Mam kilka pytań do 'Wuja', w związku z wątkiem 'bóg jako źródło zła'. Twoje założenia ze strony, jak sądzę prywatne: -Istnieje jeden Bóg,.. na jakiej podstawie tak twierdzisz, czy może jest to tylko aksjomat twojego światopoglądu ? Wola czlowieka jest wolna jedynie dzieki pomocy Boga: kiedy Mu ufam, Bog prowadzi mnie droga zgodna z moja natura, czyli pomaga mi podejmowac decyzje takie, jakie bym podejmowal, gdybym znal wszystkie ich konsekwencje. czy więc moja wola nie jest wolna ? śmiem twierdzić, że ja, tak jak i inni 'moi bracia w niewierze' mam wolną wolę, bez pomocy boga(ów). z kolei, jeśli Bóg poprowadzi kogoś (a bywało i gorzej!) do zabicia kogoś, np. niewiernego, albo do popełnienia innego grzechu, to czy było to działanie Boga (jak twierdzi ten zainteresowany) czy może tylko wolna wola ? czy coś innego ? albo, czy tak samo prowadził autorów ewangelii, którzy napisali teksty, na które powoływali się zbrodniarze (pod szyldem religii) w swoich działaniach przeciwko ludziom ? Zlo bierze sie z bledow ludzkich, pochodzacych z braku zaufania Bogu; innymi slowy, zlo jest konsekwencja ograniczenia wolnosci woli przez niekompletne lub wrecz falszywe informacje, ktore zbieramy na wlasna reke. rozumiem, że zebrane 'na własną rękę' także mogą być prawdziwe ? jeśli ktoś zaufa Bogu (jak twierdzi mocno) a jednak popełni błąd (jak np. błędy popełnione w rozumowaniu ojców kościoła czy teologów) to czy jest to wina ograniczenia ich wolności przez jakieś zło ? >Nie ma zla bez konca, bez konca moze byc tylko dobro. czy zło rozumiesz jako coś spersonifikowanego, czy jako zjawisko, czy jako wartość moralną czy może jako zasadę czy jak ? a tak na marginesie, to nie jest prawdą (jak twierdzisz), że twój światopogląd nie jest sprzeczny z nauką kościoła, gdyż jest sprzeczy z jego teologią, a więc z jego nauką, np.: Objawienie poucza nas, że "Bóg sądzić będzie ten świat" (Rz 3,6). Św. Jakub mówi: "Jeden jest Prawodawca i Sędzia, w którego mocy jest zbawić lub potępić" (Jk 4,12). To Bóg "odda każdemu według uczynków jego: tym, którzy przez wytrwałość w dobrych uczynkach szukają chwały, czci i nieśmiertelności � życie wieczne; tym zaś, którzy są przekorni, za prawdą pójść nie chcą, a oddają się nieprawości � gniew i oburzenie." (Rz 2,6-8). [..] Chrystus nie powiedział: "niektórym słowem", lecz: "każdym słowem", a więc każde odżywia naszego ducha, umacnia życie Boże w nas, jest dobrodziejstwem dla człowieka. Nie ma zatem znaczenia, kto nam przekazuje słowo Boże, ani to, w jaki sposób do nas dociera. Tak samo powinno być przyjęte i zamienione w czyn, gdy dociera do nas przez tekst Pisma Świętego, jak i wtedy gdy je słyszymy głoszone przez papieża, biskupów, świeckich, małe dzieci czy też przez orędzia autentycznych objawień. [..] Sąd szczegółowy wiąże się z otrzymaniem wiecznej zapłaty za swoje czyny. Tę naukę objawioną przypomina nam Katechizm słowami: "Każdy człowiek w swojej duszy nieśmiertelnej otrzymuje na sądzie szczegółowym, bezpośrednio po śmierci, wieczną zapłatę od Chrystusa, Sędziego żywych i umarłych" (KKK 1051). Tą zapłatą jest wieczna nagroda lub wieczna kara za to, jak człowiek żył na ziemi: to nagroda za jego miłość i dobroć albo kara za grzech, egoizm i nienawiść. Sąd szczegółowy � jak o tym będzie jeszcze mowa później � kończy się zbawieniem duszy lub jej wiecznym potępieniem. Może on też rozpocząć oczyszczenie nazywane czyśćcem. A więc wieczne niebo lub wieczne piekło rozpoczyna się zaraz po śmierci i po sądzie szczegółowym, a nie dopiero po zmartwychwstaniu ciał u kresu historii. [..] O potępionych św. Paweł mówi: "Jako karę poniosą oni wieczną zagładę [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego" (2 Tes 1,9). ograniczam się w cytatach, bo to jest forum a nie gazeta.. jakkolwiek rozumiem, że myślący człowiek nie może tego zaakceptować, o tyle nie rozumiem, czemu twierdzisz, że 'twoje dogmaty' nie są z tym sprzeczne, skoro widać, że są. pragnę też zauważyć, że czepianie się ffrf jest bezcelowe, gdyż ich cele to: keep state and church separate and, to educate the public about the views of nontheists. co nijak ma się do 'ateizmu naukowego', tym bardziej, że: Atheism is not a belief. It is the "lack of belief" in god(s). Lack of faith requires no faith. Atheism is indeed based on a commitment to rationality, but that hardly qualifies it as a religion. jeśli krytukujesz zdania: Wartosc logiczna wypowiedzi okreslana jest przez stopien zgodnosci z rzeczywistoscia. Rzeczywistosc jest ograniczona do tego, co jest bezposrednio obserwowalne przez nasze naturalne zmysly lub posrednio wnioskowalne przez wlasciwe uzycie rozumu. Rozum jest narzedziem krytycznej mysli, ktora wyznacza logiczna wartosc danego stwierdzenia na podstawie scislych testow metoda naukowa. to dlaczego żyjesz z przyjmowania dokładanie takich właśnie założen w swojej pracy ? dla mnie jest to hipokryzja, i to dosyć niesmaczna. o ile mi wiadomo, nie można być fizykiem i nie akceptować takich założeń. ale masz racje, że mieszanie nauki do wiary nie ma sensu i prowadzi tak czy inaczej do sprzeczności lub 'błędnego koła' - ale to ani nie pomaga wierze ani nie szkodzi nauce, o czym, jak sądzę, wiesz. |