 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-06-2007 23:42 | aenigma (455 punktów) | Śpiączka Jezusa | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| G.K. (1679 punktów) | > Co sądzicie na temat artykułu:> wiadomosci.onet.pl/1416354,242,1,kioskart.html> Nie jestem nawiedzoną chrześcijanką broniącą podstaw swojej> 2000-letniej wiary, ale moim zdaniem mocno naciągany...Sam artykuł to nic nadzwyczajnego, podobne pomysły już gdzieś widziałem. Za to niektóre komentarze są genialne wiadomosci(*),85048839,3860587,0,forum.htmlNajnowsze, 11 przykazanie: Obrażaj niebliźniego wroga swego... ?
|
|
| A.G. (1725 punktów) | Artykul jest strasznie naciagany i w zasadzie facet sam sobie przeczy. Jezeli jedynym dowodem jego tezy jest calun turynski to nie ma zadnych dowodow. Zapraszam do przeczytania mojego artykulu o calunie (obecnie pisze uzupelnienie do niego bo dowodow swiadczacych o falszerstwie jest dwa razy tyle) www.racjonalista.pl/kk.php/s,5370Ale do rzeczy: wizerunek na calunie jest wypalony. Wiadomo ze zaden znany proces fizyko-chemiczny w martym ciele (lub zywym - jesli sie uwzgledni ta teorie) nie jest w stanie przypalic plotna tak, aby odbilo sie na nim cialo tak jak to widac na calunie. Dlatego calunisci wpadli na pomysl ze gdy Jezus zmartwychwstawal wyslal silny impuls energii, ktory przypalil plotno. Facet dowodzi ze Jezus nie zmartwychwstal (na podstawie calunu)w takim razie jak powstal calun turynski?. Widac ze on nic nie wie o calunie turynskim. Zaznaczam ze jestesm ateista.
|
|
| LM50 (153 punktów) | > Co sądzicie na temat artykułu:> wiadomosci.onet.pl/1416354,242,1,kioskart.html> Nie jestem nawiedzoną chrześcijanką broniącą podstaw swojej> 2000-letniej wiary, ale moim zdaniem mocno naciągany...Sezon ogórkowy się zaczyna. Jezusa uśpiono podając mu gąbkę z octem - po której powinien otrzeźwieć, a zasnął. Życia dokończył w jakimś klasztorze - buddyjskim czy innym, nie pomnę. Takie teorie wysuwane są już od dawna. Tylko co ma do tego całun? Autorowi całkiem już się pomerdało...
|
|
 | Michał Stanislaw Kiewicz (5 punktów) (zablokowany) |
>Jezusa uśpiono podając mu gąbkę z octem - po której powinien otrzeźwieć, a zasnął. >Życia dokończył w jakimś klasztorze - buddyjskim czy innym, nie pomnę.<
Nieprawda - nie dokończyłem życia. Ja, Jezus z Nazaretu, nadal tu żyję, tylko ukrywam się na Ziemi jako Michael Satanisławkiewicz. Jako nieśmiertelny Bóg chciałem troszkę odpocząć (jakiś tysiąc latek, czy dwa - cóż to dla Boga?), w końcu wróciłem zaprowadzić tu Nowe Jeruzalem - a tu owieczki słuchać mnie nie chcą. Moje cuda nie robią dziś na nikim wrażenia!
Sztuczka z chodzeniem po wodzie dziś nie działa - zaraz odkryli, że chodzę po zatopionych palach, a jak biegałem po wodzie - mówią, że już dawno wynaleźli narty wodne.
Zamieniam wodę w napój alkoholowy - a tu się okazuje, że potrafi to (po dodaniu do wody białego kryształku i odrobiny szarej masy) każdy chłop koło Moniek - i to robi napitek o wyższym woltażu od mojego! Nieźle wali, próbowałem, do dziś mnie pali w gardle.
Rozmnażam chleb i ryby - a ci zaraz z kontrolą celną i skarbową, gdzie zaopatruję się w żywność i chcą na rozmnożoną żywność jakichś "faktur", certyfikatów unijnych itp.
Zostały cuda z uzdrowieniami. Ale choć mnie przyjęli do Izby lekarskiej, to też mi nie wierzą. Przynoszą mi opętanego w drgawkach, ja wypędzam Złego - a tu się okazuje, że kolega po fachu robi to samo przy pomocy jakiegoś diazepamu. I żaden to według niego cud, tylko rutynowe postępowanie w ataku paczki, czy padaczki, nie pamiętam.
Uleczam trędowatego, a koledzy robią to samo jakimś "sulfonamidem".
No jak trafił się pacjent w śpiączce, to myślę - tu sie wykażę - ale nic z tego, ja mu mówię "wstań i idź" - ten wstaje i idzie, a ordynator jeszcze na mnie z pyskiem, że po wybudzeniu z pooperacyjnego znieczulenia jeszcze pacjent powinien poleżeć.
Ciężko dziś być Bogiem, krzyżować już nie chcą, ale ta obojętność najbardziej boli, jeszcze bardziej niż razy zadane parasolkami przez panie w moherowych beretach, gdy uradowany ich pobożnością ujawniłem im się, a one mnie po łbie, że niby mam być wysokim długowłosym przystojnym ciemnym blondynem (takim mnie przedstawiają na obrazkach), a jestem mały, czarny, i pokraczny, jak to Żyd.
|
|
|  | | Totus (1201 punktów) | Plusik dla wesołego doktorka.  Jezus jednak jest lekarzem dusz a ich chorób nie leczy żadna chemia co oczywiscie nie zmienia faktu, że akty dosłownego odczytywania/interpretowania symboliki zasługują na wykpienie i wyśmianie jak Pan to uczynił. Wiedział Pan o tym?
|
|
| |  | Michał St. Kiewicz (11 punktów) (zablokowany) |
>Jezus jednak jest lekarzem dusz<
Wiem, kim jestem. Lecz i tu wyrosła mi konkurencja - tłumy dziś walą do psychologów, tzw. "terapeutów", którzy kładą delikwenta na leżance, każą mu opowiadać szczegóły z życia intymnego, robią różne czary-mary i tłuką na tym potężną kasę. W Nowym Jorku to każdy bogatszy ma takiego "terapeutę" - a najbardziej mnie wkurza, że ci "terapeuci" są głównie z mojego narodu - nie dość, że odrzucają wiarę w moją boskość, to jeszcze bezczelnie zżynają moje techniki uzdrawiania duszy. Ludu, mój ludu (izraelski), cóżeś mi uczynił!
|
|
|  | | LM50 (153 punktów) | > Nieprawda - nie dokończyłem życia.> Ja, Jezus z Nazaretu, nadal tu żyję, tylko ukrywam się na Ziemi jako Michael Satanisławkiewicz. (...)> Ciężko dziś być Bogiem, krzyżować już nie chcą, ale ta obojętność najbardziej boli, jeszcze bardziej niż razy zadane parasolkami przez panie w moherowych beretach(...)Najbardziej musisz uważać na tych w białych kitlach, bo jak cię dorwą to już nikt ci w zmarwychwstanie nie uwierzy...
|
|
| JATO (2644 punktów) | Dan Brown swoje rewelacje "podał" jako powieść. Gorzej gdy podobne rewelacje "podaje" się jako naukowa prawdę. No cóż.  JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| APawłowski (1150 punktów) | Ciekaw jestem jakim się mózg Jezusa obudził? Po takim teście to sprawnych powinno mu zostać jakieś kilka tysięcy szarych komórek, no może do miliona, nie więcej.
|
|
| Marian (5438 punktów) |
Ten fragment jest niezły: [...] temperatura jego ciała była inna niż u osób zmarłych (w przeciwnym razie na całunie nie odbiłby się jego wizerunek) [...] Tak! Jego ciało musiałoby mieć pewnie ze 200 stopni, jak nie więcej  To z pewnością nie jest temperatura martwego człowieka  Jeśli to taki naturalny fenomen, to czemu nie mamy tysięcy podobnych całunów należących do innych ludzi? Skąd właściwie wiadomo, że ten turyński należał do Jezusa? Nie jest przecież podpisany. Dotychczas utrzymywano, że powstał w wyniku cudu, więc musiał należeć do co najmniej półboga - Jezusa. Zastanawiające jest, że to nie jest jedyny przypadek, kiedy sami chrześcijanie próbują - mówiąc kolokwialnie - "strzelić sobie w torbę z łuku". Słyszałem kiedyś taką hipotezę, że Izraelici nie przechodzili tak naprawdę przez Morze Czerwone, a jedynie przez jakąś rzekę (popełniono pomyłkę przy tłumaczeniu) w porze suchej, kiedy ona niemal zupełnie wysycha. Jeśli podobne wydarzenia można wyjaśnić przy pomocy naturalnych przyczyn, to gdzie tu cud? Jeśli rzeczywiście udowodniono by, że Jezus był zwyczajnym człowiekiem, a nie synem boga i nie zmartwychwstał, to ta religia przestaje mieć zupełnie sens. Pozdrawiam.
|
|
 | | Tofik (5585 punktów) | > [...] temperatura jego ciała była inna niż u osób zmarłych (w przeciwnym razie na całunie nie odbiłby się jego wizerunek) [...]> Tak! Jego ciało musiałoby mieć pewnie ze 200 stopni, jak nie więcej To z pewnością nie jest temperatura martwego człowieka > Jeśli to taki naturalny fenomen, to czemu nie mamy tysięcy podobnych całunów należących do innych ludzi? Skąd właściwie wiadomo, że ten turyński należał do Jezusa? Nie jest przecież podpisany. Dotychczas utrzymywano, że powstał w wyniku cudu, więc musiał należeć do co najmniej półboga - Jezusa.Powiem więcej! Oglądałam kiedyś jakiś program o całunie i mówili, że jest możliwe, że można było zrobić taki całun sztucznie przed 15 w. i spowodować, że będzie wyglądał dużo starzej. Ale głowy za to nie dam sobie uciąć, bo oglądałam to dość dawno temu (rok- dwa?)
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| krzat | Gdybym był wierzący, to powiedziałbym, że Bóg wcale nie musi wykorzystywać cudów do robienia tego, czego chce. Wystarczy, że zrobiłby sobie świat z takimi prawami, które dokonałby tego czego chce same.
|
|
| Ocykan (3528 punktów) | >Co sądzicie na temat artykułu:
Przede wszystkim teoria o "śpiączce" Jezusa czy też "utracie przytomności" nie jest żadnym nowym pomysłem. Takie "rewelacje" pojawiają się od lat. Kiedyś czytałem, że Jezus nie umarł, bo gdy żołnierz przebił mu serce, to wypłynęła z niego krew, a ze zwłok krew nie wypływa. Teza bez sensu, bo po pierwsze z bardzo świeżych zwłok krew wypływa, a po drugie - jeżeli nawet wcześniej Jezus był żywy, to po przebiciu serca z pewnoscią już nie.
Miguel Lorente tę kwestię praktycznie pomija. Pisze wprawdzie: Ponieważ Jezus przez wiele godzin pozostawał bez ruchu, nie należy się dziwić, że strażnicy uznali go za zmarłego i nie połamali mu nóg pałką, co zwykli robić, by przyspieszyć śmierć skazańca. Zamiast tego przebili mu bok włócznią, ale nie wyjaśnia, jak można było przeżyć taką ranę zadaną wprawną ręką rzymskiego żołnierza.
Kobieta najlepszym przyjacielem człowieka.
|
|
 | | LM50 (153 punktów) | > (...) Zamiast tego przebili mu bok włócznią,> ale nie wyjaśnia, jak można było przeżyć taką ranę zadaną wprawną ręką rzymskiego żołnierza.Wychodzi, że rzymscy żołnierze też bardzo lubili denary...
|
|
|  | | Ocykan (3528 punktów) | >> (...) Zamiast tego przebili mu bok włócznią, >>ale nie wyjaśnia, jak można było przeżyć taką ranę zadaną wprawną ręką rzymskiego żołnierza. >Wychodzi, że rzymscy żołnierze też bardzo lubili denary...
Widzę, że mam okoliczność z kolejnym "wyznawcą" Spiskowej Teorii Dziejów.
"Antykaczystom" pod rozwagę: Ci, którzy nie uczestniczyli w sprawowaniu władzy, często uczestniczą w jej upadku. Spadający wóz porywa w przepaść zaprzężone doń konie .
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
Trudno twierdzić,aby dążenie do perfekcyjnego porządku sprzyjało prowadzonym na forum dyskusjom. Tym niemniej praktykowany przez Ciebie zwyczaj umieszczania w stopce nie związanych z tematem bon motów, prowokujących do dyskusji na całkiem inny temat, nie zasługuje na upowszechnienie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | | Ocykan (3528 punktów) | Nie mogę Ci całkowicie odmówić racji. Niemniej większość stopek na forum nie jest związana z tematem. Z prostej przyczyny - forumowicze (poza mną) mają na ogół stałe stopki a tematy są różnorodne. I chyba raczej ta ciągła zmienność moich stopek Cię drażni, a nie brak ich związku z tematem. Mam zamiar wybrać jedną i przy niej pozostać, ale trudno mi się zdecydować. A Tobie która się najbardziej podoba (lub najmniej nie podoba)?
"Antykaczystom" pod rozwagę: Ci, którzy nie uczestniczyli w sprawowaniu władzy, często uczestniczą w jej upadku. Spadający wóz porywa w przepaść zaprzężone doń konie .
|
|
| |  | | LM50 (153 punktów) | > >Wychodzi, że rzymscy żołnierze też bardzo lubili denary...> Widzę, że mam okoliczność z kolejnym "wyznawcą" Spiskowej Teorii Dziejów.Bez przesady... to tylko jedna z wielu możliwości, której nie można całkiem wykluczyć... Pozdrawiam
|
|
 | | Tofik (5585 punktów) | Nie znam się na anatomii człowieka, ale akurat wiem, że serce jest po lewej stronie, a wszystkie obrazy wskazują prawy bok.
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
|  | | Ocykan (3528 punktów) | > Nie znam się na anatomii człowieka, ale akurat wiem, że serce jest po lewej stronie, a wszystkie obrazy wskazują prawy bok.Być może ten żołnierz nie oglądał obrazów.  "Antykaczystom" pod rozwagę: Ci, którzy nie uczestniczyli w sprawowaniu władzy, często uczestniczą w jej upadku. Spadający wóz porywa w przepaść zaprzężone doń konie .
|
|
| |  | | Tofik (5585 punktów) | No ale skąd wiesz, że dostał w serce jak pisałeś???
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| | |  | | Ocykan (3528 punktów) | >No ale skąd wiesz, że dostał w serce jak pisałeś???
Z dedukcji. Jeżeli żołnierz kogoś dźga włóczną, to po to, żeby go zabić. A najskuteczniejszym sposobem zabicia włócznią jest przebicie serca.
"Antykaczystom" pod rozwagę: Ci, którzy nie uczestniczyli w sprawowaniu władzy, często uczestniczą w jej upadku. Spadający wóz porywa w przepaść zaprzężone doń konie .
|
|
 | | Tofik (5585 punktów) | Nie znam się na anatomii człowieka, ale akurat wiem, że serce jest po lewej stronie, a wszystkie obrazy wskazują prawy bok.
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
 | | Marian (5438 punktów) | Tofik:Ewentualnie jeszcze mógł mieć bliźniaka  Zdaje się, że któraś z ewangelii apokryficznych wspomina, że Jezus rzeczywiście miał bliźniaka imieniem Tomasz Judasz ("tomasz" to po aramejsku "bliźniak", zatem "bliźniak Judasz"), więc to całkiem rozsądne. Tofik:Chyba, że ktoś ma jeszcze jakieś inne propozycje Ja mam jeszcze jedną, która wydaje mi się dość prawdopodobna: cała historyjka jest zmyślona, a Jezus prawdopodobnie nigdy nie istniał. Jakby nie patrzeć, ludzie mają bujną wyobraźnię i wymyślili sobie całkiem sporo zbawicieli, którzy rzekomo istnieli. Wspomnieć wystarczy Mitrę, Ozyrysa czy Heraklesa. Za zbawiciela i pośrednika między bogami i ludźmi uważano również Apoloniusza z Tiany, któremu przypisywano cudowne leczenie chorych, wskrzeszanie zmarłych, przechodzenie przez ściany, etc. O nim przynajmniej wiemy, że istniał, co oczywiście nie oznacza, że to co mu przypisywano jest prawdą. Pozdrawiam
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|