Witajcie Całkiem niedawno przeczytałem książkę autorstwa Donny Woolfolk Cross pt. "Której imię wymazano" Co się ta bidulka nagimnastykowała żeby wytłumaczyć ogółowi czytelników, że to nie jest relacja czysto historyczna, że wiele wątków jest zmyślonych (jak to w powieści, choćby historycznej) I o dziwo nie słyszę lamentu medialnego nt. tej książki. W odróżnieniu do "Kodu Leonarda da Vinci" Dana Browna. Ten się nie silił na tłumaczenia. Ale nie o tym chciałem...  Po lekturze "Której imię wymazano" zacząłem od niechcenia grzebać sobie w necie i znalazłem stronkę: www.papieze.pl/papieze.php ... Poszperałem tam, poszukałem i wiecie - brakowało papieża (nawet kilku brakuje wg.numerologii). Hola, ale znalazłem osobnika w ... no zgadnijcie? Tak! w antypapieżach. No tak... to przecież Kościół przez duże "K" ma monopol na prawdę i jest jej jedym głosicielem. |