Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ile wart jest Kościół?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
29-05-2007 11:36Zbysław Śmigielski (8639 punktów)Ile wart jest Kościół?
   Spotykamy się czasem z oszacowaniami wartości lotów kosmicznych, wydatków na zbrojenia, różnych ogromnych a chybionych i zbędnych inwestycji - i obliczeniami, iluż to głodnych można by za to nakarmić, ilu klęskom zapobiec, etc.

   Nigdzie jednak nie natknąłem się na pytanie, ile wart jest Kościół, ilu za tę wartość można by głodnych nakarmić...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DawidKarolkievitz (984 punktów)

> ilu za tę wartość można by głodnych
>nakarmić...

Wszystkich


Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna.
W. Lenin
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>> ilu za tę wartość można by głodnych
>>nakarmić...

>Wszystkich<

Nieprawda. Tylko tylu, ilu nasyci się żywnością zgromadzoną przez Kościół.
Przecież żaden głodny nie nażre się marmurem z bazyliki św. Piotra.

Zresztą głód na świecie nie bierze się z braku pieniędzy czy żywności na Ziemi. Żywność jest produkowana w nadmiarze. Prawdziwy głód, taki, od którego się umiera jest tylko tam, gdzie są wojny i pomoc humanitarna nie może dojść.
villemo (6 punktów)
zgadzam się z tobą zupełnie. kościół to jedna wielka instytucja skutecznie na siebie zarabiająca. Księża mówią nam o tym, że należy się dzielić z biednymmi i rzeczywiście się dzieli jednak są to tylko ochłapy by stworzyć pozytywny wizerunek w mediach.a najbardziej pazerni są księża na wsi. jak polczymy ceny ślubów, pogrzebów itd wychodzą nam bardzo fajne kwoty, które jak zauwazyłam idą przeważnie na samochód, dobre życie, nie rzadko nawet na dzieci-księży oczywiście. Wiem ,że nie należy tego generalizować, przecież trafiają się i tacy z powołaniem, którzy pomagają jak mogą jednak jest ich bardzoo mało SMUTNE ALE PRAWDZIWE

Tofik (5585 punktów)
>przecież trafiają się i tacy z powołaniem
Z powołaniem? A cóż to takiego? Czy to znaczy, że bóg nagle powie mu: "chłopcze idź na księdza, zmarnuj sobie życie, ale mimo własnego nieszczęścia uszczęśliwiaj innych"? Czy nie lepiej pomagać ludziom i samemu być szczęśliwym człowiekiem, którego żaden bóg nie skazał na dożywocie z jedną gosposią???

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
villemo (6 punktów)
>>przecież trafiają się i tacy z powołaniem
>Z powołaniem? A cóż to takiego? Czy to znaczy, że bóg nagle powie mu: "chłopcze idź na księdza, zmarnuj sobie życie, ale mimo własnego nieszczęścia uszczęśliwiaj innych"? Czy nie lepiej pomagać ludziom i samemu być szczęśliwym człowiekiem, którego żaden bóg nie skazał na dożywocie z jedną gosposią???
>
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner


sory bardzo to jest wybór tych ludzi, sami się na to piszą- ich własna nie przymuszona wola(a gosposie można zmieniać ), a podziwiam tych " z powołaniem " poniewarz mają jakiś cel w życiu to co robią daje im szczęście delikatnie to na masochizm zakrawa ale to ich sprawa, mają swoje ideologie i to się liczy
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Tofik, jeszcze tego szczęśliwie nie rozumiesz, ale zdradzę ci tajemnicę: my wszyscy jesteśmy skazani na dożywocie z jedną gosposią.

   Co prawda, jest kilka sposobów...O tym dowiesz się we właściwym czasie.
Tofik (5585 punktów)
Faktycznie prawie każdy ma swoją dożywotnią "gosposie", albo..."gosposia" (rodzaj męski), ale księża oczywiście nie każdy, ale nie powinni mieć z nimi żadnych związków, z których wynikałoby dziecko, więc wychodzi na to, że mają jedną znajomą i kilku innych, którzy 'żyją z kościołem', tylko nie daj bóg, żeby się zła gosposia trafiła księdzu, wtedy ma przerąbane

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
Losec
A ilu ludzi można by nakarmić, za pieniądze wydane: na budowę metra w Warszawie, na budowę autostrad w całej Polsce, na organizację Euro 2012, na schroniska dla zwierząt, na badania prostytutek na obecność wirusa HIV, na nowe technologie kosmiczne, na modernizację torów kojelowych...
DawidKarolkievitz (984 punktów)
>A ilu ludzi możnaby nakramić, za pieniądze wydane: na budowę metra w Warszawie, na budowę autostrad w całej Polsce, na organizację Euro 2012, na schroniska dla zwierząt, na badania prostytutek na obecność wirusa HIV, na nowe technologie kosmiczne, na modernizację torów kojelowych...

Człowieku, tu chodzi o hipokryzję kleru.
Ci, którzy mają usta pełne frazesów o mizerności życia doczesnego inwestują w nie jak najbardziej.

Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna.
W. Lenin
Losec
Są tacy, nie przeczę, ale utożsamianie ich z całym kościołem to jest bardzo grube nadużycie!
Patty Matheson (2087 punktów)
Jednak księża-idealiści powinni chyba się zbuntować, dawać jakieś głosy przeciwko hipokryzji reszty hierarchii - przecież to jest oczernianie ich instytucji! Nie zależy im? A może jest ich za mało? Wówczas statystycznie można pomijać jednostki odbiegające od większości postaw kapłanów.
Losec
To jest taki sam nonsens, jak pisanie, że wszyscy lekarze to łapówkarze, i że ci uczciwi powinni sią siłą przeciwstawiać nieuczciwym...
Jarek Borzdyński (289 punktów)
>To jest taki sam nonsens, jak pisanie, że wszyscy lekarze to łapówkarze,

Zgadza się, ja też bardzo nie lubię takich uogólnień, ale przyznam się, że jeżeli w grę wchodzi uogólnianie hierarchii kościoła, to brak mi skrupułów...
Patty Matheson (2087 punktów)
Niezupełnie ten sam nonsens. Taksówkarze nie twierdzą, że tworzą jedno ciało... Korporacje taksówkowe [jeśli o to Ci chodziło] są raczej pochodną istnienia taksówkarzy, w Kościele jest natomiast na odwrót: został on założony przez pewnego myśliciela dawno temu, rozwinął się, no i dzisiaj z jego ramienia mamy księży. Chyba nie ma większego sensu człowiek stwierdzający "a se zostane klechą"; idąc na księdza, delikwent utożsamia się [teoretycznie] z pewnymi wartościami, które są podstawą danej instytucji, i które są przez nią głoszone. Taksówkarze nie głoszą ludowi roli uczciwośći. Co innego, jakby na przykład większość z nich "nie woziła" klientów [bo taka "wartość" jest podstawą taksówkarstwa] - to można by już było porównywać
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Luter próbował, Patty, ale wyszedł z tego kolejny kościół...
Patty Matheson (2087 punktów)
Do diaska, ależ ten Kościół niereformowalny jest!
Wiadomo, że jeśli się odejdzie od jednej instytucji, można stworzyć nową, ale starej się już nie zmieni. Tak samo zrobił przecież Aquino, kiedy rozstawał się z LaVeyem, tylko że tam nie chodziło o hipokryzję.
Wychodzi na to, że kościół to rodzaj instytucji, która z tajemniczych przyczyn sama z siebie narażona jest na rozpasanie, więc nie nadaje się do głoszenia takich idei religijnych jak chrześcijańskie.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Bieda w tym, że cały kościół utożsamia się z nimi.
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
No ale powiedz, ilu biednych można błoby nakarmić, za pieniaze wydane na budowę sanktuarium w Łagiewnikach?
Powiedz co daje sanktuarium? Ja w bardzo prosty sposób mogę UDOWODNIĆ, że autostrada poprawi los biednych, ale Ty mi udowodnij, że Łagiewniki coś zrobią dla bezdomnych.
Wywalono tam ok. 200 mil złotych, w głowie się może zakręcić, jaka kasa tam poszła.
PO CO?
Losec
Autostrad nie buduje się po to, by poprawiać los biednych, tylko, żeby szybciej jechać nad morze, a sanktuariów, ani kościołów, nie stawia się dla poprawy losu bezdomnych! Ani spółki budujące autostrady, ani związki wyznaniowe, nie są instytucjami , których głównych celem jest działalność charytatywna, choć i jedne i drugie czasem taką działalność prowadzą. Tobie jako osobie niewierzącej, może się wydawać że wydanie 200 mln.zł. na budowę kościoła, jest idiotyczne, podobnie, jak dla osoby nie rozumiejącej zasad piłki nożnej, absurdalne będzie wydanie kupy szmalu, na organizację imprezy w czasie której 22 gości, lata za kawałkiem nadmuchanej skórki! Nie będę Cię przekonywał o duchowych, religijnych potrzebach, powodujących budowanie kościołów, choć w przeciwieństwie do stadionów, ich celem nie jest tylko rozrywka. Natomiast Sanktuarium w Łagiewnikach, przez wiele najbliższych lat, ściągać będzie rzesze pielgrzymów, a ci zostawią miejscowym ludziom ( świeckim też ) trochę grosza, podobnie jak Euro 2012 da zarobić nam wszystkim.
Bardzo wiele pieniądzy możnaby przeznaczyć na inny cel, niż się je przeznacza. Dla Ciebie wyrzuconymi pieniędzmi są te na budowę kościołów, bo nie chodzisz do kościoła, a dla mnie te, na badania prostytutek na HIV, bo nie chodzę na dziwki...
Pozdrowienia.
Dudek (190 punktów)
>Autostrad nie buduje się po to, by poprawiać los biednych, tylko, żeby szybciej jechać nad morze, a sanktuariów, ani kościołów, nie stawia się dla poprawy losu bezdomnych!

W Polsce autostrady się buduje po to aby szybciej dojechać do sanktuariów i kosciolów.

XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
Losec
>W Polsce autostrady się buduje po to aby szybciej dojechać do sanktuariów i kosciolów.
>
XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.

Tak? A mnie się wydaje, że będziemy budować autostrady by kibice mieli jak dojechać do stadionów...
Patty Matheson (2087 punktów)
I o co się tu kłócić? Ani autostrad, ani tych pieniędzy nikt i tak nie zobaczy na oczy
J.Szulc (5723 punktów)
Rozumiem duchowość, potrzebę modlitwy... dobra, niech będzie.
Wytłumacz mi jednak, dlaczego do zbudowania "domu" potrzebny taki wielki przepych?
Jak mi wiadomo, Chrystus był osobą skromną, żeby nie powiedzieć ubogą. Instytucja Kościoła ma w swoich zasadach pracę z człowiekiem, często także ubogim, potrzebującym. Nie bardzo rozumiem, jak to się ma do "mydlenie oczu" i "prania mózgu" tymi wszystkimi drogimi bajerami?
Przecież normalnego człowieka taki przepych przytłacza... czy o to chodzi?

Dawno temu obiecałam sobie, że moja noga nie postanie w Oświęcimiu. Po prostu nie dam rady.
Teraz obiecuję sobie nigdy nie przekroczyć progu żadnego sanktuarium, żeby mnie krew nie zalała.

To pieniądze, które nikomu(oprócz kleru) nie służą.

Pozdrawiam.

---
Losec
Ja nie byłem w Łagiewnikach, nie wiem jak to tam na prawdę wygląda, ani nie wiem ile to kosztowało. Ale zastanówmy się. Co konkretnie proponujesz? Jak chciałabyś, żeby takie sanktuarium wyglądało? Na czym miano by tam zaoszczędzić? Jakie drogie bajery masz na myśli? Z czego, Twoim zdaniem należałoby zrezygnować?
Pozdrawiam
J.Szulc (5723 punktów)
Z czego zrezygnować?
Z budowania w ogóle tego sanktuarium, jak i wielu innych.
W zamian te pieniądze przeznaczyć na kosztowne leczenie chorych dzieci, gdzie często rodzin nie stać na specyfiki ani wyjazdy za granicę.
Znam historię chłopca, który mając cztery dni stracił bezpowrotnie jedno oczko a na drugie widzi zaledwie tylko w zakresie 10%.
Czy lepiej złocić ołtarz czy pomóc takiemu dziecku?

Bóg jest wszędzie - tak uczy Kościół.
Jezus nie potrzebuje ogromnych, złoconych cielców.
Czy tak trudno w ten sposób o tym myśleć?

Pozdrawiam.

---
Losec
No, na rezygnację wogóle z budowania kościołów, to bym się nie zgodził. Nam katolikom kościoły są potrzebne. Niebudowanie wogóle - odpada.
Tak się składa, że ja akurat jestem chirurgim, więc wiem co nieco na temat błędów w finansowaniu służby zdrowia i jakkolwiek jestem bardzo, bardzo wdzięczny, Jerzemu Owsiakowi, za pieniądze z Wielkiej Orkiestry... to jestem zdania, że finansowanie leczenia nie może się opierać na doraźnych akcjach ani na takich "oszczędnościach", i jednorazowe przekazanie pieniędzy na leczenie nie rozwiąże problemu. Oczywiście masz rację że dla pojedyńczej osoby, dla pojedyńczego chorego, każda złotówka ma znaczenie, niemniej jednak, sądzę że możnaby i leczyć i budować kościoły.
Zgadzam się, że można np. zrezygnować ze złocenia, zrezygnować ze zdobienia, zamiast marmuru zamówić lastriko... mnie by tam było wszystko jedno...ale z drugiej strony, jakiś kamieniarz ten marmur wyciosał i obrobił, ktoś te złocenia zrobił, ktoś te posągi wyrzeźbił, jakiś artysta i albo zrobił to za darmo, wtedy nie ma o czym mówić, albo wziął za to pieniądze. Jak wziął pieniądze, to nakarmił rodzinę, zapłacił podatek, zapłacił trochę na Narodowy Fundusz Zdrowia i na ZUS. Założę się że taka budowa dała pracę wielu ludziom i chleb ich rodzinom. Więc te pieniądze nie są tak całkiem zmarnowane...
Pozdrawiam.
J.Szulc (5723 punktów)
Nie powiedziałam, że pieniądze są złe. I dobrze, że ktoś je zarobił.
Uważam, że kościołów mam dość.
Normalnie, nie licząc świąt, świecą pustkami.
Praktykujący katolicy mają się gdzie spotykać i celebrować swoją wiarę.
Uważam jedynie, że nie potrzeba nam nowych.

Jakby co - nie mam nic przeciw kościołom w ogóle.
Bardzo lubię atmosferę kościoła, ale pustego. Daje mi swobodę myśli, pozwala sie skupiać.
Nie cierpię jednak tych sztucznych tłumów kilka razy w roku.

Pozdrawiam.

---
Ocykan (3528 punktów)
>Z czego zrezygnować?
>Z budowania w ogóle tego sanktuarium, jak i wielu innych.

A czemu nie zaproponujesz, żeby zrezygnować także z budowy kin, stadionów, parków rozrywki, itp? A "w zamian te pieniądze przeznaczyć na kosztowne leczenie chorych dzieci, gdzie często rodzin nie stać na specyfiki ani wyjazdy za granicę"? Przecież jedno uratowane dziecko znaczy więcej niż dostarczenie rozrywki choćby tysiącom ludzi.

A jakby szanowni racjonaliści zareagowali, gdyby ktoś zaproponował, żeby zlikwidować serwis RACJONALISTA.pl a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyć np. na dokarmianie głodnych dzieci? Nie wiem, ile kosztuje prowadzenie serwisu, jednak trochę kanapek z pewnoscią można by za to kupić.

Ja oczywiście tego nie zaproponuję, nie jestem bowiem (w przeciwieństwie do wielu forumowiczów) demagogiem.

Nie dawaj głodnemu ani ryby, ani wędki. Naucz go jak zrobić wędkę.
J.Szulc (5723 punktów)
Ja może przedstawiłam jedną skrajność, Ty - niestety drugą.
Wciskasz mi coś, czego nie napisałam.
Stwierdziłam jedynie, że kościołów, jako takich, mamy dość.
Już te, które stoją, często świecą pustkami. Nowe, bo bardziej błyszczące, no i nowe, przyciągają tłumy.
Uważam, że nie ma sensu budować nowych, skoro stare nie są wykorzystywane w pełni.

Poza tym, skoro kościół uważa się za monopolistę, jeśli chodzi o miłosierdzie, niech to miłosierdzie zacznie okazywać, nie tylko o nim mówić.

Nie mam nic do wyznawców i do wiary, jako takiej.
Uważam, że każdy ma prawo myśleć po swojemu i wierzyć, w co chce.
Jeden w boga, drugi w potęgę rozumu.
Jeśli jednak wiara ma przybierać wymiar coraz to wspanialszych świątyń, to chyba coś tu jest nie tak.

Pozdrawiam.

---
Losec
Może weź sobie i stań koło najbliższego kościoła, gdzie jest Caritas i zobacz ilu ludzi tam przychodzi, ilu ludzi dostaje tam jedzenie, mydło, proszki do prania, ubrania! Kościół udzielał i udziela nadal pomocy ludziom biednym, tylko się tym specjaknie nie chwali! , chociaż, wcale głównym jego zadaniem na ziemi nie jest daiałalność charytatywna.
I skąd do licha wzięłaś pogląd, że kościół uważa się za monopolistę, jeśli chodzi o miłosierdzie?
>Uważam, że każdy ma prawo myśleć po swojemu i wierzyć, w co chce.
Dodałbym jeszcze do tego - każdy ma prawo budowania sobie takich kościołów, na jakie go stać.
Pozdrawiam
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Może weź sobie i stań koło najbliższego kościoła, gdzie jest Caritas i zobacz ilu ludzi tam przychodzi, ilu ludzi dostaje tam jedzenie, mydło, proszki do prania, ubrania! Kościół udzielał i udziela nadal pomocy ludziom biednym<

Kościelny Caritas nie udziela pomocy ludziom biednym z własnych pieniędzy. Tej pomocy udzielają indywidualni ludzie - darczyńcy, Caritas jest w tym procederze jedynie bardzo sowicie (ok. połowę wpływów bierze dla siebie) opłacanym pośrednikiem.
Nie doszukuj się bezinteresownej pomocy tam, gdzie jest tylko biznes.
Losec
Nie chciałbym byś myślał, że się przechwalam, ale regularnie przed Wielkanocą i Bożym Narodzeniem zanoszę do Caritasu działającego przy mojej parafii trochę artykułów spożywczych. Kupuję za kilkadziesiąt złotych dwie, albo trzy reklamówki różnych rzeczy i zanoszę. I Ty chcesz mi wmówić że te kobiety, które rozdają te rzeczy czekającym w długiej kolejce ludziom, połowę biorą dla siebie?
Co rok, przed początkiem roku szkolnego, zbierane są artykuły szkolne. Chsesz bym uwierzył, że połowę z tych kredek, farbek i zeszytów, zabiera sobie do Kancelarii Parafialnej, Ksiądz Proboszcz?
Oj, Michałku, Michałku...
A nawet przyjmijmy, że Caritas tylko połowę tego, co "zarobi", oddaje biednym...
Wybraźmy sobie, co by to było, gdyby PKN Orlen, albo KGHM, oddawały biednym 50% tego co zarobią... Toż to byłby raj na ziemi...
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Sprawdza się powiedzenie, ze jak Bóg kogoś chce ukarać to mu rozum odbiera.
Zanim przejdę do autostrad...Jeżeli według Ciebie kościoły się buduje po to, żeby kasę zarabiać... jeżeli celem Łagiewnik jest robienie szmalu, to cała religia jest po to.
JA O TYM WIEM, mnie nie musisz przekonywać.

Autostrady to "krwioobieg" każdego państwa. Nie będzie bez nich inwestycji. Tańszy, szybszy ruch między miastami to ułatwienie życia. To łączenie ludzi, rodzin, to wreszcie ułatwienie w szukaniu pracy. Możesz dojechać do pracy dalej w krótszym czasie.
Jarek Borzdyński (289 punktów)
>A ilu ludzi można by nakarmić, za pieniądze wydane: na budowę metra w Warszawie, na budowę autostrad w całej Polsce, na organizację Euro 2012, na schroniska dla zwierząt, na badania prostytutek na obecność wirusa HIV, na nowe technologie kosmiczne, na modernizację torów kojelowych...
>
To idąc tym torem...dosłownie...można zapytać ile dzieci można wykarmić w zamian za peron we Włoszczowej...
Albo w zamian za rabunkową politykę ZUS-u?

Aczkolwiek post bardzo mądry jednak powinni go czytać politycy i faceci w czerni...
lipschitz (1674 punktów)
Aby zapewnić podstawy bytowe, pewne rzeczy muszą zostać zrobione, między innymi drogi. Kiedy więc mówimy o wykarmieniu ludzi, mamy na uwadze nie tylko sam pokarm, ale wszystko to, co sprawia, że ten pokarm jest oraz to, że może do nas dotrzeć.

Na wzrost produkcji pokarmu wpływają także działania na pozór nie związane z jego produkcją, istnieje duże prawdopodobieństwo, że organizacja jakiejś światowej imprezy sprawi, że polepszy się infrastruktura sprzyjająca także produkcji pokarmu. Ekonomiści przeprowadzają odpowiednie kalkulacje w tym względzie, oczywiście nie zawsze trafne, ale przynajmniej jest to w jakiś sposób uzasadnione.

Jeśli naszym celem jest teraz zapewnienie wszystkim obywatelom podstaw bytowych, ale nie umiemy tego celu osiągnąć, to oczywiście w zdrowym odruchu tniemy wydatki, przynajmniej te, bez których moglibyśmy się spokojnie obejść. Na przykładzie rodziny - do tej pory rodzice tworzyli domową biblioteczkę, spędzali wakacje za granicą, zakupili kilka nieco droższych obrazów itd. Ich dochody gwałtownie spadły i oczywiście zamiast głodzić dzieci i odrzucić opiekę medyczną, nie tylko zrezygnowali z pewnego komfortu, ale i być może nawet zaczęli wyprzedawać niektóre rzeczy. Łatwo sobie wyobrazić, czym stałaby się ta rodzina, gdyby rodzice utrzymując nadal wysoki standard życia pozbawili dzieci odpowiedniego pokarmu i opieki medycznej - byłaby to rodzina patologiczna.

Możemy zapytać się, czy społeczeństwo ma być pewną formą rodziny, czy w tym wypadku także należy tak postępować, ale w sytuacji, kiedy społeczeństwo, jego instytucje same nam mówią, że są od tego, by dbać o nas, o dzieci, sprawa jest jasna. Poza tym nie mamy przecież wyboru, ten ideał jest narzucony siłą. Istnieje więc związek wielu ludzi, który ma patologiczny charakter. Zgodnie z ideą społeczną powinniśmy nie tylko ciąć wydatki, ale wręcz wyprzedawać się, skupić po prostu się na rzeczach wyłącznie niezbędnych - do czasu zapewnienia wszystkim obywatelom podstaw.

Osobiście uważam jednak, że tworzenie tak gigantycznych społeczności samo w sobie jest absurdem, który nigdy nie rozwiąże naszych podstawowych problemów.
bogo141 (113 punktów)
>A ilu ludzi można by nakarmić, za pieniądze wydane: na budowę metra w Warszawie, na budowę autostrad w całej Polsce, na organizację Euro 2012, na schroniska dla zwierząt, na badania prostytutek na obecność wirusa HIV, na nowe technologie kosmiczne, na modernizację torów kojelowych...
>
Ja rozumiem że kolega nie lubi zwierząt i uważa że schroniska są zbędne. ( św. Franciszek przewraca się w grobie ) Metro w Warszawie - ależ to luksus !!!! Autostrady , olać je !. Niech ludziska jeżdżą sobie polnymi drogami. Badania prostytutek na obecność wirusa HIV - co za rozrzutność -klienci zyskają dodatkowy dreszczyk emocji (zakażona czy też nie - oto jest pytanie ) . Nowe technologie kosmiczne - niebezpieczne draństwo. Modernizacja torów kolejowych- phi , mam to w nosie . Nie korzystam z usług PKP. Ale ....... Ręce precz od Euro 2012. Tego jednego nie daruję i nie odpuszczę. Wszystkie inne zaoszczędzone pieniążki oddać należy ojcu Rydzykowi. On taki biedny . Pozostali księża też. Jeżdżą biedacy przecież rozwalonymi rowerkami. Oddać im wszystko. Z wyjątkiem Euro 2012. Bo nie biorę odpowiedzialności za swoje czyny .
Losec
>>Ja rozumiem że kolega nie lubi zwierząt i uważa że schroniska są zbędne. ( św. Franciszek przewraca się w grobie ) Metro w Warszawie - ależ to luksus !!!! Autostrady , olać je !. Niech ludziska jeżdżą sobie polnymi drogami. Badania prostytutek na obecność wirusa HIV - co za rozrzutność -klienci zyskają dodatkowy dreszczyk emocji (zakażona czy też nie - oto jest pytanie ) . Nowe technologie kosmiczne - niebezpieczne draństwo. Modernizacja torów kolejowych- phi , mam to w nosie . Nie korzystam z usług PKP. Ale ....... Ręce precz od Euro 2012. Tego jednego nie daruję i nie odpuszczę. Wszystkie inne zaoszczędzone pieniążki oddać należy ojcu Rydzykowi. On taki biedny . Pozostali księża też. Jeżdżą biedacy przecież rozwalonymi rowerkami. Oddać im wszystko. Z wyjątkiem Euro 2012. Bo nie biorę odpowiedzialności za swoje czyny .
Głupstwa pleciesz.
Ja właśnie uważam, że pieniądze wydane na: budowę metra w Warszawie, na budowę autostrad w całej Polsce, na organizację Euro 2012, na schroniska dla zwierząt, na nowe technologie kosmiczne, na modernizację torów kojelowych... i na budowę Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach , są pieniędzmi wydanymi dobrze!

Ech, niech kolega raczy czytać ze zrozumieniem...
bogo141 (113 punktów)
>>>Ja rozumiem że kolega nie lubi zwierząt i uważa że schroniska są zbędne. ( św. Franciszek przewraca się w grobie ) Metro w Warszawie - ależ to luksus !!!! Autostrady , olać je !. Niech ludziska jeżdżą sobie polnymi drogami. Badania prostytutek na obecność wirusa HIV - co za rozrzutność -klienci zyskają dodatkowy dreszczyk emocji (zakażona czy też nie - oto jest pytanie ) . Nowe technologie kosmiczne - niebezpieczne draństwo. Modernizacja torów kolejowych- phi , mam to w nosie . Nie korzystam z usług PKP. Ale ....... Ręce precz od Euro 2012. Tego jednego nie daruję i nie odpuszczę. Wszystkie inne zaoszczędzone pieniążki oddać należy ojcu Rydzykowi. On taki biedny . Pozostali księża też. Jeżdżą biedacy przecież rozwalonymi rowerkami. Oddać im wszystko. Z wyjątkiem Euro 2012. Bo nie biorę odpowiedzialności za swoje czyny .
>Głupstwa pleciesz.
>Ja właśnie uważam, że pieniądze wydane na: budowę metra w Warszawie, na budowę autostrad w całej Polsce, na organizację Euro 2012, na schroniska dla zwierząt, na nowe technologie kosmiczne, na modernizację torów kojelowych... i na budowę Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach , są pieniędzmi wydanymi dobrze!
>
>Ech, niech kolega raczy czytać ze zrozumieniem...

>

O kurcze nie umiem czytać tekstów ze zrozumieniem
Patty Matheson (2087 punktów)
>Ja właśnie uważam, że pieniądze wydane na: budowę metra w Warszawie, na budowę autostrad w całej Polsce, na organizację Euro 2012, na schroniska dla zwierząt, na nowe technologie kosmiczne, na modernizację torów kojelowych... i na budowę Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach , są pieniędzmi wydanymi dobrze!

Częściowo bym się zgodziła, o ile naprawdę wierzącym się los poprawił przez to Sanktuarium [chociaż żerowania na pielgrzymach-turystach nie poprę]. Nurtuje mnie tylko, czy nie można było tańszym kosztem, po prostu. Bo o ile autostrady czy statki kosmiczne mogą tyle kosztować, to sanktuarium jest chyba bardziej elastyczne kosztorysowo?
J.Szulc (5723 punktów)
Nakarmić?
Za te pieniądze można by wyleczyć większość chorych dzieci!!!
Byłoby na leczenie interferonem chorych na żółtaczkę typu "C", na leczenie nowotworów... na leczenie wielu chorób!!!
Wreszcie - byłoby na godne i spokojne umieranie tych, dla których nie ma jeszcze lekarstwa.
Podobne tematy zawsze wywołują we mnie furię!
Przepraszam - ale na cholerę mi świątynia Opatrzności Bożej?
Może lepiej opatrzność tę sprowokować i zrobić coś dla żywego, chorego, potrzebującego człowieka?

Co prawda uważam, że tablicę Mojżeszową zmanipulowano, ale jest tam przecież zapis, że " nie będziesz miał bogów cudzych przede mną", prawda?
Te wszystkie świecące kościoły to nic innego, jak jeszcze jedno bóstwo, za które katolicy powinni sie wstydzić.

Z założenia, to Pan Bóg jest wszędzie i wcale nie musi mieć tych wszystkich domów.
Znowu polecam film "Stygmaty".

I pozdrawiam.


---
Tofik (5585 punktów)
>Z założenia, to Pan Bóg jest wszędzie i wcale nie musi mieć tych wszystkich domów.
>Znowu polecam film "Stygmaty".
A swoją drogą ciekawe, czy Jezus miał jakąś swoją ewangelię, bo dziwnym byłoby, jeśli człowiek, który chce coś przekazać do kolejnych pokoleń sam tego nie spisuje, żeby za sto lat ktoś mógł to odnaleźć. Ewangelie innych apostołów to tylko rodzaj odbioru nauk Jezusa.

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
J.Szulc (5723 punktów)
Księgi ponoć znał, wychodzi, że pismo jako takie nie było mu obce...
Kto wie? Może i coś dla potomnych zapisał?
Myślisz, że daliby to przeczytać?
Raczej wątpię...

Pozdrawiam.

---
Jarek Borzdyński (289 punktów)
>Księgi ponoć znał, wychodzi, że pismo jako takie nie było mu obce...
>Kto wie? Może i coś dla potomnych zapisał?
>Myślisz, że daliby to przeczytać?
>Raczej wątpię...
>Pozdrawiam.
>
---

Pewnie Biuro Polityczne Watykanu trzyma takie rzeczy w katakumbach i pilnują tego inkwizytorzy, żeby przypadkiem nie było kolejnego skandalu tak jak z ewangelią wg. Judasza.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Wszyscy tu pomijacie eschatologiczny charakter początków chrześcijaństwa. Otóż Jezus pisać zapewne umiał, ale radził zniszczyć wszelkie księgi, wszelkie oznaki ludzkiej mądrości, oddać się najważniejszemu: bliskiej paruzji, czyli oczekiwaniu na koniec świata, na "królestwo niebieskie".

   "Zaprawdę powiadam wam, nadejdzie ono jeszcze w tym pokoleniu".

   Bliski koniec świata był jedną z największych pomyłek Jezusa, przyjętych dosłownie przez jego uczniów i wyznawców. Jeszcze przez wiele lat chrześcijanie oczekiwali paruzji, z której trudno im się było później wytłumaczyć.

   Jezus nie dbał więc o przyszłość, która nie miała nastąpić.
Totus (1201 punktów)
>Bliski koniec świata był jedną z największych pomyłek Jezusa,
Czym w istocie jest Jezusowa koncepcja końca świata, jakiego świata?
>przyjętych dosłownie przez jego uczniów i wyznawców.
A przez Ciebie?
>Jeszcze przez wiele lat chrześcijanie oczekiwali paruzji, z której trudno im się było później wytłumaczyć.
Niektórzy z tego pokolenia twierdzili, że im się objawił zmartwychwstały. Lokalna Paruzja więc już nastąpiła. Robotnicy ruszyli w świat przyspieszać jego koniec.
Czy To Cię przeraża?

>Jezus nie dbał więc o przyszłość, która nie miała nastąpić.
Podtrzymano z konieczności nasze umysły byśmy nadal patrzyli w niebo, czyli nie tam gdzie trzeba. Czy dobrze? Ludzie od zarania dziejów patrzą z nadzieją w niebo. Ciekawe co jeśli chrześcijańskie niebo stanie się ich rzeczywistością, ciekawe gdzie wtedy będą patrzeć?
Kogo oglądać będą?
.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Ba-ła-gan!!
Totus

Rozumiem, że jest to odpowiedź na ostatnie pytanie.
Zgadza się?
Patty Matheson (2087 punktów)
>A swoją drogą ciekawe, czy Jezus miał jakąś swoją ewangelię, bo dziwnym byłoby, jeśli człowiek, który chce coś przekazać do kolejnych pokoleń sam tego nie spisuje, żeby za sto lat ktoś mógł to odnaleźć.

Są co najmniej dwie możliwości: albo nie chciał przekazać późniejszym pokoleniom, albo sądził, że uczniowie wszystko za niego zrobią, w materii "przekazania dalej". Być może bardziej cenił sobie przekaz ustny jako lepiej trafiający do serca ówczesnych. Tak przecież robiono z mitami - przekazywano je z ust do ust. Prości ludzie byli z zasady niepiśmienni, a nauki Jezusa przeznaczone były dla nich przede wszystkim. Skąd mógł wiedzieć, że w przyszłości umiejętność czytania będzie niemal na porządku dziennym?

>Ewangelie innych apostołów to tylko rodzaj odbioru nauk Jezusa.

Zauważ, że w ewangeliach praktycznie nie ma interpretacji własnych. Autorzy przedstawiali jego słowa, albo jako same dialogi [vide: Tomasz], albo ubrane w historyjki [vide: synoptyczne] - jakby bali się, że mogą coś przekręcić, i woleli zostawić słowa Nauczyciela w czystej postaci, żeby się obroniły same.
J.Szulc (5723 punktów)
.
>Zauważ, że w ewangeliach praktycznie nie ma interpretacji własnych. Autorzy przedstawiali jego słowa, albo jako same dialogi [vide: Tomasz], albo ubrane w historyjki [vide: synoptyczne] - jakby bali się, że mogą coś przekręcić, i woleli zostawić słowa Nauczyciela w czystej postaci, żeby się obroniły same.

I dzięki nieudolnym tłumaczeniom, częściowo jednak sens słów zatarł się. Może nawet "zginęły" niewygodne akapity?
Może to i "szukanie dziury w całym", tylko jak tu inaczej podchodzić, skoro wokół ciągle tajemnice?

Pozdrawiam.

---
Patty Matheson (2087 punktów)
Święta Prawda, tylko weź teraz zaśmiej się tym milionom w twarz, że ambaras robią z tego, że ktoś kiedyś coś napisał, ale w sumie nie wiadomo kto, o czym i co dokładnie =)
Ot, znaleźli sobie zajęcie oraz worek pomysłów bez dna - tak dla intelektu, ducha, jak i kieszeni.

Pozdrawiam
J.Szulc (5723 punktów)
Chyba przede wszystkim kieszeni...

Pozdrawiam.

---
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
Patty Matheson (2087 punktów)
Byznes is byznes...
Można-li mieć to im za złe? Nawet że kłamią, oszukują i manipulują?
Dziwię się tylko tym barankom wpatrzonym w nich jak w obrazek.
Głupota ludzka daje pojęcie o nieskończoności.
mefta (480 punktów)
"W oficjalnych księgach rachunkowych Stolicy Apostolskiej bazylika św. Piotra warta jest tylko... 65 pensów, ponieważ nie sposób jej sprzedać."
Ciekawa jestem ,czy jesli ktoś da 66 pensów będzie mógł wykupić bazyli(j)kę? W końcu Watykan nie miałaby problemu z jej sprzedażą a ciężaru by sie pozbył
pozdrawiam

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
Jarek Borzdyński (289 punktów)
Wiem tylko, że Archidiecezja Los Angeles ma majątki na ponad 4 miliardy dolarów.
W tym: szyby naftowe, parkingi, centra handlowe, 600mln w obligacjach.
Wyszło to ponieważ musi spłacić około 500 ofiar molestowania.
I biedni wciskają kit, że są tak biedni, że muszą swoją kwaterę główną sprzedać, a mówią tak żeby wiernym żal tyłek ścisnął i żeby na tace dawali.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Nigdzie jednak nie natknąłem się na pytanie, ile wart jest Kościół, ilu za tę wartośćmożna by głodnych nakarmić...<

A ilu głodnych można by nakarmić za majątek zgromadzony we wszystkich światowych muzeach?
Ilu głodnych można by nakarmić wynajmując filharmonie czy teatry na burdele lub młyny?
Wiara, podobnie jak sztuka jest elementem kultury. Tylko dziki bolszewik z nożem w zębach będzie zamieniał dobra kultury na żarcie dla nierobów - zresztą kasy z takiej rabunkowej gospodarki na długo mu nie starczy. Przerabialiśmy to w Sowietach czy komunistycznych Chinach, co zaowocowało upadkiem kultury, a głodnych potem jeszcze więcej przybyło.
LM50 (153 punktów)
>   Nigdzie jednak nie natknąłem się na pytanie, ile wart
>jest Kościół, ilu za tę wartość można by głodnych
>nakarmić...
Zbierają, żuczki, na czarną godzinę...
Jak im się kiedyś dochody urwą - to z samych odsetek żyć będą jak paniska...
Patty Matheson (2087 punktów)
>Jak im się kiedyś dochody urwą [...]

Na Matki Boskiej Utopijnej?

Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>Na Matki Boskiej Utopijnej?<

Ty wstrętny antysemito, jak możesz tak drwić z Żydówki?
nieobecny
Czym różni się zarzut o wydawaniu pieniędzy na loty kosmiczne od zarzutu na wydawanie pieniędzy na budowanie kościołów?
Niczym. Taka sama demagogia.

Słyszałeś o stronie www.pajacyk.pl? Każde kliknięcie w brzuszek pajacyka, to 5 groszy od sponsorów przekazane na dożywianie polskich dzieci. 2,50 zł wystarcza na obiad dla jednego dziecka.
Każdego dnia wyklikuję 4x5gr=20gr (2xdwie przeglądarki w domu + 2xdwie przeglądarki w pracy). Dwa tygodnie robocze klikania każdego dnia, żeby jedno dziecko dostało jeden posiłek.
Teraz zapytam - ile dni będę musiał klikać, żeby każde polskie głodne dziecko dostało jeden posiłek? Odpowiem: nieskończenie wiele dni! Bo moje klikanie nie likwiduje zjawiska głodu pośród polskich dzieci.
Dlaczego nie? Bo w kosmosie lata coraz to więcej satelitów? Bo buduje się coraz to więcej kościołów? Bo każdego miesiąca kupuję sobie pastę do zębów?
Patty Matheson (2087 punktów)
Jest różnica między Kościołem a mniej lub bardziej jednorazowymi inwestycjami, które od razu ściągają na siebie oczy dociekliwych. W Kościół od niepamiętnych czasów pompowano straszne sumy, z różnych źródeł. Teraz to nawet nie wiadomo, ile tego jest, w nieruchomościach i na szwajcarskich kontach.
Jeśli chodzi o chybione inwestycje, to można było ich nie podejmować, więc ataki są w pewnym sensie uzasadnione. Ale jak chcemy "wyceniać" Kościół? Tu już on sam powinien się za siebie wstydzić.
J.Szulc (5723 punktów)
Obawiam się, że ani mu to w głowie.
Wyobrażasz sobie rezygnację z "ciepłej" posadki?
Zwróć uwagę, że nie ma młodych księży na górze tej hierarchicznej instytucji.
Na początek trzeba chyba przejść specjalne prześwietlenie poglądów, żeby nie okazało się, że jakieś kukułcze jajo dostało się między sępy i inne ścierwniki.
Być może to brzmi ostro, ale zawsze tak reaguję na zatwardziałe i jajogłowe enklawy, a taki zdaje się niestety Kościół.
Nie uogólniam, bo znam kilku wspaniałych kapłanów, którzy to co robią - robią z powołania.

Pozdrawiam.

---
Patty Matheson (2087 punktów)
>Nie uogólniam, bo znam kilku wspaniałych kapłanów, którzy to co robią - robią z powołania.

Zawsze się znajdą jakieś czarne uowce. W każdej populacji o rozkładzie cechy nawet ledwo zbliżonym do normalnego, należy spodziewać się odstępstw w obie strony.

Skoro KK nie zamierza się wstydzić za siebie, to ludzie powinni zauważyć tę hipokryzję i "olać ściemniacza". Sam by przeszedł do historii, gdyby go [prawie] żadna dusza nie wspierała. Ależ by było fajnie, gdyby można było pokładać w ludziach nadzieję... Chyba jednak jest różnica między Człowiekiem a Homo sapiens.

Pozdrawiam.
J.Szulc (5723 punktów)
Tak, masz rację.
Jest różnica między CZŁOWIEKIEM a Homo Sapiens.
Już Dawno do tego doszłam.
A na "ujawnienie" się tej mądrzejszej części populacji w kk nie liczyłabym. Nikt im na to nie pozwoli.
Zostaną sobie albo tymi "czarnymi owcami", przenoszonymi ciągle na nowe miejsca, albo dalej wierząc, odejdą objęci anatemą.

Taki los "odszczepieńców'

Pozdrawiam.

---
Ocykan (3528 punktów)
>ile wart jest Kościół, ilu za tę wartość można by głodnych nakarmić...

Stara demagogia.

Niezbyt daleko, niezbyt dawno był kraj, w którym Państwo Ludowe przejęło cały majątek Kościoła. Ziemię rozdzielono pomiędzy państwowe lub kolektywne gospodarstwa rolne, część ruchomości rozdzielili pomiędzy siebie Przedstawiciele Narodu, część poszła do muzeów, budynki zamieniono w obiekty użyteczności publicznej lub rozebrano. Jednak wsutek tego głodni nie zostali nasyceni. Mimo tak postępowego rozwiązania, na znacznej połaci owego kraju zmarło z głodu ok 10 milionów ludzi.
pl.wikiped(*)lki_głód_na_Ukrainie


Nie dawaj głodnemu ani ryby, ani wędki. Naucz go jak zrobić wędkę.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
Dodam tylko tyle, że głód zabił miliony ludzi w kraju posiadajacym wtedy najżyźniejszą ziemię na świecie i sprzyjający rolnictwu klimat.

Zaprawdę, powiadam wam - osoba, która mimo doświadczeń historycznych nadal popiera zbrodniczą ideologię tego parchatego gudłaja Marksa (czyli socjalizm) nie ze zbrodniczych chuci, lecz z powodów ideowych musi być ciężko chora psychicznie.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Michał Stanisławkiewicz i Ocykan w jednum chórze?! Zaprawdę, powiadam wam, świat się niebawem skończy.

   Uwielbiam argumenty w rodzaju: "A na waszym podwórku jest jeszcze większa kałuża! I świnie biegają nago!"

   Kiedyś diabeł zapytał Serba i Czarnogórca, z jakiego powodu wciąż się tłuką między sobą. "Ja walczę o sławę i honor!"- dumnie powiedział Serb. "A ja po prostu o łupy" - przyznał Czarnogórzec. Diabeł pokiwał głową. "No tak, każdy walczy o to, czego mu brakuje".
Ocykan (3528 punktów)
>Michał Stanisławkiewicz i Ocykan w jednum chórze?!

To tylko dobrze o nim świadczy. Bo rację, jeżeli uważamy ją za słuszną, należy popierać nawet jeżeli jest głoszona przez "niesłuszną" osobę.

>   Uwielbiam argumenty w rodzaju: "A na waszym podwórku jest jeszcze większa kałuża! I świnie biegają nago!"

To nie był argument "tego rodzaju". Wykazałem, że odebranie Kościołowi jego dóbr niekoniecznie poprawia los ubogich.


Nie dawaj głodnemu ani ryby, ani wędki. Naucz go jak zrobić wędkę.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Ocykan, nie męcz mnie. Mam jeszcze dokładnie zaznaczyć, kto by to miał zrobić, w jaki sposób, na co to przeznaczyć?

   Optymista, patrząc na szwajcarski ser - widzi ser, pesymista widzi tylko dziury.

   Nie ma sera bez dziur. Szwajcarskiego, u diabła.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Bo rację, jeżeli uważamy ją za słuszną, należy popierać nawet jeżeli jest głoszona przez "niesłuszną" osobę.<

Co to znaczy "nawet"?
Słuszną rację w uczciwej dyskusji należy przyznać każdemu, jak ją akurat ma.
Nie przyznawanie słusznej racji przystoi tylko adwokatowi i prokuratorowi w sądzie, czy rzecznikom prasowym korporacji - ale ktoś takie obrzydliwe zawody wykonywać musi.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Nie przystoi. Nie musi.
Vincen Van Gore (179 punktów)
>   Nigdzie jednak nie natknąłem się na pytanie, ile wart
>jest Kościół, ilu za tę wartość można by głodnych
>nakarmić...

Napiałeś Kościół z dużej litery, czyli mniej więcej tylu ilu do niego nalezy.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Napisałem tak, bo miałem na myśli instytucję, nie wyznawców. I nawet nie probostwo.
diogenes (42753 punktów)
> ile wart jest Kościół, ilu za tę wartość można by głodnych
>nakarmić...

pewnie jakoś można by majątek kościoła policzyć, jakoś oszacować. jakiś spec podałby może i jego wartość giełdową(?). ostatecznie otrzymalibyśmy jakąś sumę pieniędzy.

gdyby pieniądze ze sprzedaży kościoła rozdać biednym (jak zrobiłby jezus), pewnie by je przejedli. ale i tak zysk byłby olbrzymi. dlaczego?

czym są pieniądze? wolnością. upłynnienie majątku kościoła dałoby ekonomiczny cud: wielu bowiem miałoby (przynajmniej przez jakiś czas) wolność wynikającą z posiadania pieniędzy, ale wszyscy wolność wynikającą z pozbycia się umysłowego zniewolenia. ta druga wolność jest bezcenna. otwarłaby przed wieloma szereg możliwości finansowych (weber np. uważał, że kapitalizm jest ubocznym produktem reformacji). w ten sposób doszliśmy do wartości kościoła: jest paradoksalna, bo bezcenna.

pozdrawiam
Losec
>wolność wynikającą z posiadania pieniędzy, ale wszyscy wolność wynikającą z pozbycia się umysłowego zniewolenia.

bez komentarza...

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365