żal trochę tych słodkich i bardzo wielkich pajączków. Jak Ci żal, to jedz zabite.
|
|
| |  | | rexus (2343 punktów) | Właśnie. Skąd więc u homo sapiens odmiany ciemnoskórej tyle sprzeczności. Albo ta ich dziwna duma, znajoma z Mali, jest inż. od kanalizacji, zna biegle 4 języki, bo poza francuskim, angielskim i polskim gada jeszcze po ichniemu, ale Allah najważniejszy, i wola dziadków zaraz. jak się jej zapytałem, kiedyś czy w Mali są Słonie, zaśmiała się jak z dowcipu, i wyjaśniła, że po co im Słonie. Mówiła że były kiedyś nosorożce ale je zjedli.
|
|
| | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ale w Mali żyją też animaliści i z tego co wiem, mieszkańcy nie wyżynają się wzajemnie z tego powodu (na szczęście). Oczywiście ciężko wyjaśnić biednym ludziom, że trzeba chronić zwierzęta.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Oczywiście ciężko wyjaśnić biednym ludziom, że trzeba chronić zwierzęta. Dlaczego biednym? Dlaczego trzeba chronić zwierzęta? Po co?
|
|
| | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Najbliższym kuzynem Homo sapiens jest szympans. Dorosły szympans jest bardziej świadomy od tygodniowego niemowlęcia Homo sapiens. Nic bardziej nie niszczy środowiska niż klęska demograficzna Homo sapiens. Wygląda to w skrócie tak - jeden rok rozmnażania się bez ograniczeń oznacza zniszczenie setek gatunków roślin i zwierząt, oraz zamianę lasów, stepów, innych terenów naturalnych w blokowiska albo slumsy. Czy warto mieć 13 dzieci, z których część umrze z głodu, aby sprowadzić naturę do organizmów jednokomórkowych i karaluchów? Czy nie lepiej mieć dwójkę dzieci i chodzić z nimi do lasu?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Dorosły szympans jest bardziej świadomy od tygodniowego niemowlęcia Homo sapiens. Nie widzę związku z moim pytaniem.
>Nic bardziej nie niszczy środowiska niż klęska demograficzna Homo sapiens. Możliwe, nie zastanawiałem się nad tym, ale co z tego? W takim sensie, to bardziej niszczą środowisko wulkany, tsunami i trzęsienia ziemi, bo masz na nie identyczny wpływ, jak na demografię Homo, no i co z tego wynika?
>Wygląda to w skrócie tak - jeden rok rozmnażania się bez ograniczeń oznacza zniszczenie setek gatunków roślin i zwierząt, oraz zamianę lasów, stepów, innych terenów naturalnych w blokowiska albo slumsy. No to co?
>Czy warto mieć 13 dzieci, z których część umrze z głodu, aby sprowadzić naturę do organizmów jednokomórkowych i karaluchów? Komu warto, w jakim sensie warto, "po co?", "dlaczego?"... A wydawało mi się, że moje pytania były takie proste.
>Czy nie lepiej mieć dwójkę dzieci i chodzić z nimi do lasu? Dla kogo lepiej?
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Gdy jest silny przyrost naturalny bez żadnych ograniczeń, zniszczenie wszystkiego to kwestia tygodni. A później lepiej jest tylko dla tych, którzy są silni i mają szansę zdobyć pożywienie kosztem innych.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Gdy jest silny przyrost naturalny bez żadnych ograniczeń, zniszczenie wszystkiego to kwestia tygodni. A później lepiej jest tylko dla tych, którzy są silni i mają szansę zdobyć pożywienie kosztem innych. No i sprawa rozwiązana, nie uważasz? Czy nadal będziesz lansował utopię, by wszystkim żyło się super extra? Jeszcze pytania czekają: Dlaczego biednym? Dlaczego trzeba chronić zwierzęta? Po co?
...
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Aby zniknął Park Narodowy w Kenii wystarczy miesiąc. Przez ten czas pojawi się po prostu więcej osób. Później już nie będzie niczego do zniszczenia. Konający z głodu na martwej pustyni slumsów. Dlatego.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Aby zniknął Park Narodowy w Kenii wystarczy miesiąc. Przez ten czas pojawi się po prostu więcej osób. Później już nie będzie niczego do zniszczenia. Konający z głodu na martwej pustyni slumsów. Dlatego.
No i co z tego? Cały czas, wyświechtanymi frazesami snujesz mi wizje, że coś się stanie, tyle to i ja wiem, że jak będzie przyczyna, to i skutek będzie, ale pytam: co z tego?
Dlaczego trzeba chronić zwierzęta? Po co?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | A co da ich niechronienie? Moim zdaniem kilka tygodni swobodnego się rozmnażania dla nas. A jesteśmy częścią przyrody, nie wyszliśmy z żadnej metafizycznej mgły. Inne niż my zwierzęta uczą nas nas samych. Potrzebujemy ich też dla siebie, nikt przecież nie chciałby żyć w komorze z betonu bez ścian. A tego typu komory staną się normą gdy będzie nas już 200 miliardów.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > A co da ich niechronienie? A kto Ci, Jacku, zabrania chronić swoich pelargonii w doniczce na parapecie? Poznajesz ten: Pozatym wogóle nie uważam, że należy na siłę ludzi dyskryminować, nawet, hdy wierzą w absurdy. tekścik? Teraz spytam zupełnie bez swojej, wrodzonej złośliwości: zmieniasz zdanie w każdym wątku, czy masz jakiś inny grafik?  > Inne niż my zwierzęta uczą nas nas samych. Widocznie słabo uczą, albo jesteśmy gamoniami, jeśli już na taką populistyczną nutą grasz. > Potrzebujemy ich też dla siebie... A teraz pisz za siebie.  > ... nikt przecież nie chciałby żyć w komorze z betonu bez ścian. Pytałeś "nikta"? > A tego typu komory staną się normą gdy będzie nas już 200 miliardów. No i co z tego?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Widzisz, nie wszystko jest relatywne - jest Ziemia i określona liczba osób mogąca żyć na niej szczęśliwie. Jeśli masz jakiś pomysł, to przedstaw go. Jak zmieścić na Ziemi 2000 miliardów osób. Zamieniam się w słuch.
Nigdzie na tym forum nie mówiłem, że należy burzyć meczety i kościoły, kiedy większość ludzi chce z nich korzystać. Napisałem tylko, że w kraju, gdzie minaret jest pałą wymierzoną w zdrowy rozsądek należy się zastanowić nad burzeniem wież kościelnych. Jedyne, co można zrobić, to zastanowić się, czy dorośli ludzie mają prawo indoktrynować religijnie nieletnich. To dużo ważniejszy problem niż stawianie, czy burzenie kościołów. Ten temat wraca raz po raz i muszę się zgodzić, że póki co takie rozwiązanie jest utopią. Może dałoby się w imię laickości państwa zabronić szkół (dla nieletnich) jawnie religijnych? (tak było w Turcji) Chciałbym, aby tak się stało i z pewnością będę na to głosował.
Wydaje mi się, że rzadziej zmieniam zdanie, niż sądzisz. Być może wyrażam się nie jasno, być może myślisz zupełnie inaczej. Nie uważam, że mam rację w czymkolwiek. Ale cóż - sam oceń na ile twoje poglądy trzymają się kupy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Widzisz, nie wszystko jest relatywne - jest Ziemia i określona liczba osób mogąca żyć na niej szczęśliwie. Tu już widzę relatywną "szczęśliwość", a w związku z tym relatywna się staje "określona liczba osób".
>Jeśli masz jakiś pomysł, to przedstaw go. Mam, ale on trudny jest niesłychanie, bo prosty nadzwyczaj. Za prosty.
>Jak zmieścić na Ziemi 2000 miliardów osób. A pierwszą, symptomatyczną trudność już bez bicia wyartykułowałeś - już mi w moim pomyśle mieszasz, choć go jeszcze nie znasz. Standard.
>Zamieniam się w słuch. Nie mam pomysłu na zmieszczenie 2000 miliardów ludzi na planecie Ziemia.
>Wydaje mi się, że rzadziej zmieniam zdanie, niż sądzisz. Możliwe, piszę o zmianach, które zahaczyły o moje "interesy" w dyskusjach z Tobą.
>Ale cóż - sam oceń na ile twoje poglądy trzymają się kupy. Mam wrażenie, że są dość spójne, bo na dość prostej i wyraźnej bazie je buduję, choć dla niektórych mogą egzotycznie brzmieć. I często emocje dominują w mózgu, ale tak mi pasuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Dobrze wiesz, że istnieje kilka sposobów na powstrzymanie klęski demograficznej.
1. Kontrola urodzeń. 2. Głód. 3. Wojna. 4. Równomierne wzbogacenie się wszystkich i ich równomierna edukacja.
Czy uważasz, że istnieje jeszcze jakaś możliwość, która jest na tyle prawdopodobna, aby ją zakładać?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | Specjalnie zostawiam cytat w całości.> Dobrze wiesz, że istnieje kilka sposobów na powstrzymanie klęski demograficznej.> 1. Kontrola urodzeń.> 2. Głód.> 3. Wojna.> 4. Równomierne wzbogacenie się wszystkich i ich równomierna edukacja.> Czy uważasz, że istnieje jeszcze jakaś możliwość, która jest na tyle prawdopodobna, aby ją zakładać? I po cholerę pytasz? Tylko po to, by sobie samemu odpowiedzieć? Od pewnego czasu sygnalizuję Ci jeden z problemów, jaki dostrzegam w komunikacji między nami. Nie chce mi się teraz grzebać dalej, więc najświeższy przykład. Tutaj zadałeś mi pytanie: Jeśli masz jakiś pomysł, to przedstaw go. Jak zmieścić na Ziemi 2000 miliardów osób. Zamieniam się w słuch. Tymczasem zamieniłeś się w głos. Nawet się nie zamieniłeś, tylko po prostu nie przestałeś trajkotać. Pytasz o pomysł, ale mam jedynie wybierać w Twoich pomysłach. Na Ziemi jest 7 miliardów ludzi, ale mam wymyślać sposób na Twoje 2000 - czy choć raz przeczytałeś powtórnie jakiś swój tekst? Zalewasz mnie tysiącem wyświechtanych banałów. I cóż z tego, że błyskają w tej lawinie słów fajne myśli, jak mnie się odechciewa czytać. Że o rozmowie nie wspomnę. Więc jeśli serio zechcesz porozmawiać, to daj cynk.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jak widać zaszło nieporozumienie. O czym w takim razie chciałeś powiedzieć? Moje punkty są tylko literami na ekranie, nie czuj się nimi skrępowany. Przepraszam, jeśli cię w jakiś sposób uraziłem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Jak widać zaszło nieporozumienie. Dostrzegam tylko kiepską komunikację między nami. > Moje punkty są tylko literami na ekranie, nie czuj się nimi skrępowany. Na forum jestem skrępowany jedynie swoimi chęciami, lub ich brakiem.  > Przepraszam, jeśli cię w jakiś sposób uraziłem. Niczym nie uraziłeś - przekazałem Ci tylko swoje uwagi z małym komentarzem.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Właśnie. Skąd więc u homo sapiens odmiany ciemnoskórej tyle sprzeczności. A skąd u białej? > Albo ta ich dziwna duma, znajoma z Mali, jest inż. od kanalizacji, zna biegle 4 języki, bo po za francuskim, angielskim i polskim gada jeszcze po ichniemu, ale Allah najważniejszy, i wola dziadków zaraz. A ta duma Polaków - piłkarze mają 60 miejsce w rankingu, ale śpiewają: "Polska będzie mistrzem świata!", no i mam znajomego - zaliczył 3 fakultety w tym jeden z ekonomii, a siedzi za defraudację. Do tego wierzący.  > ...jak się jej zapytałem, kiedyś czy w Mali są Słonie, zaśmiała się jak z dowcipu, i wyjaśniła, że po co im Słonie. Jeszcze jej nie znam, a już ją lubię - do dziś się zastanawiam, po co Polakom są komuniści. > Mówiła że były kiedyś nosorożce ale je zjedli. No widzisz, a durni Polacy trzymają żubrówki w pustyni białowieszczańskiej tylko do oglądania, jak przygłupy, bo utrzymanie takiego gada jest cholernie drogie, a ile za to można by krów utrzymać?- i byłoby mleko dla dzieci w szkołach. To nic, że mleko gó*no warte, ale Polacy płacą i piją, chyba sobie na złość. Jeszcze narzekają, że mało mają kwot mlecznych, choć i tak nikt nie wie, co to jest. Kwoka mleczna, to bym jeszcze zrozumiał. Takie sprzeczne są, barany.
|
|
1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >Był sobie raz facet, nazywał się Rasizm.
To nie takie proste, ponieważ istnieją dokładnie 4 rasy:
1. Rasiści 2. Antyrasiści 3. Poli- i arasiści 4. Racjonaliści
Pierwsi o rasizmie nic nie wiedzą, bo pozostałych ras nie widzą. Dla nich są "nasi i obcy" a obcy to nie ludzie.
Drudzy pierwszych zwą rasistami, bo to ich rasę konstytuuje. Pozostałych uznają za mieszańców.
> (..) i zdecydował włączyć telewizor ..
.. a tam tyle odcieni szarości i barw - prawie tyle co we wstępniaku do niniejszego wątku (pogratulować autorowi)).
Czwarci zaś nie wiadomo nawet czy są już rasą, bo dla trzech pierwszych niewidoczni . .
|
|
 | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >>Był sobie raz facet, nazywał się Rasizm. >To nie takie proste, ponieważ istnieją dokładnie 4 rasy: "Mój" należy roboczo do rasistów-nieświadomków, bo jego wewnętrzny ból jest silniejszy od presji nomenklaturowej.
>> (..) i zdecydował włączyć telewizor .. >.. a tam tyle odcieni szarości i barw... Bo telewizja prawdę ci powie...
>... prawie tyle co we wstępniaku do niniejszego wątku... ... a wstępniak całą prawdę i tę ostatnią też.
>Czwarci zaś nie wiadomo nawet czy są już rasą, bo dla trzech pierwszych niewidoczni Mnie się wydaje, że racjonaliści zaistnieli w wyniku czystego pędu do oryginalności i zbudowali sztuczną niszę jedynie w obliczu patentów na trzy pierwsze nazwy. Stąd niektórzy nazywają ich krecim towarzystwem.
Tylko gdzie ja się ze swoją niszeczką podzieję? Nęci mnie dopisać 5 - dziobak wielorasowo-podrasowany.
Czegóż się nie zrobi, byle się od zwykłych kundli odciąć, eh!
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|