 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-06-2007 11:10 | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) | Nasza droga oświata | Dokładniej - bardzo droga, choć socjalne durnie twierdzą, że jest "bezpłatną zdobyczą".
Usiłowałem dowiedzieć sie z internetu, na ile właściwie przeciętny Polak jest dojony, by publiczną (tfu! przpraszam za wulgarne słowo) oświatę sfinansować. Socjaluchy parszywe jednak ukrywają tę informację, by ograbiany lud nie przejrzał na oczy, i musiałem sam w przybliżeniu obliczyć:
1. Znalazłem informację, że na publiczną (tfu!) oświatę przeznacza się ok. 3% PKB 2. Znalazłem PKB za 2005 rok - ok. 967,7 mld zł 3. W Polsce jest ok. 11 milionów pracujących ludzi. Innych nie uwzględniam, bo pieniądze pochodzą tylko z pracy, na drzewach nie rosną. 4. Czesne w prywatnych szkołach wynosi od 280 do 1200 zł miesięcznie.
No to liczymy:
Te 3% PKB - to ok. 30 miliardów zł rocznie. Jeden pracujący człowiek łoży średnio na oświatę ok. 2.700 zł rocznie, czyli 225 zł miesięcznie. Niby to mniej, niż wynosi czesne w prywatnej szkole - ale proszę zauważyć, że czesne jest płacone tylko wtedy, gdy uczeń sie uczy, a haracz na publiczną (tfu!) oświatę jest pobierany przez cały czas pracy. No i na czesne składają się najczęściej obaj małżonkowie.
Zatem uwzględniam: 1. Dzietność obecnie wynosi ok. 1,2 - czyli pracujące małżeństwo łoży na utrzymanie średnio 1,2 ucznia przez całe swe życie zawodowe. 2. Uczeń średnio uczy się 12 lat (jeden kończy naukę na gimnazjum, inny studiuje) - co daje na 1,2 ucznia o. 15 lat. 3. Rodzic pracuje średnio 30 lat, czyli dwa razy dłużej, niż trwa nauka jego dzieci (mnożę razy2), pracujących rodziców jest na ogół dwóch (znów mnożę x2) 4. Czesne - w prywatnej szkole płaci się za efektywny czas nauki, odliczając wakacje, pracujacy rodzice bulą na publiczny syf calutki rok (co daje średnio na miesiąc czesne w prywatnej szkole między ok. 220 a 1000 zł.)
I co wychodzi? Koszt kształcenia dzieci w publicznej (tfu!) oświacie wynosi średnio na jedno pracujące małżeństwo ok. 900 zł miesięcznie (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) Tyle, co w najdroższych szkołach prywatnych.
Wniosek - zmniejszyć drastycznie podatki przeznaczone na publiczną (tfu!) "oświatę". Zmniejszyć drastycznie ilość szkół publicznych, w których kształcić się będą tylko dzieci z rodzin najuboższych (np. patologicznych) czy sierot. Reszcie (większości) rodzin po obniżce podatków zostanie dość kasy, by by kształcić swe dzieci w najlepszych szkołach prywatnych.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Odkąd to lekarz potrafi liczyć coś więcej, niż tylko zawartość koperty? Jest pan ewenementem, doktorze!
Poza tym, jest pan zawsze anty. Antysemita, antykomuch, antyfeminista...reszty anty nie pamiętam. Acha, antydemokrata!
Co gorsza, potrafi pan liczyć. Może stąd się biorą te wszystkie pana anty?
W "Pierdnięciu Kasztanki" (gdzieś tu jest taki artykulik) pisałem o tym, jak trudno, a nawet niemożliwie jest nauczyć Polaka liczyć. Dlatego podejrzewam, że sam pan do tego nie doszedł, musi pan mieć znajomego ekspedienta. Ekspedient jak ekspedient, policzył słupki wzorowo, ale na pewno coś dodał, albo czegoś nie ujął. Nie ufam ekspedientom.
W przeciwieństwie do pana, ja jestem zwykle za. Za semitami, za komuchami, za feministkami... Tylko o demokracji wolę się nie wypowiadać. Ale co do pana, też jestem za.
Dlatego daję plusa.
|
|
 | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) | > Odkąd to lekarz potrafi liczyć coś więcej, niż tylko zawartość koperty?<Gdy tych kopert jest tak dużo i mają tak grubą zawartość, że chcąc nie chcąc się nabierze wprawy w liczeniu  > Poza tym, jest pan zawsze anty. Antysemita, antykomuch, antyfeminista...reszty anty nie pamiętam. Acha, antydemokrata!<Jestem zawsze "anty", gdy jakaś nachalna i bezczelna grupa chce być naduprzywilejowana - czytaj chce pasożytować. Nie jestem antydemokratą. > Ekspedient jak ekspedient, policzył słupki wzorowo, ale na pewno coś dodał, albo czegoś nie ujął. Nie ufam ekspedientom.<Ja nie ufałem za komuny. Teraz ufam, bo jest wolna konkurencja w handlu i ekspedient musi się ze mną jako klientem liczyć. Gdy baba w sklepiku osiedlowym usiłowała mnie orżnąć na 20 złotych, nie skończyło się na "przepraszam" i oddaniu tych 20 zł - jeszcze jej zabrałem jej własne 20 zł - by poniosła karę w takiej wysokości, jakiego lewego profitu sie spodziewała. Teraz nie muszę liczyć należności, baba wie, że ze mną żartów nie ma, a nie chce mnie stracić jako klienta. Za komuny, gdy był monopol - ekspedieci mieli w nosie klienta - dlatego między innymi jestem antykomunistą.
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Pan nie jest antydemokratą? Jest pan jak cholera!
Te pana tezy są demokratyczne? Może ja się nie znam na medycynie, ale demokracja to władza ludu, o ile mnie własny łeb nie wprowadza w maliny. Władza ludu to władza większości nad mniejszością. To konieczność tzw "socjału". Czyli antyteza pańskiej tezy.
Może już jestem za stary...
|
|
| |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) | >Władza ludu to władza większości nad mniejszością. To konieczność tzw "socjału". Czyli antyteza pańskiej tezy.<
Ależ skąd! To zależy tylko od tego, co lud sobie wybierze. W USA w XIX wieku, czy obecnie w Australii (ehhh, do niedawna piękny, rasistowski kraj z programem White Australia, dziś niestety już w łapach politpoprawnej zarazy) socjalu nie było zbyt wiele, a demokracja i owszem. Z drugiej strony w Sowietach demokracji nie było wcale, a socjal był.
|
|
| | |  | | DawidKarolkievitz (984 punktów) |
>Ależ skąd! >To zależy tylko od tego, co lud sobie wybierze. >W USA w XIX wieku, czy obecnie w Australii (ehhh, do niedawna piękny, rasistowski kraj z programem White Australia, dziś niestety już w łapach politpoprawnej zarazy) socjalu nie było zbyt wiele, a demokracja i owszem. >Z drugiej strony w Sowietach demokracji nie było wcale, a socjal był.
Pana, panie Stanislawkiewicz, nie da rady czytać. Za każdym razem po przeczytaniu pańskiego postu ogarnia mnie chęć przeproszenia samego siebie za to, że naraziłem siebie na fakt obcowania z pańską wizją społeczeństwa- obcesowego, brutalnego. Przeraża mnie, że bieg wydarzeń daje panu prawo do doszukiwania się potwierdzenia pańskich tez- brak sprawnego mechanizmu rynkowego i nieudolna biurokracja daje prawo do opluwania modelu socjaldemokratycznego, działalność PRL- owskich "frankistów" daje prawo do opluwania czerwonej szturmówki, symbolu klasy robotniczej, nieumiejetność dysponowania środkami publicznymi daje prawo do określania drugiego człowieka "menelem", śmieszność partii SLD do opluwania lewicy polskiej.
Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna. W. Lenin
|
|
| | | |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) |
>Pana, panie Stanislawkiewicz, nie da rady czytać.<
Wiem, prawda w socjalne oczy kole.
>Przeraża mnie, że bieg wydarzeń daje panu prawo do doszukiwania się potwierdzenia pańskich tez- brak sprawnego mechanizmu rynkowego i nieudolna biurokracja daje prawo do opluwania modelu socjaldemokratycznego<
Prawda w socjalne oczy kole.
>działalność PRL- owskich "frankistów" daje prawo do opluwania czerwonej szturmówki, symbolu klasy robotniczej,<
Prawda w socjalne oczy kole.
>nieumiejetność dysponowania środkami publicznymi daje prawo do określania drugiego człowieka "menelem"<
O przepraszam, menel to ten, któremu się pracować nie chce, a któremu panu podobni chcą dawać ukradzione mi pieniądze. Taki model kupowania złodziejskiego elektoratu przez lewicowców (też złodziei, dodatkowo paserów)
>śmieszność partii SLD do opluwania lewicy polskiej.<
SLD nie jest śmieszna.
> W. Lenin<
Fajnego masz idola.
|
|
| J.Szulc (5723 punktów) |
Jestem szczęściarą, Panie Michale! I to dzięki Panu! Bardzo, ale to bardzo dziękuję losowi(a Panu w szczególności!), ze nie dobrał sie Pan do sterów! Dzięki takim osobom jak Pan, siedziałabym teraz w jakimś Zadupiu Małym, ze stadkiem umorusanych dzieci wokół, nie mając pojęcia o świecie, nie przeczytawszy żadnej przyzwoitej książki...
Niech Pana diabli, Panie Michale! I tę Pana ekonomię!
Pozdrawiam - mimo wszystko.
---
|
|
 | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) |
>Dzięki takim osobom jak Pan, siedziałabym teraz w jakimś Zadupiu Małym, ze stadkiem umorusanych dzieci wokół, nie mając pojęcia o świecie, nie przeczytawszy żadnej przyzwoitej książki...<
Cóż - niektórych do czytania książek trzeba zaganiać batem. Przykro mi, że Pani rodzice nie zaganiali i musiała to robić publiczna szkoła - ale przeciez w wolnym rynku mogli Pani rodzice wybrać dla Pani szkołę z karami cielesnymi. Np. podobną do Eton, najlepszej szkoły średniej na świecie, którą ukończyło aż 11 osób które zostały później premierami rządu JKM w Wielkiej Brytanii - tam to dopiero prali dyscyplinami po uczniowskich pupach. Tak się wychowywało prawdziwych dżentelmenów.
Tylko skąd to stadko umorusanych dzieci w Pani wizji? Wszak podaje się Pani za osobę leciwą, taką babcię Szulc - a tu proszę, jednak wiek rozrodczy...
|
|
|  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Trywializuje Pan, cóż...
Zaganiać nikt mnie nie musiał, skąd pomysł z karami cielesnymi? Na żarty się Panu zebrało, bo w Eton mogliby mi sprać tyłek? Nie trzeba. Zawsze lubiłam tak czytać, jak i uczyć sie w ogóle. Jednak przez "cienki" portfel moich kochanych i wspaniałych rodziców, nie mogłabym do żadnej szkoły chodzić. O to Panu chodzi, żeby tych poniżej Pana (i Pana rodziców) statusu społecznego zepchnąć poza nawias?
No to ja Panu dziękuję. Nie chce mi się czytać o tym, jak to by chciano ze mnie zrobić durną i "ciemną" babę tylko dlatego, że moi rodzice nie należeli do zamożnych. Proszę się cieszyć swoją forsą, kształcić swoją córkę i pluć na tych, którzy z różnych względów nie dorównują Pańskiemu przedziałowi podatkowemu. Od złośliwości się odetnę, chociaż przyznam, że korci mnie niesamowicie.
Zawsze lubiłam ludzi. Pozdrawiam.
---
|
|
| |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) |
>Jednak przez "cienki" portfel moich kochanych i wspaniałych rodziców, nie mogłabym do żadnej szkoły chodzić<
Coraz bardziej Panią lubię, gdyż pasjami uwielbiam kobiety o jasnych włosach, a sądząc z Pani wypowiedzi jest Pani blondynką... Piękna Blondi J.Szulc nie zrozumiała mojego wyliczenia, z którego jasno wynikało, że ludzi, nawet niezamożnych stać by było na porządne szkoły prywatne, gdyby zamiast jak teraz płacić kokosy w podatkach na szkolnictwo (tfu!) publiczne - mogli płacić sami za naukę swych dzieci bez zbędnego i bardzo drogiego pośrednika - socjalistycznego państwa.
Pani rodzice (moi zresztą też) mieli cienki portfel nie dlatego, że byli rozrzutni lub lenie, ale dlatego, że większość dochodów zabierało im państwo. Moje wyliczenie dotyczy sytuacji - państwo zaprzestaje zabierania haraczy na publiczne (tfu!)szkolnictwo - Pani rodzice dzięki temu mają więcej pieniędzy - mając więcej pieniędzy mogą dla Pani wybrać bardzo dobrą szkołę prywatną. Czy już dość jasno?
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Jakoś ta blondynka, widzę, przylgnęła do mnie. Pośmiejmy się więc dalej - nie nowość, że:"mężczyźni wolą blondynki", bo co, takie głupie i naiwne? Nie wszyscy mogą być mądrymi "Kojakami", prawda? A co do mojej, a właściwie moich rodziców, sytuacji finansowej, to nie o podatki okrawające pensyjkę chodzi. Proszę mi wybaczyć, ale nie będę rozwijać tego wątku - znaczy sie portfelowego moich rodziców. Poza tym, jakoś tam jeszcze umiem liczyć, choć do Balcerowicza, t nawet wzrokiem nie sięgam.  Pozdrawiam.
---
|
|
| | | |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) | > nie nowość, że:"mężczyźni wolą blondynki", bo co, takie głupie i naiwne?<Nie - bo są ponętne i sexy. Oczywiście dla mężczyzn w pełni białych - bo dla jakiegoś Azjaty ponętna będzie już raczej pulchna, krępa, krótkonoga pucułowata skośnooka z prostymi, rzadkimi, przetłuszczonymi, grubymi jak drut włosami. Ideał zaś mieszkańca środkowej Afryki to samica czarna jak smoła, mająca wargi do piersi, piersi do warg i wargi do kolan.  Ja zaś gustuję w smukłych, długonogich, wysokich, cycatych blondynkach.
|
|
| | | | |  | | spray (5875 punktów) | > Nie - bo są ponętne i sexy. Oczywiście dla mężczyzn w pełni białych - bo dla jakiegoś Azjaty ponętna będzie już raczej pulchna, krępa, krótkonoga pucułowata skośnooka z prostymi, rzadkimi, przetłuszczonymi, grubymi jak drut włosami. Ideał zaś mieszkańca środkowej Afryki to samica czarna jak smoła, mająca wargi do piersi, piersi do warg i wargi do kolan.  > Ja zaś gustuję w smukłych, długonogich, wysokich, cycatych blondynkach.A, nie, Panie Michale! Okazuje się, że np. szczytem marzeń Chińczyka jest żona o blond włosach, niebieskich oczach i duuużym biuście. Dlatego lecą na Rosjanki. Ma Pan jakieś azjatyckie geny????
|
|
| |  | | Konowal (6291 punktów) | szkoda że nie przeczytała pani żadnej książki która by wyjaśniła powiązania "cienkiego" portfela z darmową oświatą, służba zdrowia itd., ale trudno się dziwić , bo przeciez publicznej darmowej oświacie nie zależy na tym zeby wykazać jej złodziejski charakter i miałkość nauczania
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
|
|
| | |  | | spray (5875 punktów) | >szkoda że nie przeczytała pani żadnej książki która by wyjaśniła powiązania "cienkiego" portfela z darmową oświatą, służba zdrowia itd., ale trudno się dziwić , bo przeciez publicznej darmowej oświacie nie zależy na tym zeby wykazać jej złodziejski charakter i miałkość nauczania > Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie > W "Ani z Zielonego Wzgórza" o takich rzeczach nie piszą.
|
|
| | | |  | | APawłowski (1150 punktów) | Jak miło spotkać oczytanego człowieka. A czy oczytany człowiek czytywał kiedykolwiek podręczniki zachowania sie nie tylko przy stole? Polecam, na pewno znajdzie tam oczytany wielce wiele rzeczy o których dotąd nie miał zielonego pojęcia.
|
|
| | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Znaczy, że dobrze znasz literaturę dla dziewczynek?  Myślisz, że niczego innego nie czytałam? No to ja Ci bardzo dziękuję, przysłużyłeś mi się  Nie podzieliłabym się w takim razie z Tobą swoimi książkami. Pozdrawiam - jednak 
---
|
|
| | | | |  | | spray (5875 punktów) | > Pozdrawiam - jednak  Oczywście, że znam! W koncu bylam kiedyś, dawno, dawno temu... w odleglej galaktyce...małą dziwczynką. Nie wypieram się. W pewnym sensie ciągle nią jestem. Jakoś... Nie mówię, że niczego innego nie czytalaś. Mówię... że mamy inne doswadzcenia z lektur. To nie to samo. Ale! Ale ... naprawde jesteś tak slodka, delikatna, wyrozumiala, wrażliwa... taka, jaką ja już nie umiem być, choć niby sie staram i niby jestem...i nigdy nie byłam i nie będę... A i tak byłam tak odebrana!!! Do k... .....!
|
|
| | | | | |  | | spray (5875 punktów) | I to by było na tyle. Czyli: wiecej mgnezu w codziennej diecie!
|
|
| | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
No cóż, trochę mi Ciebie żal... Całe szczęście, że cynizm nie jest zaraźliwy  Mnie tam żyje sie znośnie z tym, co gdzieś tam w środku mam. Zamieniać ani zmieniać nie mam zamiaru niczego! Uważaj na wypalenie się. A co tam. Pozdrawiam. 
---
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Cytat: "Głupcem i mądrym się nie jest, jedynie się bywa".
Radzę, Kobieto z Mojej Wsi, uważnie przemyśleć tezy doktora Michała. Szczególnie uważnie, gdy się pani z nimi nie zgadza.
|
|
|  | | spray (5875 punktów) | czego to ludzie nie wymyślą! Cytat, to taki jest: Poetą sie nie jest. Poetą się bywa. Autor słów powyższych skończył tragicznie, lub przynajmniej marnie. Nie naśladuj. Nie te czasy...
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Ajajaj! Jak się ma pecha, trafi się na oczytanych. Naprawdę ktoś tak poetom wymyślał?
|
|
 | | nieobecny | He, he, he... No i co? W końcu dotarło co sobą reprezentuje M.S.?
|
|
|  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Wbrew temu,co usiłujesz przekazać, nie jestem ani ślepa, ani głupia, ani nawet naiwna. Pan Michał ma strasznie ortodoksyjne poglądy, ale chociaż języka używa ludzko - przyzwoitego. Przynajmniej odpowiadając mnie. Ty wręcz przeciwnie. Nie jestem ani Twoim, ani niczyim wrogiem, więc nie musiałeś mnie obrażać, jak nie przymierzając, Michałowy menel spod budki z piwem, najlepiej jeszcze z byłego PGR-u.
Pozdrawiam.
---
|
|
| |  | | nieobecny | >Wbrew temu,co usiłujesz przekazać, nie jestem ani ślepa, ani głupia, ani nawet naiwna. Może faktycznie nie jesteś. Może tylko w/w udajesz.
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) | Faktycznie. Pewnie mi ogromnie zależy, żeby pseudo - rozmawiać z rzepami Twojego pokroju.
---
|
|
| unknown (163 punktów) |
> Koszt kształcenia dzieci w publicznej (tfu!) oświacie> wynosi średnio na jedno pracujące małżeństwo ok. 900 zł> miesięcznieBzdura, dzietność w Polsce jest tylko ciut poniżej 2, jeśli byłaby 1,2 to już nie miałbyś co liczyć na ewentualne świadczenia emerytalane. Mi wyszło mniej niż połowa tego co wyliczyłeś, chyba liczyć nie umiem  Średnio uczniowie chodzą do szkół ponad 15 lat. Niewielki odsetek kończy edukację po gimnazjum. > Wniosek - zmniejszyć drastycznie podatki przeznaczone na> publiczną (tfu!) "oświatę". Zmniejszyć drastycznie ilość> szkół publicznych, w których kształcić się będą tylko> dzieci z rodzin najuboższych (np. patologicznych) czy> sierot.A co z dziećmi mieszkającymi poza miastami? Oni się nie liczą? Oświata nie ma zarabiać, tylko kształcić i wyrównywać dysproporcje w społeczeństwie. > Reszcie (większości) rodzin po obniżce podatków> zostanie dość kasy, by kształcić swe dzieci w> najlepszych szkołach prywatnych. Pewne, najlepiej w ogóle uboższe dzieci odseparować od społeczeństwa. Należy je zepchnąć poza margines. Przecież to ich wina, że urodziły się w takich rodzinach. Należy ich karać za liczbę sióstr i braci, za zupełny brak wyobraźni rodziców. Niech najlepiej zginą, albo wyjadą, będzie mniej problemów w państwie. Chyba nie wiesz ile osób w Polsce żyje poniżej minimum socjalnego. Dla dzieci z takich rodzin są tworzone programy socjalne, dla najuboższych darmowe obiady. Tego nie wliczyłeś do swoich propagandowych obliczeń. Ale oczywiście, czemu Ty masz płacić za utrzymanie cudzych dzieci. Tylko odpowiedz sobie na jedno pytanie. W jakiej Polsce chcesz żyć? ps. W Niemczech sprywatyzowali szkolnictwo, skutki są zatrważające...
|
|
 | | thraul (129 punktów) | >Bzdura, dzietność w Polsce jest tylko ciut poniżej 2, jeśli byłaby 1,2 to już nie miałbyś co liczyć na ewentualne świadczenia emerytalane.
W zasadzie to już od dawna nie powinniśmy liczyć na emeryture z ZUS'u bo juz od dawna ZUS jest bankrutem.
>A co z dziećmi mieszkającymi poza miastami? Oni się nie liczą? Oświata nie ma zarabiać, tylko kształcić i wyrównywać dysproporcje w społeczeństwie.
Co do tego mają dzieci mieszkające poza miastem, nie rozumiem. Oświata nie ma wyrównywać żadnych "dysproporcji" tylko uczyć. "Dysproporcje" niech sobie wyrównują bezpośrednio zainteresowani. Poza tym obecnie oświata niestety wyrównuje te "dysproporcje", ale poprzez równanie w dół... to chyba jednak nie jest dobrze.
> Chyba nie wiesz ile osób w Polsce żyje poniżej minimum socjalnego.
Być może jeszcze za mało pieniędzy marnotrawimy...
Ja do tego ciekawego wyliczenia dodam jeszcze fakt, że dzięki przymusowemu nauczaniu płacimy także za ludzi, którzy poprostu uczyć się nie chcą, więc spędzają po kilka lat w każdej klasie i zachowują sie tak jak się zachowują. Nawet gdyby na oświate przeznaczać dwa razy więcej środków to i tak poziom nauczania byłby, tak jak teraz, niski (delikatnie mówiąc)
|
|
 | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) |
> Bzdura, dzietność w Polsce jest tylko ciut poniżej 2, jeśli byłaby 1,2 to już nie miałbyś co liczyć na ewentualne świadczenia emerytalane.<Bo nie liczę - zresztą nie mam natury złodzieja i to, że sam jestem teraz okradany nie jest żadnym usprawiedliwiem, bym miał okradać na stare lata młodsze pokolenia. A tobie system seryjnego złodziejstwa odpowiada? A dzietność naprawdę teraz wynosi tylko 1,2: "Jak podał GUS, ostatnie lata w Polsce cechują się gwałtownym spadkiem płodności i dzietności kobiet. Obecnie współczynnik dzietności utrzymuje się na poziomie około 1,2 dziecka na kobietę" www.rynek.bph.pl/main/info.html?nid=901641Jeszcze bardziej czarno to widzę, gdy do spadku dzietności dodamy ubytek emigracyjny. Ale ty ciesz się ze "zdobyczy socjalnych" dla młodocianych "emerytów" - nierobów jak policjanci, wojskowi, górnicy, a na starość zdychaj pod płotem - chcesz, to będziesz miał. Ja się na starość zabezpieczyłem. > Średnio uczniowie chodzą do szkół ponad 15 lat. Niewielki odsetek kończy edukację po gimnazjum.<Dlatego sporo dodałem - przecież nauka od podstawówki do końca gimnazjum to zaledwie 9 lat. Studiuje zaledwie ok. 7%. > A co z dziećmi mieszkającymi poza miastami? Oni się nie liczą?<Liczą. Wolny rynek zaspokoi każdą potrzebę. Będą chętni na usługę - będą i chętni by na świadczeniu usługi zarobić. Nie tylko w Krakowie, ale i w Alwerni. Nie tylko w Warszawie, ale i w Małkini. > Oświata nie ma zarabiać, tylko kształcić i wyrównywać dysproporcje w społeczeństwie.<Wyrównywać dysproporcje da się wyłącznie w dół. Chcesz z Polaków zrobić naród jednakowo zidiociałych untermenszy? Co nie udało się Hitlerowi, uda się tobie? A po moim trupie!!!! A zdanie "oświata nie ma zarabiać" - to bzdura totalna, zresztą pisana nieszczerze, bo jak oświata ma nie zarabiać - to ty chyba też? Jak podtrzymujesz swoje zdanie - zapraszam cię do DARMOWEGO tyrania na placu budowy mojego domu. Od tysięcy lat wiadomo, że jak jakaś działalność nie przynosi zysków - to wykonujący ją ludzie albo nic nie robią, albo robią na "odp... się" - ale wciąż są nowi naiwni lub zakłamani, którzy wierzą, że inni będą ofiarnie tyrać za frajer, gdy jemu samemu za frajer tyrać się nie chce. > Pewne, najlepiej w ogóle uboższe dzieci odseparować od społeczeństwa. Należy je zepchnąć poza margines.<To jednak przyznajesz, że państwowa szkoła jest do dupy? Zresztą najlepiej by było, gdyby takie dzieci posyłać do szkół prywatnych - ale szkole płacić z podatków. Ale stosować ostre kryteria kwalifikacji, by nie było nadużyć. Czyli tylko dla przypadków nieszczęść losowych, typu śmierć rodziców, a nie jak teraz - każdemu leniowi. > Należy ich karać za liczbę sióstr i braci, za zupełny brak wyobraźni rodziców.<To może proponujesz, by państwo opiekowało się tymi obywatelami od kołyski po grób? Próbuj, skończysz jak Pol Pot - ale nie w moim kraju!!!! > Chyba nie wiesz ile osób w Polsce żyje poniżej minimum socjalnego.<Zapomniałes dodać "z własnego wyboru". Szlag mnie trafia, gdy czytam takie dyrdymały teraz, gdy buduję dom, a nie mogę znaleźć pomocników murarza, bo się leniom pracować nie chce - mają takich "dobrych wujków" jak ty - oczywiście nie płacisz im z własnej kieszeni, tylko sprytnie mnie do tego zmuszasz, bym zamiast płacić im za pracę, musiał im płacić za leniuchowanie. > Dla dzieci z takich rodzin są tworzone programy socjalne, dla najuboższych darmowe obiady. Tego nie wliczyłeś do swoich propagandowych obliczeń.<Nie wliczyłem - bo te dzieci (z nielicznymi wyjątkami) mają rodziców. Niech rodzice je utrzymują - a jak się migają - do kamieniołomów leni do tyrania pod przymusem, by ściągnąć kasę ze zwyrodnialców, którzy dla włanych dzieci nie chcą pracować i głodzą je. > Ale oczywiście, czemu Ty masz płacić za utrzymanie cudzych dzieci.<Chcesz - to płać. Ja ci nie zabronię - jak będziesz wpłacał swoje, własne pieniądze. Możesz też utrzymywać nie tylko cudze dzieci, ale jeszcze cudze żony i kochanki. Ale mnie do tego nie zmuszaj. > Tylko odpowiedz sobie na jedno pytanie. W jakiej Polsce chcesz żyć?<W sprawiedliwej - wolnej od zinstytucjonalizowanego złodziejstwa.
|
|
|  | | unknown (163 punktów) |
>A dzietność naprawdę teraz wynosi tylko 1,2
Właśnie, teraz. Chyba niemowlaki do szkół nie chodzą?
Co do reszty Twojej wypowiedzi to wiedz, że nie szanuję ludzi wymigujących się od pracy i żyjących w biedzie z wyboru. Tylko dlaczego mam za to od razu karać dzieci? Bardzo to moralne i uczciwe... A co do wyrównywania dysproporcji, chodziło mi o marginalizacje analfabetyzmu, podniesienie poziomu świadomości w społeczeństwie, stwarzanie możliwości zdolnej ale ubogiej młodzieży. Widzę jednak, że wam ciężko to zrozumieć. Żeby było jasno, nie piszę, że oświata jest dobrze zarządzana. W naszym kraju nic nie funkcjonuje prawidłowo...
ps. Może sprywatyzujemy szpitale panie doktorze? Nie dość, że tyle na nie płacimy, to jeszce się zadłużają. Będzie sprawiedliwość społeczna. Kto ma papierki szczęścia będzie leczony, a kto nie, to do widzenia. Niech sobie umiera... Wtedy na pewno pozbędziemy się gorszej części społeczeństwa.
|
|
| |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) |
> Właśnie, teraz. Chyba niemowlaki do szkół nie chodzą?<Mnie interesuje to, co będzie, a nie to co było. > Tylko dlaczego mam za to od razu karać dzieci<Rozumiesz ty różnicę między słowem "kara" a "nagroda"? Karą nie jest odmowa dania czegoś za nic. Jak cię zaczepi pijak z prośbą, bys dał mu na flaszkę, a ty odmówisz - to pijaka karzesz, czy odmawiasz udzielenia mu nagrody? > A co do wyrównywania dysproporcji, chodziło mi o marginalizacje analfabetyzmu<W Polsce ok. 50% społeczeństwa jest analfabetami funkcjonalnymi - oto efekt twojego modelu "edukacji" publicznej. Dziękuję, zobaczyłem, zrozumiałem, na śmietnik wyrzucam. > podniesienie poziomu świadomości w społeczeństwie<A to co za dziwoląg językowy? Pisz uczciwie, że chodzi ci o zsynchronizowaną indoktrynację. > stwarzanie możliwości zdolnej ale ubogiej młodzieży.<Jak zdolny, to sobie poradzi. Jak ubogi - od czego kredyty? Wykształcenie to indywidualna inwestycja każdego człowieka, mająca na celu osiaganie indywidualnych zysków w przyszłości (jak każda inwestycja). Nie widzę powodów, bym miał finansować cudze merkantylne inwestycje. Niech finansuje sobie każdy sam - za gotówkę lub na kredyt. > Widzę jednak, że wam ciężko to zrozumieć.<Rozumiem doskonale - chcesz mnie oskubać. > ps. Może sprywatyzujemy szpitale panie doktorze? Nie dość, że tyle na nie płacimy, to jeszce się zadłużają. Będzie sprawiedliwość społeczna. Kto ma papierki szczęścia będzie leczony, a kto nie, to do widzenia. Niech sobie umiera...<No to może upaństwowimy całe rolnictwo, przetwórstwo rolne i handel żywnością panie socjalisto? Będzie "sprawiedliwość społeczna". Bo teraz to kto ma papierki szczęścia ma co jeść, a kto nie, to do widzenia. Niech sobie umiera...  Jest mały szkopuł - to już to przerabialiśmy i jakoś niefajnie to wyglądało. Socjalne durnie widzą, jaki syf był i w medycynie i w dystrybucji żywności za komuny, widzą, jak dobrze teraz funkcjonuje rynek żywności po liberalizacji (jest nadmiar w miejsce dawnego niedoboru, jest ogromny wybór i żywność jest relatywnie tania) - ale nadal chcą utrzymywać soc-syf w medycynie... Głupota jest wieczna.
|
|
| | |  | | unknown (163 punktów) | > > Tylko dlaczego mam za to od razu karać dzieci<> Rozumiesz ty różnicę między słowem "kara" a "nagroda"?Tak, bo każdy obywatel ma w konstytucji zagwarantowany dostęp do darmowej edukacji. > Karą nie jest odmowa dania czegoś za nic. Jak cię zaczepi pijak z prośbą, bys dał mu na flaszkę, a ty odmówisz - to pijaka karzesz, czy odmawiasz udzielenia mu nagrody?Nie będę komentował... > > A co do wyrównywania dysproporcji, chodziło mi o marginalizacje analfabetyzmu<> W Polsce ok. 50% społeczeństwa jest analfabetami funkcjonalnymi - oto efekt twojego modelu "edukacji" publicznej. Dziękuję, zobaczyłem, zrozumiałem, na śmietnik wyrzucam.Tak z prywatnymi szkołami część nie będzie w ogóle uczęszczać. > >podniesienie poziomu świadomości w społeczeństwie<> A to co za dziwoląg językowy? Pisz uczciwie, że chodzi ci o zsynchronizowaną indoktrynację.Nie, chodzi mi chociażby o antykoncepcję. Jestem ateistą i antyklerykałem, daleko mi do indoktrynowania kogokolwiek. > >stwarzanie możliwości zdolnej ale ubogiej młodzieży.<> Jak zdolny, to sobie poradzi. Jak ubogi - od czego kredyty?Niestety w Polsce takie kredyty nie działają najlepiej i z całą pewnością nie są dostępne dla nastolatków... > >Widzę jednak, że wam ciężko to zrozumieć.<> Rozumiem doskonale - chcesz mnie oskubać.O niczym innym nie marzę... > No to może upaństwowimy całe rolnictwo, przetwórstwo rolne i handel żywnością panie socjalisto? Będzie "sprawiedliwość społeczna". Bo teraz to kto ma papierki szczęścia ma co jeść, a kto nie, to do widzenia. Niech sobie umiera...  Nie pisz od rzeczy, rolnictwo to nie oświata. Żaden ze mnie socjalista, ale Polska nie jest przygotowana odpowiednio do prywatyzacji szkolnictwa, byłby jeden wielki bałagan. Może za kilkanaście lat, ale nie teraz. > Głupota jest wieczna. Głupotą jest też ten temat. Doskonale wiesz, że nie ma szansy na taki projekt. Zaczęło się rozważanie, co by było gdyby...
|
|
| | | |  | Michał Stanisław Kiewicz (5 punktów) (zablokowany) | Jakiś religijny, antyracjonalistyczny cenzor (Sanctum Officium?) włamał się do serwera i zablokował mi konto, ale nic to, kontynuuję pod innym nickiem:
>Tak, bo każdy obywatel ma w konstytucji zagwarantowany dostęp do darmowej edukacji.<
Tylko - cytat - "Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna". Czyli nie cała edukacja, a tylko publiczny syfek. Poza tym czy uważasz, że konstytucja jest na stałe i nigdy już nie ulegnie zmianie? Ludzie napisali, ludzie mogą skreślić. Chyba, że jesteś zwolennikiem "prawa naturalnego" - ale wtedy nie pogadamy.
>Tak z prywatnymi szkołami część nie będzie w ogóle uczęszczać.<
Teraz też część nie uczęszcza, a jak się siłą lenia lub tępaka zaciągnie - są nieobecni duchem i tylko demoralizują tych, którzy chcą się uczyć.
>Nie, chodzi mi chociażby o antykoncepcję<
Aha - chodzi ci o to, by indoktrynować młodych Polaków, co mają robić, by folgując chuciom mogli się nie rozmnażać? Od nazistów, którzy chcieli drastycznie zmniejszyć populację polskich "untermenszy" dostałbyś medal i honorową legitymację folksdojcza.
>Niestety w Polsce takie kredyty nie działają najlepiej i z całą pewnością nie są dostępne dla nastolatków...<
A jak mają działać, skoro szkolnictwo jest "darmowe"?
> Nie pisz od rzeczy, rolnictwo to nie oświata.<
Nawet nie zauważyłeś, że przeciwstawiałem obrót żywnością nie oświacie, lecz lecznictwu, o którym sam zacząłeś pisać. Przecież żywienie jest ważniejsze od leczenia, bez leczenia nie każdy umrze, a bez jedzenia każdy. No to czemu upierasz się przy socjalistycznym lecznictwie, skoro w o wiele ważniejszym dla przeżycia obywateli obrocie żywnością działa wolny rynek - i to doskonale, o wiele lepiej niż za fullsocjalistycznych czasów kartek na żywność? Czemu Polakom bronisz dostępu do równie sprawnie jak obrót żywnością działającego lecznictwa?
>Żaden ze mnie socjalista, ale Polska nie jest przygotowana odpowiednio do prywatyzacji szkolnictwa, byłby jeden wielki bałagan. Może za kilkanaście lat, ale nie teraz.<
No to czemu udała się bez bałaganu prywatyzacja obrotu żywnością?
>Doskonale wiesz, że nie ma szansy na taki projekt.<
Zgadza się - dopóki dominują tacy, jak ty...
|
|
| | | | |  | | unknown (163 punktów) | Widzę jaki jesteś uprzedzony do oświaty. Dalsza dyskusja wydaję się być bezcelową. Proszę tylko mnie nie obrażać, a niewątpliwie tym jest porównywanie moich poglądów do faszystowskich. Żegnam przedstawicielu moralności niewolniczej, niewolniku bezdusznych podatków.
|
|
| | | | | |  | Michał Stanislaw Kiewicz (5 punktów) (zablokowany) | > Widzę jaki jesteś uprzedzony do oświaty.<
Wręcz odwrotnie - chcę oświaty, a nie przymusowej ujednoliconej indoktrynacji po jedynie słusznej linii, finansowanej z grabieży.
>Proszę tylko mnie nie obrażać, a niewątpliwie tym jest porównywanie moich poglądów do faszystowskich.<
Naziści nie byli faszystami. Faszyzm - to był włoski ruch prawicowy, a niemieccy naziści byli narodowymi socjalistami - zbrodniczym, destrukcyjnym ruchem lewicowym. Lubię faszystów, nazistów bym powywieszał co do jednego.
>Żegnam przedstawicielu moralności niewolniczej<
Nie jestem tobą. Ja preferuję wolność, w tym wolność wyboru, również szkoły i rodzaju kształcenia.
>niewolniku bezdusznych podatków.<
Chyba "ofiaro", nie "niewolniku".
|
|
| | | | | | |  | | unknown (163 punktów) |
>Naziści nie byli faszystami. Faszyzm - to był włoski ruch prawicowy, a niemieccy naziści byli narodowymi socjalistami - zbrodniczym, destrukcyjnym ruchem lewicowym. Lubię faszystów, nazistów bym powywieszał co do jednego.
Różnica w nazwiskach..... Naziści lubią Hitlera, a Ty jak wynika z Twojej wypowiedzi Mussoliniego.
>Nie jestem tobą. Ja preferuję wolność, w tym wolność wyboru, również szkoły i rodzaju kształcenia.
Żegnam, powinieneś się cieszyć, że nie chcę złożyć na Ciebie pozwu do sądu, za publiczne znieważanie mojej osoby.
Ile jescze kont założysz?
|
|
| | | | | | | |  | Michał St. Kiewicz (11 punktów) (zablokowany) |
> Różnica w nazwiskach..... Naziści lubią Hitlera, a Ty jak wynika z Twojej wypowiedzi Mussoliniego.<A za co mam nie lubić? W przeciwieństwie do Hitlera czy Stalina Duce nic złego moim przodkom nie zrobił, wręcz przeciwnie: z wikipedii: "Pomimo sojuszy z narodowo-socjalistycznymi Niemcami, Mussolini był przyjaźnie nastawiony do Polski. W 1940 roku osobiście interweniował u Hitlera, żądając (skutecznie) zwolnienia profesorów zatrzymanych w sonderaktion Krakau. Powszechnie uważa się, iż Mussolini był bardziej dyktatorem, niż mordercą. Faszyzm włoski różnił się od nazizmu hitlerowskiego. Nie promował mordowania podbitych narodów, czy specjalnego okrucieństwa samego w sobie. Nikogo nie skazywał za pochodzenie czy narodowość." > Żegnam, powinieneś się cieszyć, że nie chcę złożyć na Ciebie pozwu do sądu, za publiczne znieważanie mojej osoby.<No i byś sierotko w tym sądzie przegrał, gdyż nie obrażałem twej osoby, a jedynie sugerowałem, że Hitler mógłby dać ci medal i legitymację folksdojcza. Ty oczywiście mógłbyś zachować się jak człowiek godny i medalu oraz legitymacji nie przyjąć. Wygrać proces cywilny mógłbyś dopiero wtedy, gdybym napisał, że przyjąłbyś od Hitlera medal i legitkę - czego nie zobiłem.. > Ile jescze kont założysz?<To zależy od tego, ile jeszcze razy moderator będzie musiał w ten sposób pomagać takim mędrcom jak ty
|
|
| | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) | > >Ile jescze kont założysz?<> To zależy od tego, ile jeszcze razy moderator będzie musiał w ten sposób pomagać takim mędrcom jak ty  Tygodniowa przerwa nie powinna oslabić wagi Twych argumentów.
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | |  | Michał St. Kiewicz (11 punktów) (zablokowany) | > Tygodniowa przerwa nie powinna oslabić wagi Twych argumentów.<Zastanawiałem się, skąd wziął się ten dłuuuuuuuuuuuuuuugi tydzień - zwłaszcza, że już podkreślałem, że procesy analityczne w moim mózgu zachodzą znacznie szybciej. Lecz nie wziąłem pod uwagę, że inni mogą myśleć wolniej ode mnie i swoją miarę przykładać do mojej skromnej osoby. Panowie - może tak dietka niskolipidowa, lecytynka, witaminki, wyciąg z miłorzębu japońskiego, piracetam, a w ostateczności nawet inhibitory acetylocholinoesterazy?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | nieobecny | >wyciąg z miłorzębu japońskiego Oto polski lekarz co się zowie! Zalecający przyjmowanie specyfików, których pozytywnego działania nigdy nie potwierdzono żadnymi badaniami naukowymi. Czyżby oprócz brania w łapę za wystawianie lewych zwolnień lekarskich "pan doktor" sponsorowany był przez koncerny farmaceutyczne? To dokąd w tym roku na wakacje, pardon, dokąd na "seminarium naukowe"?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Michał Satanislawkiewicz (18 punktów) (zablokowany) | > >wyciąg z miłorzębu japońskiego<> Oto polski lekarz co się zowie! Zalecający przyjmowanie specyfików, których<> pozytywnego działania nigdy nie potwierdzono żadnymi badaniami naukowymi.<Długo nie musiałem szukać: www.psychi(*)pia.pl/?a=articles_show&id=232www.biofarm.pl/doniesienia.php?id=21400www.cjcp.ca/pdf/CJCP05-037_e277e284F.pdf> Czyżby oprócz brania w łapę za wystawianie lewych zwolnień lekarskich "pan doktor" sponsorowany był przez koncerny farmaceutyczne? To dokąd w tym roku na wakacje, pardon, dokąd na "seminarium naukowe"?<Już ci pisałem, że twoja bezczelność może dorównać wyłącznie twojej ignorancji
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | APawłowski (1150 punktów) | >>wyciąg z miłorzębu japońskiego >Oto polski lekarz co się zowie! Zalecający przyjmowanie specyfików, których pozytywnego działania nigdy nie potwierdzono żadnymi badaniami naukowymi. >Czyżby oprócz brania w łapę za wystawianie lewych zwolnień lekarskich "pan doktor" sponsorowany był przez koncerny farmaceutyczne? To dokąd w tym roku na wakacje, pardon, dokąd na "seminarium naukowe"? Mam prośbę, proszę do takich słów wstawić kilkadziesiąt emotikonek, wystarczy ":" a zaraz po nim ")". Pisze się szybko, ale dzięki temu wszyscy odczytają to jako żart a nie jako inwektywę. Mam oczywiście nadzieję, że to był żart właśnie a nie inwektywa. Zresztą jedno i drugie w słabym guście.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | nieobecny | Nie widzę nic żartobliwego w fakcie, że lekarz wypisuje "lewe" zwolnienia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | Michał Satanislawkiewicz (18 punktów) (zablokowany) | >Nie widzę nic żartobliwego w fakcie, że lekarz wypisuje "lewe" zwolnienia.<
A co widzisz żartobliwego w swoich oszczerstwach?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | nieobecny | Jakich oszczerstwach? Przecież się chwaliłeś, że wypisywałeś wsteczne zwolnienia lekarskie dla uczniów. A co do miłorzębu - witamina C jest lekiem na przeziębienia, prawda?
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) |
>Głupota jest wieczna.
bo głupich nie sieją tylko sami się rodzą :-D
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | >>Głupota jest wieczna. >bo głupich nie sieją tylko sami się rodzą :-D > Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Psychologiczny wzorzec samoświadomości.
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) |
> Bzdura, dzietność w Polsce jest tylko ciut poniżej 2, jeśli byłaby 1,2 to już nie miałbyś co liczyć na ewentualne świadczenia emerytalane.a co Ty liczysz? > Mi wyszło mniej niż połowa tego co wyliczyłeś, chyba liczyć nie umiem Średnio uczniowie chodzą do szkół ponad 15 lat. Niewielki odsetek kończy edukację po gimnazjum.ale płaci dwoje rodziców 15x2=30 - chyba nie umiesz liczyć > A co z dziećmi mieszkającymi poza miastami? Oni się nie liczą? Oświata nie ma zarabiać, tylko kształcić i wyrównywać dysproporcje w społeczeństwie.a co do tego ma gdzie dzieci mieszkają ??!! zaś oświata chyba z czym innym Ci się pomyliła > Pewne, najlepiej w ogóle uboższe dzieci odseparować od społeczeństwa. Należy je zepchnąć poza margines. Przecież to ich wina, że urodziły się w takich rodzinach. Należy ich karać za liczbę sióstr i braci, za zupełny brak wyobraźni rodziców. Niech najlepiej zginą, albo wyjadą, będzie mniej problemów w państwie.no do tego prowadzi socjalizm > Chyba nie wiesz ile osób w Polsce żyje poniżej minimum socjalnego. Dla dzieci z takich rodzin są tworzone programy socjalne, dla najuboższych darmowe obiady. Tego nie wliczyłeś do swoich propagandowych obliczeń.> Ale oczywiście, czemu Ty masz płacić za utrzymanie cudzych dzieci. Tylko odpowiedz sobie na jedno pytanie. W jakiej Polsce chcesz żyć?no w jakiej ? takiej która okrada własnych obywateli z owoców pracy ?? > ps. W Niemczech sprywatyzowali szkolnictwo, skutki są zatrważające...> no prognozują że PKB wzrośnie do ok. 2,5% w przyszłym roku
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
|
|
| muzawik (2279 punktów) | > Tyle, co w najdroższych szkołach prywatnych. >Wniosek - zmniejszyć drastycznie podatki przeznaczone na >publiczną (tfu!) "oświatę". Zmniejszyć drastycznie ilość >szkół publicznych, w których kształcić się będą tylko >dzieci z rodzin najuboższych (np. patologicznych) czy >sierot. Reszcie (większości) rodzin po obniżce podatków >zostanie dość kasy, by by kształcić swe dzieci w >najlepszych szkołach prywatnych.
To ciekawy pomysł, właściwie każdy pomysł zmniejszenia podatków na rzecz prywatnych inicjatyw wydaje się sensowny, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że prywatne instytucje pragnac pozyskać klientelę sensowniej wydatkują swoje przychody, starają się uatrakcyjnić ofertę, obniżają ceny. Myślę, że jest to wykonalne nie tylko w szkolnictwie, lecz także w służbie zdrowia. Jeśli chodzi o służby porządkowe mam pewne wątpliwości, tak czy owak pański pomysł prywatyzacji sektorów zwyczajowo zarezerwowanych dla państwa jest warty przemyślenia.
|
|
| aenigma (455 punktów) | Nie wiem skąd stereotyp, że szkoły prywatne są lepsze od publicznych... może tylko w podkreślaniu statusu społecznego, bo rodzice są nadziani i stać ich na opłacenie PRYWATNEJ szkoły. Znam wiele osób ze szkół prywatnych i nie zauważyłam, by poziom w takich placówkach był cokolwiek wyższy... wręcz przeciwnie - skoro rodzice płacą, to róbta co chceta! Jeśli będę kiedyś mieć dzieci, to pójdą do szkoły publicznej. I tyle.
Jeśli chcesz wychować zagorzałego ateistę, musisz mu udzielać surowych lekcji religii.
|
|
 | | muzawik (2279 punktów) | >Nie wiem skąd stereotyp....
Nie chodzi tylko o poziom nauczania, lecz o to w jaki sposób pieniądze pochodzące z podatków są wydatkowane.
|
|
|  | | unknown (163 punktów) | >>Nie wiem skąd stereotyp.... >Nie chodzi tylko o poziom nauczania, lecz o to w jaki sposób pieniądze pochodzące z podatków są wydatkowane. >
Jak tacy jesteście pewni swego to spójrzcie na Niemcy, oni mają prywatne szkoły, są też od nas bogatsi. I co z tego? Ponad 20% Niemców to wtórni analfabeci, a dużej części społeczeństwa nie stać na posyłanie dzieci do dobrych szkół. Relacje są takie, że Ci bogatsi mają zdecydowanie większe szanse na dobre wykształcenie. Tego chcecie?
|
|
| |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>Nie wiem skąd stereotyp.... >>Nie chodzi tylko o poziom nauczania, lecz o to w jaki sposób pieniądze pochodzące z podatków są wydatkowane. >>Jak tacy jesteście pewni swego to spójrzcie na Niemcy, oni mają prywatne szkoły, są też od nas bogatsi. I co z tego? Ponad 20% Niemców to wtórni analfabeci, a dużej części społeczeństwa nie stać na posyłanie dzieci do dobrych szkół. Relacje są takie, że Ci bogatsi mają zdecydowanie większe szanse na dobre wykształcenie. Tego chcecie?
tak tego chcę - jednego z największych PKB na mieszkańca i pierwszego na świecie miejsca w exporcie
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
|
|
| | |  | | muzawik | > tak tego chcę - jednego z największych PKB na mieszkańca i pierwszego na świecie miejsca w exporcieJa zyczylbym sobie do tego wiekszej tolerancji i najnizszego na swiecie wskaznika klotliwosci. Przebywam wlasnie w Afryce, gdzie rodowici mieszkancy Tunezji oraz turysci narzekaja na moich krajan slowami: you are like freaks. Chodzi im o to, ze ciagle sie bija, kloca i oskarzaja. Jest to dziwna przypadlosc, ktora - jak tusze - przeminie. Jak na razie staram sie wyjasniac, ze jestesmy narodem wspanialych ludzi, ktorzy zdolni sa do dziel i czynow wiekopomnych. W wiekszosci przypadkow sa sklonni mi uwierzyc. A propos Afrykanczykow( dodam, ze Tunezja jest krajem muzulmanskim). Jestem zdumiony ich swobodnym stosunkiem do sfery ludzkiej seksualnosci. Bedac w Afryce zapomnijcie o hakach i pomowieniach. Tutaj naprawde mozna odpoczac. Pozdrawiam serdecznie.
|
|
 | | spray (5875 punktów) | Sprywatyzowanie całej edukacji wydaje mi się postulatem idiotycznym. A pomysł ze szkołami państwowymi tylko dla najuboższych - wręcz niebezpiecznym, bo nieuchronnie doszłoby do wyhodowania jakiejś kasty pariasów.
Mam wrażenie, że dotychczas jakoś nikt z Was nie zauważył problemu, który jesli nie jest najważniejszy, to jednam z najważniejszych na pewno. Przecież nie chodzi tylko o to, ile się wydaje. Równie ważne jest JAK SIĘ WYDAJE.
Dlaczego marnotrawimy straszną kasę na wynagrodzenia katechetów? Którzy nb nie mieli być wynagradzani z budżetu. Dlaczego tak skandalicznie niski procent PKB( w porównaniu do krajów o podobnym lub wyższym stopniu rozwoju) przeznaczany jest na oświatę i badania naukowe, gdy jednocześnie gruby szmal wywala się w błoto, czyli na Swiątynie w Budowie i limuzyny, oraz wycieczki urzędników "taniego państwa"? To tylko pierwsze z brzegu, a przykłady można mnożyć.
Mówię w pierwszej osobie liczby mnogiej, choć pozornie powinna być trzecia. Pozornie, bo własciwie to nie my, tylko oni. Jednak onych my wybraliśmy i w ich ręce złożyliśmy decyzję.
|
|
|  | Michał Stanisław Kiewicz (5 punktów) (zablokowany) | Jakiś religijny, antyracjonalistyczny cenzor (Sanctum Officium?) włamał się do serwera i zablokował mi konto, ale nic to, kontynuuję pod innym nickiem:
>Sprywatyzowanie całej edukacji wydaje mi się postulatem idiotycznym.<
To subiektywne odczucie. Teraz czekam na argumenty.
>A pomysł ze szkołami państwowymi tylko dla najuboższych - wręcz niebezpiecznym, bo nieuchronnie doszłoby do wyhodowania jakiejś kasty pariasów.<
Logicznie rzecz biorąc - skoro uważasz, że szkoły państwowe hodują pariasów, to czemu chcesz, by takie szkoły dominowały? Chcesz by wszyscy Polacy byli pariasami?
>Dlaczego marnotrawimy straszną kasę na wynagrodzenia katechetów? Którzy nb nie mieli być wynagradzani z budżetu.<
Wprowadź szkoły prywatne - problem wynagradzania kogokolwiek w szkołach z budżetu państwa zniknie.
>Dlaczego tak skandalicznie niski procent PKB( w porównaniu do krajów o podobnym lub wyższym stopniu rozwoju) przeznaczany jest na oświatę i badania naukowe<
Wprowadź szkoły prywatne, a finansowanie szkolnictwa samo się ustali na właściwym poziomie.
>gdy jednocześnie gruby szmal wywala się w błoto, czyli na Swiątynie w Budowie<
Kilkaset razy mniej, niz na szkolnictwo publiczne
>i limuzyny<
Kilka tysięcy razy mniej, niż na państwowe szkolnictwo. Znaj proporcję, mocium panie.
|
|
|  | | mefta (480 punktów) |
> Przecież nie chodzi tylko o to, ile się wydaje. Równie ważne jest JAK SIĘ WYDAJE. No tu mam nadzieję, że nikt nie ma wątpliwości, że pieniądze w oświacie idą często w zlew. Myslę, że w naszym kraju poza reformami przydałoby sie, żeby każdym resortem zarządzali profesjonaliści z doświadczeniem, a specjaliści z konkretnej dziedziny (czy to medycyna, oświata) powinni być doradcami przy opracowywaniu konkretnych programów. Co z tego, że dyrektorem szkoły będzie świetny pedagog skoro nie zna się na finansowaniu? No nic. Nauczyciele powinni zając się edukowaniem, pedagodzy wychowaniem a finansami Ci którzy sie na tym znają. Niestety to chyba nie jest na rekę naszym "przywódcom", bo w końcu ktoś położył by łapę na kasie i juz nie mogłaby sobie tak przeciekać. pozdrawiam niezwykle słonecznie 
Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
|
|
| |  | | Michal Satanislawkiewicz (499 punktów) | Rozumujesz naiwnie. Fachowiec od finansów będzie robił jeszcze większe przekręty w publicznym sektorze, bo na finansach się zna, czyli na mechanizmach machlojek też.
Czy uważasz, że np. człowiek, który zamawiał 10 typowych komputerów do pracowni komputerowej w szkole, do której chodzi moja córka nie wiedział, że te same komputery w supermarkecie można kupić dwa razy taniej? A gdy się kupi w hurtowni 10 sztuk (uzyskując rabat za ilość) - jeszcze taniej?
Wiedział, tylko pewnie był odpał pod stołem od dostawcy za kupienie po zawyżonej cenie. Przewała przeszła, bo płaciła szkoła publiczna - czyli nikt. Nie ma konkretnego właściciela który pilnuje swej własności - można przewalać.
Dlatego też optuję za szkołami mającymi swych właścicieli - czyli prywatnymi.
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | chciałbym być pariasem z Cambridge Oxfordu czy MIT
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | >Nie wiem skąd stereotyp, że szkoły prywatne są lepsze od publicznych...
ot z takiego powodu jak Cambridge, Oxford, MIT no ale nie bierz pod uwagę stereotypów tylko posyłaj dzieci do pcimia dolnego do Wyższej szkoły Zarządzania i marketingu oddział w Rzeszowie Filia warszawska
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
|
|
| Kornowski (835 punktów) | To brzmi strasznie, choć na pewno jest w tym kilka błędnych założeń. Choćby to, że edukacja to nie tylko szkoły, ale ośrodki naukowo-badawcze, z których jesteśmy tacy dumni, gdy powstanie w nich coś nowego (niebieski laser, aparatura do badań przesiewowych słuchu, nieoszukiwalny system wykrywania metanu na kopalniach itd.)
Z drugiej strony fakt jest taki, że polskie szkoły za naprawdę duże pieniądze dają produkt często o MIERNEJ JAKOŚCI.
Często spotykam się z ofiarami "nauki" języka angielskiego w polskich szkołach, które może i znają gramatykę, ale nie rozumieją nawet komunikatów podawanych przez sprzęt biurowy...
|
|
| obywatel (20 punktów) | Jeśli już mamy skupić się na naszym kraju - wszak pisze Pan "nasza (...) oświata", to wypadałoby zauważyć, że prywatne szkoły w owej naszej Polsce otrzymują identyczną dopłatę od Państwa na każdego jednego ucznia jak szkoły publiczne(sic!) Tym samym, jeżeli wg Pana państwowa szkoła jest "fuj!" (jak sądzę dlatego, że Pana okrada z pieniędzy i daje je jakiemuś niespokrewnionemu z Panem dzieciakowi), to prywatne szkoły są fuj razy dwa! Nie dość, że ściągają pieniądze bezpośrednio od ucznia/studenta, to jeszcze ciągną z kieszeni podatnika tak samo jak szkoły państwowe. Etykieta "droga" pasuje zatem niebywale lepiej do "prywatnej" edukacji. A niech to gęś kopnie.
Z innej beczki, w innym kontekście: Cytując sobie calusieńki użyty przez Pana zwrot "nasza droga oświata" (w domyśle publiczna) z akcentem na droga, to zastanawia mnie on niebywale. Dlaczego? Ano dlatego, że jeżeli "nasze drogie" porównamy do "ich..." (mając na myśli inne kraje UE), to znowu jakoś wychodzi, że jesteśmy z tyłu z tymi publicznymi pieniędzmi łożonymi na "tfu!" publiczną edukacje. Tak, tak - jesteśmy dokładnie przed przed ostatni. Musimy zatem chyba zaryzykować twierdzenie, że "ich" jest jeszcze droższe, a tym samym więksi z nich złodzieje, a tym samym wypadamy nawet nawet!
A niech to! Kurcze, a jeśli "oni" mają racje i warto wydawać tyle kasy na to wszystko?
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) |
>A niech to! Kurcze, a jeśli "oni" mają racje i warto wydawać tyle kasy na to wszystko?
to wydawaj tyle że swoją a nie moją
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|