Racjonalista - Strona głównaDo treści
MWP po raz kolejny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
22-11-2006 20:41Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
MWP po raz kolejny
wszechpolacy.pl/t.php?id=2719
No cóż... Czuję lekki niepokój...
Nich ktoś mi powie czy to przypadkiem nie pachnie lekko totalitaryzmem i podżeganiem do "świętej wojny" z nieprawomyślnymi?
Dlaczego nie widzę wielkiej różnicy pomiędzy fanatykami hitleryzmu, stalinizmu, a ultrakatolikami?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DawidKarolkievitz (984 punktów)

>Dlaczego nie widzę wielkiej różnicy pomiędzy fanatykami
>hitleryzmu, stalinizmu, a ultrakatolikami?


Ponieważ jej nazwyczajniej nie ma.


racja.org.pl
Pandorra (1289 punktów)
>No cóż... Czuję lekki niepokój...

I słusznie. Napisano tam, że "chrześcijanin widząc otaczające go zło nigdy nie może stać z założonymi rękoma twierdząc, że jego sprzeciw i tak nic nie zmieni!"
Problem w tym CO chrześcijanin uzna za zło i jakie reakcje uzna za odpowiednie. Mgliste to, niekonkretne i pozwalające na całkowitą dowolność interpretacji. Częsty chwyt z tej strony sceny politycznej, bo potem można mówić o wyrwaniu z kontekstu, mylnej interpretacji, nadużyciu semantycznym i innej pomroczności.

>Nich ktoś mi powie czy to przypadkiem nie pachnie lekko
>totalitaryzmem i podżeganiem do "świętej wojny" z nieprawomyślnymi?

Ależ oni to robią cały czas, nakręcając się wzajemnie.

>Dlaczego nie widzę wielkiej różnicy pomiędzy fanatykami hitleryzmu, stalinizmu, a >ultrakatolikami?
Bo wszyscy fanatycy są tacy sami. Religia i poglądy polityczne są bez znaczenia - fanatyzm to stan umysłu.
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
>Problem w tym CO chrześcijanin uzna za zło i jakie reakcje uzna za odpowiednie. Mgliste to, niekonkretne i pozwalające na całkowitą dowolność interpretacji. Częsty chwyt z tej strony sceny politycznej, bo potem można mówić o wyrwaniu z kontekstu, mylnej interpretacji, nadużyciu semantycznym i innej pomroczności.

Jest wyraźnie napisane, że chodzi o homoseksualizm... Swoją drogą odnoszę coraz większe wrażenie, że ultrakatolicka i skrajnie prawicowa propaganda używa homoseksualistów dokładnie w tym samym celu, w jakim byli używani przez nazistowską propagandę żydzi. Ich zresztą też nie lubią, ale najzwyczajniej nie ma ich w naszym kraju zbyt wielu, a więc trudno zarzucać im jakieś "działanie na szkodę narodu". Co prawda można polityków nielubianej frakcji obrzucać określeniami "żydokomuna" lub "żydomasoneria", jednak na dłuższą metę nie sprawdza się to, a więc najłatwiej zrobić kozła ofiarnego z ujawniających się powoli homoseksualistów - a zarzuty są bardzo podobne, od deprawacji młodzieży zaczynając na próbach zniszczenia świadomości religijnej i narodowej kończąc. Z grubsza o to samo przed wojną posądzano Żydów... Wymyśla się teraz jakieś "lobby homoseksualne", które miało razem z "układem" szkodzić państwu. Ja natomiast widzę inne lobby - katolickie, które uzurpuje sobie prawo do narzucania wszystkim swojej wizji świata.

Swoją drogą nie trzeba się długo zastanawiać, że każda duża, odpowiednio silna, zorganizowana religia będzie dążyła do podporządkowania sobie życia politycznego i agresywnej ekspansji, narzucania innym swoich poglądów.
Jestem tylko ciekaw po której stronie stoi autor tego tekstu - albo jest naiwną ofiarą manipulacji, która wierzy, że tego wszystkie chce od niego rzeczywiście sam Chrystus, czy może tym, który zdaje sobie sprawę z tej manipulacji sprawę i głosi ją cały czas świadomie. Pierwszemu współczuję, drugiemu współczuję szczególnie...

Dzisiaj na uczelni słyszałem rozmowę dwóch studentów o takich poglądach i aż ciarki po plecach przeszły. Zaczęło się od tej afery z pomnikiem Dmowskiego - z tonu ich wypowiedzi można wyczytać, że każdy kto się z nimi nie zgadza i nie czci tego autorytetu jest "lewakiem i komunistą, który najchętniej postawiłby pomnik Stalinowi". Lewakiem nazywano mnie wielokrotnie, ale Stalinowi pomników nie mam zamiaru stawiać, sam nazwałbym siebie liberałem, nawet anarcholiberałem, jednak dla nich każdy kto nie jest z nimi jest przeciwko nim.

Potem rozmowa zeszła na postać Marka Edelmana. Usłyszałem, że przeżył powstanie, bo jest "tchórzliwym szczurem", który przesiedział je w jakiejś piwnicy, padło też pod jego adresem sporo mniej cenzuralnych słów... Oczywiście było sporo narzekania na "Żydów, Komuchów i Masonów"...

W jakim kraju my żyjemy?
Pandorra (1289 punktów)
Chodziło mi o coś więcej, bo przecież na homoseksualizmie się nie kończy. Jak słusznie mówisz, coraz więcej dziedzin życia będzie podporządkowanych "jedynie słusznej idei" i coraz więcej przejawów życia będzie uznawanych za "zło".
Czy my, jako społeczność, mamy jakieś skłonności do tego typu zachowań?
Thorvoy (6588 punktów)
>W jakim kraju my żyjemy?

Chorym.
lipschitz (1674 punktów)
A gdzie ta Wszechpolska leży, bo z tego co wyczytałem, to wyszło mi, że w Watykanie?
Pandorra (1289 punktów)
>A gdzie ta Wszechpolska leży, bo z tego co wyczytałem, to wyszło mi, że w Watykanie?
Raczej w Ciemnogrodzie
Thorvoy (6588 punktów)
Oto jak można podżegać do aktów przemocy i nienawiści w sposób ładny i niebezpośredni. Dlaczego nie można zgromadzenia takich pajaców zdelegalizować?

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365