 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-07-2007 22:38 | hubek (10 punktów) | Racjonalista a alkohol | Temat oraz pytanie, ktore chciałym zadac moze wydawać sie Wam dziwaczne. Jednak jest to kwestia, ktora ciekawi mnie. Czy 100% racjonalista ( o ile sa tacy ) zaglada do kieliszka, czy alkohol towarzyszy mu w zyciu? Czy bedac nietrzezwym nadal zachowuje sie racjonalnie?
Z krotkiej obserwacji siebie oraz wielu znajomych, obcych ludzi zauwazylem, ze osoba bedaca w stanie po spozyciu zachowuje sie bardzo czesto wlasnie irracjonalnie.
Przepraszam jesli kogos ten temat i pytania rozsmieszaja. Jednak ciekawi mnie co na ten temat mysla osoby o wiekszym doswiadczeniu niz ja.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Dudek (190 punktów) | MY Racjonalisci jestesmy nadludźmi. Żaden alkohol nas sie nie ima. 
XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
|
|
 | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | |
|
| szymith | Jeśli traktujesz picie alkoholu w kwesti racjonalne-nieracjonalne, to nie powinieneś go pić, bo faktycznie możesz zachowywać się irracjonalnie po jego spożyciu. Ja jednak zaglądam do kieliszka nie po to, by myśleć potem racjonalnie w 50% zamiast w 100%, a po to, żeby sobie umilić wieczór
|
|
| IQ955 (2355 punktów) | > Temat oraz pytanie, ktore chciałym zadac moze wydawać> sie Wam dziwaczne.Wcale nie. Równie dobrze moglibyśmy pytać o wpływ herbaty, czy kawy na racjonalizm. Jest to po prostu kwestia ilości. Szklanka mocnej herbaty może na pewien czas pobudzić umysł. Sam jestem prawie abstynentem, ale myślę, że lampka wina, czy kieliszek czegoś mocniejszego może działać podobnie. Z drugiej strony długotrwałe nadużywanie prowadzi nieuchronnie do ruiny umysłowej. Podobnie z jedzeniem - człowiek bardzo głodny jest osłabiony i niesprawny umysłowo. Przeżarty - tępieje. Wygląda więc na to, że trzeba zachowywać złoty środek. W przypadkach alkoholizmu często nawet (wiem to od teraputy nałogowców!) zniszczona zostaje umiejetność racjonalnego myślenia przy zachowaniu różnych konkretnych sprawności! Jest to bardzo niebezpieczne, bo sugeruje, jakoby alkohol na coś tam pomagał. Ponadto (z tego samego źródła) ludzie pod wpływem alkoholu popełniają wiecej błędów (są mniej sprawni umysłowo), ale subiektywnie oceniaja siebie lepiej! I to jest też jedno ze źródeł zagrożenia - właśnie to złudne poczucie poprawy. Tenże terapeuta powiedział mi też kiedyś: "Alkoholizm nie tyle jest chorobą picia wódki, co przede wszystkim chorobą zakłamania! " P.S. Prosze mi policzyć na plus, że powstrzymałem się od głupawych, pijackich dowcipów na ten temat. 
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| movax (630 punktów) | > Temat oraz pytanie, ktore chciałym zadac moze wydawać> sie Wam dziwaczne. Jednak jest to kwestia, ktora ciekawi> mnie. Czy 100% racjonalista ( o ile sa tacy ) zaglada do> kieliszka, czy alkohol towarzyszy mu w zyciu? Czy bedac nie> trzezwym nadal zachowuje sie racjonalnie?> Z krotkiej obserwacji siebie oraz wielu znajomych, obcych> ludzi zauwazylem, ze osoba bedaca w stanie po spozyciu> zachowuje sie bardzo czesto wlasnie irracjonalnie.> Przepraszam jesli kogos ten temat i pytania rozsmieszaja.> Jednak ciekawi mnie co na ten temat mysla osoby o wiekszym> doswiadczeniu niz ja.Ja pod wpływem alkoholu zachowuję sie bardzo irracjonalnie i bardzo źle się z tym czuję. :/ Z tego powodu od ponad roku nie pijam wódki czy piwa. Jedynie dobre wino zdegustuje od czasu do czasu, ale z umiarem. Wtedy zachowuję się nadracjonalnie.
|
|
| hubek (10 punktów) | IQ955 dziekuje za odpowiedz, Twoja wypowiedz rozjasnila mi te kwestie. A pytałem dlatego, ze jestem licealista i chciałem wiedziec jaki moze miec wplyw naduzywanie alkoholu na organizm, a takze na sposob myslenia. Jeszcze raz przepraszam jesli pierwszy post zmylil Was. Pozdrawiam czytelnikow Racjonalisty.pl
|
|
 | | nieobecny | Licealista, który nie ma pojęcia o wpływie alkoholu na ludzki organizm i na zachowanie człowieka? To chyba jakieś liceum dla przedszkolaków.
|
|
|  | | hubek (10 punktów) | >Licealista, który nie ma pojęcia o wpływie alkoholu na ludzki organizm i na zachowanie człowieka? To chyba jakieś liceum dla przedszkolaków.
O wyniszczajacych skutkach picia alkoholu na organizm wiedzialem, nie wiedzialem za duzo o wplywie na dzialanie pracy mozgu ( lub nie wiedzialem wystarczajacej ilosci rzeczy ). Ale fakt licealista na profilu humanistycznym musi znac takze biologie. Przyznaje sie do slabosci.
|
|
| |  | | unknown (163 punktów) | >>Licealista, który nie ma pojęcia o wpływie alkoholu na ludzki organizm i na zachowanie człowieka? To chyba jakieś liceum dla przedszkolaków. >O wyniszczajacych skutkach picia alkoholu na organizm wiedzialem, nie wiedzialem za duzo o wplywie na dzialanie pracy mozgu ( lub nie wiedzialem wystarczajacej ilosci rzeczy ). Ale fakt licealista na profilu humanistycznym musi znac takze biologie. Przyznaje sie do slabosci.
Biologia? Jesteśmy w Polsce! O skutkach picia alkoholu w zbyt dużych ilościach każdy powinien wiedzieć z autopsji. Nawet jeśli sam nigdy nie nadużyłeś go, to na pewno widziałeś ludzi w takim stanie. Godne pożałowania...
|
|
| | |  | | hubek (10 punktów) | >>>Licealista, który nie ma pojęcia o wpływie alkoholu na ludzki organizm i na zachowanie człowieka? To chyba jakieś liceum dla przedszkolaków. >>O wyniszczajacych skutkach picia alkoholu na organizm wiedzialem, nie wiedzialem za duzo o wplywie na dzialanie pracy mozgu ( lub nie wiedzialem wystarczajacej ilosci rzeczy ). Ale fakt licealista na profilu humanistycznym musi znac takze biologie. Przyznaje sie do slabosci. >Biologia? Jesteśmy w Polsce! O skutkach picia alkoholu w zbyt dużych ilościach każdy powinien wiedzieć z autopsji. Nawet jeśli sam nigdy nie nadużyłeś go, to na pewno widziałeś ludzi w takim stanie. Godne pożałowania...
1. Przyznałem sie do niewiedzy. 2. Napisałem przeciez o tym, ze wiem jaki ma wplyw na organizm, ale takze, ze nie wiem jaki ma wplyw na prace mozgu w ogole. 3. Kto pyta nie bladzi, po to jest to forum i ta strona, zeby dowiadywac sie nowych rzeczy, a takze po to aby skonfrontowac stare wiadomosci i stary punkt widzenia z innym ( dla nie ktorych calkiem innym )
|
|
| | | |  | | unknown (163 punktów) |
> 1. Przyznałem sie do niewiedzy.> 2. Napisałem przeciez o tym, ze wiem jaki ma wplyw na organizm, ale takze, ze nie wiem jaki ma wplyw na prace mozgu w ogole.> 3. Kto pyta nie bladzi, po to jest to forum i ta strona, zeby dowiadywac sie nowych rzeczy, a takze po to aby skonfrontowac stare wiadomosci i stary punkt widzenia z innym ( dla nie ktorych calkiem innym )Godne pożałowania było skierowane do ludzi nadużywających alkoholu i śpiących potem "na mieście". O tobie wbrew pozorom to dobrze świadczy, że nie wiesz wiele na ten temat
|
|
| |  | | Małgorzata Leśniak (3242 punktów) | >O wyniszczajacych skutkach picia alkoholu na organizm wiedzialem, nie wiedzialem za duzo o wplywie na dzialanie pracy mozgu ( lub nie wiedzialem wystarczajacej ilosci rzeczy ). Ale fakt licealista na profilu humanistycznym musi znac takze biologie. Przyznaje sie do slabosci.
Ja na Twoim miejscu bardziej martwiłabym się nie tyle o pracę mózgu, ale nieco innych organów. Nie pij, bo nie będziesz mógł....
Do jakiej słabości się przyznajesz? Do picia? Czy do nieznajomości biologii? Z piciem skończ, a co do biologii...? No, cóż, na wszystko przyjdzie czas...
Pozdrowienia od absolwentki mat-fizu...
|
|
1 na 1 | Monika (217 punktów) | myślę, ze nie chodzi tu o sam racjonalizm, ale o to, ze człowiek myślący racjonalnie zazwyczaj ma szacunek do siebie,posiada swiadomosc "własnego ja", zna siebie na tyle, ze wie ile moze wypic alkoholu, aby nie zataczac się "po pijaku". Co nie znaczy, ze nie moze zaszalec jesli ma na to ochote  ja natomiast jestem abstynentką, ale nie uwazam alkoholu za "zło w butelce"  nie sam fakt picia alkoholu się liczy, ale to, ze ktos zna moment kiedy trzeba przestac, trzeba znać swoj umiar. pozdrawiam
|
|
| Mateusz (879 punktów) | Witam . Twoje pytanie nie jest w żadym razie śmieszne ,jest ono natomiast zasadnicze dla pewnych ludzi  Aby odpowiedzieć wpierw trzeba zdefiniować czego od życia oczekuje człowiek. Ja np.uważam przyjemność za ogólny motor wszelkich działeń ludzi.Wszystko robimy świadomie lub nieświadomie w celu sprawienia sobie przyjemności - czy to fizycznej, namacalnej czy też tej bardziej psychologicznej( samozadowolenia , satysfakcji).Jeżeli ,więc celem jest doznawanie owego uczucia zadowolenia, nie wiem czemu mielibyśmy odmawiać sobie alkoholu.Przecież racjonalista powinien cieszyć się życiem-bo ma przecież z założenia tylko jedno  Lecz jak zauważyłeś po jego spożywaniu tracimy częściowo możność racjonalnego myślenia. Dlatego pytanie nie powinno brzmieć,,Czy 100% racjonalista ( o ile sa tacy ) zaglada do kieliszka ?", a raczej - czy prawdziwy racjonalista może sobie pozwolić na chwilkę niebycia racjonalnym ? Ja myślę , że tak ,jeżeli jest to oczywiście zmotywowane racjonalnym powodem .Jak np. chęć poprawy fatalnego samopoczucia itd.
|
|
 | | Konrado5 (353 punktów) | Chęć poprawy samopoczucia to raczej emocjonalny argument niż racjonalny.
|
|
|  | | Mateusz (879 punktów) | ,,Chęć poprawy samopoczucia to raczej emocjonalny argument niż racjonalny. "
Emocjonalność jest składową psychiki człowieka, nie wolno jej za bardzo tłumić i ignorować , bo przynosi to straszne konsekwencje .Chęć poprawy samopoczucia, racjonalnie nie umotywowana jest napewno efektem emocji .Natomiast poparta argumentem :poprawiam samopoczucie ponieważ wiem ,że będąc nie szczęśliwym zaprzeczam swemu racjonalnemu celowi czyli-przyjemności;jest chyba argumentem racjonalnym.
|
|
| |  | | unknown (163 punktów) | >,,Chęć poprawy samopoczucia to raczej emocjonalny argument niż racjonalny. " >Emocjonalność jest składową psychiki człowieka, nie wolno jej za bardzo tłumić i ignorować , bo przynosi to straszne konsekwencje .Chęć poprawy samopoczucia, racjonalnie nie umotywowana jest napewno efektem emocji .Natomiast poparta argumentem :poprawiam samopoczucie ponieważ wiem ,że będąc nie szczęśliwym zaprzeczam swemu racjonalnemu celowi czyli-przyjemności;jest chyba argumentem racjonalnym. >
Ignorowanie emocji - nie, uelastycznianie ich - tak. Napisz co z racjonalizmem ma wspólnego świadomość pogorszenia stanu psychofizycznego zwanego syndromem dnia następnego. Chyba, że chodzi Ci o alkohol w bardzo umiarkowanych ilościach. Takie spożycie nie wpływa negatywnie na organizm (wręcz przeciwnie) i nie powoduje (na ogół) obniżenia poziomu racjonalności. Tyle, że miedzy umiarkowanym spożyciem, a nałogiem granica jest dosyć cienka.
|
|
| | |  | | Mateusz (879 punktów) | ,,Napisz co z racjonalizmem ma wspólnego świadomość pogorszenia stanu psychofizycznego zwanego syndromem dnia następnego" 1.Jak się pije alkohol to się człowiek zawsze łudzi ,że u niego ten syndrom nie wystąpi  -i wówczas byłyby potencjalnie same plusy z picia  ,jednak tak jak wspomniałeś to się zdarza jedynie w przypadkach umiarkowanego spożywania alkoholu.I ten model picia ja preferuję na codzień ( na codzień- patrz raz na miessiąc )  i polecam wszystkim umiejącym w odpowiednim momencie odłożyć kieliszek. 2.Ale tak poważnie to można przecież uznać ,że bardziej korzystny jest np.6 godzinny relaks , wraz z konsekwencjami w postaci ,,syndromu następnego dnia" niż np. położenie się o 20.00 spać i nie przeżyciu tego wszystkiego co czekałoby mnie w te 6 hulaszczych godzin.Ja osobiście zawsze stawiam wyżej doświadczanie wrażeń miłych i niemiłych (  ), jeżeli w ogólnym rozrachunku się jako tako zerują(jak jest poniekąt w przypadku picia alkoholu) od niedoświadczania nic wcale(monotonia dnia).Trochę namieszałem  -ale chyba nie tak bardzo. Nie chciałbym aby to tak wyglądało ,że ja jestem jakimś pijakiem , który na siłę się usprawiedliwia-ja tak w ogóle to nie piję prawie wcale . Panuje chyba taki pogląd , że jak ktoś jest rozsądny to nie może pić ,( albo jak coś to troszeczkę )i w ogóle totalna asceza wobec jedzenia i innych przyjemności.Ja uważam, iż należy korzystać z życia tak by jak najwięcej z niego wyciągnąć .Permamentne zapijaczenie temu nie sprzyja ,lecz wypicie z kolegami od czasu do czasu , może być rozsądnym działaniem mającym na celu relaks , zawiąznie więzi towarzyskich  itp. Przynajmniej ja tak myślę.
|
|
| joice (259 punktów) |
> Z krotkiej obserwacji siebie oraz wielu znajomych, obcych> ludzi zauwazylem, ze osoba bedaca w stanie po spozyciu> zachowuje sie bardzo czesto wlasnie irracjonalnie.dlatego wlasnie my R A C J O N A L I S C I ( CZYLI ATEISCI) nie zagladamy do kieliszka tylko krecimy lolki we love u mary jane.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|