Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wypaleni???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
01-07-2007 19:58klucznik (351 punktów)Wypaleni???
"Wszystko zostało powiedziane."
Czy forum Racjonalisty posiada jeszcze choćby odrobinę świeżości i nowych perspektyw?
Ile można:
- spierać się, że bóg to wymysł - lub nie ?
- udowadniać jak wygodnie żyje się będąc ateistą - lub nie ?
- jeździć po miłościwie panujących - lub nie ?
- nawracać innych (pzdr fratris) - lub nie ?
- szukać pomocy w pracach domowych, lub z lenistwa wklepania hasła w googlach otwierać wątek ?
- kruszyć kopie ze Satanisławkieiwczem/Stanisławkiewiczem/St.Anisławkiewiczem ?

Nikt nikogo tu nie przekona. Każdy obstaje przy swoim i do rzadkości należą nawrócenia.
Odkrywcze filozoficzne dyskusje można policzyć na palcach dłoni, od a słuchania jaki to ateizm jest cacy może się zrobić nienajlepiej.

Czy staliśmy się towarzystwem wzajemnej adoracji?
Czy trzeba nam uderzyć się w pierś i stwierdzić, że racjonalista.pl poza forum, jest gnuśnym, martwym cielskiem nie posiadającym siły defensywnej w ciemnogród, bo nie ma on neta tylko stanął na etapie radyjka?

To były pytania. Odpowiedzcie sami.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

M. Satanisław (499 punktów)

>Ile można:<
>- kruszyć kopie ze<
>Satanisławkieiwczem/Stanisławkiewiczem/St.Anisławkiewiczem?<

Długo.
Satanisław ma łeb otwarty i przy wieczornym piwku pomędrkować zawsze gotów, a że i z rańca browczykiem nie gardzi - i rano może.
Proszę się tylko liczyć z tym, że Satanisław, jak na chwalcę Satana przystało, lubi ferment i prawie nigdy się nie zgadza - by dysputa była ciekawsza.

Zatem gdy większość zacznie np. dowodzić, że Ziemia jest płaska - przypomnę rewelacyjne wyliczenia Erastotenesa, a jak większość, że okrągła - będę przypominał o elipsoidzie obrotowej.
klucznik (351 punktów)
...a nożyce się otworzą.

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
M. Satanisław (499 punktów)
>...a nożyce się otworzą.<

Nie marudź tyle, tylko rzuć temat - np. jak obliczyć obwód Ziemi mając do dyspozycji jedynie studnię w Assuanie, dwa kije w Aleksandrii i karawanę wielbłądów?
I pomylić się przy tym tylko o kilkanaście procent?
placownik (17853 punktów)
>...a nożyce się otworzą.

   Raczej odezwą. Ale to tylko na marginesie.
   Rzut oka na tabelkę najaktywniejszych w ciągu ostatnich 31 dni skłania do wniosku, że nie tyle wypaleni - jak w tytule wątku - co zamuleni. Od dzisiaj obiecuję nie odpowiadać na dźwięk nożyc, do czego wszystkich także zachęcam. Mam bowiem wrażenie, że ich dźwięk zaczyna odstraszać od naszego forum poważniejszych dyskutantów.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Goerlitz (12 punktów)
>>Ile można:<
>>- kruszyć kopie ze<
>>Satanisławkieiwczem/Stanisławkiewiczem/St.Anisławkiewiczem?<
>Długo.
>Satanisław ma łeb otwarty i przy wieczornym piwku pomędrkować zawsze gotów, a że i z rańca browczykiem nie gardzi - i rano może.
>Proszę się tylko liczyć z tym, że Satanisław, jak na chwalcę Satana przystało, lubi ferment i prawie nigdy się nie zgadza - by dysputa była ciekawsza.
>Zatem gdy większość zacznie np. dowodzić, że Ziemia jest płaska - przypomnę rewelacyjne wyliczenia Erastotenesa, a jak większość, że okrągła - będę przypominał o elipsoidzie obrotowej.
NIe wiem tak naprawde o co chodzi.Sadze ze Polska jest do tylu jesli chodzi o nauke iteologie ktora nauka nie jest
estetka (708 punktów)

>NIewiem tak naprawde o co chodzi.

przylaczam sie do przedmowcy. wycieczki osobiste mozna zalatwiac korzystajac z poczty prywatnej a zazalenia na poziom rozowcow chyba (?) sie zglasza do moderatora... w zwiazku z powyzszym zamiast narzekac kluczniku otworz moze watek konstruktywny, gdyz TEN nie za bardzo podpada pod kategorie, ktora tak pragniesz tu spotkac....
estetka (708 punktów)
ups... przylaczam sie do rozmowcy ideowo, gdyz ortograficznie napisalabym "nie wiem" (osobno)
niemniej goraco pozdrawiam -)
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Co do ortografii, estetko, twój post pozostawia także wiele do życzenia. Ale nie jesteś pierwsza w kolejce.
   "Niemniej" pisze się zwykle razem...
estetka (708 punktów)
>   Co do ortografii, estetko, twój post pozostawia także wiele do życzenia. Ale nie jesteś pierwsza w kolejce.
>   "Niemniej" pisze się zwykle razem...


na moje slowa "niemniej goraco pozdrawiam -) "....?????

po pierwsze nigdy "sie samo nie pisze" - sic!

... aby zwrocic mi uwage, ze "niemniej" napisalam razem, podczas gdy to slowo powinno sie pisac razem ( w tym znaczeniu) .... to trzeba miec nie lada tupet....
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Masz alergię na moim punkcie, co? Współczuję.

   "Nie mniej" napisałaś właśnie tak. Po mojej uwadze moderator poprawił. Tupetem zaś jest nick nie odpowiadający treści.
klucznik (351 punktów)
hop! hop! Rozumiem spory merytoryczne i kostruktywne tak przez estetkę ulubowane, ale żeby toczyć boję o ortografię i robić sobie przytyki z tegóż powodu to wybaczcie, że się wtrącam ale to jest delikatnie mówiąc dziecinne.
Trzy głębokie (wdechy) i każdy trzeźwiej spojrzy na siebie i rozmówców.
Dystans do siebie jest największym dystansem do pokonania.
z dedykacją dla wszystkich Forumowiczów
Zgoda. Ok?

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
estetka (708 punktów)
>   Masz alergię na moim punkcie, co? Współczuję.
>   "Nie mniej" napisałaś właśnie tak. Po mojej uwadze moderator poprawił. Tupetem zaś jest nick nie odpowiadający treści.

ciesze sie, ze twoj nick odpowiada tresciom, jakim glosisz...
nie wiem jaki jest cel uzywania forum, ktore przyznaje lubie, aby dyskutowac na temat tego kto do kogo ma alergie i czyj nick pasuje do kogo.
bledow ortograficznych nie robie... a jezeli juz, to wolalabym sama rozwiazywac swoje problemy.
jezeli juz masz takie chody u moderatora, ktory moze poprawiac teksty po ich ukazaniu sie, to proponuje abys wykorzystal te sytuacje i swoje zdanie :"Niemniej" pisze się zwykle razem... " zamienil na "Niemniej piszemy zwykle razem"... ( dokladnie tak i nie mniej i nie wiecej -)
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>ciesze sie, ze twoj nick odpowiada tresciom, jakim glosisz...

Raczej: które głosisz...

> [...]ktore przyznaje lubie, aby [...]

Raczej: Które, przyznaję, lubię, aby

>bledow ortograficznych nie robie...

Czyżby?

>... a jezeli juz, to wolalabym sama rozwiazywac swoje problemy.

To rób to skutecznie.

>jezeli juz masz takie chody u moderatora, ktory moze poprawiac teksty po ich ukazaniu sie, to proponuje abys wykorzystal te sytuacje i swoje zdanie :"Niemniej" pisze się zwykle razem... " zamienil na "Niemniej piszemy zwykle razem"... ( dokladnie tak i nie mniej i nie wiecej -)

Nie zawsze piszący występują w liczbie mnogiej lub są "towarzyszami".

Domyślam się jedynie, że zmuszenie Cię do używania wielkich liter i polskich znaków, to trud daremny. Życzę więc dalszego dobrego samopoczucia...


fides ex necessitate esse non debet
estetka (708 punktów)
>>ciesze sie, ze twoj nick odpowiada tresciom, jakim glosisz...
>Raczej: które głosisz...

raczej? to znaczy zrobilam blad czy nie? w wikipedii znalazlam np zdanie, ktore zwiera fragment "treści jakie powinny być w tych artykułach zawarte:"
wiec mam twoja uwage uwazac za aksjomat? czy nie?

:"Niemniej" pisze się zwykle razem... "

>Nie zawsze piszący występują w liczbie mnogiej lub są "towarzyszami".

Rzeczywiscie... pisze sie wiec samo...? gratuluje.

>Domyślam się jedynie, że zmuszenie Cię do używania wielkich liter i polskich znaków, to trud daremny.

nie mam mozliwosci pisania polskich znakow wiec rzeczywiscie trud daremny oczekiwanie az kupie odpowiedni sprzet aby zrobic Tobie i panu Z.S. przyjemnosc, gdyz jak konstatuje innym nie robi to zadnej roznicy.

Życzę więc dalszego dobrego samopoczucia...

dziekuje, wzajmenie.

nie wiem jaki sens ma ta wymiana zdan... byc moze osoby, ktore maja ambicje nauczenia mnie jezyka polskiego maja jakas misje? czuje sie troche ubuesko.... ( cicha prowokacja dla wtajemniczonych -)
jak z tego wynika niewazne co mowisz, ale mow z duzej litery a bedziesz mial racje....

( przepraszam osobe, ktora zalozyla temat, moim szczerym zamiarem bylo trzymanie sie tamatu....)
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>raczej? to znaczy zrobilam blad czy nie? w wikipedii znalazlam np zdanie, ktore zwiera fragment "treści jakie powinny być w tych artykułach zawarte:"

Jeśli chcesz łopatologicznie, to proszę. Tak, zrobiłaś. Wikipedia nie jest, bo być nie może z oczywistych względów autorytetem. Przynajmniej dla mnie. W kwestiach językowych opieram się na Kopalińskim, Doroszewskim, czasem Bralczyku i Miodku - nigdy na Wikipedii.
A "raczej", to taka figura retoryczna służąca podkreśleniu delikatności, aby nie urazić rozmówcy, gdy zwraca mu się uwagę na kompletną indolencję. Teraz już widzę, że zupełnie zbędnie przeze mnie zastosowana.

>wiec mam twoja uwage uwazac za aksjomat? czy nie?

Tak.

>>Nie zawsze piszący występują w liczbie mnogiej lub są "towarzyszami".
>Rzeczywiscie... pisze sie wiec samo...? gratuluje.

Nie ma czego. Pogratuluj (raczej) sobie umiejętności czytania ze zrozumieniem. Pisząc o liczbie mnogiej miałem na myśli Twoją poprawkę ze szczególnym uwzgłednieniem wyrazu przeze mnie wytłuszczonego:
>zamienil na "Niemniej piszemy zwykle razem"

Za "polskie znaki" przepraszam. Ale za wielkie litery już nie.

>nie wiem jaki sens ma ta wymiana zdan...

Może i nie ma wcale. To zależy wyłącznie od Ciebie. Jeśli jednak widzę nick "Estetka", to mam prawo spodziewać się albo:
1. osoby ceniącej piękno; a to zobowiązuje również do szacunku dla pewnych wartości i norm kulturowych powszechnie obowiązujących w pewnym kręgu (we Francji też), albo
2. kompletnego ignoranta poczytującego sobie za szczyt dobrego humoru takie samookreślenie; a to wyklucza dalszą polemikę.

Wybór należy do Ciebie.

fides ex necessitate esse non debet
estetka (708 punktów)
" W kwestiach językowych opieram się na Kopalińskim, Doroszewskim, czasem Bralczyku i Miodku - nigdy na Wikipedii.
>A "raczej", to taka figura retoryczna służąca podkreśleniu delikatności, aby nie urazić rozmówcy, gdy zwraca mu się uwagę na kompletną indolencję."

na tym forum znalazlam zdanie
(Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1)
"Zdajemy sobie sprawę, iż wiele treści jakie zawiera nasz serwis jest z jednej strony niepoprawnych politycznie, z drugiej zaś (...)"

wydaje mi sie, ze obie formy uzywa sie zamiennie, wnosze to bowiem z czestotliwosci uzywania formy przeze mnie stosowanej.

>>Rzeczywiscie... pisze sie wiec samo...? gratuluje.
>Nie ma czego. Pogratuluj (raczej) sobie umiejętności czytania ze zrozumieniem. Pisząc o liczbie mnogiej miałem na myśli Twoją poprawkę ze szczególnym uwzgłednieniem wyrazu przeze mnie wytłuszczonego:
>>zamienil na "Niemniej piszemy zwykle razem"

rozumiem, ze forma, na ktora zwrocilam uwage ( nigdy nie zwrocilabym uwagi gdyby nie prowokacja, do ktorej sie znizylam) : "Niemniej pisze sie razem" jest dla Ciebie najpoprawniejsza, i dla koniecznosci uzycia tej formy wlasnie postulujesz podpierajac sie Miodkiem?

"Jeśli jednak widzę nick "Estetka", to mam prawo spodziewać się albo:"

nie mam i nie chce miec wplywu na spelnianie oczekiwan wobec nickow na forum, wystarczy, ze moj nick spelnia moje oczekiwania.

ostatecznie nie rozumiem dlaczego jestem nagminnie atakowana. moze jest to w tym jakis ukryty sens.... ?

a poza tym wszystko dobrze na tym najlepszym ze swiatow...
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
A Ty dalej swoje...

>wydaje mi sie, ze obie formy uzywa sie zamiennie, wnosze to bowiem z czestotliwosci uzywania formy przeze mnie stosowanej.

Po pierwsze, to: obu form (używa się kogo? czego?).
Po drugie: powszechność występowania jakiejś formy wcale nie jest wykładnikiem jej poprawności (vide: poszłem, wziąść itp.).
I wreszcie, po trzecie:

>[...]wystarczy, ze moj nick spelnia moje oczekiwania.

Zapewne jak i wszystko inne, co da się określić jako "Twoje". Gratuluję.
Ta dyskusja faktycznie nie ma sensu.

>ostatecznie nie rozumiem dlaczego jestem nagminnie atakowana. moze jest to w tym jakis ukryty sens.... ?
>a poza tym wszystko dobrze na tym najlepszym ze swiatow...

Tak. Gdyby jeszcze nie te biegające po nim tabuny niedouczonych estetek usilnie wmawiających ludziom, że śmietnik jest dziełem sztuki...


fides ex necessitate esse non debet
IQ955 (2355 punktów)
>A Ty dalej swoje...
Drogi M.A.M. Zlitujże się! Przecież sam lansujesz ostracyzm...

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
estetka (708 punktów)
>A Ty dalej swoje...
>>wydaje mi sie, ze obie formy uzywa sie zamiennie, wnosze to bowiem z czestotliwosci uzywania formy przeze mnie stosowanej.
>Po pierwsze, to: obu form (używa się kogo? czego?).

"forma" - rodzaj zenski - wiec poprawnie uzylam "obie formy" ( rzeczownik w liczbie mnogiej) - jezeli chcesz ekscytowac sie ortografia, a widze, ze Ciebie to bawi, to baw sie z kim innym, prosze.... nie mam ochoty spelniac roli worka treningowego na Twoje domniemania ortograficzne.

>Po drugie: powszechność występowania jakiejś formy wcale nie jest wykładnikiem jej poprawności (vide: poszłem, wziąść itp.).

sam uzywasz je zamiennie ( vide: Twoje posty na tym forum ...ech....)

Gdyby jeszcze nie te biegające po nim tabuny niedouczonych estetek usilnie wmawiających ludziom, że śmietnik jest dziełem sztuki...

nikomu nie wmawialam i nie wmawiam, ze smietnik jest dzielem sztuki. mozesz sobie myslec co chcesz, ale nie wmawiaj mi tresci jakie najprawdopodobniej wolalbys abym miala. zaluje ze wzgledu na ciebie, ze nie ma "Wysokiego Urzedu Do Spraw Odgornej Zmiany Nickow Osobom, Do Ktorych Nick Nie Pasuje Z Profilu" jak skonstatuja pewni uzytkownicy na pewnym forum pewnego dnia.
epitety, ktore uzywasz pod moim adresem nie biore powaznie, gdyz ani intelektualista ani dzentelmen nigdy nie poznizylby sie uzywac tego typu okreslen a jezeli ktos tak sie zachowuje... to... jego sprawa.
po Twoich wysoce emocjonalnych wpisach wnosze, ze uwazasz, ze ze mna walczysz i najprawdopodobniej musisz wygrac. wygrales, cieszysz sie?
placownik (17853 punktów)

>wiec poprawnie uzylam "obie formy"

To już nie tupet. To tępy upór.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
estetka (708 punktów)
>>wiec poprawnie uzylam "obie formy"
>To już nie tupet. To tępy upór.

rozumiem juz, ze jako moderator masz mozliwosc poprawiania wszystkich postow juz po ich wydrukowaniu, w zwiazku z tym prosze odpowiedz mi jaki byl sens poprawic w moim poscie pisownie jakiegos slowa a potem spokojnie asystowac jak sie ktos ze mnie wysmiewa, ze zrobilam blad, ktory nie istnieje?

sformulowanie jakie uzylam "odpowiada tresciom jakim glosisz" jest nad wyraz poprawne, jak rowniez poprawne jest sformulowanie, ktore zastosowal moj przemily interlokutor: "odpowiada tresciom, ktore glosisz". Moje zdziwienie nad taka oczywistoscia bylo na tyle bulwersujace (w powodzi epitetow pod moim adresem), ze zamiast "wydaje mi sie, ze obie formy stosuje sie zamiennie" uzylam "wydaje mi sie, ze obie formy uzywa sie zamiennie"..... mea culpa....

>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


i niech (nie tylko innych...)
placownik (17853 punktów)

>rozumiem juz, ze jako moderator masz mozliwosc poprawiania wszystkich postow juz po ich wydrukowaniu, w zwiazku z tym prosze odpowiedz mi jaki byl sens poprawic w moim poscie pisownie jakiegos slowa a potem spokojnie asystowac jak sie ktos ze mnie wysmiewa, ze zrobilam blad, ktory nie istnieje?

   Poprawiam błędy ortograficzne (i tylko takie) nawet wtedy, kiedy zostały już przez kogoś wytknięte. Czynię tak wychodząc z założenia, że w ten sposób ograniczam możliwość utrwalenia się błędnej pisowni u czytających, którzy nie są jej pewni. Prowadzi to czasem do nieporozumień, które staram się wyjaśniać.

   Nieporozumienia o których wspomniałem, nie powinny powstawać w przypadku zarejestrowanych użytkowników, którzy są automatycznie informowani o tym, że ich post został przez moderatora poprawiony.

   Awanturę zapoczątkowało użycie przez Ciebie błędnej, (w tym przypadku) rozłącznej, pisowni wyrazu niemniej. Błąd ten został przez Zbysława wytknięty, a dopiero potem przeze mnie skorygowany. Widząc, że podziwiasz "tupet" Zbysława, który wytyka Ci nieistniejący jakoby błąd, pozwoliłem sobie wtrącić się do dyskusji.

   Kolejnej uwagi Zbysława wytykającej Ci błąd gramatyczny : "treściom, jakim (poprawnie - jakie) głosisz" po prostu nie zrozumiałaś. Jest to częściowo tylko wybaczalne, gdyż według niego powinnaś była napisać nie jakie lecz które. Skoncentrowałaś się na obronie poprawności użycia zaimka jaki zamiast który ignorując całkowicie wspomniany wyżej błąd gramatyczny.

   Następnie przeszłaś samą siebie z tępym uporem broniąc poprawności zwrotu "obie formy używa się zamiennie, podczas gdy w formie poprawnej gramatycznie powinien on brzmieć "obu form używa się zamiennie". Nota bene nie zawsze obu tych zaimków (a nie form) można używać zamiennie.

   Podsumowując. Rzeczywiście błędy ortograficzne występują w Twoich postach rzadko. Natomiast z gramatyką jesteś zdecydowanie na bakier. Dlatego też byłoby lepiej, abyś w kwestiach językowych zabierała głos jak najrzadziej, a jeśli już, to w bardziej przemyślanej formie.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
estetka (708 punktów)
Widząc, że podziwiasz "tupet" Zbysława, który wytyka Ci nieistniejący jakoby błąd, pozwoliłem sobie wtrącić się do dyskusji.

gdy blad zostal mi wytkniety, po dwoch dniach od napisania przeze mnie postu, bledu juz nie bylo i moje zdziwienie, (ktore jak chcesz mozesz sobie nazywac awantura, moze jednak przyznasz, ze to nie ja uzywam obrazliwych wyzwisk ....) z mojej strony byly to wylacznie pytania aby zrozumiec absurdalna sytaucje, gdyz nie moge sobie przypomniec abym taki blad popelnila.
z premedytacja pozwoliles abym byla atakowana wulgarnie przez kogos podczas, gdy cala sytuacja byla dla mnie zupelnie niezrozumiala.
wiesz.. czasami wystarczy zwyczajnie kogos poinformowac...

>   Kolejnej uwagi Zbysława wytykającej Ci błąd gramatyczny : "treściom, jakim (poprawnie - jakie) głosisz" po prostu nie zrozumiałaś. Jest to częściowo tylko wybaczalne, gdyż według niego powinnaś była napisać nie jakie lecz które.

Sens zdania z "jakim" jest inny od sensu zdania z " ktorym". nie zrobilam wiec zadnego bledu gramatycznego. obei formy stosuje sie zamiennie.... niestety... dla was

"obie formy używa się zamiennie, podczas gdy w formie poprawnej gramatycznie powinien on brzmieć "obu form używa się zamiennie". Nota bene nie zawsze obu tych zaimków (a nie form) można używać zamiennie.

przyznalam przed chwila, ze zamiast "obie formy stosuje sie zamiennie " uzylam "obie formy uzywa sie zamiennie"... ile razy mam powtorzyc aby bylo to czytelne?

>   Podsumowując. Rzeczywiście błędy ortograficzne występują w Twoich postach rzadko. Natomiast z gramatyką

chyba posuwasz sie za daleko.... czy ja prosilam kiedykolwiek o analize? czy to jest wolontariat? na czyja prosbe? co jaki czas?
nie wierze, ze jestes jezykoznawca....
wiem, ze na forum jest kilka osob, ktorych drazni nieuzywanie wielkich liter i to na tyle mocno, ze agresywnosc siega zenitu... i jak widac jest zarazliwa.

Nie zauwazylam, ze podobna polityke stosujesz wobec innych uczestnikow forum, nie potrzebuje zadnych taryf ulgowych ale tez nie potrzebuje zadnego ponizania.
chcesz, poprawiaj moje posty, nie chcesz nie poprawiaj, o nic nie prosze. jezeli jednak chcesz mi zwracac uwagi oficjalnie na moja pisownie, prosze abys robil to wobec wszystkich.
placownik (17853 punktów)

>"obie formy używa się zamiennie, podczas gdy w formie poprawnej gramatycznie powinien on brzmieć "obu form używa się zamiennie". Nota bene nie zawsze obu tych zaimków (a nie form) można używać zamiennie.
>przyznalam przed chwila, ze zamiast "obie formy stosuje sie zamiennie " uzylam "obie formy uzywa sie zamiennie"... ile razy mam powtorzyc aby bylo to czytelne?

   Możesz wcale nie powtarzać, wystarczy jeśli choć raz przeczytasz uważnie to co napisałem. Nie jest istotne czy się używa, czy stosuje, lecz użycie, lub zastosowanie jeśli wolisz, niewłaściwego przypadku. Obu form, a nie obie formy.

>na forum jest kilka osob, ktorych drazni

   Jeśli nie masz zaufania do moich "analiz", zwróć się do pierwszego lepszego polonisty, a ten wskaże Ci jaki błąd popełniłaś powyżej.

   Chyba powiedzieliśmy sobie wszystko, co można było sobie powiedzieć publicznie.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
estetka (708 punktów)
Nie jest istotne czy się używa, czy stosuje, lecz użycie, lub zastosowanie jeśli wolisz, niewłaściwego przypadku. Obu form, a nie obie formy.

>   Jeśli nie masz zaufania do moich "analiz", zwróć się do pierwszego lepszego polonisty, a ten wskaże Ci jaki błąd popełniłaś powyżej.

zrobilam to.... i Tobie takze radze... szkoda, ze nie zrobiles tego wczesniej... rzeczywiscie na wyzej przytoczonym przykladzie nie mozna miec zadnego zaufania do Twoich wiadomosci jezykoznawczych, przykro mi...

>   Chyba powiedzieliśmy sobie wszystko, co można było sobie powiedzieć publicznie.

ok, wiec juz nie ja a Miodek :
"DAMBOŃ I DĘBSKA KUŹNIA
JAN MIODEK Listopad 1999
Wracając niedawno ze swych rodzinnych Tarnowskich Gór do Wrocławia, przejeżdżałem przez podopolską Dębską Kuźnię, a w parę dni później dostałem ciekawy list od pewnej opolanki z ulicy Dambonia. Obie formy wywiedzione od dębu zasługują na uwagę,"

przyklad oznacza chyba juz wyraznie, ze "obie formy" istnieja w jezyku polskim
czynilam "mea culpa", ze zamiast "obie formy stosuje sie", uzylam "obie formy uzywa sie",( pomimo, ze dla Ciebie nie ma w tych zdaniach zadnej roznicy, to ona istnieje i jest bardzo wyrazna)
czy napastowanie kogos nieslusznie nie jest zadnym "(...) uporem... " ??? (pytanie retoryczne)
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Należy już nieco dosadniej, niestety.

   Możesz być, kim chcesz, estetko, ale nie sądź, że my będziemy tym, kim nie chcemy być.

   Inaczej mówiąc: nie rób z nas głupców. W głupi sposób.
Wiśniewski (7 punktów)
Ze zdumieniem prześledziłem cały wątek.Nie bez znaczenia jest fakt, że zrejestrowałem się jakieś 40 min. temu w nadziei napotkania nietuzinkowych ludzi,myśli,problemów.Tymczasem czysta chęć "bycia górą"(najlepiej K2), a co za tym idzie, jad wytwarzany w nadmiernej ilości, robi jak najgorsze wrażenie.Chwilowo nie zajmując stanowiska w sporze odchodzącym od wątku podstawowego pociągnę nowopowstały - jedzie się windą :1 w górę;2 do góry;3 na górę?Pomóżcie, bo nie wiem co odpowiadać ludziom stojącym w otwierających się drzwiach
P.S. Starałem się pracować bez Kopalińskiego i pozostałych, więc pewnie zostanę wkrótce napietnowany

nadchodzę - betonowa chmura
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
> jaki byl sens poprawic
>sformulowanie jakie uzylam "odpowiada tresciom jakim glosisz" jest nad wyraz poprawne, jak rowniez poprawne jest sformulowanie, ktore zastosowal moj przemily interlokutor: "odpowiada tresciom, ktore glosisz".

   Winno być:
1. "Jaki był sens poprawiania".

2. "Sformułowanie, jakiego użyłam".

3. "Treściom, jakie głosisz" lub "które głosisz".

   Cytat: "Prawo do wypowiadania opinii na wszelkie tematy stało się dla wielu źródłem zdumiewającej wszechwiedzy."
placownik (17853 punktów)
>>   Co do ortografii, estetko, twój post pozostawia także wiele do życzenia. Ale nie jesteś pierwsza w kolejce.
>>   "Niemniej" pisze się zwykle razem...

>na moje slowa "niemniej goraco pozdrawiam -) "....?????
>po pierwsze nigdy "sie samo nie pisze" - sic!
> ... aby zwrocic mi uwage, ze "niemniej" napisalam razem, podczas gdy to slowo powinno sie pisac razem ( w tym znaczeniu) .... to trzeba miec nie lada tupet....

   Podziwiam Twój tupet wraz ze Zbysławem.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
estetka (708 punktów)

>   Podziwiam Twój tupet wraz ze Zbysławem.

jezeli podziwiam tupet czyjkolwiek, to wtedy, gdy ja zauwazam swoj blad ( przekleilam bez sprawdzenia), poprawiam sie (jak umiem) i w odpowiedzi ( tak jakby to byla dyskusja o ortografii) zwraca mi sie uwage na blad jaki nie popelnilam - jednoczesnie osoba ta robi blad ortograficzny...

jezeli chcesz Placowniku zwrocic mi uwage... to prosze wyrazniej, gdyz troche sie pogubilam kto mi zwraca uwage, w jakim celu i z jakiej przyczyny...

>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


niech....
klucznik (351 punktów)
Ja Was proszę i błagam. Ja Wsa błagam i proszę.

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
klucznik (351 punktów)
>Ja =Wsa= błagam i proszę.
Każdemu się zdarza zrobić palcówkę na klawiaturze. /zasłyszane/

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
M. Satanisław (499 punktów)
Raduje się ma diabla dusza widząc wasze kłótnie
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>[...]zwraca mi sie uwage na blad jaki nie popelnilam[...]

Jakiego nie popełniłam - jeśli już.

fides ex necessitate esse non debet
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Uwaga kończąca walkę z wiatraczycą.

   Jedynym i ostatecznym sposobem na estetkę wydaje mi się szczególnie dokładne pilnowanie jej postów przez moderatorów oraz - korzystając z uprawnień - poprawianie jej błędów na czerwono.

   Powodzenia w mrówczej pracy!
klucznik (351 punktów)
Estetko. Pragnę zwrócić Twą uwagę na konstruktywne IMHO postawione w wątku pytanie.

>Czy forum Racjonalisty posiada jeszcze choćby odrobinę świeżości i nowych perspektyw?

O czym jeszcze można pisać by nie wpadać na okrągło w te same koryta myślowe i nie wałkować na okrągło tych samych scenariuszy.

Zakładasz nowy wątek i liczysz, że dyskusja dotyczyć będzie problemu wątku, a nie przejmie kształtu z podanych wyżej myślników.

Kieruje mną troska, bo pomimo tego, że dobre dyskusje się zdarzają, to ilość przepychanek słownych niepokoi mnie.

Czy nadal jestem niekonstruktywny?
Proponuję tylko dyskusję Nas o Nas.

Dlaczego nie w dziale "Sprawy serwisu"? - Bo po prawdzie, kto tam zagląda?

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
Zyga (1539 punktów)
>Dlaczego nie w dziale "Sprawy serwisu"? - Bo po prawdzie, kto tam zagląda?

ja. W miarę możliwości staram się sprawdzać (niekoniecznie czytać w całości) wszystkie nowe wątki.
Osnowa
>Czy forum Racjonalisty...itd.?

Ja tu w różnych wątkach piszę o swoich ateistycznych objawieniach nt. nieistnienia boga, ale to wołanie na puszczy. Myślę, że strach padł na cały PSR, a post klucznika jest pierwszym krokiem do odwrotu (wszystko zostało powiedziane). Proponuję - nim ostatni PSR-owiec zgasi światło - przekształcić PSR w związek wyznaniowy, np. na bazie objawień takich jak moje (ale niekoniecznie). Katolicy mają swoją organizację i prawo do uczuć religijnych, my pozwalamy się dyskryminować. Stwórzmy własny symbol równie kontrowersyjny jak ich krucyfiks. I weźmy się za przywracanie utraconej neutralności światopoglądowej w życiu publicznym.
Bo kto ma to zrobić?
Kurt Gödel
Hej Kluczniku

Oczywiscie masz jak najbardziej racje. Bo jakby tu nie patrzec tematy dyskusji kreca sie wokol tych samych zagadnien. Ponad rok temu to zauwazylem (jako rejestrowany uzytkownik) i wdalem sie w prowokacyjna dyskusje po to, aby powiedziec wszystkim "tschüss" i wypisac sie z tego klubu. Wracam po roku i patrze, ze forum stoi w miejscu. Ba, wlascicie nic sie nie zmienilo. Ach zmienilo sie; przed ponad rokiem ludzie na tym forum smiali sie z Giertycha i nie brali moich slow na serio, bo twierdzilem, ze stanowi on najwieksze zagrozenie. Jak widac nie mylilem sie sadzac, ze jego polityka (MEN) sluzy produkcji idiotow, a co gorsze nikt mu w tym nie przeszkodzi. Rozmawialem (przez e-mail) z niejakim outsiderem (byly moderator) o kontroli internetu przez wladze. Bylem w niej pesymista, bo uwazalem, ze wladze zaczna kontrolowac go w stopniu utrudniajacym funkcjonowanie wielu portali. O ile wladze RP nie utrudniaja tutaj dzialalnosci, o tyle kazdy wpis i e-mail przechowywany jest 5 lat, zas kazdy uslugowawca darmowych kont internetowych zobowiazany jest prowadzic "tajna kancelarie". Jest to najbardziej rygorystyczne prawo sposrod wszystkich krajow UE. Pytanie: tylko po co az 5 lat?
Poczatkowo myslalem, ze PSR moze cos tutaj zmienic. Ale o tej organizacji nic nie slychac (media: glowne portale, radio, prasa), wiec jak sklonic ludzi aby sie przylaczyli, jednoczac sily w sluszym celu? Chyba rzeczywiscie jestescie silni, ale tylko witualnie.
diogenes (42753 punktów)
>Wszystko zostało powiedziane...

nigdy wszystko nie zostanie powiedziane...język w przeciwieństwie do kija nie ma końca. zalatujesz dogmatyzmem,...

>Ile można spierać się, że bóg to wymysł - lub nie ?

no cóż, trzeba być tak upierdliwym jak proboszcz...ile można odmawiać zdrowasiek, ile razy w kółko można mówić to samo ...

>Nikt nikogo tu nie przekona. Każdy obstaje przy swoim i do
>rzadkości należą nawrócenia.

to w końcu też jakiś wynik: rozstać się głupszym...

>Odkrywcze filozoficzne dyskusje można policzyć na palcach
>dłoni,

dodaj dłoni stolarza...

>od a słuchania jaki to ateizm jest cacy może się
>zrobić nienajlepiej.

oczywiście, jako że ateizm i teizm są równie g**** warte...

>Czy staliśmy się towarzystwem wzajemnej adoracji?

oj, nie...kiedy ktoś mnie adoruje robi mi się niedobrze...podejrzewam, jak wszystkim świętym,......

>Czy trzeba nam uderzyć się w pierś i stwierdzić, że
>racjonalista.pl poza forum, jest gnuśnym, martwym cielskiem

świat jest taki, jakim go postrzegasz...jesli zaglądasz tu jako nekrofag, też znajdziesz coś dla siebie...
unknown (163 punktów)

>no cóż, trzeba być tak upierdliwym jak proboszcz...ile można odmawiać zdrowasiek, ile razy w kółko można mówić to samo ...

Tylko po co zniżać się do poziomu proboszcza?

>oczywiście, jako że ateizm i teizm są równie g**** warte...

Jak to? Chcesz mierzyć ateizm i teizm tą samą miarką?
J.Szulc (5723 punktów)

Czytam Racjonalistę od kilku lat. Logując się na Forum miałam nadzieję nauczyć się od Was czegoś. Spojrzeć na niektóre sprawy pod różnym od mojego kątem. Nie powiem, czasem się to udaje.
Cieszę się z kilku dyskusji. Kilka razy wątek i jego autor zmusił mnie do szukania nowych perspektyw. Dla mnie duża część dyskusji jest ciekawa.
Owszem, przypadło mi w udziale również kilka pyskówek, ale nie ja je zaczynałam. Robili to ludzie, którzy bardzo chcieliby za racjonalistów uchodzić.
Myślisz, że nikt już nic ciekawego nie powie?
Ludzie powinni mieć możliwość dyskutowania. W ogóle wymiany myśli.
Myślę, że z każdej rozmowy, (z M.S., który umyślnie lubi tu mieszać również) można wyciągnąć jakieś wnioski.
Dzięki temu za każdym razem w naszych umysłach tworzy się wciąż coś nowego. Nikt przecież nie obiecywał, że co sekundę, co rozmowę będziemy mądrzejsi.
Poza tym, co to jest mądrość?

Pozdrawiam.

---
Osnowa
>Poza tym, co to jest mądrość?

Mądrość w najbardziej minimalnym sensie to umiejętność podejmowania uzasadnionych decyzji, które w dłuższej perspektywie przynoszą pozytywne rezultaty.
To z Wikipedii.
A ponadto: to walor Twojego postu.
Tym razem.
J.Szulc (5723 punktów)

Wypada mi podziękować, bo z Twoich ust (klawiatury ), to dla mnie COŚ.
Dzięki.

Pozdrawiam.

---
Osnowa
>Wypada mi podziękować...
To i mnie.
mohawk (2936 punktów)
>"Wszystko zostało powiedziane."
>Czy forum Racjonalisty posiada jeszcze choćby odrobinę świeżości i nowych perspektyw? Ile można:
>- kruszyć kopie ze Satanisławkieiwczem/Stanisławkiewiczem/St.Anisławkiewiczem

Zapewniam Cię, że na Stanislawkiewiczu to forum się nie kończy, ani od niego nie zaczyna.

>Nikt nikogo tu nie przekona. Każdy obstaje przy swoim i do rzadkości należą nawrócenia.

Wątpię, żeby akurat pod tym względem forum Racjonalisty odstawało od innych. Taki już urok dysput 'fundamentalnych', że konwersja lub konsens jest w nich rzadkością.
Rotor
?!...Czyżby nadeszła tragiczna chwila zwątpienia: w boską moc racjonalizmu i bezradnej pokorności wobec mocy głupotyzmu??? - Pomimo tego, że fakt ten praktycznie nigdy nie może mieć rację... z naturalnych prawidłowości funkcjonowania przyrody, i dusz naszych ludzkich urody...

"Bracia! baju, baju, a już za dni parę będziem wszyscy w Raju". - Tak przed 2007 lat, w ...podobnej do dzisiejszej sytuacji Forumowiczów Racjonalnych, niektórych, mieli przyobiecane Forumowicze Jana i Jezusa wszyscy, no itd.

- I patrzcie bracia racjonaliści: "guzik" oni z tego przyobiecania mają, a jaka silna... wiara w prawdę tego "guzika", i jakie sromotne "nie lękania się" głupoty ich wiary i jej "świętych" obrzydliwości... Jaka tego skalista trwałość.

A wy bracia - bracie "kluczniku" najsampierw - macie taki skarb nad skarby!... jakże cudownie uczyniony i objawiony: >>>Sanktuarium Racjonalisty , i biadolicie, że już! wam zwietrzało???...
Tamtejsi nasi bracia, po zwątpieniu w >>>zaprawdy im przekazane, jednak rozplenili się, szkoda że tak religijnie obrzydliwie.

>>>A jak będzie po zwątpieniu we współczesne prawdy o nas...? Jak się rozplenimy, jaką naszą obecnością przyrodę ubogacimy? Jak o siebie pobożnie racjonalnie zadbamy?

Bóg, dobry, mądry i piękny, i prawdziwy, jest cały czas DLA NAS, WSZYSTKICH. A katechez o nim prawie zero.
klucznik (351 punktów)
Pointa do dotychczasowej dyskusji estetki ze Zbysławem.
Bo lepsza dyskusja ni mogła się trafić:
- nie na temat (wątku),
- o drobnostkę,
- z zapałem godnym lepszej sprawy,

Dzielenie włosa na czworo. Kruszenie kopii o byle co. Niezachwiana pewność o własnej nieomylności broniona do bólu.
Tak ma wyglądać dyskusja racjonalistów?
Jeżeli rzecz toczy się o problemy filozoficzne, to ze względu na specyfikę miejsca, problemu i zazwyczaj mniejszą wiedzę jednej ze stron dyskusja doczy się długa. Ale nie ma w niej dyle jedu i szpil co w Waszej dyskusji. I powoływanie się na wikipedię? Czy racjonalizm upadł tak nisko? Boję się odpowiedzieć.

Rzekłem ,tk,

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
Miau (116 punktów)
Omijając kłótnię z estetką...
Chciałam podziękować Wam tu obecnym za prowadzenie (choć nie tak często) ciekawych i konstruktywnych dyskusji. Znalazłam się na racjonaliście.pl jako wątpiąca katoliczka, teraz jestem zdeklarowaną ateistką. Mam nadzieję, że znikną Wasze wątpliwości odnośnie celowości prowadzenia rozmów światopoglądowych, religijnych teistów z ateistami. Jeśli mieliście (niektórzy z Was)za cel zwiekszenie grona niewierzących, swoją drogą nie wiem czy słuszny, odnieśliście sukces choć w jednym przypadku.
Pozdrawiam
hiyoshiro (278 punktów)
Witam,
nie było mnie tu przez dłuższy czas ale podzielam wątpliwości klucznika - może dlatego mnie nie było.. sam nie wiem. Postaram sie wspomóc konstruktywną dyskusję. Ale widze, że po nieobecności zaszły pewne zmiany, niestety na gorsze.
Pozdrawiam

Neurosis
Karol Ż. (42 punktów)
>Nikt nikogo tu nie przekona. Każdy obstaje przy swoim i do
>rzadkości należą nawrócenia.

a może dlatego warto tak się kłócić, bo dla wielu osób świat bez religii byłby piękniejszy (nie ukrywam, że sam jestem tego samego zdania) i nawrócenie choćby jednej osoby na ateizm jest kolejnym etapem mozolnej drogi do osiągnięcia tego utopijnego celu? choć wszyscy pozostają nieprzekonani, to przekonanie choć jednej osoby może być jak uratowanie tej jednej rozgwiazdy ze słynnej pouczającej historyjki o rozgwiazdach:

www.cedu.niu.edu/~fulmer/starfish.htm

Pozytywizm logiczny - wypróbuj to!
klucznik (351 punktów)
>nawrócenie choćby jednej osoby na ateizm jest kolejnym etapem mozolnej drogi do osiągnięcia tego utopijnego celu?

Mam dwie wątpliwości?
1. Mniejsza - Czy ateizm jest wiarą by móżna było nań nawracać?
2. Większa - A może to ateizm jest etapem w drodze umacniania wiary?

>Pozytywizm logiczny - wypróbuj to!
Znam i szanuję.

pozdrawiam

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365