Racjonalista - Strona głównaDo treści
Podpisywanie się z imienia i nazwiska w Internecie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
04-02-2007 13:55zmieszany umysłPodpisywanie się z imienia i nazwiska w Internecie
Nie znalazłem działu forum tematycznie odpowiadającego temu wątkowi, więc wybrałem Bazgroły
Zarzucono mi, że piszę pod pseudonimem i że w związku z tym mogę wypisywać co mi ślina na język podsunie, a ostatecznie najwyżej zmienię login. Jest to słuszna uwaga, ale...
No właśnie. Zdawałoby się, że wiadomo powszechnie, że dąży się do tego, by dyskusje internetowe były anonimowe. Ja uznałem to za niezwykle cenne nie dlatego, że daje to poczucie braku odpowiedzialności za słowo, ale dlatego, że daje to idealne warunki do stworzenia Burzy Mózgów.
Tylko w dyskusjach internetowych mamy zagwarantowane, że możemy skupić się nad dyskutowanym problemie, zapomnieć o sobie, o tym co o nas pomyślą, i swobodnie prezentować różnorodne opcje, różne poglądy na sprawę. Nawet najdziwniejsze.
Wydawałoby się, że to całkiem racjonalne tak postępować. Nie ma chyba potrzeby każdego swego wpisu na forum podpisywać imieniem i nazwiskiem, gdyż wówczas człowiek koncentruje się nazbyt nad swoim ego, a mniej nad problemem. Istnieje ryzyko, że zacznie "walczyć na argumenty". A cóż stoi na przeszkodzie, by się wycofać lub jasno przyznać, że na tę chwilę się nie zna odpowiedzi? To by były warunki do racjonalnej dysputy.
Coś takiego powinno się promować. Natomiast jak ktoś ma potrzebę pisania pod imieniem i nazwiskiem, no to może i dobrze, ale odbiera to możliwość skupienia się nad argumentami, a eksponuje to ponad miarę autora wypowiedzi. A przecież wpisy na forum nikt nie potraktuje jak publikacje naukowe.
Nie ma za bardzo celu podpisywania się z imienia i nazwiska w Internecie. W dużym stopniu ogranicza to dodatkowo warunki Burzy Mózgów.
To takie moje refleksje na temat sensu eksponowania siebie w każdej dyskusji.

Agnies
Tak bardzo tęsknię za burzą mózgów,
tak chętnie bym poczytała.
Podawanie imienia i nazwiska ma sens wtedy gdy autor życzy sobie by po burzy to jemu przypisywano autorstwo nowego poglądu, który dzięki jego przewodniemu wysiłkowi intelektualnemu "ujrzał światło dzienne".
Będzie wtedy wiadomo komu wypłacić Nobla z biletem na salony.

Szanowny zmieszany umyśle co wywołuje Twoje zmieszanie?
Jaka myśl Cię niepokoi, z czym związana?
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Rzecz jest prosta, choć jednak względnie. Kwestia albo wychowania, albo po prostu natury. Sądzę, że jeśli ktoś potrafi przeprosić i wycofać się z dowiedzionego błędu, nie musi niczego ukrywać i nazwisko nie ma znaczenia. Osobiście wolę wieść rozmowę nie z anonimem. Rozumiem jednak powody - ta współczesność!
   Poza tym, jestem przekonany, że u podstaw takiego obyczaju, czyli podawania symbolu w miejsce nazwiska, mimo wszystko leży właśnie źle pojęte bezpieczeństwo.
nieobecny
Zdecydowanie głosuję za używaniem pseudonimów.

Po pierwsze - zupełnie mnie nie interesuje jak się kto nazywa, bo niby czemu miałoby mnie to zajmować.
Po drugie - bywają nicki ciekawie brzmiące i może lepiej nie znać personaliów, bo po co się rozczarować. Dajmy na to "Gorrrąca_Czarnula" brzmi lepiej niż Genowefa Kapusta, no nie?
Po trzecie - jak się podpiszę imieniem i nazwiskiem, to skąd będzie wiadomo, że są prawdziwe?
Po czwarte - załóżmy, iż nazywam się Tadeusz Rydzyk - kto by chciał ze mną gadać??!! Chyba tylko Teresa.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Nie znalazłem działu forum tematycznie odpowiadającego temu wątkowi, więc wybrałem Bazgroły

I słusznie.

>Zarzucono mi, że piszę pod pseudonimem i że w związku z tym
>mogę wypisywać co mi ślina na język podsunie, a ostatecznie
>najwyżej zmienię login. Jest to słuszna uwaga, ale...

Wiem kto i gdzie.

>No właśnie. Zdawałoby się, że wiadomo powszechnie, że dąży
>się do tego, by dyskusje internetowe były anonimowe. Ja
>uznałem to za niezwykle cenne nie dlatego, że daje to
>poczucie braku odpowiedzialności za słowo, ale dlatego, że
>daje to idealne warunki do stworzenia Burzy Mózgów.

Pełna anonimość nie istnieje. Nawet w Internecie. Jak zechcą, to Cię znajdą (wiadomo kto).
Podpisy (tak to nazwę, żeby nie odróżniać nazwisk od nicków) i tak są fikcją - no, bo jak sprawdzisz czy np. moje nazwisko jest prawdziwe czy jest tylko "sprytnym" nickiem?
Ale masz rację. Wielu ludziom anonimowość jest potrzebna do "odblokowania się". I, faktycznie, sprzyja to "burzy mózgów".
A odpowiedzialność za słowo? No cóż... Albo się ją ma (i wtedy nie ma znaczenia "podpis"), albo nie (i na to nikt nic nie poradzi).

>Tylko w dyskusjach internetowych mamy zagwarantowane, że
>możemy skupić się nad dyskutowanym problemie, zapomnieć o
>sobie, o tym co o nas pomyślą, i swobodnie prezentować
>różnorodne opcje, różne poglądy na sprawę. Nawet
>najdziwniejsze.

Z żoną (własną) nie rozmawiam przez Internet, a mam wrażenie, że rozmawiam "swobodnie i prezentuję róznorodne opcje i poglądy na sprawę". Podobnie z dziećmi, przyjacółmi i jeszcze paroma osobami.

>Wydawałoby się, że to całkiem racjonalne tak postępować.

Czyżby?

>Nie ma chyba potrzeby każdego swego wpisu na forum
>podpisywać imieniem i nazwiskiem, gdyż wówczas człowiek
>koncentruje się nazbyt nad swoim ego, a mniej nad
>problemem.

Nie ma takiej potrzeby, bo czymkolwiek się podpiszemy, to i tak na jedno wychodzi.
A egocentryzm nie ma nic wspólnego z anonimowością (przynajmniej nie wprost).

>Nie ma za bardzo celu podpisywania się z imienia i nazwiska
>w Internecie. W dużym stopniu ogranicza to dodatkowo warunki
>Burzy Mózgów.

Celu nie ma (za bardzo), ale niczego też nie ogranicza.

Serdecznie pozdrawiam.


fides ex necessitate esse non debet

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365