PEJSATY KORNIK - wersja dla starozakonnych - w ramach równoprawnego poszerzenia działu "Kościół i antyklerykalizm" o "Synagoga i antyrabinizm"

:
Po zaciętej walce z łykiem
Kornik przegryzł się przez deskę
Potem się rozłożył bykiem
I postawił pierwszą kreskę...
Spojrzał rabin i się zmieszał
Pobladł, jęknął: "Ja nie mogę..."
Poczem rzecze do szamesa:
"Aj, waj! Zeżre synagogę!"
"Nie poradzim ludzką mocą!
Trzeba zmówić minchę w bimie!
Ty nie pytaj nawet "Po co?"
Bo cię Szeol nie ominie!"
"Jedna przy tym jest ma rada,
Polecenie i nauka:
Utłuc ci nie wolno gada,
Możesz trafić na Dybuka!".
"Zaraz szabesgoj parchaty
Czysty mi przyniesie tałes
Lecę minjan zbierać, a ty
Masz pilnować go, bęcwale!"
Śmignął rabin, tylko zapach
Czosnku po nim snuł się z dala
Szames w kipę się podrapał,
Kornik więźbę już wpier...
Biega od domu do domu
"Gdzie są bogobojni Żydzi?
Ten ateusz, a ten komuch,
Adonai, ty to widzisz?"
Od bożnicy do kahału,
Lata, trzewik gubiąc z pięty
Oddech traci już pomału
-Kornik wpieprza fundamenty.
"Łoj boj boj boj" - nigun nuci,
Na spuchnięte patrząc nogi
Chce sam do bóżnicy wrócić
-A tu nie ma synagogi!
Tam, gdzie był Aron ha-kodesz
Widać tylko próchna kupę!
"Heksa! Gewałt! Ja nie mogę!
Joint* mi za to złoi dupę!"
Wtem się zjawia Żydek mały
Istny Chasyd, sztuczka kusa;
Ma cycełes, czarny cały.
Podniósł tałes i dał susa.
Skoczył on aż na podłogę
Pada, rośnie na dwa łokcie,
Nos jak haczyk, kurzą nogę
I krogulcze ma paznokcie.
Jąka: "Rrrebe, rzuć sswą trrrwooogę!
Żydzdzi? Ty sssię nie martwww niemi!
Gggoj posttaawi synagggoogę
Jaaak go wyyyzwę "antysemi"
Patrzy rabin na pysk krzywy
"Jest mi znane to jąkanie!
Adaś Szechter? Co za dziwy!"
"Zgadłeś - teraz sza, bałwanie!"
Morał stąd dla Żydów płynie:
Po co ze swą kasą gonić?
Kiedy wiernych nie masz w gminie,
Szmal dostarczą autochtoni.
*Joint - The American Jewish Joint Distribution Committee