Racjonalista - Strona głównaDo treści
Potęga podświadomości?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
15-03-2007 18:34Fantazjusz (159 punktów)Potęga podświadomości?
Zastanawia mnie, dlaczego Księgarnia Racjonalisty sprzedaje książkę pt. "Potęga podświadomości", czyli stek pobożnych życzeń, którymi nawzajem obdarowywują się gospodynie domowe obok przepisów na sernik. Ta książka jest ksiązką religijno-mistyczną, wystarczy spojrzeć na końcowy spis zaleceń życiowych, aby stwierdzić, że pisana jest pod grupę docelową osób starszych przenikniętych obawą rychłej śmierci i samotności. Przy tym ze zgrozą przeczytałem któryś z punktów (cyt. z pamięci) "Pamiętaj, że naukowcy dowiedli, że istnieje życie po śmierci. Przeczytaj, co mają do powiedzenia na ten temat."
??? o.O
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rutka
>Zastanawia mnie, dlaczego Księgarnia Racjonalisty
>sprzedaje książkę pt. "Potęga podświadomości", czyli stek
>pobożnych życzeń, którymi nawzajem obdarowywują się
>gospodynie domowe obok przepisów na sernik. Ta książka jest
>ksiązką religijno-mistyczną, wystarczy spojrzeć na końcowy
>spis zaleceń życiowych, aby stwierdzić, że pisana jest pod
>grupę docelową osób starszych przenikniętych obawą rychłej
>śmierci i samotności. Przy tym ze zgrozą przeczytałem któryś
>z punktów (cyt. z pamięci) "Pamiętaj, że naukowcy dowiedli,
>że istnieje życie po śmierci. Przeczytaj, co mają do
>powiedzenia na ten temat."
>??? o.O

Ciekawa jestem, co autor tego postu wie na temat, który opisuje. Tak się składa, że istnieją naukowe badania przeprowadzone przez szereg naukowców, które potwierdzają istnienie żyć po życiu, czyli reinkarnacji. Jest też wiele literatury na ten temat. Najbardziej znane w Polsce są ksiązki dr Michaela Newtona, do których radzę zajrzeć, chociażby po to, żeby móc sobie wyrobić jakiekolwiek zdanie na ten temat, nawet jeśli będzie ono przeciwstawne do tego, co opisuje autor tych książek. Naszym problemem jest nieumiejętność wglądu w samego siebie. Jeśli się na chwilę zatrzymamy, to dostrzeżemy, że nie wszystko można zbadać poprzez "szkiełko i oko"...
Zyga (1539 punktów)
>Jeśli się na chwilę zatrzymamy, to dostrzeżemy, że nie wszystko można zbadać poprzez "szkiełko i oko"...
>

"stojąc w miejscu też można zabłądzić"
zenek
>Ciekawa jestem, co autor tego postu wie na temat, który opisuje. Tak się składa, że istnieją naukowe badania przeprowadzone przez szereg naukowców, które potwierdzają istnienie żyć po życiu, czyli reinkarnacji.

Może coś konkretnego o tych badaniach?
Andrzej Bonifacy Fudali (526 punktów)
>Tak się składa, że istnieją naukowe badania przeprowadzone przez szereg naukowców, które potwierdzają istnienie żyć po życiu, czyli reinkarnacji.
Jakie "badania"? Jaki "szereg"? Jakich "naukowców"? Jakie "potwierdzenia"?

>Jest też wiele literatury na ten temat.
Faktycznie jest! I sprzedaje się jak świeże bułeczki. Dlaczego? Bo ludzie bardzo pragną posiąść wiedzę "ostateczną" i wejść w krąg "wtajemniczonych" a jednocześnie nie za bardzo chce im się myśleć, więc jak gąbka chłoną totalne bzdury tylko dlatego, że daje im to bardzo pożądane złudzenie "wszechwiedzy" i "mądrości".

>Jeśli się na chwilę zatrzymamy, to dostrzeżemy, że nie wszystko można zbadać poprzez "szkiełko i oko"...
Tak faktycznie, jeżeli się na chwilę zatrzymamy... w rozwoju.
Zbadać można wszystko, wystarczy opracować metodę. Metodę na wyjaśnienie przyczyn pojawiania się pomysłów typu "odwiedziny kosmitów", "życie po śmierci" itp. itd., oraz czym one są, znalazła pani Susan Blackmore i opisała w książce "Maszyna memowa". Polecam!

"Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, [..] Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości. [.] chociaż słabe dusze żywią takie myśli z powodu strachu lub absurdalnego egotyzmu". Albert Einstein
Patty Matheson (2087 punktów)
Wszystko fajnie, ale nie wolno mieszać kwestii. Najpierw mówisz, że "nauka", że są "badania" i "potwierdzenia", a potem o konieczności wglądu w siebie i odrzucenia "szkiełka i oka", zapewne na koszt oczu duszy. Jeśli faktycznie życie pośmiertne jest udowodnione naukowo [dziwne, że Watykan o tym nie trąbi], to po co mieszać do tego wgląd w samego siebie? Jeśli nauka udowodni, że marchewka jest szkodliwa, to nie potrzebuję tego już dowodzić za pomocą wycieczki do swego wnętrza. Bez szkiełka i oka nie ma nauki, a jest niebezpieczeństwo zabobonu i ślepej wiary.

Niedawno pisałam, że zdania typu "naukowcy uważają, że" często można tłumaczyć jako "nie wiem, kto tak uważa, ale fajnie brzmi". Ponadto nie ma lepszego środka na zwrócenie uwagi niż użycie zwrotu "badania potwierdziły" czy "udowodniono naukowo" [obrzydliwe wykorzystywanie poważania i istotności nauki]. Dopóki nie podasz konkretów, zapewne nie tylko dla mnie kwestia pozostanie nieotworzona. A zatem, jakie to badania udowodniły istnienie życia po śmierci? Te bez szkiełka i oka?
I nie zrozum mnie źle, jeśli masz rację, to bardzo chętnie się dowiem.
waldmarc
Książka "Potęga podświadomości" to przede wszystkim poradnik pozytywnego myślenia i wiary w siebie. A swoją drogą ciekawe, ilu osobom pozwoliła ona odmienić życie. Sądząc po wpisach w księgarni Racjonalisty, jest ich niemało. Czy ktoś ma w tym względzie jakieś doświadczenia?
J.Szulc (5723 punktów)
Doświadczenia, to za wielkie słowo.
Jednak nie wierzę, że nawet ci najbardziej zapaleni przeciwnicy, nie mieli w swoim życiu chwil, gdzie potrzebna, wręcz niezbędna, była im wiara w siebie.
To właśnie, moim zdaniem, jest racjonalizm.
Nie kreślenie krzyża, chociaż się w jego moc nie wierzy(taki gest, na wszelki wypadek!), ale trzeźwe podejście, mobilizacja sił wewnętrznych, determinacja.
Książka nie mówi o tym, że jakaś siła zewnętrzna będzie "maczać palce" w naszym życiu.
Wręcz przeciwnie!

---
Tofik (5585 punktów)
>"Pamiętaj, że naukowcy dowiedli,
>że istnieje życie po śmierci. Przeczytaj, co mają do
>powiedzenia na ten temat."
>??? o.O

Z tym się zgadzam, bo nie wierzę w życie po śmierci, ale jeśli jest to udowodnione to może by mnie przekonali, ale to już jest sprawa indywidualna.
Osobiście uważam (i słyszałam, że jest udowodnione), że podświadomością możemy np. przesunąć łyżeczkę, co wydaje mi się bardzo realne, jeżeli ktoś potrafi takie siły w sobie wzbudzić (chociaż sama intuicja jest tego przykładem).


"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
zenek
>Osobiście uważam (i słyszałam, że jest udowodnione), że podświadomością możemy np. przesunąć łyżeczkę, co wydaje mi się bardzo realne, jeżeli ktoś potrafi takie siły w sobie wzbudzić (chociaż sama intuicja jest tego przykładem).

To spróbuj.
Jak Ci się uda, startuj do Randiego po 1000000$ nagrody.
Powodzenia.
Fantazjusz (159 punktów)
No, teraz to się nie dziwię, dlaczego ta pozycja znalazła się na liście w Księgarni, ale jestem jednocześnie jestem zaskoczony, bo myślałem, że irracjonalistów na forum Racjonalisty jest znacznie mniej. Nie trzeba być bowiem żadnym naukowcem, żeby zauważyć, że wyrażenie "życie po śmierci" to oksymoron, i już na podstawie tego można stwierdzić nieistnienie takiego zjawiska. Poza tym po co by mówiono o śmierci, skoro nie jest ona ostatecznym zakończeniem życia, tak jak to rzekomo "dowodzą" owi naukowcy?

Uważam, że wszelkie pomysły typu życie po śmierci czy przesuwanie łyżeczki bez udziału sił fizycznych, każdy rozsądny człowiek powinien włożyć między bajki.
Tofik (5585 punktów)
>Uważam, że wszelkie pomysły typu życie po śmierci czy przesuwanie łyżeczki bez udziału sił fizycznych, każdy rozsądny człowiek powinien włożyć między bajki.
Filozofia na początku może wydawać się nieracjonalna.

"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
Fantazjusz (159 punktów)
Filozofia też ma swoje ograniczenia i jej uprawnienie nie zezwala na wygadywanie oczywistych bredni, które przynależą raczej ezoteryce..
Patty Matheson (2087 punktów)
>Osobiście uważam (i słyszałam, że jest udowodnione), że podświadomością możemy np. przesunąć łyżeczkę, co wydaje mi się bardzo realne, jeżeli ktoś potrafi takie siły w sobie wzbudzić (chociaż sama intuicja jest tego przykładem).

Wszystko jest możliwe, dopóki ktoś nie udowodni, że nie jest
Andrzej Bonifacy Fudali (526 punktów)
Jasne!! Rogi obfitości, zaczarowane kuferki, latające dywany, pierścienie władzy, czarodziejskie różdżki, ufoludki, telekineza, ... itp, itd.
Takie byty ciachamy równo brzytwą Okhama. To bardzo pożyteczne narzędzie, radzę stosować je jak najczęściej. Polecane zwłaszcza dla zdrowia przytomnego umysłu.


"Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, [..] Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości. [.] chociaż słabe dusze żywią takie myśli z powodu strachu lub absurdalnego egotyzmu". Albert Einstein
Patty Matheson (2087 punktów)
Brzytwa Ockhama służy do budowania rozsądnych hipotez bez angażowania bytów, o których nie mamy pojęcia, ale nie można za jej pomocą stwierdzić, że coś na pewno nie jest możliwe.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Wszystko jest możliwe, dopóki ktoś nie udowodni, że nie jest

Otóż jest dokładnie odwrotnie. Przemyśl to sobie.

Serdecznie pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
Yogurt
>wystarczy spojrzeć na końcowy
>spis zaleceń życiowych, aby stwierdzić, że pisana jest pod
>grupę docelową osób starszych przenikniętych obawą rychłej
>śmierci i samotności.

Ten "spis zaleceń życiowych" jest streszczeniem poprzedniego rozdziału pod tytułem "Jak w duchu zawsze zachować młodość" więc to, że jest skierowany do osób starszych, nie jest w żaden sposób dziwne. Dodam że rozdziałów jest 20 i żaden z nich, poza tym wskazanym, nie traktuje przede wszystkim o śmierci lub starości.

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365