 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-12-2005 23:01 | Mamut | Islamizacja Europy | Myślałem, że mamy jako Europejczycy jeszcze jakieś 50 - 70 lat "luzu" i w tym czasie uda się spokojnie zateizować większość chrześcijan, uodparniając ich na religijne idee. Jednak nic z tego, arabski hitleryzm pleni się w Europie, że aż miło. Obawiam się poważnie, że świat zawróci z patrzenia w przyszłość i skieruje się wprost na 7. wiek. Nie ma lekarstwa na islam - nawet jak się wprowadzi elementy demokracji to ci fanatycy wygrywają wybory - tak będzie wkrótce n.p. w Palestynie, gdzie Hamas przejmie władzę (ciekawe czy nasze politycznie poprawne media nadal będą twierdzić, że islamistów popiera "garstka muzułmanów"), chyba, że Abbas sfałszuje wybory. A w dodatku Saudowie i reszta szejków pompują miliardy propagując wahabityzm ... Chyba przyjdzie zawrzeć trwały sojusz z reprezentantami Krzyża. NIE dla Turcji w U.E. Gazeta.pl > Świat> Informacje> Ostatnie 14 dni Sobota, 17 grudnia 2005Islamiści chcą wybudować meczet górujący nad stadionem olimpijskim w Londynie Paweł Szczerkowski 06-12-2005, ostatnia aktualizacja 06-12-2005 19:31 W Londynie może powstać największy meczet w Europie. I siedziba jednej z największych organizacji islamskich ekstremistów To będzie coś, czego nikt jeszcze w tym kraju nie widział. Meczet przyszłości, który stanie się częścią brytyjskiego krajobrazu - mówi zachwycony Abdul Khalique, jeden z twórców projektu London Markaz (z arabskiego: Londyńskie Centrum). Świątynia ma przyćmić wszystko, co do tej pory powstało w Londynie. Nie będzie to tradycyjny meczet, ale futurystyczna budowla, w której minarety zostaną zastąpione wieżami z potężnymi turbinami wiatrowymi, z przezroczystym dachem i ścianami pokrytymi arabską kaligrafią. Wierni będą dokonywać oblucji w kaskadach wodnych przypominających wodospady. Gigant, który ma pomieścić nawet 70 tys. wiernych, ma być gotowy na igrzyska olimpijskie w 2012 r., co więcej, stanie obok stadionu. A raczej to stadion będzie stał pod nim - świątynia ma górować nad obiektem sportowym tak, by muzułmańscy kibice mogli z niej oglądać zawody. Ale nie to jest najciekawsze. Ani nie to, że London Markaz będzie mógł pomieścić ponad 20 razy więcej ludzi niż największa świątynia chrześcijańska na Wyspach Brytyjskich, czyli katedra anglikańska w Liverpoolu. Najciekawsze jest to, kto zamierza ten meczet wybudować. Swoją europejską siedzibę chce w nim stworzyć organizacja Tablighi Jamaat oficjalnie prezentująca się jako apolityczna, nie uciekająca się do przemocy grupa misjonarzy mających umacniać muzułmanów w ich wierze. Prawda jest jednak zupełnie inna. Misjonarze z Tablighi Jamaat umocnili wiarę m.in. Sidika Khana, przywódcy zamachowców z 7 lipca w Londynie. Khan był regularnym gościem w ich dotychczasowej kwaterze głównej na Europę w Drewsbury. Tablighi Jamaat jest rozsianą na całym świecie organizacją, która stawia sobie za cel "oczyszczenie ludzkości" ze wszystkiego, co nie islamskie - chrześcijaństwa, judaizmu, hinduizmu, sekularyzmu itd. Tysiące jej członków walczą ramię w ramię z terrorystami w Pakistanie, Afganistanie, indyjskim Kaszmirze i wielu innych krajach. Francuski wywiad nazywa Jamaat "fortpocztą fundamentalizmu" i szacuje, że 80 proc. islamskich ekstremistów we Francji wywodzi się z jej szeregów. CIA odkryła, że al Kaida posługiwała się ludźmi TJ do rekrutowania swoich bojowników w Stanach Zjednoczonych. Jamaat chce pozyskać 100 mln dol. na budowę meczetu m.in. z darów z zagranicy. Wiadomo, że hojnym sponsorem Jamaat są władcy Arabii Saudyjskiej, którzy z jednej strony proszą Zachód o pomoc, bo boją się, że terroryści zmiotą ich z tronu, a z drugiej pompują miliardy dolarów w szerzenie na Zachodzie radykalnego islamu, czyli wahabizmu. Ale nie tylko oni - wśród prywatnych darczyńców figurowało swego czasu nazwisko Osamy ben Ladena. Prasa brytyjska spekuluje, że być może budowa meczetu nie doszła do skutku, bo można nasłać na Tablighi Jamaat urbanistów, planistów i domagać się zmian w projekcie. Na przykład mniejszych wież i tysiąca innych poprawek. Ale pole manewru władz nie jest duże - działka pod stadionem olimpijskim należy do Jamaat. Stoi na niej obecnie niewielki meczet. ŹRÓDŁO: serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3051837.html |
| Robin | O, widze, ze bialy czlowiek zaczyna sie orientowac, ze juz przegral. Martwi mnie to, bo sam naleze do tej grupy...
|
|
| outsider (2469 punktów) | Naprzeciw Europy stoja potężne Stany Zjednoczone, ze swoim ugruntowanym i skutecznym rozdziałem kosciołów od państwa; ów rozdział pozwolił jednak kosciołom przetrwać, redukując ich ambicje do znośnego poziomu. W Europie jest inaczej - o ile bowiem punktem odniesienia dla Amerykanów jest przede wszystkim Ameryka, Europa takiego wspólnego punktu odniesienia nie posiada. Niegdyś była nim tożsamość religijna - ale juz nie jest.
Naśladująca w rozwiązaniach praktycznych USA Europa znalazła sie więc w sytuacji nie do pozazdroszczenia - da się to zauważyć właśnie w dobie ekspansji islamu. Jaką zbiorowo uznawaną wartość przeciwstawić islamowi? Nie wiadomo - chrześcijańska tożsamośc nie bardzo się do tego nadaje jako rzecz dośc mocno przezwyciężona, "europejska wolność" nie stała się mitem takim jak amerykańska. Europejscy zaś chrzescijanie patrzą na państwo świeckie i islam z równym w gruncie rzeczy dystansem...
Wydaje się, że nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji. Złe zapewne sie znajdzie - ale sytuacja musi do tego dojrzeć, musi stać sie naprawdę krytyczna. Jak krytyczna i jakie bedzie owo złe wyjście - trudno dziś przewidywać.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
 | | Zdzisław Grabowski |
>Wydaje się, że nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji. Złe zapewne sie znajdzie - ale sytuacja musi do tego dojrzeć, musi stać sie naprawdę krytyczna. Jak krytyczna i jakie bedzie owo złe wyjście - trudno dziś przewidywać.
>Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej >(Nie-boska komedia}
Ślisko od krwi ludzkiej ( europejskiej) pewnie dopiero będzie. Krwi Europejczyków oczywiście w ich zislamizowanej do szczętu Europie.
Od kilku lat ukazują się różne wypowiedzi na temat skrytego podboju Europy przez islam. Ten cichy dżihad trwa już od dziesięcioleci. Ktoregoś dnia Europejczycy obudzą się we własnym domu i dowiedzą się, że ten dom już nie jest ich. Najbardziej perfidne jest to , że wszystko odbędzie na własne życzenie wygodnickich, pewnych siebie Europejczyków. Sądzili, że uszczęśliwiają wszystkich swoimi prawami człowieka. Nie wszyscy są nimi zachwyceni i praktycznie nie sa one tak zbawienne, jak sie przypuszcza.
Nadużywanie demokracji i wolności okaże się znacznie gorsze od rozumnej dyktatury.Nie wiadomo tylko, czy domokratyczni władcy Europy zdołaja znaleźć w sobie tyle mocy, by taką dyktaturę wprowadzić. Czyli zaprzeczyć swoim wszystkim wartościom. Wcześniej czy później jednak dyktatura, i to bardzo surowa, musi nastąpić , gdyż moc demograficzna, biologiczna i ekonomiczna islamu nieustannie wzrasta. A niemal wszystkie nacje auropejskie słabną, zwłaszcza biologicznie. Inaczej Europa w swojej naiwnej i humanitarnej formule nie przetrwa najbliższych 20-30 lat.
Czy ślub Eltona ze jego wieloletnim kochasiem i wszelkie inne temuż podobne akty bezkrytycznej wilnosci , mogą postawić tamę islamowi? Czy tego typu prawa i taka nadzwyczajna troska o wolność człowieka może być uszanowana przez islam!? Raczej odwrotnie. Będzie powodem do zarzutu o europejskiej degrengoladzie. Będzie powodem, by zwalczać eurpejską, wynaturzoną kulturę. I to już nastepuje. Maluczko, a zarówno ateiści jak i eurochrześcijanie znajdą się w mniejszości i ta sama demokracja pozbawi ich uprzywilejowanej pozycji. Radio Maryja i Ojciec Rydzyk też nic na to nie poradzą.
Wcześniej czy później Europa w dotychczasowej formule upadnie. Fascynująca jest obserwacja, jak rozsypuje się taka moc intelektualna, ktora decydowała o losach całego świata. Ale to z Europy niestety, obok techniki i przemysłu, wyszły największe hekatomby w dziajach ludzkości. I nie zapobiegło temu także wszechwiedzące chrześcijaństwo.
Nieuchronne zwyciesto islamu także nie będzie wieczne i jeśli ludzki świat będzie istnieć, upadnie i ono. Wszystko się bowiem różnicuje, zmienia, wzrasta i upada. Największe nawet potęgi wcześniej czy później przestają być potęgami. Taki jest bowiem mechanizm funkcjonowania świta. Nie tylko ludzkiego...
Paradoksalne, ale ocalić europejskość naszego kontynentu może tylko jakaś globalna katastrofa. Czego ani sobie, ani nikomu nie życze.
Póki co pozdrawiam jeszce w europejskim języku.
Zdzisław.
|
|
|  | | outsider (2469 punktów) | Niestety, muszę się z tym zgodzić. Europa to więdnąca orchidea - kwiat niewyobrażalny dla tego, kto nie widział, jakieś wspomnienie przetrwa może w dzikiej rosyjskiej duszy - oni byli blisko.
Pocieszeniem może być wzrost znaczenia rejonu Pacyfiku: wiśnie obsypane drobnym kwieciem, chińskie tysiąc kwiatów pod sznurek ułożonych wzdłuż łodyżki - tam bezkształtna zieleń Proroka zapewne nie dotrze.
No cóz, Zdzisławie - cichych i spokojnych świąt, które nie dzielą. Choć w jakimś japońskim supermarkecie niedość zorientowani urządzili promocje w duchu dalekich "christmasów": ukrzyżowany Santa Claus straszył spomiędzy bombek...
Andrzej
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
| |  | | Haribu | A propos islamizacji. Ciekawy cytat pani prof. Stanosz: "Spór toczy się w istocie... o zamknięty bądź otwarty charakter społeczeństwa, które ma być zbudowane na zgliszczach komunistycznego modelu życia społecznego; o to w szczególności, czy funkcje upadłej ideologii i odrzuconych autorytetów przejąć ma inna ideologia, jej tradycje i autorytety, czy też duchowym regulatorem życia społecznego ma być odtąd swobodna dyskusja i siła racjonalistycznych argumentów niekrępowana żadnym tabu ani przywiązaniem do tradycji. Innymi słowy jest to spór między dwiema przeciwnymi filozofiami ładu społecznego: filozofią dyscypliny ideologicznej i filozofią demokratycznego kompromisu". Życie przeczy poniekąd słowom pani profesor. Wszak natura ludzka od dawna pokazuje, iż ideologię może zastąpić tylko inna ideologia, a nie "dyskusja, racjonalne argumenty czy demokratyczny kompromis". Te rzeczy oczywiście są chwalebne i potrzebne, ale jednak o dużo za słabe w starciu z jakimkolwiek utrwalonym i uświęcom systemem wartości religijnych. Jeśli Europa nie wróci do chrześcijaństwa, to stoczy się albo w odmęty dziesiątek pomniejszych ideologii od New Age po UFO albo po prostu się zislamizuje albo jeszcze coś goszego się stanie - może nawrót do najgoszych czasów nacjonalizmów.
Nie ma więc alternatywy, że społeczeństwo albo będzie zamknięte w ideologicznych tradycjach i autorytetach albo otwarte i racjonalnie demokrtyczne. Właściwie postawione pytanie winno brzmieć: Czy spłeczeństwo będzie zamknięte w ideologii chrześcijańskiej czy w jakiejś innej? Bo taki stan otwartości jaki mamy teraz nie może trwać długo - natura nie znosi próżni, a wartości obecnie oferorane nam przez europejską demokrację tej próżni nie zapełniają - są zdecydowanie za słabe.
|
|
| | |  | | polaris3 (5 punktów) | Hmmm no ten temat jest teraz bardzo modny myslalem ze na takim portalu jak ten beda dyskusje ludzi patrzacych bardziej globalnie na problem (skad sie bierze, dlaczego, czy faktycznie jest problem........) a nie skupiajacych sie na wizjach w duzej mierze podsycanych prze media w stylu gazeta.pl, ludzie maja fobie o nazwie islamizacja i osobiscie zastanawiam sie dlaczego, budowa meczetu? muzulamnie pochodzenia azjatyckiego i polnocnoafrykanskiego mieszkajacy w europie i USA? a moze chodzi o rosnaca liczbe ludzi przyjmujacych islam? jesli chodzi o ta ostatnia to prosze sie zastanowic dlaczego tak sie dzieje?? Tylko prosze, nie mieszajcie tego tematu z problemem terroryzmu, w wg mnie to sa dwa rozne problemy choc pozornie to jeden problem. pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Haribu | >ludzie maja fobie o nazwie islamizacja i osobiscie zastanawiam sie dlaczego, budowa meczetu? muzulamnie pochodzenia azjatyckiego i polnocnoafrykanskiego mieszkajacy w europie i USA? a moze chodzi o rosnaca liczbe ludzi przyjmujacych islam? jesli chodzi o ta ostatnia to prosze sie zastanowic dlaczego tak sie dzieje?? > Sądzę, że problem polega zarówno na wzroście liczby muzułmanów (imigracja i płodność już mieszkających w Europie) jak i związanym z tym wzroście ich aspiracji i ambisji (wielki meczet koło nowego Wembley). Europa systematycznie wyrzeka się swoich chrześcijańskich korzeni, a w ich miejsce nie potrafi zakrzewić nowych, równie silnych tradycji i ideii. Neutralność światopoglądowa i rządy rozumu nie sprawdzają się na dłuższą metę. Tylko nieliczni są świadomymi racjonalistami. Większość znów wraca do wierzeń i zabobonów. Tyle, że już nie do obrzydzanego wszędzie w mediach chrześcijaństwa, ale do pomniejszych sekt, no i część do islamu. Sądzę, że islam ma tą przewagę nad chrześcijaństwem, że kojarzy się z wielkimi masami młodych i silnych facetów, a nie z babcinymi kółkami różańcowymi. No i jakoś nietrudno znaleźć film pokazujący jak głupio jest wierzyć w Jezusa, a czy ktoś potrafi mi pokazać popularny film ośmieszający islam?
Problem z islamem polega na tym, że jest mniej światły od chrześcijaństwa. Oczywiście chrześcijaństwo byłoby do dziś w średniowieczu gdyby wolna myśl nie wymusiła na nim akceptacji odkryć naukych i praw człowieka. Niemniej stało się i chrześcijaństo jest dziś o niebo bardziej cywilizowane niż islam. Choć dawniej różnie bywało, trudno dziś znaleźć chrześcijanina, który przedkładałby jakikolwiek dogmat ponad życie bliźniego. Natomiast muzułmanie przedkładają swoją wiarę ponad wszystko pod słońcem. Życie innych ludzi, swoje własne, dzieła sztuki (zniszczone monumenty buddyjskie w Afganistanie - pamiętacie?) - wszystko to się nie liczy wobec wydumanej woli Allaha. Z tego powodu sądzę, że spośród największych religii świata, islam wciąż jest religią barbarzyńską. Obcą nam zupełnie i niebezpieczną dla nas. pozdr Haribu
|
|
| | | | |  | | polaris3 (5 punktów) | > >ludzie maja fobie o nazwie islamizacja i osobiscie zastanawiam sie dlaczego, budowa meczetu? muzulamnie pochodzenia azjatyckiego i polnocnoafrykanskiego mieszkajacy w europie i USA? a moze chodzi o rosnaca liczbe ludzi przyjmujacych islam? jesli chodzi o ta ostatnia to prosze sie zastanowic dlaczego tak sie dzieje??> >Sądzę, że problem polega zarówno na wzroście liczby muzułmanów (imigracja i płodność już mieszkających w Europie) jak i związanym z tym wzroście ich aspiracji i ambisji (wielki meczet koło nowego Wembley). Europa systematycznie wyrzeka się swoich chrześcijańskich korzeni, a w ich miejsce nie potrafi zakrzewić nowych, równie silnych tradycji i ideii. Neutralność światopoglądowa i rządy rozumu nie sprawdzają się na dłuższą metę. Tylko nieliczni są świadomymi racjonalistami. Większość znów wraca do wierzeń i zabobonów. Tyle, że już nie do obrzydzanego wszędzie w mediach chrześcijaństwa, ale do pomniejszych sekt, no i część do islamu. Sądzę, że islam ma tą przewagę nad chrześcijaństwem, że kojarzy się z wielkimi masami młodych i silnych facetów, a nie z babcinymi kółkami różańcowymi. No i jakoś nietrudno znaleźć film pokazujący jak głupio jest wierzyć w Jezusa, a czy ktoś potrafi mi pokazać popularny film ośmieszający islam?> > Problem z islamem polega na tym, że jest mniej światły od chrześcijaństwa. Oczywiście chrześcijaństwo byłoby do dziś w średniowieczu gdyby wolna myśl nie wymusiła na nim akceptacji odkryć naukych i praw człowieka. Niemniej stało się i chrześcijaństo jest dziś o niebo bardziej cywilizowane niż islam. Choć dawniej różnie bywało, trudno dziś znaleźć chrześcijanina, który przedkładałby jakikolwiek dogmat ponad życie bliźniego. Natomiast muzułmanie przedkładają swoją wiarę ponad wszystko pod słońcem. Życie innych ludzi, swoje własne, dzieła sztuki (zniszczone monumenty buddyjskie w Afganistanie - pamiętacie?) - wszystko to się nie liczy wobec wydumanej woli Allaha.> Z tego powodu sądzę, że spośród największych religii świata, islam wciąż jest religią barbarzyńską. Obcą nam zupełnie i niebezpieczną dla nas.> pozdr> Haribuzastanow sie dlaczego ludzie przyjmuja islam jako swoja religie i nie mowie to o biednych mieszkancach azji "zapewne uwazanych przez ciebie za barbarzyncow" tylko o mieszkancach europy i polnocnej ameryki, tak sie sklada ze czytalem opracowania uczynoch w stanach co ciekawe po 11-09 wzrosla liczba ludzi przyjmujacych islam o ok 20% w stosunku do lat poprzedzajacych te tragiczne wydarzenia, widzisz, nawet jest to dane przeklamane i nie 20% tylko wzrost o 5% to naprawde nic dla Ciebie nieznaczy? nadal uwazasz ze to religia barbarzynska? 20 czy 5% sie myli ale ty masz racje  no byc moze niemi osadzac. Piszesz ze islam jest mniej swiatly od chrzescianstwa,to bezsensowne zdanie, tak chrzescianstwo jest bardziej swiatle bo zostalo w europie zepchniety do naroznika  i niema wiekszego wplywu i kojarzy sie z kolkami rozancowymi i mocherowymi berecikami  , ale czyja to wina? tez muzulmanow i Islamu? a moze jak na poczatku lat 90 w polsce zepchnijmy to na Zydow  Drogi Haribu, z twojej wypowiedzi widze ze niemasz pojecia ani o islamie ani o krajach muzulmanskich, otoz tak wszyscy pamietamy rzady talibow i co robili z monumentami buddyzmu ale przypomnij sobie rownierz prawoslawnych chrzescian dokonujacych rzezi na muzulmanskich sasiadach gdzie noze byly swiecone przez popow  czyz to nie barbarzynstwo? w kazdym razie mozemy sobie tu tak mowic o barbarzynstwie roznych religii i ktora jest lepsza a ktora gorsza "takie porownywania sa tez bezsensowne wg mnie" ale nie w tym rzecz, jestem zwolennikiem wypowiadania sie na tematy na ktore mozna zabierac glos zatem polecam przestudiowanie samej religii islamu i rozroznienia miedzy samym islamem a terroryzmem w imieniu islamu, bo zapewniam jedno z drugim ma niewiele wspolnego. pzdr M
|
|
| | | | | |  | | Haribu |
> nadal uwazasz ze to religia barbarzynska? 20 czy 5% sie myli ale ty masz racje> W ten sposób nie zwykłem oceniać. Nawet jakby dzisiaj wszyscy poza mną byli muzułmanami wcale nie musi to oznaczać, że mam automaczycznie wyrzec się moich przekonań. Biliony much nie mogą się mylić?  >Piszesz ze islam jest mniej swiatly od chrzescianstwa,to bezsensowne zdanie, tak chrzescianstwo jest bardziej swiatle bo zostalo w europie zepchniety do naroznika > Chrześcijaństwo było w średniwieczu równie barbarzyńskie co islam. Zostało siłą zepchnięte na margines, ale zauważ, że jednak wiele zdołało się nauczyć. Kto dziś mówi najgłośniej o prawach człowieka, dialogu zamiast wojny, pokoju między religiami? Watykan. Siłą, bo siłą, ale przyjął te światłe i pożyteczne wartości i traktuje jak swoje. A machina wychowawcza Kościoła również włożyła swoje trzy grosze do wychowywania kolejnych pokoleń w duchu tolerancji i poszanowania życia nawet tych, co bez umiaru depczą największe wartości chrześcijaństwa. A islam co? Zgoda - terroryści to ułamek procenta, ale szał radości 11 września ogarnął wtedy prawie WSZYSTKICH muzułmanów. Niby mało kto się identyfikuje z bin Ladenem, ale w głębi duszy muzułmanie wciąż tkwią w średniowieczu. Świętości ich wiary po dziś dzień są ważniejsze od życia ludzkiego. Od życia nawet ich własnych starców, kobiet i dzieci. Społeczność muzułmańska nie popiera, ale jednak nie walczy tak naprawdę z islamskim terroryzmem. Gdyby muzułmanie naprawdę potępiali terrorystów, to już dawno bin Laden byłby w rękach ONZ. Tak samo byłoby z IRA czy ETA. Takie organizacje mogą trwać dzięki aktywnej lub przynajmniej biernej aprobacie znacznej części społeczności wśród której działają. > przypomnij sobie rownierz prawoslawnych chrzescian dokonujacych rzezi na muzulmanskich sasiadach gdzie noze byly swiecone przez popow czyz to nie barbarzynstwo?> To co innego. Nie jestem pewien o jakich dokłądnie rzeziach mówisz, ale jestem przekonany, że nie zostały dokonane głównie na tle religijnym. Raczej w kontekście lokalnego konfliktu o podłożu walki o ziemi czy narodowowyzwoleńczej. Wiara jest wtedy tylko wątkiem ubocznym. Ale zabicie 3000 niewinnych ludzi to co innego. Świat muzułmański dowiedział się, że zginęło 3000 niewinnych osób gdzieś daleko za oceanem i wybuch trumfalizmem. Sami muzułmanie wystawili sobie wtedy bardzo złe świadectwo. Wszyscy tez słyszeli wielokrotnie płynące z Europy apele do Talibów, by nie burzyli tych pomników, ale jakoś nie wpadła mi w ucho wiadomość o apelu jakichś dostojników islamu, że prawdziwy muzułmanin szanuje zabytki innych kultur.
|
|
| | | | | | |  | | polaris3 (5 punktów) |
> >W ten sposób nie zwykłem oceniać. Nawet jakby dzisiaj wszyscy poza mną byli muzułmanami wcale nie musi to oznaczać, że mam automaczycznie wyrzec się moich przekonań. Biliony much nie mogą się mylić?  Nigdzie nie stwierdzilem ze masz ty czy kto kolwiek inny wyrzekac sie czego kolwiek, podalem tylko ten przyklad by pokazac ze ludzie przyjeli ta religie dlatego ze ja poznali mimo ze sama religia jako taka jest szpecona zarowno przez pseudowyznawcow "np. przez bin ladenowcow jak ich nazywam" Nie podejrzewalem cie nawet oto ze mozesz dzielic stol z muchami  > >Piszesz ze islam jest mniej swiatly od chrzescianstwa,to bezsensowne zdanie, tak chrzescianstwo jest bardziej swiatle bo zostalo w europie zepchniety do naroznika> >Chrześcijaństwo było w średniwieczu równie barbarzyńskie co islam. Zostało siłą zepchnięte na margines, ale zauważ, że jednak wiele zdołało się nauczyć. Kto dziś mówi najgłośniej o prawach człowieka, dialogu zamiast wojny, pokoju między religiami? Watykan. Siłą, bo siłą, ale przyjął te światłe i pożyteczne wartości i traktuje jak swoje. A machina wychowawcza Kościoła również włożyła swoje trzy grosze do wychowywania kolejnych pokoleń w duchu tolerancji i poszanowania życia nawet tych, co bez umiaru depczą największe wartości chrześcijaństwa.hmmmm no tak dlatego muzulmanie podbili polswiata dzielac te polswiata na swoje kolonie pozniej zostawiajac jako sztuczne twory  Widzisz watykan krzyczal i krzyczy o prawach czlowieka o wolnosci i rownosci czyli o tych wartosciach o ktorych kazda religia mowi natomiast tym ktory przyczynil sie np. do rozlaczenia maloznanych polskich blizniaczek byl krol KSA  wladca kraju gdzie panuja wahabici przezwielu porownywani z terrorystami  widzisz moze zbagatelizujesz ten przyklad ale dlamnie ten gest jest wazniejszy od slow. > A islam co?> Zgoda - terroryści to ułamek procenta, ale szał radości 11 września ogarnął wtedy prawie WSZYSTKICH muzułmanów. Niby mało kto się identyfikuje z bin Ladenem, ale w głębi duszy muzułmanie wciąż tkwią w średniowieczu. Świętości ich wiary po dziś dzień są ważniejsze od życia ludzkiego. Od życia nawet ich własnych starców, kobiet i dzieci.WSZYSTKICH muzulmanow?? kto tak powiedzial?? kurcze no tak sie sklada ze w tym okresie bylem w Syrii pozniej Emiratach i Katarze i tak naprawde oprocz wiekszej garstki Palestynczykow jakos nikt nie tanczyl, a ze palestynczycy tanczyli to jestemw stanie zrozumiec "NIE POCHWALAM zeby niebylo niejasnosci" > Społeczność muzułmańska nie popiera, ale jednak nie walczy tak naprawdę z islamskim terroryzmem. Gdyby muzułmanie naprawdę potępiali terrorystów, to już dawno bin Laden byłby w rękach ONZ. Tak samo byłoby z IRA czy ETA. Takie organizacje mogą trwać dzięki aktywnej lub przynajmniej biernej aprobacie znacznej części społeczności wśród której działają.EEE no troche przesadzasz, ale nie dziwie Ci sie wielu niewie o wielu sprawach, coz wystarczy ze powiem ze schwytani w KSA terrorysci zostali prawie w calosci straceneni, tam sie jakos z nimi nie cackali, jesli tego typu sady dorazne i stracanie jest cichym przyzwalaniem terrorystom to naprawde niewiem czego oczekujesz, natomiast mnie inna rzecz zastanawia, nie wierze ze amerykanie niemoga zlapac bin ladena, wciarz pokazuja rzekome strony www na ktorych rzekomi terrorysci cos oglaszaja i co? i nie da sie tych serwerow zidentyfikowac? ani IP z ktorych sie tam wprowadza danych? czyzby barbarzyskie chordy mieszkajace w jaskiniach Tora Bora mieli lepsza technike od poteznej demokratycznej przecudownej USA? cale te satelity inteligentne bomby......................... na nic? niemoga zlapac barbarzynca w turbanie?? niee sadze ze jest to im na reke, co moze dawac lepszy pretekst do wojen i reklamy wyrobow wojskowych niz wojna z terroryzmem? echh to tylko moje domysly oczywiscie ale jest wielu europejczykow zadajacych sobie te pytania. > > przypomnij sobie rownierz prawoslawnych chrzescian dokonujacych rzezi na muzulmanskich sasiadach gdzie noze byly swiecone przez popow czyz to nie barbarzynstwo?> >To co innego. Nie jestem pewien o jakich dokłądnie rzeziach mówisz, ale jestem przekonany, że nie zostały dokonane głównie na tle religijnym. Raczej w kontekście lokalnego konfliktu o podłożu walki o ziemi czy narodowowyzwoleńczej. Wiara jest wtedy tylko wątkiem ubocznym. Ale zabicie 3000 niewinnych ludzi to co innego. Świat muzułmański dowiedział się, że zginęło 3000 niewinnych osób gdzieś daleko za oceanem i wybuch trumfalizmem. Sami muzułmanie wystawili sobie wtedy bardzo złe świadectwo.widzisz sadze ze nie wazne oco toczyla sie wojna istotny jest fakt wmieszania religi/boga w ta wojne wtedy niestety sila rzeczy robi sie woja rownierz religijna, kazdy idacy na wojne o ziemie wola imie boga swego itd. zreszta fakt poswiecenia nozy i karabinow juz wiele mowi. > Wszyscy tez słyszeli wielokrotnie płynące z Europy apele do Talibów, by nie burzyli tych pomników, ale jakoś nie wpadła mi w ucho wiadomość o apelu jakichś dostojników islamu, że prawdziwy muzułmanin szanuje zabytki innych kultur.i co myslisz ze talibowie mieli tv? i znali inny jezyk niz swoj wlasny  no ale ok, w tv arabskich byly komentarze o nie burzeniu dziedzictwa swiatowego, ooo i musze Ci cos jeszcze powiedziec mozesz w to nie uwierzyc w syrii sa zabytki z czasow kiedy w europie misie z przszczoklami bily sie o miod i wyobraz sobie ze to nie sa zabytki muzulmanskie baaaa wyobraz sobie ze muzulmanie ich nie zniszczyli  AAA i sluchaj, wyobraz sobie ze kawalek nosa sfinxa w egipcie uszkodzil napoleon, a o ile dobrze wiem niebyl to zaden talibanek  Nic dziwnego ze nie slyszales bo w zachodnich tv slyszy sie tylko jeden punkt widzenia, niemam ci tego za zle bron boze, ja mam to szczescie ze znam arabski i farsi i jestem w stanie poznac inny niz jeden punkt widzenia, zreszta tak sie sklada ze tamte kultury zawsze mi sie podobaly a swiat islamu fascynowal ze swoimi wadami i zaletami, ja poprostu namawiam na poznanie innych punktow w
|
|
| | | | | | | |  | | Haribu |  Po pierwszę cieszę się, że trafiłem na kogoś, kto zna z bliska świat muzułmański. Ja na BW nigdy nie byłem. Znam więc ten świat tylko z książek, telewizji i od kilku znajomych (Palestyńczyk, Egipcjanin i Turek), z którymi pracowałem kilka miesięcy w Londynie. Pod drugie wiedz, iż zdaję sobie sprawę z tego, że zachodnie media nie są obiektywne w relacjonowaniu wydzarzeń. Po trzecie pozwól, ze odpowiem na pierwszy akapit, bo inaczej się pogubimy. Dyskutując zawsze staram się dyskutować tylko na jeden wątek [nauczyłem się tego od Wuja Zbója i mam nadzieję, że Ci to nie będize przeszkadzało, bo niektórzy nie chcą rozmawiać tylko o jednej sprawie na raz.] > Widzisz watykan krzyczal i krzyczy o prawach czlowieka o wolnosci i rownosci czyli o tych wartosciach o ktorych kazda religia mowi natomiast tym ktory przyczynil sie np. do rozlaczenia maloznanych polskich blizniaczek byl krol KSA wladca kraju gdzie panuja wahabici przezwielu porownywani z terrorystami widzisz moze zbagatelizujesz ten przyklad ale dlamnie ten gest jest wazniejszy od slow.> Prawdę mówiąc trudno mi go nie zbagatelizować, gdyż to są sprawy o zupełnie różnej skali i jakości. Watykan jest państewkiem kieszonkowym, bez surowców, znaczącego terytorium, połozenia strategicznego itd. Jego siłą jest przewodzenie wielkiej religii, a jego bronią właśnie słowa. I tą broń wykorzystuje konsekwentnie w dobrej sprawie, nawołując do pokoju i przestrzegania praw człowieka. Poza tym to nie tylko słowa: zważ na dzieło charytatywne Kościoła na całym świecie: Caritas, zakony opiekujące się ludźmi potrzebującymi na całym świecie i wiele innych pomniejszych inicjatyw. To jest wielkie dzieło pomocy i to wielkie nawet w porównaniu z możliwościami [wielkość pomocy zawsze oceniam w odniesieniu do możliwości (tego nauczyłem się od Mistrza z Nazaretu  )] A teraz przyjrzyjmy się tego co zrobił ów król (ja słyszałem, że to książe, ale wierzę Tobie). Owszem - pomógł. Nawet Lepper mu za to podziękował  . Ale jak się to ma do tego jakie są jego możliwości? Nie wiem czy dany artykuł pisał jakiś islamofob, ale czytałem, że władcy państw arabskich posiadających ogromne złoża ropy wykorzystują ogromne fortuny w większości na włąsne luksusy - swoje i swoich rodów i sfer wyższych. Synkowie króla zniemiają mercedesy jak im się popielniczka zapełni, a społeczeństwa tych państw w bardzo niewielkim stopniu korzystają z tych zasobów. Przecież te pieniądze mogłyby zostać zainwestowane w cywilizacyjny rozwój kraju - w drogi, nowoczesne szkolnictwo uczace ludzi przedsiębiorczości, informatyki, w w nowoczesny przemysł hightech, służbę zdrowia, walkę z korupcją itd. A tymczasem oni sobie budują hotele i baseny dla koni, a większość społeczeństwa niewiele ma z bogactwa płynącego z ropy, a gdyby ten surowiec się wyczerpie, to te kraje pogrążą się w nędzy i będą eksportować daktyle. To relacja artyułu. Czy on jest zakłamany? Jeśli tak to w jaki sposób społeczestwa muzułmańskie korzystaja z bogactwa jaki daje ropa, w jakim zakresie i skąd się biora niebotyczne fortuny potentatów naftowych?
|
|
| | | | | | | | |  | | polaris3 (5 punktów) | >  > Po pierwszę cieszę się, że trafiłem na kogoś, kto zna z bliska świat muzułmański. Ja na BW nigdy nie byłem. Znam więc ten świat tylko z książek, telewizji i od kilku znajomych (Palestyńczyk, Egipcjanin i Turek), z którymi pracowałem kilka miesięcy w Londynie.> Pod drugie wiedz, iż zdaję sobie sprawę z tego, że zachodnie media nie są obiektywne w relacjonowaniu wydzarzeń.> Po trzecie pozwól, ze odpowiem na pierwszy akapit, bo inaczej się pogubimy. Dyskutując zawsze staram się dyskutować tylko na jeden wątek [nauczyłem się tego od Wuja Zbója i mam nadzieję, że Ci to nie będize przeszkadzało, bo niektórzy nie chcą rozmawiać tylko o jednej sprawie na raz.]> >Widzisz watykan krzyczal i krzyczy o prawach czlowieka o wolnosci i rownosci czyli o tych wartosciach o ktorych kazda religia mowi natomiast tym ktory przyczynil sie np. do rozlaczenia maloznanych polskich blizniaczek byl krol KSA wladca kraju gdzie panuja wahabici przezwielu porownywani z terrorystami widzisz moze zbagatelizujesz ten przyklad ale dlamnie ten gest jest wazniejszy od slow.> >Prawdę mówiąc trudno mi go nie zbagatelizować, gdyż to są sprawy o zupełnie różnej skali i jakości.> Watykan jest państewkiem kieszonkowym, bez surowców, znaczącego terytorium, połozenia strategicznego itd. Jego siłą jest przewodzenie wielkiej religii, a jego bronią właśnie słowa. I tą broń wykorzystuje konsekwentnie w dobrej sprawie, nawołując do pokoju i przestrzegania praw człowieka. Poza tym to nie tylko słowa: zważ na dzieło charytatywne Kościoła na całym świecie: Caritas, zakony opiekujące się ludźmi potrzebującymi na całym świecie i wiele innych pomniejszych inicjatyw. To jest wielkie dzieło pomocy i to wielkie nawet w porównaniu z możliwościami [wielkość pomocy zawsze oceniam w odniesieniu do możliwości (tego nauczyłem się od Mistrza z Nazaretu )]> > A teraz przyjrzyjmy się tego co zrobił ów król (ja słyszałem, że to książe, ale wierzę Tobie). Owszem - pomógł. Nawet Lepper mu za to podziękował . Ale jak się to ma do tego jakie są jego możliwości? Nie wiem czy dany artykuł pisał jakiś islamofob, ale czytałem, że władcy państw arabskich posiadających ogromne złoża ropy wykorzystują ogromne fortuny w większości na włąsne luksusy - swoje i swoich rodów i sfer wyższych. Synkowie króla zniemiają mercedesy jak im się popielniczka zapełni, a społeczeństwa tych państw w bardzo niewielkim stopniu korzystają z tych zasobów. Przecież te pieniądze mogłyby zostać zainwestowane w cywilizacyjny rozwój kraju - w drogi, nowoczesne szkolnictwo uczace ludzi przedsiębiorczości, informatyki, w w nowoczesny przemysł hightech, służbę zdrowia, walkę z korupcją itd. A tymczasem oni sobie budują hotele i baseny dla koni, a większość społeczeństwa niewiele ma z bogactwa płynącego z ropy, a gdyby ten surowiec się wyczerpie, to te kraje pogrążą się w nędzy i będą eksportować daktyle. To relacja artyułu. Czy on jest zakłamany? Jeśli tak to w jaki sposób społeczestwa muzułmańskie korzystaja z bogactwa jaki daje ropa, w jakim zakresie i skąd się biora niebotyczne fortuny potentatów naftowych?Drogi Haribu Na wstepie wszystkiego dobrego z okazji nowego roku, zycze Tobie i Twoim bliskim, duzo zdrowia, usmiechu na codzien oraz samego optymizmu. Ciesze sie ze podejmujesz tak ciezkie w obecnych czasach tematy bez okazywania agresji w stotunku do kogos kto moze miec inne zdanie niz znakomita wiekszosc, z tego powodu przestalem sie udzielac na innych forach "miedzy innymi na arabskich  czy iranskich" artykol ktory przeczytales jest mocno przeklamany, otoz owszem wladcy zyja dobrze bo caly monopol lezy w ich rekach ale to nie tak ze narod cierpi czy ze zmieniaja samochody jak im sie popielniczka zapcha, niee, w sam narod czyli w swoich obywateli pchaja ogrone pieniadze, ksztalca, powstaja uniwersytety o roznych profilach nauczania gdzie nie placi sie zupelnie za nic, podam Ci pewien przyklad, jesli mlody obywatel chce sie ozenic a niestac go na dom, wesele "tam na weselu bawi sie ok 3000 osob  " itd. pisze pismo do Panstwa i dostaje ta kase bezzwrotnie oczywiscie po udokumentowaniu ze poszlo to na cele na ktore podal, jesli obywatel chce ziemie to ja dostaje wyjatek jest taki ze jesli bedzie ropa pod ta ziemia to zostanie ta ziemi zabrana jednak uwierz mi zle na tym nie wyjdzie  inna sprawa jest ze w tamtych krajach placa brutto=netto tam sie podatkow nie placi, i niema przymusowego ZUSu, sluzby zdrowia itd kazdy sie ubezpiecza na tyle na ile chce i uwaza za sluszne, takze sam widzisz ze nie jest tak jak pisze jakis ......fob nawiasem mowiac naprawde polecam chocby tygodniowa wycieczke do ZEA tak by zweryfikowac swoje poglady zreszta w tamte tereny europejczycy pchaja sie jak muchy  Odniose sie do watykanu caritasu itd. otoz owszem nie zaprzeczam ze watykan wiele mowi o pokoju prawach czlowieka itd. niema surowcow, zgadza sie, zatem caritas, zakony sa utrzymywane z pieniedzy ludzi dobrej woli albo dadza albo nie Watykan raczej dba zeby byly przestrzegane prawa i przepisy glownie powstale na roznych soborach, natomiast takie panstwa jak KSA maja organizacje w ktore pompuja stosunkowo duze pieniadze bo tak im nakazuje wiara "Zakat, jalmuzna, jeden z 5 filarow islamu" zakat jest liczona jako 2,5% rocznych dochodow natomiast jaki faktycznie procent idzie na organizacje charytatywne to trudno mi powiedziec uczciwie powiem ze nie sadze by bylo to 2,5% dochodow, wiem natomiast ze czerwony polksiezyc dostaje duzo wlasnie od tych Panstw. ale sie rozpisalem  pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | |  | | Haribu | Dziękuję za życzenia i wzajemnie!
Sądzę, że ten wątek się wyczerpał. Nie chcę poddawać krytyce tego co napisałeś, bo to byłaby krytyka utroju (monarchii), a nie o tym przecież rozmawiamy.
Podejmę więc nastepny wątek:
>>Zgoda - terroryści to ułamek procenta, ale szał radości 11 września ogarnął wtedy prawie WSZYSTKICH muzułmanów. Niby mało kto się identyfikuje z bin Ladenem, ale w głębi duszy muzułmanie wciąż tkwią w średniowieczu. Świętości ich wiary po dziś dzień są ważniejsze od życia ludzkiego. Od życia nawet ich własnych starców, kobiet i dzieci. >> >WSZYSTKICH muzulmanow?? kto tak powiedzial?? kurcze no tak sie sklada ze w tym okresie bylem w Syrii pozniej Emiratach i Katarze i tak naprawde oprocz wiekszej garstki Palestynczykow jakos nikt nie tanczyl, a ze palestynczycy tanczyli to jestemw stanie zrozumiec "NIE POCHWALAM zeby niebylo niejasnosci" > Powiedziałem wtedy: "prawie wszystkich" - zawsze są wyjątki. Dlaczego jesteś w stanie zrozumieć Palestyńczyków? Dlatego, że cierpią z powodu istnienienia Izraela, a ten istnieje dzięki wydatnej pomocy USA. Z tego co wiem, to Izraela szczerze niewnaidzi cały BW i ledwo udaje się wielkimi wysiłkami dyplomatycznymi skłaniać muzułmanów do tolerowania istnienia tego państwa. Czy znowu się mylę?
Czytałem kiedyś - chyba w niezbędniku inteligenta - wywiad z pewnym profesorem muzułmaninem, który otwarcie przyznał, że choć nie pochwala zamachów 11IX to jednak kiedy się dowiedział poczuł dziwną wewętrzną satysfakcję. Ja z rozmów ze znanymi mi muzułmanami odnoszę nieprzeparte wrażenie, że oni autentycznie albo nienawidzą USA albo przynajmniej czują się przez USA i cały świat zachodni krzywdzeni. Czy Ty to zauwazyłeś? Oraz czy zauważyłeś to co zauważył pewien mój wykłądowca z politologii, który ma czasem do czynienia ze studentami z BW, a mianowicie, ze muzułmanie są bezkrytyczni wobec tego co muzułmańskie. Rozumiem brak krytycyzmu wobec dogmatów wiary, ale oni - wg słów wykłądowcy - nie przyznają, że u nich jest ogromna korupcja, że nie są przestrzegane prawa człowieka, że rozwój gospodarczy napędza praktycznie tylko wydobycie ropy itp. Co o tym sądzisz? pozdrawiam Haribu
|
|
| | | | | | | | | | |  | | polaris3 (5 punktów) | > Dziękuję za życzenia i wzajemnie!> Sądzę, że ten wątek się wyczerpał. Nie chcę poddawać krytyce tego co napisałeś, bo to byłaby krytyka utroju (monarchii), a nie o tym przecież rozmawiamy.> Podejmę więc nastepny wątek:> >>Zgoda - terroryści to ułamek procenta, ale szał radości 11 września ogarnął wtedy prawie WSZYSTKICH muzułmanów. Niby mało kto się identyfikuje z bin Ladenem, ale w głębi duszy muzułmanie wciąż tkwią w średniowieczu. Świętości ich wiary po dziś dzień są ważniejsze od życia ludzkiego. Od życia nawet ich własnych starców, kobiet i dzieci.> >>>WSZYSTKICH muzulmanow?? kto tak powiedzial?? kurcze no tak sie sklada ze w tym okresie bylem w Syrii pozniej Emiratach i Katarze i tak naprawde oprocz wiekszej garstki Palestynczykow jakos nikt nie tanczyl, a ze palestynczycy tanczyli to jestemw stanie zrozumiec "NIE POCHWALAM zeby niebylo niejasnosci"> >Powiedziałem wtedy: "prawie wszystkich" - zawsze są wyjątki.> Dlaczego jesteś w stanie zrozumieć Palestyńczyków? Dlatego, że cierpią z powodu istnienienia Izraela, a ten istnieje dzięki wydatnej pomocy USA. Z tego co wiem, to Izraela szczerze niewnaidzi cały BW i ledwo udaje się wielkimi wysiłkami dyplomatycznymi skłaniać muzułmanów do tolerowania istnienia tego państwa. Czy znowu się mylę?Nie nie myslisz sie, statystycznie patrzac to tak ani amerykanie ani izraelczycy nie sa lubianie delikatnie mowiac, ale to temat morze i nie jeden doktorat juz na ten temat zostal napisany. Wystarczy popatrzec na poczatek powstania panstwa izrael i np. slynne bojowki haganah i co one wyprawialy, wtedy swiat nic albo prawie nic nie mowil o masowych wysiedleniach, represjach a nawet mordach na ludnosci palestynskiej, niestety te historie sa powtarzane z pokolenia na pokolenie "zreszta od konca lat 40 az tak wiele nie minelo" cala masa osiedli palestynskich powstalych po wysiedleniach palestynczykow, niestety w tanmtym czasie USA bardzo pomagala nowo powstalem panstwo dostarczajac np. bron "np samoloty P51 mustang" kolejna rownierz bardzo zlozona sprawa jest manipulownie polityka tamtych krajow przez rzady usa, swojego czasu saddam byl bardzo popierany przez usa, byl naturalnym buforem miedzy radykalnym szyickim iranem a szyitami rownierz radykalnymi w iraku, czesto gesto byl popierany przez usa, do czasu wejsci do kuweitu a to juz bylo bezposrednie naftowe zagrozenie usa, wcale niechodzilo o biednych kuweitczykow  przykladow manipulowania jest wiecej, ostatni okres rzedow prezydenta Atasi w Syrii, czy tez rzady obecnego "wladcy" egiptu prezydenta Mubaraka, itd itp. > > Czytałem kiedyś - chyba w niezbędniku inteligenta - wywiad z pewnym profesorem muzułmaninem, który otwarcie przyznał, że choć nie pochwala zamachów 11IX to jednak kiedy się dowiedział poczuł dziwną wewętrzną satysfakcję. Ja z rozmów ze znanymi mi muzułmanami odnoszę nieprzeparte wrażenie, że oni autentycznie albo nienawidzą USA albo przynajmniej czują się przez USA i cały świat zachodni krzywdzeni. Czy Ty to zauwazyłeś?> Oraz czy zauważyłeś to co zauważył pewien mój wykłądowca z politologii, który ma czasem do czynienia ze studentami z BW, a mianowicie, ze muzułmanie są bezkrytyczni wobec tego co muzułmańskie. Rozumiem brak krytycyzmu wobec dogmatów wiary, ale oni - wg słów wykłądowcy - nie przyznają, że u nich jest ogromna korupcja, że nie są przestrzegane prawa człowieka, że rozwój gospodarczy napędza praktycznie tylko wydobycie ropy itp. Co o tym sądzisz?Szczerze powiem ze nieznam tej ksiazki ale tylul brzmi intrygujaco, tak z ciekawosci spytam, jak brzmialo nazwisko tego profesora? OK ale odpowiem, ty rozpatrujesz to z punktu widzenia 3000 zabitych niewinnych ludzi on zas rozpatruje z punktu widzenia uderzenia w USA, znam rownierz kilku arabow z BW ktorzy stwierdzili ze ciesza sie z samego uderzenia zalujac ze byly to osoby niewinne a nie jakies obiekty wojskowe "jak ciekawostke powiem ze w Hundurasie panowaly wtedy podobne nastroje jak w BW". widzisz, oni maja pewna zasade ktora brakuje np. nam, czyli nie sr**** we wlasne gniazdo, owszem, nikomu nie powiedza nic zlego na temat korupcji czy wad swoich krajow, natomiast sa to narody UWIELBIAJACE zarywac noce na dyskusjach o polityce we wlasnym kraju hihi po kilku latach sie wkupilem w towarzystwo Palestynczykow i jordanczykow na uczelni i mialem okazje sie przysluchiwac, na ogol miedzy soba sa bardzo krytyczni w stosunku do swoich rzadow, sposobu rzadzenia, braku demokracji ale przy obcych o takich rzeczach nie wspomna jednakze problem korupcji dotyczy glownie, autonomi palestynskiej, libanu, jordani, egiptu i w mniejszym stopniu syrii, jednak w tamtych krajach panuja niestety takie rzady ze opozycja niema wiekszych szans "np. patrz Egipt" Prawa czlowieka? a co to sa prawa czlowieka? owszem prawo tam jest surowe mozna robic wszystko inwestowac jak sie chce przekupywac politykow  ale niepchac sie do polityki ale z drugiej strony mozna czuc sie naprawde bezpiecznym tak w domu na ulicy czy w szpitalu. Ropa naftowa to zrodlo zasilania w kase kraje zatoki perskiej w sumie tylko i wylacznie inne kraje tego niemaja w takim stopniu jak zatoka. pzdr
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Haribu | Przepraszam za milczenie - jutro odpowiem  pozdrawiam Haribu
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Haribu | >widzisz, oni maja pewna zasade ktora brakuje np. nam, czyli nie sr**** we wlasne gniazdo, owszem, nikomu nie powiedza nic zlego na temat korupcji czy wad swoich krajow, natomiast sa to narody UWIELBIAJACE zarywac noce na dyskusjach o polityce we wlasnym kraju hihi po kilku latach sie wkupilem w towarzystwo Palestynczykow i jordanczykow na uczelni i mialem okazje sie przysluchiwac, na ogol miedzy soba sa bardzo krytyczni w stosunku do swoich rzadow, sposobu rzadzenia, braku demokracji ale przy obcych o takich rzeczach nie wspomna jednakze problem korupcji dotyczy glownie, autonomi palestynskiej, libanu, jordani, egiptu i w mniejszym stopniu syrii, jednak w tamtych krajach panuja niestety takie rzady ze opozycja niema wiekszych szans "np. patrz Egipt" >Prawa czlowieka? a co to sa prawa czlowieka? owszem prawo tam jest surowe mozna robic wszystko inwestowac jak sie chce przekupywac politykow ale niepchac sie do polityki ale z drugiej strony mozna czuc sie naprawde bezpiecznym tak w domu na ulicy czy w szpitalu. > Sądzę, że tutaj jest pies pogrzebany. Oni potrafią krytykowac własne państwa, ale nie potrafią ich zmieniać. Dlaczego? Sądze, że powodem jest niemożność zmiany państwa na lepsze bez przyjęcia praw człowieka, a te - jak sam przyznałeś - są im kompletnie obce. Dlaczego? Myślę, że z powodu religii właśnie. W Europie prawa człowieka tak naprawdę zaistniały na fali Rewolucji Francuskiej, która jest symbolem odrzucenia praw boskich. Albo nie tyle odrzucenia, co postawienia poniżej praw człowieka. Chyba dlatego uważam nie tyle islam, co świat islamski za barbarzyński. Nie mam na myśli barbarzyństwa w znaczeniu najgorsyzm z możliwych - cywilizacyjnej patologii, najazdów wikingów, zacofania i w ogóle czegoś, co należy zniszczyć. Mam na myśli właśnie to pozostawanie krajów islamskich do tej pory w średniowieczu, kiedy również chrześcijaństwo było gotowe palić ludzi na stosach w imię prawa bożego. Kościół przyjął prawa człowieka i broni ich jak boskich, a świat islamski dopuszcza wojnę świętą po dziś dzień. Dlatego ta kultura i religia jest dla mnie barbarzyńska, czyli obca nam zupełnie i dla nas niebezpieczna. Ona może kwitnąć i trwać, ale tylko jako monopolista w ścisłej symbiozie z państwem - jako obowiązująca i nadrzędna. Muzułmanie w krajach zachodnich korzystają z praw człowieka gwarantowanych im przez naszą kulturę i prawo, ale sami odmawiają ich sobie we własnych państwach. Jeśli kiedyś tak się stanie, że chrześcijanie zostaną przegłosowani przez muzułmanów w którymś z krajów zachodnich, to nie sądzę, żeby władze zabroniły uprawiać kultu chrześcijańskiego, ale z całą pewnością będzie to koniec tak szerokiej wolności jednostki jaką znamy dzisiaj. I to zarówno dla chrześcijan jak i muzułmanów. To będzie koniec świata zachodniego. pozdrawiam
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|