Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
04-10-2012 21:49ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
Ocena 2 na 4
Zamieszczam ten materiał niejako do dyskusji ale bardzo strannie badałem tę sprawę w internecie i osobiście uważam, że tak właśnie jest.

Za kilka lat do Polski przeniknie szerzej informacja o sensacyjnej zmianie (w 2008 roku)
stanowiska najbardziej prestiżowej na świecie instytucji wypowiadającej się
o homoseksualizmie ( Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne).

Oba stanowiska (stare i nowe) przytacza polska wikipedia w haśle "Homoseksualizm".
pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm
w sekcji: "Przyczyny zróżnicowania orientacji seksualnych"

Fałszywą, błędną, dezinformującą świat informację prezentowała ona cytowana na wikiepediach
w latach 1997 - 2008. W 2008 zmieniła diametralnie stanowisko.

W oparciu o tamtą dezinformację przez wiele lat myśliciele, politycy pedagodzy budowali
swoje poglądy oraz rozwiązania społeczne, polityczne, edukacyjne.
Nowa informacja do nich przenika z trudem lub wcale.
Oni jej nie szukają bo oni są pewni jak jest. Jedenaście lat upewniała ich co do tego nauka.

Gdy wspomniana informacja o istotnej roli czynników społecznych na ukierunkowanie seksualne człowieka dojdzie do Polaków liczni rodzice i potencjalni rodzice staną się sceptykami wobec pewnego postulatu Marszu, z obawy o jakiś procent osobistych porażek wychowawczych. Każdy z nich będzie słusznie przypuszczał, że społecznie uwarunkowana zmiana ukierunkowania może dotknąć właśnie jego syna. Ze względu na ekspozycję na pewne widoki i argumentacyjną rolę tej ekspozycji w sytuacji adorowania przez kolegę własnej płci.
O prawo do zachowań tworzących taką ekspozycję walczą organizatorzy marszu równości.
Postulując pojawienie się par jawnie homoseksualnych "na ulicy, w szkole i na osiedlu".

Teoria ewolucji, też wspiera takie potencjalne argumenty rodziców. Młodzi chłopcy,
którzy w czasach prehistorycznych orientacji erotycznej "uczyli się" w trakcie kontaktów z rówieśniczkami od młodych lat obecnie w okresie ogromnego rozwoju potrzeb znaleźli się w sytaucji "nienaturalnej", utrudnionej. I w takiej sytuacji miałby pojawić się jeszcze jeden nowy czynnik (wzorzec społeczny).

Wikipedia podaje też, że wpływy niegenetyczne są wystarczające do zmienienia orientacji seksualnej bliźniaków jednojajowych. Badania bliźniąt wykazały, że u bliźniąt jednojajowych zgodność występowania tej samej orientacji homoseksualnej wynosiła 52%. Gdyby geny decydowały to w powinno wyjść 100% zamiast 52%.

Autorzy owych badań ujęli to tak:

Because identical twin brothers share 100% of their genes overall, we would expect that if one was homosexual, the other would also be homosexual, 100% of the time. Instead, this study found that they were both homosexual only 52% of the time.

jan.ucc.nau.edu/~bio372-c/class/behavior/apbg.htm
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 Dalej..
#1
04-10-2012 22:07
 Ocena 3 na 3
Kacperek (2127 punktów)Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
Badania bliźniąt wykazały, że u bliźniąt jednojajowych zgodność
>występowania tej samej orientacji homoseksualnej wynosiła 52%. Gdyby geny decydowały to w powinno
>wyjść 100% zamiast 52%.

Przy założeniu, iż bliźnięta jednojajowe są genetycznie identyczne - ale jest to założenie błędne.
Tak czy owak, co do genezy tzw. odmiennych orientacji seksualnych - boż nie tylko homoseksualizm do nich należy, to prawda leży pośrodku. jak w każdym behawiorze, geny maja swój udział i środowisko także. kwestia jedynie, w jakim stopniu.

#2
04-10-2012 22:32
 Ocena 2 na 2
sapiens (395 punktów)Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
Nie wiem niby dlaczego informacja miałaby się dostawać do polskiego społeczeństwa kilka lat? W istocie nic się nie zmienia. Towarzystwo tylko usystematyzowało swoje stanowisko, a nauka nigdy oficjalnie i bezsprzecznie nie oznajmiła jaka jest geneza homoseksualizmu. Co do biologii to każdego roku pojawiają się nowe publikacje, które choć definitywnie nie wyjaśniają genezy homoseksualizmu, to coraz częściej wskazują na udział biologicznych czynników. I mówiąc o biologii nie trzeba wcale mieć na myśli genetyki, tym bardziej tej rozumianej w sposób klasyczny.

I jeszcze jedno - co ma teoria ewolucji do hipotetycznego wzorca społecznego?

#3
04-10-2012 22:50
 Ocena 1 na 3
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
W odpowiedzi sapiens
>I jeszcze jedno - co ma teoria ewolucji do hipotetycznego wzorca społecznego?

Tam przed fragmentem "I w takiej sytuacji ..." była kropka.

Zdanie o teorii ewolucji uzmysławiało to tylko, że sytuacja młodych chłopców jest, w pewenym sensie, trudniejsza niż kiedyś. I tyle.

A nowy "społeczny wzorzec", który młodzi chłopcy bedą mieli wiecej okazji obserwować, to druga sprawa.

Po prostu, nie dość ze mają nie tak lekko (z drogą dochodzenia do partnerskiego erotyzmu) jak ich przodkowie to jeszcze pojawi się dodatkowy argument do rozważania w sytuacji gdy ktoś będzie im proponował elementy homoseksualnego seksu (czego nawet nie muszę oceniać w tym poście). Albowiem ja tylko napisałem, że sporo rodziców może (w oparciu o naukę) podchodzić sceptycznie do takiej zmiany obecnego status-quo (czyli obecnej sytuacji bilansowania się czynników biologicznych i społecznych kształtujacych ostateczną orientację seksualną; obawiać się pojawienia tego nowego elementu/czynika w całym systemie wpływów społecznych na chłopca).

Pozdrawiam

#4
04-10-2012 23:23
 Ocena 2 na 2
Ratatoskr (4439 punktów)Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
>Wikipedia podaje też, że wpływy niegenetyczne są wystarczające do zmienienia orientacji seksualnej
>bliźniaków jednojajowych. Badania bliźniąt wykazały, że u bliźniąt jednojajowych zgodność
>występowania tej samej orientacji homoseksualnej wynosiła 52%. Gdyby geny decydowały to w powinno
>wyjść 100% zamiast 52%.

Genotyp to tylko przepis na organizm, a to w jaki sposób zostanie on zrealizowany w rozwoju osobniczym polega również wpływom czynników losowych.

Epigenetyka to pojęcie oznaczające badanie dziedziczenia pozagenowego. Termin ten został zaproponowany przez Waddingtona w 1942 roku dla wyjaśnienia mechanizmów oddziaływania pomiędzy genami i ich produktami w powstawaniu fenotypu.
Obecnie epigenetyka to nauka zajmująca się dziedziczonymi zmianami ekspresji genów, które nie są związane ze zmianami w sekwencji DNA [1]. Epigenetyczne modyfikacje związane z metylacją DNA oraz potranslacyjnymi modyfikacjami histonów regulują ekspresję genów, różnicowanie i rozwój komórek, a wyrazem tych modyfikacji są indywidualne różnice
międzyosobnicze dotyczące nawet par bliźniąt monozygotycznych (MZ, monozygotic) (ryc. 1). Mimo że "wzór genetyczny" bliźniąt MZ jest niemal identyczny, to mechanizmy epigenetyczne sprawiają, że ekspresja ich genów i poziomy produktów poszczególnych genów są różne. Nawet subtelne zmiany sprawiają, że tworzy się indywidualny fenotyp, który
pogłębia się z wiekiem.

www.psychi(*)phtml?indeks=20&indeks_art=118


www.tokfm.(*)grodzka/2012/02/premier_klamie

#5
04-10-2012 23:31Nie na temat
Ratatoskr (4439 punktów)Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
W odpowiedzi ekologik
>Zdanie o teorii ewolucji uzmysławiało to tylko, że sytuacja młodych chłopców jest, w pewenym sensie, trudniejsza niż kiedyś. I tyle.
>A nowy "społeczny wzorzec", który młodzi chłopcy bedą mieli wiecej okazji obserwować, to druga sprawa.
>Po prostu, nie dość ze mają nie tak lekko (z drogą dochodzenia do partnerskiego erotyzmu) jak ich przodkowie to jeszcze pojawi się dodatkowy argument do rozważania w sytuacji gdy ktoś będzie im proponował elementy homoseksualnego seksu

Jest trudniejsza i to nie tylko pod tym względem. Jeszcze stokilkadziesiąt lat temu taki młody człowiek wiedział, że jak jego ojciec jest szewcem, to on odziedziczy jego warsztat i też pewnie szewcem zostanie, jak ojciec jest kupcem, to on będzie kupcem, jak kowalem, etc. A teraz doszło im mnóstwo nowych czynników do rozważenia, wybór szkoły, studiów, przyszłego zawodu itd. Kiedyś rodzice aranżowali młodym małżeństwa, a teraz taki młodziak, nie dość, że świata się ma się nauczyć to jeszcze pannę (albo i chłopaka) musi sam sobie wybierać.

Ba! Jeszcze 25 lat temu było wiadomo, że jest tylko jedna partia i tylko jeden słuszny system społeczny, a teraz panie masakra! Partii i przepisów na stosunki społeczne całe zatrzęsienie. I jak ten młoden człowiek w tym wszystkim ma się połapać?

www.tokfm.(*)grodzka/2012/02/premier_klamie

#6
05-10-2012 00:08
 Ocena 2 na 4
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
W odpowiedzi Kacperek
>Tak czy owak, co do genezy tzw. odmiennych orientacji seksualnych - boż nie tylko homoseksualizm do nich należy, to prawda leży pośrodku. jak w każdym behawiorze, geny maja swój udział i środowisko także. kwestia jedynie, w jakim stopniu.

To może i słuszne ale za ogólne. Moim zdaniem nowe stanowisko A.T.P.
oznacza, że o tym w jakiej orientacji ostatecznie "wyląduje" nowonarodzony KONKRETNY osobnik decyduje kilka czynników, każdy wnosząc swój wkład i rozstrzyga bilans.

Czynnik społeczny to właśnie ta cześć, którą przed 2008 nazbyt lekceważono.
Zmiana w zakresie tego czynnika (tak zwany "języczek u wagi") może rostrzygnąć, że ostatecznie osobnik ten trafi do innej orientacji seksualnej niż ta do której by trafił gdyby ta zmiana/zjawisko/zdarzenie w otoczeniu społecznym się nie pojawiła.

Pozdrawiam


#7
05-10-2012 00:39
 Ocena 1 na 1
Ratatoskr (4439 punktów)Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
W odpowiedzi ekologik
>Moim zdaniem nowe stanowisko A.T.P.
>oznacza, że o tym w jakiej orientacji ostatecznie "wyląduje" nowonarodzony KONKRETNY osobnik decyduje kilka czynników, każdy wnosząc swój wkład i rozstrzyga bilans.
>Czynnik społeczny to właśnie ta cześć, którą przed 2008 nazbyt lekceważono.
>Zmiana w zakresie tego czynnika (tak zwany "języczek u wagi") może rostrzygnąć, że ostatecznie osobnik ten trafi do innej orientacji seksualnej niż ta do której by trafił gdyby ta zmiana/zjawisko/zdarzenie w otoczeniu społecznym się nie pojawiła.

Co rozumiesz tutaj przez: "zmiana/zjawisko/zdarzenie w otoczeniu społecznym".

Przyjmijmy, że faktycznie w iluśtam procentach przypadków orientacja seksualna osoby w rozwoju płodowym nie została jednoznacznie zdeterminowana i o jej ostatecznym wyborze mogą zadecydować czynniki społeczne. Czynniki społeczne mogą decydować o wyborze partnera również u biseksualistów, którzy pod presją społeczną decydują się często na bezpieczniejszą społecznie metodę realizowania swojej seksualności.

Co z tego - twoim zdaniem - wynika i co sugerujesz?

www.tokfm.(*)grodzka/2012/02/premier_klamie

#8
05-10-2012 00:48
 Ocena 1 na 3
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
W odpowiedzi Ratatoskr
>Co rozumiesz tutaj przez: "zmiana/zjawisko/zdarzenie w otoczeniu społecznym".
>Przyjmijmy, że faktycznie w iluśtam procentach przypadków orientacja seksualna osoby w rozwoju płodowym nie została jednoznacznie zdeterminowana i o jej ostatecznym wyborze mogą zadecydować czynniki społeczne

Wynika to z pierwszego postu oraz odpowiedzi drugiemu koledze. Tą zmianą może być pojawianie się wspomnianych "nowych wzorców" czyli jawnych par w miejscach publicznych typu szkoła, podwórko osiedlowe z ławkami itp. To znaczy rodzic może uznać takie pojawianie się za takie (niepokojące) zjawisko gdy wiedza o tych nowych ustaleniach nauki, o których pisałem, stanie się powszechna w Polsce. O ile się stanie !?

Pozdrawiam

#9
05-10-2012 01:35
 0 na 2
Ratatoskr (4439 punktów)Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
W odpowiedzi ekologik
>>Co rozumiesz tutaj przez: "zmiana/zjawisko/zdarzenie w otoczeniu społecznym".

>Tą zmianą może być pojawianie się wspomnianych "nowych wzorców" czyli jawnych par w miejscach publicznych typu szkoła, podwórko osiedlowe z ławkami itp.

1. Przyjmując, że w iluśtam procentach przypadków o ostatecznym uformowaniu się orientacji płciowej decydują czynniki społeczne, obstawiałabym raczej relacje panujące w domu. Stosunek rodziców do nas i do siebie nawzajem. Pierwsze wzorce zachowań wynosimy z domu i często później w dorosłym życiu powielamy je w swoich związkach.

2. Przyjmując jednak, że w iluśtam przypadków o ostatecznym uformowaniu się orientacji płciowej decydują czynniki społeczne niezwiązane z domem rodzinnym, to co miałoby z tego wynikać?

W tolerancyjnym społeczeństwie osoba z wrodzonym potencjałem do rozwoju homoseksualnej orientacji widzi w swoim otoczeniu akceptowanych społecznie homoseksualistów i zostaje homoseksualistą. Widzisz w tym coś złego?

>To znaczy rodzic może uznać takie pojawianie się za takie (niepokojące) zjawisko gdy wiedza o tych nowych ustaleniach nauki, o których pisałem, stanie się powszechna w Polsce.

Tylko zakładając, że 1. i że 2, i że homoseksualizm, to coś złego.

www.tokfm.(*)grodzka/2012/02/premier_klamie

#10
05-10-2012 08:57
 Ocena 7 na 7
Tohver (1287 punktów)Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
Stosunek ludzi do homoseksualizmu nie wynika z tego co wiedzą ale z tego w co wierzą. Normalny człowiek nie uważa homoseksualnego dziecka za 'osobistą porażkę wychowawczą' i nie boi się, że jakaś 'społecznie uwarunkowana zmiana ukierunkowania' dotnie jego dziecka bo to nie trąd czy gruźlica.

#11
05-10-2012 09:05
 Ocena 1 na 3
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
W odpowiedzi Ratatoskr
>>To znaczy rodzic może uznać takie pojawianie się za takie (niepokojące) zjawisko gdy wiedza o tych nowych ustaleniach nauki, o których pisałem, stanie się powszechna w Polsce.
>Tylko zakładając, że 1. i że 2, i że homoseksualizm, to coś złego.

No tak. Masz sporo racji.

Moim skromnym zdaniem jest sporo rodziców, którzy niestety nie są tacy światli i zależy im aby każde z ich dzieci powtórzyło model rodziny 2+2. Ponadto ci rodzice pewnie ulegają też "idei", że dla Polski już nie jest dobrze aby przyrost naturalny spadał nadal. Zgodzę się, że z problemem skali przyrostu naturalnego można polemizować. Gdyby w Polsce było kiedyś w przyszłości dwa,cztery czy nawet osiem razy mniej ludzi to też by ich nadal sporo było czyli nadal byśmy (jako kraj) istnieli i to nawet z większą liczbą hektarów ziemi uprawnej na głowę.

Zawsze są jakieś plusy i minusy.

Pozdrawiam

#12
05-10-2012 11:25
 Ocena 1 na 5
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
już tylko dygresja z zakresu innej nauki: Statystyki Matematycznej.

Wykonałem sporą pracę i poczytałem sporo w internecie o "kulisach".

Badania na bliźniakach jednojajowych zawsze były niezwykle ostro "szczypane".
Doszukiwano się rożnych błędów albo próbowano je dyskredytować zwracajac uwagę na to kto przeprowadza.
I najciewszy jest przypadek (zwiazany z owymi 52%)
Najpierw było OK.
potem posypały sie wspomniane "szczypnięcia" i zostały "przyduszone" jako nie 100% wiarygodne.
Potem (z racji ze z innych stron doszły powody do zastanowienia) zanalizowano je ponownie i znowu są OK.
Jak widzimy na wiki (to jest rezultat niezależny - nie A.T.P.)
Nie ważne kto robi badania tylko jak.
A teraz siła matematyki:
Wystarczy badać zwykłych braci!
Matematyka mówi nieubłaganie. Jeśli czynnik wrodzony decydowałby zawsze o ostatecznym ukierunkowaniu to odpowiedni współczynnik powinien wychodzić 50%. A nie 22%.
Dlatego nawet jak komuś nie pasują badania na bliźniakach jednojajowych, a ufa matematyce to ma inne potwierdzenia.

Pozdrawiam

#13
05-10-2012 12:09
 Ocena 4 na 4
Hodża (11172 punktów)Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
>Badania bliźniąt wykazały, że u bliźniąt jednojajowych zgodność
>występowania tej samej orientacji homoseksualnej wynosiła 52%. Gdyby geny decydowały to w powinno
>wyjść 100% zamiast 52%.
>Autorzy owych badań ujęli to tak:
> Because identical twin brothers share 100% of their genes overall, we would expect that
>if one was homosexual, the other would also be homosexual, 100% of the time. Instead, this study
>found that they were both homosexual only 52% of the time.


Nie rozumiem konkluzji. 52% zgodność orientacji seksualnej bliźniaków wobec kilkuprocentowego udziału homoseksualistów w społeczeństwie przecież wyraźnie wskazuje na związek orientacji z genetyką i dowodzić może co najwyżej tego, że pewne niegenetyczne czynniki mogą w istotny sposób zahamować ekspresję tych genów. Przecież ta interpretacja, którą tu cytujesz, jest zupełnie pozbawiona logiki.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#14
05-10-2012 13:12
 Ocena 7 na 7
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
Ja tu chciałem dodać, że Roman poruszył tę sprawę na spotkaniu PSR Wrocław i nikt się z nim nie zgodził. Clarks University, którego badania uważa Roman za "światową opinię", to nie najważniejszy uniwersytet pod dużym wpływem "etyki" chrześcijańskiej. Większość PSR Wrocław zadecydowała o przystąpieniu do Marszu Równości. Osób przeciwnych było około 30%, lecz nie powoływały się one na argumenty Romana, w dużej mierze homofobiczne, ale na strategię celów, nie ujmując homoseksualistom prawa do miejsca na świecie. PSR Wrocław zdecydowanie jest przeciwko homofobii, a większość PSR Wrocław chce czynnie przeciwko niej zaprotestować w imię wartości humanistycznych i oświeceniowych.

#15
05-10-2012 17:24
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)Odp: Ustalenia nauki o homoseksualizmie, a Marsz Równości
W odpowiedzi ekologik
Ekologiku, czy mógłbyś się nie wypowiadać w kwestiach genetyki i dziedziczenia, skoro ewidentnie się na nich nie znasz? Twoje rozumienie tematu wydaje się ograniczać do najprostszych krzyżówek mendlowskich

1 2 3 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365