Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rząd Janosików

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
03-04-2007 12:38Thorvoy (6588 punktów)Rząd Janosików
250 zł zapłaci każdy Polak za przywileje kombatanta.

biznes.onet.pl/5,1402703,prasa.html

Co o tym sądzicie?

Rozumiem, że niektórym ludziom należy się zadośćuczynienie, ale czy na pewno stać nas na takie akcje? Czy nagrodą dla tych ludzi nie powinna być lepsza sytuacja gospodarcza, dzięki której na stałe mogliby mieć wyższe emerytury i renty?

Polskie podatki- jeśli dodać również te ukryte- są bardzo wysokie i bezwzględne dla początkujących przedsiębiorców. Człowiek ma dla siebie niewielki ułamek tego, co wypracował, gorzej, niż za czasów pańszczyźnianych. Teraz dochodzą kolejne opłaty na utrzymanie zasłużonej starszyzny. Naturalnie temu pomysłowi zawdzięczymy kolejne rajdy najzdolniejszych rodaków za granicę i ostatecznie rząd sprawi niedźwiedzią przysługę tym, którym chce pomóc, bo wreszcie nie będzie komu pracować na podstawy socjalne.

Naturalnie z kiesy samych pomysłodawców nie popłynie ani złotóweczka. Jest to dla mnie bardziej, niż oczywiste.

Może pomysł na rewolucję z wątku o Brzechwie naprawdę nie jest taki zły? Trzeba byłoby przeprowadzić zakrojone na szeroką skalę poszukiwania ludzi, których poczynania rządu wpieniają na tyle mocno, że mają ochotę udusić "wybrańców narodu" gołymi rękami. Zebrać potem w jednym miejscu i dokonać dzieła. Gdyby tak parędziesiąt tysięcy chłopa się zebrało, wściekli i zdeterminowani... eh, marzenia.

A może?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Gosia (9452 punktów)

>Trzeba byłoby przeprowadzić zakrojone na
>szeroką skalę poszukiwania ludzi, których poczynania rządu
>wpieniają na tyle mocno, że mają ochotę udusić "wybrańców
>narodu" gołymi rękami. Zebrać potem w jednym miejscu i
>dokonać dzieła. Gdyby tak parędziesiąt tysięcy chłopa się
>zebrało, wściekli i zdeterminowani... eh, marzenia.

Ano marzenia...
Przecież jak powszechnie wiadomo, drogi kolego Thorvoy, wszyscy - nawet te hipotetyczne parędziesiąt tysięcy chłopa - popieramy rządzących, tylko jeszcze o tym nie wiemy.
A tak na marginesie - w kwestii formalnej.Skoro rząd Janosików, to nie duszenie gołymi rękami, ale wieszanie na haku za poślednie ziobro.

Pozdrawiam.
Thorvoy (6588 punktów)
Ale to chyba nie Janosik na haku wieszał, ten zaś z pewnością na haku skończył.
Pandorra (1289 punktów)
Jak byłam mała, to naiwnie myślałam, że kiedyś doczekam dnia, kiedy nie będzie w tym kraju martyrologii. Tymczasem kombatantów przybywa a martyrologia kwitnie.
Co gorsza kwitnie za moje pieniądze...
Ailinon
>Rozumiem, że niektórym ludziom należy się zadośćuczynienie,
>ale czy na pewno stać nas na takie akcje?

Oczywiście, że nas nie stać. Znaczy może by i było stać, gdyby nie (..tutaj wpisz listę wszelkich wyrzuconych pieniędzy...)

>Czy nagrodą dla tych ludzi nie powinna być lepsza sytuacja gospodarcza,
>dzięki której na stałe mogliby mieć wyższe emerytury i renty?

Pamiętaj, że nasz rząd to się nie zna za bardzo na gospodarce. Kiedyś Kaczyński (nie pamiętam który, ale oni się niewiele różnią) w jakimś wywiadzie mówił, że gospodarka nie jest jego mocną stroną, czy jakoś tak. Więc skoro premier się nie zna na zarządzaniu państwem, to czego tu oczekiwać?

Dopóki świadomość gospodarcza będzie wśród ludzi taka, jaka jest, to będą na takich głosować, bo zobaczą znikające jedzenie w lodówce albo spadające misie. Po prostu jesteśmy głupim narodem i mamy dokładnie to, co sobie wybraliśmy. Przykre, ale prawdziwe.
Patty Matheson (2087 punktów)
>Dopóki świadomość gospodarcza będzie wśród ludzi taka, jaka jest, to będą na takich głosować, bo zobaczą znikające jedzenie w lodówce albo spadające misie. Po prostu jesteśmy głupim narodem i mamy dokładnie to, co sobie wybraliśmy. Przykre, ale prawdziwe.

Demokracja to takie niebezpieczne narzędzie...
Demokracja nie jest lekiem na zły ustrój. Nie powinno się od demokracji zaczynać ulepszania narodu. Na demokracji powinno się kończyć. Rządy podług myśli większości w kraju, gdzie większość nie jest przygotowana do myślenia to piekło i groteska, jaką mamy.
Ale co się stało to się nie odstanie. Bylebyśmy nie zakładali rąk i starali się ten burdel naprawić. Też nie wiem jak, ale może od jawnego sprzeciwu trzeba zacząć. Jestem za.

Pozdrawiam.
Huzarski (178 punktów)
>Rządy podług myśli większości w kraju, gdzie większość nie jest przygotowana do myślenia to piekło i groteska, jaką mamy.

Żadna większość, w żadnym znanym mi kraju nie jest gotowa do myślenia. W różnych krajach ludzie są pod różnym wpływem różnych ciał opiniotwórczych o różnym profilu.
To co Ty nazywasz groteską, dla innych może być przejawem - kulejącym, przyznam - wolności "in progress". Wolności która jest straszliwie ograniczona w m.in. krajach anglosaskich, skazanych na iluzję wyboru między dwiema partiami różniącymi się krawatami i stosunkiem do homoseksualizmu. Ludzie są tam tak samo nieprzygotowani do poważnego wyboru jak u nas. Tam jednak, lwai zcęśc decyzji juz zapadła - są postawieni jakby od razu przed drugą turą wyborów.

>Też nie wiem jak, ale może od jawnego sprzeciwu trzeba zacząć. Jestem za.

Ja także. Ustalmy jednak w co wymierzamy spreciw.

>Pozdrawiam.

pozdrawiam również
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>250 zł zapłaci każdy Polak za przywileje kombatanta.
>Co o tym sądzicie?

Zawsze uważałem, że ludzie młodzi powinni otrzymywać stypendia, renty i emerytury do mniej więcej 45-go roku życia. Później zaś powinni zająć się uczciwą, efektywną, wydajną i społecznie pożyteczną pracą (również zawodową).
Przecież jest faktem bezspornym, że to ludzie młodzi mają największe potrzeby życiowe i najmniej możliwości ich realizacji. Mają też najmniej czasu na zajęcie się tak prozaicznymi problemami jak zdobywanie środków do życia. Muszą się uczyć (niektórzy bardziej intensywnie niż norma przewiduje), muszą poznawać świat i życie we wszystkich dostępnych aspektach, muszą mieć też odrobinę czasu dla siebie (na wypoczynek i rozrywkę). Założyć rodzinę lub inny związek. O innych koniecznościach nawet nie wspomnę, ale z autopsji wiem, że jest tego od cholery i ciut ciut. A na wszystko potrzebna jest kasa.
Tymczasem starzy zarabiają więcej, zajmują cenne miejsca pracy, potrzeb mają wraz z upływem lat coraz mniej, czasu też im przybywa i nijak sobie z tym nadmiarem dóbr doczesnych nie radzą (czasem coś młodemu odpalą z łaski). I jeszcze chcą podwyżek rent i emerytur. Doprawdy pazerność starców nie ma granic.
A że gdzieś z kimś za coś i o coś walczyli? Że popchnęli trochę tę cywilizację do przodu? Że zdrowie już nie to co kiedyś? Że młodzież cokolwiek w ogóle może, bo 20 lat temu było trochę inaczej - no cóż...
To przecież nie nasza sprawa.

A polityka?
To od coraz młodszych zależy kto będzie tym krajem rządził. Póki co, rządzą ci, których sami sobie wybraliśmy. I tak będzie zawsze - niezależnie od tego kogo (pokoleniowo) podstawimy pod "MY". Więc może jednak warto zainteresować się życiem społecznym i aktywnie w nim uczestniczyć, a nie jedynie ograniczać się do postaw roszczeniiowych.

Serdecznie pozdrawiam młodych gniewnych.

fides ex necessitate esse non debet
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Zawsze uważałem, że ludzie młodzi powinni otrzymywać stypendia, renty i emerytury do mniej więcej 45-go roku życia. Później zaś powinni zająć się uczciwą, efektywną, wydajną i społecznie pożyteczną pracą (również zawodową).<

Hehehe, masz Ferdek kurde świetnego pomysła. Niech górnik do 45 roku życia nie pracuje. Niech zasuwa kilofem jak będzie miał osiemdziesiątkę na karku
No i ciekaw jestem, jak wyegzekwujesz od nieroba, który w młodości dostawał emeryturę, by ja na starość odpracował. Napij się Ferdek Mocnego Fulla, w morde jeża...
Huzarski (178 punktów)
>Czy nagrodą dla
>tych ludzi nie powinna być lepsza sytuacja gospodarcza,
>dzięki której na stałe mogliby mieć wyższe emerytury i
>renty?

Nie dostrzegasz, obawiam się, że ludzie ci, jako nie uczestniczący obecnie w wymianie runkowej nie poczuliby na własnej kieszeni żadnego wzrostu gospodarczego. Rynek redystrybuuje zyski tylko do swoich uczestników.

>Polskie podatki- jeśli dodać również te ukryte- są bardzo
>wysokie i bezwzględne dla początkujących
>przedsiębiorców.

Polskie podatki - jeśli nie dodawać tych ukrytych - są względnie niskie. ZUS to największy czerw toczący system.

>Naturalnie temu pomysłowi
>zawdzięczymy kolejne rajdy najzdolniejszych rodaków za
>granicę i ostatecznie rząd sprawi niedźwiedzią przysługę
>tym, którym chce pomóc, bo wreszcie nie będzie komu
>pracować na podstawy socjalne.

Akurat teoria uciekających pieniędzy to po częsci mit. Większość pracujących za granicą wprowadza do naszego krajowego obrotu pieniądza więcej, niż gdyby nie wyjechali.

>Gdyby tak parędziesiąt tysięcy chłopa się
>zebrało, wściekli i zdeterminowani... eh, marzenia.
>A może?

Rewolucja zawsze kusi, ale co miałaby, powiedz, osiągnąć?

Pozdrawiam!
Thorvoy (6588 punktów)
>Rewolucja zawsze kusi, ale co miałaby, powiedz, osiągnąć?

Zmianę rządu. Poprawę bytu. Same szczytne cele. Naturalnie, wiadomo że różnie to bywa, ale gorzej chyba być już nie może.
Huzarski (178 punktów)
>>Rewolucja zawsze kusi, ale co miałaby, powiedz, osiągnąć?
>Zmianę rządu. Poprawę bytu. Same szczytne cele. Naturalnie, wiadomo że różnie to bywa, ale gorzej chyba być już nie może.
>

Rozumiem że owo "gorzej juz byc nie może" to taka ironiczna prowokacja
Wolę nie wierzyć by ktoś rozsądny mówił to poważnie.

pozdrawiam!
Thorvoy (6588 punktów)
W porządku, zawsze może być gorzej. Demonizuję nieco. Faktem jest, że mamy jeden z najgorszych rządów od niepamiętnych czasów.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Faktem jest, że mamy jeden z najgorszych rządów od niepamiętnych czasów.<

No chyba o drogę pytasz lub kpisz.
Ten rząd jest lepszy od wszystkich rządów komunistycznych, a od tych z ostatnich 18 lat niczym się nie różni, poza kierunkiem ustawienia modlitewnego dywanika (a to sprawa trzeciorzędna). Nawet (jak przypuszczam) teraz mniej jest przewał, niż za poprzednich rządów.
mefta (480 punktów)
> poza kierunkiem ustawienia modlitewnego dywanika (a to sprawa trzeciorzędna)
No nie byłabym taka pewna, ten dywanik robi się craz ważniejszy. Może się okazać, że tylko ci którym dane jest chodzić podywaniku będą rządzili a to już będzie gorsze niż komunistyczny rząd.

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>No nie byłabym taka pewna, ten dywanik robi się craz ważniejszy. Może się okazać, że tylko ci którym dane jest chodzić podywaniku będą rządzili a to już będzie gorsze niż komunistyczny rząd.<

Po pierwsze - wszystkie rządy miały ustawione modlitewny dywanik, tylko kierunek jego ustawienia się zmieniał. Komuchy ustawiały dywanik w kierunku Moskwy, a później Brukseli, solidaruchy w kierunku Watykanu i Brukseli, a obecni w kierunku Watykanu i Torunia.

Lecz sprawa ustawienia modlitewnego dywanika jest naprawdę trzeciorzędna. Czy jak wezwiesz hydraulika do cieknącego kranu, to interesuje Cię, czy jest on katolikiem, ateistą, muzułmaninem, czy neopoganinem? Bo mnie obchodzi tylko to, czy szybko, sprawnie, solidnie i tanio naprawi kran. A niech się modli do kogo chce, jego sprawa.

Dokładnie to samo dotyczy rządzących - mają sprawnie, solidnie i tanio zawiadywać państwem, resztę mam w nosie.

I nie zapominaj, że między wszystkimi rządami od 1989 roku a komunistycznymi jest zasadnicza różnica - komuchy trzymały nas za mordę bez możliwości ich odwołania przez społeczeństwo, a późniejsze pochodziły z autentycznego społecznego wyboru.
I dlatego żaden z późniejszych nie może być gorszy od rządów komunistycznych, no bo jak może być gorsze to, co sami wybraliśmy?
mefta (480 punktów)
Co do hydraulika to ja się w pełni zgadzam,jego wyznanie mnie nie interesuje w ogóle, bo piekarz-katolik nadal jest piekarzem. Ale... kiedy juz kk naciera na społeczeństwo i otrzymuje poparcie rządu to ja się nieco obawiam. I to dla mnie już nie jest 3-rzędna sprawa, najpierw światynia opatrzności a potem inne cudy, twory i dziwy będą opłacane z naszej kieszeni. Tego juz nie mogę porównać do pękniętej rury ze względu na inny rozmiar zniszczenia i koszt.
Co do wyboru no wybieraliśmy...tylko wciąż szukam, gdzie te moje głosy czyżby karty zaginęły?!
pozdrawiam

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Ale... kiedy juz kk naciera na społeczeństwo i otrzymuje poparcie rządu to ja się nieco obawiam. I to dla mnie już nie jest 3-rzędna sprawa, najpierw światynia opatrzności a potem inne cudy, twory i dziwy będą opłacane z naszej kieszeni<

Spójrz na sprawę obiektywnie - a przy wydzieraniu sobie łupów z twojej i mojej kieszeni obiektywne są wydarte kwoty.
KK nie jest bynajmniej liderem w ograbianiu mnie i ciebie. Sumy wydarte na świątynię Opatrzności Bożej to niemal nic - około jednej złotówki na statystycznego Polaka.
Tysiące razy więcej grabią idący na przedwczesne emerytury wojskowi, policjanci i górnicy, dwa miliony naciągających nas na zasiłki lipnych bezrobotnych, kilkusettysięczna armia nie tylko zbędnych, ale wręcz przeszkadzających urzędników.
Czemu oni, więksi złodzieje ci nie przeszkadzają, a doczepiłaś się akurat do marginalnego w tej kwestii KK?

.
mefta (480 punktów)
Ja nie doczepiłam się spacjlanie tylko do kk. Mierzi mnie również system pomocy społecznej oparty na rozdawnictwie i wiele,wiele innych przykładów równiez te podawane przez Ciebie. Ale uważam , że kościół to największe darmozjady
pozdrawiam

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
Thorvoy (6588 punktów)
>>Faktem jest, że mamy jeden z najgorszych rządów od niepamiętnych czasów.<
>No chyba o drogę pytasz lub kpisz.

Nie.

>Ten rząd jest lepszy od wszystkich rządów komunistycznych [...]

Za Gierka to chociaż ludzie widzieli dlaczego w zastraszającym tempie rośnie dziura budżetowa.

>[...] a od tych z ostatnich 18 lat niczym się nie różni, poza kierunkiem ustawienia modlitewnego dywanika (a to sprawa trzeciorzędna).

Obawiam się, że już nie tak do końca trzeciorzędna. Każdy, kto teraz nie znajduje się na jedynym słusznym dywaniku, jest wyrzucany poza margines społeczeństwa.

> Nawet (jak przypuszczam) teraz mniej jest przewał, niż za poprzednich rządów.

Ja widzę tylko wzrost wydatków na bzdurne cele i tak wiele głupich pomysłów, że sam Hausner wymięka.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>Za Gierka to chociaż ludzie widzieli dlaczego w zastraszającym tempie rośnie dziura budżetowa.<

Widzieli, bo takiego zadłużania się jak za komunistycznego zbrodniarza* Gierka nie było, nie ma i chyba już nigdy (oby!!!) nie będzie. Postkomuna nie raz używa demagogicznego porównania ówczesnego zadłużenia liczonego w USD z obecnym, też w dolarach (kłamliwie twierdząc, że zbrodniarz* Gierek pożyczył niewiele), lecz by to rzetelnie porównać, należy dolary z czasów zbrodniarza* Gierka pomnożyć ok. dwudziestokrotnie - mniej więcej o tyle była wtedy wyższa ich siła nabywcza.

>Obawiam się, że już nie tak do końca trzeciorzędna. Każdy, kto teraz nie znajduje się na jedynym słusznym dywaniku, jest wyrzucany poza margines społeczeństwa.<

Eeeee tam, po prostu rządzący dobierają sobie swoich współpracowników i tyle. Normalka. PZPR (po kosmetycznej zmianie - SLD) też opozycji do rządzenia nie zapraszała. Zmienią się rządy, zmienią i współpracownicy. Wszystko w rękach wyborców, a ty niepotrzebnie dramatyzujesz.

>Ja widzę tylko wzrost wydatków na bzdurne cele i tak wiele głupich pomysłów, że sam Hausner wymięka.<

Nie doceniasz inteligencji rządzących. Zwycięzcy w wyborach (każdych po kolei) to nie ciapy, chłopki roztropki, ofermy i ćwierćinteligenci, lecz najlepsi z najlepszych. Najlepsi w konkurencji "jak się aktualnie przypodobać motłochowi" - a to wymaga sprytu i inteligencji. Zatem ich pomysły również nie są głupie. Spójrz na to nie ze swojego, lecz z ich punktu widzenia - to, co tobie wydaje się durne, ma dla nich głęboki sens.
Ja coraz rzadziej pytam się "co za kretyn tę bzdurę wymyślił" gdy spotykam kolejny utrudniający mi życie przepis, lecz pytam się "jaki ten cwaniak miał interes, by tę przeszkodę mi zafundować" - i prawie zawsze znajduję ten interes i wzdycham "nieźle sukinsyn wykombinował".

P.S. * - Uważam Gierka za największego zbrodniarza komunistycznego. Jak ciekaw jesteś, czemu akurat on - odpowiem później.
Thorvoy (6588 punktów)
>Widzieli, bo takiego zadłużania się jak za komunistycznego zbrodniarza* Gierka nie było, nie ma i chyba już nigdy (oby!!!) nie będzie. Postkomuna nie raz używa demagogicznego porównania ówczesnego zadłużenia liczonego w USD z obecnym, też w dolarach (kłamliwie twierdząc, że zbrodniarz* Gierek pożyczył niewiele), lecz by to rzetelnie porównać, należy dolary z czasów zbrodniarza* Gierka pomnożyć ok. dwudziestokrotnie - mniej więcej o tyle była wtedy wyższa ich siła nabywcza.

Fakt, dług koszmarny. Nadal jednak utrzymuję, że ten wydatek nie był bezsensowny. Każdy obywatel w jakiś sposób na nim skorzystał. Czy to samo można powiedzieć o większości obecnych wydatków rządu?

>Eeeee tam, po prostu rządzący dobierają sobie swoich współpracowników i tyle. Normalka. PZPR (po kosmetycznej zmianie - SLD) też opozycji do rządzenia nie zapraszała. Zmienią się rządy, zmienią i współpracownicy. Wszystko w rękach wyborców, a ty niepotrzebnie dramatyzujesz.

A jeśli wyborcy mają do wyboru tylko mniejsze zło?

>Nie doceniasz inteligencji rządzących. Zwycięzcy w wyborach (każdych po kolei) to nie ciapy, chłopki roztropki, ofermy i ćwierćinteligenci, lecz najlepsi z najlepszych. Najlepsi w konkurencji "jak się aktualnie przypodobać motłochowi" - a to wymaga sprytu i inteligencji.

Coś w tym jest, przyznaję. Z drugiej strony: czy to naprawdę aż takie trudne? Wystarczy być głosem ludu, statystycznym Kowalskim, żeby zdobyć sobie przychylność większości. A że statystyczny Kowalski to niestety ciemny burak- resztę można sobie już dośpiewać.

>Ja coraz rzadziej pytam się "co za kretyn tę bzdurę wymyślił" gdy spotykam kolejny utrudniający mi życie przepis, lecz pytam się "jaki ten cwaniak miał interes, by tę przeszkodę mi zafundować" - i prawie zawsze znajduję ten interes i wzdycham "nieźle sukinsyn wykombinował".

Zgadzam się po stokroć. Zresztą oczywistym jest dla mnie, że np. powoływanie kolejnych komisji takich i siakich jest wyłącznie zabiegiem, mającym stworzyć dodatkowe, tymczasowe miejsca pracy dla kolesi.

>P.S. * - Uważam Gierka za największego zbrodniarza komunistycznego. Jak ciekaw jesteś, czemu akurat on - odpowiem później.

Jestem ciekaw.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>Fakt, dług koszmarny. Nadal jednak utrzymuję, że ten wydatek nie był bezsensowny. Każdy obywatel w jakiś sposób na nim skorzystał. Czy to samo można powiedzieć o większości obecnych wydatków rządu?<

Dokładnie to samo. Na obecnym zadłużaniu się też korzystają ci, którzy kasę z pożyczek konsumują. Lecz przy okazji spłacają pożyczki jeszcze z czasów Gierka. Tak to jest przy długach - na początku jest fajnie, jest za co pić i balować, ale potem przy spłacie jest płacz i zgrzytanie zębów. Każdemu piewcy państwowych pożyczek tłukę do łba, że spłata odsetek od długów państwa równa się mniej więcej budżetowi całego NFZ.

>A jeśli wyborcy mają do wyboru tylko mniejsze zło?

Wyborcy mają nie tylko czynne, ale również bierne prawa wyborcze. Mogą nie tylko wybierać ciągle te same mordy, które im się podsuwają pod różnymi szyldami, ale startować sami i spośród prawie 30 milionów Polaków posiadających bierne prawo wyborcze wybrać nie mniejsze zło, lecz większe dobro. Nie robią tego - zatem niech reklamacje składają do lustra.

.
Thorvoy (6588 punktów)
>>Fakt, dług koszmarny. Nadal jednak utrzymuję, że ten wydatek nie był bezsensowny. Każdy obywatel w jakiś sposób na nim skorzystał. Czy to samo można powiedzieć o większości obecnych wydatków rządu?<
>Dokładnie to samo. Na obecnym zadłużaniu się też korzystają ci, którzy kasę z pożyczek konsumują. Lecz przy okazji spłacają pożyczki jeszcze z czasów Gierka. Tak to jest przy długach - na początku jest fajnie, jest za co pić i balować, ale potem przy spłacie jest płacz i zgrzytanie zębów. Każdemu piewcy państwowych pożyczek tłukę do łba, że spłata odsetek od długów państwa równa się mniej więcej budżetowi całego NFZ.

O Gierku przynajmniej tyle dobrego można powiedzieć, że próbował... Obecny rząd nie robi NIC z gospodarką, która obecnie kwiczy, jak dorzynana świnia..

>Wyborcy mają nie tylko czynne, ale również bierne prawa wyborcze. Mogą nie tylko wybierać ciągle te same mordy, które im się podsuwają pod różnymi szyldami, ale startować sami i spośród prawie 30 milionów Polaków posiadających bierne prawo wyborcze wybrać nie mniejsze zło, lecz większe dobro. Nie robią tego - zatem niech reklamacje składają do lustra.

Jakie są szanse na to, że do władzy dojdzie ktoś, kto nie jest nędznym populistą, albo kolesiem? Mizerne. Obawiam się, że to, o czym mówisz, realnie jest możliwe, ale po dokonaniu przewrotu.

Pozdrawiam.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>O Gierku przynajmniej tyle dobrego można powiedzieć, że próbował... Obecny rząd nie robi NIC z gospodarką, która obecnie kwiczy, jak dorzynana świnia..

Mnie nie interesuje, co kto próbuje, tylko efekty.
A obecna gospodarka nie kwiczy jak dorzynana świnia. Jakoś to idzie - między innymi dlatego, że długi rosną, a kłopot z pozbyciem sie długów zostawiamy następnym pokoleniom. I to, że obecny rząd mało robi z gospodarką, to dobrze. Jeszcze lepiej by było, gdyby naprawdę zupełnie NIC z gospodarką nie robił - od gospodarki są przedsiębiorcy (którzy potrzebują niezmienności prawa i spokoju), rząd jest tylko od utrzymania ładu, porządku i prawa.

>Jakie są szanse na to, że do władzy dojdzie ktoś, kto nie jest nędznym populistą, albo kolesiem? Mizerne. Obawiam się, że to, o czym mówisz, realnie jest możliwe, ale po dokonaniu przewrotu.<

Przewrotu? A kto miałby taki przewrót zrobić? Przecież rządzący jest zainteresowany, by mieć więcej wpływów, a nie mniej - to samo dotyczy ludzi, którzy dokonają hipotetycznego przewrotu. I do tego przewrót w jedym z euroregionów? Hehehe, zaraz przyjdzie przywrócić ancient regime Bundeswehra i inne bratnie armie
Thorvoy (6588 punktów)
>Mnie nie interesuje, co kto próbuje, tylko efekty.
>A obecna gospodarka nie kwiczy jak dorzynana świnia. Jakoś to idzie - między innymi dlatego, że długi rosną, a kłopot z pozbyciem sie długów zostawiamy następnym pokoleniom. I to, że obecny rząd mało robi z gospodarką, to dobrze. Jeszcze lepiej by było, gdyby naprawdę zupełnie NIC z gospodarką nie robił - od gospodarki są przedsiębiorcy (którzy potrzebują niezmienności prawa i spokoju), rząd jest tylko od utrzymania ładu, porządku i prawa.

A przedsiębiorcom tylko rzucane są kłody pod nogi. Między innymi właśnie dlatego jeszcze nie mam własnej firmy. Musiałbym zacząć albo od dużego przedsiębiorstwa, na co mnie nie stać, albo od mniejszego, co wiązałoby się z koniecznoscia przerwania studiow.

>Przewrotu? A kto miałby taki przewrót zrobić?

Masa wkurzonych ludzi. Najlepiej tych inteligentniejszych, którzy poprowadzą akcję na tyle sprawnie, że nikt nie zdąży ich spacyfikować.

> Przecież rządzący jest zainteresowany, by mieć więcej wpływów, a nie mniej - to samo dotyczy ludzi, którzy dokonają hipotetycznego przewrotu. I do tego przewrót w jedym z euroregionów? Hehehe, zaraz przyjdzie przywrócić ancient regime Bundeswehra i inne bratnie armie

Brzmi obiecująco.
nieobecny
>>Przewrotu? A kto miałby taki przewrót zrobić?
>Masa wkurzonych ludzi. Najlepiej tych inteligentniejszych, którzy poprowadzą akcję na tyle sprawnie, że nikt nie zdąży ich spacyfikować.
Masa wkurzonych ludzi dokonujących przewrotu pod wodzą inteligentnych... Coś takiego już nieraz w historii się odbywało.
W Polsce mieliśmy to ostatnio w '89, kiedy to władzę przejęła inteligencja głosami wkurzonych. Jaka z tego popłynęła nauka np. dla ciebie skoro znowu proponujesz to samo?
Rewolucja jest fajna, można przyłożyć dosłownie i w przenośni tym, których mamy dość, pokrzyczeć, pochlać, pobawić się na zgliszczach "starego porządku". A potem trzeba zacząć budować, pracować, niestety.
Thorvoy (6588 punktów)
Chyba właśnie o to chodzi. Nie, by obalać dla samej sztuki, ale by budować i pracować. Gdyby z miejsca wrzucić kompetentne osoby na odpowiednie stanowiska, zostając formalnie przy starym systemie, Polska mogłaby ruszyć z kopyta, bowiem potencjał ma wbrew pozorom spory.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Gdyby z miejsca wrzucić kompetentne osoby na odpowiednie stanowiska, zostając formalnie przy starym systemie, Polska mogłaby ruszyć z kopyta, bowiem potencjał ma wbrew pozorom spory.<

Naiwny jesteś. przecież kompetentne osoby na odpowiednich stanowiskach już są.
I wykorzystują swoje kompetencje dla SWOJEGO interesu, a nie twojego czy mojego. Przecież każdy dba tylko o własne interesy, nieprawdaż?

Wyjścia zatem sa dwa:

1. Społeczeństwo pilnie patrzy im na ręce, a jak zrobią przewałę - te ręce odrąbuje.
Lecz jak uczy historia, efektywność represji jest niska.

2. Likwiduje się stanowiska dla egoistycznych kompetentnych, a gospodarka rozwija się sama najlepiej - no bo wtedy kompetentny urzędnik działający kompetentnie dla swojego dobra i przy okazji na pohybel dla innych - już jako prywatny przedsiębiorca działa tylko dla swojego interesu. I jest fajnie, konsumenci zadowoleni, korupcja znika - no bo kogo wtedy dawny urzędas, obecny przedsiębiorca przekupi? Samego siebie?

Takie to proste, a jednak motłoch dalej chce etatyzmu i socjalizmu i złorzeczy na tych, których wybrał, zamiast palnąc sie w łeb, po zrozumieniu, jaki nieefektywny i korupcjogenny system wybrał.
System, w którym nawet świętego można sprostytuować.
Thorvoy (6588 punktów)
>Naiwny jesteś. przecież kompetentne osoby na odpowiednich stanowiskach już są.

Naprawdę uważasz zaniedbywanie prawdziwych obowiązków za przejaw kompetencji?

>I wykorzystują swoje kompetencje dla SWOJEGO interesu, a nie twojego czy mojego. Przecież każdy dba tylko o własne interesy, nieprawdaż?

Prawdaż.

>Wyjścia zatem sa dwa:
>1. Społeczeństwo pilnie patrzy im na ręce, a jak zrobią przewałę - te ręce odrąbuje.
>Lecz jak uczy historia, efektywność represji jest niska.

Chyba warto spróbować.

>2. Likwiduje się stanowiska dla egoistycznych kompetentnych, a gospodarka rozwija się sama najlepiej - no bo wtedy kompetentny urzędnik działający kompetentnie dla swojego dobra i przy okazji na pohybel dla innych - już jako prywatny przedsiębiorca działa tylko dla swojego interesu. I jest fajnie, konsumenci zadowoleni, korupcja znika - no bo kogo wtedy dawny urzędas, obecny przedsiębiorca przekupi? Samego siebie?

Zapanuje nam anarchia. Dzięki, wolę pierwsze rozwiązanie.

>Takie to proste, a jednak motłoch dalej chce etatyzmu i socjalizmu i złorzeczy na tych, których wybrał, zamiast palnąc sie w łeb, po zrozumieniu, jaki nieefektywny i korupcjogenny system wybrał.
>System, w którym nawet świętego można sprostytuować.

Dziwne tylko, że gdzie indziej się sprawdza.
Brunhilda Jasnogórska (328 punktów)
>>A jeśli wyborcy mają do wyboru tylko mniejsze zło?
>Wyborcy mają nie tylko czynne, ale również bierne prawa wyborcze. Mogą nie tylko wybierać ciągle te same mordy, które im się podsuwają pod różnymi szyldami, ale startować sami i spośród prawie 30 milionów Polaków posiadających bierne prawo wyborcze wybrać nie mniejsze zło, lecz większe dobro. Nie robią tego - zatem niech reklamacje składają do lustra.

Ordynacja wyborcza się w tym miejscu kłania. Te same mordy bawią nas od lat dzięki takiej, a nie innej ordynacji wyborczej, która się nie zmieni, bo te same mordy od lat o tym decydują.
Thorvoy (6588 punktów)
I masz za to plusik.

Nie bardzo wiedziałem, jak w prosty sposób wyjaśnić, dlaczego na dobrą sprawę w polskiej demokracji nie mamy faktycznego wpływu na ustalenie rozsądnej sfery rządzącej.

Próby przebicia się do znaczącej polityki ludzi spoza odpowiedniego kręgu są jak walka z wiatrakami.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>Ordynacja wyborcza się w tym miejscu kłania. Te same mordy bawią nas od lat dzięki takiej, a nie innej ordynacji wyborczej, która się nie zmieni, bo te same mordy od lat o tym decydują.<

Nie zwalaj własnej i rodaków - wyborców bierności i gnuśności na ordynację. Jaka by nie była ordynacja, to jak zbierzesz poparcie 90% wyborców - wybory wygrywasz.
Próbowałem kilka lat temu założyć nową partię poprzez internet - zebrałem raptem kilkunastu chętnych. Innym leniwej, rozlazłej dupy nie chciało się ruszyć - ale czas na psioczenie po forach internetowych mieli.

.
Thorvoy (6588 punktów)
Jakiś czas temu kilka osób powiązanych z Racjonalistą szepnęło parę słówek o chęci założenia partii, zgodnej ideowo z PSR. Byłem jednym z tych, który chciał ją współtworzyć.

Masz pole do popisu: załóż wątek, napisz, że zbierasz ludzi. Może tym razem zbierzesz ich więcej. Jeśli zaprezentujesz rozsądny zarys programu, będę pierwszym, który się do Ciebie przyłączy.
Brunhilda Jasnogórska (328 punktów)
Tylko, że tu nawet o ilość partii nie chodzi. Są demokracje, które świetnie sobie radzą mając zaledwie dwie duże partie, które de facto rządzą krajem.
Problem polega na tym, że ile by tych partii u nas nie było, to mordy zawsze są te same. Pierwszą przyczyną takiego stanu jest ordynacja, dzięki której na kogo byś nie głosował i tak głosujesz na Giertycha, Leppera, Kaczyńskiego czy Tuska. Żeby się przebić na czołówki list wyborczych chętny i zdolny zawodnik najpierw jest wyrobnikiem przez ładnych kilka latek i w tym okresie tak przesiąka politycznym łajnem charakterystycznym dla danej kliki, że kiedy już ma szansę zrobić coś konkretnego - nie ma sił ani chęci wydobycia się z szamba, w którym się tapla.
Drugim powodem jest stosunek szeregowego obywatela do polityki.
Z czym się kojarzy Kowalskiemu polityka? Kłamstwa, łgarstwa, przekręty, głupota, kretyństwo, chamstwo, łajdactwo, brak skrupułów i honoru, bezczelność. I kto by chciał zostać takim typkiem? Żaden rozsądny, mądry, zdrowo myślący człowiek nie uwikłany w nieciekawe znajomości, który ma chociażby szczątkowy honor, który ceni sobie prawdomówność, niezależność, zdroworozsądkowe myślenie nie porwie się z motyką na księżyc, bo wie, iż jest bez szans w obliczu zdziczałej sfory. Rozszarpią go, jak tylko się pojawi w zasięgu ich wzroku.
Czy zdarzają się młodzi-gniewni pewni, że zmienią świat?
A ilu ich w przeciągu ostatnich 20 lat widziałeś?
Jeśli wydaje Ci się, że jesteś super wyjątkowy, to świetnie, ale mnie się wydaje, że przez te 20 lat kilkunastu albo kilkudziesięciu superwyjątkowych naiwniaków połamało sobie swoje młode wilcze kiełki w konfrontacji z rzeczywistością.
Do bycia politykiem trzeba mieć predyspozycje i bardzo, bardzo niewielu porządnych, uczciwych ludzi stać na to, żeby zajść daleko i się przy tym nie zeszmacić.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Z czym się kojarzy Kowalskiemu polityka? Kłamstwa, łgarstwa, przekręty, głupota, kretyństwo, chamstwo, łajdactwo, brak skrupułów i honoru, bezczelność.

A czy są to skojarzenia nieuprawnione?

>I kto by chciał zostać takim typkiem?

Niestety... miliony. Władza na masy działa jak magnes na żelazo. Przyjrzyj się uważnie zachowaniom wszelkiej maści ochroniarzom, strażnikom, urzędnikom od których coś zależy, brygadzistom, kierownikom - ludziom, którym w wyniku różnych okoliczności dano odrobinę władzy nad innymi, a przekonasz się, że słynny eksperyment Zimbardo jest tylko potwierdzeniem pewnych prawidłowości.

>Żaden rozsądny, mądry, zdrowo myślący człowiek nie uwikłany w nieciekawe znajomości, który ma chociażby szczątkowy honor, który ceni sobie prawdomówność, niezależność, zdroworozsądkowe myślenie nie porwie się z motyką na księżyc, bo wie, iż jest bez szans w obliczu zdziczałej sfory. Rozszarpią go, jak tylko się pojawi w zasięgu ich wzroku.

Człowiek posiadający wymienione przez Ciebie cechy (ze szczególnym uwzględnieniem tej przeze mnie podkreślonej) nie dałby się rozszarpać - popełniłby samobójstwo, aby ów "szczątkowy honor" zachować, a nawet go wzmocnić. Tylko gdzie takich szukać (pomijając cmentarze, rzecz jasna)?

>Do bycia politykiem trzeba mieć predyspozycje i bardzo, bardzo niewielu porządnych, uczciwych ludzi stać na to, żeby zajść daleko i się przy tym nie zeszmacić.

Zwłaszcza, gdy właściwego znaczenia słowa "honor" należy szukać w Słownikach (i to w ich starszych wydaniach...).

Serdecznie pozdrawiam.

PS. Obawiam się, że jesteś jedyną osobą, która właściwie zinterpretowała sens mojego poprzedniego postu w tym wątku - to też daje do myślenia...


fides ex necessitate esse non debet
Thorvoy (6588 punktów)
>>I kto by chciał zostać takim typkiem?
>Niestety... miliony.

I nietsety nie tych, którzy powinni.

>Człowiek posiadający wymienione przez Ciebie cechy (ze szczególnym uwzględnieniem tej przeze mnie podkreślonej) nie dałby się rozszarpać - popełniłby samobójstwo, aby ów "szczątkowy honor" zachować, a nawet go wzmocnić. Tylko gdzie takich szukać (pomijając cmentarze, rzecz jasna)?

Na Dalekim Wschodzie.
nieobecny
>P.S. * - Uważam Gierka za największego zbrodniarza komunistycznego. Jak ciekaw jesteś, czemu akurat on - odpowiem później.
Już nie mogę się doczekać, poważnie.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
Służę uprzejmie:

1. Stalinowcy w Polsce mordowali, jawnie trzymali za pysk. Ale nie wymordowali zbyt wielu, a zbrodniczy i paranoiczny system jaki wprowadzili nie spotkał się z aprobatą społeczeństwa. Byli zbrodniarzami, ale małego formatu i na dłuższą metę nie zostawili po sobie trwałego smrodu.

2. Za Gomułki mordów już praktycznie nie było, było beznadziejnie i siermiężnie - bo Gomułka nie pozwalał na życie ponad stan. Sam był ascetą, to i innym nie pozwalał na fanaberie - budżet państwa zawsze miał nadwyżkę - przez co Polacy widzieli, że zdążający rzekomo ku komunizmowi zamordystyczny socjalizm jest ustrojem biedy i beznadziei.

3. I wtedy nastała dekada zbrodniarza Gierka. Ten zbrodniarz w fałszywy sposób pokazał motłochowi, że w "demokracji ludowej" można żyć w miarę dostatnio. Czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy, plus mieszkanie, plus talon na malucha, plus wczasy, przedszkola, kolonie, przedwczesne emerytury itp - ale zbrodniarz wredny dał to motłochowi za pożyczone pieniądze. I motłoch uwierzył, że można nie ponosić ryzyka ani odpowiedzialności, nie kształcić się, nie tyrać jak mrówka - a dobre socjalistyczne państwo i tak mu da, bo "się należy".
I ta postawa niestety zakorzeniła się i trwa do dziś.
Dlatego zatem uważam Gierka za największego komunistycznego zbrodniarza, bo dokonał zbrodni na umysłach większości Polaków, zdemoralizował ich do trego stopnia, że osobnik wyłudzający dziś socjal nie uważa się nawet za złodzieja.

.
Thorvoy (6588 punktów)
>Dlatego zatem uważam Gierka za największego komunistycznego zbrodniarza, bo dokonał zbrodni na umysłach większości Polaków, zdemoralizował ich do trego stopnia, że osobnik wyłudzający dziś socjal nie uważa się nawet za złodzieja.

Myślę, że to nie dzieło Gierka, a prosty rachunek rozumu: jeśli państwo okrada mnie, dlaczego ja nie mógłbym okradać państwa?
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
To jeden mechanizm.
Drugi - to przyzwolenie państwa na okradanie przez obywatela. To zaczęło się właśnie za czasów Gierka. Lecz największą zbrodnią Gierka było to, że przekonał Polaków, że jest możliwy dobrobyt bez pracy.

Każdemu chwalącemu czasy gierkowskie mówię - zrób sobie powtórkę tych czasów sam dla siebie. Nie dla Kowalskiego z Małkini czy Nowakowej z Suwałk (a co cię oni obchodzą?), tylko dla samego siebie.
Recepta jest prosta:
Idziesz do jednego banku, drugiego, trzeciego, kasy zapomogowo - pożyczkowej, prywatnych lichwiarzy. Wszędzie pożyczasz ile się da, a potem żyjesz dostatnio, jak za Gierka. A że potem trzeba długi spłacać i przychodzi komornik, windykator lub ekipa w dresach i zamiast wiecznego szczęścia jest eksmisja z mieszkania, utrata samochodu i połamane ręce plus wybite zęby? Cóż, dokładnie tak samo musimy do dziś spłacać długi gierkowskie.

Najsmutniejsze jest to, że przyznają mi rację, ale nadal za czasami gierkowskimi tęsknią - tak ich ten zbrodniarz zindoktrynował.
Thorvoy (6588 punktów)
>Drugi - to przyzwolenie państwa na okradanie przez obywatela. To zaczęło się właśnie za czasów Gierka. Lecz największą zbrodnią Gierka było to, że przekonał Polaków, że jest możliwy dobrobyt bez pracy.

Tu się zgodzę.

>Najsmutniejsze jest to, że przyznają mi rację, ale nadal za czasami gierkowskimi tęsknią - tak ich ten zbrodniarz zindoktrynował.

Ja nie tęsknię. Nawet ich nie pamiętam. Gierek przynajmniej chciał dobrze dla innych, nasi obecni- tylko dla siebie.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Gierek przynajmniej chciał dobrze dla innych, nasi obecni- tylko dla siebie.<

Wszyscy (poza chorymi psychicznie) chcą dobrze dla siebie plus rodzina ewent. kumpel - a nie dla innych.
I święty Edward Gierek nie jest tu wyjąttkiem
Jak znasz kogoś, kto chce dobrze dla innych, to mi go podeślij - skopie mi za darmo ogródek lub prześle kilkaset złotych (może być więcej) na moje konto. Ja się bardzo ucieszę, a ten co chce dobrze dla innych też się ucieszy, bo mi zrobi przyjemność

Tylko czemu jeszcze takiego frajera nie spotkałem?

.
Thorvoy (6588 punktów)
>Wszyscy (poza chorymi psychicznie) chcą dobrze dla siebie plus rodzina ewent. kumpel - a nie dla innych.

Oczywiście! Ale niektórzy chcą także dobrze dla innych (chociażby dla podbudowania własnego ego: "ależ to ja jestem fajnym gościem"). Nie można tego powiedzieć o obecnych politykach, którzy prowadzą prywatne wojny i zaspokajają własne, chore ambicje.

>I święty Edward Gierek nie jest tu wyjąttkiem

Nie, nie jest.

>Jak znasz kogoś, kto chce dobrze dla innych, to mi go podeślij - skopie mi za darmo ogródek lub prześle kilkaset złotych (może być więcej) na moje konto. Ja się bardzo ucieszę, a ten co chce dobrze dla innych też się ucieszy, bo mi zrobi przyjemność
>Tylko czemu jeszcze takiego frajera nie spotkałem?

Chyba nie każesz mi tego komentować...?
nieobecny
>3. I wtedy nastała dekada zbrodniarza Gierka. Ten zbrodniarz w fałszywy sposób pokazał motłochowi, że w "demokracji ludowej" można żyć w miarę dostatnio. Czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy, plus mieszkanie, plus talon na malucha, plus wczasy, przedszkola, kolonie, przedwczesne emerytury itp - ale zbrodniarz wredny dał to motłochowi za pożyczone pieniądze. I motłoch uwierzył, że można nie ponosić ryzyka ani odpowiedzialności, nie kształcić się, nie tyrać jak mrówka - a dobre socjalistyczne państwo i tak mu da, bo "się należy".
>I ta postawa niestety zakorzeniła się i trwa do dziś.
>Dlatego zatem uważam Gierka za największego komunistycznego zbrodniarza, bo dokonał zbrodni na umysłach większości Polaków, zdemoralizował ich do trego stopnia, że osobnik wyłudzający dziś socjal nie uważa się nawet za złodzieja.
Z powyższego wnioskuję, że "za Gierka" albo dane ci było przeżyć 0 (zero) lat, albo komuś powiodła się propagandowa manipulacja, czyli pranie twojego mózgu, po którym zapomniałeś jak naprawdę było.
W obu przypadkach dyskusja z tobą nie ma sensu, bo i tak "wiesz lepiej".

Nie podejmując się (w związku z oczywistą prawdziwością jednego z w/w powodów) polemiki z tobą chciałbym tylko powiedzieć, że cieszę się, iż nie pojmuję świata i historii w tak banalnie prostacki sposób, jak twój.

Proponuję ci, żebyś czym prędzej zaPiSał się do partyjki p.o. Premiera Kaczyńskiego (o ile jeszcze nie należysz), wszak to on stwierdził, że socjalizm to był ustrój hołoty dla hołoty.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>Z powyższego wnioskuję, że "za Gierka" albo dane ci było przeżyć 0 (zero) lat<

Pudło, czerwony przyjacielu.
Jak Gierek zaczynał rządzić, byłem już nastolatkiem, gdy kończył rządzić - kończyłem studia.

>Nie podejmując się (w związku z oczywistą prawdziwością jednego z w/w powodów) polemiki z tobą chciałbym tylko powiedzieć<

Kał mnie obchodzi, co chcesz powiedzieć, jeżeli nie potrafisz dyskutować na temat.

>Proponuję ci, żebyś czym prędzej zaPiSał się do partyjki p.o. Premiera Kaczyńskiego (o ile jeszcze nie należysz), wszak to on stwierdził, że "socjalizm to był ustrój hołoty dla hołoty"<

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, mój czerwony przyjacielu, że Kaczyński sam jest rasowym socjalistą - tylko z podgatunku socjalistów rozmodlonych. Ty - jak widzę - z socjalistów nie modlących się. A w przypadku fachowca (np. zarządzającego fabryką, bankiem, czy państwem) jego wiara niewiele mnie obchodzi, tylko wyniki. Dlatego twoją propozycję odrzucam z niesmakiem, bo rzeczywiście "socjalizm to był i jest ustrój hołoty dla hołoty" bez względu na to, czy i ewentualnie do kogo socjalista się modli.
.
nieobecny
Uwielbiam jak z pyska prymitywa spada maska inteligenta, mój nieprzyjacielu, konformistyczny neofito.

Nic mnie bardziej nie bawi jak agresja nawróconych na "jedynie słuszne poglądy" skierowana wobec własnych korzeni.

Dlatego śmieję się z ciebie, śmieję się z PRL-owskich doktorantów Kaczyńskich i z każdego wam podobnych hipokrytów, którzy uważają, że ich czas wciskania kitu nie będzie miał końca.

Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Uwielbiam jak z pyska prymitywa spada maska inteligenta<

Jak uwielbiasz to oglądać, to może sprawisz sobie lustro?

>Nic mnie bardziej nie bawi jak agresja nawróconych na "jedynie słuszne poglądy" skierowana wobec własnych korzeni.<

No jednak rzeczywiście polecam ci lustro, gdyż może twoimi korzeniami był ustrój zaimplantowany nam siłą przez Sowietów, bo moimi nigdy.
nieobecny
>>Uwielbiam jak z pyska prymitywa spada maska inteligenta
>Jak uwielbiasz to oglądać, to może sprawisz sobie lustro?
Zamiast w lustrze wolę oglądać takich jak ty bezpośrednio.

>>Nic mnie bardziej nie bawi jak agresja nawróconych na "jedynie słuszne poglądy" skierowana wobec własnych korzeni.
>No jednak rzeczywiście polecam ci lustro, gdyż może twoimi korzeniami był ustrój zaimplantowany nam siłą przez Sowietów, bo moimi nigdy.
Neofito - twój zajadły antysemityzm w połączeniu z nienawiścią do Gierka zdradzają twoje gomułkowskie korzenie.
Thorvoy (6588 punktów)
Na litość nie-powiem-że-boską, przestańcie!

Jako przeciwnik nadmiernej poprawności politycznej jestem mimo wszystko zdania, że nie powinniśmy zaniżać w taki sposób poziomu tego forum.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>jestem mimo wszystko zdania, że nie powinniśmy zaniżać w taki sposób poziomu tego forum.<

Masz rację. Jednak jestem zbyt krewki i jak ktoś zaczyna mi ubliżać, nie pozostaję mu dłużny - uboczny wpływ testosteronu. Postaram się nad tym zapanować.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365