 |
Argumentum ad... emozione? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-03-2010 14:24 | Adamiak (36436 punktów) | Argumentum ad... emozione?
5 na 5 | W sytuacji niemożliwości przytoczenia argumentów i dowodów rzeczowych (z powodu ich niedostępności lub fizycznego braku), argumentem czasami staje się uzyskanie emocjonalnej przewagi poprzez zarzucenie "przeciwnikowi" wartościowania postaw, a w szczególności nadinterpretacja ("klimatu") jego słów w kierunku wykazania manifestowania przez niego wyższości, "lepszości" jego poglądu nad naszym. W ten sposób, poprzez imputowanie przeciwnikowi poczucia wyższości w stosunku do "nas", uzyskujemy przewagę moralną w dyskursie. Przykładem może być stosowanie takiego argumentu, wprost lub w podtekstach, w dyskusjach teistów z ateistami na temat istnienia/nieistnienia Boga. Czy taki chwyt retoryczny jest gdzieś opisany? Czy kwalifikuje się jako argumentum ad personam? Argumentum ad... emozione?  < | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
12 na 12 | Abdu (1208 punktów) | W wielu wypadkach spośród tych, które widziałem w swojej krótkiej karierze na tym forum, za wnoszenie emocji do dyskusji odpowiedzialna jest ta 'racjonalna' strona, tj. starzy forumowicze z ogromną liczbą postów i punktów.
Ogólnie atmosferę na forum oceniam jako nieprzyjemną. W wiele potencjalnie interesujących dyskusji wdziera się wrogość, a ta rzecz jasna szybko wywołuje emocjonalne odpowiedzi.
Nagminną praktyką jest używanie argumentów ad personam. Doświadczenie z innych for mówi mi, że gdzie się zaczynają argumenty personalne, kończy się szansa na rzeczową rozmowę. Prawie zawsze.
Dziwi mnie, że na forum tak często jest tak nieprzyjemnie. Dziwi mnie, że moderatorzy nie reagują na posty, których celem jest atak na przeciwnika. A epitety fruwają jak messerschmidty. Nie wytykałbym tego imiennie... ale to Adamiaka, autora niniejszego wątku, uważam za jednego z największych agresorów.
Jakiej odpowiedzi, jeśli nie właśnie emocjonalnej, oczekujesz od swoich rozmówców, kiedy nazywasz ich "userkami" i innymi słowami pozornie nieobraźliwymi, a użytymi w celu poniżenia rozmówcy? Czemu to służy, jeśli nie skupieniu rozmowy na epitetach zamiast na jej temacie?
|
|
 | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Nie wytykałbym tego imiennie... Dzięx, bo to trochę nie na temat.  > ... ale to Adamiaka, autora niniejszego wątku, uważam za jednego z największych agresorów. To już kompletnie od rzeczy, pomijając fakt, że możesz tak to odbierać.  > Jakiej odpowiedzi... A ciekaw jestem odpowiedzi na takie pytanie: Czy taki chwyt retoryczny jest gdzieś opisany? Czy kwalifikuje się jako argumentum ad personam?... ... mogłeś nie doczytać, bo to całkiem na dole tego, cholernie długiego posta jest.
|
|
|  | 10 na 10 | Abdu (1208 punktów) | > Dzięx, bo to trochę nie na temat. Na temat. Stosujesz następującą metodę dyskutowania: 1. Mimo że adwersarz prowadzi rzeczową dyskusję, powtarzasz, że nie ma on nic sensownego do powiedzenia, i unikasz ustosunkowywania się do jego słów. 2. Następnie rzucasz w niego jakimś epitetem (co jest opisaną metodą wytrącania z równowagi i prowokowania do popełniania błędów, dzięki której można wykazać swoją wyższość). W skrócie: najpierw ignorujesz, potem obrażasz. A potem tworzysz wątek jak ten, w którym piszesz: Cytat:argumentem czasami staje się uzyskanie emocjonalnej przewagi poprzez zarzucenie "przeciwnikowi" wartościowania postaw, a w szczególności nadinterpretacja ("klimatu") jego słów w kierunku wykazania manifestowania przez niego wyższości, "lepszości" jego poglądu nad naszym Opisałeś wyżej zgodną z oczekiwaniami reakcję osób potraktowanych Twoją wyżej opisaną metodą. Teraz chcesz od nas potwierdzenia, że to, co robią ofiary Twojego sposobu traktowania dyskutantów, jest brzydkim chwytem erystycznym. No i tu Ci nie pomogę. Być może wcale nie miałbyś potrzeby zadawania tego pytania, gdybyś nie był inicjatorem brudnych chwytów w dyskusji.
|
|
| |  | 1 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | > > Dzięx, bo to trochę nie na temat. > Na temat. Nie, ale może mi się uda dostosować.  > Stosujesz następującą metodę dyskutowania:> 1. Mimo że adwersarz prowadzi rzeczową dyskusję, powtarzasz, że nie ma on nic sensownego do powiedzenia, i unikasz ustosunkowywania się do jego słów. Słowa już znam, teraz poproszę przykłady. > 2. Następnie... Najpierw podaj przykład/przykłady na udokumentowanie pierwszego zarzutu. > Teraz chcesz od nas potwierdzenia... Ilu Was tam siedzi za ekranem, "Abdu-populisto"? > No i tu Ci nie pomogę. Nie oczekuję pomocy, tylko ew. odpowiedzi na moje pytania - jeśli jej nie znasz, to po co zabierasz głos? Po to, żeby napisać, iż twoje "nie na temat" wydaje ci się w temacie? Jeśli chcesz się wyżalić, to załóż swój wątek.
|
|
| | |  | 6 na 8 | Abdu (1208 punktów) | > >Stosujesz następującą metodę dyskutowania:> >1. Mimo że adwersarz prowadzi rzeczową dyskusję, powtarzasz, że nie ma on nic sensownego do powiedzenia, i unikasz ustosunkowywania się do jego słów.> Słowa już znam, teraz poproszę przykłady.Proszę: "Ilu Was tam siedzi za ekranem, "Abdu-populisto"?" > >Teraz chcesz od nas potwierdzenia...> Ilu Was tam siedzi za ekranem, "Abdu-populisto"?A zaczynając wątek pisałeś go do mnie, czy do wszystkich, czyli do "nas" - użytkowników forum innych niż użytkownik Adamiak?
|
|
| | | |  | 2 na 6 | Adamiak (36436 punktów) | > >>Teraz chcesz od nas potwierdzenia...> > Ilu Was tam siedzi za ekranem, "Abdu-populisto"?> A zaczynając wątek pisałeś go do mnie, czy do wszystkich, czyli do "nas" - użytkowników forum innych niż użytkownik Adamiak?  Po pierwsze nie chcę żadnego potwierdzenia, bo "potwierdzenie" jest twoją konfabulacją na temat mojego tekstu; po drugie jeśli wkleisz skan plenipotencji od Wszystkich uczestników forum, to taki zwrot będzie uprawniony - jeśli chcesz robić z siebie ofiarę netowego molestowania przez Adamiaka, to poudaję, że współczuję i będę kasował spam. Załóż wątek ze skargami na Adamiaka i tam sobie możesz miauczeć do woli.
|
|
| | | | |  | 6 na 8 | Abdu (1208 punktów) | > po drugie jeśli wkleisz skan plenipotencji od Wszystkich uczestników forum, to taki zwrot będzie uprawniony [...]Plenipotencje niepotrzebne, bo ani jednego słowa nie powiedziałem w niczyim imieniu - mówię za siebie. Jeśli twierdzisz, że włożyłem w czyjeś (np. "nasze") usta jakieś słowa, przytocz je. > Załóż wątek ze skargami na Adamiaka i tam sobie możesz miauczeć do woli.  I to jest przykład sprowadzania dyskusji na poziom emocjonalny zamiast rzeczowego (a tego dotyczy ten wątek). Jak wspomniałem, jest to metoda obliczona na wyprowadzenie adwersarza z równowagi; nazwałeś mnie tu "populistą", teraz dowiaduję się, że "miauczę" (choć mówisz to naokoło).
|
|
| | | | | |  | 1 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Jeśli twierdzisz, że włożyłem w czyjeś (np. "nasze") usta jakieś słowa, przytocz je. Twierdzę, że użyłeś populistycznego chwytu stwierdzeniem, iż Teraz chcesz od nas potwierdzenia... ... podczas, gdy po pierwsze nie chcę żadnego potwierdzenia, po drugie gadasz w czyimś imieniu bez upoważnienia - podwójny kłamczuszku.  PS Następne bzdety nie na temat będę wywalał.
|
|
| | | | | | |  | 7 na 9 | Abdu (1208 punktów) | > >Jeśli twierdzisz, że włożyłem w czyjeś (np. "nasze") usta jakieś słowa, przytocz je.> Twierdzę, że użyłeś populistycznego chwytu stwierdzeniem, iż Teraz chcesz od nas potwierdzenia...> ... podczas, gdy po pierwsze nie chcę żadnego potwierdzenia, po drugie gadasz w czyimś imieniu bez upoważnienia - podwójny kłamczuszku.  > PS Następne bzdety nie na temat będę wywalał. Aby mieć ostatnie słowo po bezpodstawnym nazwaniu mnie "podwójnym kłamczuszkiem"? Godnie, doprawdy - opluć kogoś, a potem kasować jego wypowiedzi. Podtrzymuję, co wcześniej napisałem - według mnie w tym wątku chcesz od nas potwierdzenia, że ofiary Twoich chwytów erystycznych, skutecznie sprowadzone przez Ciebie na emocjonalny poziom w rozmowie, same stosują brzydkie chwyty erystyczne. Ocenę tę opieram na lekturze Twoich wypowiedzi na forum i niniejszego wątku. Uwaga: Nawet jeśli moja ocena byłaby błędna, nie byłaby kłamstwem. Kłamstwo to znacznie więcej niż błąd.Podtrzymuję też, że to "od nas", a nie "ode mnie" chcesz - bo wątek jest z założenia do wszystkich. Absurdem jest Twoje twierdzenie, że potrzebuję 'skanu plenipotencji od wszystkich', bo przecież w niczyim imieniu nie piszę, oraz że to 'populistyczny chwyt'. Tak więc oddalam Twoje zarzuty o kłamstwo i populizm, których zapewne sam nie odwołasz. Widząc, że rozmawiać się nie da, zamykam się. Mam jednak nadzieję, że zadowolisz się wlepionymi mi negatywami, a tę wypowiedź - odpowiedź na oczernianie - zostawisz w wątku.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | > Mam jednak nadzieję, że zadowolisz się wlepionymi mi negatywami, a tę wypowiedź - odpowiedź na oczernianie - zostawisz w wątku. Mam gest, kłamczuszku.
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Plenipotencje niepotrzebne, bo ani jednego słowa nie powiedziałem w niczyim imieniu - mówię za siebie. Jeśli twierdzisz, że włożyłem w czyjeś (np. "nasze") usta jakieś słowa, przytocz je.O, Jezu...  . Abdu - Adamiak po prostu usiłuje zwrócić Twą uwagę na to, że używanie przez dany podmiot 1 os. liczby mnogiej winno mieć mocne rzeczowe uzasadnienie. O czym zapomina się powszechnie, bynajmniej nie z niewinnych powodów. Zdarzyło się zapomnieć i Tobie, co Adamiak Ci, i każdemu zainteresowanemu, jasno udowodnił. Proste.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 7 | Abdu (1208 punktów) | > Proste.No proste. "Mocne, rzeczowe uzasadnienie" to fakt, że wątek jest publiczny i skierowany do wszystkich. Jeśli więc piszę "Zwracasz się tu do nas" albo "Chcesz od nas", to jest to mocno i rzeczowo uzasadnione. Co się udało Adamiakowi, to sprowadzenie rozmowy na jakiś absurdalnie poboczny tor o rzekomym populizmie, przez co reszta zniknęła, przytłoczona. A teraz pomyśl, co by powiedział, gdybym "Teraz chcesz od nas" zastąpił słowami "Teraz chcesz ode mnie"... Nie dowiemy się tego, ale jestem przekonany, że zaraz by napisał "Niczego od Ciebie nie chcę, userku" albo "A skąd populistyczne założenie, że to właśnie do Ciebie się zwracam?". Rozmowa skutecznie sprowadzona do absurdu i zapewne w jednym się, big_zydzie, zgadzamy - nie ma sensu jej ciągnąć.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > No proste. "Mocne, rzeczowe uzasadnienie" to fakt, że wątek jest publiczny i skierowany do wszystkich. Jeśli więc piszę "Zwracasz się tu do nas" albo "Chcesz od nas", to jest to mocno i rzeczowo uzasadnione.Bynajmniej. > A teraz pomyśl, co by powiedział, gdybym "Teraz chcesz od nas" zastąpił słowami "Teraz chcesz ode mnie"...Powinieneś był napisać: "Zwracasz się do Forumowiczów" albo też "Chcesz od Forumowiczów" - i nijakiego problemu by nie było. Proste. > Nie dowiemy się tego, ale jestem przekonany, że zaraz by napisał "Niczego od Ciebie nie chcę, userku" albo "A skąd populistyczne założenie, że to właśnie do Ciebie się zwracam?".> Rozmowa skutecznie sprowadzona do absurduDaruj, Abdu, ale trollować zacząłeś Ty. W otwarciu wątku Adamiak postawił bardzo konkretne pytanie: Czy ten chwyt retoryczny ma swoją nazwę? itd. (cytuję z pamięci) I o to, i tylko o to, mu chodziło. Ty zaś świeżo otwartą przestrzeń jąłeś wykorzystywać do dzielenia się swymi uwagami o funkcjonowaniu Forum. Czy one trafne, czy nie, znaczenia w tym momencie nie ma, bo o czym innym chciał Adamiak rozmawiać. > zapewne w jednym się, big_zydzie, zgadzamy - nie ma sensu jej ciągnąć.  Hmmm... a jakby tak wreszcie do tematu nawiązać?
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 5 | Abdu (1208 punktów) | >Powinieneś był napisać: "Zwracasz się do Forumowiczów" albo też "Chcesz od Forumowiczów" - i nijakiego problemu by nie było. Proste.
Jeśli wierzysz w to, co napisałeś, to współczuję Ci przekleństwa wiary. Skoro Adamiak za kłamstwo i populizm uznał sformułowanie "Chcesz od nas", to równie dobrze mógłby uznać za kłamstwo i populizm sformułowanie "Chcesz od forumowiczów". I zapewne by to zrobił, bo nie o żadne "od nas" chodziło, a o skupienie się na słowie niemającym znaczenia dla komentowanej wypowiedzi, żeby uniemożliwić sensowną rozmowę.
>>Rozmowa skutecznie sprowadzona do absurdu >Daruj, Abdu, ale trollować zacząłeś Ty. W otwarciu wątku Adamiak postawił bardzo konkretne pytanie: [...]
Jak popełni kolejny wątek, w którym napisze "Są erystyczne metody sprowadzania dyskusji do absurdu przez uwieszenie się na jednym użytym przez adwersarza nieistotnym słowie w celu wykazania swojej wyższości nad przeciwnikiem (koniecznie dorzucić zdrobniały epitet)", a potem zada pytanie "Czy taki chwyt retoryczny jest gdzieś opisany?", to też mu wypomnę, że sam stosuje tę metodę z ochotą. Może nawet zaproponuję mu opisanie jej tajników i zaproponowanie nazwy. I choć nie odpowiem na jego pytanie, będzie to się mieściło w temacie wątku. Jeśli to według Ciebie trolling, to trudno, nie zgadzamy się w tej ocenie. Nie wcinam się jednak z tą informacją w inne odgałęzienia tej dyskusji, nie uniemożliwiam nikomu rozmowy o innym aspekcie wątku etc. Można mnie po prostu nie dostrzegać - działa i na trolle, i na nietrolle.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 6 | Adamiak (36436 punktów) | > ... żeby uniemożliwić sensowną rozmowę... ... do tego zupełnie konkretnie w temacie... Biedne Abdu.  > Jak popełni kolejny wątek (...) a potem zada pytanie "Czy taki chwyt retoryczny jest gdzieś opisany?", to też mu wypomnę, że sam stosuje tę metodę z ochotą. Się nie kładź spać, bo przegapisz.  > I choć nie odpowiem na jego pytanie... Nic nowego.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Nie chcę dodatkowo śmiecić w i tak zaśmieconym wątku, więc odpowiem możliwie krótko. > Jeśli wierzysz w to, co napisałeś, to współczuję Ci przekleństwa wiary. Skoro Adamiak za kłamstwo i populizm uznał sformułowanie "Chcesz od nas", to równie dobrze mógłby uznać za kłamstwo i populizm sformułowanie "Chcesz od forumowiczów".To już jednak nie to samo, choć w sumie populizmem trąciłoby takoż. > I zapewne by to zrobił, bo nie o żadne "od nas" chodziło, a o skupienie się na słowie niemającym znaczenia dla komentowanej wypowiedzi, żeby uniemożliwić sensowną rozmowę.Powtórzę, com już pisał: > >Daruj, Abdu, ale trollować zacząłeś Ty.> Jak popełni kolejny wątek, w którym napisze "Są erystyczne metody sprowadzania dyskusji do absurdu przez uwieszenie się na jednym użytym przez adwersarza nieistotnym słowie w celu wykazania swojej wyższości nad przeciwnikiem (koniecznie dorzucić zdrobniały epitet)",Słówko "nas" przez Ciebie użyte, bynajmniej nieistotne nie było. Używanie 1. os. liczby mnogiej przez pojedynczego mówcę to stara jak świat manipulacja, służyć mająca: 1. dodaniu sobie pewności siebie, 2. onieśmieleniu adwersarza własną "liczebnością", 3. zbałamuceniu postronnych, którym forsowanie własnej sprawy mówca przedstawia jako swą Troskę o mniemane "Dobro Wspólne". Nie dziwię się więc reakcji Adamiaka, sam zrobiłbym tak samo. EDIT: Przedwczoraj użalałeś się, Abdu, że Ci na Forum nieprzyjemnie. Warto byś wiedział, że "polemizowanie" przy pomocy wlepianych bez uzasadnienia minusów, to najkrótsza droga do tego, by Nieprzyjemnie zrobiło Ci się O Wiele Bardziej  .
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Psyk (14071 punktów) | Abdu, nie miaucz jak baba. Gruba. I brzydka. Adamiak Ci po prostu pokazuje co miał na myśli. Pojąłeś to wreszcie, userku?  )
To, że sobie coś wymyśliłeś i masz nadzieję za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Abdu, nie miaucz jak baba. Jest jeszcze gorzej niż sobie myślicie, "Psyk" - on miauczy jak podróba faceta.
|
|
| | | |  | 3 na 3 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | > A zaczynając wątek pisałeś go do mnie, czy do wszystkich, czyli do "nas" - użytkowników forum innych niż użytkownik Adamiak?  Zaczynał wątek do nas, niestety nie trafił na swojego fana tylko na Ciebie, wiec tym bardziej zależy mu na udowadnianiu (ale wyraz!) że nie jest trolem.
|
|
1 na 1 | rudyment (3233 punktów) | > Czy taki chwyt retoryczny jest gdzieś opisany? Czy kwalifikuje się jako argumentum ad personam?> Argumentum ad... emozione?  > <Argumentis ad personam, jak najbardziej. Zamiast dyskusji o temacie, dyskusja o dyskutantach. 
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
5 na 5 | Ignorancja (4718 punktów) | > Czy taki chwyt retoryczny jest gdzieś opisany? Czy kwalifikuje się jako argumentum ad personam?> Argumentum ad... emozione?  > <Nie jest to typowy atak na osobę, ale świadome najczęściej zagranie na jej, co dobrze rozpoznałeś emocjach. W większości przypadków na tym forum pojawiający sie tu wierzący adwersarze jak najbardziej celowo próbują urażenia uczuć racjonalistów poprzez atak na wartości, którym hołdują. U wierzących ujmuje się to terminem "obraza uczuć religijnych" i jak wiemy są na takiego delikwenta w polskim prawodawstwie przewidziane stosowne kary, choć samo pojęcie owych uczuć religijnych sprecyzowane nie jest. W oparciu o te uczucia religijne i ich obrazę na forach promujących wiarę w boziuchnę nakłada się na obrażającego sankcje. Mój znajomy dostał na katoliku.pl bana na dwa tyg. za ponoc obrazę cudzych uczuć religijnych. Próbowałam nawet dotrzeć o co chodziło i na czym miała wzmiankowana obraza polegać, ale nie dotarłam do meritum z powodu ograniczeń technicznych przewidzianych dla osoby niezarejestrowanej. Nadmieniam, że znam go kilka lat, w tym osobiście i akurat ta osoba jest bardzo dbałą o kulturę wypowiedzi. Jak na mój gust nawet zbyt układna. Mi osobiście, o ile nie trollują perfidnie, to pojawiający się tu wierzący nie przeszkadzają do momentu, gdy nie zaczynają się szarogęsić, jak choćby obecnie nowy klon Atreyou narzucający swoje normy obyczajowo-stylistyczne innym i moderujący wątek przez niego założony za pomocą cięć. A tak w ogóle to to techniczne rozwiązanie mnie wkur.wia. Wchodzi tu jeden grzdyl z drugim wiedząc, co napotka i świadomie wywołaną na własne żądanie niewygodę niszczy bezwzględnie, bo właściciele forum w swej łaskawości dali mu do łapek tę możliwość. Ja wiem, że tolerancja, poszanowanie innych, akceptacja odmienności itd., ale jakoś mam taką niezachwianą pewność, że np. takiemu Atreyou te wartości nie są ani szczególnie bliskie, ani drogie.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
 | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Nie jest to typowy atak na osobę... Chociaż- będąc argumentem niemerytorycznym- kilka osób zakwalifikowało, trafnie choć z wadą uogólnienia, jako ad personam. > ... celowo próbują urażenia uczuć racjonalistów poprzez atak na wartości, którym hołdują. Też widzę w tej metodzie celowe działanie, bo jeśli wie się z góry o fizycznym braku argumentów rzeczowych, to jedyną możliwością jest używanie starych, lub ad hoc wykreowanych "dowodów" emocjonalnych, które nie dotycząc bezpośrednio przedmiotu rozważań, siłą rzeczy są skierowane na moralną wyższość ideologii jako nośnika "wartości". > U wierzących ujmuje się to terminem "obraza uczuć religijnych" i jak wiemy są na takiego delikwenta w polskim prawodawstwie przewidziane stosowne kary... Coś mi się zdaje, że jest wielu wierzących, którzy mniej lub bardziej podświadomie uważają ten przepis za absurdalny, ale też używają go jako argumentu, choćby w podtekstach, bo po prostu innych- poza miliardami much  - nie mają. Te parę sztuk nie siedzących(?) na gównie hipokryzji zakłóca im zdrowy sen będąc żywymi dowodami, że inaczej też można żyć, na co Oni nie mają odwagi, więc próbują poprawiać sobie humorki choćby wyśmiewaniem innych "wartości", automatycznie waloryzując swoje. > ... bo właściciele forum w swej łaskawości dali mu do łapek tę możliwość. Mnie możliwość usuwania postów przeszkadza tylko wtedy, gdy ktoś inny ją ma.  Co nie skutkuje chęcią pozbawienia wszystkich tego przywileju.  > ... takiemu Atreyou te wartości nie są ani szczególnie bliskie, ani drogie. Cóż, to cena za tę odrobinę demokracji, jaką Właściciel forum zostawił w gestii uczestników, prócz możliwości wyminusowania pajaca. Zasadnym byłby skan świadectwa psychiatrycznego przy rejestracji, tylko na co komu puste forum? <
|
|
|  | 3 na 3 | Ignorancja (4718 punktów) | > >... bo właściciele forum w swej łaskawości dali mu do łapek tę możliwość.> Mnie możliwość usuwania postów przeszkadza tylko wtedy, gdy ktoś inny ją ma. > Co nie skutkuje chęcią pozbawienia wszystkich tego przywileju. Punkt za cyniczną szczerość.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Punkt za cyniczną szczerość. Dobre i to.
Nic bardziej nie przypomina cynizmu niż jasność widzenia.
|
|
|  | 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | >>>> Argumentum ad... emozione? >>> Nie jest to typowy atak na osobę... > Chociaż- będąc argumentem niemerytorycznym- kilka osób zakwalifikowało, trafnie choć z wadą uogólnienia, jako ad personam.
Z "wadą uogólnienia"...
Widać nie jest oczywiste, jakoby to, co niemerytoryczne, miało automatycznie być 'ku osobie'. Pomijając celowe granie na nerwach, wypada zauważyć, że odwoływanie się do obszaru własnej niewiedzy, może być propozycją otwartości (modalności) wyrażanych sądów. Jeśli interlokutor natychmiast uznaje taką propozycję za manipulację na jego osobie, to widocznie pozostaje akurat we 'wszystowiedzącym' stanie ducha, co samo w sobie (o ile chwilowe) nie wydaje się straszną wadą. W każdym razie między ad meritum a ad personam wypada dopuścić dość rozległy obszar 'nieznanego'.
[Nadużywanym elementem forumowych dyskusji bywa niestety wieszanie na kimś 'psów' lub domniemanie wieszania ich na sobie - sądzę, że warto powściągać podobne wymysły]
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Widać nie jest oczywiste, jakoby to, co niemerytoryczne, miało automatycznie być 'ku osobie'. Tym bardziej, że mam również na myśli "lepszość" nie tyle osobistą, co z racji przynależności do zbioru ludzi myślących podobnie - jest to "walor" nie do końca personalny. > Jeśli interlokutor natychmiast uznaje taką propozycję za manipulację na jego osobie, to widocznie pozostaje akurat we 'wszystowiedzącym' stanie ducha, co samo w sobie (o ile chwilowe) nie wydaje się straszną wadą. Uważam, że wręcz przeciwnie - zdolność rozpoznania takiego argumentu jest oznaką: a) uważnego czytania/słuchania; b) rozumienia tego, co się czyta/słyszy, więc w związku z tym c) szacunku dla interlokutora, choć jest to paradoksalnie odbierane (na ogół) wyłącznie, jako dewaluacja sposobu argumentacji "przeciwnika". > W każdym razie między ad meritum a ad personam wypada dopuścić dość rozległy obszar 'nieznanego'. Już mniej, vide ten wątek.  > [Nadużywanym elementem forumowych dyskusji bywa niestety wieszanie na kimś 'psów' lub domniemanie wieszania ich na sobie - sądzę, że warto powściągać podobne wymysły] Chcesz zabrać sól ze stołu?
|
|
8 na 8 | placownik (17853 punktów) |
> Czy taki chwyt retoryczny jest gdzieś opisany? Czy kwalifikuje się jako argumentum ad personam? Moim zdaniem tego typu argumentację można zakwalifikować do klasy argumentum ad hominem. Domyślam się, że tego typu odpowiedzi oczekiwałeś. Zostałeś jednak opacznie zrozumiany, a zamiast dołożyć starań zmierzających do lepszego zrozumienia Twojego pytania, rozwinąłeś skrzydła i w wymianie zdań jaka się wywiązała, zaprezentowałeś szeroką gamę swoich umiejętności wyprowadzania przeciwnika z równowagi. Celowe irytowanie przeciwnika Wyprowadzanie oponenta z równowagi to bardzo skuteczny sposób na utrudnienie mu poprawnej argumentacji. Uczynić to można na wiele sposobów: prowokując do złości przez niesprawiedliwe oceny, używając obelg, insynuacji, zachowując się bezczelnie, itp. Szczególnie łatwo doprowadzić oponenta do irytacji spierając się na tematy błahe, nie dotyczące istoty sporu. Dobrą taktyką obliczoną na rozzłoszczenie przeciwnika jest również nudzenie, wielokrotne powtarzanie się, wtrącanie licznych dygresji. Źródło. O ile wiem nazwy łacińskiej toto nie ma, ale chyba nie wydaje się potrzebna.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 2 na 2 Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | > > Czy taki chwyt retoryczny jest gdzieś opisany? Czy kwalifikuje się jako argumentum ad personam?> Moim zdaniem tego typu argumentację można zakwalifikować do klasy argumentum ad hominem. Wydaje mi się, że pasuje tu kilka "klas" "argumentów" - oprócz podanej przez Ciebie także ad verecundiam i ad invidiam.
Można zawsze liczyć, że Amerykanie postąpią we właściwy sposób. Oczywiście po tym, jak wyczerpią wszelkie inne możliwości. -- Winston Churchill
|
|
|  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Wydaje mi się, że pasuje tu kilka "klas" "argumentów" - oprócz podanej przez Ciebie także ad verecundiam i ad invidiam. Właśnie dlatego, że mnie też (mniej-więcej) pasowało "kilka klas", jestem ciekaw czy- jako argument emocjonalny- jest klasą sam w sobie.
|
|
 | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Moim zdaniem tego typu argumentację można zakwalifikować do klasy argumentum ad hominem. Zgadzam się co do klasy argumentacji, choć widzę różnice w powiązaniach z tematem (piszę o "emocjach na temat"), oraz zgodzie co do meritum sporu - miałem na myśli brak nawet pozornego porozumienia. > Domyślam się, że tego typu odpowiedzi oczekiwałeś. Owszem, miałem na myśli próbę zakwalifikowania przedmiotu. > Zostałeś jednak opacznie zrozumiany... Literki i kontekst mówią co innego.  > ... zaprezentowałeś szeroką gamę swoich umiejętności wyprowadzania przeciwnika z równowagi. Cóż, w bezliku zalet mam też i wadę - pamięć.  > Celowe irytowanie przeciwnika >Wyprowadzanie oponenta z równowagi... >...prowokując do złości przez niesprawiedliwe oceny, używając obelg, insynuacji, zachowując się bezczelnie, itp. >... spierając się na tematy błahe, nie dotyczące istoty sporu. >... również nudzenie, wielokrotne powtarzanie się, wtrącanie licznych dygresji. Nadzwyczaj celna charakterystyka pierwszego posta usera Abdu.  > O ile wiem nazwy łacińskiej toto nie ma, ale chyba nie wydaje się potrzebna.  Nie tyle o nazwę mi chodziło, co o klasyfikację, jak to zrobiłeś na wstępie. Pozdrawiam.
|
|
3 na 3 | Autografka (10638 punktów) |
> W ten sposób, poprzez imputowanie przeciwnikowi poczucia wyższości w stosunku do "nas", >uzyskujemy przewagę moralną w dyskursie.
A pomyślałeś, że takie imputowanie poczucia wyższości, może wynikać ze szczerego przekonania o jego istnieniu u dyskutanta? I nie jest to chwyt zastosowany z premedytacją. Ale tak, jest to argument typu ad personam.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
 | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >> W ten sposób, poprzez imputowanie przeciwnikowi poczucia wyższości w stosunku do "nas", uzyskujemy przewagę moralną w dyskursie. >A pomyślałeś, że takie imputowanie poczucia wyższości, może wynikać ze szczerego przekonania o jego istnieniu u dyskutanta?
Owszem, często się z takim nastawieniem spotykam. Co gorsze takie nastawienie skutkuje czytaniem lub słyszeniem nie tego, co jest napisane (powiedziane), ale tego, co interlokutor przeczytać chce, albo usłyszeć.
Często jest to przeświadczenie powzięte jeszcze przed rozpoczęciem rozmowy.
Po prostu klapki dogmatu własnej koncepcji uniemożliwiają delikwentowi poszerzenie spektrum widzenia przedmiotu.
>I nie jest to chwyt zastosowany z premedytacją. Raczej takim nie bywa.
>Ale tak, jest to argument typu ad personam. Też mi to wynika z jego charakterystyki, lecz myślałem, że jest bardziej szczegółowo sklasyfikowany i opisany.
|
|
|  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> Owszem, często się z takim nastawieniem spotykam. Co gorsze takie nastawienie skutkuje czytaniem lub słyszeniem nie tego, co jest napisane (powiedziane), ale tego, co interlokutor przeczytać chce, albo usłyszeć. > Często jest to przeświadczenie powzięte jeszcze przed rozpoczęciem rozmowy.
Może i często, ale nie zawsze. Czasami to przychodzi dopiero w trakcie dyskusji. A gdy już przyjdzie, to wtedy rzeczywiście trudno o obiektywne spojrzenie na wypowiedzi rozmówcy.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
3 na 3 | Zella (1321 punktów) | > <w>emocjonalnej przewagi> poprzez zarzucenie "przeciwnikowi" wartościowania postaw, a w szczególności >nadinterpretacja> ("klimatu") jego słów w kierunku wykazania manifestowania przez niego wyższości, >"lepszości" jego> poglądu nad naszym.> p>W ten sposób, poprzez imputowanie przeciwnikowi poczucia wyższości w stosunku do >"nas",> uzyskujemy przewagę moralną w dyskursie.> Przykładem może być stosowanie takiego argumentu, wprost lub w podtekstach, w >dyskusjach teistów> z ateistami na temat istnienia/nieistnienia Boga.> p>Czy taki chwyt retoryczny jest gdzieś opisany? Czy kwalifikuje się jako argumentum >ad personam?> Argumentum ad... emozione?  Z kim chcesz rzeczowo dyskutować?! Czy można kulturalnie, rzeczowo,z sensem dyskutować z osobami, które piszą tylko po to, by się bawić w prześmiewców. Kiedyś, u jakiegoś prowincjonalnego szlachcica, może byłby do wykorzystania wolny etat na błazna!
|
|
 | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Z kim chcesz rzeczowo dyskutować?! Czy można kulturalnie, rzeczowo,z sensem dyskutować z osobami, które piszą tylko po to, by się bawić w prześmiewców. Chyba przesadzasz - kilka merytorycznych głosów z przyjemnością odnotowałem.  Sam temat też nie jest szczególnie ważny, czy rewelacyjny, lecz z trudem mieścił mi się w istniejących definicjach, stąd pytanie.
|
|
|  | 1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | >Chyba przesadzasz - kilka merytorycznych głosów z przyjemnością odnotowałem. Powtarzam swoją niegdysiejszą propozycję, by wydzielać z całości i grupować w osobnym miejscu (np. "pod kreską") te fragmenty postów, które zawierają rzeczową argumentację. Choćby w tym wątku, który mnie interesuje jako dotyczący kultury na forum, nie mam cierpliwości, by w obfitości postów wyszukać wspomniane przez Adamiaka "kilka merytorycznych głosów".
Stach M. G.
|
|
| |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > ... nie mam cierpliwości, by w obfitości postów wyszukać wspomniane przez Adamiaka "kilka merytorycznych głosów". Wątek nie jest taki obszerny, ze 30 postów, więc trudniej byłoby w kawałach znaleźć chwile grozy, niż tutaj coś "na temat".
|
|
 | 6 na 6 | Kowalska (14008 punktów) | > Z kim chcesz rzeczowo dyskutować?! Czy można kulturalnie, rzeczowo,z sensem dyskutować z osobami, które piszą tylko po to, by się bawić w prześmiewców.
Ja piszę prześmiewczo. I co teraz Zella?
|
|
|  | 2 na 2 | Zella (1321 punktów) | > Z kim chcesz rzeczowo dyskutować?! Czy można kulturalnie, rzeczowo,z sensem >dyskutować z osobami, które piszą tylko po to, by się bawić w prześmiewców.> Ja piszę prześmiewczo. I co teraz Zella? Co ?! Pożartujmy w Bazgrołach! Co z ZKS?? Szefowo?!
|
|
| |  | 7 na 7 | Kowalska (14008 punktów) | >>Ja piszę prześmiewczo. I co teraz Zella?
> Co ?! Pożartujmy w Bazgrołach! Co z ZKS?? Szefowo?!
Co co? Związek Skromnych Kobiet (ZSK, nie ZKS) ma się świetnie. Małgorzata, Przewodnicząca czyli, pije dziś wódkę i ogólnie imprezuje, ja czuwam, a inne Panie dochodzą. W każdym tego słowa znaczeniu.
I na przyszłość. Weź mi Zella nie fisiuj z kwiatkami. Flaszka, to rozumiem, ale kwiatki? Baba babie?...
|
|
2 na 2 | spray (5875 punktów) |
> Czy taki chwyt retoryczny jest gdzieś opisany? Czy kwalifikuje się jako argumentum ad personam?> Argumentum ad... emozione?  Wydaje mi się, że wiekszość nieuczciwych chwytów erystycznych należy do gatunku argumentum ad motio. Jeśli nie wszystkie! motio, - otionis (poruszać)= od :motus (ruch) Jeśli od "motus" = jedno ze znaczeń : poruszenie umysłu, afekt, namiętność; zbliżone: zachodzenie, obroty, manewry * Czyli : jak najbardziej ad personam, tylko nie ma potrzeby nazywania osobno . Chyba. Przynajmniej mnie sie tak wydaje. _________________________ *"Słownik łacińsko - polski", K.Kumaniecki wg Hermana Mengego i Henryka Kopii, PWN, Warszawa 1982, s.315.
|
|
 | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Czyli : jak najbardziej ad personam, tylko nie ma potrzeby nazywania osobno . Chyba. To "chyba" też jest tematem wątku.
|
|
| Zella (1321 punktów) | > W sytuacji niemożliwości przytoczenia argumentów i dowodów rzeczowych (z powodu ich >niedostępności lub fizycznego braku), argumentem czasami staje się uzyskanie >emocjonalnej przewagi >poprzez zarzucenie "przeciwnikowi" wartościowania postaw szczególności >nadinterpretacja >("klimatu") jego słów w kierunku wykazania manifestowania przez niego >wyższość"lepszości" jego >poglądu nad naszym. >W ten sposób, poprzez imputowanie przeciwnikowi poczucia wyższości w stosunku do"nas", >uzyskujemy przewagę moralną w dyskursie. >Przykładem może być stosowanie takiego argumentu, wprost lub w podtekstach, >dyskusjach teistów >z ateistami na temat istnienia/nieistnienia Boga. >Czy taki chwyt retoryczny jest gdzieś opisany? Czy kwalifikuje się jako argumentum ad >personam? >Argumentum ad... emozione
Taki chwyt zastosowano wobec mnie w wątku, który Placownik przeniósł w ramach represji, do Bazgrołów!
|
|
 | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > >Argumentum ad... emozione> Taki chwyt zastosowano wobec mnie w wątku, który Placownik przeniósł w ramach represji, do Bazgrołów! Nakrzyczałbym na Placownika  , ale nawet linku nie wkleiłaś, więc nie wiem o co chodzi.
|
|
|  | 2 na 2 | Abdu (1208 punktów) | > Nakrzyczałbym na Placownika , ale nawet linku nie wkleiłaś, więc nie wiem o co chodzi.A służę linkiem. Uwadze Zelli natomiast polecam mój ostatni wpis w tym wątku. Zello, to co wypisujesz już przekracza granice dobrego smaku.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|