nie wiem czym sie przejmujesz, moge ci zareczyc ze prawdziwy naukowiec nie pominalby okazji by nawrocic zblakana owieczke i wyluszczyc swoje argumenty jako jedynie pradziwe, jedli ktos cos bezmyslnie krytykuje (nie podajac szczegolow) a zarazem swoich pogladow nie chce ujawnic to moze to swiadczyc o tym, ze masz do czynienia z jakims nawiedzoym imbecylem z gimnazjum majacym do ukrycia swoja niewiedze 1. teoria dwoch zrodeł w swej najbardziej prymitywnej formie (kanon. marek i quelle jako zrodlo dla poznijeszych lk i mat) zostala przyjeta z oporami przez kosciol katolicki, ktory przez 1,5 tys. lat trzyaml sie teorii augustynskiej (najstarszy mateusz, marek jako skrot z mat., lukasz ostatni - wykorzystuje dwie poprzednie ewangelie), jedli twoja pani adwersarz jest zwolenniczka tej teorii to spytaj sie ja czemuz to marek pisze bardziej prymitywnem jezykiem, czemu stosuje inne słownictwo, czemu pomija cale kazanie na gorze, czemu, skoro skraca mateusza, to zawiera w sobie fragmenty mateuszowi nie znane, itd przyklady mozna mnozyc 2. inne teorie, jest ich w sumie kilkadziesiat, teoria dwoch zrodel dominuej na kontynencie, najbardziej znane kontrteorie to a. griesbacha (w roznych waariantach) - marekjako opracowanie mateusza i lukasza b. farrera (marek bez quelle) - pierwszenstwo marka, wspolny material u mateusza i lukasza wynika z tego ze jeden korzysta z drugiego a nie ze wspolnego zrodla (mt z lk lub na odwrot) c. augustynska - omowiona powyzej, w zaniku d. priorytetu lukasza - rozne warianty, z quelle lub bez i bardziej skomplikowane.
wszystkei one maja swoej wady i zalety, - po piewsze - jedynie ostatnia szkola zauwazyla, ze lukasz w znacznej mierze zawiera material starszy od marka i mateusza, - po drugie - nalezy zauwazyc ze wszystkei trzy opieraja sie na starszej ewnagelii krzyza w ktorej jezus umiera w przeddzien paschy (jan, piotr; slady u synoptykow) - po trzecie teorie te ignoruja w znacznej mierze obrobke pozniejszych redaktorow a nastepnie kopistow, znaczna czesc quelle to poznijesze, bezmyslne wstawki (u lukasza jest tego z kilkadziesiat wersow, podobnie u mateusza - im starsze rekopisy, tym ewangelie sa "chudsze" a rzekomi specjalisci pracuja przewaznie na wariantachh ew. z IV wieku, w najbardziej rozbudowanych wersjach... same dodatki z III i IV wieku to 74 wersy, cofajac sie wstecz wstawek takich jest znacznie wiecej (jeruzalem..., nakaz chrztu, nazara, caly motyw zlego pokolenia u lukasza (kilkadziesiat wersow) skopiowano doslownie z mateusza, czego dowodza starsze wersje ew., podobnie jest magnificat - pierwotnie wyglasza go elzbieta czy z rodowodami - u mateusza mamy zdanie "a jozef splodzil jezusa" co poznije zmieniono na "a jozef byl mezem marii, ktora splodzila jezusa" (splodzila, nie: zrodzila, na ten drugi termin grecki jezyk ma calkiem inne slowko: eteken, BW zamiast 'splodzic' pisze: 'byc ojcem'...)
mamy wiec w ew. kilka warst falszerstw: - interpretacyjne, tego co nie szlo zafalszowac w tlumaczeniu i nalezy 'objasnic' w przypisach - wspolczesnych tlumaczy, ktorzy miejscami lza w zywe oczy przekrecajac cale slowa lub wstawiajac wlasne dodatki, nie mowiac o zmianach stylistycznych, ktore zmieniaj sens calosci - tlumaczy lacinskich, tlumaczenia 'wulgarne' - kopistow greckich - deuteroredaktorow (ponowna obrobka tekstu) - protoredaktorow - fikcji zrodlowej
|