 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-03-2007 08:03 | Grzegorz Kobyliński (1679 punktów) | Witamy w Piekle | Od jakiegoś czasu zastanawia mnie kwestia jak to dobrotliwy, miłosierny, kochający, itd. itp. Bóg Ojciec (kategoria:chrześcijaństwo, podkategoria: katolicyzm, wersja:rzymska) pozwala, dopuszcza istnieje czegoś takiego jak piekło. Skoro jest taki jak o nim mówią, to dlaczego chce (jest wszechwiedzący i wszechmogący, więc wie gdzie skończysz) abyśmy cierpieli wieczne męki. Słyszałem, że na piekło trzeba sobie dobrze zasłużyć. Skoro tak, to co ze słynnym przez tysiąclecia "boskim miłosierdziem" ? Czyż wybaczanie to nie jest jego fach ? Nawet tym największym grzesznikom, najbardziej zatwardziałym ateistom, żydo-maso-nazi-komunistom powinien udzielić łaski, a jednak zsyła ich na nieskończone cierpienie. Moim zdaniem wynika z tego tylko to, że piekło zostało wymyślone przez człowieka dla człowieka, aby ten mógł go sobie podporządkować. Czy ktoś wie, kiedy "wymyślono" piekło, ew. jak je wprowadzono do reszty "prawd wiary" ? Może jakiś teista się również wypowie ? Jestem otwarty na krytykę, to mój pierwszy "nowy wątek", za wszelakie błędy z góry przepraszam. Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Tofik (5585 punktów) | Myśle, że piekło wymyślono razem z niebem, żeby była nagroda lub kara. W Biblii szatan występuje zawsze i ostatnio zauważyłam, że dla zwykłego chrześcijanina to ja (ateistka) jestem szatanem, bo wystawiam ich boga na próbę. Mówią, że bog jest miłosierny, ale sprawiedliwy, a nie każdy kto jest sprawiedliwy jest miłosierny, czyli on musi w imie sprawiedliwości karać złych ludzi. Chyba o to im chodzi, ale się nie zagłębiam.
"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
|
|
| Mesetchina (119 punktów) | Katolicy tłumaczą swoje piekiełko w następujący sposób (dość pokrętny jak dla mnie): to grzesznik sam, z własnej nieprzymuszonej woli wybiera piekło jeśli do ostatniej chwili nie chce ukorzyć się przed bogiem. Piekło to odrzucenie boga. To, co dalej się dzieje jest już niejasne. Skoro grzesznik sam wybrał, to nie musi być tam aż tak źle - jak najdalej od znienawidzonego (albo przynajmniej nielubianego boga). A jeśli wybierał nie wiedząc co go tam czeka, to jaka tu mowa o wolnym wyborze? Kojarzy mi się to z wybieraniem bramek, z których w jednej jest ZONK). Piekło i niebo to mitologia. Nie ma sensu dyskutować z mitami. A znajdowanie racjonalnych argumentacji za ich prawdziwością to jak wynajdowanie algorytmu na genialny wiersz.
|
|
 | | Totus (1201 punktów) | . Masz może lub ktoś z Państwa jakiś pomysł jak można świadomie odrzucić Boga? . Jeśli nie ma takiej możliwości to jak można iść do piekła? .
|
|
 | | Patty Matheson (2087 punktów) | > Piekło to odrzucenie boga.Coś w tym jest. W tym kraju, po odrzuceniu oków religii i idei boga, czuję się czasem jak w piekle
|
|
| Aquinas (7 punktów) | dobrotliwy, miłosierny, kochający, itd. itp. Jezeli Bóg ma być sprawiedliwy to musi "posiadać" cechy pozytywne i negatywne. Bóg nie może być tylko dobry lub tylko zły, bo zaprzeczało by to istnieniu dobra i zła. Bóg Ojciec pozwala, dopuszcza istnieje czegoś takiego jak piekło. Wybacz ale zawsze mnie bawi gdy ludzie "wyobrażają" sobie co jest po śmierci. Osobiście uważam że po śmierci Ci co zasłużyli na życie wieczne takowe otrzymują, a innym po prostu gaśnie światło i tyle  to dlaczego chce abyśmy cierpieli wieczne męki. Jeżeli przeczyta się dokładnie pismo (bez przekładów) to oczywiste jest,że Jezus nauczająć w synagodze celowo omijał element piekła, ponieważ chciał pokazać ludziom, że Bóg to przede wszystkim miłość. Skoro tak, to co ze > słynnym przez tysiąclecia "boskim miłosierdziem"?Teraz poruszasz element zbawienia, mówiąć szczerze dosyć "powierzchownie". Dlaczego? Ponieważ jeżeli istnieje życie wieczne to siedząć na dupie i zbijająć bąki czyli nic nie robiąc domagamy się zbawienia(lub przynajmniej żadnych męk). Przyznaję że element piekła z ogniem i siarką jest dosyć groteskowy, ale sądzę, że najbardziej sprawiedliwie było by (tak jak pisałem wcześniej) zgaszenie światła dla ludzi którzy siedzą na dupie. Co do elementu zbawienia mam własną teorie i bede musial sie kiedys pokusic by ja wyglosic Czyż wybaczanie to nie jest jego fach ? Nawet tym największym grzesznikom, najbardziej zatwardziałym ateistom, żydo-maso-nazi-komunistom powinien udzielić łaski, a jednak zsyła ich na nieskończone cierpienie. A gdzie sprawiedliwość? Jedni mogą zabijać, gwałcić i licho wie co jeszcze i mają być sądzeni na równi z pracowitym i dobrym człowiekiem(nie koniecznie katolikiem)? Nie traktujmy Boga jako polisy ubezpieczeniowej, którą otrzymaliśmy w momencie chrztu. Założę się o swoje 5 gr. że świstek z chrztu nie starczy do zbawienia  Moim zdaniem wynika z tego tylko to, że piekło zostało wymyślone przez człowieka dla człowieka, aby ten mógł go sobie podporządkować. Częściowo masz rację. Wielokrotne zmiany w biblii spowodowały to że piekło stało się wygodną metodą kontroli. Chociaż mogę sie mylic. Czy ktoś wie, kiedy "wymyślono" piekło, ew. jak je wprowadzono > do reszty "prawd wiary" ? Może jakiś teista się również> wypowie ?Ateista nie jestem. Katolikiem sądze ze tez do konca nie. Nie ufam instytucji kosciola, ale mam pare znajomych klechow,ktorych szanuje. Nie wiem jednak dokladnie kiedy "wymyslona pieklo" ale znajac chrzescijanstwo zostalo to zapozyczone z innej religii dawno dawno temu. Pozdrawiam A.
|
|
 | | LEGION (3161 punktów) | > Ateista nie jestem. Katolikiem sądze ze tez do konca nie. Nie ufam instytucji kosciola, ale mam pare znajomych klechow,ktorych szanuje. Nie wiem jednak dokladnie kiedy "wymyslona pieklo" ale znajac chrzescijanstwo zostalo to zapozyczone z innej religii dawno dawno temu.Z takimi poglądami bardzo blisko Ci do Świadków Jehowy. NIE KLIKAĆ
|
|
|  | S.Otumba (115 punktów) (zablokowany) | > >Ateista nie jestem. Katolikiem sądze ze tez do konca nie. Nie ufam instytucji kosciola, ale mam pare znajomych klechow,ktorych szanuje. Nie wiem jednak dokladnie kiedy "wymyslona pieklo" ale znajac chrzescijanstwo zostalo to zapozyczone z innej religii dawno dawno temu.> Z takimi poglądami bardzo blisko Ci do Świadków Jehowy.> NIE KLIKAĆ ja znalazl co to pieklo i ten citati: "Piekło jest dla Greene'a czymś w rodzaju ekskluzywnego klubu nocnego, do którego dostęp mają tylko katolicy" George Orwell
|
|
S.Otumba (115 punktów) (zablokowany) | > Od jakiegoś czasu zastanawia mnie kwestia jak to> dobrotliwy, miłosierny, kochający, itd. itp. Bóg Ojciec> (kategoria:chrześcijaństwo, podkategoria: katolicyzm,> wersja:rzymska) pozwala, dopuszcza istnieje czegoś takiego> jak piekło. Skoro jest taki jak o nim mówią, to dlaczego> chce (jest wszechwiedzący i wszechmogący, więc wie gdzie> skończysz) abyśmy cierpieli wieczne męki. Słyszałem, że na> piekło trzeba sobie dobrze zasłużyć. Skoro tak, to co ze> słynnym przez tysiąclecia "boskim miłosierdziem" ? Czyż> wybaczanie to nie jest jego fach ? Nawet tym największym> grzesznikom, najbardziej zatwardziałym ateistom,> żydo-maso-nazi-komunistom powinien udzielić łaski, a jednak> zsyła ich na nieskończone cierpienie. Moim zdaniem wynika z> tego tylko to, że piekło zostało wymyślone przez człowieka> dla człowieka, aby ten mógł go sobie podporządkować. Czy> ktoś wie, kiedy "wymyślono" piekło, ew. jak je wprowadzono> do reszty "prawd wiary" ? Może jakiś teista się również> wypowie ? Jestem otwarty na krytykę, to mój pierwszy "nowy> wątek", za wszelakie błędy z góry przepraszam.> Pozdrawiam.tu ja znalezioni o tego temat  : www.rumbur(*)LIA/nadeslane/darek_pieklo.php
|
|
 | | Grzegorz Kobyliński (1679 punktów) | > Mówią, że bog jest miłosierny, ale sprawiedliwy, a nie każdy kto jest sprawiedliwy jest miłosierny, czyli on musi w imie sprawiedliwości karać złych ludzi.Czy to się nie wyklucza ? Chociaż to zależy jak rozumiemy słowa "miłosierny" i "sprawiedliwy". Ja uważam, że jeśli ktoś jest miłosierny to zawsze wybaczy, bez względu na winę, czyny, itd. Będąc jednocześnie sprawiedliwym, musi ukarać tych, którzy sobie w jakiś sposób na to zasłużyli. Ukarać czyli najpewniej skazać na cierpienie. > Piekło i niebo to mitologia. Nie ma sensu dyskutować z mitami.Jednak większość społeczeństwa wierzy w te mity i chcąc czy nie powinniśmy z nimi dyskutować. Nawet jeśli 0,0001% przejrzy na oczy i zobaczy całkowity brak logiki swojej wiary. > Jezeli Bóg ma być sprawiedliwy to musi "posiadać" cechy pozytywne i negatywne. Bóg nie może być tylko dobry lub tylko zły, bo zaprzeczało by to istnieniu dobra i zła.Już widzę minę księdza jak pytam się jakie złe, negatywne cechy ma "Bóg". Nigdy (poza ST) nie słyszałem aby o "Bogu" mówiono coś podobnego do tego co Ty. Możesz teraz założyć własny odłam chrześcijaństwa, zostać głową swojego kościoła i jeśli mieszkasz w USA to nie będziesz płacił podatków  > Co do elementu zbawienia mam własną teorie i bede musial sie kiedys pokusic by ja wyglosicDlaczego nie teraz ?  > Nie traktujmy Boga jako polisy ubezpieczeniowej, którą otrzymaliśmy w momencie chrztu. Założę się o swoje 5 gr. że świstek z chrztu nie starczy do zbawieniaAle tak można rozumieć wiele "prawd wiary", różnych formułek o miłosierdziu bożym (kiedyś sporo znałem, w podstawówce miałem 6 z religii  ) > tu ja znalezioni o tego temat :www.rumbur(*)LIA/nadeslane/darek_pieklo.php dziekowac twojemu Pozdrawiać
|
|
| hiyoshiro (278 punktów) | Piekło istnieje przez ludzi a nie przez Boga. Ludzie wybierają piekło a nie są "zsyłani" tam przez Boga. A skoro mają wolną wolę, to maja prawo piekło wybrać. Zatem piekło jest efektem ludzkiej wolnej woli i wyboru, skoro człowiek sam chce iść do piekła, Bóg mu to umożliwia.
Neurosis
|
|
 | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) |
>Ludzie wybierają piekło a nie są "zsyłani" tam przez Boga. >A skoro mają wolną wolę, to maja prawo piekło wybrać.<
Żydzi wybierali komorę gazową, a nie byli tam zsyłani przez gestapo. A skoro mieli wolną wolę, to mieli prawo komorę gazową wybrać.
>Zatem piekło jest efektem ludzkiej wolnej woli i wyboru, skoro człowiek sam chce iść do piekła, Bóg mu to umożliwia<
Zatem komora gazowa jest efektem ludzkiej wolnej woli i wyboru, skoro Żyd sam chciał iść do komory gazowj, esesman mu to umożliwia.
----------------------------------
Jak się panu podobają rozwinięcia (według Pańskiej logiki) pańskich wypowiedzi?
|
|
|  | | hiyoshiro (278 punktów) | rozwinięcia są według twojej logiki, dlatego nie mają sensu.
Neurosis
|
|
| |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) | >rozwinięcia są według twojej logiki, dlatego nie mają sensu.<
Nie mają sensu, bo są według TWOJEJ "logiki".
Przeciez Żydzi mogli opuścić kraj, gdzie są narodowi socjaliści. Dokonali wyboru. Takiego samego wyboru dokonuje "grzesznik", który do piekła iść nie chce, ale grzeszy. Żydom "pomógł" dostać sie do komory gazowej esesman, a "grzesznikowi" do hipotetycznego piekła Bóg.
Jeszcze raz podkreślam - głupie to, bo ściśle według twojej "logiki"
|
|
| | |  | | hiyoshiro (278 punktów) | Mylisz wiele kwestii, masz nikłe pojęcie o omawianej religii.
>Przeciez Żydzi mogli opuścić kraj, gdzie są narodowi socjaliści. Dokonali wyboru. Ci, którzy mogli uciekli.
>Takiego samego wyboru dokonuje "grzesznik", który do piekła iść nie chce, ale grzeszy. Jak nie chce, to po co "grzeszy"? Gdzie tu logika? Aha, już rozumiem, zaprzecza sam sobie!
Oczywiscie człowiek jest istotą grzeszną, i w jego naturze leży grzech. Ale grzesznik nie idzie do piekła bo grzeszy (jeśliby tak było, to wszyscy szli by do piekła), tylko dlatego, że świadomie odrzuca Boga. Załóżmy że masz do wyboru piekło i niebo - Bóg daje ci taki wybór. Dokonujesz go przez całe życie, a także w dniu sądu. Masz tam bowiem ostatnią szansę nawrócenia. Nawet największy grzesznik ma prawo wybrać Boga (wtedy idzie do czyśćca). Do piekła idą ci, którzy do końca (nawet w ostatecznej chwili "rozrachunku") się go zapierają. Tak to wygląda wg. katechizmu.
A co do pytania autora: rozumiem, że wątpliwośc rodzi się z dogmatu wszechmocy Boga. Po co jest piekło, skoro Bóg wszechmogący i tak zanim się człowiek urodzi już wie gdzie skończy. Otóż: Jak już pisałem Bóg dał ludziom wolną wolę nie po to, aby ich z góry predestynować na piekło lub niebo, lecz po to, żeby sami mogli tego wyboru dokonywać. Wydaję mi się, że w całej swojej wszechmocy ograniczył w ten sposób sam siebie. Jedyną predestynacją jaką ja widze w katolicyzmie jest świętość (czyli każdy człowiek jest przeznaczony to bycia świętym, nie potępionym). Wg. Biblii Bóg tak kocha człowieka, że powierza mu główną rolę w swoim "teatrze". Jaką wartość miałby ten teatr gdyby wszyskto było ukartowane?
Twój wybór, czy ty w to wierzysz czy nie.
Neurosis
|
|
| | | |  | | Kortez (142 punktów) | >Ale grzesznik nie idzie do piekła bo grzeszy (jeśliby tak było, to wszyscy szli by do >piekła), tylko dlatego, że świadomie odrzuca Boga.
A co z tymi, którzy o Bogu nie mieli okazji usłyszeć i grzeszyli w błogiej nieświadomości?
|
|
| | | |  | | Grzegorz Kobyliński (1679 punktów) | >A co do pytania autora: rozumiem, że wątpliwośc rodzi się z dogmatu wszechmocy Boga. Po co jest piekło, skoro Bóg wszechmogący i tak zanim się człowiek urodzi już wie gdzie skończy. Otóż: Jak już pisałem Bóg dał ludziom wolną wolę nie po to, aby ich z góry predestynować na piekło lub niebo, lecz po to, żeby sami mogli tego wyboru dokonywać. Wydaję mi się, że w całej swojej wszechmocy ograniczył w ten sposób sam siebie. Jedyną predestynacją jaką ja widze w katolicyzmie jest świętość (czyli każdy człowiek jest przeznaczony to bycia świętym, nie potępionym). Wg. Biblii Bóg tak kocha człowieka, że powierza mu główną rolę w swoim "teatrze". Jaką wartość miałby ten teatr gdyby wszyskto było ukartowane? >Twój wybór, czy ty w to wierzysz czy nie.
Wszechmocny i ograniczony jednocześnie ? Ciekawe. Mógłbyś mi wytłumaczyć jak można mieć obie te cechy na raz ? Czy może mój ograniczony ludzki umysł nie da rady tego pojąć ?
Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | hiyoshiro (278 punktów) | >Wszechmocny i ograniczony jednocześnie ? Ciekawe. Mógłbyś mi wytłumaczyć jak można mieć obie te cechy na raz ? Czy może mój ograniczony ludzki umysł nie da rady tego pojąć ?
Może sie na kręgle przerzucisz, tam nawet ograniczony ludzki umysł może odnosić wielkie sukcesy.
Neurosis
|
|
| | | | | |  | | zenek | >Może sie na kręgle przerzucisz, tam nawet ograniczony ludzki umysł może odnosić wielkie sukcesy.
Jakże subtelna i rzeczowa replika...
|
|
| | | | |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | > Wszechmocny i ograniczony jednocześnie ? Ciekawe. Mógłbyś mi wytłumaczyć jak można mieć obie te cechy na raz ? Czy może mój ograniczony ludzki umysł nie da rady tego pojąć ?Przykro mi, ale nie da. Na pocieszenie i zanim mnie zbluzgasz dodam, że mój też nie  Wystarczy powiedzieć barankom, że bóg jest poza naszym Wszechświatem, gdzie obowiązuje inna logika, i już problem z głowy.
|
|
| | | |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) | Skąd wiesz, że do piekła idą ci, którzy postępowali tak, a nie inczej? Skąd wiesz, że piekło istnieje? Skąd wiesz, że istnieje antropomorficzny Bóg, który co prawda stworzył biliony układów planetarnych, ale w przypływie fantazji tylko na jakimś marginalnym galaktycznym zadupiu stworzył sobie człowieka dla zabawy? I do tego jeszcze go okłamał, podając w świętych księgach nieprawdziwe dane o powstaniu świata? Czemu jak raz okłamał (Biblia nie raz nie podaje prawdy) - to wiesz, że Bóg nie okłamuje również w sprawach piekła i nieba?
I na koniec - masz jakies dowody (poza przekłamamnymi księgami) na to wszystko, o czym twierdzisz? A jak nie, to czemu przedstawiasz nam Boga, piekło, itp. twory fantazji jako coś, co rzeczywiście istnieje?
Czemu nie modlisz się tak:
"Prawdopodobny Ojcze nasz, który być może jesteś w hipotetycznym niebie",
...lecz podajesz to kłamliwie jako pewnik?
|
|
| | | |  | | Pan Tau (1237 punktów) | >[...] Jak już pisałem Bóg dał ludziom wolną wolę [...]
Istnienie transcendentnego i wszechmogącego boga wyklucza możliwość istnienia wolnej woli w stworzonym przez niego wszechświecie. Wolna wola jest w nim złudzeniem.
"ludzie wolni nie są równi, ludzie równi nie są wolni"
|
|
| | | | |  | | hiyoshiro (278 punktów) | >>[...] Jak już pisałem Bóg dał ludziom wolną wolę [...] >Istnienie transcendentnego i wszechmogącego boga wyklucza możliwość istnienia wolnej woli w stworzonym przez niego wszechświecie. >Wolna wola jest w nim złudzeniem.
Nie mów tego mnie, tylko powiedz to hierarchom kościoła, może zmienią pare dogmatów i zasad wiary.
Nie mussiz mi udowadniać, że niektóre aksjomaty religijne się nawzajem wykluczają. Też ci mogę podać stos przykładów, zaczynając od duszy i grzechu pierworodnego, a na ciele kończąc. Mówiąc o wolnej woli nie mówię o moim osobistym przekonaniu na ten temat, tylko o dogmacie chrześcijaństwa. Nie staram sie obalić go na wstępie (bo ma to być efektem dyskusji a nie jej podstawą) tylko spojrzeć na sprawę z punktu widzenia katolika, który na wszelkie sposoby stara się sobie spójnie wytłumaczyć prawidła wyznawanej religii.
Neurosis
|
|
| | | | | |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) |
>>Wolna wola jest w nim złudzeniem.< >Nie mów tego mnie, tylko powiedz to hierarchom kościoła, może zmienią pare dogmatów i zasad wiary.<
Czyli hierarchowie mają zastosować nową strategię marketingową, gdy wciskanie kitu na dotychczasowych zasadach pokazuje luki w ich ściemnianiu?
>Nie staram sie obalić go na wstępie (bo ma to być efektem dyskusji a nie jej podstawą) tylko spojrzeć na sprawę z punktu widzenia katolika, który na wszelkie sposoby stara się sobie spójnie wytłumaczyć prawidła wyznawanej religii.<
Co za chora, kłamliwa metodologia - najpierw katolik sobie coś zmyśla, a potem stara się do zmyślonej bajki dopasować fakty. Ludzie mądrzy i uczciwi najpierw zbierają fakty, a dopiero potem wysuwają wnioski. Katolicy zatem postępują dokładnie jak Andriej Wyszyński, stalinowski prokurator, który mawiał: "dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf"
.
|
|
| | | | | | |  | | hiyoshiro (278 punktów) | źle mnie zrozumiałeś, ale nie mam czasu już się sprzezcać.
|
|
 | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć Zabawne...Nie bawią mnie już takie rozmowy za bardzo. Jednak dostrzegam pewną kwestię... Zdaj sobie sprawę tylko z jednej rzeczy: Zaprezentowałeś stanowisko według Twojej doktryny religijnej. Nie wiesz jak jest naprawdę, nie wiesz nawet czy to co napisałeś jest w 100% zgodne z doktryną KK. Ty w to wierzysz. Inni katolicy czasem mają odmienne zdanie. Ja nie jestem pewien, czy to jest takie proste.
Pozdr
|
|
| Niklas (31 punktów) | Jak moge dopytac, to jestem ciekaw dlaczego wiecej sie slyszy w 2gim tomie o szatanie (np. wielki post). Przyjmuje tu też bardziej 'dostepne' dla czlowieka formy. Na moje oko, gdy Bóg przyszedl do ludu musial i blizej ludzi byc szatan. Inaczej, tak mysle, by to sensu nie mialo. Jak wy uwazacie? Jesli chodzi o to kiedy debillo: Chyba w momencie spisywania dekalogu. Wszystko co mozna zrobic na ziemi zostalo wydrukowane na jakims kamyku i jeszcze gratisowo rozgraniczone - dobro(zapisane)/zło. W momencie gdy ktos zaczal pisac o Bogu 'nastapil' i szatan. = Wszystko co nie jest Miloscia jest szatanem. Jesli chodzi o terminarz... hmmm. To juz gorsze; powstanie starego testamentu jest niejasne. Jeszcze jedno pytanko w temacie: czy istnieje religia bez szatana  ?
Gdy wiara się nie sprawdzała, ideologie upadały, zauważyłem że jedyną pewną żeczą są moje czyny...
|
|
frater (183 punktów) (zablokowany) | >Od jakiegoś czasu zastanawia mnie kwestia jak to >dobrotliwy, miłosierny, kochający, itd. itp. Bóg Ojciec >(kategoria:chrześcijaństwo, podkategoria: katolicyzm, >wersja:rzymska) pozwala, dopuszcza istnieje czegoś takiego >jak piekło. Skoro jest taki jak o nim mówią, to dlaczego >chce (jest wszechwiedzący i wszechmogący, więc wie gdzie >skończysz) abyśmy cierpieli wieczne męki. Słyszałem, że na >piekło trzeba sobie dobrze zasłużyć. Skoro tak, to co ze >słynnym przez tysiąclecia "boskim miłosierdziem" ? Czyż >wybaczanie to nie jest jego fach ? Nawet tym największym >grzesznikom, najbardziej zatwardziałym ateistom, >żydo-maso-nazi-komunistom powinien udzielić łaski, a jednak >zsyła ich na nieskończone cierpienie. Moim zdaniem wynika z >tego tylko to, że piekło zostało wymyślone przez człowieka >dla człowieka, aby ten mógł go sobie podporządkować. Czy >ktoś wie, kiedy "wymyślono" piekło, ew. jak je wprowadzono >do reszty "prawd wiary" ? Może jakiś teista się również >wypowie ? Jestem otwarty na krytykę, to mój pierwszy "nowy >wątek", za wszelakie błędy z góry przepraszam. >Pozdrawiam.
Jakże wymowne są słowa z Ewangelii
Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia.
|
|
 | | Grzegorz Kobyliński (1679 punktów) | Równie dobrze mógłbyś zacytować Myszkę Mickey, poziom fantazji autorów jest porównywalny. Mógłbyś ująć to własnymi słowami i się do tego ustosunkować ?
Pozdrawiam
|
|
|  | frater (183 punktów) (zablokowany) | >Równie dobrze mógłbyś zacytować Myszkę Mickey, poziom fantazji autorów jest porównywalny. Mógłbyś ująć to własnymi słowami i się do tego ustosunkować ? >Pozdrawiam
Jak Sobie pościelisz tak sie wyśpisz.
Masz wolną wole Bracie. wybieraj
Niebo - nagroda za Sprawiedliwe Życie w BOGU
piekło - wieczne potępienie
|
|
| |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) | A dlaczego nie taka wersja?:
Jak Sobie pościelisz tak sie wyśpisz. Masz wolną wole Bracie. wybieraj Niebo - nagroda za nieprawiedliwe Życie w SZATANIE piekło - wieczne zgrzytanie zębów za służenie Bogu?
I jeszcze jedno - dlaczego wierzący nienawidzą Szatana? Przecież według nich Szatana stworzył Bóg. Jak można nienawidzić kogoś, kogo stworzył ich umiłowany Bóg? Do tego Szatan - według wierzeń teistów - jest współpracownikiem Boga, bo to Bóg kieruje potępione duszyczki do piekła, a piekłem zawiaduje Szatan. Jakby Szatan działał wbrew Bogu - to by na złość Bogu złych ludzi w piekiełku nie gnębił, wręcz odwrotnie - honorował ich za wierna służbę właśnie Szatanowi. Albo po prostu do piekła grzeszników skazanych przez boży sąd nie wpuścił. Tymczasem szatan w piekle służy Bogu wiernie
Czyli jak można nienawidzieć bożego współpracownika Szatana? Owszem, szatan spełnia w bożej układance fuchę przykrą, coś na kształt więziennego klawisza, ale ewidentnie działającym na zlecenie Boga, tak samo, jak klawisz gnębi w więzieniu ludzi skazanych przez sąd.
Zatem nienawidzący Szatana chrześcijanin postępuje dokładnie jak oprych, który więziennego klawisza nie lubi, zamiast mieć pretensje do siebie (bo łamał prawo) i do sądu - bo go sąd do mamra zesłał. A nie klawisz.
Podsumowując - ta cała wiara jest ciekawa, jako kliniczny przykład umysłowej aberracji i niekonsekwencji.
.
|
|
| | |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | "Szatan jest najlepszym przyjacielem, jakiego kiedykolwiek Kościół posiadał, ponieważ przez wszystkie te lata dawał mu zajęcie!" [LaVey] Masz rację, bardzo istotna kwestia
|
|
| Justyna | >Od jakiegoś czasu zastanawia mnie kwestia jak to >dobrotliwy, miłosierny, kochający, itd. itp. Bóg Ojciec >(kategoria:chrześcijaństwo, podkategoria: katolicyzm, >wersja:rzymska) pozwala, dopuszcza istnieje czegoś takiego >jak piekło. Skoro jest taki jak o nim mówią, to dlaczego >chce (jest wszechwiedzący i wszechmogący, więc wie gdzie >skończysz) abyśmy cierpieli wieczne męki. Słyszałem, że na >piekło trzeba sobie dobrze zasłużyć. Skoro tak, to co ze >słynnym przez tysiąclecia "boskim miłosierdziem" ? Czyż >wybaczanie to nie jest jego fach ? Nawet tym największym >grzesznikom, najbardziej zatwardziałym ateistom, >żydo-maso-nazi-komunistom powinien udzielić łaski, a jednak >zsyła ich na nieskończone cierpienie. Moim zdaniem wynika z >tego tylko to, że piekło zostało wymyślone przez człowieka >dla człowieka, aby ten mógł go sobie podporządkować. Czy >ktoś wie, kiedy "wymyślono" piekło, ew. jak je wprowadzono >do reszty "prawd wiary" ? Może jakiś teista się również >wypowie ? Jestem otwarty na krytykę, to mój pierwszy "nowy >wątek", za wszelakie błędy z góry przepraszam. >Pozdrawiam.
Doktryna chrześcijaństwa w tej kwestii przedstawia się tak: bóg jest jeden, wszechmocny, wszechwiedzący i jednocześnie miłosierny. Jego sprawiedliwość nie wyklucza miłosierdzia, bo bóg kocha człowieka, a miłość nie dopuszcza przymusu. Bóg zatem, nie zmusza człowieka do tego, aby odwdzięczał mu się taką samą miłością i zaufaniem. Człowiek ma wolny wybór i może odrzucić miłość boga, ale wtedy poniesie konsekwencje swego czynu. Bóg mu wybaczy, ale człowiek i tak poniesie karę, która jest prostą wypadkową jego czynów, a nie zemstą boga za brak wzajemności w uczuciach. Tu według mnie zasadza się największy plus idei chrześcijaństwa: oto wszechmocny bóg wyrzeka się przymusu (zmuszania ludzi do miłości) w imię miłości do człowieka. Powstrzymuje się przed całkowitą kontrolą nad własnym stworzeniem, by pozwolić mu żyć wedle własnego uznania. Moim zdaniem jest to ideał odpowiedzialności i najwyższej samodyscypliny, jaką niesie ze sobą posiadanie nieograniczonej mocy - samoograniczenie. Bóg pozostawia człowiekowi drogę do siebie (czyt.: swojej wersji szczęścia), daje mu duchowych przewodników, księży, pastorów (czy jak ich tam zwał), ale daje mu również alternatywę w postaci wolnej woli - może człowiek pójść własną drogą. Wtedy staje się najczęściej szatanem, czyli przeciwnikiem boga, bo sprzeciwia się jego woli w imię swojej własnej, nieprzymuszonej decyzji. Trafia w konsekwencji do piekła, rozumianego jako świat bez boga, gdzie ludzie i sztani są zdani tylko na siebie, gdzie nie obowiązują zasady stworzone przez boga i jakie obowiązują na ziemi. Oczywiście 20 wieków burzliwej historii chrześcijaństwa skutecznie wypaczyło tę ideę,ale wg mnie tak ona się przedstawia w oparciu o biblię i poglądy znajomych katechetów z prawdziwego zdarzenia. I nie jest tak, że jeśli ktoś nie zgadza się z tą, bądź co bądź, tylko teorią, to jest z góry skazany na potępienie. W moim mniemaniu obejmuje to tylko tych, którzy uznają tę wersję, a mimo to w swoim życiu przeciwstawiają się jej. Twardogłowi chrześcijanie, głównie katolicy, ale nie tylko oni, uważają, że wyznawane przez nich zasady obowiązują całą ludzkość i tym samym zwalczają inne konfesje, z założenia będące w opozycji do nich. Ściągają na siebie w ten sposób nienawiść agresywnie nastawionych przedstawicieli innych wyznań i ateistów. Moim zdaniem, to w co wierzysz obliguje ciebie i tylko ciebie do danego modelu życia, ale nie można mierzyć innych swoją własną miarą. Jeśli nie zgadzamy się z daną doktryną, nikt nie ma prawa nam jej narzucać. Nie wierzymy w to i już. Tak na marginesie - nie jestem chrześcijanką.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|