 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-09-2006 20:56 | Jacek (20 punktów) | Ateizm to Mistyka. | Proszę zajrzyjmy do słownika PWN na definicję słowa 'wiara'.
wiara 1.określona religia lub wyznanie; też: przekonanie o istnieniu Boga 2. przekonanie, że coś jest słuszne, prawdziwe, wartościowe lub że coś się spełni 3. przeświadczenie, że istnieją istoty lub zjawiska nadprzyrodzone 4. pot. grupa ludzi zżytych ze sobą 5. daw. wierność komuś lub czemuś augsburskie wyznanie wiary zbiór dwudziestu ośmiu artykułów wiary stanowiących podstawę luteranizmu Wyznanie Wiary zbiór ważniejszych twierdzeń religijnych, przedstawionych jako prawdy objawione, mający także formę modlitwy
W Biblii wiarę zaś zdefiniowano tak: Hebr. 11:1 Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych.
Odnoszę wrażenie, że pod jedną i drugą definicję ateiści podchodzą.
Większość fundamentalnych założeń ateizmu podobnie jak teizmu opiera się na hipotezach (teoriach).
A czym jest hipoteza, teoria?
Teorię ,hipotezę można określić jako: 1. założenie oparte na prawdopodobieństwie, wymagające sprawdzenia 2. jakikolwiek sąd niezupełnie pewny 3. teza jeszcze nie udowodniona lub nie znajdująca potwierdzenia w praktyce
Ateiści swoje wierzenia w nieistnienie Boga opierają na teoriach nie mających dowodu. Powstanie życia na Ziemi - mnóstwo teorii, żadnych dowodów. Ewolucja - teoria, której nie potwierdziły wykopaliska.
Wiemy, że każdy dom jest przez kogoś zbudowany. Opuszczony zaś niszczeje i popada w ruinę. Takim właśnie domem jest nasza Ziemia. Skąd się na niej wzięło życie? Ludzie wierzący w Boga wierzą, że stworzył je Bóg.
Sura 64:3 On stworzył niebiosa i ziemię w całej prawdzie. On was ukształtował i pięknie uformował wasze postacie. I do Niego zmierza wędrowanie.
Ateiści wierzą, że życie powstało z materii nieożywionej samo z siebie bez udziału inteligentnej siły sprawczej. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że 'naukowcy' dysponujący dostępną dziś zaawansowaną techniką nawet w niemożliwych do zaistnienia w naturze warunkach laboratoryjnych nie potrafią zamienić materii nieożywionej w żyjące stworzenie. Nie potrafią stworzyć nawet mikroskopijnej bakterii. Wynika z tego, że przekonanie iż życie powstało z materii nieożywionej nie ma żadnego realnego uzasadnienia. Można hipotezę tę przyjąć tylko na 'wiarę'. Ateizm to po prostu mistyka lub jak to niektórzy nazywają fantastyka naukowa. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
 | | Jacek (20 punktów) | > Skąd Wy się bierzecie?
Sura 7:189 On jest Tym, który stworzył nas Z jednego istnienia, a z niego uczynił jej małżonkę, żeby mógł odpoczywać przy niej . A kiedy on pokrył ją, ona zaczęła nosić lekki ciężar , z którym swobodnie chodziła. A kiedy stała się ociężałą, oni zawołali do Boga, swego Władcy: "Jeśli Ty nam dasz sprawiedliwego, to my, z pewnością, będziemy Ci wdzięczni!"
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
Widać że jesteś spod zielonej chorągwi Proroka. Ale czy mógłbyś się bliżej określić? Czy reprezentujesz plemię zwolenników Nowej Ziemi, Starej Ziemi czy może Inteligentnego Projektu?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | Jacek (20 punktów) | > Widać że jesteś spod zielonej chorągwi Proroka. Ale czy mógłbyś się bliżej określić? Czy reprezentujesz plemię zwolenników Nowej Ziemi, Starej Ziemi czy może Inteligentnego Projektu? Kim jestem ? Nie jest to łatwe pytanie. Byłem wierzącym Ateistą. Teraz wierzę inaczej . Harcerzem chyba jestem dalej - ślubowałem, ale nie pamiętam już co i kto może zwolnić mnie z tego ślubowania.
Żołnierzem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej - złożyłem przysięgę.
"Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, stając w szeregach Wojska Polskiego, przysięgam Narodowi Polskiemu być uczciwym, zdyscyplinowanym, mężnym i czujnym żołnierzem, wykonywać dokładnie rozkazy przełożonych i przepisy regulaminów, dochować ściśle tajemnicy wojskowej i państwowej, nie splamić nigdy honoru i godności żołnierza polskiego. Przysięgam służyć ze wszystkich sił Ojczyźnie, bronić niezłomnie praw ludu pracującego, zawarowanych w Konstytucji, stać nieugięcie na straży władzy ludowej, dochować wierności Rządowi Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Przysięgam strzec niezłomnie wolności, niepodległości i granic Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przed zakusami imperializmu, stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami i w razie potrzeby nie szczędząc krwi ani życia mężnie walczyć w obronie Ojczyzny, o świętą sprawę niepodległości, wolności i szczęścia ludu. Gdybym nie bacząc na tę moją uroczystą przysięgę obowiązek wierności wobec Ojczyzny złamał, niechaj mnie dosięgnie surowa ręka sprawiedliwości ludowej"."
Zgodnie z przysięgą jestem też przyjacielem Armii Radzieckiej i innych sojuszniczych armii.
Я солдат- недоношенный ребёнок войны Я солдат.Мама залечи мои раны! Я солдат.Солдат забытой богом страны Я герой... скажите мне какого романа.
Я солдат Мне обидно, когда остаётся один патрон: толька я или он Последний вагон, самогон, нас таких миллион в ООН Я солдат И я знаю своё дело... моё дело -стрелять, Чтобы пуля попала в тело врага
Kim jeszcze jestem to się dopiero okaże.
Sura 2:221 Niewierni chcą was wciągnąć do piekła, lecz Bóg wam raj gotuje; On swej łaski nie oszczędzi temu, kto Mu się podoba i cuda okaże ludziom, by Go w swej pamięci mieli.
Pozdrawiam
|
|
| | |  | |
| | | |  | | Jacek (20 punktów) | >>bla bla... >Jaki to ma związek z dyskusją? Poza tym, że żaliłeś się kiedyś, że za podobne zachowania wywalili cię z forum świadków jechowy?
Zadano mi pytanie więc odpowiedziałem. Niemal w każdej dyskusji pojawiają się pytania poboczne ni mające jasnego związku z dyskusją. Na przykład twoje pytanie o forum. Musze sprostować, nie jest to forum Świadków Jehowy. Jest to forum o Świadkach Jehowy. Właściciele tego forum fałszują obraz Świadków Jehowy. Zmieniają lub wyrzucają tematy, które im nie pasują oraz blokują dostęp osobom, których poglądy im nie pasują. Stosują techniki psychomanipulacji okłamując siebie oraz przypadkowych internautów. Na forum nie skarżyłem się tylko byłem ciekaw uwag innych forumowiczów. Pytanie to zadałem na wielu forach i z uwagą śledzę wypowiedzi. Planuję założeniem forum i dzięki temu tematowi wiele zrozumiałem. Pozdrawiam Jacek.
|
|
| sceptyżaba (279 punktów) |
>Wiemy, że każdy dom jest przez kogoś zbudowany. Opuszczony >zaś niszczeje i popada w ruinę. Takim właśnie domem jest >nasza Ziemia. Skąd się na niej wzięło życie? Ludzie >wierzący w Boga wierzą, że stworzył je Bóg. Wiemy, że każdy dom jest przez kogoś zbudowany. Opuszczony zaś niszczeje i popada w ruinę. Takim domem jest nasz Bóg. Skąd on się wziął? Ludzie wierzący w Nadboga wierzą, że stworzył go Nadbóg.
Tak na marginesie znajdź w wikipedii hasło 'wiedza' lub 'nauka'. Przeczytaj je i pomyśl, jak się to ma do ateistów, a jak do religiantów. Jeśli nie chcesz, to możesz przeczytać wniosek z tego, który umieszczam w nawiasie, by można było wpierw spróbować własnych sił, nie czytając go: ( ateiści opierają się na wiedzy i nauce; religianci nie opierają się na wiedzy i nauce ).
Pozdrawiam i życzę udanej dyskusji.
|
|
 | | Jacek (20 punktów) | >Wiemy, że każdy dom jest przez kogoś zbudowany. Opuszczony zaś niszczeje i popada w ruinę. Takim domem jest nasz Bóg. Skąd on się wziął? Ludzie wierzący w Nadboga wierzą, że stworzył go Nadbóg. ... ( ateiści opierają się na wiedzy i nauce; religianci nie opierają się na wiedzy i nauce ).
Sura 2:107 Żydzi zapewniają, że wiara chrześciańska, nie jest oparta na żadnych dowodach; Chrześcianie ten sam zarzut czynią Żydom, a i jedni i drudzy czytali święte księgi. Poganie, którzy nic nie wiedzą" tegoż są o nich zdania. Przedwieczny w dzień ostateczny rozsadzi ich spory.
|
|
|  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > [...] Przedwieczny w dzień ostateczny rozsadzi ich spory. Nawet gdybyśmy [ateiści] byli w błędzie, jakikolwiek byłby to bóg - Zaratustra, IHVH, Allah [niech będzie pochwalone Jego Imię], Jezus, KRSNA czy Manitou - pozostaje poza naszym wpływem. W świecie ateistycznym nie ma miejsca na doskonałość a tylko rozwiązania suboptymalne. Zarzucasz naukowcom, że "niczego" nie udowodnili, jednak nie zwracasz uwagi, że chociaż pracują już od wielu lat, to i tak dużo mniej, niż miała(by) doskonała istota, nim stworzyła(by) materialny świat. Poza tym, mimo, że jesteśmy rzekomo stworzeni na obraz i podobieństwo absolutu (choć ja twierdzę, że jest dokładnie odwrotnie), to nadal jesteśmy ułomni, suboptymalni, co z resztą znajdziesz w kanonie każdego wyznania. A więc mamy mniejsze możliwości badania i ingerencji w rzeczywistość niż absolut. Uznajemy naszą niedoskonałość i akceptujemy ją. Wątpliwości, których nie rozpatrujemy w odniesieniu do pism, czy z ich pomocą, staramy się wyjaśnić, krytycznie podchodząc do naszych tez. Ciągle trwa praca. Póki co, mimo obalenia indukcjonizmu, nasze eksperymenty częściej dają wyniki zgodne z teoriami, niż modlitwy kreacjonistów. Kreacjoniści (najczęściej, ale i wśród ateistów się to zdarza), posługują się z reguły wąskim zestawem aksjomatów i narzuconymi tekstami. Pisma obwarowane są przestrogami przed ich kwestionowaniem, a więc postulującymi a priori doskonałość/nieomylność, w dodatku przy użyciu argumentu zastraszenia. Oprócz tego wprowadzenie groźby w życie wymusza często czynnik ludzki (kara śmierci, okaleczenia - powszechne w Starym i Nowym Testamencie oraz Koranie). Podwykonawstwo zlecone podopieczym oraz argument siły i niehumanitarne konsekwencje nieposłuszeństwa kłócą się z postulatem doskonałości autora przekazu [pisma] i są nie do przyjęcia dla ateisty. Dyskusja formalna w kolektywie kreacjonistów, jak sam zauważyłeś jest wciąż nierozstrzygnięta. Póki co, musicie wzajemnie ustalić jakieś stanowisko, ponieważ w rozproszeniu jesteście słabsi (dziel i rządź). Dyskusja trwa, ale chyba stanowiska stron pozostają bez zmian, zaś proponenci poszczególnych systemów zmieniają niekiedy miejsca. Osobiście w dyskusję na temat nie wchodzę. Musiałbym bowiem poświęcić wiele energii na zgłębianie argumentów, które już wystąpiły, aby nie powtarzać w kółko tego samego. Przyjąłem świadomie postawę ateistyczną wraz z jej pewnymi i potencjalnymi konsekwencjami. Powoływanie się na treść pism nie zmieni mojego stanowiska, zwłaszcza, że pisma są niespójne merytorycznie i w wielu miejscach same sobie zaprzeczają. Z kolei ludzka (natchniona?) interpretacja treści, która by te niespójności mogła rozwiać wymaga również zaakceptowania niedoskonałości źródła. Pozdrawiam.
Wolność oznacza prawo do twierdzenia, że dwa i dwa to cztery. Z niego wynika reszta. -- George Orwell, 1984
|
|
| |  | | Jacek (20 punktów) | Uznajemy naszą niedoskonałość i akceptujemy ją.
Uznanie i akceptacja ograniczeń oznacza przyznanie się do niewiedzy. Jeżeli twierdzimy, że Boga nie ma - a my powstaliśmy na drodze ewolucji, którą dajmy na to zapoczątkował prawybuch, nie mając na to żadnych dowodów - to znaczy, że nie akceptujemy jednak swoich ograniczeń. Nasze przeświadczenie opieramy na hipotezach. A uznawać hipotezę za prawdziwą bez dowodów znaczy wierzyć.
1 Koryntian 8:2 Jeżeli ktoś myśli, że coś poznał, to jeszcze tego nie zna tak, jak znać powinien.
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Co innego wierzyć, bo KTOŚ COŚ NAPISAŁ (vide: wszystkie święte księgi). Co innego wierzyć, bo ktoś przeprowadził szereg eksperymentów, których efekty poparły nieudowadnialną bezpośrednio (nie cofniesz się w czasie, żeby zobaczyć jak wyginęły dinozaury, czy wyewoluowały owce) teorię.
|
|
| Volrath (3440 punktów) | > Odnoszę wrażenie, że pod jedną i drugą definicję ateiści> podchodzą.Zobaczmy... > 1.określona religia lub wyznanie; też: przekonanie o> istnieniu BogaNie, wręcz przeciwnie - to nie pasuje. > 2. przekonanie, że coś jest słuszne, prawdziwe, wartościowe> lub że coś się spełniTak, jak najbardziej. > 3. przeświadczenie, że istnieją istoty lub zjawiska> nadprzyrodzoneNie, to nie pasuje. > 4. pot. grupa ludzi zżytych ze sobąNie, niekoniecznie. > 5. daw. wierność komuś lub czemuśNie. > augsburskie wyznanie wiary zbiór dwudziestu ośmiu artykułów> wiary stanowiących podstawę luteranizmuTo ma się nijak. > Wyznanie Wiary zbiór ważniejszych twierdzeń religijnych,> przedstawionych jako prawdy objawione, mający także formę> modlitwyTo również. > W Biblii wiarę zaś zdefiniowano tak:> Hebr. 11:1> Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy> spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie> widzianych. To nie do końca pasuje, szczególnie to "choć nie widzialnych" nie pasuje. > Większość fundamentalnych założeń ateizmu podobnie jak> teizmu opiera się na hipotezach (teoriach).Teoria, przynajmniej z punktu widzenia terminologii naukowej, to co innego niż hipoteza. > A czym jest hipoteza, teoria?> Teorię ,hipotezę można określić jako:W sensie terminologii naukowej mowa tutaj tylko o hipotezach... > 1. założenie oparte na prawdopodobieństwie, wymagające> sprawdzeniaZałożenia nie są oparte na prawdopodobieństwie. Hipoteza to nie "założenie wymagające sprawdzenia". Raczej twierdzenie lub stwierdzenie wymagające sprawdzenia. Założenia są podstawą zarówno dla takiej hipotezy jak i dla jej sprawdzania, a same są (przynajmniej w naukach przyrodniczych) podbudowane danymi z obserwacji (chociaż nie zawsze jawnie jest to podane to jednak założenia skądś się biorą, a biorą się z otaczającej rzeczywistości i jej obserwacji). > 2. jakikolwiek sąd niezupełnie pewnyPoza matematyką i logiką chyba nie ma dziedzin w których występowałyby sądy zupełnie pewne. Raczej chodzi o sądy mocno niepewne lub niewystarczająco pewne. > 3. teza jeszcze nie udowodniona lub nie znajdująca> potwierdzenia w praktyceTak, to pasuje do tego czym są hipotezy. > Ateiści swoje wierzenia w nieistnienie Boga opierają na> teoriach nie mających dowodu.Zbytnio upraszczasz. Ateiści po prostu nie wierzą w istnienie Boga. To nie jest to samo co "są pewni, że Bóg nie istnieje". Do tego by nie wierzyć w istnienie Boga wystarczy, że pewność jego istnienia jest mocno wątpliwa. Nie trzeba udowadniać, że na pewno nie istnieje. Ludzie nie udawadniają, że nie ma krasnoludków, smoków, zielonych ogrów i innych bajkowych postaci po to, by móc nie wierzyć w ich istnienie (lub wierzyć w ich nie istnienie w takim sensie, że uznawać to za bardzo prawdopodobne). I działa to na tej samej zasadzie co brak wiary w bogów. > Powstanie życia na Ziemi - mnóstwo teorii, żadnych dowodów.Mnóstwo teorii bo to bardzo rozległa dziedzina. Poza tym nie wszystkie są wykluczające się wzajemnie ponieważ wiele z nich nie pokrywa się zakresem tego, czego dotyczy, a poza tym niektóre są wyjątkowo dobrze sprawdzone. Nie są już hipotezami. Przykładem tu może być teoria ewolucji. > Ewolucja - teoria, której nie potwierdziły wykopaliska.Potwierdziły i to niejednokrotnie. Polecam poszukać i poczytać w Internecie. > Wiemy, że każdy dom jest przez kogoś zbudowany.Kiedyś ludzie żyli w jaskiniach. Niekoniecznie przez kogoś zbudowanych.  Udowodnij dlaczego "każdy dom musi być przez kogoś zbudowany". Kontrprzykład: jak pójdę mieszkać do powstałej w sposób naturalny (przez wodę) jaskinii to mój dom nie będzie przez nikogo świadomego zbudowany. > Ateiści wierzą, że życie powstało z materii nieożywionej> samo z siebie bez udziału inteligentnej siły sprawczej.Tak, bez udziału inteligentnej siły sprawczej. Jeśli założysz, że wymagana jest bardziej złożona inteligentna siła sprawcza do powstania inteligentnej siły sprawczej jaką są ludzie to musisz przyznać, że do powstania tej pierwszej potrzebna jest jeszcze większa inteligentna siła sprawcza. I tak dalej ad infinitum. Jeśli zaś przyznasz że ta pierwotna siła sprawcza nie wymagała (z jakiegokolwiek powodu) stwarzającej ją siły sprawczej, to sam przeczysz twierdzeniu, że do powstania inteligentnej siły sprawczej wymagana jest bardziej inteligentna siła sprawcza. A więc obalasz własne twierdzenie i można powiedzieć, że do powstania ludzi nie jest koniecznie potrzebna bardziej inteligentna siła sprawcza. Krótko: twierdzenie jednocześnie, że inteligentna siła sprawcza jest potrzebna do powstania życia i ludzi w konsekwencji oraz że ta pierwotna inteligentna siła sprawcza nie wymaga większej siły sprawczej do jej powstania, jest logicznie wewnętrznie sprzeczne (drugie zdanie przeczy założeniom pierwszego). > Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że 'naukowcy' dysponujący> dostępną dziś zaawansowaną techniką nawet w niemożliwych do> zaistnienia w naturze warunkach laboratoryjnych nie potrafią> zamienić materii nieożywionej w żyjące stworzenie.Naturze zabrało to prawie miliard lat i całą niemal powierzchnię globu pełną warunków ku temu. Naukowcy mają na badania miesiące, góra lata i kolby oraz próbówki w laboratorium. Mnie osobiście nie dziwi, że naukowcom jeszcze się nie udało. > Nie potrafią stworzyć nawet mikroskopijnej bakterii. Wynika z> tego, że przekonanie iż życie powstało z materii> nieożywionej nie ma żadnego realnego uzasadnienia.Kroplomierzem nie da rady odtworzyć warunków panujących w wodospadzie. Czy to znaczy że wodospady nie istnieją? Uzasadnienia są inne niż naśladowania całości procesu w laboratorium (zresztą nie udało się jeszcze odkryć jak całość procesu wyglądała - warunki na Ziemii w czasach gdy powstawało życie były radykalnie inne niż teraz; mamy tylko coś w rodzaju ogólnego szkicu oraz kilka elementów układanki).
|
|
 | | Jacek (20 punktów) |
>>1.określona religia lub wyznanie; też: przekonanie o >>istnieniu Boga >Nie, wręcz przeciwnie - to nie pasuje.
Proszę dodajmy literkę nie. 1.określona religia lub wyznanie; też: przekonanie o nie istnieniu Boga
>>3. przeświadczenie, że istnieją istoty lub zjawiska >>nadprzyrodzone >Nie, to nie pasuje.
A wiara w Prawybuch lub inna hipoteza wyjaśniająca jak rozpoczęła się Ewolucja czyż nie jest wiarą w zjawisko nadprzyrodzone ?
>>5. daw. wierność komuś lub czemuś >Nie.
Dokładnie tak. Wierzysz ludziom, którzy wierzą w Ateizm.
>>W Biblii wiarę zaś zdefiniowano tak: >>Hebr. 11:1 >>Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy >>spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie >>widzianych. >To nie do końca pasuje, szczególnie to "choć nie widzialnych" nie pasuje.
Podchodzi Ateizm pod Biblijną definicję wiary tylko w sensie, nacechowania pewnością ale jak słusznie zwróciłeś mi uwagę rzeczy niewidzialnych i nierealnych. Stąd też sprzeczność pomiędzy Ateizmem a Teizmem jest, ale to nie temat tego postu. Ateizm to wiara na przykład w Istnieniu Wielkiego Wybuchu jako Siły Stwórczej, a Wiara ta nie opiera się na prawach i zasadach tylko na hipotezach.
>>Większość fundamentalnych założeń ateizmu podobnie jak >>teizmu opiera się na hipotezach (teoriach). >Teoria, przynajmniej z punktu widzenia terminologii naukowej, to co innego niż hipoteza.
Teoria bywa definiowana w ten sposób:
Słownik PWN; teoria: 1. całościowa koncepcja zawierająca opis i wyjaśnienie określonych zjawisk i zagadnień; też: czyjakolwiek koncepcja na określony temat 2. dział nauki o literaturze, kulturze, sztuce itp. zajmujący się systematyzowaniem pojęć i twierdzeń leżących u podstaw tych dziedzin 3. teza jeszcze nie udowodniona lub nie znajdująca potwierdzenia w praktyce
Niejednokrotnie teoria zbudowana jest z znanych praw i zasad wymieszanych z hipotezami. Jak długo hipotezy na których opiera się teoria nie zostaną udowodnione lub potwierdzone w praktyce, tak długo teoria jest tylko hipotetyczna. Można tylko wierzyć, że jest prawdziwa ale nie da się tego udowodnić.
Sura 2:78 Wśród nich są ludzie niepiśmienni, którzy nie znają Księgi, lecz tylko marzenia; oni snują jedynie przypuszczenia.
>>Ateiści swoje wierzenia w nieistnienie Boga opierają na >>teoriach nie mających dowodu. >Ateiści po prostu nie wierzą w istnienie Boga.
O! Tak. Tak.
>>Ewolucja - teoria, której nie potwierdziły wykopaliska. >Potwierdziły i to niejednokrotnie.
Teoria Ewolucji nie jest jednoznaczna z ateizmem. Istnieją ludzie, którzy wierzą, że na pewnym etapie stwarzania Bóg posłużył się ewolucją. Teoria Ewolucji nie jest też jednolita, istnieje w niej wiele różnic których zwolenników nazwijmy je 'szkołami, ale nie będziemy się w nie wgłębiać bo nie wnoszą one nic konstruktywnego do dyskusji. Zwolennicy Teorii Ewolucji zakładali, że wykopaliska potwierdzą postawione tezy. Weźmy na przykład żyrafę, która w ramach dostosowywania się do środowiska miała coraz dłuższą szyję. Teoretycznie mogła to być Zebra, której z biegiem lat wydłużała się szyja, zmieniało się ubarwienie futra i z biegiem lat z pasiastej Zebry wyrosła majestatyczna Żyrafa. Z kolei Słoń to dawniej Hiena której z czasem wydłużał się nos a i ciało mężniało aż do dzisiejszych monstrualnych rozmiarów. Te tezy z założenia miały potwierdzić wykopaliska. Jak długo nie znajdzie się ogniw pośrednich udowadniających tezę, że Zebra wyewoluowała się w Żyrafę tak długo wykopaliska przeczą takiej tezie.
>>Wiemy, że każdy dom jest przez kogoś zbudowany. >Kiedyś ludzie żyli w jaskiniach.
Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Przepraszam. Dla mnie jaskinia to tylko schronienie. Zaadoptowana do mieszkania - na przykład wyposażona w kanalizację, prąd, okna, drzwi - może stać się domem.
Hebr. 3:4 Oczywiście każdy dom jest przez kogoś zbudowany, ale tym, który zbudował wszystko, jest Bóg.
>>Ateiści wierzą, że życie powstało z materii nieożywionej >>samo z siebie bez udziału inteligentnej siły sprawczej. >Tak, bez udziału inteligentnej siły sprawczej.
Proszę zastanówmy się na przykład nad Szwajcarskim zegarekiem. Mechanizm jego nie jest skomplikowany a zasada działania prosta. Jest zbudowany z ogólnie dostępnych w przyrodzie materiałów. Przejdźmy teraz do rachunku prawdopodobieństwa. Zastanówmy się co jest bardziej prawdopodobne ? To że zegarek ten został zaprojektowany i wyprodukowany, czy też powstał w wyniku ewolucji ? Nawet jeżeli będziemy mieli wszystkie części niezbędne do złożenia takiego zegarka musimy dysponować jeszcze instrukcją oraz odpowiednimi narzędziami by go złożyć. Być może niezbędny okaże się doświadczony nauczyciel, bez pomocy którego może się okazać, że złożony przez nas zegarek jest popsuty. A może bardziej prawdopodobne jest to, że wrzucimy wszystkie niezbędne części do skonstruowania zegarka do betoniarki i zalejemy go bulionem i damy mu odpowiednio dużo czasu na przykład siedemset siedemdziesiąt siedem bilionów lat na powstanie w drodze ewolucji. Nie wierzę że jeżeli po tym czasie wyłączymy betoniarkę otrzymamy sprawny dokładny zegarek i na pewno nie chciał bym zapłacić rachunek za prąd jaki w tym czasie zużyje ta betoniarka. A przecież człowiek jest bardziej skomplikowany od zegarka.
Efezjan 2:10 Jesteśmy bowiem jego dziełem, stworzeni w jedności z Chrystusem Jezusem do dobrych uczynków, które Bóg zawczasu przygotował, abyśmy w nich chodzili.
|
|
|  | | Volrath (3440 punktów) | > >>3. przeświadczenie, że istnieją istoty lub zjawiska> >>nadprzyrodzone> >Nie, to nie pasuje.> A wiara w Prawybuch lub inna hipoteza wyjaśniająca jak rozpoczęła się Ewolucja czyż nie jest wiarą w zjawisko nadprzyrodzone ?Nie, nie jest - nie ma tam nic nadprzyrodzonego, a poza tym w to, co jest tylko hipotezą nie wierzę. Musi być udowodnione... > >>5. daw. wierność komuś lub czemuś> >Nie.> Dokładnie tak. Wierzysz ludziom, którzy wierzą w Ateizm.Nie. Mój ateizm nie wynika z tego, że ktoś inny jest ateistą. > Ateizm to wiara na przykład w Istnieniu Wielkiego Wybuchu jako Siły Stwórczej, a Wiara ta nie opiera się na prawach i zasadach tylko na hipotezach.Nie. Na dowodach. > >Teoria, przynajmniej z punktu widzenia terminologii naukowej, to co innego niż hipoteza.> Teoria bywa definiowana w ten sposób:> Słownik PWN;> teoria: ...W nauce teorią nazywa się najczęściej udowodnione już hipotezy/zestaw hipotez. Z rzadka jeszcze nie udowodnione. To, że mówi się "teoria ewolucji" czy "teoria względności" nie oznacza, że są nie udowodnione. Są bardzo dobrze udowodnione. > Teoretycznie mogła to być Zebra, której z biegiem lat wydłużała się szyja, zmieniało się ubarwienie futra i z biegiem lat z pasiastej Zebry wyrosła majestatyczna Żyrafa. Z kolei Słoń to dawniej Hiena której z czasem wydłużał się nos a i ciało mężniało aż do dzisiejszych monstrualnych rozmiarów.To Twoje teorie  Ja o takich (z zebrami i hienami) nie słyszałem. > Te tezy z założenia miały potwierdzić wykopaliska. Jak długo nie znajdzie się ogniw pośrednich udowadniających tezę, że Zebra wyewoluowała się w Żyrafę tak długo wykopaliska przeczą takiej tezie.A kto mówi że akurat to była zebra? Formy pośrednie są znajdowane i to dużo. > >>Wiemy, że każdy dom jest przez kogoś zbudowany.> >Kiedyś ludzie żyli w jaskiniach.> Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Przepraszam. Dla mnie jaskinia to tylko schronienie. Zaadoptowana do mieszkania - na przykład wyposażona w kanalizację, prąd, okna, drzwi - może stać się domem.No właśnie - człowiek tylko adaptuje przestawiając i modyfikując istniejące rzeczy. Nijak się to ma do "stwarzania materii". Poza tym pojawia się większy problem - jeśli wymagasz by coś inteligentniejszego od człowieka było potrzebne do stworzenia życia i człowieka, to wyjaśnij mi czemu nie wymagasz tego samego od tego stworzyciela, to w końcu logiczne - powinien być stworzyciel stworzyciela i tak dalej. Ad infinitum. Jeśli jest jakiś ostatni, to znaczy, że zaprzeczasz sam tezie, jakoby do stworzenia czegoś inteligentnego/złożonego potrzebne było coś bardziej inteligentne i złożone. > >Tak, bez udziału inteligentnej siły sprawczej.> Proszę zastanówmy się na przykład nad Szwajcarskim zegarekiem. Mechanizm jego nie jest skomplikowany a zasada działania prosta. Jest zbudowany z ogólnie dostępnych w przyrodzie materiałów. Przejdźmy teraz do rachunku prawdopodobieństwa. Zastanówmy się co jest bardziej prawdopodobne ?> To że zegarek ten został zaprojektowany i wyprodukowany, czy też powstał w wyniku ewolucji ?Ok, pociągnijmy to trochę dalej. Czy stwórca zegarka został zaprojektowany czy powstał jakoś inaczej? Czy stwórca stwórcy zegarka został zaprojektowany czy powstał jakoś inaczej? I można tak dalej... Poza tym to, że zegarek jest akurat stworzony, ma się nijak do życia czy człowieka. Jeśli zakładasz, że coś złożonego do wyjaśnienia wymaga czegoś bardziej złożonego to powstaje nie kończący się ciąg coraz bardziej złożonych twórców - to jest logiczne. Jeśli zaś uważasz, że jeden (Bóg) z jakiegokolwiek powodu może być tym ostatnim, to jednocześnie nie możesz twierdzić, że każde coś wymaga do wyjaśnienia czegoś bardziej złożonego z definicji, a więc można równie dobrze stwierdzić, że być może żadnego stwórcy nie było. A poza tym na ewolucję jest dużo dowodów, na kreację żadnego. I ewolucja wyjaśnia dlaczego wyewoluowanie układów bardziej złożónych od zegarka wcale nie jest takie nieprawdopodobne. Mogę to omówić jeśli chcesz. To można pokazać prostą matematyką nawet. > Nawet jeżeli będziemy mieli wszystkie części niezbędne do złożenia takiego zegarka musimy dysponować jeszcze instrukcją oraz odpowiednimi narzędziami by go złożyć. Być może niezbędny okaże się doświadczony nauczyciel, bez pomocy którego może się okazać, że złożony przez nas zegarek jest popsuty.> A może bardziej prawdopodobne jest to, że wrzucimy wszystkie niezbędne części do skonstruowania zegarka do betoniarki i zalejemy go bulionem i damy mu odpowiednio dużo czasu na przykład siedemset siedemdziesiąt siedem bilionów lat na powstanie w drodze ewolucji. Nie wierzę że jeżeli po tym czasie wyłączymy betoniarkę otrzymamy sprawny dokładny zegarek i na pewno nie chciał bym zapłacić rachunek za prąd jaki w tym czasie zużyje ta betoniarka.Piszesz o tym, co musi zrobić człowiek by zrobić zegarek. Ma się to nijak do teorii ewolucji. To tak jakbyś tłumaczył: nie można latać, zobacz, macham rękami i nie lecę.
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
>Jak długo nie znajdzie się ogniw pośrednich udowadniających tezę, że Zebra wyewoluowała się w Żyrafę tak długo wykopaliska przeczą takiej tezie.
Przepraszam, że się wtrącę. Nie odpowiedziałeś co prawda na moje wcześniejsze pytanie spod jakiego znaku przybywasz, ale z powyższego wnioskuję, że jesteś ze szczepu zwolenników Starej Ziemi. Jesteś więc osobą, z którą mogę się podzielić problemem, który od dawna mnie nurtuje.
Problemem tym jest krowa bos taurus taurus. A dokładniej to problem mam taki. Jak to jest, że pomimo, iż dobry Bóg w swej nieskończonej łaskawości raczył był stworzyć krowę już u zarania dziejów, to paleontolodzy nijak nie mogą natrafić na jej ślad. Co i rusz w poszukiwaniu osławionych ogniw pośrednich wykopują jakiegoś dinozaura, a o krowach jakoś nic nie słychać. Czy to nie jest dziwne?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | >1.określona religia lub wyznanie; też: przekonanie o nie istnieniu Boga
Nie zmieniaj definicji, bo w ten sposób to ja mogę udowodnić że jesteś potomkiem słonia i ryby akwariowej.
>>>3. przeświadczenie, że istnieją istoty lub zjawiska >>>nadprzyrodzone >>Nie, to nie pasuje. >A wiara w Prawybuch lub inna hipoteza wyjaśniająca jak rozpoczęła się Ewolucja czyż nie jest wiarą w zjawisko nadprzyrodzone ?
To nie jest zjawisko NADPRZYRODZONE. Nikt w teorii WW nie odnosi się do metafizyki.
>Dokładnie tak. Wierzysz ludziom, którzy wierzą w Ateizm.
W ateizm się NIE WIERZY. Ateizm to BRAK wiary. Wierzysz w akrasnoludkizm?
>Ateizm to wiara na przykład w Istnieniu Wielkiego Wybuchu jako Siły Stwórczej, a Wiara ta nie opiera się na prawach i zasadach tylko na hipotezach.
Ateizm to ateizm. Możesz być ateistą i nie wierzyć w WW. Ateizm to odrzucenie BOGA. NIC WIĘCEJ. Dociera? NIC-WIĘCEJ. Więc NIE dorabiaj do ateizmu całej ideologii.
>Sura 2:78 >Wśród nich są ludzie niepiśmienni, którzy nie znają Księgi, lecz tylko marzenia; oni snują jedynie przypuszczenia.
A Ty oczywiście jesteś PEWIEN że to co piszą w Twojej książce to prawda? Który bóg Ci to powiedział po objawieniu?
>Teoria Ewolucji nie jest jednoznaczna z ateizmem. >Istnieją ludzie, którzy wierzą, że na pewnym etapie stwarzania Bóg posłużył się ewolucją.
Tak, dlatego nie wszyscy teiści to kreacjoniści, choć nie każdy ateista to ewolucjonista. Zdarzają się szurnięte wyjątki, które z kolei wierzą w działalność UFO.
>Te tezy z założenia miały potwierdzić wykopaliska. Jak długo nie znajdzie się ogniw pośrednich udowadniających tezę, że Zebra wyewoluowała się w Żyrafę tak długo wykopaliska przeczą takiej tezie.
Zauważyłeś jak szybko rozkładają się zwierzęta? Po Twoim psie najprawdopodobniej za 100 lat nie będzie śladu, tylko "szczęśliwe" przetrwały jako skamieliny. Prawdopodobnie formy pośrednie, których nie uświadczamy dziś, ewoluowały szybciej, więc szanse znalezienia ich szczątków są znacznie mniejsze.
>Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Przepraszam. Dla mnie jaskinia to tylko schronienie. Zaadoptowana do mieszkania - na przykład wyposażona w kanalizację, prąd, okna, drzwi - może stać się domem.
Dom jest pojęciem, oznaczającym pewną strukturę, utworzoną przez organiczną masę, zaadaptowaną tak, by ta masa zyskała możliwie dobre warunki bytowania. Każdy dostrzegalny przez Ciebie porządek, synchronizacja, ład, to już wyłącznie Twoje subiektywne postrzeganie struktury.
> >Hebr. 3:4 >Oczywiście każdy dom jest przez kogoś zbudowany, ale tym, który zbudował wszystko, jest Bóg. >
Udowodnij.
[Teraz długie chrzanienie o zegarku] >A przecież człowiek jest bardziej skomplikowany od zegarka.
Zauważ istotną róznicę między zbudowaniem od podstaw organizmu za jednym zamachem, a ewolucją replikujących się, początkowo BARDZO PROSTYCH organizmów.
> >Efezjan 2:10 >Jesteśmy bowiem jego dziełem, stworzeni w jedności z Chrystusem Jezusem do dobrych uczynków, które Bóg zawczasu przygotował, abyśmy w nich chodzili.
Odpuść sobie, misjonarzu.
|
|
 | | Jacek (20 punktów) |
>>Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że 'naukowcy' dysponujący >>dostępną dziś zaawansowaną techniką nawet w niemożliwych do >>zaistnienia w naturze warunkach laboratoryjnych nie potrafią >>zamienić materii nieożywionej w żyjące stworzenie. >Naturze zabrało to prawie miliard lat...
??? Posunę się jeszcze dalej. Zaryzykuję stwierdzenie, że naukowcy dysponując nawet kompletnymi dwunastoma jeszcze ciepłymi ale już martwymi Świniami dla pewności, że nikt przy nich nie majstrował zatrutymi na ich oczach na przykład Cyklonem B, nie potrafią złożyć z tych dwunastu martwych Świń jednej Żywej Świni. Oczywiście nie oznacza to automatycznie, że jest to niemożliwe. Jeżeli będzie taka wola Boga to stanie się to.
Sura 5:110 Oto powie Bóg: "O Jezusie, synu Marii! Wspomnij dobroć Moją dla ciebie i dla twojej Matki. Oto Ja ciebie umocniłem Duchem Świętym, kiedy będąc jeszcze w kolebce, przemawiałeś już do ludzi jak człowiek dojrzały. I oto nauczyłem ciebie Księgi, mądrości, Tory i Ewangelii. I tworzyłeś z gliny kształt ptaków - za Moim pozwoleniem - potem tchnąłeś w nie i one stały się ptakami - za Moim pozwoleniem - i mogłeś uleczyć chorego i trędowatego - za Moim pozwoleniem. I oto Ja powstrzymałem synów Izraela od ciebie, kiedy przyszedłeś do nich z jasnymi dowodami. I powiedzieli ci spośród nich, którzy nie uwierzyli: "To są tylko czary oczywiste!"
|
|
| Thorvoy (6588 punktów) | Mówisz że ateiści podchodzą pod przytoczone deinicje...
>1.określona religia lub wyznanie; też: przekonanie o >istnieniu Boga
Jakim cudem ateista miałby być przekonany o istnieniu boga, skoro w niego NIE WIERZY??? A-teista. Mówi Ci to coś?
Reszta numerowanych definicji nijak ma się do ateizmu, gdyż określają wiarę w innych znaczeniach.
>augsburskie wyznanie wiary zbiór dwudziestu ośmiu artykułów >wiary stanowiących podstawę luteranizmu >Wyznanie Wiary zbiór ważniejszych twierdzeń religijnych, >przedstawionych jako prawdy objawione, mający także formę >modlitwy
Nie rozumiem o czym piszesz.
>Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy >spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie >widzianych.
Zgodziłbym się, gdyby zdanie skończyło się na "rzeczy realnych".
>Odnoszę wrażenie, że pod jedną i drugą definicję ateiści >podchodzą.
Bardzo złe wrażenie. Cieszę się że mogłem pomóc Ci je skorygować.
>Większość fundamentalnych założeń ateizmu podobnie jak >teizmu opiera się na hipotezach (teoriach).
Nie ma fundamentalnych założeń ateizmu! Jest tylko jedno: ATEISTA NIE WIERZY W BOGA. Wsio.
>Ateiści swoje wierzenia w nieistnienie Boga opierają na >teoriach nie mających dowodu.
Nie odwracaj kota ogonem, żeby pokazać że ateiści TEŻ WIERZĄ, bowiem operujesz zmiennym pojęciem słowa "wiara" tam, gdzie dopuszczalne jest tylko jedno.
>Powstanie życia na Ziemi - mnóstwo teorii, żadnych dowodów.
Mnóstwo teorii, całkiem sporo dowodów. Poczytaj o Oparinie na przykład. To i tak znacznie mniej, niż nam, ateistom, każe się czytać żebyśmy przekonali się do religijnych poglądów.
>Ewolucja - teoria, której nie potwierdziły wykopaliska.
Z Marsa chyba do nas przyleciałeś. Mało co potwierdza teorię ewolucji tak dobrze jak wykopaliska.
>Wiemy, że każdy dom jest przez kogoś zbudowany. Opuszczony >zaś niszczeje i popada w ruinę. Takim właśnie domem jest >nasza Ziemia. Skąd się na niej wzięło życie? Ludzie >wierzący w Boga wierzą, że stworzył je Bóg.
Skąd się wzięło życie? Już nie mów że nie znasz naszych poglądów na ten temat, chyba że naprawdę wagarowałeś na lekcjach biologii.
Co do tworów zorganizowanych, takich jak dom, czy oklepany już mechanizm zegarka- są one zorganizowane z naszego punktu widzenia. To człowiek umownie nazwał je skomplikowanymi, a z punktu widzenia wszechświata są nie bardziej zorganizowane niż np. wyżłobione przez wodę skały. Popadający w ruinę dom to twór, który zmienia swoje właściwości wskutek utraty zarządzającego nim czynnika, ale dla wszechświata dom, czy ruina- nie ma większego znaczenia.
>Sura 64:3 >On stworzył niebiosa i ziemię w całej prawdzie. On was >ukształtował i pięknie uformował wasze postacie. I do Niego >zmierza wędrowanie.
Nie podpieraj się nigdy słowami takich, czy innych świętych ksiąg, jeśli nie stanowią one jakiegoś uczciwego argumentu w dyskusji (czyli na dobrą sprawę nigdy). To moja mała prośba.
>Ateiści wierzą, że życie powstało z materii nieożywionej >samo z siebie bez udziału inteligentnej siły sprawczej.
Natuhrlich.
>Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że 'naukowcy' dysponujący >dostępną dziś zaawansowaną techniką nawet w niemożliwych do >zaistnienia w naturze warunkach laboratoryjnych nie potrafią >zamienić materii nieożywionej w żyjące stworzenie.
Dlaczego "NAUKOWCY" napisałeś w cudzysłowiu? Że tacy niby oni naukowcy jak z koziej... wólki gwizdek? Jakie to żałosne, kiedy Tobie podobni wypowiadają się o mądrzejszych od siebie jako o "naukowcach", czy pseudonaukowcach.
Co do transformacji materii nieożywionej w stwory z piekielnych wymiarów- udało się doprowadzić do samoistnej syntezy prekursorów RNA, co jest dobrym powodem, by wierzyć w teorię zakładającą powstanie czegoś takiego w naturze, mającego zdolność do replikacji i następnie ewolucji.
>Nie >potrafią stworzyć nawet mikroskopijnej bakterii. Wynika z >tego, że przekonanie iż życie powstało z materii >nieożywionej nie ma żadnego realnego uzasadnienia.
Jeśli się nie uważa na lekcjach, to faktycznie TAK WYNIKA. Poza tym wiek organizmów żywych szacuje się na jakieś 3 mld. lat. Poczekasz tyle na wyniki, dając naukowcom do eksperymentów wszystkie morza i oceany na Ziemi?
> Można >hipotezę tę przyjąć tylko na 'wiarę'. Ateizm to po prostu >mistyka lub jak to niektórzy nazywają fantastyka naukowa.
Wiesz czym jest mistyka? To przeczytaj, a potem pisz takie głupoty.
|
|
 | | rozumek | >Mówisz że ateiści podchodzą pod przytoczone deinicje... >>1.określona religia lub wyznanie; też: przekonanie o >>istnieniu Boga >Jakim cudem ateista miałby być przekonany o istnieniu boga, skoro w niego NIE WIERZY??? A-teista. Mówi Ci to coś? Co za różnica, o czym a-teista jest przekonany, jeśli jego przekonania są fałszywe? Sama wiara w nie istnienie Boga, o niczym nie świadczy. Jeden wierzy w istnienie Boga, a drugi, równie silnie, w jego nie istnienie. I czym się jedna wiara od drugiej różni? Bo moim zdaniem, wyłącznie definicją Boga, czyli RELIGIJNYM wyznaniem. Istotna, rzeczywista różnica, występuje jedynie między ludźmi wierzącymi w prawdę (również o wszelkich bogach) i wierzącymi w "byle co", czyli fałszywe autorytety. Nie ma przy tym znaczenia, czy człowiek wierzący jedynie autorytetom prawdziwym, uznaje je za pochodzące od Boga, czy od czegokolwiek innego. Ważne, że źródłem jego wiary, z wszelką pewnością nie jest żadna religia.
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | >Co za różnica, o czym a-teista jest przekonany, jeśli jego przekonania są fałszywe?
O ile...
> Sama wiara w nie istnienie Boga, o niczym nie świadczy. Jeden wierzy w istnienie Boga, a drugi, równie silnie, w jego nie istnienie. I czym się jedna wiara od drugiej różni? Bo moim zdaniem, wyłącznie definicją Boga, czyli RELIGIJNYM wyznaniem.
Znów nie rozgraniczasz subtelnych różnic w znaczeniach słowa "wiara".
Ateista nie wierzy w boga. Żadnego, niezależnie od jego definicji, chyba że boga używasz jako metafory, np. mym bogiem jest pieniądz, albo ja sam- dość oczywista metafora najważniejszego czynnika kierującego życiem osoby.
>Istotna, rzeczywista różnica, występuje jedynie między ludźmi wierzącymi w prawdę (również o wszelkich bogach) i wierzącymi w "byle co", czyli fałszywe autorytety. Nie ma przy tym znaczenia, czy człowiek wierzący jedynie autorytetom prawdziwym, uznaje je za pochodzące od Boga, czy od czegokolwiek innego. Ważne, że źródłem jego wiary, z wszelką pewnością nie jest żadna religia.
A co, jeśli nie religia, jest źródłem wiary teisty? Szkoła gry na flecie?
|
|
 | | Jacek (20 punktów) |
>>hipotezę tę przyjąć tylko na 'wiarę'. Ateizm to po prostu >>mistyka lub jak to niektórzy nazywają fantastyka naukowa. >Wiesz czym jest mistyka? To przeczytaj, a potem pisz takie głupoty.
Przepraszam mój błąd.
Powinno być: Ateizm to Fantazja.
Fantazja 1. zdolność do wyobrażania sobie czegoś, zwłaszcza zdarzeń lub sytuacji nierealnych 2. wytwór wyobraźni 3. skłonność do postępowania w sposób ryzykowny 4. dziwne życzenie, które trudno spełnić 5. utwór muzyczny o swobodnej budowie, nawiązujący do innych form muzycznych
Lub: Ateizm to Fantastyka.
Fantastyka: 1. wytwory wyobraźni odzwierciedlane m.in. w mitach, folklorze, utworach literackich 2. twórczość literacka, filmowa lub inna przedstawiająca świat i wydarzenia nierealne
Lub: Ateizm to Mit.
Mit: 1. opowieść o bogach, demonach, legendarnych bohaterach i nadnaturalnych wydarzeniach, będąca próbą wyjaśnienia odwiecznych zagadnień bytu, świata, życia i śmierci, dobra i zła oraz przeznaczenia człowieka 2. ubarwiona wymyślonymi szczegółami historia o jakiejś postaci lub o jakimś wydarzeniu 3. fałszywe mniemanie o kimś lub o czymś uznawane bez dowodu
Lub: Ateizm to Mitologia
Mitologia: 1. zbiór mitów jakiegoś ludu lub grupy etnicznej składający się na system ich wierzeń religijnych 2. nauka zajmująca się badaniem mitów
Dziękuję za sprostowanie. Pozdrawiam Jacek.
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | >Powinno być: Ateizm to Fantazja.
A teraz tak zapytam: po cholerę wklejasz WSZYSTKIE znaczenia, więc i takie, które nie mają nic wspólnego z podmiotem?
>Fantazja >1. zdolność do wyobrażania sobie czegoś, zwłaszcza zdarzeń lub sytuacji nierealnych W tym przodują teiści. Ateiści nie wyobrażają sobie, tylko czerpią z obserwacji.
>2. wytwór wyobraźni Raczej przeciwieństwo- brak wiary w wytwory wyobraźni.
>3. skłonność do postępowania w sposób ryzykowny Brak związku.
>4. dziwne życzenie, które trudno spełnić Brak związku.
>5. utwór muzyczny o swobodnej budowie, nawiązujący do innych form muzycznych Brak związku.
>Lub: Ateizm to Fantastyka. >Fantastyka: >1. wytwory wyobraźni odzwierciedlane m.in. w mitach, folklorze, utworach literackich
Teizm pasuje jak ulał, ateizm- nie. Patrz: fantazja.
>2. twórczość literacka, filmowa lub inna przedstawiająca świat i wydarzenia nierealne
Brak związku.
>Lub: Ateizm to Mit. >Mit: >1. opowieść o bogach, demonach, legendarnych bohaterach i nadnaturalnych wydarzeniach, będąca próbą wyjaśnienia odwiecznych zagadnień bytu, świata, życia i śmierci, dobra i zła oraz przeznaczenia człowieka
Teizm pasuje. Ateizm- nie.
>2. ubarwiona wymyślonymi szczegółami historia o jakiejś postaci lub o jakimś wydarzeniu
Jw.
>3. fałszywe mniemanie o kimś lub o czymś uznawane bez dowodu
Jw.
>Lub: Ateizm to Mitologia >Mitologia: >1. zbiór mitów jakiegoś ludu lub grupy etnicznej składający się na system ich wierzeń religijnych
Ateizm nie składa się na system wierzeń religijnych.
>2. nauka zajmująca się badaniem mitów
Ateizm to nie nauka, a postawa.
A teraz wyjaśnij mi łaskawie: po kiego grzyba wpisywałeś to wszystko? Nie trafiłeś z żadnym ze znaczeń słów, które przyporządkowałeś ateizmowi. Próbujesz być mądry, ale stosuj się jednak do ważnej zasady: mów dopiero wtedy, kiedy masz coś do powiedzenia. Teraz parę słów ode mnie.
Jacek to torba torba 1. «podłużny woreczek używany jako opakowanie do czegoś sypkiego lub drobnego; też: zawartość takiego opakowania» 2. «worek różnego kształtu, zwykle z uchwytem do noszenia» 3. zob. torebka w zn. 2. 4. pot. «o nadmiernie rozciągniętych częściach ubrania» 5. pot. «o zwisającej skórze, zwykle pod oczami» 6. «u samic niektórych ssaków: fałd skórny w formie kieszeni, w którym przebywają i rozwijają się młode osobniki»
|
|
 | | Jacek (20 punktów) |
>Jakim cudem ateista miałby być przekonany o istnieniu boga, skoro w niego NIE WIERZY??? A-teista. Mówi Ci to coś?
Ateista wierzy, że nie wierzy w Boga. Odrzucając Boga jako stwórcę Świata wypadało by mieć jakąś realną koncepcję na powstanie Świata, Ziemi wraz z fauną i florą. Twierdzenie - nie ma Boga i już - to tylko wiara, fantazja. Albo opieramy swoje przekonania na dowodach, prawach, zasadach i potwierdzających je doświadczeniach, albo snujemy przypuszczenia. Racjonalne było by stwierdzenie, nie wiem czy jest Bóg, nie wiem skąd się wzięło życie na Ziemi. Stwierdzenie - nie ma Boga - jest irracjonalne. Ateizm to irracjonalizm.
Sura 45:24 Oni powiedzieli: "To przecież tylko nasze życie na tym świecie: umieramy i żyjemy, i unicestwia nas tylko czas." Nie mają oni o tym żadnej wiedzy i tylko snują przypuszczenia.
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | >>Jakim cudem ateista miałby być przekonany o istnieniu boga, skoro w niego NIE WIERZY??? A-teista. Mówi Ci to coś? >Ateista wierzy, że nie wierzy w Boga.
Czy mówisz o sobie że wierzysz że nie wierzysz w krasnoludki? Nie. To po co wprowadzasz zamieszanie?
>Odrzucając Boga jako stwórcę Świata wypadało by mieć jakąś realną koncepcję na powstanie Świata, Ziemi wraz z fauną i florą. Twierdzenie - nie ma Boga i już - to tylko wiara, fantazja.
Ostatnio podpinałeś ateizm do fantazji. Nie wyszło Ci. Co do wierzenia że się nie wierzy- patrz wyżej.
>Racjonalne było by stwierdzenie, nie wiem czy jest Bóg, nie wiem skąd się wzięło życie na Ziemi.
Co innego stwierdzić "nie wiem czy jest bóg", co innego powiedzieć "nie wiem skąd się wzięło życie na ziemi". Co do pierwszego- nie wiemy czy istnieją gnomy i trolle, ale z góry odrzucamy ich istnienie. Ty, jak mniemam, również, więc na przyszłość powstrzymaj się od podobnych niedorzecznych pouczeń. Odnośnie wiedzy skąd wziął się świat: koncepcji jest wiele, bóg nie jest jedyną możliwą, a wskutek niespójności jakiejkolwiek religii, odrzucany jest jako siła sprawcza z powodów jak wyżej.
>Stwierdzenie - nie ma Boga - jest irracjonalne.
Dokładnie tak samo jak stwierdzenie: "nie ma Wielkiej Stopy". Albo, uważaj- "świat powstał z Big Bang". Przecież nie umiesz udowodnić że nie powstał!
>Ateizm to irracjonalizm.
Patrz wyżej.
>Sura 45:24 >Oni powiedzieli: "To przecież tylko nasze życie na tym świecie: umieramy i żyjemy, i unicestwia nas tylko czas." Nie mają oni o tym żadnej wiedzy i tylko snują przypuszczenia. >
Przykro mi, ale Twoja księga nie jest rzetelną bazą informacji o świecie. Najlepiej odpuść sobie, bo powtarzasz błędy swoich poprzedników, a kiedy Ci je wytykam, niby próbujesz się ustosunkować, ale zupełnie BEZSENSOWNIE. W których miejscach widzę bezsens- zaznaczam zawsze dokładnie, żebyś się nie czepiał. Przejrzyj sobie posty i zrób coś, czego na razie nie robisz- ZASTANÓW SIĘ. Zwłaszcza nad odbiegającymi od merytoryki dyskusji bzdurami, które głosisz.
|
|
| |  | | Jacek.K. | >>Racjonalne było by stwierdzenie, nie wiem czy jest Bóg, nie wiem skąd się wzięło życie na Ziemi. > ... Odnośnie wiedzy skąd wziął się świat: koncepcji jest wiele, bóg nie jest jedyną możliwą, a wskutek niespójności jakiejkolwiek religii, odrzucany jest jako siła sprawcza z powodów jak wyżej.
Analogicznie z powodu tego, że Ateistycznych koncepcji wyjaśniających skąd wziął się świat jest wiele i są one niespójne należało by je odrzucić jako siłę sprawczą. Jeżeli odrzucamy z tego powodu istnienie Boga a jednocześnie z tego samego powodu zakładamy prawdziwość Ateistycznych koncepcji powstania świata, pomimo tego, że są niespójne, to świadczy to o naszych podwójnych miernikach moralnych.
W stosunku do Ateistów stosujemy inne standardy. W stosunku do Teistów inne standardy.
Przysłów 20:23 Dwojakie odważniki są dla Jehowy obrzydliwością, a oszukańcza waga szalkowa nie jest dobra.
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >Analogicznie z powodu tego, że Ateistycznych koncepcji wyjaśniających skąd wziął się świat jest wiele i są one niespójne należało by je odrzucić jako siłę sprawczą.
Parę ateistycznych koncepcji jest spójnych. Teistycznych koncepcji jest więcej i są niespójne. Coś dodać?
>Jeżeli odrzucamy z tego powodu istnienie Boga a jednocześnie z tego samego powodu zakładamy prawdziwość Ateistycznych koncepcji powstania świata, pomimo tego, że są niespójne, to świadczy to o naszych podwójnych miernikach moralnych.
Patrz wyżej.
>W stosunku do Ateistów stosujemy inne standardy. >W stosunku do Teistów inne standardy.
Jak widzisz, wcale nie. To Ty zwyczajnie podpinasz przyjęte wizje pod własne absurdalne kategorie.
>Przysłów 20:23 >Dwojakie odważniki są dla Jehowy obrzydliwością, a oszukańcza waga szalkowa nie jest dobra. > Daruj sobie.
|
|
| TyDraniu (6569 punktów) | > Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że 'naukowcy' dysponujący> dostępną dziś zaawansowaną techniką nawet w niemożliwych do> zaistnienia w naturze warunkach laboratoryjnych nie potrafią> zamienić materii nieożywionej w żyjące stworzenie. Nie> potrafią stworzyć nawet mikroskopijnej bakterii. Wynika z> tego, że przekonanie iż życie powstało z materii> nieożywionej nie ma żadnego realnego uzasadnienia.No cóż, ja słyszałem, że jednemu profesorowi z Boston University prawie udało się stworzyć nowe życie w laboratorium, ale... żona go przyłapała  .
|
|
| Piotr Patucha (2279 punktów) | Swoją drogą ciekawy jestem jak racjonaliści rozmiłowani w naukach zamierzają wyjaśniać fenomen tzw. "wiary", czyli zdolności człowieka do transcendencji. Moim zdaniem jeśli odrzucą kontrowersyjną, bowiem uznawaną za nienaukową i szarlatańską hipotezę telepatii, pozostaje im powiedzieć "nie wiem" lub babrać się w przestarzałych i mistycznych wyjaśnieniach typu: harmonia, Dobro, Poruszyciel.
|
|
 | | Andrzej Bonifacy Fudali (526 punktów) | > Swoją drogą ciekawy jestem jak racjonaliści rozmiłowani w naukach zamierzają wyjaśniać fenomen tzw. "wiary", czyli zdolności człowieka do transcendencji.To znaczy do czego? Proszę określ to wyraźniej. Czy chodzi Ci odoznania psychiczne? Wtedy wyjaśnienie już istnieje. Czy też o zjawisko fizycczne? Wtedy wyjaśnienie już istnieje, gdyż zjawisko nie istnieje, bo jest doznaniem psychicznym. > Moim zdaniem jeśli odrzucą kontrowersyjną, bowiem uznawaną za nienaukową i szarlatańską hipotezę telepatii, pozostaje im powiedzieć "nie wiem" lub babrać się w przestarzałych i mistycznych wyjaśnieniach typu: harmonia, Dobro, Poruszyciel.  Terminy "harmonia, Dobro, Poruszyciel" nie są naukowe, więc żaden prawdziwy racjonalista nie będzie się do nich odwoływał. Mogą być przez niego użyte jedynie jako przenośnia.
"Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, [..] Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości. [..] chociaż słabe dusze żywią takie myśli z powodu strachu lub absurdalnego egotyzmu". Albert Einstei
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | Transcendencja? A ktokolwiek to udowodnił, że pytasz jak ją wytłumaczyć?
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|