Mogli by w tej parti centralnie zalecić, by bardziej wychodziła do swoich "czytelników" (jeszcze bardziej). By robiła więcej okazji do spotkań. Jak człowiek przyjdzie na spotkanie i zobaczy podobnie myślących i coś konkretnego to mu ochota przychodzi. Sam jestem za cienki na organizację tego, gdyż jestem młody i mam inne plany, a zwłaszcza daleko bardziej posunięte poglądy co do naprawy świata. Co do głębokości czynionych napraw. Dobra jestem vegetarianinem. Ale gdyby było trzeba to bym wsparł i wszystko wedłóg potrzeb i moich możliwości. Jednak jestem sam, wielu ludzi pewnie też i nie ma gdzie tego skoordynować (w moim mieście był koordynator i znikł). Byłem na jednym spotkaniu, było fajnie ale oczekiwałem na następne dla podtrzymania zapału i on zgasł. Sam nie mam wystarczajego zaangażowania by to rozpalać i dbać. Ale swoje drewienko z przyjemnością przynieść mogę.
|